Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Międzynarodowy spisek
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 854
Poprzednia strona | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | .. | 42 | 43 | Następna strona

Witam wszystkich tutaj zgromadzonych chciałbym poruszyć ,,nowy'' temat odnośnie międzynarodowego spisku który owiany jest tajemnicami wielu dziedzin ,np. ufo, terroryzm, 11 września, grupy Bilderberg (prawdopodobny rząd cienia), zniewolenia ludzi i utworzeniu nowego porządku świata. Czytałem posty na waszym forum i myślę ze nie podejdziecie do tematu sceptycznie bo kilka z tych wątków było już poruszanych na tej stronce. Spróbuje z czasem rozwinąc ten temat :). I jestem bardzo ciekaw waszych wypowiedzi w tej kwestii?? Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich :D

http://monitorpolski.wordpress.com/2012/01/02/benjamin-fulford-czeka-nas-wielka-zabawa-pod-koneic-2012/

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Trzeba tylko zaznaczyc, ze Banki Rothschilda maja nalozony przez Korone Brytyjska Zarzad Komisaryczny od 2006 roku.

Rozrasta się baza lotnicza koło granicy z Iranem. Przewiduje się też nowe sankcje. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rozrasta-sie-baza-lotnicza-kolo-granicy-iranem-przewiduje-sie-tez-nowe-sankcje

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Izrael i USA szykują się do agresji na Iran http://wolnemedia.net/polityka/izrael-i-usa-szykuja-sie-do-agresji-na-iran/

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Jak zwykle chodzi o ropę i o giełdę, na której transakcje miałyby się odbywać w euro. A jeśli nawet Iran dąży do wyprodukowania broni jądrowej, to nie ma się czemu dziwić - byłoby to zabezpieczenie (na zasadzie zimnej wojny) przed bandyckim napadem Izraela, czy USA. Coś mi się wydaje, że USA szykują się do "ostatecznej rozpierduchy", czyli III wojny światowej, bo tym to się może skończyć. Mielibyśmy wtedy kolejną cegiełkę do "końca świata" pod koniec tego roku! Chyba tylko jakiś globalny kataklizm może nas przed tym uchronić.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Zawsze jest jakiś biznes pokój jest biznes bo wypracowujemy dobra wojna też biznes bo je niszczymy. Wzięcie wszystkich za mordkę to tyż biznes. Problem polega na tym żeby się kręciło. Najlepiej się kreci jak wszystkim się wydaje że jest to, robią to w ramach ich wolności.

dziwne bo i jackowski o podobnych rzeczach wspomina ponadto zastanawiają kawałki o 3 dniach ciemności to w zw z 2012 i czymś niezdrowym w powietrzu w wydaniu jackowskiego jakaś misytyczka niedawno publikowana na łamach typu interia/wp/onet nawiązywała też do 3 dni ciemności i że ludzie będą w domach siedzieć a kto wyjdzie może żywy nie wrócić że zginą wszyscy zli tylko ujęte wszystko pod kątem wiary i to katolickiej jak się poskłada elementy to pasuje albo do
wendol:
Chyba tylko jakiś globalny kataklizm może nas przed tym uchronić
wybuchu mega wulkanu i chodziło by o mega ilości pyłu lub
Obserwer2:
wojna też biznes bo je niszczymy
do tego że coś pujdzie zle i będzie mega konflikt nuklearny, bo zdaje się to ostatni rok na takie jazdy i tu sytuacja nawiązywała by do opadów radioaktywnych czy tak czy tak minimalne zapasy wychodzi trzeba poczynić i zakupić sprzęt ochrony chemicznej- z demobilu to kilkadziesiąt zł za ładne op i maski plus woda żywność- minimum kilkaset zł, ,może wyjsć że człowiek mimo choćby i silnej woli nie wykreuje pokoju na świecie a banda idiotów górą, ale miejmy nadzieje że to już ostatni czas głupoty pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
i będzie mega konflikt nuklearny
biznes jest na łupieniu nie na bezmyślnym niszczeniu do cna i tak koniec konica płacą wszyscy oprócz tych co wszczęli i zarobili na konflikcie.

nie twierdze nicze że biznes nie może na tym polegać obawa tyczy tego czy wśród rosnących potęg i fanatyzmów nie wymknie się wszystko spod kontroli czy w momencie wystrzelenia jednej głowicy nie pójdzie schemat reakcji łańcuchowej wśród głów mających dostęp palcem do odpowiedniego guzika potem ewakułacja do schronu- sama możliwość takiej ewakułacji i postępujące życie w/g wartości materialnych kosztem strony duchowej uniemożliwia 100% pewności dla nas maluczkich że do takiej sytuacji wśród kogoś przypertego do muru nie dojdzie, skoro będzie ta osoba de facto bezpieczna i bezkarna co się dzieje np. z iranem- jest kupa determinacji jednej strony w celu wykonania powiedziałbym napadu a drugiej strony czującej coraz silniejszą ręke zbliżającą się do gardła by nie doszło do tego - przecież syria iran... to tylko elementy po drodze tej ręki scenariusz może być naprawdę różny, a ŚWIETNE plany już tylko czekają na realizacje zaadoptowałem to tylko częściowo kojarząc z przepowiedniami- i nie można wykluczyc na 100% ani tego ani wybuchu jakiegoś superwulkanu- tych też troszeczkę mamy, kiedyś myślałem również o wejściu w kosmiczną chmure gdzie jej gęstość mogła by uniemożliwić dotarcie do ziemi światła a skład chemiczny może być grozny dla życie gdzie może przecież dojść do dyfuzji cząstek i skażeń, jakiś czas temu i to zostało potwierdzone przez sondę voyager i w jakiejś formie przekazane oczywiście można patrzeć na takie elementy w formie ciekawostki i twierdzić że skoro do tej pory nic się nie stało to będzie tak i dalej ale można również patrzeć przez pryzmat zagrożeń i tu zawsze może być ten pierwszy raz, na co nie jesteśmy przecież przygotowani

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Problem polega na tym że przyszłość jest jakoś zdeterminowana aczkolwiek nie jest zapisane, że wszystko co się wydaje czy chcemy aby zaistniało to zaistnieje. Ktoś orientuje się w tym tak mniej więcej, stąd naginanie przyszłości modlitwami czy ofiarami często krwawymi. Co ma być to będzie nam "małym" tego świata niewiele do tego bo niewiele zmienimy. A to po co się denerwować. Możemy się zastanawiać dlaczego światła trzy dni nie będzie ale nic nie zrobimy.

Wracając jeszcze do oficjalnego pretekstu napaści na Iran, czyli do kwestii broni nuklearnej... Żaden kraj nie napadnie drugiego, dysponującego bronią jądrową. Broń jądrowa to zabezpieczenie, jak w czasach zimnej wojny - wtedy nieraz sytuacja międzynarodowa między USA, a Związkiem Radzieckim (w strefach ich wpływów) była bardzo napięta, a do wojny jądrowej nie doszło. Wojna jądrowa to samobójstwo dla obu stron (kontrataki). W przypadku państw leżących po sąsiedzku, jak Iran i Izrael, dochodzi dodatkowo ryzyko dostania "rykoszetem" (opad promieniotwórczy), więc w tym przypadku, gdyby nawet jeden kraj nie posiadał broni jądrowej, to drugi nie zaatakuje za jej pomocą. Gadanie Izraela, że obawia się uzyskania broni jądrowej przez Iran, to tłumaczenie dla idiotów (i pomyśleć, że pod tym pretekstem Iran zostanie zaatakowany). Irańska broń jądrowa byłaby zabezpieczeniem przed agresją Izraela i USA (dobrze wiemy, o jakie interesy tu chodzi), a nie narzędziem ofensywnym (kto kogo tu chce napaść?). W razie czego Iran mógłby "popełnić samobójstwo" (lub tym grozić) i użyć broni jądrowej niszcząc Izrael. Reasumując: Iran posiadając broń jądrową byłby "nietykalny" i do tego właśnie nie mogą dopuścić USA, bo jest kolejnym po Iraku łakomym kąskiem. W tym roku nie obawiam się końca świata polegającego na użyciu broni jądrowej (ludzie są głupi, ale nie aż tak :)), a tzw. "trzy dni ciemności" (mniej więcej) raczej będą, bo widziałem to nieraz w moich wizjach (zanim jeszcze usłyszałem o tym z innych źródeł), ale będzie to związane z przejściem Ziemi do "innego wymiaru" - na pewno da to ludziom do myślenia i nastąpią ogromne zmiany w mentalności - wszystko ulegnie przewartościowaniu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Iran ma bardzo duzo ropy, ktora sprzedaje komu chce. Malo ludzi zdaje sobie z tego sprawe, ze wszelkie zloza beda kiedys musialy byc w jednym reku, bo inaczej ludzie ta resztke rograbia przetwarzajac na pierdoly. Zloz mineralnych jest ograniczona ilosc i jak teraz sie nad tym nie zapanuje, to chcial nie chcial zycie na Ziemi wroci wszedzie do kamienia lupanego. Iran musi zrozumiec, ze mineraly musza byc pod kontrola "swiadomosci". Chiny nie przypadkowo chca bronic Iranu do ostatniej kropli krwi. Chiny bez iranskiej ropy sa nikim. Beda musialy wrocic do produkcji jedwabiu i porcelany. Tak naprawde, to to jest ich prawdziwy poziom wlasnego rozwoju !!!

Wrona:
Chiny bez iranskiej ropy sa nikim
pamiętam troszke to inaczej papier, proch , rakiety ale niechaj Ci i tak bedzie :-)
Wrona:
Iran musi zrozumiec, ze mineraly musza byc pod kontrola "swiadomosci"
polska musi zrozumieć że miedz i łupki muszą być pod kontrolą australia musi zrozumieć że kangury muszą być pod kontrolą.... świat się zmienia i warto czasem otrząsnąć wapno na zewnątrz nic nam do tego co sie w iranie dzieje, zupełnie nic, to ich ropa, nie mają długów jak my, rozwijają się nie mają odsetek od kredytów wierzą w co chcą choć co nie którzy w śmieszną demokracje- ale warto popatrzeć choćby w polsce po komentarzach pod artykułami jak się cieszymy z żydodemokracji nikomu nieubliżając chodzi o stan- popatrzeć na zegar na nowym świecie- trzeba być paranoikiem optymizmu i spokoju by sądzić że się to wszystko- POKOJOWO I PIKNIE ułoży różnica jest tylko taka że u nas sprawy niezadowolenia społecznego u tych co mogą załatwia się inaczej, ludzie spadają mają wypadki samochodowe, wieszają się media ich ośmieszają lub bagatelizują- tam deczko represji- na szali u P Boga prawdopodobnie jednakowo waży więc nie oszukujmy się że złapaliśmy kogoś za jajka bo raczej jak wieczne sierotki nie oparliśmy się kolejnemu nowemu grabicielowi polski i polskich usług darmo wyrabianych a w końcowym akcie i tak braknie i trzeba pare cyferek do długu dopisać pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Dyskusja : Kryzys demokracji - kryzys elit http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=28609

http://losyziemi.pl/jednostki-marynarki-wojennej-usa-rosji-francji-i-wielkiej-brytanii-plyna-na-bliski-wschod/

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Niemieccy naukowcy pozywają rząd w sprawie chemtrails: http://www.youtube.com/watch?v=mhZcXd74SVs&feature=player_embedded

http://www.elondyn.co.uk/newsy,wpis,14101 Dyktatura supermarketów Radosław Zapałowski ostatnia aktualizacja: 2012/01/20 16:55 W kryzysie brytyjskie sieci handlowe rosną w siłę. Oferując tanie produkty starają się nie drażnić nerwowych konsumentów. Jednak za spokój brytyjskich portfeli płaci ktoś inny gdyż nawet tanie zakupy mają swoją cenę. I to całkiem wysoką. Brytyjska gospodarka wciąż przeżywa okres stagnacji. Według National Institute of Economics i Social Research gospodarcze wskaźniki UK osiągną swój poziom z 2008 roku dopiero za dwa lata. Oznacza to, że obecny kryzys na Wyspach jest najdłuższy od niemal 100 lat. Rośnie bezrobocie, a w wyniku cięć budżetowych uderzających także w system socjalny perspektywy dla osób plasujących się na najniższym stopniu drabiny społecznej stają się coraz bardziej dramatyczne. Wyspiarze mocno zaciskają pasa licząc każdego pensa w portfelu. Mimo to okres świąteczny był czasem żniw dla największych brytyjskich sieci handlowych. Według British Retail Consortium odnotowano 4 procentowy wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym. Supermarkety stale oferują promocje, ceny nabiału i mięs praktycznie stoją w miejscu, a za sezonowe owoce i warzywa konsumenci płacą niemal tyle samo co w zeszłym roku. Wszystko to po to, aby nie drażnić, nie wystraszyć a zwłaszcza nie zniechęcić zmęczonego kryzysem i niespokojnego o swoją przyszłość klienta. Jednak krwawa wojna cenowa jak każdy konflikt ma swoje ofiary. To producenci i pracownicy, którzy za relatywny spokój konsumentów płacą swoim niespokojnym snem, stresem, lękiem i marnym wynagrodzeniem. Albo wypadnięciem z rynku i brakiem pracy. Brytyjski chłop pańszczyźniany Na praktyki największych wyspiarskich graczy na supermarketowym rynku coraz częściej, choć zaledwie szeptem i nieoficjalnie skarżą się brytyjscy farmerzy. Cztery największe sieci handlowe (Tesco, Sainsbury's, ASDA i Morisson), które podzieliły między siebie brytyjski rynek spożywczy i na którym mają pozycję niemal monopolistyczną (80 proc.) dyktują ceny skupu doprowadzając brytyjskie rolnictwo na skraj bankructwa. Na półce w supermarkecie latem można nabyć dwa koszyczki truskawek w cenie jednego, ale to nie supermarket płaci za tę wakacyjną promocję, tylko farmer. W wyniku wyśrubowanych do granic możliwości cen skupu rolnik może w ogóle nie mieć zysku, a w skrajnych wypadkach nawet odnotować straty. Kontrakty są tak skonstruowane, że farmer nie ma możliwości ustalenia ceny za swoje truskawki czy jakiekolwiek inne dobra, ani pojęcia, w jakiej wysokości otrzyma wynagrodzenie za dostarczone supermarketowi produkty. Wie za to, że sam musi zapłacić za opakowanie i to wyprodukowane przez firmę narzuconą przez supermarket. A koszt takiego opakowania jest zazwyczaj dwa razy większy niż oferowanego przez niezależne firmy. Wie także, że jeśli jego owoce lub warzywa nie znajdą chętnych wśród klienteli supermarketu to on będzie musiał ponieść wszelkie koszty utylizacji dostarczonych produktów. Rolnicy nie skarżą się jednak głośno, gdyż jak tłumaczy National Farmers Union na Wyspach panuje teraz „klimat strachu”. W zmonopolizowanym przez największe sieci sklepów, świecie masowej żywności mali producenci niechętnie mówią o nadużyciach supermarketowych gigantów w obawie przed „represjami” i utratą jedynych klientów. Według szacunków Związku brytyjscy farmerzy od największych sieci handlowych otrzymują zaledwie 25 proc. wartości za dostarczane produkty, a próby biznesowych negocjacji są szybko i bez ceregieli torpedowane przez supermarkety. Sieci handlowe mają świadomość swojej dominacji na rynku oraz ekonomicznej siły i nie pozwalają rolnikom na jakąkolwiek dyskusję. Farmerzy nie mogą także decydować się na zmianę partnerów handlowych i zaopatrywać lokalne, małe sklepy gdyż umowy są tak konstruowane, że w razie ich „nagłego zerwania” farmer otrzymuje karę w wysokości 40 tys. funtów a także „długi i kosztowny proces sądowy”. „Nagłe zerwanie” nie polega jednak na tym, że farmer wypowiada kontrakt z dnia na dzień. Supermarkety narzucają „termin wypowiedzenia” na minimum dwuletni okres, dzięki czemu brytyjski rolnik zamienia się w XXI wieczną wersję chłopa pańszczyźnianego z tą różnicą, że zamiast do ziemi zostaje przywiązany do supermarketu. I podobnie jak chłop pańszczyźniany, aby zrzucić krępujące jego biznesowe ruchy rynkowe homonto musi się wykupić. Albo zbankrutować. Biedacy w gumiakach bogacze w krawatach Według danych i szacunków National Farmers Union te ocierające się niebezpiecznie o granicę legalności praktyki supermarketów doprowadziły do tego, że w ostatniej dekadzie około 3 tys. brytyjskich rolników ogłosiło bankructwo i/lub stanęło na skraju nędzy. Cierpią niemal wszystkie sektory. Z biznesu wypada średnio jeden producent mleka dziennie, a według National Association Pig w zeszłym roku, w którym sieci handlowe jeszcze bardziej usztywniły ceny skupu ponad 30 hodowców świń ogłosiło bankructwo. Cierpiący ekonomicznie farmerzy nie mają jednak sprzymierzeńców w brytyjskiej opinii publicznej. Według przedstawicieli sektora wynika to głównie ze społecznej ignorancji. Brytyjscy konsumenci nie wiedzą jak i za ile supermarkety kupują świeżą żywność i nie zastanawiają się jak udaje im się oferować relatywnie niskie ceny osiągając przy okazji stale zwiększające się zyski. A te są niebagatelne. Zysk Tesco w zeszłym roku przekroczył trzy i pół miliarda funtów, a zyski sieci Sainsbury's wzrosły o 13 proc. Wyniki te mimo wyniszczającej wojny cenowej między supermarketami, możliwe są dzięki zmuszaniu dostawców do obniżania cen. W zeszłym roku na taki krok zdecydowali się niemal wszyscy farmerzy mimo stale wzrastających kosztów produkcji. National Farmers Union tłumaczy, że supermarkety przeniosły całkowite ryzyko na rolników „sieci handlowe zwiększają swoje marże, a brytyjscy farmerzy zmuszani są do ciągłego cięcia kosztów i cen przez co produkcja jest na skraju opłacalności. Nie tylko muszą płacić za opakowania i za utylizację niesprzedanych produktów, ale także często z dnia na dzień dowiadują się, że trafiają one na promocyjną półkę w wyniku czego dostają jeszcze mniejsze wynagrodzenie” Cały ten biznes kręci się zaś w szarej prawnie strefie. Tesco i Sainsbury’s od ponad jedenastu lat torpedują wszelkie propozycje wprowadzenia przepisów regulujących i cywilizujących kontakty między producentami a supermarketami. Taki projekt był już czytany w Izbie Gmin i jest popierany przez wszystkie partie, ale ministrowie nie spieszą się z wprowadzeniem w życie nowych przepisów, z obawy podsycanej dodatkowo przez British Retail Consortium (10 największych brytyjskich sieci handlowych) o drastyczny wzrost cen żywności. Wyciskanie cytryny BRC włączając się do publicznej debaty na temat nowych rozwiązań legislacyjnych w swoim oświadczeniu napisało: „Już dziś ceny są pod olbrzymią presją globalnego wzrostu kosztów surowców i paliwa, przez co dodatkowe koszty związane z nowymi regulacjami oraz kolejnym organem administracyjnym znacząco i negatywnie wpłyną na ceny produktów na półkach”. Parlamentarzysta Liberalnych Demokratów Andrew George replikował: „W wyniku wprowadzenia proponowanego ciała administracyjnego tzw. arbitra koszt dla pojedynczej sieci handlowej wyniesie nie więcej niż 120 tysięcy funtów rocznie. To nic przy zyskach, jakie uzyskują. Ich przekaz jest co najmniej dziwny. Supermarkety twierdzą, że nie mogą zachowywać się przyzwoicie i zgodnie z prawem, bo ich na to nie stać? Nową ustawę popiera szereg organizacji począwszy od Friends of the Earth po ActionAid a na NFU kończąc dodają jednak, że na czele proponowanej Komisji powinien stanąć Rzecznik, który powinien mieć prawo do przeprowadzania dochodzeń nawet w wyniku anonimowych skarg. Mimo to brytyjski rząd na wojnę z supermarketowym lobby jak na razie się nie wybiera żeby nie drażnić wyborców ewentualnymi podwyżkami wychodząc ze słusznego politycznie założenia, że siła przekonywania farmerów i popierających ich organizacji jest za słaba. Problem w tym, że rabunkowa i agresywna polityka ekonomiczna wszechpotężnych sieci handlowych uderza nie tylko w rolników. Zwiększająca się z każdym rokiem dyktatura supermarketów prowadzi do upadku małych lokalnych sklepików, obniżce zarobków oraz praw pracowników i małej różnorodności oferowanych produktów na brytyjskich ulicach. Witam niewolnikow !

Jeszcze na temat konferencji prokuratora Mikołaja Przybyła i jego tematyki: http://kefir2010.wordpress.com/2012/01/09/pulkownik-mikolaj-przybyl-postrzelil-sie-podczas-konferencji-prasowej-fala-zbrodni-przetacza-sie-przez-polske/ A poniżej wiadomości umieszczone w jednym z komentarzy: W dniu 16 listopada 2011 r. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu wszczęła śledztwo w sprawie Po Śl. PZ 86 / 10 dotyczącego ujawnienia tajemnicy służbowej i rozpowszechniania bez zezwolenia informacji z postępowania przygotowawczego, dotyczącego katastrofy smoleńskiej tj. o przestępstwo z art. 266 par 2 kk. i inne. Bezpośrednią przyczyną wszczęcia śledztwa był fakt, iż w sprawie Po Śl. 54/10 dotyczącego katastrofy smoleńskiej prowadzonej przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie, dochodziło do nieustannego wycieku informacji i dane o charakterze niejawnym pojawiały się w prasie lub portalach internetowych. Naczelny Prokurator Wojskowy gen. bryg. Krzysztof Parulski, po wcześniejszej rozmowie z Prokuratorem Generalnym Andrzejem Seremetem, polecił mi przeprowadzić śledztwo, które miało ustalić sprawcę, lub sprawców przestępstwa ujawniania tajemnicy służbowej. Śledztwo miało też spowodować zatamowanie przecieków prasowych. Było to niezwykle istotne, gdyż sytuacja w której informacje niejawne przekazywane przez prokuratorów Federacji Rosyjskiej do Prokuratury Generalnej w Polsce przedostawały się do mediów, powodowała utrudnienia we wzajemnej współpracy i opóźnienia w tak istotnym śledztwie. Z uwagi na szczególny charakter śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, polecono mi dopełnić wszystkich obowiązków i dołożyć szczególnych starań by ustalić źródło przecieku. Wszechstronne sprawdzenie okoliczności musiało obejmować również sprawdzenie wątku ewentualnego udziału obcych służb specjalnych, zainteresowanych w podgrzewaniu atmosfery wokół katastrofy smoleńskiej i wzajemnego konfliktowania Polaków. Zwłaszcza w perspektywie nadchodzących w 2011 r. wyborów parlamentarnych i przewidywanej walki politycznej. W istocie śledztwo rozpoczęło się od uzyskania notatki służbowej z dnia 10 listopada 2010 r. sporządzonej przez pełniącego obowiązki Rzecznika Prasowego Naczelnej Prokuratury Wojskowej kpt. Marcina Maksjana. Notatka zawierała informację o tym, że osoba która przedstawiła się jako redaktor Maciej Duda zażądała odpowiedzi na pytania dotyczące materiału opatrznego klauzulą niejawne. Rzecznik Prasowy takiej informacji nie udzielił. W odpowiedzi usłyszał, iż wszystkie odpowiedzi na przedmiotowy temat znajdują się w „nadzorkach NPW” (chodzi o akta nadzoru prokuratorskiego) i aby Rzecznik Prasowy uzyskał dla niego wiedzę od prokuratora Pasionka lub gen. bryg. Zbigniewa Woźniaka – zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego. ( Osoba ta podała informacje przesłane pocztą elektroniczną dotyczące kontaktowych numerów telefonicznych) Sytuacja taka, kiedy rzekomy dziennikarz ujawnia swoje źródło informacji i wskazuje na potencjalnego sprawcę przestępstwa ujawnienia tajemnicy służbowej, w mojej ocenie była nieprawdopodobna i na początkowym etapie śledztwa wykluczałem możliwość, że do kpt. Maksjana dzwonił dziennikarz. Stąd też w planie śledztwa przyjęto założenie dotyczące konieczności weryfikacji wszystkich kontaktów telefonicznych prokuratorów posiadających wiedzę w sprawie katastrofy smoleńskiej. Na moje polecenie kpt. Łukasz Jakuszewski wykonujący incydentalne czynności w sprawie, sporządził szereg postanowień o żądaniu podania danych abonentów numerów telefonicznych z którymi łączyli się prokuratorzy posiadający limitowane informacje. Prokurator ten nie wiedział do kogo w istocie należą lub mogą należeć telefony. Ja zaś, jako „główny prowadzący” jak określiły to media, miałem istotne wątpliwości co do tożsamości osób które próbowały uzyskać od prokuratorów informacje o charakterze niejawnym. Stąd też miałem pełne prawo WERYFIKOWAĆ swoją wiedzę na temat uzyskanych po wykonaniu niezbędnych czynności w śledztwie numerów telefonicznych i dopiero po uzyskaniu informacji od operatorów sieci telefonicznych na temat danych abonentów mogłem określić czy numer użytkowany jest przez policjanta, księdza, lekarza, czy też przez dziennikarza. Zarzuty, że miałem pełną wiedzę w tym zakresie i podałem przedstawicielom mediów informacje nieprawdziwe są całkowicie bezpodstawne i kłamliwe. Grożenie mi przez gazety odpowiedzialnością dyscyplinarną za rzekome wprowadzenie opinii publicznej w błąd uważam za jawne godzenie w zasadę niezależności prokuratora i kneblowanie mi ust. Jeszcze raz oświadczam, że zarówno ja jak i prokurator kpt. Łukasz Jakuszewski pełną wiedzę w tym zakresie posiedliśmy dopiero po uzyskaniu wszystkich danych od operatorów. Udzielając informacji prasowej podałem informacje prawdziwe i rzetelne. Postanowienia wydane w zakresie uzyskania danych personalnych, wykazu połączeń telefonicznych, wykazu wiadomości tekstowych, a nawet te dotyczące żądania wydania treści wiadomości tekstowych uważam za całkowicie uzasadnione i nie naruszające obowiązującego prawa. Moja ocena wynika wprost z zastosowania przepisu art. 236 a obowiązującego kodeksu postępowania karnego, który umożliwia prokuratorowi sięganie po dowody elektroniczne. W obowiązującej doktrynie prawnej sytuacja ta nie budzi żadnych wątpliwości ( por. Lach. A gromadzenie dowodów elektronicznych Prokuratura i Pr. 2003/10/16 ) lub Witkowska K. Prok i Pr. 2011 /1/98, gdzie jasno wskazano cyt. „kodeks postępowania karnego nie zawiera ograniczeń ani podmiotowych ani przedmiotowych co do zakresu żądania określonego w art. 236 a k.p.k. Można więc żądać wydania korespondencji lub przesyłki której adresatem jest dowolna osoba lub wykazu połączeń dowolnego abonenta telefonu jak również w każdym postępowaniu, niezależnie od wagi przestępstwa. Rzeczy te mogą zostać poddane oględzinom niezależnie od tego, że zostaną one w późniejszym terminie poddane czynnościom zmierzającym do ujawnienia dowodów z ich intelektualnej zawartości. Stąd też prokurator żądający wykazu połączeń telefonicznych w tym treści SMS by wykonać oględziny i analizę – w świetle powyższego stanowiska działał prawidłowo. Oceniając zaistniałą sytuację – podanie informacji przez prasę, że Prokuratura Wojskowa kilkukrotnie złamała prawo, na podstawie jakieś opinii, z którą nie zdążył się zapoznać i ujawnić jej treści Prokurator Generalny uważam za skandal!!! Do dnia dzisiejszego nie wiadomo, czy postanowienia wydane przez prokuratora Łukasza Jakuszewskiego zostały zaskarżone, a jeżeli tak, to jakim prawem opinię wydaje jakaś prokuratura apelacyjna przed rozstrzygnięciem sądowym!!!! Taką sytuację można nazwać „przed – sądem” i próbą bezprawnego wywarcia wpływu na niezawisły sąd zanim jeszcze podjął decyzje. Również za skandaliczne uważam zachowanie Rzecznika Prasowego Prokuratora Generalnego Mateusza Martyniuka, prokuratora Jacka Skały ze Związków Zawodowych Prokuratorów i Pracowników Prokuratury oraz prokurator Małgorzaty Bednarek reprezentującej Stowarzyszenie Ad. Vocem, którzy poprzez swoje oświadczenia w mediach wydali wyrok skazujący na śmierć zawodową prokuratora Łukasza Jakuszewskiego nie znając stanu faktycznego sprawy, ani obowiązującego stanowiska ekspertów z tej dziedziny prawa. Sprawdzana w toku śledztwa wersja o udziale obcych służb specjalnych zainteresowanych sprawą katastrofy smoleńskiej uzyskała swoje potwierdzenie w materiale dowodowym. Prokurator nadzorujący postępowanie w sprawie katastrofy smoleńskiej, nie informując o tym wcześniej przełożonych wszedł w kontakt z przedstawicielami obcych służb specjalnych. Prokurator nie posiadał ochrony kontrwywiadowczej, która pozwala na weryfikacje z kim się tak naprawdę kontaktuje. Jest rzeczą oczywistą, iż przedstawiciel obcych służb specjalnych może przykładowo twierdzić, że pracuje na rzecz zupełnie innego państwa niż to, jako agent którego się przedstawia. Próba weryfikacji z kim faktycznie kontaktował się prokurator nadzorujący śledztwo smoleńskie i zapewnienia takiej ochrony ze strony Służby Kontrwywiadu Wojskowego podjęta przez gen. bryg. Krzysztofa Parulskiego została w artykule autorstwa Pana Redaktora Łukasza Orłowskiego z TVN 24 info przedstawiona jako donosicielstwo!!!! O tym, że przedmiotem rozmowy pomiędzy prokuratorem nadzorującym „śledztwo smoleńskie” ( i jak się na szczęście okazało) funkcjonariuszami amerykańskich służb FBI i CIA były fakty dotyczące bezpośrednio postępowania przygotowawczego świadczą jednoznacznie zeznania przesłuchanego przeze mnie agenta FBI. Działania tego prokuratora oceniam jednoznacznie jako dalekie od profesjonalizmu i obowiązujących reguł. O śledztwach prokuratorskich, z agentami innych państw, zwykle nie rozmawia się w restauracji. Tak mnie szkolono. Pragnę podkreślić, że w toku całego postępowania przygotowawczego prowadzonego w sprawie ujawniania osobom nieuprawnionym informacji ze śledztwa kilkukrotnie referowałem w szczegółach stan śledztwa Prokuratorowi Generalnemu Andrzejowi Seremetowi. Łącznie z przesłuchaniem Pana Prokuratora Generalnego w charakterze świadka. Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet miał szczegółową wiedzę na temat stanu śledztwa i podejmowanych czynności i je akceptował. Ostatni referat ze stanu sprawy składałem Panu Prokuratorowi Generalnemu na odprawie służbowej Prokuratorów Wojskowych w Ryni w marcu 2011 r. Szanowni Państwo jesteście Dziennikarzami Rzeczypospolitej Polskiej. W mojej ocenie zostaliście zmanipulowani. Prokuratura Wojskowa, ze szczególnym uwzględnieniem Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej, w chwili obecnej prowadzi najpoważniejsze śledztwa, dotyczące przestępstw gospodarczych o charakterze zorganizowanym na szkodę Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Zagrożone są nie tylko setki milionów złotych pochodzące z budżetu Państwa, ale przede wszystkim życie i zdrowie Polskiego Żołnierza, który często otrzymuje sprzęt wadliwy lub niesprawny. W sytuacjach, gdy wysyłamy żołnierzy na misje jest to niedopuszczalne. W dniu 31 grudnia 2011 r. udzieliłem pełnej informacji na temat rezultatów prowadzonych przez mój Wydział śledztw. W sprawach dotyczących przestępczości gospodarczej oskarżaliśmy zawsze skutecznie – bez uniewinnień. Nasze śledztwa obejmują coraz większy zakres i prowadzą do ujawniania nowych nieprawidłowości oraz systemu przestępczych powiązań, na styku działania prywatnej przedsiębiorczości i funkcjonariuszy państwowych decydujących o dystrybucji środków finansowych. Ujawniliśmy przestępstwa korupcyjne, mechanizmy ustawiania przetargów i wyłudzania ogromnych kwot z budżetu Wojska Polskiego. Moim zdaniem to właśnie z tego powodu jesteśmy bezpodstawnie atakowani. W tej chwili jesteście używani do kampanii mającej przekonać ośrodki decyzyjne o nieprzydatności i archaiczności systemu wojskowego wymiaru sprawiedliwości. Pisząc nieprawdziwe i nieprzemyślane słowa o łamaniu prawa przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Poznaniu Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej zostaliście włączeni w kampanię zmierzającą do jak najszybszego zlikwidowania tej ostatniej zapory przed systemem zorganizowanej przestępczości pozwalającej na całkowite i bezkarne okradanie Wojska Polskiego. Proponowane przejście prokuratorów wojskowych do cywilnych struktur prokuratury jest rozwiązaniem nieprawidłowym. Sprawy karne dotyczące wojska rozmyją się w setkach innych i nie będzie już możliwości prowadzenia śledztw z taką dokładnością i skrupulatnością jak dotychczas. Jako Prokuratorzy Wojskowi prosimy o poszerzenie kompetencji, umożliwiającej nam ściganie wszystkich przestępstw popełnianych na szkodę Wojska Polskiego. To rozwiąże problem równomiernego obciążenia sprawami z Prokuratorami Powszechnymi. W dniu dzisiejszym staję w obronie honoru Prokuratorów Wojskowych i Sędziów Wojskowych, których określa się jako nieprzydatnych i anachronicznych. W mojej ocenie należy odejść od systemu statystyki i liczenia spraw przypadających ” na głowę” prokuratora, czy sędziego a zacząć liczyć pieniądze jakie traciło i traci Państwo Polskie na skutek przestępstw popełnianych przez zorganizowaną przestępczość o charakterze gospodarczym żerującą na budżecie Wojska Polskiego i w tym zakresie rozliczać z działalności Wojskowy Wymiar Sprawiedliwości. Dlatego też stanowczo protestuję przeciwko prowadzeniu zorganizowanej negatywnej kampanii medialnej, w toku której padają nieprawdziwe oskarżenia pod adresem Prokuratury Wojskowej. Szanowni Państwo – w sprawie Po Śl. PZ 86 / 10 nikogo nie podsłuchiwaliśmy. Nie łamaliśmy prawa. Dążyliśmy do ustalenia prawdy w ramach obowiązujących przepisów prawa karnego. Protestuję przeciwko wypowiadaniu słów przesądzających o rozstrzygnięciu skomplikowanej kwestii prawnej zanim zrobił to niezawisły sąd przez media i „kolegów” prokuratorów. Protestuję przeciwko produkowaniu kolejnych bubli prawnych jakimi będą proponowanie przez urzędników Prokuratora Generalnego zmiany ustawowe dotyczące likwidacji Sądów i Prokuratów Woskowych. Takie niedbalstwo prawne narazi Skarb Państwa na olbrzymie koszty oraz szereg kompromitujących procesów z Sędziami i Prokuratorami. Na zakończenie podkreślam, że w toku mojej całej służby jako prokurator prokuratury powszechnej, a potem prokurator prokuratury wojskowej nigdy nie przyniosłem ujmy Rzeczpospolitej Polskiej i będę bronić z całą stanowczością honoru oficera Wojska Polskiego i Prokuratora.

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/czlowiek_sorosa_wzywa,p905912220 "Jewgienij Morozow były działacz Open Society Foundations Georgea Sorosa, będący obecnie pracownikiem Uniwersytetu Stanforda wezwał Google i inne wyszukiwarki, aby stały się nadzorcami “myślozbrodni”, poprzez umieszczanie ostrzeżeń przy stronach, które zawierają "teorie spiskowe", takie jak przeświadczenie, które dotyczy większości Amerykanów, że globalne ocieplenie nie jest efektem działalności człowieka. Morozow, którego biografia potwierdza bogate koneksje wśród elit, potępia w swoim artykule to, że Internet stał się użytecznym narzędziem dla "ludzi, którzy zaprzeczają globalnemu ociepleniu", jak i ruchom "sprzeciwiającym się szczepieniom", wzywając Google, aby zapewniło "odpowiedzialne społecznie leczenie", które zmarginalizuje takie przekonania poprzez zmianę wyników wyszukiwania. Jego rozwiązaniem jest "Nakłonienie wyszukiwarek, aby przyjęły większą odpowiedzialność za indeksowanie i wprowadziły cięższą kuratorską kontrolę nad prezentacją wyników wyszukiwania w takich kwestiach, jak "globalne ocieplenie" lub "szczepienia"."

No fajnie - ludziskom zapewnić "odpowiedzialne społecznie leczenie", a co z naukowcami, czy lekarzami, którzy twierdzą co innego niż z "jedynie słusznego punktu widzenia" wynika? Może rozstrzelać, bo ci są już "niereformowalni", gdyż z badań i obserwacji faktów wyszło im coś innego i nie będą już chcieli zmienić swoich "poglądów"? :) Zwykłe ludziska to co innego, bo są "plastyczni" i nie będą wiedzieli komu wierzyć? :) Wiecie co? Ktoś tu ma ludzi za idiotów. Ale jak czytam o oficjalnych wytłumaczeniach tych dziwnych dźwięków, które ostatnio słychać w różnych miejscach tzw. świata, że to linie energetyczne tak hałasują lub pociągi, to poproszę o nazwiska tych naukowców, którzy tak twierdzą, jakie uczelnie kończyli, w jakich instytutach prowadzą badania, czy gdzie wykładają i należałoby ich twierdzenia nagłośnić właśnie tam. Konkluzja - są dużo większymi idiotami niż "zwykli ludzie". Niech wreszcie zaczną brać odpowiedzialność i ponosić konsekwencje za swoje słowa. Bo inaczej będą tak sobie pieprzyć do usranej... - swojej i innych, których udało im się "zdebilizować". Jeśli nie są idiotami i robią to z pełną premedytacją, to surowa kara im się należy. "Gwałcenie prawdy powinno być karane jak każde inne przestępstwo kryminalne. ŒŚwiadome głoszenie nieprawdy, jest znacznie większą zbrodnią niż nam się to wydaje, bo ludzie wierzący w nią idą w fałszywym kierunku, tracąc swój czas, energię i dobytek, aby w końcu zobaczyć, że zostali oszukani, że zmarnowali życie." A wracając do meritum sprawy, to widzę, że tonący brzydko się chwyta. Normalnie jak za komuny - cenzura, propaganda, "reedukacja" i szykany. Nie mają innych argumentów, to zaczynają używać siły (takiej, czy innej). Niech im wpadają do głowy jeszcze głupsze pomysły, niech "dokręcają śrubę" jak najmocniej... Nagłaśniać, nagłaśniać takie pomysły - niech ludzie wiedzą, z kim mają do czynienia. Skutek będzie taki, że ludzie w ogóle przestaną wierzyć w tzw. oficjalne tłumaczenia :) Po pomysłach ich poznacie :) A teraz coś o... ACTA :) http://www.frazpc.pl/aktualnosci/919977,ACTA_od_A_do_Z.html No nie wiedziałem, że w TV takie fajne teksty puszczają :) To teraz mam pomysła - by już więcej PO do władzy nie wróciło - wiadomo za co :) A tak w ogóle, to mam jeszcze lepszego pomysła - wprowadzić totalną inwigilację polityków i patrzeć im stale na ręce, nagłaśniać wszystko. W końcu są osobami publicznymi i trzeba ich kontrolować - rozliczać z tego, czy dobrze nam służą. W końcu wybraliśmy ich po to, by nam dobrze robili - to ich obowiązek, za to im wszyscy płacimy. Wprowadzić im jakieś "notowania ciągłe" i w razie czego, jak nie będą dbać o nasze interesy, to kopas w dupas i natychmiastowe nowe wybory - oczywiście w internecie, by były tanie i w razie czego można było je często przeprowadzać :) A tak poważnie, to wiem ze źródeł zbliżonych do dobrze poinformowanych, że niedługo nadejdzie taki czas, kiedy nie będzie chętnych do rządzenia (tzn. nie będą się tam pchali). Łatwo się domyślić dlaczego... Czyli co? Obserwować, nagłaśniać, piętnować... :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 854
Poprzednia strona | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | .. | 42 | 43 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.