Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
PSYCHOTRONIKA - CZYM JEST I CO TAK NAPRAWDĘ DAJE?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 271
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 13 | 14 | Następna strona

Na tak wyżej postawione pytanie chciałbym znaleŸć szczerš odpowiedŸ. Na pytanie CZYM JEST psychotronika nie piszcie suchych definicji tylko własnymi słowami. Bo suche definicje mi nic nie dadzš. Tak samo na drugie pytanie. CO TAK NAPRAWDĘ DAJE? W sensie, po uzyskaniu dymplomu jak można póŸniej takš wiedzę spożytkować dla dobra innych a także siebie? To chciałbym wiedzieć w szczególnoœci. Interesuje mnie też to, gdzie najlepiej uczš.

Hahahahaha ! czyli jednak sie kreci ! pozdrawiam i zycze milego, udanego i wesolego 2007 !

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Romek! Wszelki duch pana Boga chwali! :) I Ty tutaj! Kopę lat! Co tam słychać w Ameryce Południowej? Chyba wiosna się zaczęła? U nas chyba też - 10 stopni w styczniu - teraz wszystko jest możliwe :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wszeli duch pana Boga Chwali.... a ja gore ! a ja gore.......... panie Pogorzelski co slychac na forum ?, widze zmiany...... duzo zmian ! w ameryce zawsze wiosna..... a w poludniowej poludnie.... jest pelnia lata , 40 stopni, ale jest ok, a w Polsce wiem, ze cieplo..... ocieplenie .... pozdrowka

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Romek, Romek. Który to był? O_o W tłumie ludzi zapominam kto się czym szczycił w swoim czasie. Tak czy inaczej witamy na forum.

Romek miał dużego Baka :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ciekawe kiedy Al-Khaida kierowana przez tajne służby Kremla spowoduje całkowity chaos w zdradzieckich podłych USA...

After the conquest of Europe, the Russians quit stalling.Their troops reached Atlantic, their cosmonauts reached the asteroids.Now the stairs await them...

Wojna psychotroniczna jest częścią ogólnoświatowej wojny para-psychologicznej toczonej pomiędzy rasą kosmicznych Nordyków -ludzkich"Bolchevik"'ów z kosmicznymi Reptoidami i ich emisariuszami-ludzkimi, "Nazistami", odbywającej się w skali całej kuli ziemskiej. W Polsce to wojna potwornych w swoim kaprawym, wstrętnym wyglądzie, polit-potworków Kaczyńskich i ich stojącego na pozycji całkowicie już przegranych -( ugrupowania politycznego czyli PIS-u z masońską Platformą Obywatelską(odłam związany z "Nazistami" U.S.)Naziści mają więc dużą szansę na ponowne objęcie rządów, poprzednio ich reperezentantem był układ Wachowski-Wałęsa plus upiorna Unia Wolności(następczyni Unii Demokratycznej)a potem AWS.

After the conquest of Europe, the Russians quit stalling.Their troops reached Atlantic, their cosmonauts reached the asteroids.Now the stairs await them...

How to activate hidden mind power that instantly makes you a more dynamic, exciting, fun-to-be-around individual - How to banish stress, curb anger, and control your emotions better than a Zen monk!

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

No właśnie - aktywacja siły umysłu znacząco poprawia jakość życia. Jak tego dokonać? Ja doznałem tzw. "iluminacji" - był to dla mnie proces bardzo burzliwy - "czacha dymiła", power miałem przeokrutny i działy się naprawdę dziwne rzeczy. Katalizatorem tego procesu było rozstanie z dziewczyną po 6 latach znajomości. Był to dla mnie koniec świata (tak bardzo ją kochałem i nigdy nie przestanę) - umarłem, ale narodziłem się na nowo - przeszedłem katharsis. Tamte wydarzenia zmieniły mnie na zawsze - mam jasny umysł, mnóstwo energii, zrobiłem się wesoły i dowcipny, a do życia podchodzę z większą rezerwą. Pewna znajoma bioenergoterapeutka powiedziała, że po tym co wtedy przeszedłem (podobno jakiś kanał otworzyłem), już nic w życiu nie będzie dla mnie problemem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Mysle, ze nie ma idealnej recepty na pootwieranie w nas kanalow. Kazdy tutaj musi metodami prob i bledow, szukac probowac i ponosic kleski, po ktorych sie podnosimy i ponownie stajemy do wedrowki, silniejsi o doswiadczenie upadku. Sa metody mistyczne, sa duchowe, sa wreszcie techniczne czy nawet technologiczne (sprzezanie i modyfikacja fal mozgowych), a wreszcie wstrzasowe, ja wypadki badz przezycie swej wlasnej smierci, smierc kliniczna, a nawet (jak w Twoim przypadku) uczuciowe, ktorych doznawali wielcy poeci i malarze. Dla prawdziwie zainteresowanych polecam wszystkie te metody i experymenty, proby i trening, literature, a takze sporo cierpliwosci i swiadomosc, ze nie zawsze zalezy to od nas samych, jak gleboko otworzymy kanaly. Sa ludzie posiadajacy takie wlasiwosci bo tak juz przyszli na swiat, sa i tacy, ze przyszli ale sie im "zablokowalo" a cos - potrafilo odblokowac. Mysle, ze sam wiesz spro na ten temat. Ja jestem na etapie technologiczno - mistyczno - naturalnym (grzybki i ziolka). Szukam wzmacniaczy mysli. Szukam schematu wzmacniacza naskokowego dla neuronow w czasie tanca beta. Podobno oneironauci (niektorzy) czasami stosuja takie wzmacniacze fal. Chodzi o to by wejsc swiadomie w przejscie pomiedzy wymiarami. Mozna stosowac jako wehikul (srodek transportu) np, jakis silny halucynogen wraz ze wzmacniaczem neuro- encefaloidycznym wraz z nasileniem pola bio-elektro magnetycznego. tylko strach jak zwykle, ze wciaz tylu szarlatanow i oszustow sie gromadzi przy tych tematach, a malo kiedy powazni naukowcy. Pamietasz moze jak kilka lat temu (dwa? trzy?) zwrocilem sie na tym (i na wielu innych) forum z prosba o pomoc w uzyskaniu dobrych schematow i pomoc w zakresie budowy DETECTORA HIERONYMUS'SA ? Od kilku lat sie tym bawie i jest moja pasja. Znalazlem kilkaset opisow i roznych schematow. I nic. Probuje i prubuje. A dlaczego ? Bo GOSKA jednak w niektorych przypadkach ma racje. Im blizej sie znajdziesz jakiegos dziwnego tematu, tym bardziej zaczyna innym zalezec aby coi to zagmatwac. I skad sie biora ci inni ? HAARP ? pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Masz rację Romek! Coś w tym jest! Ze trzy razy w życiu udało mi się wejść w zmieniony stan świadomości (osiągnąć wyższe wibracje) - i wtedy właśnie zauważałem dziwnych ludzi, którzy mi się przyglądają. Mieli charakterystyczne cechy odróżniające ich od innych - mianowicie byli wysokiego wzrostu, króciutkie włosy i bardzo charakterystyczny stan umysłu - bardzo inteligentni i poważni, a jednocześnie mentalnie dało się wyczuć uśmiech w ich myślach i duży dystans do rzeczywistości. Fajnie się z takimi gada: - Przepraszam, czy mogą mnie panowie (wyglądali jak bliźniaki)poczęstować papierosem, bo dawno nie paliłem. - A czy ma pan zapalniczkę? Dopiero jak pokazałem im zapalniczkę, to dostałem papierosa (oni już palili). - (Ja) Nie będzie końca świata pod warunkiem, że się wszyscy dogadamy (spojrzałem im w oczy), wszyscy. - A studiował pan psychologię? Stanęło dwóch takich w wejściu do PKS i patrzą się na mnie. Jakaś babka miała pretensję do kierowcy, że nie zamyka luku bagażowego na klucz, bo "tu są przecież złodzieje". Więc ci dwaj patrzą się na mnie, a ja mówię: - Niech każdy odpowiada za siebie. Po co kraść? A jeden z nich: - Tu jest 10% takich, co kradną. Ale najlepszy numer był jak kiedyś jechałem z młodymi ludźmi - muszę przyznać dziwnymi - czytałem w ich myślach, a oni w moich - najszybciej na moje myśli reagowało dziecko, które siedziało tuż przede mną. Gdy pomyślałem o nich coś złego, to najpierw to dziecko odwróciło się o mnie, a następnie jego matka - miała wyraz twarzy jakbym chciał zrobić jej krzywdę. Ci ludzie dziwnie ze sobą rozmawiali - pytali się nawzajem: "a ty jaki jesteś?" i podawali jakieś niesamowicie brzmiące nazwy. Bardzo ciekawie było, gdy usiadłem obok jednej panienki - już po chwili poczułem jakbyśmy zaczęli się łączyć - poczułem jakby nasze przylegające do siebie nogi zaczęły się łączyć na poziomie energetycznym - niesamowicie przyjemne uczucie. Mięliśmy obstawę w postaci trzech "smutnych panów". Coś mi się wydaje, że na Ziemi odbywa się zakrojona na szeroką skalę działalność jakichś sił spoza Ziemi.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A oto co napisał mi kiedyś Jakub Niegowski (niektórzy wiedzą o kogo chodzi) : Przypominasz mi troche osobe z teorii pewnego znajomego. Otoz jego teoria zaklada, iz isnieje wielu zwyklych ludzi, lecz do systemu tej "masy" wprowadzane sa celowo jedoski o podobnych cechach psychicznych, lecz obdazone znacznie wiksza moca Umyslu. Ma to byc rodzajem testowania skutkow w rzeczywistosci jakie wywola odzilywanie osoby tego typu i stanowi pewien "kontroler" jakosciowy dla reszty spoecznosci, bo jej odzialywanie rowniez manifestuje sie poprzez tą osbę. Takie jedoski mialy podlegac specjalnemu nadzorowi (obserwacji) i mialo by to sluzyc latwijszej kotroli nad rozowjem ludzkosci, przez kotlowanie tych jedostek "kluczowych" majacych nieswiadomie zazwyczaj, wplyw na cala reszte. To oczywiscie tylko teoria... - ale faktem jest ze bywaja na swiecie ludzie o ponadprzecietnych zdolnosciac, ktoryz jedocznie wcale nie sa tak naprawde przygotowani do "obslugi tej mocy" - pytanie dlaczego, podczas gdy inni, teretycznie bardziej gotowi psychicznie na to - mama problemy z jej rozbudzeniem i "wydarciem" wrecz. Mam w sumie co jakis czas stycznosc z takimi sytacjami i widze w tym pewna koniecznosc wspolpracy - zuplnie jakby cos sugerowalo, ze powinnismy wspoldzilac. Mam na mysli to - ze jedni zjawija sie tu z duzymi zdolnosciami, ale zyja w pewnej izolacji od wiedzy. Inni nabywja wiedze, ale nie posiadja az tak duzych zdolnosci. Isnieje jakas potrzeba wspoldzilnia miedzy takimi ludzmi i wzaejmnego uzupleniania sie. Podejzewam, ze to moze byc jakas forma przygotowywania nas na to co ma nadejsc niebawem...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Mam na mysli to - ze jedni zjawija sie tu z duzymi zdolnosciami, ale zyja w pewnej izolacji od wiedzy. Inni nabywja wiedze, ale nie posiadja az tak duzych zdolnosci. Isnieje jakas potrzeba wspoldzilnia miedzy takimi ludzmi i wzaejmnego uzupleniania sie. Podejzewam, ze to moze byc jakas forma przygotowywania nas na to co ma nadejsc niebawem...
Jestem przekonany, ze masz racje i tez mysle podobnie, choc wierze gleboko, ze mozna powiekszac owe zdolnosci. Czasowe otwieranie kanalow jest powszechnie znane. Sam doswiadczalem takich rzeczy, a mniejsze zdolnosci pozostaly ma jak dotad (na zawsze?).
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/72/Brain_chrischan_300.gif
Obraz z rezonansu magnetycznego mózgu widok z boku.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c7/User-FastFission-brain.gif
Obraz z rezonansu magnetycznego mózgu widok od góry.
Mysle, ze droga do osiagniecia tego, prowadzic powinna poprzez badanie i rozwoj naszych odmiennych stanow swiadomosci. Fale mózgowe - cykle aktywności bioelektrycznej mózgu, rejestrowane za pomocą aparatury elektroencefalograficznej. Charakterystycznym częstotliwościom fal mózgowych, oznaczanym za pomocą nazw liter alfabetu greckiego odpowiadają w dużym stopniu stany świadomości człowieka. A wtedy wlasnie WSPOLDZIALANIE. Musimy znalezc tych uzdolnionych, a abysmy mogli tego dokonac nalezy samemu sie SPRZEZYC - dokonac sprzezenia zwrotnego - tak bysmy umieli zaufac, ze to jedyna droga. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Romek:
Ja jestem na etapie technologiczno - mistyczno - naturalnym (grzybki i ziolka). Szukam wzmacniaczy mysli. Szukam schematu wzmacniacza naskokowego dla neuronow w czasie tanca beta. Podobno oneironauci (niektorzy) czasami stosuja takie wzmacniacze fal. Chodzi o to by wejsc swiadomie w przejscie pomiedzy wymiarami. Mozna stosowac jako wehikul (srodek transportu) np, jakis silny halucynogen wraz ze wzmacniaczem neuro- encefaloidycznym wraz z nasileniem pola bio-elektro magnetycznego.
Nie wiem, czy takie eksperymenty są bezpieczne. Ja, mimo że swój stan osiągnąłem w sposób tzw. naturalny, to czułem się wtedy conajmniej dziwnie - miałem wrażenie że mózg mi pęcznieje i napiera na kości czaszki, i w ogóle straciłem czucie na głowie - mogłem się ciągnąć za włosy i nic nie czułem. Nie spałem wtedy przez kilka dni i nocy, i prawie nic nie jadłem, a power miałem taki, że działałem jakby na przyspieszonych obrotach, ruchy miałem bardzo szybkie i cały czas właściwie biegałem zamiast chodzić - strasznie rozpierała mnie energia. Ale to jeszcze małe piwo w porównaniu do tego, jak działałem na ludzi (pisałem o tym wszystkim kiedyś na forum). Reasumując - chodzi mi o to, że takie stany mogą być szkodliwe dla zdrowia (zwłaszcza dla zdrowia psychicznego). Są to bardzo ciekawe stany, ale po kilku dniach miałem serdecznie dosyć. Dowiedziałem się od bioenergoterapeutki, że niestety/stety takie stany będą się u mnie powtarzać. Wchodzę w nie spontanicznie, gdy mam jakiś poważny problem do rozwiązania. Ale, jako że takich trudnych wyzwań nie mam już od dłuższego czasu, to i te stany mam na razie z głowy. Znalazłem dla Ciebie Romku ciekawy tekst. Oto jego fragment: MindFuck: Wkrótce problem ten może się skomplikować jeszcze bardziej. Wiele osób twierdzi, że już niedługo dzięki nowoczesnym technologiom zakres naszej percepcji poszerzy się jeszcze bardziej. Pan również wiele pisał na ten temat, by wspomnieć choćby Head Revolution... Wilson: Head Revolution to nazwa zjawiska zapoczątkowanego w latach 60., wraz z odkryciem nowych sposobów oddziaływania na funkcjonowanie ludzkiego mózgu. Mam tu na myśli zarówno środki psychodeliczne, jak i biofeedback czy urządzenia typu Mind Mirror, za pomocą których możliwe jest uzyskanie obrazu chemiosfery mózgu oraz określenie częstotliwości na jakich on działa. Z roku na rok takich urządzeń przybywa i przyznaje, że na samą myśl o nich dostaję gęsiej skórki. Gdy amerykański rząd zakazał w latach 60. eksperymentów z psychodelikami byłem przekonany, że jest to jedno z najgłupszych posunięć w historii. Patrząc jednak z perspektywy czasu widzę, że kretynizm waszyngtońskich biurokratów odegrał pozytywną rolę w ewolucji naszego gatunku. Odsunięci od akademickich laboratoriów naukowcy pracujący nad zastosowaniem psychodelików nie tylko przyczynili się do ich rozpowszechnienia ale i odkryli inne sposoby, dzięki którym możemy wpływać na zachowania ludzkiego mózgu. Weźmy choćby Stana Grofa, który przyjechał do USA w poszukiwaniu przyjaznego środowiska do prowadzonych przez niego badań nad LSD. Rządowy zakaz spowodował, że skierował on swoją uwagę na inne obszary i dzięki temu możemy dziś cieszyć się nowymi technikami jogi, które w połączeniu z odkrytym przez niego oddziaływaniem dźwięków o podprogowej częstotliwości umożliwiają nam odbycie tripów nie gorszych niż pod wpływem dragów. Myślę, że ten przykład doskonale uwidacznia rolę jaką głupota ma do spełnienia w procesie ewolucji. Im głupszy jest establishment, tym bystrzejsi stają się wywrotowcy. Kretynizm rządzących jest największym bodźcem ludzkiej kreatywności. Dlatego uważam, że Reagan był prawdziwym błogosławieństwem dla tego kraju. Przyniósł on ze sobą do Waszyngtonu więcej debilizmu niż ktokolwiek inny za mojego życia i spójrzcie jaki nastąpił wówczas postęp. MindFuck: Czy kiedykolwiek korzystał Pan z któregoś z tych urządzeń? Wilson: Z każdego na którym zdołałem położyć swoje ręce. Rozpocząłem od Pulsara, urządzenia, które wysyła do mózgu impulsy magnetyczne o zmiennej częstotliwości, którą możesz swobodnie kontrolować, dzięki czemu Twój mózg zaczyna działać na zasadzie sinusoidy. Korzystałem też z Isis, które wykorzystuje impulsy świetlne, oraz z Synchro-energizera i Neuro-pop, które łączą w swoim działaniu zarówno światło jak i dźwięk o podprogowej częstotliwości. Mam nawet kilka z nich w domu. Niedawno korzystałem z urządzenia zwanego Graham Potentializer, które wygląda jak wielki stół stojący pomiędzy dwoma elektromagnetycznymi generatorami emitującymi impulsy o matematycznie ustalonej częstotliwości. Jego twórca twierdzi, iż dziesięć sesji z tym urządzeniem dramatycznie zwiększa IQ. Póki co odbyłem tylko jedną, więc trudno mi się wypowiadać w sprawie jej efektów. Mogę powiedzieć jedynie tyle, że po jej zakończeniu czułem się najarany jak bąk i to błogie uczucie trwało przez następne 24 godziny. Ostatnim urządzeniem, z którego skorzystałem jest Mind Mirror, będący najbardziej zaawansowanym produktem biofeedback jaki do tej pory stworzono. Jego główną zaletą jest natychmiastowy odczyt wyników. Okazało się, że mój umysł jest trochę nadpobudliwy i reaguje na bodźce nieco chaotycznie. To interesujący wynik, choć prawdę powiedziawszy nie specjalnie minie zdziwił. MindFuck: Co on oznacza? Wilson: Mój umysł działa w sposób podobny do tego jaki udaje się osiągnąć mistrzom Zen i joginom. Zwykle spotyka się go u naukowców, głównie fizyków i artystów. MindFuck: Jak pan sądzi, czy tego rodzaju urządzenia często wywołujące stany narkotyczne, wyprą tradycyjne dragi? Czy z biegiem czasu środki takie jak LSD będą tracić na znaczeniu? Wilson: Owszem, moim zdaniem awangardą rewolucji wyzwalającej świadomość będą nie chemikalia lecz maszyny, gdyż gwarantują nam one dużo większa kontrolę nad doznaniami. Jestem przekonany, że w bardzo krótkim czasie, być może nawet w ciągu pięciu najbliższych lat, będą dostępne komputery, które po wprowadzeniu odpowiedniego kodu będą wysyłały do naszych mózgów impulsy dzięki którym będziemy w dowolny sposób kształtować swe odczucia. Chcesz przypomnieć sobie jak smakowały pierwsze lody czekoladowe które zjadłeś? Wciskasz kilka klawiszy. Pierwszą przygodę seksualną, wciskasz inną kombinację... Być może będziemy musieli poczekać trochę więcej niż 5 lat, ale tego rodzaju technologia zbliża się dużymi krokami. MindFuck: Póki co większość z nas musi polegać na bardziej tradycyjnych środkach... Mógłby Pan nam opisać swoje pierwsze doświadczenia narkotyczne? Słyszeliśmy, że wiąże się z nimi jakaś zabawna historia... Wilson: Pierwszy raz zapaliłem marihuanę - która wówczas wydawała mi się psychodelikiem - na koncercie The Modern Jazz Quartet w klubie Village Vanguard w Nowym Yorku w 1955 lub 1956 roku. W przerwie koncertu poszedłem do klopa by się odlać i spotkałem w nim jednego z członków zespołu, który będąc pod wrażeniem mojego entuzjazmu dla ich muzy zaproponował mi jointa. Od wielu lat czytałem o maryśce, lecz nie miałem do niej żadnego dojścia, nie trudno więc wyobrazić sobie jak zareagowałem na taką ofertę. Po moim pierwszym razie udałem się z powrotem na salę, by wysłuchać ich drugiego seta i jeśli o mnie chodzi było to najlepsze 40 minut w historii tego zespołu. (śmiech). Pierwszy poważny trip narkotykowy odbyłem w 1962 roku na peytolu. Była to wręcz filozoficzna podróż pełna wspaniałych barw, fantastycznych wizji i... świątecznej atmosfery. Rzecz działa się bowiem w czasie nocy sylwestrowej. W pewnym momencie wszedłem do pokoju, w którym stała bogato zdobiona choinka, migocąca różnymi kolorami. Było to najpiękniejsze drzewko bożonarodzeniowe jakie kiedykolwiek widziałem. Gdy dotarło do mnie jej piękno rozpłakałem się, gdyż objawiła mi się wspaniała prawda. Wbiegłem cały we łzach do pomieszczenia, w którym trwała główna impreza, by obwieścić mojej żonie i wszystkim tam zgromadzonym, że "Choinka mnie kocha!". Za każdym razem gdy przypominam sobie tą historię łzy napływają mi do oczu... (śmiech) MindFuck: W latach 60. Timothy Leary, tak jak wielu innych aktywistów był przekonany, że za parę lat palenie marihuany będzie w Stanach całkowicie legalne. Od tamtego czasu minęło prawie 40 lat i za posiadanie trawy nadal można trafić do pierdla. Jak Pan sądzi dlaczego? Wilson: W chwili obecnej w amerykańskich więzieniach siedzi przeszło półtora miliona osób skazanych za "przestępstwa" związane z posiadaniem, sprzedawaniem lub uprawianiem marihuany. Szacuje się, że całkowita liczba palaczy sięga w USA 65 milionów osób. By znaleźć odpowiedź na postawione przez Was pytanie wystarczy obliczyć jak olbrzymia liczba osób żyje z egzekwowania tych absurdalnych przepisów. Gliny, szeryfowie, agenci DEA, prokuratorzy, obrońcy, pracownicy socjalni, klawisze, firmy remontujące stare i budujące nowe więzienia, architekci, specjaliści od zabezpieczeń, pracownicy laboratoriów przeprowadzający narkoteksty, chemicy, farmaceuci itd. Dodajcie do tego jeszcze kasę pochodzącą z łapówek i sami zrozumiecie diaboliczną logikę naszego systemu karnego... MindFuck: W czasie urzędowania Clintona był moment, gdy wydawało się, że istnieją spore szanse na zalegalizowanie używania marihuany w celach leczniczych. "Rockandrollowy prezydent" szybko jednak rozwiał te nadzieje. Co Pan sądzi o jego decyzji zakazującej jej terapeutycznego stosowania? RAW: Nie sądzę aby była to dla Was szczególnie zaskakująca wiadomość, ale osobiście uważam jego posunięcie nie tylko za błędne, z moralnego i medycznego punktu widzenia, ale także za sprzeczne z konstytucją, wręcz faszystowskie. Gdyby Bob Marley nie powiedział tego wcześniej o papieżu, to nazwałbym Clintona Naczelnym Zwierzchnikiem Ku Klux Klanu, Ojcem Chrzestnym Mafii i Zwiastunem Nadejścia Antychrysta, choć to ostatnie określenie lepiej chyba pasuje do papy. A mówiąc poważniej, konstytucja Stanów Zjednoczonych bardzo precyzyjnie wylicza uprawnienia rządu federalnego i o ile mi wiadomo nigdzie nie jest w niej napisane, że władza jakiegokolwiek szczebla ma prawo rozstrzygać kwestie medyczne i decydować, która z przedstawionych jej metod leczenia chorych jest najwłaściwsza. Postępujący pomimo licznych konstytucyjnych ograniczeń wzrost władzy państwa jest jednym z najbardziej dokuczliwych znamion upadku z jakim mieliśmy do czynienia w ubiegłym wieku. Nie chodzi tu zresztą wyłącznie o pragnienie zwiększenia swych uprawnień. FDA ściga dziś dziesiątki lekarzy, którzy wyłamują się z szeregu medycznej ortodoksji, która dziwnym zbiegiem okoliczności idzie ręka w rękę z miliardowymi zyskami koncernów farmaceutycznych. Dla mało uważnego obserwatora ten związek może się wydawać zupełnie przypadkowym, zwolennicy Junga mogą go nazwać synchronicznym, dla mnie jednak jest to spisek zawiązany kosztem nas wszystkich. Jakiś czas temu media podały informację o nowym leku ułatwiającym życie chorym na AIDS. Ma on kosztować ok. 20 tysięcy dolarów. Ci, których nie będzie na niego stać będą umierać w cierpieniach. Czy naprawdę sądzicie, że lek ten zostałby dopuszczony do stosowania, gdyby każdy mógł go wyhodować w swoim przydomowym ogródku i wypiąć się na korporacyjną elitę? Bismarck powiedział kiedyś, że prawo jest jak kiełbasa, lepiej nie wiedzieć jak się je robi... http://finix.webd.pl/wlasnowierca/wilson.htm

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Doskonaly tekst. A co do powaznych zmian po stosowaniu roznych technologii, to swieta prawda. Znam szereg osob u ktorych zaszly nieodwaracalne zmiany, badz to w ich psychice, badz nawet stale uszkodzenia mozgu. Inni nigdy nie zdolali powrocic ze zwyklego trip'a z kwasem (LSD), a inni popadli w powazne schorzenia czytajac "tylko" ksiazki. Zabawy sa rzeczywiscie niezwykle niebezpieczne i wole ostrzec kazdego przed takimi probami. Jednak zycie to wielkie ryzyko i ZAWSZE konczy sie smiercia. No, ale bzika mozna tez dostac bez takich wedrowek. Ja moimi doznaniami steruje juz od wielu lat. Czesc z nich "przyszla do mnie sama", a czesc prowokowalem. Kliknij tutaj na obrazek -->> http://geo.digitalpoint.com/a.png i sam sie przekonasz z jakiego miejsca pisze. Otoz ostatnio gawedzilem z roznymi szamanami i wspolnie odbywalismy ciekwae wedrowki. Czasami wychodza z takich podrozy zdumiewajace rzeczy, zdarza sie bowiem, ze czasem uczstniczy w nich takze jakis naukowiec, etnolog, czy antropolog. To co w przytoczonym przez Ciebie wywiadzie mowil MindFuck jest pelna prawda. Ja juz przeszedlem te etapy, z tych maszynek i aparatow, ktore wymienia MindFuck znam wszystkie, i troche wiecej. Wlasnie chodzi o cos wiecej niz zwykly biofeedback, choc to juz jest dobre sprzezenie. Musza opasc sciany ktore nas dziela od innych wymiarow. Gdy tego ktos z Was doswiadczy, wtedy mnie zrozumie. a'propo: Mindfuck - slangowe określenie opisujące prace używające technik takich jak nieliniowość akcji, zwroty akcji w celu przedstawienia zagmatwania, ale nie sprzeczności, różnych wątków. Utwór jest zazwyczaj uznawany za mindfuck kiedy zwykły obserwator nie jest zdolny zrozumieć jego prawdziwego znaczenia bez włożenia dużego wysiłku w rozwikłanie fabuły, lub gdy bardzo trudno nadążyć za rozwojem akcji. Specjalne przykłady mindfucków to pojedyncze zwroty akcji które totalnie zmieniają rozumienie wydarzeń w filmie lub książce przez widza/czytelnika. A jesli sie okaze, ze wezma Cie za glupa, po tym jak doswiadczyles przejscia poza mury, to nie ma juz znaczenia. Sa tacy, co nie chcieliby juz nigdy z tamtad powracac. Czasami takie zabawy rzeczywiscie sa bardzo niebezbieczne. Ja nikomu nie zalecam. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

zreszta takie zabawy otwieraja nam oczy i uszy... to powoduje zwiekszenie mozliwosci RV - a to wiecej niz trzecie oko, to wiecej niz byc prorokiem. To bliskosc absolutu.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Oj Romek! Jak ja Cię doskonale rozumiem! http://img460.imageshack.us/img460/715/pub6li.gif I to jest właśnie to, co powoduje, że tęsknię czasem do takich stanów, mimo że nie mam wtedy pełnej kontroli nad tym, co się dzieje i może to być bardzo niebezpieczne. Czytałeś to? : http://img450.imageshack.us/img450/6559/clipboard013xi.jpg A co powiesz o tzw. "synchroniczności zdarzeń"? Bo ja mam to bardzo często - o czymś myślę, coś piszę i dosłownie w tej samej sekundzie w radio słyszę te same słowa. Na mieście widzę reklamy nawiązujące do tego nad czym się zastanawiam. Ludzie często rozmawiają odpowiadając jakby na moje rozmyślania. No i te "głosy" - masz coś takiego? Czasem "słyszę" jakieś krótkie uwagi odnoszące się do tego, o czym myślę. Kiedyś takie rzeczy wzbudzały moje zdumienie, ale dzieje się to tak często, że już przywykłem i nauczyłem się z tego korzystać - traktuję to jako "drogowskazy" i życie jakoś tak rewelacyjnie układa się samo. Bardzo podoba mi się to wszystko.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Czytalem ten tekst i bardzo mi sie podoba. Synchronicznosc zdarzen przytrafia sie nam wszystkim, lecz tylko osoby subtelne i wyczulone dostrzegaja te rzeczy. Niestety nie wszyscy umiemy badz chcemy sobie uswiadomic, ze byloby nam wszystkim o wiele - wiele lepiej gdybysmy potrafili zyc "blizej" naszej prawdziwej natury.
http://www.corriere.it/Media/Foto/2002/07_Luglio/25/CANOA.jpg
http://www.trip-margarita.com/eng/excursions/images/cn_indios.jpg
choc nadal twierdze, ze technologia i maszynki sa nam potrzebne i nawet niezbedne ! http://suneclub.ca/g9.gif - sloneczne pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Wysłałem tamten tekst do redakcji "Nieznanego Świata" i nawet pan Marek Rymuszko odpowiedział, że z czymś takim jeszcze się nie spotkał, a ma on dostęp do bardzo wielu materiałów tego typu. Dostałem za ten tekst 10 numerów "Nieznanego Świata". O tak! Wysoka, czysta technologia w otoczeniu nieskazitelnej przyrody! To jest to! http://img412.imageshack.us/img412/6122/n31024x768cw1.th.jpg http://media.putfile.com/0325 http://media.putfile.com/052176 http://media.putfile.com/065821

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Darku, a nie masz przez przypadek takich nuemrow (Nieznanego Swiata?) "NIEZNANY SWIAT" ? - 6/2002 i 5/2005 Nieznany Swiat dwukrotnie publikowal artykuly na temat inz. Hieronymusa i jego aparatow. Bede niezmiernie wdzieczny gdybys poszukal i mogl udestepnic mi pelna tresc obu artykulow. Zadko bywam w Polsce, a jak na razie nie otrzymalem jeszcze zadnej odpowiedzi od Marka Rymuszko i redakcji. Juz wkrotce znowu jade do dzungli i nie bede mial jak byc na sieci. 1. Nieznany Świat 5/2005 (173) [Nieznany Świat] ...magię i Zapomniana energia, czyli nigdy dotąd nie publikowane w Polsce fragmenty prasowej publikacji słynnego Hieronymusa sprzed blisko 50 lat. Atlanci pokazują twarz w cyklu poświęconym Odkrywaniu At... 2. Nieznany Świat 6/2002 (138) [Nieznany Świat] ... Kupuję! Magiczna skrzynka za 50 centów Spory wokół słynnego wynalazku nowojorskiego inżyniera Thomasa G. Hieronymusa nie słabną. Na jakiej zasadzie urządzenie to działa? Bo że działa, wydaje się ... Prosze, przejzyj Swe zbiory ! Moze cos znajdziesz. dzieki i pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 271
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 13 | 14 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.