| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Reinkarnacja.... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267 |
|
Reinkarnacja - wielu z was zapewne wie czym jest. Ale czy rzeczywicie jest nieskończonociš istnienia? Czy to dar czy może raczej cierpienie?
Gdyby możliwe było otrzymanie odpowiedzi na jedno pytanie,wiecie o co pragnęłabym się zapytać?Czy istnieje reinkarnacja.Tak wielu ludzi opowiada różne historie,znane sš różne przypadki.Ale czy to wszystko jest prawda?Być może kiedy się tego dowiemy,bo przecież każdego z nas czeka jedna pewna rzecz na tym wiecie - mierć.
Podobno,kiedy na Ziemi patrzysz w oczy jakiej osobie - nawet dopiero co poznanej - i dostrzegasz w nich wiatło,które znałe już wczeniej....cóż,mówi ci ono wówczas o niej co ważnego.Jako człowiek nie wiesz dlaczego tak jest,ale twoja dusza to sobie przypomina.
Nasze wspomnienia z tej planety nigdy nie ginš - wiecznie szepczš w duchowym umyle na skrzydłach mistycznych snów,podobnie jak to czyniš w ludzkim umyle wyobrażenia wiata duchowego.
Piszę ten post, gdyż chciałabym wiedzieć jaka jest wasza opinia na temat reinkarnacji. Opisujcie tutaj wszystkie wasze odczucia, przemylenia, refleksje zwišzane ze zjawiskiem reinkarnacji.
[%sig%]
|
|
|
To dziwne, ja od dziecka czułem że reinkarnacja musi istnieć, pochodzę z rodziny w której się wprawdzie dużo o tym mówiło (mój ojciec się zaczytywał w buddymie i pokrewnych tematach) ale jako nigdy mi nie przyszło do głowy by przez chwilę myleć że reinkarnacja może nie być prawdš, urodziłem się chyba z przekonaniem że to musi być, bo jeli nie to jak wytłumaczyć to wszystko i jaki cel miałoby życie tutaj?
Te wszystkie pytanie które zadał Dariusz powinny wam rozjanić sprawę, zwłaszcza jak spróbujecie na nie odpowiedzieć, uwierzycie że reinkarnacja jest prawdš, bo inaczej życie byłoby tylko wegetacjš.
|
|
|
Dariuszu dlaczeko reinkarnacji przeciwstawiasz tylko doktrynę katolickš? Przecież sš inne możliwoć, a raczej nieskończona iloć możliwoci. A jak cały nasz żywot nie ma sensu to czy doszukiwanie się go w nim ma sens? A jaki sens miałaby reinkarnacja? Dojcie do ideału? A co z tymi którzy dojdš do niego, przeżyjš 100 czy 1000 wcieleń i dopełniš żywota i co? Co się z nimi stanie? Chyba że reinkarnacja jest nieskończonym cišgiem wcieleń, ale jaki wtedy miałaby sens?
Aż dziw bierze że ludzie wierzš w takie bajki jak reinkarnacja, to może wiadczyć tylko o bezmylnoci ludzkiej - to jest nieprawdziwe zdanie tak samo jak twoje darku, nie możesz zaniżać innych wartoci, bo rozwišzań jest nieskończona iloć i nikt nie zna prawdy, zawsze może być jakie ale. Nawet jakby urodził się człowiek, który by pamiętał poprzednie wcielenia i potrafił to udowodnić to zawsze mógłby on być programem w "matrixe" który miałby nas sprowadzić na fałszywy trop, albo byłby szatanem próbujšcym odcišgnšć ludzi od boga, albo może byłby agentem haarpa.
|
|
Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa. |
|
szuineg: a na jakiej podstawie uważasz że reinkarnacja to nieprawda?
|
|
|
Dlaczego reinkarnacji przeciwstawiam doktrynę katolickš? Bo przecież nie buddyjskš.
Doktrynę katolickš mam pod nosem.
Po przejciu ilu tam wcieleń i życiu w wiatach duchowych, możesz osišgnšć wiadomoć boskš i stać się jednym z Bogiem, ale miało można przyjšć że możliwoci doskonalenia się na różnych płaszczyznach materialnych i duchowych jest właciwie nieskończona iloć - i to jest piękne. Pamiętaj, że "Bóg" też się rozwija i stwarza coraz to nowe możliwoci (wszechwiaty) dla dusz.
Ty szuinegu mało na ten temat czytałe, mało nad tym mylałe, ale co najważniejsze - jeste dobrym prowokatorem.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
"Pamiętaj, że "Bóg" też się rozwija..." - rozwija się tylko co co nie jest doskonałe, w takim rozumieniu bóg nie jest doskonał? To nie jest bogiem.
Na takiej samej jak to że dariusz twierdzi że niebo, piekło i czyciec to bajki, co zresztš napisałem w poprzednim pocie.
|
|
Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa. |
|
Z naszego punktu widzenia, dla nas, jest doskonały.
Nie istnieje kres doskonałoci, istnieje kwestia wyrażania tego. Potencjał cały czas się zwiększa, dlatego powstajš nowe wszechwiaty, których jestemy mieszkańcami i współtworzymy rzeczywistoć.
Za bardzo się skupiasz na dogmatach religijnych szuinegu, to lepa uliczka.
wiat jest tak wielowymiarowy, że można dostać zawrotu głowy.
A ja bardzo nie lubię uproszczeń.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ja się wogule nie skupiam na dogmatach, ja ich używam bo sš one ważne dla innych ludzi. Dla mnie istnieje tylko nieskończonoć i to jest najlepsze bo sprawia że rację ma każdy i każdy jej nie ma. A bóg? Jego też nie ma i jest jednoczenie.
|
|
Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa. |
|
Zgadza się - nieskończonoć, brak 100% pewnoci i zmiennoć zasad dajš najlepsze pole do popisu.
Tak musi być by istniała wolna wola i wolnoć wyboru.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
w pełni muszę się zgodzić z dwoma przedmówcami, włanie to niepewnoć 100% jest dla człowieka mechanizmem zmian, mechanizmem który powinien kierować człowiekiem zawsze, by nie stanšł w miejscu, by nie spoczšł na laurach, by nie uznał "wiem już tyle że już nic nie potrzebuje wiedzieć"...
|
|
|
Jezeli chodzi o HAARP-a, to nikt nigdy nie bedzie 100% pewny jego wszystkich mozliwosci, bo co chwila powstaja nowe. Maja zniewolona taka ilosc ludzi, ze pomysly rozne czerpia jak z rekawa.
|
|
|
trochę się powtórze w kwestii fraze- O-LOGICZNEJ.
Mowa o Wszechwiatach równoległych jest niekonsekwencjš językowš.
(albo schizš). Skoro znajdujemy okrelenie na WSZYSTKOĆ,
mowa o INNYCH Alternatywnych Wszystkociach jest pzbawiona Continuum!
~DW:
"Nie istnieje kres doskonałoci, istnieje kwestia wyrażania tego."
OTÓŻ to WŁANIE!
nieustanny ROZWÓJ wszystkich dziedzin, warstw, wymiarów...
|
|
|
REINKARNACJA W HIPNOZIE
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Jestem pewien że reinkarnacja to niepodważalny proces któremu podlegamy my jako dusze, nasze ciała energetyczne. Sš rózne sposoby na przypomnienie sobie poprzedniego wcielenia - poza regresjš hipnotycznš. Przede wszystkim zjawisko de javue (czy jak to tam się pisze). Człowiek spotyka się z obcš na pozór osobš lub przebywa w danym miejscu po raz pierwszy i ma nieodparte wrażenie że skšd już je zna. Innš metodš poznania sš sny - powtarzajšce się, dotyczšce naszego życia w danym miejscu, okresie historycznym itd. Ja ma dosyć często sny zwišzane z okupowanš Polskš w czasie II wojny wiatowej. Sniła mi się min. kampania wrzeniowa, to że byłem partyzantem i uczestniczyłem w jakiej akcji przeciwko zołnierzom Wehrmachtu, wkroczenie sowietów na ziemie polskie itp. Głony też był w Polsce przypadek młodego chłopczyka - kilkuletniego - który z dużymi szczegółami opowiadał o sobie jako redniowiecznym rycerzu ( szczegóły nagromadzone w jego relacjach wymagałaby sporej wiedzy historycznej), Wraz z rodzicami brał udział w wycieczce po zamku malborskim - wietnie znał jego budowę, rozstaw komnat, opisywał życie jakie wiódł na jego terenie. Swojš obecnš ciotkę wskazał jako jednego z towarzyszy w poprzednim zyciu. Stwierdził też że życie we współczesnym wiecie bardziej mu się podoba ponieważ nie ma już takiej agresji i przelewu krwi co w wiekach rednich. Dlatego też między innymi wybrał obecne wcielenie. Podobno dosyć często się zdarza że kilkuletnie dzieci opowiadajš o swoim poprzednim życiu - rodzice biorš to za jakš fantazję nie przywišzujšc do tego uwagi lub je pouczajš żeby nie opowiadało więcej tego typu bajek. Z czasem te wspomnienia ulegajš całkowitemu zatarciu( oczywicie tylko w sferze wiadomoci).
|
|
|
Ostatnio zaczełam się interesować reinkarnacjš, karmš a tażke w zwišzku z tym buddyzmem. To o czym pisałe, o poznawaniu swojego poprzedniego wcielenia, zawsze mnie interresowało. Może się to wydać dziwne bo przecież mineło tyle lat ale moi rodzice sami mówili mi że jako dziecko dziwnie się zachowywałam, ten stan minšł kiedy skończyłam 6 lat. Podobno widziałam duchy, jakie zjawy. Co najdziwniejsze nawet teraz mam nie odparte wrażenie że to nie były dziecięce zwidy ale prawda. Jako dziecko zdażały mi się też prorocze sny. Dzi również istniejš ale nie sa tak częste. Moje życie zmieniło się również od pewnego snu widziałam w nim 2 wstęgi z nieba po których wspiełam się do niego. Po tym nie zaczełam medytoawać przez pewien okres czułam że nareszcie odnalazłam swoje szczęcie "tš boskš nirwane" do ktorej wszyscy tak dšżymy. Zaczełam interesować się autohipnoza. Kiedy wykorzystałam jš aby dowiedzieć się kim byłam w poprzednim wcieleniu. Nie nie zobaczyłam siebie ale wtedy poczułam dziwne uczucie takie nie z "tego wiata" którego nigdy jeszcze nie czułam. Przestraszyłam się miałam uczucie że jestem coraz bliżej, że lece jakby w jakim niekończšcym się tunelu. Po tej hpnozie zaczeły mi się nić starożytne, odległe miejsca, widziałam w nich siebie jako mędrca kogo w rodzaju filozofa. Widziałam jakie dziwne znaki na cianach jakby "wištyń" często się powtarzały podobnie jak często nił mi się pewien kociół w który lubiałam przebywałam. Widziałam nie daleko niego dziedziniec i stare kasztane a obok cmentarz a także wielkš bibloteke gdzie panowal pół mrok a meble były w niej zrobione jakby z ciężkiego hebanowego drewna. Widziałam tez ksišżki po które sięgałam to były ksišżki o religioznastwie co najdziwniejsze w nie zrozumiałym dla mnie języku a mimo to wydawały mi sie znajome. Zauważyłam że mam pewne zdolnoci paranormalne mam wrażenie że to ma zwišzek z moim poprzednim wcieleniem. Od dziecka interesowało mnie wróżbiarstwo i czytanie z ręki, czasami zdarza mi sie przewidzieć niektóre sytuacje "powiem co a to się staje" nie wiem jak to się dzieje. Czasem mnie to przeraża ale czuje że to jest dar który musze dobrze spożytkować.
|
|
|
Ostatnio zaczełam się interesować reinkarnacjš, karmš a tażke w zwišzku z tym buddyzmem. To o czym pisałe, o poznawaniu swojego poprzedniego wcielenia, zawsze mnie interresowało. Może się to wydać dziwne bo przecież mineło tyle lat ale moi rodzice sami mówili mi że jako dziecko dziwnie się zachowywałam, ten stan minšł kiedy skończyłam 6 lat. Podobno widziałam duchy, jakie zjawy. Co najdziwniejsze nawet teraz mam nie odparte wrażenie że to nie były dziecięce zwidy ale prawda. Jako dziecko zdażały mi się też prorocze sny. Dzi również istniejš ale nie sa tak częste. Moje życie zmieniło się również od pewnego snu widziałam w nim 2 wstęgi z nieba po których wspiełam się do niego. Po tym nie zaczełam medytoawać przez pewien okres czułam że nareszcie odnalazłam swoje szczęcie "tš boskš nirwane" do ktorej wszyscy tak dšżymy. Zaczełam interesować się autohipnoza. Kiedy wykorzystałam jš aby dowiedzieć się kim byłam w poprzednim wcieleniu. Nie nie zobaczyłam siebie ale wtedy poczułam dziwne uczucie takie nie z "tego wiata" którego nigdy jeszcze nie czułam. Przestraszyłam się miałam uczucie że jestem coraz bliżej, że lece jakby w jakim niekończšcym się tunelu. Po tej hpnozie zaczeły mi się nić starożytne, odległe miejsca, widziałam w nich siebie jako mędrca kogo w rodzaju filozofa. Widziałam jakie dziwne znaki na cianach jakby "wištyń" często się powtarzały podobnie jak często nił mi się pewien kociół w który lubiałam przebywałam. Widziałam nie daleko niego dziedziniec i stare kasztane a obok cmentarz a także wielkš bibloteke gdzie panowal pół mrok a meble były w niej zrobione jakby z ciężkiego hebanowego drewna. Widziałam tez ksišżki po które sięgałam to były ksišżki o religioznastwie co najdziwniejsze w nie zrozumiałym dla mnie języku a mimo to wydawały mi sie znajome. Zauważyłam że mam pewne zdolnoci paranormalne mam wrażenie że to ma zwišzek z moim poprzednim wcieleniem. Od dziecka interesowało mnie wróżbiarstwo i czytanie z ręki, czasami zdarza mi sie przewidzieć niektóre sytuacje "powiem co a to się staje" nie wiem jak to się dzieje. Czasem mnie to przeraża ale czuje że to jest dar który musze dobrze spożytkować
|
|
|
Dariuszu W,bo nie doczytałam ten link który dałe o tym gociu co robi regresje hipnotycznš,to robi ja w całkowitej hipnozie czy w półhipnozie?
Nie wiem dlaczego ale nie wzbudza on mojego "zaufania".
|
|
|
?
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
z punktu widzenia na punkt patrzenia jakbys nie patrzal, tak bys widzial...
|
|
|
mylę że on jest raczej dla jednostek grubo-skórnych.
(takich grubiej ciosanych)
;)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |