| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| 2 0 1 2 | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 2036 |
|
2012 - czy slyszeliscie cos na temat tej liczby? Czytalem interpretacje Wielkiego Kalendarza Majów... jak wiadomo uwazali oni go za najwieksze osiagniecie naukowe ich kultury. Jak wiadomo kalendarz ten przedstawial pewne cykle zyciowe, rowniez zawarte w nim byly wszystkie kombinacje lancuchow DNA i RNA czlowieka.. to juz samo w sobie jest zastanawiajace! Tak samo jest zastanawiajace istnienie wielkich ich budowli.. egipskich piramid.. wielkich ksiag. Interpretacja kalendarza zapowiada - przeliczajac na nasz system kalendarzowy - na rok 2012 tzw "przejscie swiata, w kolejny wymiar swiata" (5 wymiar) - wedlug nich. "To co bylo zakopane zostanie odkopane". Podobnie czytalem o przepowiedniach Nostradamusa... i tu kolejne powiazanie do tej sprawy.. rowniez jego przepowiednie polegaly na zauwazeniu pewnych cykli zyciowych. Data nie jest zbyt jasnie okreslona (moze to byc w przedziale 2009-2012)... zdaniem jasnowidza ma nastapic rowniez przjescie ludzi w inny wymiar... nastapi EPOKA PRAWDY. Nostradamus byl bardzo zaglebiony w ewolucje swiadomosci ludzkiej - jak wiadomo! Kolejne powiazanie jest do Biblii: zmarli powstana z grobow.. to nawiazuje do przepowiedni Majów! Kolejnym ciekawym argumentem, ktory laczy to w pewien sposob w calosc jest to, iz na rok 2012 naukowcy spodziewaja sie przelotu wielkiego materotytu... i juz zaczely sie spekulacje czy przypadkiem nie zawadzi o Ziemie... prawdopodobnosc trafienia to: 1/1000 000. Ale nie tym sie przejmuja... Zastanawiaja sie mianowicie: jesli w nas nie trafi.. i przeleci blisko obok naszej planety... czy nie nastapi czasem przemagnetyzowanie biegonow Ziemi!? Strach pomyslec jakie to niesie ze soba konsekwencje. Wydaje mi sie ze temat jest wystarczajaco ciekawy.. zwlaszcza ze wiele faktow z roznych miejsc na Ziemi wiaze to w jakas sensowa calosc. Jestem ciekaw czy posiadacie podobne informacje i rowniez dostrzegacie ta sprawe. Mozliwe ze dowiem sie od Was cos jeszcze wiecej. Pozdrawiam wszystkich i biernie obserwuje Wasze wypowiedzi ma plaszczyznie naukowej jak i religijnej!
|
|
|
BONNIE, mozesz podac jakeis namiary na ta strone??
szukam po necie różnych rzeczy na temat przepowiedni i proroctw... jeli ktors z was miał doczynienia z jakąś ciekawa www na ten temat, to plizz adres!!
nowzuza@tlen.pl
pozdr.
|
|
|
już nie wiem co o tym myśleć bo co oznaczaja te piątki?ponoć wymiary,a co to wymiar?
|
|
|
Mati a czemu ma nie byc jakiegos znaku od Boga?? Przeciez podczas poprzedniego ktoregos tam przebiegunowania Noe dostal taki znak czy to od Boga czy to od jakiej obcej ale przyjaznej nam cywilizacji.
Moze teraz tez jest taki znak ale jest on przed nami ukrywany np. trzecia przepowiednia fatimska .....
|
|
|
Bernard Koziróg
SIEDEM PIECZĘCI APOKALIPSY
Jedną z najbardziej interesujących ksiąg biblijnych jest Apokalipsa, zwana również
Objawieniem św. Jana. Wśród wielu proroctw tam zawartych jedno jest szczególne. Jest
to proroctwo rozdziału 6., które w bardzo plastyczny sposób przepowiada wielkie
odstępstwo w Kościele chrześcijańskim w ciągu wieków. Jan otrzymał widzenie, które
właściwie zaczyna się scenami z Obj. 4,1.2. Prorok ogląda tron Boga w niebie. Następnie
w rozdziale 5. pokazano mu tajemniczy zwój księgi zapieczętowanej siedmioma pieczęciami,
który trzymał Bóg. Jan obserwował sceny, gdy Jezus wziął księgę, aby zerwać kolejno
siedem pieczęci, objawiając zawarte w niej tajemnice. Kolejne pieczęcie ukazują nam
następujące po sobie ery chrześcijaństwa pomiędzy pierwszym a drugim przyjściem
Chrystusa[1].
PIERWSZA PIECZĘĆ
„I widziałem, jak Baranek zdjął pierwszą z siedmiu pieczęci i usłyszałem głos jednej
z czterech postaci, donośny jak grzmot, mówiący: Chodź! I widziałem, a oto biały koń,
ten zaś, który siedział na nim, miał łuk, a dano mu koronę, i wyruszył jako zwycięzca,
aby dalej zwyciężać”[2].
Jeździec na białym koniu przedstawia obraz czystości, entuzjazmu i zwycięstwa w Kościele
apostolskim. Łuk jest symbolem broni zaczepnej. Biały koń i korona są symbolami triumfu.
Często używali ich cesarze rzymscy, podczas zwycięskich uroczystości. Początkowo rozwój
chrześcijaństwa był zdumiewający, tak, że w latach siedemdziesiątych naszej ery ewangelia
dotarła do najdalszych zakątków imperium rzymskiego.
Historycy przypuszczają, że pod koniec I wieku było ponad 5 milionów chrześcijan. W tym
czasie Kościół odznaczał się czystością zasad i życia, gorliwością w głoszeniu ewangelii
i bezkompromisowym oddzieleniem się od złego świata.
Pierwsza pieczęć obejmuje okres od Pięćdziesiątnicy do końca pierwszego stulecia.
DRUGA PIECZĘĆ
„A gdy zdjął drugą pieczęć, usłyszałem, jak druga postać mówiła: Chodź! I wyszedł drugi
koń, barwy ognistej, a temu, który siedział na nim, dano moc zakłócić pokój na ziemi,
tak by mieszkańcy jej zabijali się nawzajem; i dano mu wielki miecz”[3].
W wielu częściach chrześcijańskiego świata ludzie nawróceni z pogan zdobywali kierownicze
urzędy w Kościele i zamiast powstrzymać niszczące wpływy pogaństwa na młode
chrześcijaństwo, sami kierowali potoki nieczystych praktyk i filozofii pogańskiej
do czystego strumienia chrześcijańskiej prawdy. Jak kropla atramentu barwi czystą wodę
w naczyniu, podobnie pogańskie wpływy, w krótkim czasie splamiły gmach chrześcijaństwa:
jego naukę, życie i nabożeństwo.
Wiara w czyściec, oddawanie czci świętym, modlitwa za umarłych, wprowadzenie kultu
obrazów, chrzest przez pokropienie, rzucanie klątwy, modlitwy różańcowe, woda święcona
— to tylko niektóre spośród tych „kropli atramentu, pochodzenia pogańskiego.
„I dano mu wielki miecz”. Przywódcy Kościoła dążyli otwarcie do podporządkowania sobie
władzy świeckiej. Po tzw. nawróceniu się Konstantyna Wielkiego w roku 313 n.e.
chrześcijaństwo stało się religią publiczno-prawną. Zawarto nieświętobliwe układy
między Kościołem a państwem. Kościół ujął w swe ręce „miecz wielki” władzy cywilnej,
aby przy pomocy środków politycznych osiągnąć cele religijne. Od tego też czasu wszczęto
prześladowania tzw. „heretyków”, a inkwizycja stała się głównym narzędziem polityki
Kościoła.
„Dano moc zakłócić pokój ziemi”. Nastał nieunikniony okres konfliktów, kompromisów i
zepsucia. Kościół był rozrywany rywalizacją i zawziętymi walkami, które trwały w
niektórych formach przez wiele pokoleń. Druga pieczęć obejmuje okres od zakończenia
pierwszego wieku do Konstantyna.
TRZECIA PIECZĘĆ
„A gdy zdjął trzecią pieczęć, usłyszałem, jak trzecia postać mówiła: Chodź! I widziałem,
a oto koń kary, ten zaś, który siedział na nim, miał wagę w ręce swojej. I usłyszałem,
jakby głos pośród czterech postaci mówił: Miarka pszenicy za denara i trzy miarki
jęczmienia za denara; a oliwy i wina nie tykaj”[4].
Jeździec na trzecim koniu reprezentuje pogłębienie rozkładu w łonie Kościoła, jaki
postępował szybko od ery Konstantyna do początków supremacji papieskiej w roku 538. W
tym okresie czysta ewangelia została prawie wyparta przez światowość i zabobony. Kościół
w stosunku do zboru apostolskiego zmienił się tak zdecydowanie, że Bóg uznał za słuszne
przedstawić go w kolorze konia czarnego, w przeciwieństwie do białego! Jeździec miał w
ręce wagę. Waga — symbol świeckich interesów, oddaje dokładnie dążenia odpadłego od
Chrystusa Kościoła, który zamiast głosić czystą ewangelię, zaczął zdobywać dobra materialne. Biskupi byli pochłonięci zdobywaniem bogactwa. Wkrótce Kościół stal się najbogatszą instytucją w Europie!
Kościół odstępczy stracił z oczu zupełnie ewangelię Chrystusową, posuwając się do tego,
że zaczął za pieniądze sprzedawać „chleb żywota”! Przez niebiblijne nauki, takie jak
czyściec, msza, spowiedź uszna, ofiarowywano za pieniądze Boże dary łaski i zbawienia.
Waga jest także symbolem sądu i może w tym zestawieniu obrazować dążenia Kościoła do
kontroli nad ludzkimi sumieniami oraz decydowania o ich przeznaczeniu.
„Miarka pszenicy za denara”. Żywność (Słowo Boże — Mat. 4,4) wydzielano dla zgłodniałych
po wygórowanych cenach. „Miarka” stanowiła jedną czwartą wyżywienia dziennego dla
żołnierza. Denar natomiast stanowił całodzienny zarobek.
„Trzy miarki jęczmienia za denara”. W normalnych czasach za denara można było kupić aż
24 miarki jęczmienia. Trzy miarki stanowiły wyznaczoną dzienną porcję dla niewolnika.
Były to czasy szeroko rozpowszechnionych ciemności duchowych i głodu Słowa Bożego. Ludziom
oferowano tanie namiastki w miejsce Chleba Żywota. Przez ciemności te przebija jeszcze
jasny promień nadziei:
„Nie krzywdź oliwy i wina”. Jest to zapewnienie, że mimo największych ciemności duchowych
w czasie odstępstwa obfite Boże błogosławieństwa spływać będą na ziemię, a prawdziwa
religia nigdy nie zostanie przez szatana całkowicie zniszczona. Szatan nie będzie w
stanie powstrzymać mocy Ducha Świętego, przynoszącego oświecenie, ożywienie oraz
pokrzepienie symbolizowane przez „oliwę i wino”. Bóg w czasie największego duchowego
głodu karmił pozostałych swych wiernych świadków czystym Słowem Bożym. Nie wszyscy więc
poszli drogą odstępstwa.
CZWARTA PIECZĘĆ
„A gdy zdjął czwartą pieczęć, usłyszałem głos czwartej postaci, która mówiła: Chodź! I
widziałem, a oto siwy koń (trupio-blady — BG), a temu, który na nim siedział, było na
imię śmierć, a piekło szło za nim; i dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, aby
zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta ziemi”[5].
Jeździec na koniu trupio-bladym jest symbolem pełnego rozkwitu odstępstwa. W tym czasie
panujący nominalny „Kościół Jezusa Chrystusa” stał się narzędziem bezlitosnej tyranii i
prześladowań. Słowo „piekło” (gr. hades), czyli grób — mówi tu o swej mocy. Po raz
pierwszy obraz ten przedstawia triumf szatana nad Kościołem, coś diametralnie przeciwnego
zamierzeniom Ewangelii Bożej. Kościół Jezusa, który został założony celem zwiastowania
Ewangelii Pokoju, stał się machiną poniżenia i śmierci — ohydną karykaturą czasów
apostolskich! Takie zawsze było żniwo spowodowane odłączeniem się od szczerej służby
prawdziwemu Boga. Od dnia, w którym Kain zabił Abla, nieposłuszni i zbuntowani zawsze
szukali usprawiedliwienia przez przywołanie do milczenia tych, którzy swym świętym
życiem protestowali przeciw odstępstwu.
Koń trupio-blady jest dokładnym odbiciem wielkiej niemoralności, jaka rozwinęła się w
okresie supremacji papieskiej. Przez tysiąc lat ziemia Europy wchłonęła krew ponad
50 milionów męczenników. Była to era tzw. świętej inkwizycji.
PIĄTA PIECZĘĆ
„A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i
dla świadectwa, które złożyli. I wołały donośnym głosem: Kiedyż Panie Święty i prawdziwy,
rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi? I dano każdemu z nich
szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni
liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć”[6].
Otwarcie piątej pieczęci pokazuje ofiary jeźdźca czwartego. Są nimi dusze zamęczone na
śmierć, które za życia protestowały przeciwko zepsuciu i rozpasaniu Kościoła
państwowego, zanim doszło do zwycięstwa na rzecz wolności religijnej, przez wielką
reformację. Zginęły ich dziesiątki milionów. Ich krew, podobnie jak krew Abla, woła
o pomstę do Boga[7].
„Pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego”. Słowo „dusza” użyte jest w języku
biblijnym do określenia ludzi i osób. „Ołtarz” to symbol krajów Europy Zachodniej, która
była widownią najpotężniejszej martyrologii w średniowieczu.
„Dokądże Władco Święty”. Protestanci wołali: „Dokądże Panie? Kiedy ukrócisz władzę
prześladowców?” Reformatorzy, którzy ginęli, uchodzili za szermierzy prawdy i wolności
sumienia i wyznania. Ludzie ci byli o wiele bliżej Boga od swych okrutnych prześladowców.
„I dano każdemu z nich białą szatę”. Można to zrozumieć na dwa sposoby:
A. Uznani za sprawiedliwych wobec ludzi. W wyniku reformacji opinia publiczna milionów
ludzi uległa całkowitej zmianie. Reformatorów i protestantów skazano na haniebną śmierć:
ośmieszonych i obciążonych winą jako największych bluźnierców. Dziś patrzymy na nich
jako na mężów Bożych, prawych i czystych — jako na bohaterów wiary.
B. Usprawiedliwieni wobec Boga. Białe szaty w symbolice biblijnej oznaczają sprawiedliwość
Chrystusową. Bóg uznał tych ludzi jako ubranych w doskonałą sprawiedliwość Chrystusową
— przez wiarę. Otrzymali gwarancję zbawienia od samego Boga[8].
SZÓSTA PIECZĘĆ
„I widziałem, gdy zdjął szóstą pieczęć, że powstało trzęsienie ziemi i słońce poczerniało
jak czarny wór, a cały księżyc poczerwieniał jak krew, i gwiazdy niebieskie spadły na
ziemię, podobnie jak drzewo figowe zrzuca figi swoje, gdy wiatr gwałtownie nim
potrząśnie”[9].
Szósta pieczęć otwiera drzwi następnego odcinka historii po okresie przemocy i
prześladowań — zapoczątkowanego przez trzy wielkie, wstrząsające światem wydarzenia
w przyrodzie. Dla dzieci Bożych wydarzenia te stały się niezawodnymi znakami zbliżającego
się powrotu Jezusa w chwale.
a) Wielkie trzęsienie ziemi. Około roku 1790 wygasł ogień straszliwych prześladowań.
„Wielkie trzęsienie ziemi” w owym czasie może dotyczyć tylko Lizbony w dniu 1 listopada
1755 roku. Było to trzęsienie o największej sile i dewastacji, jakie znano na świecie.
Wstrząsy zanotowano na całej półkuli ziemskiej, na obszarze 4 milionów mil kwadratowych.
W samej Lizbonie zginęło w ciągu sześciu minut 60 tysięcy ludzi. Wielu uznało to
katastrofalne wydarzenie za wypełnienie przepowiedzianego znaku czasu.
b) Zaćmienie słońca i księżyca. Po strasznym trzęsieniu ziemi uwaga Jana została
skierowana na słońce, które stało się czarne jak włosiany wór. Wypełnienie tej
przepowiedni nastąpiło w dniu 19 maja 1780 roku, 25 lat po trzęsieniu ziemi w
Lizbonie. Historia nazwała to fenomenalne zjawisko „ciemnym dniem 19 maja”. Takich
„ciemnych dni” nie miało być więcej, Bóg mówi o jednym. Ten niewyjaśniony do dnia
dzisiejszego fenomen natury nie miał nic wspólnego z zaćmieniem słońca. Około godziny
dziesiątej przed południem słońce na niebie zaczęło tracić swój blask. Zwierzęta domowe
i ptaki udały się na spoczynek nocny. Tarcza słoneczna, choć widoczna w odróżnieniu od
zwykłego zachodu słońca, nie dawała żadnego światła. Nad Ameryką Północną panowała tak
gęsta ciemność, że nie można było odczytać w gazetach grubych nagłówków. Tej samej nocy
księżyc był w pełni. Przechodził po wysokim nieboskłonie jak ciemna plama koloru krwi.
c) Spadanie gwiazd. Trzecie fenomenalne zjawisko pojawiło się na niebie 50 lat po
ciemnym dniu, nocą 13 listopada 1833 roku. Wspaniały deszcz gwiaździstych meteorytów,
o różnej sile światła, widoczny był nad znaczną częścią Ameryki Północnej. To
niezapomniane zjawisko, obserwowane przez wielką liczbę ludzi, zostało opisane przez
naocznych świadków. Stwierdzają oni zgodnie, że liczba lecących — jakby wyrzuconych
z jednego źródła — meteorytów szacowana była na około 200 tys. na godzinę. Deszcz
błyszczących brylantów trwał sześć godzin. Leciały w taki sposób, jak napisał Jan:
„Podobnie jak drzewo figowe zrzuca figi swoje, gdy wiatr gwałtowny nim potrząśnie”[10].
Jezus powiedział, że Jego naśladowcy przeżyją długi i wielki ucisk, o czym mówi nam
pieczęć 4 i 5. „Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego
blasku, gwiazdy zaczną padać na ziemię z nieba i moc niebios zostanie wstrząśnięta.
Wówczas ujrzą Syna Człowieczego...”[11]. Uderzające podobieństwo słów Jezusa do wizji
Jana w odniesieniu do czasu XVIII i XIX wieku, zgodnie z wypełnieniem wydarzeń
przepowiedzianych w szóstej pieczęci, świadczy dobitnie o nadejściu czasu końca.
To twierdzenie poparte jest końcowymi tekstami 6 rozdz. Objawienia, które podają,
że po spełnieniu się tych znaków pojawi się z nieba Król królów i Pan panów[12].
SIÓDMA PIECZĘĆ
„A gdy zdjął siódmą pieczęć, nastało w niebie milczenie na około pół godziny”[13].
Otwarcie siódmej pieczęci jest sygnałem do zakończenia historii świata.
„Cisza w niebie”. Odnosi się ona do faktu, kiedy niebo jakiś czas będzie puste. W tym
czasie Chrystus w towarzystwie wszystkich świętych aniołów przyjdzie na naszą ziemię[14].
„Cisza jakby na pół godziny”. Czas proroczy obliczamy według zasady „dzień za rok”.
To pozwala ustalić, że 1/2 godziny trwać będzie ok. 7 dni. Z tego wynika, że od chwili
opuszczenia przez Jezusa i aniołów nieba do powrotu tam ze wszystkimi zbawionymi upłynie
jeden tydzień.
Nadszedł czas, aby postawić sobie pytanie: Gdzie chcemy widzieć siebie w tym wielkim
proroctwie? Żyjemy w ostatniej chwili szóstej pieczęci, tuż przed otwarciem pieczęci
siódmej. Bóg chciałby nas uchronić od niebezpieczeństwa kompromisu z grzechem i
światem. On pragnie napełnić nasze serca świętym ogniem lojalności, który w przeszłości
pozwolił męczennikom zachować wierność aż do śmierci.
Przypisy:
1 W objaśnianiu siedmiu pieczęci nie będziemy się posługiwać ścisłymi datami,
chodzi bowiem o przedstawienie zmieniającego się charakteru Kościoła w
poszczególnych okresach jego historii.
2 Obj. 6,1.2.
3 Obj. 6,3.4.
4 Obj. 6,5.6.
5 Obj. 6,7.8.
6 Obj. 6,9-11.
7 1 Mojż.4,10.
8 Obj. 3,4.5.
9 Obj. 6,12.13.
10 Obj. 6,13.
11 Mat. 24,29-31 (BT); Mar. 13,24-27.
12 Wersety 14-17.
13 Obj. 8,1.
14 Mat. 25,31.
Materiał ukazał się drukiem w książce „Tajemnice i proroctwa Biblii”.
=====================================================================
(c) 2001 Chrześcijański Serwis NADZIEJA.PL
Wszelkie prawa zastrzeżone.
NADZIEJA.PL Sp. z o.o., 1 Maja 39, 05-807 Podkowa Leśna
http://nadzieja.pl, e-mail: redakcja@nadzieja.pl
=====================================================================
|
|
|
I niestety odszedl 2.04.2005 godzina 21.37
MODLCIE SIE za naszego Jana Pawła II
-----------------------------
Teraz Pora na mlodego Papieza
albo ciemnoskorego albo Pawła Rzymianina
wg.przepowiedni
naprawde nie wierze w nie bedzie jak bedzie
ale "Tylko Bog Zna date naszego konca"
-------------
"jezyki- ustana
protoctwa -przemina
jezyki -ustana "
cyfry tez moga nam sie mylic
wiec POZOSTANIE TYLKO MILOSC I NAUKA JEZUSA CHRYSTUSA.
-----------
P.S modlcie sie
|
|
|
jest mi naprawdę smutno, że tak wielu ludzi wierzy w takie brednie, ludzie przetyczajcie kilka podstawowych lektur z dziedziny fizyki, geologii a będziecie zrywac boki czytając teksty o zmianie kierunku obrotu ziemii wokół własnej osi, tworzeniu się gór w przeciągu kilku dni itp.... pozdrawiam
nauka to potęgi klucz.....
|
|
|
Heh tylko ciekawe jak wytlumaczysz wszystkie cuda tymi twoimi prawami fizyki,nie wszystko ma naukowe wytlumaczenie.Kiedys twierdzono ze papierosy sa zdrowe moze teraz ludzie tez sa w bledzie.Pzdr
|
|
|
Nie od dzis wiadomo ze wiele faktow z fizyki i nauki jest przed nami ukrywane . Poczytaj sobie Nexusa to ci sie moze troche oczy otworza i inaczej spojrzysz na fizyke i nauke
|
|
|
Jesli fizyka potrafi tak dobrze opisywac otaczajacy nas swiat, to prosze o fizyczne, naukowe wyjasnienie:
- czym jest grawitacja?
- czym jest przestrzen/czas?
- co za rodzaj energi skupia materie w organizm (jesli to energia)?
Fizyka opiera sie wiekszosci na obserwacji i doswiadczeniach przy uzyciu innych srodkow postrzegania. Opiera sie na matematyce, ktora zosala stworzona, w celu zainstnienia jakosc osrodka odniesienia.
|
|
|
Są historyczne teksty, które mówią, że kiedyś słońce wschodziło na zachodzie, takie zmiany znana czy nieznana historia pamięta kilkakrotnie.
|
|
|
Jak ktos ma księge to niech przesle mistszuidzi@o2.pl
|
|
|
jestem ciekawy czy wysłuchaliście audycji bernatowicza na ten temat, teoria ta zawiera bardzo wiele błedów
abstrahując od zmian aktywności słonecznej, której nie mozna wykluczyc
1. nie można utozsamiac biegunów magnetycznych z geograficznymi to są dwie różne kwestie, jak wiadomo nie pokrywają się one ze sobą ,owszem rewersja biegunów magnetycznych miała miejsce w przeszłości wiele razy, jednak to nie oznacza, że ziemia odwróciła się "do góry nogami" i np. europa była na półkuli południowej.
2. dlaczego ziemia miała by zminic kierunek obrotu wokół własnej osi ??????
to jest absurd
3. zmiana kierunku obrotu ziemi wokół własnej osi dla proroka2012 jest punktem wyjścia dla katastrof jakie miały by nadejśc na ziemi. Skutki tego mają by następujące:
- przesunięcia płyt litosfery o kilka tysięcy kilometrów;
- wielki potop
- epoka lodowa
jeżeli to miało miejsce setki tysięcy razy (cykl 11,5 tys. lat) cała dotyczczasowa wiedza geologiczna musiała by pójśc na śmietnik. Jak wiemy płyty litosfery tworzą się tam gdzie są ryfty a pogrążają sie w płaszczu w strefach subdukcji proces ten jest stosunkowo powolny , prędkośc tego ruchu klika max kilkanaście cm/rok
- wielki potop musiał miec miejsce 11.5 tys lat temu 22 tys itd. nie ma rzadnych geologicznych dowodów na to, wielkie powodzie miały miejsce, jednak miały charakter lokalny (Missoula, Morze Czarne, doliny wielkich rzek)
- najśmieszniejsze jest to, że autor "podpiera się" tym,że geologodzy i paleoklimatolodzy mówią , że epoki lodowe pojawiały sie regularnie co 11,5 tys lat, to jest bzdura co prawda w ciągu ostatniego miliona lat klimat się oziębiał wielokrotnie, na terenie Polski są dowody na wystąpienie ok 8 zlodowaceń.
Jednak te zdarzenia są dalekie od takiej regularności np. Okresy interglacjalne (ciepłe trwają 20 - 30 tys lat) a zlodowacenia kilkadziesiąt do 100 lat. W obrębie zlodowceń mają miejsce także mniejszego rzędu fluktuacje mianowicie
stadiały i interstadiały ) Max ostatniego zlodowacenia miało miejsce ok 20 tys lat temu i poźniej nastapiła generanie tendencja do zanikania lądolodu i tak to lądolód zanikał aż w jakieś 8-9 tys lat temu już nic z niego nie zostało.
Zlodowacenia to bardzo gwałtowne i katastrofalne zjawiska, ale nie w skali dni, tygodni, mięsięcy czy lat lecz setek i tysięcy lat. Nie może byc tak ,że lądolód zapieprza z prędkością setek km na godzine .
|
|
|
teoria zawiera bardzo wiele błedów,
abstrahując od zmian aktywności słonecznej, których nie mozna wykluczyc
1.nie można utozsamiac biegunów magnetycznych z geograficznymi to są dwie różne kwestie, jak wiadomo nie pokrywają się one ze sobą ,owszem rewersja biegunów magnetycznych miała miejsce w przeszłości wiele razy, jednak to nie oznacza, że ziemia odwróciła się "do góry nogami" i np. europa była na półkuli południowej.
2. dlaczego ziemia miała by zminic kierunek obrotu wokół własnej osi ??????
to jest absurd
3. zmiana kierunku obrotu ziemi wokół własnej osi dla proroka2012 jest punktem wyjścia dla katastrof jakie miały miejsce wielokrotnie w przeszłości i mają miec miejsce w 2012 r. Konsekwencje wg Patrika Geryl'a
- przesunięcia płyt litosfery o kilka tysięcy kilometrów;
- wielki potop
- epoka lodowa
jeżeli to wydarzyło się setki tysięcy razy (cykl 11,5 tys. lat) cała dotyczczasowa wiedza geologiczna musiała by pójśc na śmietnik.
-Jak wiemy płyty litosfery tworzą się tam gdzie są ryfty a pogrążają sie w płaszczu w strefach subdukcji proces ten jest stosunkowo powolny , prędkośc tego ruchu klika max kilkanaście cm/rok. Proces ten zachodzi od kiedy ustabilizowała się skorupa ziemska kilka mld lat temu. Następstwem ruchów płyt litosfery jest m in. formowanie sie łańcuchów górskich. wg. geryla góry nie formują sie przez miliony lat, lecz właśnie w wyniku tych katastrofalnych zmian spowodowanych hiperaktywnością Słońca !!!
- wielki potop musiał miec miejsce 11.5 tys lat temu 22 tys itd. nie istnieją dowody geologiczne takie jak osady morskie naniesione przez gigantyczne fale (geryl mówi o falch wysokich na 2-3 km) potwiedzające gigantyczną powódź. Wielkie powodzie miały miejsce w przeszłości, jednak miały one zasięg lokalny (Missoula, Morze Czarne, doliny wielkich rzek)
- najśmieszniejsze jest to, że autor "podpiera się" tym,że geologodzy i paleoklimatolodzy mówią , że epoki lodowe pojawiają sie regularnie co 11,5 tys lat, to jest bzdura co prawda w ciągu ostatniego miliona lat klimat się oziębiał wielokrotnie, na terenie Polski są dowody na wystąpienie ok 8 zlodowaceń. jednak te zdarzenia są dalekie od takiej regularności np. okresy interglacjalne (ciepłe trwają 20 - 30 tys lat) a zlodowacenia kilkadziesiąt do 100 tys. lat. W obrębie zlodowceń mają miejsce także mniejszego rzędu fluktuacje mianowicie stadiały i interstadiały ) Max ostatniego zlodowacenia miało miejsce ok 20 tys lat temu i poźniej utrzymywała się generanie tendencja do zanikania lądolodu i tak to lądolód zanikał aż w jakieś 8-9 tys lat temu już nic z niego nie zostało w .
Zlodowacenia to bardzo gwałtowne i katastrofalne zjawiska, ale nie w skali dni, tygodni, miesięcy czy lat lecz setek i tysięcy lat.
Podsumowując nie ma żadnych dowodów geologicznych na to, że takie zdarzenia miały miejsce. Nie wspominam tu juz nawet o tym jakie miałoby to skutki dla świata roślin i zwierząt co 11,5 tys lat mielibyśmy wielkie wymieranie przy których to z przełomu chocby kredy i paleogenu to pikuś. Przetrwały by tylko bakterie. Fauna i flora nie mogła by sie tak szybko regenerowac.
Należy przyznac patrykowi, że miał ciekawy pomysł na zrobienie kasy,
lecz jeśli chodzi o strone merytoryczną "proroctwa" nie wykazał się "hiperaktywnością" mózgu.
|
|
|
teoria zawiera bardzo wiele błedów,
abstrahując od zmian aktywności słonecznej, których nie mozna wykluczyc
1.nie można utozsamiac biegunów magnetycznych z geograficznymi to są dwie różne kwestie, jak wiadomo nie pokrywają się one ze sobą ,owszem rewersja biegunów magnetycznych miała miejsce w przeszłości wiele razy, jednak to nie oznacza, że ziemia odwróciła się "do góry nogami" i np. europa była na półkuli południowej.
2. dlaczego ziemia miała by zminic kierunek obrotu wokół własnej osi ??????
to jest absurd
3. zmiana kierunku obrotu ziemi wokół własnej osi dla proroka2012 jest punktem wyjścia dla katastrof jakie miały miejsce wielokrotnie w przeszłości i mają miec miejsce w 2012 r. Konsekwencje wg Patrika Geryl'a
- przesunięcia płyt litosfery o kilka tysięcy kilometrów;
- wielki potop
- epoka lodowa
jeżeli to wydarzyło się setki tysięcy razy (cykl 11,5 tys. lat) cała dotyczczasowa wiedza geologiczna musiała by pójśc na śmietnik.
-Jak wiemy płyty litosfery tworzą się tam gdzie są ryfty a pogrążają sie w płaszczu w strefach subdukcji proces ten jest stosunkowo powolny , prędkośc tego ruchu klika max kilkanaście cm/rok. Proces ten zachodzi od kiedy ustabilizowała się skorupa ziemska kilka mld lat temu. Następstwem ruchów płyt litosfery jest m in. formowanie sie łańcuchów górskich. wg. geryla góry nie formują sie przez miliony lat, lecz właśnie w wyniku tych katastrofalnych zmian spowodowanych hiperaktywnością Słońca !!!
- wielki potop musiał miec miejsce 11.5 tys lat temu 22 tys itd. nie istnieją dowody geologiczne takie jak osady morskie naniesione przez gigantyczne fale (geryl mówi o falch wysokich na 2-3 km) potwiedzające gigantyczną powódź. Wielkie powodzie miały miejsce w przeszłości, jednak miały one zasięg lokalny (Missoula, Morze Czarne, doliny wielkich rzek)
- najśmieszniejsze jest to, że autor "podpiera się" tym,że geologodzy i paleoklimatolodzy mówią , że epoki lodowe pojawiają sie regularnie co 11,5 tys lat, to jest bzdura co prawda w ciągu ostatniego miliona lat klimat się oziębiał wielokrotnie, na terenie Polski są dowody na wystąpienie ok 8 zlodowaceń. jednak te zdarzenia są dalekie od takiej regularności np. okresy interglacjalne (ciepłe trwają 20 - 30 tys lat) a zlodowacenia kilkadziesiąt do 100 tys. lat. W obrębie zlodowceń mają miejsce także mniejszego rzędu fluktuacje mianowicie stadiały i interstadiały ) Max ostatniego zlodowacenia miało miejsce ok 20 tys lat temu i poźniej utrzymywała się generanie tendencja do zanikania lądolodu i tak to lądolód zanikał aż w jakieś 8-9 tys lat temu już nic z niego nie zostało w .
Zlodowacenia to bardzo gwałtowne i katastrofalne zjawiska, ale nie w skali dni, tygodni, miesięcy czy lat lecz setek i tysięcy lat.
Podsumowując nie ma żadnych dowodów geologicznych na to, że takie zdarzenia miały miejsce. Nie wspominam tu juz nawet o tym jakie miałoby to skutki dla świata roślin i zwierząt co 11,5 tys lat mielibyśmy wielkie wymieranie przy których to z przełomu chocby kredy i paleogenu to pikuś. Przetrwały by tylko bakterie. Fauna i flora nie mogła by sie tak szybko regenerowac.
Należy przyznac patrykowi, że miał ciekawy pomysł na zrobienie kasy,
lecz jeśli chodzi o strone merytoryczną "proroctwa" nie wykazał się "hiperaktywnością" mózgu.
|
|
|
Cala dotychczasowa wiedza geologiczna juz dawno powinna pojsc na smietnik , ciagle jestesmy faszerowani klamastwami i wszystko sie przed nami utajnia
|
|
|
Proponuje bardziej konstruktywną krytykę ... może jakieś fakty, dowody
nie można wszystkiego negowac podpierając sie "argumentem", że panuje zmowa milczenia. Jeżeli teraz powiem, że jutro będzie wielka katastrofa a jedynym dowodem na potwierdzenie mojej tezy będą nic nie warte "obliczenia"
to mi uwierzycie ???!!!
|
|
|
Dlaczego sa przed nami ukrywane np. fakty odnalezienia szczeatkow ludzi o gigantycznych wzrostach.
Nie mam tutaj zamiaru cytowac calych artykulow ale poczytaj sobie w Nexusach jak sa tlamszone nowe odkrycia w fizyce , a ludzie sa zastraszani. Przyklad - nasz Lagiewka
|
|
|
są na pewno przykłady na to, że ktoś utaja jakieś niewygodne dla siebie informacje, ale nie można stosowac takich uogólnien do wszystkich dziedzin życia i wiedzy, ja na przykład studiuję geologię czwartorzędu , sam wykonywałem przeróżniaste badania w terenie i prosze mi wierzyc, że tak katastrofalne zmiany jakie wg. geryl'a miały miejsce 11,5 tys lat temu zostawiłyby bardzo czytelny ślad w osadach, zwłaszcza, że 11,5 tys lat to mngnienie oka w geologicznym wymiarze czasu. Sugerujesz, że jakieś tajne służby zebrały miliardy ton materiału skalnego bedącego dowodem na hipotezy geryl'a a później sfabrykowały i podłożyły na całej kuli ziemskiej osady świadczące np. wolniejszych(niż te o których mówi geryl) transgresjach lądolodu, dryfie kontynentów itp.
pzdr
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 2036 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |