Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

A niektorzy dla lasu. Takie moje zdanie choc nie wszyscy. Ostatnio rozmawialam z kims po prywatnych szkolach studiach i z doktorantem i z akcentem bardzo upper class musialm sie wsluchiwac co on do mnie mowi tymbardziej ze byl stonowany i spokojny. Anglicy malo ekspresuja sa jak jednolita linia. Chociaz moja kolezanka z doktorantem juz taka nie jest. No, ale jak rozmawiam z sasiadem ktory pali maryche, wychowal sie w najgorszej dzielnicy w Londynie to tez nie rozumie co do mnie mowi tymbardziej ze mowi slangowo. Raz mialam sytuacje ze mi mowi takowy czy moge wyrzucic Twoj blue bike a ja do niego, ale ja nie mam blue bag. I skonczylo sie na tym ze tlumaczylismy, o co mu chodzi ja rozumialam torba, a on mi nawijal o rowerze.

jeszcze jdna sprawa jest jak ktos mowi w drugim jezyku. Ja tez do nich naleze i tez robie kupe bledow. Po czasie slyszy sie te bledy u innych osob. np. rozmawiasz z kims, albo czytasz mejla a tam wszystko w czasie terazniejszym a ma byc w przeszlym. No ale wiesz o co tej osobie chodzi, albo slowa zle ktos wymawia, ale to tez norma. Zapytaj Anglika co to czas przeszly to nie bedzie umial wytlumaczyc, chyba ze skonczyl literature albo nauczanie jezyka angielskiego.

A przyznac racje to musze ze Wendol fajnie pisze :)

Igor:
Tak. Pewnie masz rację. Tekst na obrazku jest prosty- przeczytałem go płynnie już od pierwszego słowa, a nie od którejś tam linijki. Nie wierzę, że prawidłowo może go przeczytać tylko 10%. Tam jest tylko zamienionych kilka liter na cyfry, które graficznie są bardzo podobne, więc nie ma problemu... Ale ja nie o tym pisałem. Nie pisałem o sposobie kodowania, tylko o treści wynikającej z tego kodu. Stawiając przecinek w złym miejscu lub nie stawiając go w ogóle- tekst może nabrać zupełnie innego sensu- o sensie przecież pisaliśmy.
Igor:
dla mnie istotny jest sens
... i dla mnie też. Tylko że naprawdę trzeba się zastanawiać co autor miał na myśli, bo często jest tak, że bez tego głupiego przecinka mogą wyjść dwa niemal takie same zdania, ale o przeciwnym znaczeniu. Dlatego gramatyka (czyli ten pieprzony przecinek) jest tak ważny. "Z braku gwoździa koń stracił podkowę. Z braku podkowy jeździec stracił konia. Z braku konia wiadomość nie została dostarczona. Z powodu nie dostarczonej wiadomości wojna została przegrana" A to tylko głupi gwóźdź... Przecinek w tej dyskusji jest tym właśnie gwoździem. Moje "odchyły na tym punkcie pewnie nie należą do "normalnych". Zdaję sobie z tego sprawę. Nawet mogę sobie to wytłumaczyć. Pisałem Ci Igorze o tym w mailu. Chodzi o pewne schorzenie- a raczej zaburzenie. Jestem niemal pewny tej swojej diagnozy. Oczywiście to mnie nie usprawiedliwia- to jedynie tłumaczy pewnie takie moje "dziwności"... Z tą gramatyką jest podobnie jak z innymi ogólnie przyjętymi normami. Porównywalną irytację odczuwam (bo jest to właśnie irytacja) gdy np. ktoś parkuje mimo zakazu parkowania i w ten sposób sprawia, że ulica staje się nieprzejezdna lub bardzo utrudnia to jazdę... Zasady, reguły, prawidła... Wymyślone po to, by ułatwiać życie, wymyślone dla ludzi, żeby łatwiej ze sobą kooperowały. Łamanie takich zasad powoduje we mnie niesmak, a nawet irytację. Irytuje mnie jak facet wyprowadza wielkiego psa, ten pies sra na środku chodnika, a on idzie sobie dalej. Kiedyś zwróciłem takiemu uwagę to jeszcze mnie "zchujował"... Zobaczyłem gdzie mieszka, wziąłem to gówno w liścia i rozsmarowałem mu je na wycieraczce. Taki jestem. To właśnie ja. I mam chyba z tym problem. Sorki, że się czepiałem- to faktycznie ze mną jest coś nie w porządku. Pozdrawiam.

yohanna22:
No ale wiesz o co tej osobie chodzi, albo slowa zle ktos wymawia, ale to tez norma.
W tym mi wlasnie chodzi o to i o caly sens tego zamieszania, ze poprostu czlowiek sie uczy olewac takie sprawy i zaczyna szanowac drugiego czlowieka za to kim jest, a nie jaki ma jezyk pisany, albo mowiony i wyciagac jego bledow. I sam nie robi sobie posmiewiska z takich osob. Do poki nie zacznie sie rozmawiac w drugim jezyku to sie tego nie zrozumie.

79277:
Porównywalną irytację odczuwam (bo jest to właśnie irytacja) gdy np. ktoś parkuje mimo zakazu parkowania i w ten sposób sprawia, że ulica staje się nieprzejezdna lub bardzo utrudnia to jazdę... Zasady, reguły, prawidła...
Wiem o co Ci chodzi 79 tez mnie wkurzaja takie rzeczy, ale musisz wziasc pod uwage ze to sa regoly spoleczne i wychowanie. W Polsce jeszcze jest to na marnym poziomie. Ludzie nie przestrzagaja zasad. U mnie nie wolno miec zwierzat, snuja sie kocury x2. Dzieci dokarmaja sasiadka przynisla specjalne cistka zeby nimi kota karmic. Pies raz trawe obsikal ogrodnik sie wkorwil ze pies sika trawa sie zolta robi juz alarm byl. Jak pies gdzies nasra to juz podaja do urzedu i mandat na wlasciciela. Ktos zle zaparkuje- wall of shame -korwa na cale miasto na fb idzie fotka z rejestracja. ITP itd nadawal bys sie tutaj nic by cie nie wkorwialo, a donosic lubia jak ktos donosi bo zasady sa zachowane.

79277 11 minut temu Mi te czepiania się kompletnie nie przeszkadzają, pamiętaj jak mój ojciec nie mógł pojąć, że tak brzydko pisze literę "k" i kazał mi ją przepisywać 5000 razy ;) według wzoru itd.. inne litery też ;-) no ale nic to nie dało. https://www.youtube.com/watch?v=4bL7I07mA2k Reasumując, najważniejsze że się z tym dobrze sam czujesz. Pozdrawiam Igor ps. z tym gównem dobrze zrobiłeś ;) za to masz u mnie plusa to mi się podoba widać, że posiadasz wrodzoną kreatywność.

Niech Moc Będzie z Tobą

Igor:
"k" i kazał mi ją przepisywać 5000 razy ;)
Niezla szkola zycia. Ja wczoraj robilam dziecia spelling test i mi powiedzialay ze czytac nie umie i sie nie nadaje. Na slowie -pew- wymieklam. Corka napisala poo. Korde powinnam byc taka rygorystyczna, ale nie potrafie. Dobra spadam sprzatac bo sie zasiedzialam . U mnie wiosna ptaszki spiewaja 11C.

yohanna22:
Do poki nie zacznie sie rozmawiac w drugim jezyku to sie tego nie zrozumie.
Yoha ja nie mówię o drugim języku... Ale jak się upierasz to dodam tylko, że w angielskim prawidłowa gramatyka jest pewnie jeszcze ważniejsza, bo wystarczy, że zamienisz miejscami podmiot i orzeczenie i już wychodzi coś innego. Jak to kiedyś czytałem w gazetce "Easy English": Piotr kocha Kasię ---> W języku polskim można też napisać Kocha Kasię Piotr, albo Kasię kocha Piotr. Gramatycznie niepoprawne ale sens przynajmniej ten sam. W angielskim napiszesz: Piter loves Kate ale jak zamienisz podmiot i orzeczenie miejscami to wychodzi już coś zupełnie innego: Kate loves Piter. Może to jest prawda, ale nie o tym miało mówić to zdanie. Więc w angielskim sprawa gramatyki jest jeszcze "ostrzejsza". Mogę się mylić- nie jestem dwujęzyczny, więc to tyle. Pzdr. Kończę bo do pracy muszę się już szykować. Cześć.

Igor:
widać, że posiadasz wrodzoną kreatywność.
Może jestem po prostu mściwy...

yohanna22 11 minut temu Ale opowiem ci i inną historię, kiedyś podczas wymierzania kary chłop się mówiąc po ludzku zmęczył i stwierdził do matki, że to niema sensu bo ja się uodporniłem i on się męczy, na mnie to nie działa i to niema sensu ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

79277 9 minut temu Moim zdaniem masz pewne zasady i chcesz się ich trzymać. W dzisiejszym świcie jak wiemy jest to niestety bardzo trudne. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

A swoją drogą ci powiem, że pewien nasz znajomy który był zazdrosny o pewną dziewczynę wysmarował gównem jej klamkę od drzwi. I kiedy ten drugi szedł na Amore w to rozlazłe Psie łajno rąsi włożyć nie omieszkał. A, że dziewczę stało prawie gotowe w drzwiach to cała gra wstępna została zakłócona i z bara bara nic nie wyszło bo ona tą dłonią umaczaną wcześniej w psim łajnie dotykana być nie chciała. Swoja drogą sam bym nie chciał, choć domytą jednak z psim posmakiem łapą być obłapiany. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Walsnie bylam na smietniku ide z 3 rozwalajacymi sie worami i podlem, a siasiadka tak zwana pipa mi mowi ze kosz pelny i powinnam isc do innego. Na wszytskich donosi, a franca robi subletting bo ma councilowskie mieszkanie. Takie typy wlasnie sa najgorsze. Pomijajac fakt ze wlasnie wywaza smieci teraz. Do mnie sie doczepila, ale ze stoi pralka to juz nie, a nie wolno pralek wystawiac bo my za wywoz placimy.

Igor:
Ale opowiem ci i inną historię, kiedyś podczas wymierzania kary chłop się mówiąc po ludzku zmęczył i stwierdził do matki, że to niema sensu bo ja się uodporniłem i on się męczy, na mnie to nie działa i to niema sensu ;)
To ladnie zawziety musisz byc.

U mnie takich kar nie bylo, ale zawsze bylo,ze jakas tam ma same 5, a ja tylko 3. Potem juz bylo zebys tylko zdala.

Takie porownywanie to tez nie jest dobre, potem czlowiek w kompleksy wpada i mysli ze wszyscy w kolo sa lepsi.

Teraz po latach jak patrze na te wszystkie co lepsze byly, to nie wiem czy tak im lepiej.

Igor Niema, to jest osoba, która nie mówi ;) 79277 Spoko - Igora łatwo zrozumieć. Największy problem mam z tekstami Niczego. Tu nie chodzi nawet o błędy, tylko o to, że ma wyjątkowo ciężki styl. Badania dowodzą, że osoby, które wypowiadają się w sposób "przejrzysty", lepiej też rozumieją to, co słyszą lub czytają. Umiejętność wypowiadania się idzie więc w parze ze zdolnością zrozumienia innych i ogólnie świata. Jeśli chodzi o ludzi zanieczyszczających otoczenie, to nie zwracam uwagi np. na pieski... póki nie wdepnę, ale to na szczęście bardzo rzadko mi się zdarza. Najlepszy, najmądrzejszy, najsprytniejszy właściciel pieska jakiego widziałem podstawił pieskowi torbę, gdy ten się przymierzał... - prawdziwy mistrz w pozytywnym tego słowa znaczeniu :) A teraz fragment książki "Światłopodobny" z rozdziału pt. "Cele źródeł": "Podstawowym celem każdego ze źródeł jest doświadczanie i nauka, samopoznanie i kreacja. Wszystko w obrębie zbioru i cech elementów, w których świadomość zdecydowała się inkarnować. Niektóre źródła, zsyłając w miejsca doświadczania swoje części, mają konkretny cel, niezwiązany bezpośrednio jedynie z doświadczaniem, choć doświadczanie jako dążenie do tego celu oczywiście też zawsze jest cenną nauką z punktu widzenia źródła. Idei związanych z funkcjonowaniem poszczególnych źródeł może być wiele, ale głównie tyczą się one zdobywania wiedzy, ponieważ wiedza jest kluczem do zrozumienia wszystkiego. Odnośnie do Ziemi, wiele źródeł na przestrzeni istnienia ludzkości wysyłało na nią istoty, które miały zakorzeniać wiedzę o duchowości na planecie... Część tej wiedzy przetrwała w różnych wierzeniach, systemach filozoficznych czy rytuałach lub duchowych praktykach. Część przestała być praktykowana, część została przejęta przez religie. Na Ziemię docierało wielu kosmicznych podróżników, którzy próbowali przekazać ideę jedności i wolności w energii bezwarunkowej miłości; ja wspomnę tu o istocie, która w religii chrześcijańskiej znana jest jako Jezus Chrystus (a właściwie jeden z jego duchowo-energetycznych aspektów), który kiedyś przekazał mi ideę jedności wszystkich istot i energetycznych konsekwencji oraz zależności wynikających z tych relacji. Zaznaczam, że nie jestem wyznawcą żadnej znanej na Ziemi religii. Wcześniej byłem katolikiem, ale poznając samego siebie i system kontroli umysłów nad ludźmi zakorzeniony w systemach przekonań, dobitnie poczułem, że religie to tylko programy służące programowaniu ludzi i skupieniu ich umysłów, emocji i energii w kanał zasilający określone przestrzenie. Nie jest moim celem przekonywać kogokolwiek do tego, że powinien odciąć się od swoich powiązań z religią, jaką wyznaje, i jej bóstwami - każdy musi sam podjąć decyzję, jeśli poczuje, że powinien. (...) Wyrażenie zgody na połączenie z nimi na ogół jest pozwoleniem na okradanie z energii, ale również może być związane z ingerencją w naszą sferę emocjonalną i mentalną, co może mieć bezpośredni wpływ na świadomość i programowanie jej w kontekście zasad i norm, rytuałów, systemu przekonań, jaki reprezentują, a także fałszywej moralności lub prawa do pouczania i indoktrynacji innych ludzi na własną modłę. Moje doświadczenie z religią skończyło się w momencie oczyszczenia z programów religijnych, co uważam za rodzaj kosmicznej apostazji. Wtedy zaczęła ugruntowywać się we mnie głębsza świadomość związana z przyczyną i skutkiem tego, co wiąże się z systemami przekonań. Wracając jednak do istoty Jezusa - otóż pewnego razu, już długi czas po mojej apostazji, w przestrzeni mentalnej pojawiła się przede mną istota, której energetyczny ident odczytałem jako Jezus Chrystus. W jego przypadku moja czakra serca była w całkowitym stanie równowagi, więc po weryfikacji wibracyjnej odrzuciłem możliwość manipulacji. Postanowiłem delikatnie się na tę istotę otworzyć i poczułem wszechogarniającą bezwarunkową miłość, jakbym spotkał niewidzianego od lat przyjaciela albo dotąd nieznanego mi brata, z którym zostaliśmy kiedyś rozdzieleni. (...) Z takim właśnie przesłaniem na Ziemię swego czasu przyszedł Jezus. Taka była misja jego źródła, czyli zakorzenienie tego przekonania, i mimo że jego nauki w wielu przypadkach zostały przekręcone, to zostawił na Ziemi silne podwaliny do samopoznania i szukania boga w sobie, a nie na zewnątrz." Gdy jako dziecko chodziłem na religię, to ksiądz nam mówił, że każdy ma Boga w sobie, w sercu. Autor tej książki też dużo mówi o energii Serca, energii Miłości, która pochodzi bezpośrednio ze Źródła, które większość nazywa Bogiem, ale to tylko nazwy :) Słowo "Bóg" za bardzo mi się kojarzy z określoną religią - z "dziadkiem" z brodą, z jakimś mężczyzną, bo to akurat mężczyźni wymyślili. Natomiast określenie "Źródło" jest bardziej neutralne i odnosi się do czegoś, od czego wszyscy pochodzimy i element czego każdy ma w sobie - mniej lub bardziej "zabrudzony", natomiast źródło jest zawsze czyste. Dodam jeszcze tylko, że zapatrywania autora tej książki, sposób w jaki do tego dochodził, jego etapy rozwoju są zbieżne z moimi, podobnie jak już od dziecka rozumiałem, czułem Jezusa w sensie, sednie, rdzeniu jego przekazu pozbawionym zabarwienia religijnego, które dodano później.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Badania dowodzą, że osoby, które wypowiadają się w sposób "przejrzysty", lepiej też rozumieją to, co słyszą lub czytają. Umiejętność wypowiadania się idzie więc w parze ze zdolnością zrozumienia innych i ogólnie świata.
I wcale sie nie dziwie bo tez tak uwazam. Doswiadczylam to w pracy jak szkolilam ludzi, jak im jasno i przejzyscie wytlumaczylam, a anwet narysowalam.
wendol:
póki nie wdepnę, ale to na szczęście bardzo rzadko mi się zdarza.
Mialam sytuacje przed blokiem moich rodzicow jak moje wtedy 2 letnie blizaniaki wrocily z gownem na rekach, pomijajac fakt ze do tej pory nie wiem czy nie sprobowaly. I powiem Ci ze jestem za sprzataniem kategorycznym gowien psich, szanowaniem i dbaniem o zielen. Pozatym jak jest lato to biore kocyk i lubie go sobie rozlozyc w parku i zrobic piknik nie wyobrazam sobie, zeby mi gowna psie w kolo lezaly, a dzieci w kolo lataly pol nagie i na boso.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.