| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Czy ludzkość zasługuje na istnienie? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 72 |
|
Czasami zastanawiam się nad sensem ludzkiego życia (chociaż nie powinienem bo chrześcijaństwo mówi, że bóg jest sensem życia). Ale nie to chciałem poruszyć na tym forum.
Otóż chodzi o to, że po głębszym zastanowieniu się, ziemia miała by wiele korzyści z naszej zagłady (ludzkości). Widzę, że ludzie niszczą naszą planetę.
Fascynują mnie teorie o podróżach w kosmosie, ale gdy pomyślę, że ludzie skolonizują jakąś inną planetę, to zaczynam współczuć temu nieszczęsnemu "nowemu" światu.
A jest tak dlatego, że ludzie niszczą, psują, zaśmiecają, wybijają wszelkie istoty dla przyjemności. Po prostu zaczynam myśleć, że nie zasługujemy na życie.
Oczywiście nie sugeruję tutaj, że wszyscy ludzie są tacy sami i tak samo szkodzą naturze. Są jeszcze ludzie dobrej woli, ale obawiam się, że jest ich niewiele...
Powiedzcie, co o tym sądzicie. Czy jesteście podobnego zdania co ja? Zapraszam do wpisywania postów.
|
|
|
Karsi, a co jeszcze poza piramidami świadczyłoby o tej cywilizacji?
|
|
|
Brat, a co świadczy o słuszności doktryny katolickiej? Miliony, miliardy much, przepraszam - ludzików ? :)))
|
|
|
Old, zauważ że ten temat nie jest o kościele, więc nie zaczynaj.
|
|
|
Bratku, więc co do zasługiwania ludzkości na istnienie - kościół w ogóle się nie liczy? No, wreszcie...
|
|
|
Old... a napisałem że się liczy? Pierwszy zacząłeś więc nie rób tutaj zamieszania.
|
|
|
Braciszku, przypominam Ci, że temat powyższy brzmi - "Czy ludzkość zasługuje na istnienie?" Temat ten otwiera bardzo szerokie spektrum kwestii do rozważenia i sprawa kościoła jest jedną z nich. Dlatego ZAPYTAŁEM Ciebie, czy uważasz, ze kościół w sprawie zasługiwania ludzkości na istnienie się nie liczy wg. Ciebie, ponieważ napisałeś, że to nie temat o kościele, a kościół jest jednym z ważniejszych elementów tego tematu.
Jeśli wytknę Ci, że zarzucasz mi "robienie tutaj zamieszania" - to znów pewnie powiesz, że histeryzuję??
Nie napisałeś, że kościół się liczy, więc ponawiam pytanie - czy uważasz, że kościół się nie liczy w zasługiwaniu ludzkości na istnienie?
Pozdrawiam
|
|
|
Ludzkość to ludzkość. I Kościół nie ma tutaj nic do rzeczy wg mnie.
|
|
|
Więc jeśli tak - to niech kościół przestanie indoktrynować dzieci. Niech przestanie budowac kościoły, niech się rozwiąże jeśli Kościół eg. ciebie nie ma nic do rzeczy w związku z ludzkością.
|
|
|
Nie ma nic do rzeczy w związku z tym czy ludzkość zasluguje na istnienie. nie z samą ludzkością. nie napisałem nigdzie że nie ma związku z ludzkością Old.
|
|
|
Mówisz, iż nie napisałeś nigdzie, że kościół nie ma związku z ludzkością. A to co poniżej to jakieś przypadkowe ułożenie się literek w pełne zdanie? :
Brat:"Ludzkość to ludzkość. I Kościół nie ma tutaj nic do rzeczy wg mnie."
Ale zawsze możesz powiedzieć, że chodziło Ci o krasnale.
|
|
|
Old, mówiliśmy wtedy o wpływie Kościoła an zasługę ludzkości na istnienie. I o tym pisałem:
Kościół nie ma nic do gadania jeśli chodzi o to, czy ludzkość zasługuje na istnienie czy też nie. ]
Trzymajcie się ciepło :) Pax vobiscum :)
|
|
|
Bracie, powiedziałeś: "nie napisałem nigdzie, że [kościół] nie ma związku z ludzkością Old." Wykazałem Ci, że jednak napisałeś (Brat:"Ludzkość to ludzkość. I Kościół nie ma tutaj nic do rzeczy wg mnie."), Ty jednak nawet nie potrafisz się przyznać do swoich sprzeczności. Cóż, znów potwierdzasz i ugruntowujesz specyficzną "fluktuacyjność" swego zmodyfikowanego poprzez katolicyzm umysłu. Nie obraź się, piszę tak dlatego, ponieważ nie widzę w Twoim przypadku innego wyjaśnienia, jeśli jest inaczej - wyprowadź mnie z omyłki.
|
|
|
koleś zgadzam sie z toba !!! zmieńmy się oby jak najszybciej!! pozdrawiam
|
|
|
Powtarzam po raz kolejny - nie napisałem ze nie ma związku z ludzkościa, ale że nie ma związku z zasługiwaniem ludzkości na istnienie. Źle zinterpretowałeś moje słowa.
Ludzkośc to ludzkość - ludzkość to nie kościół.
I kościół nie ma tutaj nic do rzeczy - Nie ma nic do rzeczy w dyskusji o tym czy ludzkośc zasługuje na istnienie czy też nie.
W takim sensie nalezy odczytywac moje słowa.
Pax vobiscum :)
|
|
|
Twoja ślepota lub kompletny brak odpowiedzialności za własne słowa są powalające!!
Z TEGO CO NAPISAŁEŚ WYNIKA, ŻE KOŚCIÓŁ NIE MA NIC DO RZECZY WZGLĘDEM LUDZKOŚCI. Dowód poniżej:
Autor: Brat:) (---.mt.pl)
Data: 30-04-2004 22:19
Brat:"Ludzkość to ludzkość. I Kościół nie ma tutaj nic do rzeczy wg mnie."
Bracie, WRESZCIE DO TEGO DOSZEDŁEŚ!! Bo Kościół w rzeczy samej nie ma nic do rzeczy względem ludzkości, a raczej NIE POWINIE MIEĆ!!
Właśnie pozbyłeś się całego betonu, który tak zaciążał na Twoim umyśle!! Powiedz mi jak się czujesz obecnie. Czujesz tą swoistą lekkość? Witaj wśród żywych ziomku!!
|
|
|
Old - niczego nie odwołuję. Niczego nie zmieniam. Przyjmij do wiadomości, ze źle zinterpretowałeś moje słowa. Każdemu się mogło zdażyć.
Zasługa ludzkości na istnienie - Kościół nie ma nic do rzeczy, bo nie decyduje ( przeważa ) o zasłudze ludzkości.
A ludzkość to ludzkość.
Old nie potrafię jaśniej powiedzieć...
|
|
|
Brat, nie ośmieszaj się tak często, bo to zaczyna być żenujące.
Nie próbuj dziecinnie uciec od tego co powiedziałeś.
WCALE NIE CHODZI O ZDANIE:
Brat:"I kościół nie ma tutaj nic do rzeczy - Nie ma nic do rzeczy w dyskusji o tym czy ludzkośc zasługuje na istnienie czy też nie."
Chodzi o takie oto TWOJE zdanie:
Brat:"Ludzkość to ludzkość. I Kościół nie ma tutaj nic do rzeczy wg mnie."
Przyjmij do wiadomości, że powyższe Twoje zdanie nie musi być interpretowane, rozumie się samo przez się. Ponownie więc gratuluję poradzenia sobie z blokadą. Witaj wśród żywych:)
|
|
|
Old... owszem musi być interpretowane. Pytanie czy zostanie poprawnie zinterpretowane czy też mylnie? Niestety zinterpretowałeś je mylnie. Więc wyprowadzam Cię z blędu i tłumaczę:
zdanie:
"Ludzkość to ludzkość. I Kościół nie ma tutaj nic do rzeczy wg mnie"
nalezy interpretować w sposób:
"I kościół nie ma tutaj nic do rzeczy - Nie ma nic do rzeczy w dyskusji o tym czy ludzkośc zasługuje na istnienie czy też nie."
To moje słowa i jestem za nie odpowiedzialny. nie będe odpowiadał za ich mylna interpretację. Podałem sprostowanie.
Wszytskiego dobrego :) Pax vobiscum :)
|
|
|
Ależ głupota, a raczej pokrętne wykręcanie się sianem! Więc wyprowadzam Cię z blędu i tłumaczę:
Nie rozumiesz Bracie, że to co Ty podałes jako interpretację jest nadinterpretacją? Zadnie to, raz jeszcze powtarzam rozumie się samo przez się!
"Ludzkość to ludzkość. I Kościół nie ma tutaj nic do rzeczy wg mnie"
Wynika z tego zdania - kościół nie ma nic do ludzkości. Inna sprawa, że Ty tak nie uważasz, jednak czasem Twoja prawdziwa natura przebije się przez beton i krzyknie w czym rzecz. Wsłuchuj się wtedy w jej głos i rozważaj głęboko, może po wyciągnięciu stosownych wniosków beton rozpłynie się i wycieknie Ci uszami? Błędnym wnioskiem w takich momentach jest, że się po prostu pomyliłeś, to nie pomyłka, to przejaw Twojej natury.
|
|
|
To pytanie jest bez sesu...
Bo zeby na cos zasluzyc to trzeba spelnic jakies warunki...
A jaki mialy by byc warunki "dobrej egzystecji"...
Nie ma takich bo taki termin jest logicznie pusty...
( nie ma racjonalnych i logicznych przeslanek by uznac jedna egzystecje lepsza od drugiej...)
Czlowiek jest czescia wszechswiata... a niszczy bo zgodnie z 2 zasada termodynamiki wszystko "niszczeje"... zeby powstato zycie na ziemi musiala sie wypalac nasza gwiazda... co by czlowiek nie zrobil to w skali calego wszechswiata i tak entropia ( miara "zniszczenia" ) bedzie wzrastac...
po drugie gdy swiat nie ma celu ( jestem niewiezacy w zadnego absoluta ) i skonczy sie albo smiercia cieplna albo w wielkim kolapsie wiec jakiekolwiek egzystecje prowadza do tego samego...
a utrata informacji "zmarze" wiedze o wszelkich "wynikach" czy "osiagnieciach"...
jaki jest obiektywny zysk i wartosc tego gdy napisze sprawdzian lepiej niz ktos kto napisal go na odwal sie skoro nikt nie oceni tego sprawdzianu...
po trzecie w imie czego nalezalo by choldowac pewnym "zasadą" by zasluzyc na egzystecje... skoro swiat nie ma celu to nie ma absolutnych i obiektywnych wartosci...
w skrucie:
termin "dobra egzystecja" jest logicznie pusty... skoro egzystecja nie ma celu to nie mozna wykazac ze jakas egzystecja jest gorsza lub lepsza... zla lub dobra...
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 72 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |