| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Dobro | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81 |
|
Oczywiście pomijam fakt oczywisty ; )
Dobrzy to :
Leto , Winter , Chaos Theory ( C.T. )
Źli to :
leftfield , chłopak alfy , alfa , kobra , Anka , eva
Ale nie o tym chciałem mówić, a o tym :
Podczas medytacji rozważałem taką oto kwestię : Czy dobro jest dobrem , gdyż czyni je Bóg ( czysto teoretyczny , katolicki ) , czy dobro jest dobrem niezależnie od czynów Boga ?
|
|
|
Nie. tutaj się mylisz. Sataniści uznają Boga , ale czczą szatana jako tego, który sprzeciwił się Bogu. To sa prawdziwi sataniści.
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Bo szatan nie jest dla nich Bogiem. Oni wierzą w Boga Chrześcijaśkiego - Stwórcę i władcę. Szatana zaś czczą nie jako Boga ale jako esencję zła, któremu służą. Czyli Bóg dla nich pozostaje ten sam co dla nas. Ale czczą nie Boga lecz Szatana. Nie czczą szatana jako Boga. Czczą Szatana jako tego, który sprzeciwił się Bogu. Szatan nie jest dla nich jeszcze raz podkreślam Bogiem. jest dla nich czymś żywym, czego doświadczają. Czymś co daje im złudne poczucie wolności. Przypominam że mówimy tutaj o prawdziwych satanistach, których na szczęście jest niewielu na świecie...
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Na szczęście, bądź na nieszczęście... ta religia ma w sobie wielki ładunek energii, która właściwie wykorzystana mogłaby przynieść wiele pożytku ludzkości. Nie: dobra, ale właśnie pożytku...
|
|
|
Pożytku za cenę? Nie za ardzo się z Tobą zgadzam. Prawdziwych satanistów jest bardzo niewielu i czczą oni szatana ddo tąd aż ten ich nie opęta, zawładnie i plugawie wykorzysta... To jest okropne. Szatan czyni z człowikea najpierw małpę, a potem wysysa z niego człowieczeństwo... Nie wiem czy kiedykolwiek udało się dla świata odratować jakiegokolwiek prawdziwego, dłuużej praktykującego satanistę...
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Z tego co mi wiadomo , to prawdziwych satanistów nie ma....
|
|
|
do Brata- skąd wiesz jaką rangę nadają Szatanowi jego wyznawcy? skąd Ty to możesz wiedzieć???(uczą tego w kościele czy co? :P )...
czy to nie jest już samo w sobie oczywistym że jeśli go nienawidzę to nie będzie on dla mnie Bogiem?a tytuł ten przypiszę temu który jest dla mnie siłą,jest dla mnie KIMŚ?
gdybym była satanistką (czy szatanistką),to wiedz że to właśnie Szatan byłby dla mnie Bogiem(Bogiem z tytułu, Bogiem- mym Panem,władcą), a bóg- no cóż on zachowałby tylko swe imię(bo przecież bóg to jego imię<?>, tytułu Bożego bym go pozbawiła)...mam nadzieje że jasnym jest to co napisałam
i pytanie drugie, wracając do tematu dobra i zła
Bracie słyszałeś o czymś takim jak "wojny toczone pomiędzy aniołami służącymi bogu i tymi którzy mu się sprzeciwili"? (jak odpowiesz to zadam kolejne pytanie)
pozdrawiam
|
|
|
Lilith , musisz się nauczyć zasad tego forum. Brat wszystko wie najlepjej i to on tutaj jest wszechwiedzący. jeżeli nie wierzysz pobadaj treści poprzednich postów. Jak on coś powie to cihosza, temat skończony , przytakujesz i udajesz się w inne czeluście forum. Jednak muszę cię ostrzec ,że Brat jest wszędzie , więc nie uciekniesz. Ja proponuję traktować Brata jak Boga. Ma rację i nie można z nim dyskutować a lepjej kontynuować dialog z innymi....
|
|
|
Tak Lil. Akurat tego nauczono mne w kościele. Nawet nie przypuszczasz ilu ciekawych rzeczy dowiedzieć się tam można. jeśli tylko czywiście chce się dowiadywać.
Niestety Winter - mylisz się. Ale też chciałbym aby takich nie było. Jeszcze raz powtarzam są to nieliczne wyjątki. Bardzo nieliczne. a tzw Satanizm LaVeya jest tylko jedną z sekt.
Bardzo jest jasne to co mówisz Lil... ale się mylisz. Oni tak jak szatan uznają Boga i Jego moc - uznają wszechwałdzę Boga. Boją się Boga. To ty bys tak zrobiła. Ale jeszcze wiele jak sądzę brakuje Ci aby zostać prawdziwą Satanistką...
Nie nie słyszałem. wojna jest przenośnią bardzo często powtarzającą się w Biblii... istnieje tzw. "walka dobra ze złem" ale nie można tego odczytywac dosłownie. taka walka toczy się w każdym z nas - w każdym człowieku.
Winter :D :D :D Mnie też rozbawił :) Przynajmniej nie w sposób chamski \mnie obrażasz, ale w sposób zabawny :)
Oświadczam - Brat nie wie wszytskiego najlepiej i poszukuje odpowiedzi na męczące go pytania. Niektórzy z braku możliwości odpowiedzi lub braku sensownej odpowiedzi nie odpowiadają wcale co z kolei jest poczytywane jako głupota Brata...
Tak to wygląda w skrócie... Ale mam prośbę - jest tyle innych tematów na których mnie wyzywacie. Zostawcie mnie w sposkoju chociaż tutaj... chcę porozmawiać na tematy katolizcyzmu z innymi osobami, którym chciałbym rozwiać wątpliwości w miarę moich możiwości o katolicyźmie....
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Brat , zmień swoją ksywę na dawną, bo rzeczywiście zaczniesz być niepożądany....
|
|
|
OK Win:)
A jeszcze nie jestem ???
To dobrze że jeszcze nie dla wszytskich :)
No tak mnie określono, ale już zmieniłem :)
Trzymajcie się cieplutko :) Pozdrawiam :)
|
|
|
Nie matrw się Bracie, na razie większość uczestników forum cię pożąda, więc nowy nick nie pasował:D
|
|
|
Dokładnie jakbym słyszał swoje myśli-co do pierwszego zbuntowanego [zła] przeciwko Bogu.Zawsze się nad tym zastanawiałem kiedy starałem nakreślić obraz Boga Wszechświata,-jak zaistniało pierwsze zło?.Ty leftfield,-zaskoczyłeś mnie tym że nazwałeś to [kto dał pierwszy przykład]-aż mnie zatkało,bo ten właśnie problem staram się sobie od wielu lat -wyjaśnić .Nie jest to takie proste z tym zaistnieniem pierwszego zła .Ja to sobie tak tłumaczę [do tej pory] że pierwszym złem było przyrównanie ię do indywidualnej boskości Boga Jedynego,przez Szatana-jeszcze w świecie duchowym,gdy na Ziemi nie było jeszcze [w kosmosie] człowieka .Bóg dał wolną wole swym aniołom ,jednen z nich Szatan popełnił grzech pychy bo chciał władać światem ,jako ten pierwszy i przyrównał się do Boga swego tak jakgdyby stał się równym Bogu -bogiem.Sam Bóg skarcił Szatana za ten występek,lecz Szatan postanowił że będzie wg. swej woli przeciw swemu Bogu i tak powstał [pierwszy buntownik ] przeciw boskiemu dobru [porządkowi-boskiemu] i oto do dziś mamy Księcia zła i samo zło,które wchłonęła materialna istota ze świata duchowego od Szatana i jemu podobnych demonów.Dobro natomiast jest odwiecznym dowodem na to że inteligencja połączona z dobrem jest nieśmiertelną cechą boskiego pochodzenia człowieka i kogokolwiek kto mieszka w odległym nieskończonym kosmosie.Znaczy to że Bóg nasz jest jest nieskończonym dobrem a zło które powstało -nie jest Jego [dziełem] ,pomimo tego wytłumaczenia sobie tej kwestii samego dobra ,to jednak nadal dla mnie jest- nie jasne na 100% -pochodzenie tego cholernego pierwszego [wiru] zła.-pozdrówka .cze.
|
|
|
Tak. Pytanie tylko dlaczego, Bóg pozwala szatanowi się panoszyć to tu to tam.
Czyżby miał to być sprawdzian dla nas, a szatan dodatkowym utrudnieniem.
Co więcej, Bóg, ma siłę zniszczyć szatana, wkońcu to Bóg i może wszystko.
Chyba, że szatan jest taki jak my ludzie. Przecież nie zawsze był zły i nie wiadomo czy teraz do końca jest zły.
Może siedzi tam sam i żałuje za swój grzech. Może jest bardziej ludzki niż nam się wydaje.
Być może kusi ludzi dlatego, żeby coś udowodnić Bogu i sobie, a może mści się na nas ludziach. Bóg pewnie dalej kocha swego bunownika mimo tego czym się stał.
Moim zdaniem Bóg jest zdolny przebaczyć nawet jemu, ale o to przebaczenie trzeba prosić.
I cóż tu pojawia się pycha szatana. Ja już dawno zrozumiałem, że słowo przepraszam, lub przebacz nie boli.
Lepiej wykrztusić szczerze jedno z tych słów, niż toczyć taką wojnę. Nauka chrześcijańska uczy, że ten który się poniża będzie wywyższony, ten który się wywyższa będzie poniżony.
Zgadzam się z duchem, uważam, że zło było jak królestwo bez króla, aż do czasu buntu.
3majcie się ;)
|
|
|
Dla mnie, jeżeli chodzi o dobro czy zło to sprawa jest oczywista i nie ma nic wspólnego z Bogiem wystarczy tylko się przyjrzeć ewolucji człowieka, i troszkę wcześniej oraz zwierzętom.
U zwierząt coś takiego jak dobro czy zło nie występuję, owszem zwierzęta są okrutne nawet wobec przedstawicieli własnego gatunku, ale ma to głównie na celu przedłużenie gatunku.
Inaczej ma się sprawa z człekokształtnymi gdzie już można zauważyć zachowanie czysto złośliwe, i w końcu dochodzimy do nas gdzie jak jest wszyscy wiemy.
Do czego zmierzam im większe poczucie własnego JA tym bardziej może się uwidaczniać postępowanie ogólnie nazywane złe, wniosek zło jest czystym wyrazem egoizmu. Nie ma czynu złego, którego powodem nie było by praktycznie postępowanie egoistyczne.
Pewnie dla tego osoby nie egoistyczne, czyli takie, dla których zaspokajanie własnych potrzeb jest na dalekim miejscu w hierarchii wartości są osobami dobrymi, nie ma z tym nic wspólnego Bóg, tylko wyłącznie rozwój człowieka.
|
|
|
Nie ma z tym nic wspólnego? Możliwe że jest to wynik ewolucji. a\le na innym temacie rozważamy inną kwestię - skąd wzięło się życie? I teraz dochodząc do wniosku, że coś stworzyć musiało człowieka oczywistym jest że zrobił to Bóg, co z kolei dowodzi, że Bóg panował nad ewolucją etc. Ale nie o tym tutaj rozmawiamy...
Wracając do tematu:
Tak. Pytanie tylko dlaczego, Bóg pozwala szatanowi się panoszyć to tu to tam.
Czyżby miał to być sprawdzian dla nas, a szatan dodatkowym utrudnieniem.
Co więcej, Bóg, ma siłę zniszczyć szatana, wkońcu to Bóg i może wszystko.
Chyba, że szatan jest taki jak my ludzie. Przecież nie zawsze był zły i nie wiadomo czy teraz do końca jest zły.
Odpowiem tak: Bóg sam w sobie jest nieskończony i wszechpotęzny. Może wszytsko w skrócie. Ale wg nauki KK Bóg nigdy jeszcze nikogo nie unicestwił, bo unicestwienie = złu, a Bóg jest czystą esencją dobra. Więc przy takim założeniu Bóg - miłość, nie chce odbierać tego co dał już kiedyś. Nawet poimo zła jakie to coś może wyrządzić. Bóg nadal kocha szatana tak jak nas. I Bóg nadal ma nadzieję, że szatan powróci. Gdyby Bóg ograniczył działalnośc demonów to ograniczyłby ich wolnośc, którą im dał na początku co z kolei równiez równałoby się złu... tak więc Bóg będą cmiłością nie może niczego unicestwić.
Może siedzi tam sam i żałuje za swój grzech. Może jest bardziej ludzki niż nam się wydaje.
Możliwe... Ale co się stało to się nie odstanie...
Być może kusi ludzi dlatego, żeby coś udowodnić Bogu i sobie, a może mści się na nas ludziach. Bóg pewnie dalej kocha swego bunownika mimo tego czym się stał.
Moim zdaniem Bóg jest zdolny przebaczyć nawet jemu, ale o to przebaczenie trzeba prosić.
Dokładnie - zgadzam się z tym fragmentem...
I cóż tu pojawia się pycha szatana. Ja już dawno zrozumiałem, że słowo przepraszam, lub przebacz nie boli.
Lepiej wykrztusić szczerze jedno z tych słów, niż toczyć taką wojnę. Nauka chrześcijańska uczy, że ten który się poniża będzie wywyższony, ten który się wywyższa będzie poniżony.
I znów się zgadzam z tym fragmentem. trzeba umiec być szczerym kulturalnie, trzeba umieć przyznawać się do wszytskiego - najpierw przed samym sobą bo jest to sztuka najtrudniejsza. kiedy dojdziemy do tego, że czynimy źle lub myślimy niepoprawnie zawsze możemy naprawić to co było złe.
Zgadzam się z duchem, uważam, że zło było jak królestwo bez króla, aż do czasu buntu.
Hmm... KK naucza, że zło jest naturalnym sprzeciwieniem się Bogu. I takie naturalne sprzeciwienie się wiąże się z samym Bogiem... to fakt. Czyli można dojść do wniosku że zło istniało od zawsze < drzewo poznania dobra i zła >. Przypatrzmy sie temu fragmentowi Biblii... mówi on o tym, że w raju nie było zła. Ludzie jednak mięli wolną wolę bez zła. Ale zaprzepaścili tę szansę przez szatana, który zgrzeszył pychą i namówił do pierwszego grzechu ludzi... szatan znał więc definicję dobra i zła. I przekazał tę wiedzę człowiekowi bez zgody Boga.
Takie moje zdanie :)
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Ciekawe teorie - szkoda, że absurdalne. :))
Bóg nikogo nie zabił - oprócz tysięcy ludzi z plemion przeciwnych Dawidowi. I zabił ich OSOBIŚCIE - proszą Dawida, by chwilę poczekał na wzgórzu.
Słowa "przepraszam", "wybacz mi"... Są beznadziejne i puste. Tak, jak to robi KK - najpierw nurzał się we krwi, a potem papież wykrztusił "Przepraszam !" - i wszystko jest cacy ?
Bóg kocha swego buntownika, niezależnie od tego kim się stał ? Ależ to piękne ! Znaczy się, że matka Teresa z Kalkuty będzie w niebie siedzieć obok wielokrotnego mordercy, który się nawrócił w ostatnich chwilach swego dożywocia ? Piękne... To ja już wolę raj, gdzie jest lepsza weryfikacja petentów.
Bóg jest kwintesencją dobra (Yang), a Szatan zła (Yin) - z tym się zgadzam bez zastrzeżeń. Szczególnie, że idealnie odzwierciedla moją filozofię. Innymi słowy: Bóg nie może istnieć bez Szatana i odwrotnie. To stąd ten chiński znaczek ma kropki innego koloru - oznaczają one, że nie może istnieć coś w formie idealnie czystej. Zaś falista granica mięcy kolorami oznacza, że dobro i zło się przenika, że nie można jednoznacznie stwierdzić, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. No i najważniejszym wnioskiem jest to, że NAJWYŻSZĄ wartością jest RÓWNOWAGA między złem i dobrem. I do tego trzeba dążyć. Żeby zaakceptować swoje zło i uświadomić swoje dobro. Podążanie ścieżką prowadzącą do jednego z nich jest katastrofalne. I to niezależnie od tego, do którego się podąża....
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |