| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Coś co chcecie pokazać | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307 |
|
Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co?
Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp.
Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie.
Czyńmy dobro! ]:
|
|
|
A niektorzy dla lasu. Takie moje zdanie choc nie wszyscy.
Ostatnio rozmawialam z kims po prywatnych szkolach studiach i z doktorantem i z akcentem bardzo upper class musialm sie wsluchiwac co on do mnie mowi tymbardziej ze byl stonowany i spokojny. Anglicy malo ekspresuja sa jak jednolita linia. Chociaz moja kolezanka z doktorantem juz taka nie jest.
No, ale jak rozmawiam z sasiadem ktory pali maryche, wychowal sie w najgorszej dzielnicy w Londynie to tez nie rozumie co do mnie mowi tymbardziej ze mowi slangowo.
Raz mialam sytuacje ze mi mowi takowy czy moge wyrzucic Twoj blue bike a ja do niego, ale ja nie mam blue bag. I skonczylo sie na tym ze tlumaczylismy, o co mu chodzi ja rozumialam torba, a on mi nawijal o rowerze.
|
|
|
jeszcze jdna sprawa jest jak ktos mowi w drugim jezyku. Ja tez do nich naleze i tez robie kupe bledow. Po czasie slyszy sie te bledy u innych osob. np. rozmawiasz z kims, albo czytasz mejla a tam wszystko w czasie terazniejszym a ma byc w przeszlym. No ale wiesz o co tej osobie chodzi, albo slowa zle ktos wymawia, ale to tez norma.
Zapytaj Anglika co to czas przeszly to nie bedzie umial wytlumaczyc, chyba ze skonczyl literature albo nauczanie jezyka angielskiego.
|
|
|
|||||
|
|||
|
|||
|
79277
11 minut temu
Mi te czepiania się kompletnie nie przeszkadzają, pamiętaj jak mój ojciec nie mógł pojąć, że tak brzydko pisze literę "k" i kazał mi ją przepisywać 5000 razy ;) według wzoru itd.. inne litery też ;-) no ale nic to nie dało.
https://www.youtube.com/watch?v=4bL7I07mA2k
Reasumując, najważniejsze że się z tym dobrze sam czujesz.
Pozdrawiam
Igor
ps. z tym gównem dobrze zrobiłeś ;) za to masz u mnie plusa to mi się podoba widać, że posiadasz wrodzoną kreatywność.
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||
|
|||
|
|||
|
yohanna22
11 minut temu
Ale opowiem ci i inną historię, kiedyś podczas wymierzania kary chłop się mówiąc po ludzku zmęczył i stwierdził do matki, że to niema sensu bo ja się uodporniłem i on się męczy, na mnie to nie działa i to niema sensu ;)
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
79277
9 minut temu
Moim zdaniem masz pewne zasady i chcesz się ich trzymać. W dzisiejszym świcie jak wiemy jest to niestety bardzo trudne.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
A swoją drogą ci powiem, że pewien nasz znajomy który był zazdrosny o pewną dziewczynę wysmarował gównem jej klamkę od drzwi.
I kiedy ten drugi szedł na Amore w to rozlazłe Psie łajno rąsi włożyć nie omieszkał. A, że dziewczę stało prawie gotowe w drzwiach to cała gra wstępna została zakłócona i z bara bara nic nie wyszło bo ona tą dłonią umaczaną wcześniej w psim łajnie dotykana być nie chciała.
Swoja drogą sam bym nie chciał, choć domytą jednak z psim posmakiem łapą być obłapiany.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Walsnie bylam na smietniku ide z 3 rozwalajacymi sie worami i podlem, a siasiadka tak zwana pipa mi mowi ze kosz pelny i powinnam isc do innego. Na wszytskich donosi, a franca robi subletting bo ma councilowskie mieszkanie. Takie typy wlasnie sa najgorsze. Pomijajac fakt ze wlasnie wywaza smieci teraz. Do mnie sie doczepila, ale ze stoi pralka to juz nie, a nie wolno pralek wystawiac bo my za wywoz placimy.
|
|
|
|||
|
U mnie takich kar nie bylo, ale zawsze bylo,ze jakas tam ma same 5, a ja tylko 3. Potem juz bylo zebys tylko zdala.
|
|
|
Takie porownywanie to tez nie jest dobre, potem czlowiek w kompleksy wpada i mysli ze wszyscy w kolo sa lepsi.
|
|
|
Teraz po latach jak patrze na te wszystkie co lepsze byly, to nie wiem czy tak im lepiej.
|
|
|
Igor
Niema, to jest osoba, która nie mówi ;)
79277
Spoko - Igora łatwo zrozumieć.
Największy problem mam z tekstami Niczego.
Tu nie chodzi nawet o błędy, tylko o to, że ma wyjątkowo ciężki styl.
Badania dowodzą, że osoby, które wypowiadają się w sposób "przejrzysty", lepiej też rozumieją to, co słyszą lub czytają.
Umiejętność wypowiadania się idzie więc w parze ze zdolnością zrozumienia innych i ogólnie świata.
Jeśli chodzi o ludzi zanieczyszczających otoczenie, to nie zwracam uwagi np. na pieski... póki nie wdepnę, ale to na szczęście bardzo rzadko mi się zdarza.
Najlepszy, najmądrzejszy, najsprytniejszy właściciel pieska jakiego widziałem podstawił pieskowi torbę, gdy ten się przymierzał... - prawdziwy mistrz w pozytywnym tego słowa znaczeniu :)
A teraz fragment książki "Światłopodobny" z rozdziału pt. "Cele źródeł":
"Podstawowym celem każdego ze źródeł jest doświadczanie i nauka, samopoznanie i kreacja. Wszystko w obrębie zbioru i cech elementów, w których świadomość zdecydowała się inkarnować. Niektóre źródła, zsyłając w miejsca doświadczania swoje części, mają konkretny cel, niezwiązany bezpośrednio jedynie z doświadczaniem, choć doświadczanie jako dążenie do tego celu oczywiście też zawsze jest cenną nauką z punktu widzenia źródła.
Idei związanych z funkcjonowaniem poszczególnych źródeł może być wiele, ale głównie tyczą się one zdobywania wiedzy, ponieważ wiedza jest kluczem do zrozumienia wszystkiego. Odnośnie do Ziemi, wiele źródeł na przestrzeni istnienia ludzkości wysyłało na nią istoty, które miały zakorzeniać wiedzę o duchowości na planecie... Część tej wiedzy przetrwała w różnych wierzeniach, systemach filozoficznych czy rytuałach lub duchowych praktykach. Część przestała być praktykowana, część została przejęta przez religie.
Na Ziemię docierało wielu kosmicznych podróżników, którzy próbowali przekazać ideę jedności i wolności w energii bezwarunkowej miłości; ja wspomnę tu o istocie, która w religii chrześcijańskiej znana jest jako Jezus Chrystus (a właściwie jeden z jego duchowo-energetycznych aspektów), który kiedyś przekazał mi ideę jedności wszystkich istot i energetycznych konsekwencji oraz zależności wynikających z tych relacji.
Zaznaczam, że nie jestem wyznawcą żadnej znanej na Ziemi religii. Wcześniej byłem katolikiem, ale poznając samego siebie i system kontroli umysłów nad ludźmi zakorzeniony w systemach przekonań, dobitnie poczułem, że religie to tylko programy służące programowaniu ludzi i skupieniu ich umysłów, emocji i energii w kanał zasilający określone przestrzenie. Nie jest moim celem przekonywać kogokolwiek do tego, że powinien odciąć się od swoich powiązań z religią, jaką wyznaje, i jej bóstwami - każdy musi sam podjąć decyzję, jeśli poczuje, że powinien.
(...)
Wyrażenie zgody na połączenie z nimi na ogół jest pozwoleniem na okradanie z energii, ale również może być związane z ingerencją w naszą sferę emocjonalną i mentalną, co może mieć bezpośredni wpływ na świadomość i programowanie jej w kontekście zasad i norm, rytuałów, systemu przekonań, jaki reprezentują, a także fałszywej moralności lub prawa do pouczania i indoktrynacji innych ludzi na własną modłę.
Moje doświadczenie z religią skończyło się w momencie oczyszczenia z programów religijnych, co uważam za rodzaj kosmicznej apostazji. Wtedy zaczęła ugruntowywać się we mnie głębsza świadomość związana z przyczyną i skutkiem tego, co wiąże się z systemami przekonań.
Wracając jednak do istoty Jezusa - otóż pewnego razu, już długi czas po mojej apostazji, w przestrzeni mentalnej pojawiła się przede mną istota, której energetyczny ident odczytałem jako Jezus Chrystus. W jego przypadku moja czakra serca była w całkowitym stanie równowagi, więc po weryfikacji wibracyjnej odrzuciłem możliwość manipulacji. Postanowiłem delikatnie się na tę istotę otworzyć i poczułem wszechogarniającą bezwarunkową miłość, jakbym spotkał niewidzianego od lat przyjaciela albo dotąd nieznanego mi brata, z którym zostaliśmy kiedyś rozdzieleni.
(...)
Z takim właśnie przesłaniem na Ziemię swego czasu przyszedł Jezus. Taka była misja jego źródła, czyli zakorzenienie tego przekonania, i mimo że jego nauki w wielu przypadkach zostały przekręcone, to zostawił na Ziemi silne podwaliny do samopoznania i szukania boga w sobie, a nie na zewnątrz."
Gdy jako dziecko chodziłem na religię, to ksiądz nam mówił, że każdy ma Boga w sobie, w sercu.
Autor tej książki też dużo mówi o energii Serca, energii Miłości, która pochodzi bezpośrednio ze Źródła, które większość nazywa Bogiem, ale to tylko nazwy :)
Słowo "Bóg" za bardzo mi się kojarzy z określoną religią - z "dziadkiem" z brodą, z jakimś mężczyzną, bo to akurat mężczyźni wymyślili.
Natomiast określenie "Źródło" jest bardziej neutralne i odnosi się do czegoś, od czego wszyscy pochodzimy i element czego każdy ma w sobie - mniej lub bardziej "zabrudzony", natomiast źródło jest zawsze czyste.
Dodam jeszcze tylko, że zapatrywania autora tej książki, sposób w jaki do tego dochodził, jego etapy rozwoju są zbieżne z moimi, podobnie jak już od dziecka rozumiałem, czułem Jezusa w sensie, sednie, rdzeniu jego przekazu pozbawionym zabarwienia religijnego, które dodano później.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |