Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

Według Osho Boga nigdzie nie trzeba szukać. Jest cały czas w Tobie i czeka aż przestaniesz mu "przeszkadzać" swoim poszukiwaniem go. Czas jest tu bez znaczenia, masz go nieskończenie wiele.

Liszaj:
Według Osho Boga nigdzie nie trzeba szukać.
Nie tylko wg Osho - on przekazuje ogólnie znane prawdy - znane tym, którzy trochę myślą, zastanawiają się, czują... :)
Ocelot:
natura, zycie jest takie proste, sory ......ja nie mówie o tym zyciu na tej ziemi tu to nie realne mówie o swoim zyciu które sobie stworzyłem, ale kazdy z nas moze w nim zyc.......
To rzeczywiście jest proste, tylko ludzie sobie życie komplikują, bo sami nie myślą, tylko wierzą w jakieś dogmaty i starają się być w zgodzie z nimi - wtedy to dopiero się miotają, szarpią i starają się to jakoś z życiem pogodzić, coś z tego zrozumieć, ale to specjalnie jest takie zagmatwane, niespójne, samo sobie przeczy, by człowiek się w tym babrał i miał problem do końca życia :) A wystarczy to po prostu zostawić (niech spoczywa w pokoju) i zająć się... życiem :) "Sam Bóg nigdy nie pragnął własnego czczenia. Wręcz odwrotnie, uczył poprzez innych, że to On chce czcić efekty własnej pracy, że najważniejszym zadaniem człowieka jest nie oddawanie się patosowi religijnemu, lecz poszukiwanie samego siebie, swoich związków z przyrodą i drugim człowiekiem. Właśnie to nazywa się poszukiwaniem Boga, czyli siebie. Interpretacja w duchu materializmu duchowego jest zaprzeczeniem nauk Jezusa. Bóg nie jest żadnym wyższym urzędnikiem, o którego łaskę trzeba zabiegać. On stara się o nas i to jest najpiękniejsze. I to wystarczy. Lepiej zająć się sobą, niż skazanymi na porażkę próbami poznania Zakresu Jego Wielkości. Kwestia integralności z Bogiem nie istnieje, gdyż jesteśmy jego częścią, nigdy nie porzuconą. Rozpatrywanie tego w kontekście jakiejkolwiek tradycji religijnej jest dla was stratą czasu. Przynosi jednak sporo zysków stanowi kapłańskiemu. Tymczasem Jezus uczył, że człowiek sam dla siebie jest najwyższym kapłanem. Nadszedł czas, by nareszcie obudziło się to, co zatruli nasi poprzednicy, przedstawiający się za mędrców. Człowiek, tracąc własną ważność, traci z oczu ideę Boga."

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Mimo nieprawości, którymi wszystkie religie z upodobaniem oczerniają Boga, ludzie nie mogą zdobyć się na oskarżenie go o niesprawiedliwość. Lękają się, by prawda nie obraziła go podobnie jak tyranów tego świata i by to nie powiększyło brzemienia złośliwości i tyranii, którymi Bóg ich przygniata. Słuchają więc swoich księży, którzy opowiadają, że ich Bóg jest czułym ojcem, sprawiedliwym monarchą, który troszczy się na tym świecie jedynie o zapewnienie sobie miłości, posłuszeństwa i szacunku swoich poddanych. Jeśli zaś zostawia im swobodę postępowania, to podobno po to jedynie, by mogli sobie zasłużyć na jego względy i zdobyć szczęście wieczne, które im się od niego bynajmniej nie należy. Po czym jednak mają ludzie poznać miłość ojca, który większość swoich dzieci obdarzył życiem po to jedynie, by wiedli na tej ziemi żywot trudny, niespokojny i pełen goryczy? Czyż może być dar bardziej zgubny od owej rzekomej wolności, której ludzie mogą nadużywać ściągając na siebie w ten sposób wieczyste nieszczęścia? http://smn.klm.net.pl/Meslier-Jean-Testament.rtf

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.youtube.com/watch?v=O1anQVrHFb4

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Katoliku przypominam Ci, ze Watykan jest w niemieckich rekach i dlatego oplatki komunijne i bozonarodzeniowe moga byc zatrute. Od kiedy oplatki na Boze Narodzenie pokazaly sie w supermarketach, to znaczy, ze jakas firma zajmuje sie ich pieczeniem i rozprowadzaniem. Parafie w Polsce piekly kiedys oplatki same dla swoich wiernych i zawsze byly one darmowe lub - co laska. Jak w mojej parafii zmarl ksiadz, ktory sie tym zajmowal, to nastepnemu ksiedzu juz oplatkow piec nie wolno. Oplatki sa teraz dostarczane do kosciolow i do supermarketow.

Ano pewnie. Do wody święconej dodają wirusa HIV, a kartki modlitewne posypują wąglikiem. http://movieclips.com/watch/best-men-1997/the-priest-assassin/

Wrona:
Katoliku przypominam Ci, ze Watykan jest w niemieckich rekach i dlatego oplatki komunijne i bozonarodzeniowe moga byc zatrute.
To już przestaje być śmieszne. Jesteś bardzo chora. Dlaczego się nie leczysz?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Islam powinien stać się religią całej Europy" http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Islam-powinien-stac-sie-religia-calej-Europy,wid,12614119,wiadomosc.html
tekst:
Przywódca Libii Muammar Kadafi powiedział w Rzymie, że "islam powinien stać się religią całej Europy". Kadafi, przebywający w Wiecznym Mieście z okazji drugiej rocznicy podpisania włosko-libijskiego układu o przyjaźni, poprowadził wykład na temat islamu. Wykładu słuchało w niedzielę 500 młodych Włoszek, zgromadzonych w Akademii Libijskiej. Podobnie jak przy okazji takiego samego spotkania przed rokiem we włoskiej stolicy, kobiety zwerbowała na nie agencja hostess. Nie wpuszczono natomiast dziennikarzy, którzy jego przebieg znają jedynie z relacji niektórych uczestniczek. Wszystkie otrzymały od libijskiego lidera egzemplarze Koranu.
w polsce raczej nie przejdzie :-))))) kolejna tłusta d... do wykarmienia lecz tym razem bardziej konserwatywna

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Kadafi czyli prawidlowo Qaddafi lub Gaddafi ujrodzil sie w 1942 roku. Jest synem Alberta Pertz. Obalil krola Libii, a teraz jest prezydentem Unii Afrykanskiej. Militarnie i pewnie nie tylko szkolony byl w W. Brytanii. Nic dziwnego, z korona brytyjska laczy go pewnie linia niemiecka wiec ma donosny i proroczy glos na swiecie.

http://blogs.suntimes.com/shinyobjects/PopeCondoms.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Mlodziez-protestuje-Wolna-szkola-religia-do-kosciola,wid,12625307,wiadomosc.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ja religie w szkole mialam tylko do drugiej klasy szkoly podstawowej. W 1960 roku religia zostala przeniesiona do kosciola. Patrzac z perspektywy czasu, to jestem bardzo zadowolona, ze tak wtedy sie stalo. Nie panowala wtedy w Polsce dewocja religijna. Nie bylo nawet w rodzinie rozmow o religii. Zwiazek z kosciolem byl absolutnie dobrowolny i bardzo osobisty. Naprawde bylo tyle tematow do rozmowy, ze religia stanowila tylko tło do uroczystosci rodzinnych. Wiare kazdy przezywal sobie sam ze soba. Koscioly byly pelne ludzi na wszystkich mszach w niedziele. Byla prasa koscielna, ale o religii nie rozmawialo sie towarzysko. Religia byla bardzo intymnym zakatkiem swiadomosci. Szacunek dla tej intymnosci byl olbrzymi. Nikt nikomu w tym wzgledzie nie naruszal miru. Dobrze nam z tym bylo. Dlatego do dzisiaj mam duzy szacunek dla chrzescijanskiej religii i dla pokolenia moich dziadkow, ojcow oraz moich rowiesnikow. Jak juz wyjechalam z Polski w 1981 roku, to w Polsce zapanowal jakis amok na tle religii, ktory panuje do dzisiaj, a ja zupelnie go nie rozumie !!!

Co do samej treści wypowiedzi, widzę że i Wrona czasami potrafi napisać coś z sensem, może by tak trzymać się tego nieco bardziej zdroworozsądkowego kierunku i nie doszukiwać się we wszystkim działalności HAARP'a, a inni traktowali by Cię jak rozmówcę. A nie po macoszemu tak jak to tej pory, co Gosiu? :-) Hmm, to może być ciężka przeprawa i szczerze mówiąc, wątpię by coś w tej kwestii się zmieniło. Miejmy nadzieję że lewica jeszcze trochę po naciska odpowiednie instytucje, by media tak szybko nie zapomniały o tym. Jeżeli miałbym wybierać to rzeczywiście wolałbym by już dawno przeniesiono religię do placówek przykościelnych. Nie widzę sensu ponownego rozpisywania się dlaczego tak uważam, dawniej wiele się nt. temat udzielałem. Działalność KrK jest moim zdaniem szkodliwa, negatywnie wpływa na rozwój młodych ludzi, mówiąc w dużym skrócie. Zbyszek rozpisywał się na ten i inne tematy, wskazując na negatywne czynniki związane z rozwojem młodych ludzi. Wiele nt. temat sam się wypowiadałem w przeszłości i przebrnąłem przez ładny kawałek literatury z wielu dziedzin, dlatego też dodawanie swoich pięciu groszy w szerszym kontekście, jest już dla mnie zbyteczne. Nie pozjadałem jeszcze wszystkich rozumów, ale nie interesuje się już różnymi pozycjami, tak jak kiedyś. Po prostu coraz mniej rzeczy jest dla mnie nowych, nie stanowią już czegoś o czym bym nie wiedział. Hmm, mieszkam na tzw. "kaszubach" i tu związki z kościołem są, jak przypuszczam podobnie silne jak u górali. Kiedy jeszcze zaszczycałem swoją osobą placówki oświaty, reakcje moich rówieśników były różne. Jedni otwarcie narzekali, inni twierdzili że to ich wybór (pomimo że wymuszony), a większość miała posępne grobowe miny kiedy zadawałem im to pytanie wprost. Tak jakby sami nie wiedzieli co właściwie mają ze sobą zrobić, więc wszystko im jedno. W rzadkich przypadkach, choć zdarzało się, niektóry reagowali agresją, tak jakby już na dzień dobry czuli się urażeni wypytaniem o wolność wyboru, choć uwidaczniało to ich poczucie niższości. Cechą wspólną jaka dotyczyła wszystkich to bezdyskusyjne przymuszenie do uczestniczenia w życiu kościelnych spektakli. Nie dotyczyło to mnie bo jako jeden z niewielu miałem wybór. W zespole szkół liczącym sobie 1000 uczniów, dopiero w szkole średniej poznałem kolegę, który podobnie jak ja z własnego wyboru, błąkał się czasem ze mną po korytarzach w czasie religii. Nastoletni kolędnicy i ministranci szwendają się po nocach pijani, czasem naćpani. Nie odbiegając niczym w tym, co robi dziś część młodzieży. Mógłbym tu jeszcze przytoczyć parę innych, ciekawych lokalnych anegdot, dot. osób związanych z kościołem, które same wołają o pomstę do nieba. Jednak tym razem sobie odpuszczę. Tak to wygląda w mniejszych miejscowościach. Z tego co wiem na lekcjach etyki nie kładzie się takiego nacisku na odtwórcze zapamiętywanie określonych informacji, ale na bardziej swobodny tok nauczania, własną analizę określonych treści i poddawania ich dyskusji. Aktywne uczestniczenie z własnego wyboru jest jedyną formą aktywności jaka powinna mieć miejsce. Ocenianie za odtwórcze przekopiowywanie zapamiętanych informacji, jest godne pożałowania. Jak wykazują badania, wielu młodych ludzi w Polsce, pomimo dobrych wyników nie jest w stanie spożytkować zdobytej wiedzy praktycznie, bo system edukacji tego nie wymaga. Do tego represyjne dostosowywanie się na każdym kroku, już od dziecka, do potrzeb społeczeństwa przez rodzinę, szkoły, kościół, wojsko i miejsca pracy. Do tego wadliwy system ekonomiczny który jest niesprawny i niewydajny i którego funkcjonowanie można na określony czas przedłużyć, poprzez wpompowanie do niego ogromnych środków finansowych. Pomimo że stale traci na wydajności. Sadzę że lepiej by ten system jako całość, rozpadł się i zginął śmiercią naturalną, a ludzie błąkali przez jakiś czas, bez przycinania do określonego rozmiaru przez różne instytucje. Dopiero wtedy mogło by to dać im do myślenia, że może trzeba by coś zmienić i skoncentrować się na tym co naprawdę służyło by mnie i innym, przy jednoczesnym odrzuceniu dotychczasowych autorytetów.

http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Napieralski-Religie-zamienic-na-informatyke

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jestem za. Rozwijać kreatywność i intelekt zamiast prania mózgu i zaszczepiania poczucia winy.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

to dwie strony monety jedna jest za bo faktycznie lapek maluchowi by się przydał( może książki w pdf, aplikacje i pomoce zamiast tony kosztownych książek) - dodał bym dla każdego miskę zupy- dziś jest dla najbiedniejszych z chorym wylicznikiem ok 500 zł na głowę a z własnej kieszeni zafundować obiad średnio smaczny a czasem i nie gdzie dziecko często nie chce go jeść gdy ma smaczniejsze kanapki ( myślę że to trzeba poprawić ) to kwota blisko 3000 zł rocznie- przynajmniej tam gdzie chodzą moje maluchy dla jednej osoby a z tą religią.... za moich czasów ksiądz urządzał łapanki i odbywały się lekcje w jakiejś starej nieogrzewanej kaplicy gdzie zimą było na prawdę nie ciekawie- każdy kościół będzie identycznie zimny. Jeśli im zależy na tych lekcjach- niech by były w szkole jako ostatnia nie obowiązkowa i nieoceniana w świadectwie lekcja dla chętnych- oczywiście bez sponsoringu ze strony budżetu państwa alternatywa musi istnieć- by człowiek miał możliwość wyboru- inaczej następuje spuszczenie ze smyczy i nie do przewidzenia odruch często fanatyczny wtedy będzie wilk syty i owca cała ciekawe wypowiedzi pod artykułem- właśnie od fanatyzmu po skrajnie obrzydzonych- ani jedno ani drugie słusznym nie jest wychowanie młodych bez religii w pewnym momencie ich poszukiwań pchnie ich w inne udziwnienia- kompletnie postępujący brak rozwoju duchowego spowoduje chęć uczestniczenia w ruchach sekciarskich albo nawet odłamów islamu po ruchy czysto satanistyczne na początek z wywoływaniem duchów itd itp... takie eksperymenty na młodych ludziach raczej są nie do pomyślenia czasem chodzi po prostu o mniejsze zło informatyka zamiast religii- ok ale co w miejsce religii w głowę dzieciaka- kk zastosował świetny korek na lata- potem każdy i tak trzeźwieje bo nikt fanatyzmu już dziś nie kultywuje to jakaś wyborcza kiełbasa napieralskiego

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://finanse.wp.pl/kat,104132,title,Kosciol-ma-sponsora-a-podatnicy-podwyzke-VAT,wid,12610713,wiadomosc.html Bardzo profesjonalne podejście do tematu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Kosciol ma teraz prelegentow w sutannach z Anglii, to trzeba o nich dbac. Za PRL-u kosciol w Polsce nie mal zadnych dotacji rzadowych, bo rzdzili nim Polacy.

zbyszek123:
informatyka zamiast religii- ok ale co w miejsce religii w głowę dzieciaka
Niech będzie ta jakaś tam etyka (choć to zdaje się być naturalne u zdrowego i świadomego otoczenia człowieka), do tego filozofia i religioznawstwo. Niech człowiek wie, z jakim przekrojem na Ziemi ma do czynienia. Zawsze może sobie wybrać własną drogę.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

skłonny jestem i nie kwestionować etyki choć przydało by się tam takiej mieszanki wybuchowej wtoczyć z zakresu religioznawstwa sekciarstwa rozwoju duchowego i zagrożeń tych niewidocznych gołym okiem jak również problemów z którymi każdy się spotka od strony statystyk i kuchni czyli jak przeciwdziałać w wieku młodocianym od zachowań falowych, pierwszych rozczarowań i myśli natrętnych szczególnie samobójczych, problemów domowych i natury człowieka który jak nie rozumie siebie obwinia, przez pierwsze rozterki miłosne po problemy natury życia rodzinnego, życia i śmierci starzenia i wszelkiego ble ble z którym budzimy się na nowo każdego dnia i nie mamy pojęcia co za cholerstwo męczy nas i naszą jaźń dziś znowu i co jeszcze ... :-))))) pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.