| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Religia ( filozofia ) Olda | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 49 |
|
Old :) temat specjalnie dla Ciebie żeby odciązyć ten o sakramentach :)
Prosze - podaj mi zasadności Twojej religii... i założenia. Bo nijak ich nie pojmuję. Pokaż mi że Twa filozofia jest lepsza niż inna... sam sądzę nie będe się wypowiadał, bo z góry jestem skazany na niewysłuchanie...
Ale mimo wszytko napisz. Z przyjemnością przeczytam. heh...a może jednak odowiem :) jestem z natury cierpliwy :)
Wszystkiego dobrego :) Trzymnajcie się cieplutko :)
|
|
|
Zyjemy w wiecie fałszu i obłudy, w którym pozbawione osobowoci "numery NIP" powtarzajš jak litanię wyssane z palca rasistowskie hasła w stylu, araby, terroryci, oni zniszczyli dwie wieże... <lol> Każdy kto obejrzał chociazby "911 In Plane Site-Directors Cut", bedzie wiedział o czym mówię.
Zainteresowani znajdš ten film w sieci ed2k, ostatniego bastionu wolnoci slowa :P
ed2k://|file|911.In.Plane.Site-Directors.Cut.(HQ.DivX).avi|1205112644|B490F2EF80B741CA055EC8876933495B|h=P5YIAMCEIXBD46FDWIPYSSKTKYFHFBQD|/
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to obłudne zaprzeczanie o jakimkolwiek rasimie.
Wyjštkowo ciekawa sprawa Old. W twoim podejciu i postawie denerwowała mnie po prostu twoja skłonnoć do powolywania się na tak zwane autorytety w dziedzinie i ich dorobek. Różnicš między tobš a mnš jest, że gdyby nawet wstawił sobie w tekst twoich wypowiedzi nawet kilkadziesišt odwołań do Jezusa, Krishny, Roberta Monroego, Bruce'a Moena, Roberta Bruce'a, ojca Pio, JP2 czy pana Ferdka zza ciany, nie będzie to na mnie robiło większego znaczenia. Ja po prostu nie wyznaję maksymy, którš kiedy przeczytałem w internecie "Jedzmy g####! milion much nie może się mylić.". Nie mam rownież zrozumienia dla twoich demagogicznych sztuczek, wymuszajšcych, na czytelniku twoich postów, posłuszeństwo wobec wypowiedzianych przez wpomniane autorytety dogmatów ("bo tak mówił pan Ferdek, więc należy go słuchać bez duskusji").
Widzisz, tak jak kłamstwo wielokrotnie powtarzane nie staje się bardziej prawdziwe, tak samo twoje słowa nie stanš się bardziej szczere gdy wepniesz w nie kolejnš serię odniesień do ludzi którzy co znaczš dla ludzi. Widzisz ty po prostu nie upodobnisz się do nich ale zawsze będziesz ich udawał.
|
|
|
Shaddaju... Czyżby nie odczuwał, że teksty tego typu jak to powyżej zaprezentowałe sš przykładem miernych lotów zwykłych przekłamań, aprioryzmów, emocjonalnych uniesień o specyficznym zabarwieniu? Twoje prymitywne uprzedzenie aż tryska ze słów, których używasz. Tak się niestety dla Ciebie składa, że w swoich tekstach nie odwołuję się do autorytetów o których piszesz. Żadna bowiem z wymienionych postaci ani też jakakolwiek inna nie stanowi dla mnie autorytetu, z prostego powodu - ja nie uznaję autorytetów. Każdy człek omylnym jest.
Moje słowa sš jak najbardziej szczere, a Twoje oceny pusto brzmišcymi bredniami (przynajmniej odnoszone od mojej osoby). Nie dziwię się, że kierowany emocjonalnym niepokojem zostawiłe argumentację gdzie w krzakach. Nie spodziewam się także by jej w końcu użył. Demagogia w przypadku naszych rozmów zawsze była Twojš wizytówkš, minimum odniesień do kwestii merytorycznych - moc aprioryzmów i prymitywnego uprzedzenia. Wpychanie więc Twoich roboczych narzędzi do mego warsztatu jest objawem braku kultury gdyż nazywasz je moimi (demagogia). Zabieraj je ze sobš, to co mam - w zupełnoci mi wystarcza, a to co próbujesz mi wpierać zagraca i szpeci.
Pozdrawiam
|
|
|
No, niemozliwe.....:)
Old się znalazł.....:))))))
Pozdrawiam!
|
|
|
Zarzucasz mi prymitywizm, niech juz będzie, tylko co z tego? Tylko czemu akurat, proste i logiczne pojmowanie wiata ma być powodem dyskryminacji?
Przecież to jest demagogia.
Zaprzeczasz że powołujesz się na autorytety choć uważny czytelnik odwiedzajšc drugš stronę w tym temacie i czytajšc twojš wypowied z dnia 28-03-2004 15:23, może zobaczyć, że choć nie próbujesz cytować bezporednio autorytetów, to jednak porednio wspierasz się nimi. Wytwarza to sytuację w której adwersarz stawiany jest przed murem ulepionym ze słynnych, mniej lub bardziej historycznych, postaci czy instytucji , w których cieniu możesz sie schować. Inteligentny z ciebie czlowiek, więc jako nie mogę uwierzyć, że nie jeste tego wiadom.
|
|
|
shaddaju... Próbujesz dyskutować sam z sobš. Niby kiedy i w jaki sposób przejawiłem jakiekolwiek przejawy dyskryminacji względem kogo, kto pojmuje wiat w sposób logiczny i prosty?? Możesz to w jaki sposób wykazać, czy wcišż będziesz posługiwał się demagogiš?
Mój wiatopoglšd jest wolny od jakichkolwiek dogmatów i autorytetów. Pisałem o tym w pocie do Ciebie jako wierszcza na stronie drugiej niniejszego wštku oraz w pocie-odpowiedzi dla Brata. Pisałem tam odnonie autorytetów:
"Ponad to, to typowe dla ludzi konsumencko nastawionych do życia i zrzekajšcych się odpowiedzialnoci za pewne sprawy, czyli szukanie autorytetów. Zawierzanie im bez reszty, bezkrytycznie. Jaki szary człowiek, który dowiadcza pewnych rzeczy nie może być autorytetem bo jest nie znany - to przecież paranoiczne. To co ten człowiek dowiadcza, to już nie ma wartoci bo jest on nieznany szerszemu gronu osób?"
Idę w sukurs Twemu niezrozumieniu, a raczej uprzedzeniu i tłumaczę, że niniejszy
wštek założył pewien katolik o nicku Brat. Wyłożyłem na pierwszej stronie tegoż wštku najogólniejsze treci filozoficzne mojego wiatopoglšdu. Bratu najwyraniej nie spodobało się, że kto inny może wyznawać poglšdy przeciwne do jego w konkretnych kwestiach. Brat wierzy w Szatana i przejawianie się jego mocy w naszym wiecie bez dowodów, ale żšda dowodów ode mnie na istnienie istot duchowych, jakby to Szatan nie był istotš duchowš. Dlatego wspomniałem między innymi o Ojcu Pio, w którego życiu miały miejsce zjawiska nijak nie dajšce się wepchnšć w kategorie wyjanień za pomocš ideologii materialistycznej. Życie tegoż zakonnika dostarcza nam przesłanek, na podstawie analizy których możemy wnioskować o doć wysokim stopniu prawdopodobieństwa istnienia duchowych istot. Podobnie rzecz ma się w przypadku takich postaci jak Roberta Monroego, Bruce'a Moena, Roberta Bruce'a, czy też Instytucie badawczym im. Roberta Monroego, w którym to próbuje się badać zjawiska, które dostarczajš nam wspominanych przesłanek. Dochodzš do tego wszystkiego osoby, które dowiadczajš przeróżnych przeżyć, które także dostarczajš przesłanek, iż nawišzali kontakt z istotami niematerialnymi, "nie z tego wiata".
W takim oto kontekcie przywołałem na tapetę wspomniane, znane osobistoci. Ty próbujesz mi wpierać, że chowam się za nimi gdyż uważam je za autorytety. Nic bardziej błędnego. Cytat, który powyżej wstawiłem był przedstawieniem mojego w tej kwestii poglšdu, który kształtował się kilkadziesišt lat i dobitnie wiadczy o tym, że NIE UZNAJĘ AUTORYTETÓW. Twoje prymitywne uprzedzenie zdradza między innymi fakt, iż mówisz np. o Jezusie, Krishnie i Papieżu Polaku jako o osobach, które to niby także miały stanowić dla mnie autorytet, a w ogóle tutaj nie podpierałem się nimi, jak rówież w jakiejkolwiek rozmowie, które między nami się zawišzały... w ogóle w żadnej rozmowie.
Zauważ, że w przypadku Kriszny mówię, iż to było narzędzie, istota służebna względem Dusz, jak więc kto taki mógł stanowić dla mnie autorytet? Rola tej istoty w budowaniu wiadomosci i przypominaniu w jakim celu egzystujemy na Ziemi była bardzo wartociowa wg. mnie, jednak sama jej osoba nie stanowi dla mnie autorytetu. Podobnie rzecz ma się odnonie autorytetu z Jezusem (szanuję jego naukę i uważam za kogo niezmiernie pozytywnego, jednak mój poglšd nie uznaje go za Boga), a wprzypadku JPII twierdzę, iż ten człowiek popełnił wiele błędów (kto ich nie popełnia?) i kierował systemem, który w skrócie mogę nazwać jako - demoniczny. Ten, kto zna mnie z internetowych dyskusji wie, że taki włanie jest mój poglšd na te kwestie i nie popełni takiej gafy. Ty jednak powołujšc się na nasze wczeniejsze dyskusje włanie próbujesz mi wpierać takie dyrdymały. To ejst włanie demagogia panie Shaddaj, którš, nie da się ukryć - wysługujesz się.
Pozdrawiam
|
|
|
Po pierwsze. Znajd mi tu na tym forum, w tym temacie, że mówię le o dogmatymie. Osobicie pochwalam takš postawę i czuję sie z tego dumny. Ale zauważam ten dogmatyzm również u ciebie.
Drugš ważnš kwestiš jest sprawa autorytetów, bo widzisz z mojego tekstu nie winika przecież, że to twoje autorytety. To jest tylko i wyłšcznie Twoja nadinterpretacja moich słów, Czyli mówišc prociej demagogia, której moja, tak zwana moralnoc, absolutnie nie odrzuca. Skoro oficjalnie się od niej odcinasz, starasz się okrelić mnie mianem demagoga (ależ bardzo mi przyjemnie), więc po prostu radoc sprawia mi wytknięcie ci tego samego.
Wiesz to trochę jak z tš dulszczyznš. i mam szczere wrażenie, że twoje wypowiedzi podyktowane sš własnie niš.
|
|
|
shaddaj:
"Po pierwsze. Znajd mi tu na tym forum, w tym temacie, że mówię le o dogmatymie. Osobicie pochwalam takš postawę i czuję sie z tego dumny."
Znajd mi na tym forum, obojętnie w jakim temacie, mój tekst z którego wynika, że mówisz le o dogmatymie. Stwierdzam fakty: dogmatyzm hamuje postęp w wielu dziedzinach (np. na gruncie doktryn politycznych wspierał marksizm-leninizm, stalinizm, faszyzm). Dogmat to osšd lub poglšd akceptowany bezkrytycznie, wyłšcznie z racji zawierzenia autorytetowi - rodzi podatnoc na indoktrynacje wszelkiej maci, prowadzi do fanatyzmu. Nie pochwalam dogmatycznych postaw i uważam dumę za wartoć negatywnš.
shaddaj:
"Ale zauważam ten dogmatyzm również u ciebie."
:)) Spróbuj to jako wykazać, a nie bajdurz tu pusto. Może jaki przykładzik chociaż podasz?
shaddaj:
"Drugš ważnš kwestiš jest sprawa autorytetów, bo widzisz z mojego tekstu nie winika przecież, że to twoje autorytety."
Z Twojego tekstu wynika, że chowam się za owymi autorytetami co jest wierutnš bzdurš, zdšżyłem się przyzwyczaić do Twojej bezargumentacyjnej czkawki. Wpierasz tutaj brednie, że jakoby próbuję udawać osoby, które Ty lub inni uważajš za autorytety, wynika z tych banialuk także i to, że pragnę się do nich upodobnić, oczywiscie wszystko to upstrzone jest pustymi zwrotami, wyzute z jakiejkolwiek argumentacji. Wpieprzasz tutaj te swoje brudne chciejstwa w jakim celu? W nawišzaniu kontaktu z innym człowiekiem na normalnych zasadach? W celu podjęcia próby znalezienia wspólnej plaszczyzny porozumienia? Wymiany poglšdów? Niestety, do tego jeszcze jak widać nie dorosłe.
shaddaj:
"Wiesz to trochę jak z tš dulszczyznš. i mam szczere wrażenie, że twoje wypowiedzi podyktowane sš własnie niš."
Proponuję Ci by się głeboko zastanowił nad ródłem tych SWOICH wrażeń. Z tego co tutaj wypisujesz można wnosić, że do Dulskiej to tylko Ci papilotów brakuje (nicka masz rodzaju zeńskiego ponownie, więc być może i papilotami klawiaturę omiatasz). Co raz to bardziej skłaniam się ku podejrzeniu, że jeste trochę wewnętrznie zwichrowany, przejawiasz symptomy manii przeladowczej.
Pozdrawiam i zdrowia życzę.
|
|
|
Masz negatywne podejcie do mnie, ponieważ wytknšłem ci twoje słaboci, niech już będzie. Widzisz sam fakt, że wyrażisz pozytywne opinie o Jezusie, czy krytykę JPII(by natychmiast jš zbagatelizować tekstem "kto ich nie popełnia?"), nie sprawi, że Twoje wypodziedzi OLD, będš bardziej wiarygodne. Ten mechanizm mimo iż działa na osoby głęboko wierzšce, niepewne siebie, szukajšce swojej drogi, czyli większoć czytelników forum, to jednak nie jest niczym innym jak ładnymi dekoracjami zaslaniajšcymi merytorycznš pustkę.
Z drugiej strony mrozi mnie twoje podejscie do ludzi(w tym temacie chodziło ci o mnie) :P , których uznajesz niegodnych rozmowy. Wišze sie to z uznaniem ich za zbyt prymitywnych, dziecinnych(?), fanatyków, demagogów. Toż to prawie jak dzielenie ludzi na gorszych i lepszych, godnych i niegodnych, to prawie jak rasizm. Własnie takš postawę uważam za wysoce niebezpiecznš. Widzisz, Holokaust miał swoje korzenie, między innymi w majaczeniach o aryjskoci, pana Josepha Arthura de Gobineau. Z takimi ludmi nie chcę miec nic wspólnego.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 49 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |