Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Śmierć kliniczna...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 156

Co myślicie na temat śmierci klinicznej? Wiele się o niej słyszy...jest to podobno opuszczenie ciała przez dusze , bycie po tamtej stronie, a następnie powrót do "rzeczywistości" Ludzie, którzt przeżyli śmierć kliniczną mowią, że słyszą wrzystko co się dzieje i widzą nawet ludzi którzy siedzą nad ich ciałami opłakując ich... Słyszałam, żę naukowcy wciąż badają to zjawisko, a mi zalerzy by wiedzieć coś więcej...proszę o wasze twierdzenia i poglądy... PoZdRaWiAm :)

Sama śmierć kliniczna już jest ciekawa,lecz ta ostatnia śmierć cizła ,-to dopiero jest wielka niewypowiedziana tajemnica bytu w duchu.Słowem życie bez ciała [moim adaniem] jest napewno bardziej przyjemne a napewno bardziej wzniosłe i chyba lepsze,-aż nie mogę się doczekać.To napewno jest [cacy].cze.

Sama śmierć kliniczna już jest ciekawa,lecz ta ostatnia śmierć [ciała],-tak miałem napisać ,klikneło się inaczej.cze.

smierc kliniczna jest dla mnie osiagalna tylko w dwoch przypadkach 1-gdy czlowiek znajduje sie w stanie nirwany,czyli najwyzszy stopien wtajemniczenia podczas medytacji 2-gdy czlowiek lezy po wypadku pol martwy nigdy nie przezylam smierci klinicznej ale wydaje mi sie ze jest to cos niesamowitego co chcialabym przezyc kiedy slyszalam opowiesci osob ktore to przezyly faktycznie bylo tak jak ktos juz zdazyl powiedziec ze slyszano glosy widzialo sie te osoby i cale te zamieszanie ale nie bylo w stanie nic zrobic a druga opowiesc jaka slyszalam to to ze sie widzialo jakies swiatlo niesamowicie przyjemne i mile dla oka do ktorego sie czlowiek kierowal ale nie przeszedl przez to bo wrocil z powrotem do swojego ciala

Dla mnie po smierci przechodzimy w kolejne ciało ludzkie. Wierzę w reinkarnację,ponieważ w końcu istnieje takie zjawisko dejavu. Jeżeli ktoś czytał,a napewno tak książkę"życie po życiu"przeczytal fragmenty z hipnozy,kiedy pewne osoby opowiadały o wcześniejszych wcieleniach. Potrafiły tak opisac dokładnie co było za jego czasów i jak to wszystko wyglądało,że potem sprawdzając w książkach historycznych można stwierdzić,że te osoby miały rację. Wtedy są dwie możliwosci,albo tyle przeczytały książek i źródeł historycznych,że pamiętają na pamięć co tam jest,albo faktycznie to przeżyły. Ja wierzę w tą drugą opcję

Miałem sie nie wtrącać ale muszę wyjaśnić jedną rzecz - Marto : Nirwana nie jest stanem w medytacjii , ale nabytkiem stałym. Tym stanem jest Samadhi.

o ile mi wiadomo to Nirwana to zespół grandżowy lat 90....... A nie sory to Nirvana!!!!!!!! ;-) A co to ten nabytek stały?????????? Bo mnie to interesuje... napisz coś więcej.......

Tak z ciekawości co to jest ten Samadhi i nabytek stały?

Midi jak mozesz zadawac pytania z tym co sie dzieje po smierci.... przeciez sama mowialas ze wiezysz w niebo(tm)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja tez w nie wierze ale nie bezmyslnie, ale to nie istotne, wazne ze (mam nadzieje) po smierci idziemu do nieba albo do pikla (z przystankiem w czysccu) A tak naprawde to co sie dzieje po smierci to kazdy odpowiec Ci inaczej......... to zalezy od religi i od wyznawanej filozofiiii !!!!!!!!!!!!! Dlatego raczej nie mozna pytac innych o to co sie dzieje po smierci tylko trzeba sobie samemu odpowiedziec na to pytanie !!!!!!!! (chyba ze ma sie piec lat: - mamusiu a co sie stalo z dziadziusiem??? - nic córeczko: odszedł:-( <jezeli jestes ateist(k)ą to na tym sie konczy> - a co to znaczy? - to znaczy ze odfrunął do: <tu wstaw sobie twoje wyjaśnienie> A właśnie jak to ateisci tłumacza??? Oni tak poprostu wierza ze na smierci sie swiat kończy??? Jeżeli ktoś wie, albo jest ateista to niech mi wytłumaczy........

Disable Hero..... Nie czytasz ze zrozumieniem! ( pała siadaj!!!) chodzi mi o inne wersje zakończenia ludzkiego żywota.... ja np. wierze w niebo, a może ma ktoś ciekawsze poglądy? np. inny świat

kiedy rodzi sie nowy czlowiek oczywiscie nie mowi nic tylko placze bo wtedy zna swoja przyszlosc //dusza odchodzacej osoby w momencie narodzin dzidziusia zamieszkała w nim - i tylko ciało jest zasługa jego rodzicow i praw natury -dusza natomiast znalazła miejsce na przetrwanie -" a może w tym ciele uda sie zasłużyć na niebo ".Ziemscy rodzice od początku usiłuja narzucić pewne zwyczaje i nakazy ziemskie i dorastajacy "dzidziuś" juz wówczas dorastajacy człowiek zapomina o swoim poprzednim życiu i pchany nakazami ,zakazami dojrzewa w rzeczewywistości .Spójrz w oczy naleńkiemu dziecku - a zobaczysz ile w nich mądrości i tajemniczosci - to musi być niemowle .Dziecko jak zaczyna mówić,komunikowac sie - juz wtedy niepamieta swojej przeszłości. jeśli w tym życiu uda sie zasłużyć na niebo -idzie przed oblicze BOGA OJCA,lecz jeśli w momencie śmierci "film o życiu które sie kończy ocenia sie na potępienie wówczas biedna grzeszna dusza rzuca sie pędem w poszukiwaniu tworzacego sie życia -bojąc sie potępienia.A może być to nawet w momencie gdy to własnie ty w tej sekundzie stałeś sie ojcem - a jeszcze o tym nie wiesz."jeśli znajdzie takie wolne dziecko nim dopadnie je inna dusza szukająca przetrwania wówczas ma szanse w tym nowym życiu sie poprawić. kochający rodzice babcie i dziadkowie bardzo szybko psują skruszoną dusze rozpuszczając dzieciaka. do przemyślenia : czy życie na ziemi niejest przypadkiem czyśćcem??? czyli miejscem oczyszczenia duszy by w czystości mogła stanąć przed Ojcem .

przepiekne to było przepiekne

Midi z całym szacunkiem: przeciez wyraznie napisałąs "co się dzieje z nami po śmierci? idziemy do nieba? A może przenosimy sie w czasie?" !!! Tzn. ze watiłas w to, ze idziemy do nieba..... Tak z tego tekstu wynika..... bo przy idzemy do nieba postawiłas "?" !!! czyz nie??? Pozdrowiania:-D

nina pięknie to ujęłaś!!!!!!!!!! ale niewiem czy dokońca tak jest................. ale bardzo ciekawe spostrzezenie........

nina: Dusza (czyli osoba) nie wchodzi w ciało w momencie narodzin lecz znacznie wczesniej. To dlatego ciało się rozwija. I rozpada sie kiedy dusza je opuszcza. To dusza jest zyciem, a wlasciwie zycie jest nieodloczna cecha duszy. Tylko w obecnosci duszy materia zdaje sie byc zywa. Zgodnie z filozofia reinkarnacji to sily natury ZMUSZAJA dusze (czyli osobe) do przyjecia okreslonego ciala (zgodnie z karama) i nikt nie ma tutaj nic do gadania ani wybierania. Zgadzam sie z twoimi przemysleniami na koncu, ale zamiast "czysciec" wole slowo "poprawczak". pozdro

Zaoferowano gościowi cokolwiek zechce a ten sie wybral na wycieczke po wszechswiecie. Jezusa tez postawiono w podobnej sytuacji ale on wolal sluzyc Bogu. Wiecie co, drodzy forumowicze, to wszystko o czym ten gosc pisze mozna przeczytac w Wedach z ta zaleta ze nie ma tam jego durnych spekulacji (z powodu rozwoju bomb jest bezpiecznie i bedzie jeszcze bezpieczniej). Dodam tylko jedna rzecz o ktorej mozna dowiedziec sie z Wed a gosc chyba tego nigdy nie czytal: ostatnia pulapka w zyciu duchowym jest wpadniecie w iluzje ze jest sie Bogiem. Zobaczyl kawalek swiata i mu odbilo - bogowi z hospicjum.

to bylo do post Anki, tego dluuuuugasnego

Ten opis o nawiazaniu kuntaktu nie z czlowiekiem ale z transcendentnym bytem(nie koniecznie z konkretnym Bogiem)przypomina opisy odlotow po LSD. Typowe barwne opisy wizji mistycznych. Takich opisow po LSD znajdziecie pelno,np inter [%sig%]

Nina -fajnie to opisałaś ,bardzo ciekawie.Myślę że dusza wybiera sobie ciało już w momencie poczęcia,tajemnicą [myślę] że jest to -czy dusza wybierając ciało w którym będzie się doskonalić i doświadczać życia,to czy jeśli przyszłe dziecko będzie narodzone z powiedzmy chorobami -np. psychicznymi [bo tak bywa] ,-to czy ta dusza wie o tym jakie ciało wybiera.Czy to jest celowy wybór by doświadczyć np. cierpienia ,bądż odwrotnie gdy dusza wybiera ciało nienarodzonego jeszcze dziecka ,które będzie miało dostatnie życie.Słowem być może życie w kolejnym ciele jest swego rodzaju dojżewaniem duszy ,która przechodzi kolejne doświadczenia jakie spotykają ludzi na całym świecie -czyli biedy, bogactwa ,chorób tragizmu,czy szczęścia.Inkarnacja chyba przemawia za taki biegiem dusz.-pozdrówka.

Już miałem pisać, że to i tamto.... ale pomyślałem że załączę cytat kogoś, kogo bardzo cenię: Cierpienie niematerialnej duszy w tym świecie jest czymś naturalnym, jak naturalne byłoby cierpienie i strach wyjętej z wody ryby. Nienaturalne jest nie cierpienie, lecz obecność niematerialnej duszy tu - w świecie materialnym. Nienaturalne jest nie to, że dusza jest w nim nieszczęśliwa, lecz to, iż w ogóle w nim jest.

a co jeśli dusza nie wybiera ciała -lecz owe ciało dostaje "nakazem"? ...ziemia to czyściec- a dusza odpokutuje swoje "grzechy" bądź zostaje wynagrodzona za trudy poprzedniego wcielenia życiem które prowadzi obecnie...?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 156
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.