| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Coś co chcecie pokazać | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307 |
|
Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co?
Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp.
Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie.
Czyńmy dobro! ]:
|
|
|
|||
|
Może istotnie za dużo "ciągnę w dół"
mi to jakoś nie przeszkadza
a przynajmniej wydaje mi się że nie przeszkadza
bo generalnie to jestem "nakręcony" przez Yohannę która zawsze coś z tych moich wrzutek komentowała
i robiła to z małym sensem
Jedną sprawą jest coś zauważyć
a drugą stwierdzić czy nie jest to wrzutka spod fałszywej flagi po to aby urobić czyjąś opinię.
Ostatni zamach w Londynie był śmierdzący.
Zamach na Jarmarku Bożonarodzeniowym to też była jakaś lipa
tyle tylko że Polak zginął.
I o ile komentarz merytoryczny że informacja wydaje się być lipna miałby sens to sprowadzanie tego do totalnej negacji
jak robiła to koleżanka miało już mniejszy sens.
Lubię słuchać tych z Włocławka co prowadzą cykl "musisz to wiedzieć" oni robią dobre dziennikarstwo
starają się naświetlić te strony o których inni się nie zająkną.
Może powinienem przestać wrzucać za dużo tekstów
odnoszących się do Yohanny
tylko link z tytułem jak komuś nie potrzeba nie zagląda
Akurat to co powiedział Gadowski o tej dziewczynie i jakimś frajerze i sukinsynu z Syrii który chciał się zabawić jej kosztem
nie gwarantując jej takiego życia jakie oczekuje Europejka
to akurat inni chcieli zamieść pod dywan.
Po prostu irytuje mnie że ktoś coś twierdzi zupełnie niezgodnego z tym co ja widzę
a potem nie ma komu powiedzieć przyznać się że jednak racja była inna.
Brak odpowiedzialności za słowa.
:)
|
|
|
79277
mam wołowaty sprzęt
co prawda jestem przygotowany do wprowadzenia wtrysku mgły wodnej
i sprawdzenia jak podniesie się zrywność sprzętu
ale od pomysłu do przemysłu daleka droga
właściwie jest wiosna i można się pokusić
o jakieś zbiorniczki z wodą
które mają szansę nie zamarznąć teraz
na razie stanąłem na destylarce do wody
która ma całe 80 wat mocy
akurat na 12 volt bo miałem takie dwie grzałeczki
tak ale wymaga ona czegoś co pilnuje poziomu cieczy (znaczy wody)
podobnie jak generator ultradźwięków też powinien być zasilany przez jakąś prostą automatykę.
Oczywiście destylarka jest z założenia ze trzy razy efektywniejsza od tradycyjnej ale trzeba było by to sprawdzić w "praniu"
Trzeba było by coś "pokleić"
:)
ale zawsze znajdzie się jakieś inne zajęcie i się odkłada.
|
|
|
|||
|
|||
|
|||
|
|||||
|
Masz rację zdrowie najważniejsze.
Czymś sobie wypełniamy życie i mogą to być takie nieudane eksperymenty
natomiast czy ogłaszać w czymś przełom
jeśli będzie z tego kasa to tak jeśli drewniana jesionka to nie.
Czyli masz absolutna rację że ze swojej perspektywy nie jesteś zainteresowany
porażkami
i kolejnymi podejściami do tematu.
Pozdrawiam
|
|
|
A tak z innej beczki,be te czy tamte wynalazki mogły się pojawić tudzież przewidywania mogły zostać dokonane trzeba spróbować aktywować sobie obszar w mózgu odpowiedzialny za te sfere.
Tutaj dla Szanownych kolegów materiał.
Pozdrawiam
Igor
http://www.wieszcz.eu/2017/04/05/nauka-bez-udzialu-swiadomosci/
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Najlepiej robić coś nie robiąc pierwszego błędu
bardzo to wydłuża drogę do jakiegoś zadowalającego finału.
Popsucie dobrego jest prostsze niż przerabianie słabego na lepsze.
:)
pozdrawiam
|
|
|
Głowy nie dam ale to na obrazku zdaje się byc jądrem dymormicznym umiejscowionym w podwzgórzu mózgu.
Obszar ten łączy wyobraźnię z logiką. Reguluje sen i jest silnie zwiazany z szyszynką. To by mogło wyjaśnić fenomen wiedzy o zagadnieniu bez udziału świadomego uczenia.
Myślę ze po części może się wpisywać w teorię pola morfogenicznego spinającego ze sobą wszystkie organizmy a szczególnie te które nadają na podobnych częstotliwościach do naszych.
To taka luźna, naprędce sklecona teoria.
|
|
|
|||
|
Dla mnie chyba też nie.
Po pierwsze nie dymormiczne a dymorficzne :D
A po drugie raczzej nie dymorficzne a nadskrzyżowaniowe :D
Swoją drogą, może centralne COŚ Twojego avatrara, to właśnie TO i wcale nie potrzebujesz całego niepotrzebnego mózgu by przejawiać od czasu do czasu całkiem logiczne i kto wie- może genialne zachowania.
Takie myślenie bez myślenia
Sztuka walki bez walki.
Wyewoulowałeś ;)
Znane są przypadki ludzi funkcjonujących praktycznie bez tego organu. To by oznaczało, że wcale nie jest niezbędny i nie pełni roli naszego głównego komputera a jest zaledwie odbiornikiem.
Z takiego wniosku tez można by ukuć niezłą teorię do wiedzy z pominięciem nauki.
|
|
|
Apropos avatarów...
Jaki wyświetla Wam się mój?
Na jednym kompie mam rosomaka- na drugim kryształ wody.
|
|
|
|||
|
Każdemu kto ma czas i jakieś chęci w wolnym czasie polecam.
Informator Polskiego Towarzystwa Astrologicznego Kwiecień 2017
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||
|
Znów nieprzyjemny temat
szokujący
https://www.youtube.com/watch?v=xGjZ18gEn-A
Ten człowiek twierdzi, że polskie dzieci "idą na organy" do USA!
Jest problem patrzenia na świat
i dostrzegania w nim rzeczy
Niestety na logikę biorąc
i trywializując
DZIECKO to forma "towaru"
czy ktoś chce dziecko zdrowe do wychowania bo nie ma swoich
czy chce wykorzystać
w celach o których nawet nie chcę myśleć
bo akurat absolutnie nie widzę w tym nic śmiesznego.
Jeżeli "państwo"pozbywa się wszelkiej możliwości kontroli nad tym co się z takimi dziećmi dzieje potem
a procedury są podejrzanie uproszczone
to znaczy że ktoś za to bierze pieniądze i los tych dzieci jest nieznany.
Weźmy choćby zauważ ile osób znika w Stanach bez śladu.
Inne podejście do problemu niż kontrola co rzeczywiście dzieje się
z tymi dziećmi to nie naiwność
to przejaw totalnego sukinsyństwa.
Tak trzeba nazwać rzeczy po imieniu.
79277
ja Yohannie nigdy nie ubliżałem
jeżeli to bardzo JĄ tępię za to że nie karze mi dostrzegać takich rzeczy jak ta
I do takiego tępienia jej szkodliwej "propagandy"
mam pełne absolutne prawo.
Rozumiem że masz litościwe serce i pochylasz się nad losem pokrzywdzonych
ja niestety
widzę inną prawidłowość jak masz miękkie serce musisz mieć twardą dupę.
Zadaje pytanie co ja mogę
czy co Ty możesz
zrobić pochylając się nad losem tych dzieci.
Mogę jedynie widzieć prawdę o sprawie i głośno mówić że wygląda to tak a nie inaczej.
I wszyscy o takim wymiarze sprawy wiedzą.
Że gdzieś za sprawą dzieci schowana jest sprawa sporych pieniędzy
i niewłaściwego miejsca gdzie mogą trafiać.
Dlatego też nikt tej sprawy nie tyka bo za takie tykanie to można zacząć wąchać kwiatki od spodu.
Dokładnie taka sama sprawa jest w tym czego Ty nie rozumiesz w nauce
że za zrobienie czegoś mocno tańszego
psującego komuś interes to bankowo możesz mieć wizytę seryjnego samoójcy
a pytając się publicznie o to jak zrobić to co Tobie się nie udało
jesteś tylko pytającym czy rozum to sprzedają na metry czy litry.
Czy w powtarzaniu uparcie tego ze Lucjanowi wpadło całkiem sporo do kosza do śmieci to ja muszę coś Tobie dodatkowo tłumaczyć.
Ubliżasz wszystkim naokoło a sam powinieneś uderzyć się w pierś
że zasłużyłeś na to że wszyscy się od Ciebie odsuwają
bo to nie jest kwestia wygarnięcia prawdy żeby komuś dowalić
tylko problem tak kogoś wesprzeć i zmotywować aby osiągnął to co wypadałoby i chciałby osiągnąć.
Oczywiście że olewam Twoje odzywki bo na porządku dziennym miałem w domu ze jak ktoś komuś nagadał to sam czuł się był ponad to "wywyższony"
a tylko trzeba było potem za nim chodzić i "sprzątać"
doprowadzić wszystko do końca tak jak trzeba.
To nie jest to że jak wszystkim nawtykasz bo masz szczere dobre chęci aby coś było DOBRZE to będzie dobrze.
To trzeba ciężkiej pracy i przebijania się przez rzeczy codzienne
które częściej nie wychodzą jak wychodzą ale chcesz aby umieć je zrobić tak aby Ciebie satysfakcjonowały.
Zbyt ambitnych rzeczy oczywiście nie należy sobie brać na głowę.
Oczywiście że nie należy się epatować tym losem dzieci
tylko wiedzieć że taki może być
tylko wtedy możemy robić skuteczne działania dotyczące całości a nie pojedynczego dziecka.
pozdrawiam
|
|
|
https://www.youtube.com/watch?v=YYE9G_SDtbU
Sekrety zdrowia, szczepienia, jod i Witamina C, czyli Wiosna Zdrowia Jerzego Zięby
Paulina Magdalena Moskalik
mógłbym się czepiać Pauliny że chce czasem przy okazji trzepać kasę
ale wymiar jej działalności przy okazji ze sama chce zarobić jest pozytywny bo chce sprzedać coś na czym może inny skorzystać.
Dobrze podkreśla fakt że zbieranie pieniędzy na leczenie "jednego" chorego dziecka jest napędzeniem komuś kasy
a trzeba szukać czegoś co przywróci zdrowie wielu w dostępny sensowny sposób.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |