| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| New Age powrót do zabobonów | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 60 |
|
Współczesne społeczeństwa sš w dużym stopniu zewiecczone, jednak większoć ludzi zachowała jakš wiarę w życie po mierci i istnienie istot wyższych niż my. Poprzez wyeliminowanie Boga z życia powstała jednak pustka, którš człowiek stara się w jaki sposób wypełnić. I na tej luce żeruje włanie cały ruch zwany New Age, czyli Nowa Era.
New Age wymyka się wszystkim klasyfikacjom i definicjom. Nie jest to żadna zorganizowana instytucja, lecz szereg luno (lub wcale) ze sobš powišzanych ruchów, towarzystw, organizacji. Majš one jednak kilka wspólnych cech. Sš nimi między innymi wiara w reinkarnację, naturalizm, okultyzm i stosowanie psychotechnik.
Ponieważ New Age odrzuca judeochrzecijańskie pojmowanie Boga, musiano opracować alternatywnš duchowoć i mistykę, opartš na okultyzmie i religiach Wschodu. Najbardziej rzucajšcš się w oczy ideš jest panteizm, czyli poglšd, iż Bóg jest wszystkim, a wszystko jest Bogiem. Wišże się to oczywicie z wiarš w reinkarnację i prawo karmy. Nie wdajšc się tutaj w rozważania teologiczne, spróbujmy ocenić społeczne skutki przyjęcia takiego wiatopoglšdu przez dużš częć społeczeństwa.
Prawo karmy mówi o tym, iż życie człowieka jest zdeterminowane przez jego postępowanie w poprzednim wcieleniu. Cierpienie jest spowodowane błędami jednostki w poprzednich życiach, i odwrotnie -- szczęcie i bogactwo sš nagrodami za dobre przeżycie poprzednich inkarnacji. Od razu zauważyć można, że uznanie prawa karmy jest bardzo wygodne -- nie trzeba zastanawiać się nad sensem cierpienia, wszelkie zło na tym wiecie ma swe proste wytłumaczenie.
New Age jest głęboko osadzone we wschodniej mistyce. Popełniany jest jednak podstawowy błšd -- własne subiektywne odczucia sš uważane za dowiadczenia absolutne, pozwalajšce na wyrobienie sobie poglšdu na wiat oraz samodoskonalenie. Uznanie własnego dowiadczenia za prawdę obiektywnš ma po częci swe ródło w panteizmie. Skoro ja jestem Bogiem, to również jestem dla siebie ostatecznš instancjš. Powszechne w New Age'u przyjęcie relatywnoci prawdy i fałszu ma to samo ródło. Ja jestem ostatecznš instancjš, a więc prawdš jest to, co jest dla mnie dobre.
Chyba o to włanie chodzi działaczom New Age -- aby nasze społeczeństwo uzależniło się od wróżek, bioenergoterapeutów i wschodnich psychotechnik. Abymy oderwali się od problemów życia codziennego zaabsorbowani coraz wymylniejszymi "przeżyciami duchowymi", wiadomociami z zawiatów i osišganiem "nowych poziomów wiadomoci". Aby ludzkoć pogršżyła się w moralnym relatywizmie i oduczyła się racjonalnie myleć.
Jak daleko odchodzimy od Boga? Stwórcy Wszechrzeczy ?
|
|
|
new age jest po prostu syntezš wielu wierzeń , jak chrzecijaństwo z resztš.
Jak chrzecijaństwo N.A. jest produktem typowo zydowskim .
Jest to twór doć młody , jego założenia sięgaja 18 stego wieku , lub wczeniej .
okultyzm zakłada duze wtajemniczenie jeli chodzi o technicznš strone materializacji
inteligentnej energii . SŁOWO Stwórcy ma tak potężnš moc że kumuluje wszystkie potrzebne ''materiały '' do tworzenia wiatów , galaktyk , planet etc.
Człowiek w miare swoich umiejetnoci potrafi tworzyć w podobny sposób ...Weżmy np pieczenie ciasta lub przygotowywanie jakiejs potrawy ,.Zbieramy super składniki i jeli robimy to z miłociš , wychodzi wspaniały smak , wszyscy sa szczęliwi zajadajšc się tworem ...
Wszystko dookoła jest stworzeniem jak my . Naszym celem i zadaniem jest to tak zrozumieć , nauczyc się i pokochać zebymy mogli bez przekłamań wszystko odtworzyć , kiedy umożliwi nam to masa zebranej przez nas energii-dobrej energii ...
Większoć zależy od naszej woli , poczucia sensu i wiadomoci celu , co udowadnia dzisiejsza fizyka kwantowa : najmniejsze czšstki energii -sa na nasze rozkazy , niczym wierny pies . Tak jak duzy magnes ''rzšdzi '' malymi magnesikami .
N.age jest większymn ujawnieniem prawdy o materii i jej stwórcy .....
My jako mali twórcy powinnimy z pokora podchodzić do wiata , gdyż jest to podstawowy warunek by go bezbłędnie poznać .
Jednak ta nowa religia nie jest pozbawiona niebezpieczeństw , gdyz da się niš zwišzać i mordować jak chrzecijaństwem jak każda inna religiš .
Moim zdaniem N.A. jest stworzona dla zyczonej nowej cywilizacji , kiedy odrodzimy się na nowo , chrzecijaństwo ma byc tylko złym wspomnieniem lub wogóle zostać wtarte w pył ziemski po jakiej tam np wojnie czy innej apokalipsie ....(plany iluminatów ..etc.)
Jak każda nowa religia wiatowa nie uda się bez ofiar , jakichkolwiek , nie tylko miertelnych .
To powinnimy mieć na uwadze , że w czasach mega spisków , wszystko co globalne i popularne -jest naszym jawnym wrogiem , wrogiem piękna różnorodnoci , wrogiem miłoci wszechrzeczy , wrogiem poznania i wolnoci .
Dlatego , że ludzie sš dzi najczęsciej zwabiani do ziemskiego ''raju'' , po to by nie szukali go na własna rękę .Obojetnie jak lecz musimy pozostać w tyle za rzeczywistš wiedzš o wszechrzeczy , żeby nasi Goodwille syjonici mogli nadal o nas ''dbać '' jak o stado bezdomnych i słabych psów .....
dobranoc:)))
|
|
|
niezłe ze najbardziej wywrotowy człowiek Europy czyli agent CIA M.Gorbaczow , mieszka w USA na gigantycznym rancho będšc jednym z czołowych guru New Age i jako jedyny prezydent krajów wschodnich wspominał oficjalnie o Nowym Porzšdku Swiata .....
''każdy się patrzy z tego czym jest
człowiek w niebo , a pies w grudę ziemii''
|
|
|
Jeli chodzi o New Age to bardzo polecam "Zabawy z szatanem" (Steve Russo). W bardzo prosty i obrazowy sposób opisuje m.in. szeć zasad mylenia new age itp.
Osobicie mylę, że new age już tak zdominowało kulturę (również polskš) ze ludzie już nad tym nie panujš. New age dociera do ludzi na rożne sposoby ( przez to co czytajš, czego sluchajš i co oglšdaja). Jest wielu artystó powišzanych z new age(Deuter Enigma Enya Gandalf Al Gromer Khan Ray Lynch Mike Oldfield
Rick Wakeman ), wiele filmów przekazuje wartoci ważne dla new age, a młodzi ludzie czasem niewiadomie wprowadzajš je do swojego życia (często nie mylš nawet że to jest złe). Niestety new age stal się czym więcej niż modš. Dla niektórych to styl życia.
|
|
|
hmmmm
NA jest gotowš odpowiedzia dla ludzi ''poszukujšcych ''
Jak wczeniej wspomniałem jest to ewolucja biblii na potrzeby dzisiejszej wiadomoci . Ludzie , którzy pisza programy dla partii politycznych , które majš na celu ''rozkochać '' w sobie społeczeństwo .Takie programy sš stale modyfikowane w zależnoci od potrzeb i poziomu swiadomoci''tłuszczy''.
W usa np. bardzo trudno jest wejć w szyki partii rzšdzšcej gdyz zanim inne ugrupowanie wprowadzi dany pomysł ...partia rzšdzaca ma go także w formie odpowiednio dla siebie zmodyfikowanej...
Widzimy zatem , iż takie permanentne wypełnianie wszelkich luk wierzeniowych
jest nieodłšcznš domenš pewnej grupy ludzi :)))
poczšwszy od religii jedynego Boga dla zydów , poprzez mormonizm, jechowizm , sektę moon , opus dei etc syjonici wypełniali sektami i ideologia kazda takš luke niczym pustš półke w supermarkecie ...hm jakiez to bisnesowe podejcie ...skšd my to znamy .
inne luki zostały także wypełnione : rewolucjonizm, faszyzm komunizm , marksizm , socjalizm no i oczywicie ANTYSEMITYZM .
Często nie mogę oprzeć się fragmentowi rozmowy Neo i Architekta ....
bioršc pod uwagę hegemonie żydów w Holywood daje to ciekawe skojarzenia .
szalom alechem :)
|
|
|
komentarze kolejarze
zepsuci bikiniarze
ciekawi wolnomularze
palš się na żydowskich skwarze
kabałka banałka
dwa kije
kto sie nie obrzeza ten zgnije
zgnije zmarnieje einz zwo drei
żmija dawida zatruje każden kraj
''ach gdybym był bogaty , drogie miałbym szmaty i w dupie ze dwa baty ...
niebanałkowy zenon z torunia :)))
|
|
|
miał babka siedmiu synów
każdy miał po siedem młynów
siedem banków
siedem gmin
siedmiu synów
każdy syn
wychodowal milion wiń
winiom nadał tym imienia
modlic kazał się do wrzenia
obiecywał oczyszczenia
z grzechu , długu etcetera
kto tu winia a kto pan
czytelniku ..osšd sam
|
|
|
New Age
ks.prof. ANDRZEJ ZWOLIŃSKI
Fragment ksišżki "Tajemne niemoce"
Wydawnictwo Sióstr Loretanek
ul.L.Żeligowskiego 16/20, 04-476 Warszawa, tel (022) 673-46-93, 673-58-39
Wraz z nastaniem roku 1994 wiele czasopism, zajmujšcych się dotychczas sprawami „nie z tej ziemi", „ezoteriš", „nowš gnozš" lub po prostu — „nowymi" uroczycie przywitało Erę Wodnika. W jednym z takich pism czytamy: „Witajcie w Erze Wodnika! Przed dwoma tysišcami lat Ziemia weszła w astrologicznš Erę Ryb, która zaowocowała pojawieniem się i dynamicznym rozwojem nowej religii -chrzecijaństwa. Obecnie, czy tego chcemy, czy nie, przechodzi w Erę Wodnika, przynoszšc ogólny zwrot w stronę duchowoci. Ronie zainteresowanie religiami i kierunkami duchowego rozwoju praktykujšcymi miłoć i życzliwoć dla wszystkich istot. Tak kochani, wychodzimy z materializmu!"
W wielu polskich miastach na poczštku roku organizowane byty dyskoteki na powitanie Wodnika! Przekonanie o nastaniu Nowej Ery, która zwycięży chrzecijaństwo z końcem XX w., było już obecne w pismach Towarzystwa Teozoficznego założonego w 1875 r. przez Helenę Pietrownš Bławatskš, której następcami byli: Annie Besant (1847-1933) i Alice Bailey (1880-1949) oraz Rudolf Steiner (1861-1925) - „prorok" antropozofów. Zgodnie z ich nauczaniem Wodnik (nosiciel wody) wyleje na wiat nowego ducha, który za pomocš jogi, medytacji i tym podobnych psychotechnik będzie prowadził lud Nowej Ery do ekspansji wiadomoci i owiecenia, co umożliwi człowiekowi życie bez problemów. Według pewnych tajemniczych wskazówek ruch ten miał pozostawać w ukryciu do 1975 r. Już jednak w 1966 r., w słynnym musicalu rockowym Hair, który po raz pierwszy wprowadził na scenę pełnš nagoć, znalazły się m.in. następujšce słowa: „Mistycyzm da nam zrozumienie, człowiek znowu nauczy się myleć dzięki Wodnikowi, dzięki Wodnikowi!" Termin „New Age" (ang. nowy wiek, nowa era), użyty na okrelenie nowego ruchu, wszedł na stałe do współczesnego języka dopiero w latach siedemdziesištych. Byt już jednak wczeniej używany np. przez R. Steinera w jego wystšpieniach z 1915 r, opublikowanych w 1957 r. przez antropozofów w ksišżce pt. Preparing for Sixth Epoch (Przygotowanie do Szóstej Epoki). Tytuł „New Age" nosi także oficjalne pismo amerykańskiej masonerii ukazujšce się już od XIX w. W symbolice i nazewnictwie masońskim bardzo często pojawiajš się wyrażenia: „Nowa Era", „Nowy Porzšdek wiata", „oczyszczenie przez Wodnika". Energiczny i dobrze zorganizowany ruch New Age za główny cel swego działania uznaje ukształtowanie nowego porzšdku wiata, który będzie nacechowany grupowš wiadomociš oraz synergiš (połšczonym działaniem wielkich grup ludzi). Grupy New Age w południe 31 grudnia 1986 r. przeprowadziły na całym wiecie wspólnš akcję, którš była wiatowa chwila współpracy, traktowana jako częć wiatowego dnia uzdrowienia. Jego celem było wzmocnienie „pola mocy", które ma prowadzić wszystkich do pokoju, miłoci i jednoci. Propagowana wówczas medytacja uzdrawiajšca wiat zawierała m.in. następujšce słowa: „Teraz jest czas poczštku..., ludzkoć powróci do boskiej natury..., uzdrowienie nastšpiło, wiatu zostało przywrócone zdrowie. .. Jestem współstworzycielem z Bogiem i nadchodzi nowe niebo, ponieważ dobra wola Boga wyraża się na ziemi przeze mnie. Naprawdę ja jestem Chrystusem Boga..., ponieważ Bóg jest wszystkim, a wszystko jest Bogiem. Ja jestem wiatłociš wiata... A teraz wiatłoci wiata odpowiada jedna Jań i moc wszechwiata... Widzę teraz przed moimi oczami zbawienie planety, ponieważ wszelkie fałszywe wierzenia i błędne wzorce się rozpłynęły". W słowach tych pojawiajš się niektóre podstawowe tezy New Age: nadeszła Nowa Era, która zwycięża to, co stare; człowiek jest zanurzony w bóstwie, a wiat i bóstwo to jedno (panteizm); człowiek w sobie samym mieci moc zbawienia, nie potrzebuje więc Jezusa Chrystusa.
U ródeł nauczania New Age leży przekonanie, że istnieje wewnętrzny lad naszej planety, zaprowadzany przez istoty duchowe, czyli „mistrzów mšdroci", którzy w rzeczywistoci okazujš się demonami. Wišże się z tym próba wskrzeszenia wielu pogańskich bogów i bożków, a także próba ubóstwienia Lucyfera, którego Alice Bailey nazywała „władcš ludzkoci". David Spangler, jeden z liderów New Age i dyrektorów jego centrali, którš jest fundacja Findhorn w Szkocji, ogłosił: „Lucyfer działa w każdym z nas, by doprowadzić nas do pełni i kiedy zmierzamy do Nowej Ery, która jest erš pełni człowieka, każdy z nas w jaki sposób jest doprowadzony do punktu, który ja okrelam jako inicjacja lucyferowa (akt powięcenia się Lucyferowi). To szczególna brama, przez którš każda osoba musi przejć, jeli całkowicie ma wejć w obecnoć jego wiatła i pełni". Poród symboli, którymi posługuje się New Age, znajdujš się m.in. swastyka, okultystyczny indogermański znak szczęcia oraz liczba „666", która jest w Biblii symbolem Bestii (por. Ap 13, 18). Według Alice Bailey liczba ta posiada więte cechy i należy się niš posługiwać możliwie jak najczęciej, aby przyspieszyć nadejcie Nowej Ery. Innym symbolem, również często używanym, jest tęcza, która ma oznaczać most między człowiekiem a nadduszš, czyli duchem wszechwiata. New Age stanowi specyficznš syntezę religii wschodnich, dawnego nauczania tajemnego, gnozy i spi-rytyzmu. Obejmuje więc w konsekwencji wszelkie odmiany okultyzmu, takie jak: jasnowidzenie, astrologię, hipnozę, efologię, praktyki jogi oraz itologię, panteizm, wiarę w reinkarnację i odrodzenie magii. Ponieważ New Age zmierza do pogodzenia wszystkich przeciwieństw w harmonii wszechwiata, uznaje okultyzm i naukę za równe sobie. Znosi także przeciwieństwo między dobrem a złem, tłumaczšc odrzucenie wartoci etycznych tolerancjš zmierzajšcš do pogodzenia wszystkich religii.
New Age ma również swojš politycznš wizję Nowego wiata. Jak twierdzi C. Constance w ksišżce wydanej w 1986 r., ostatecznym jego celem jest całkowita kontrola nad wiatem poprzez postulowanie „rozwišzania lub zniszczenia indywidualnych państw i poszczególnych narodów w imię pokoju i bezpieczeństwa". Elementami, które zbliżajš wiat do realizacji tego celu, majš być m.in.: ogólnowiatowy system kart kredytowych, wiatowa władza kontrolujšca zaopatrzenie w żywnoć, ogólnowiatowy system podatkowy, kontrola biologicznej populacji i chorób oraz obowišzek poddania osobistego życia ogólnowiatowemu zarzšdowi. Stšd też bierze się cisłe powišzanie New Age z wpływowymi organizacjami międzynarodowymi, takimi jak: ONZ, UNESCO, wiatowa Rada Kociołów, Klub Rzymski, Fundacja Rockefellera, Fundacja Forda czy masoneria. Swoje hasła New Agę propaguje na różne sposoby. Wišże się m.in. ze wiatem biznesu, którego przedstawiciele stajš się goršcymi zwolennikami ruchu podkrelajšcego, że w Nowym wiecie główny akcent będzie położony na samozadowolenie i osobisty sukces, a nie na cišgłe przypominanie o pracy i obowišzkach społecznych jednostki. Za fasadš obojętnych lub nieszkodliwych tematów, takich jak: zdrowa żywnoć, propagowanie diety, ekologia, ochrona rodowiska i praw zwierzšt, medytacja i psychotreningi, kampanie rozbrojeniowe czy programy feministyczne, kryjš się praktyki okultystyczne. Przewodnik New Age, opublikowany w Stanach Zjednoczonych w 1979 r., podaje dziesięć tysięcy adresów współdziałajšcych z nim organizacji. Okazuje się, że w sferze oddziaływania Wodnika znajdujš się prawie wszystkie organizacje feministyczne, ekologiczne, niekonwencjonalne grupy naukowe i wyznaniowe. Przykładowo można wymienić: partie zielonych, grupy typu Greenpeace czy Animals Liberation Front, Ruch Transcendentalnej Medytacji, Ruch wiadomoci Kriszny, Ruch Rozbudzenia Ludzkiego Potencjału i inne.
New Agę bardzo szybko zyskuje popularnoć. W ankiecie przeprowadzonej w USA w połowie lat osiemdziesištych, dotyczšcej przekonań religijnych Amerykanów, dwadziecia tysięcy okreliło swojš religijnoć jako - zwolennik New Age. Obecnie w samych Niemczech oblicza się liczbę uczestników i zwolenników ruchu na pięćset tysięcy. Księgarnie całego wiata zalewane sš wydawnictwami z kręgu Wodnika. Arnold de Lassus ocenia, że we Francji sprzedaje się rocznie około szeciuset tysięcy ksišżek o tej tematyce. Belgijski kard. Godfried Danneels, próbujšc okrelić New Age, napisał: „New Age nie jest religiš, a jednak jest religijny, nie jest filozofiš, a jednak jest wizjš człowieka i wiata, a także kluczem do interpretacji rzeczywistoci; nie jest naukš, a jednak opiera się na prawach naukowych, nawet szuka tych praw w gwiazdach. New Age jest mgławicš, która zawiera ezoteryzm i okultyzm, co z myli mitycznej i magicznej na temat tajemnic życia oraz szczyptę chrzecijaństwa, a to wszystko zmieszane jest z ideami wywodzšcymi się z astrofizyki". Wydaje się, że jestemy wiadkami spełniania się zapowiedzi w. Pawła: „Duch za otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadnš od wiary, skłaniajšc się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów" (l Tm 4, l). Na innym miejscu zapytuje: „Jakaż jest wspólnota Chrystusa z Belialem lub wierzšcego z niewiernymi?" I radzi: „Przeto wyjdcie sporód nich i odłšczcie się od nich" (2 Kor 6, 15. 17). Spotykajšc się z New Age, wszyscy stajemy wobec koniecznoci wyboru. Jest to rodzaj egzaminu z naszej wiary i powołania chrzecijańskiego. Jezus powiedział przecież: „Moje owce słuchajš mego głosu, a Ja znam je. Idš one za Mnš i Ja daję im życie wieczne. Nie zginš one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki" (J 10, 27-28).
|
|
|
Ruch Nowej Ery – New Age – który wzišł swš nazwę od (zdaniem jego zwolenników) nadchodzšcej „nowej ery” – ery Wodnika – jest dzi „trzeciš siłš” – obok tradycyjnych religii (w Europie: judaizmu, prawosławia, katolicyzmu i protestantyzmu) i żywej do niedawna idei socjalistyczno-komunistycznej.
Ruch nowej ery jest to ruch umysłowy i społeczny, inspirujšcy się praktykš i ideami ezoteryki (gnozy, mistyki, magii), będšcej rdzeniem wszystkich religii wiata i zmierzajšcy do radykalnej, choć ewolucyjnej, transformacji człowieka (jako istoty duchowej, psychicznej i fizycznej) w jego aspekcie tyle jednostkowym, co społecznym oraz przemiany jego kultury i cywilizacji; transformacja ta i przemiana pojmowane sš tu jako etap kosmicznego procesu wyzwolenia czy zbawienia człowieka w jego drodze do Bóstwa.
„Wspólny mianownik” całego bogactwa idei stanowišcych skarbiec wiatopoglšdu Ruchu Nowej Ery da się wyrazić w następujšcych punktach:
- Nowa Era to nadchodzšcy czas wielkiej holistycznej przemiany człowieka i wiata.
- Nowa Era to narodziny nowego „Paradygmatu wyobrani” jako wzorca relacji między człowiekiem, Bóstwem i naturš.
- Nowa Era to era „całoci” (holizm) zharmonizowanej ze swymi „częciami” w każdej dziedzinie życia.
- Nowa Era to narodziny nowej wiadomoci – nadwiadomoci – jako wiadomej współpracy między ego człowieka a pełniš jego psyche.
- Nowa Era to czas samourzeczywistnienia – urzeczywistnienia (aktualizacji) jani jako człowieka potencjalnego.
- Nowa Era to nadejcie harmonii między wolnociš i odpowiedzialnociš człowieka.
- Nowa Era to nastanie prymatu ducha jako życia: jego celem jest zbawienie (wyzwolenie) człowieka.
- Nowa Era to etap w drodze do pełni człowieczeństwa (ideał androgynii – jednoci męskoci i kobiecoci).
- Nowa Era to wielki wysiłek zmierzajšcy do przemiany społeczeństwa i kultury (idea sieci „jako bractwa bractw ludzkich”).
- Nowa Era to czas spontanicznej samoorganizacji (idea synergii jako współdziałania wielu układów w harmonii z całociš).
- Nowa Era to przejcie od reform i rewolucji do przemiany ewolucyjnej (realizacja boskiego archetypu człowieka); transformacja.
- Nowa Era to narodziny wiadomoci globalnej (planetarnej), odrodzenie sakralnoci natury (idea Gaji).
W najgłębszym przekonaniu autora niniejszych słów New Age to wielkie przeczucie człowieka: przeczucie Paruzji Syna Bożego, drugiego Przyjcia Chrystusa, Jego zamieszkania w duchu, duszy i ciele każdego z nas.
Tęsknota za przemianš ogarnia nasz wiat – przynajmniej częć młodego pokolenia, które nie tęskni za odległš przeszłociš (np. za restytucjš redniowiecza), nie wierzy też w zbankrutowane ideały przyszłoci (np. marksistowsko-leninowskš wersję komunizmu), ani nie zwštpiła we wszystko (jak punki czy satanici).
Tęsknota ta znajduje dzi wyraz przede wszystkim e tzw. New Age Movement – Ruchu Nowej Ery. Czym jest New Age Movement?
W oczach “ludzi z zewnštrz”, zwłaszcza za reprezentujšcej ich publicystyki, Ruch Nowej Ery jest heterogenicznym zbiorem grup ludzi interesujšcych się zarówno wszelkiego rodzaju orientalnymi i okcydentalnymi „drogami wyzwolenia” czy mistyki i magii (od szamanizmu i czarostwa, jogi, taoizmu i buddyzmu, poprzez kabałę i safizm, po okultyzm chrzecijański z różokrzyżowstwem i antropozofiš na czele), jak i rozwojem zdolnoci paranormalnych, takich jak jasnowidzenie, telepatia czy psychometria, „obsługiwanych” przez wszelkiego rodzaju nauki tajemne z astrologiš i różnymi „mancjami” (Yijing, tarot) na pierwszym miejscu; interesujšcych się zarówno polepszeniem swego zdrowia fizycznego (np. przez homeopatię, akupunkturę, ziołolecznictwo, różne formy masażu czy diety) i psychicznego (terapie wyrastajšce z psychologii głębi od psychoanalizy, poprzez jungizm, po psychosyntezę i logoterapię, trening wrażliwoci i rebirthing, jak i psychologię humanistycznš i psychologię transpersonalnš); interesujšcych się ekologiš w najszerszym znaczeniu tego terminu (od walki o ochronę przyrody i biologiczno-organicznej uprawy ziemi, poprzez ograniczenie konsumpcji, rozwój alternatywnych technologii, do walki o zachowanie energii i zasobów naturalnych oraz przeciwko zbrojeniom nuklearnym); do zbioru tego zaliczyć jeszcze należy ruchy walczšce o całkowite równouprawnienie kobiet (feminizm) czy o alternatywne formy wychowania dzieci i młodzieży (pedagogika alternatywna).
Wszakże ten obraz Ruchu Nowej Ery, zewnętrzny i powierzchowny, nie oddaje istoty rzeczy: choć niewštpliwie ukazuje pewne jej elementy, to jednak gubi differentiam specificam tego ruchu, do jednego worka wrzucajšc zarówno to, co jest charakterystyczne tylko dla niego, jak i to, co stapia się z nim trwale czy też łšczy jedynie koniunkturalnie.
Albowiem w wypadku Ruchu Nowej Ery mamy do czynienia z całš podkulturš alternatywnš i zorientowanš na przyszłoć, której uczestnicy żyjš we wspólnym „Subsinnwelt” („wiecie podsensu”) – by użyć okrelenia Bergera i Luckmanna, w którym czynnikiem spajajšcym ich jest wspólny im wiatopoglšd i skorelowany z nim system wartoci. Czynnik ten integruje jego zwolenników w ruch i okrela ich działania praktyczne.
Jednakże tak ogólne socjologiczno-kulturoznawcze okrelenie Ruchu Nowej Ery w dalszym cišgu nie ukazuje nam jego specyficznego, nowego i niepowtarzalnego charakteru.
Tragediš dziejów Europy stał się rezultat procesu, do którego doszło w łonie młodego chrzecijaństwa: chodzi o klęskę, jakš w pierwszych kilku wiekach jego istnienia poniosła ezoteryka chrzecijańska (przede wszystkim gnoza) w konflikcie z egzoterycznš jego ortodoksjš. Zwycięstwo „Kocioła biskupiego” – biurokracji kocielnej, sprzymierzonej z zindoktrynowanym „ludem bożym” – nad duchowš, gnostyczno-charyzmatycznš, elitš ówczesnego Kocioła oznaczało zarazem zwycięstwo materii nad duchem, cywilizacji nad kulturš. Zwycięska ortodoksja – w historycznej formie trzech Kociołów niby piekielny Cerber czuwała nad bezpieczeństwem swego doczesnego władania: jej inkwizycja, jawna i niejawna, niszczyła z niezwykłš zaciętociš i godnš podziwu konsekwencjš każdš ezoterycznš próbę stworzenia „przyczółka” alternatywnej kultury soterycznej: poczšwszy od gnostycyzmu i manicheizmu starożytnego, poprzez redniowieczny kataryzm: paulikianizm, patarenizm i albigensizm, siedemnastowieczne i osiemnastowieczne projekty reformy człowieka i społeczeństwa przedstawione przez różokrzyżowstwo, templariuszy XII-XIV wieku, zadanie Saint-Germaina, misję Kaspara Hausera w XIX wieku, próbę stworzenia alternatywnego przyrodoznawstwa podjętš przez Goethego i romantyków, aż po wielkš alternatywnš syntezę w antropozofii Rudolfa Steinera w naszych czasach.
A włanie w tych próbach można widzieć pionierskie i prekursorskie wysiłki poprzedzajšce nowš alternatywę: New Age Movement.
Pojęcie „Nowej Ery” powstało z ducha ezoterycznej historiozofii posługujšcej się symbolikš i terminologiš „najstarszej nauki” ludzkoci, jakš jest astrologia. W historiozofii tej – operujšcej wielkimi jednostkami czasu – dzieje Ziemi i ludzkoci podlegajš kosmicznym rytmom Nieba. Każda era – Raka, Bliništ, Barana, Byka, Ryb czy Wodnika – by wymienić nam najbliższe – charakteryzuje się swoistš, różnš od innych, „strukturš archetypowš” (duchowš) wiodšcej w niej kultury i cywilizacji.
W naszych czasach znajdujemy się na pograniczu ery Ryb i ery Wodnika. Jakkolwiek nie ma zgody co do daty wyznaczajšcej poczštek ery Wodnika – zdaniem jednych już w niš wkroczylimy, w przekonaniu innych moment ten dopiero nastšpi w bliższej lub dalszej przyszłoci – to jednak wszyscy zainteresowani zgadzajš się co do tego, że oddziaływanie archetypowej struktury Wodnika, aktualne czy dopiero antycypowane, ogarnia stopniowo cały wiat i domaga się od człowieka pozytywnego lub negatywnego współdziałania.
Otóż Ruch Nowej Ery wzišł swš nazwę od nadchodzšcej nowej ery – ery Wodnika.
Obszerniejszš charakterystykę ery Wodnika znajdujemy u francuskiego astrologa Alaina.
Epoka Wodnika – pisze Alain – będzie bardzo istotnš, ale zarazem też zagmatwanš, epokš w dziejach ludzkoci, która skieruje nas z powrotem do Złotego Wieku. Oznacza ona przejcie od zwykłej egzystencji do egzystencji wiadomej, co u poszczególnego człowieka może się zaczšć już od tego, że tu i teraz staje się sobš i tak przenosi się w przyszłoć. Symbol Wodnika w obrębie tej epoki kształtuje ogólny nastrój lub jej konsystencję. Wodnik szuka wiedzy i prawdy, nie jest wprawdzie mistykiem, jest jednak idealistš.
Epoka Wodnika jest fazš demistyfikacji wszystkiego, jak również odmowy narzucania nam czegokolwiek przez innych. Bóg umarł, czy też raczej: umarło wyobrażenie jednego jedynego Boga, który tylko raz, w niejasnych okolicznociach, pojawił się w okrelonym kraju już to jako jedyny Bóg, już to jako jedyny Syn Boży, który wcielił się w ciało człowieka (Jezusa z Nazaretu). Ma on być łagodnym odbiciem owego strasznego Boga przebywajšcego w niebie (lub na jakiej górze), który sšdzi, karze, niszczy (często broniš jšdrowš) i zsyła katastrofy naturalne. Jahwe u Żydów, Zeus u Greków i inni bogowie im podobni – wszyscy oni umarli. Boskoć jawi się we wszystkim i nie domaga się wzajemnych usług. Wprawdzie cišgle jeszcze może istnieć lęk w człowieku, który staje twarzš w twarz z Bogiem, ale dopiero jego kres pozwala nam miłować Boga.
Wodnik – to oczywicie nieposłuszeństwo, anarchia, rewolucja. Oznacza on koniec bogów z drugiej ręki, koniec mistrzów, guru i kapłanów, ojców i matek, i jeszcze wielu innych. Chodzi o to, żeby samemu osišgnšć mistrzostwo, korzystać z tej boskiej energii, jaka jest wszędzie dostępna. Epoka Wodnika przeżyje bezporedni zwišzek między janiš człowieka a wszechwiatem czy energiš kosmicznš.
Człowiek epoki Wodnika ma rozwinięte poczucie sprawiedliwoci. Nie będzie w niej już żadnych uprzywilejowanych, wszyscy bowiem siedzimy w tej samej łodzi płynšcej nurtem Wodnika. Przeminie mistyczna elita w Królestwie Bożym. Pewne tajemnice okultne nie będš własnociš fanatycznej mniejszoci, to, co ukryte przestanie być tajemnicš: nie chodzi już o to, by w to wierzyć, lecz o to, żeby oprzeć się na nim, w nim kształtować własne życie.
Dzięki uwolnionej energii w epoce Wodnika tantryzm będzie rzšdził wewnętrznym i zewnętrznym życiem człowieka. Zdrowy pokarm, przystosowywany do indywidualnych potrzeb, również przyczyni się do poprawy zdrowia ludzi. Umysł nie może być zdrowy, gdy chore jest ciało. Fałszem jest mniemanie, że życie zewnętrzne jest nieważne, bo stanowi częć złudzenia.
W epoce Wodnika życie erotyczne, które w epoce Ryb było negowane i mało cenione w imię represyjnego ideału dziewiczoci, obowišzku i czystoci, zdobędzie duże znaczenie. Dzięki swej intuicji i wrodzonej mšdroci kobieta posiada niezwykły potencjał i w epoce Wodnika zrówna się z mężczyznš pod względem filozoficznym, a nawet go przewyższy. Struktury rodzinne i małżeńskie nie przetrwajš długo, bo dla Wodnika istotna jest wolnoć i twórczoć. Wszystko bowiem, co robimy, służy radoci – a nie powiększeniu dóbr materialnych, znaczeniu społecznemu czy władzy.
Również wychowanie ulegnie ożywieniu. Będziemy w łagodny sposób prowadzili dzieci do podejmowania własnych decyzji, budzenia własnej wiadomoci, rozwijania twórczoci i radoci. Ponieważ nie będzie już jednego jedynego Boga, guru czy nauczyciela, nie będziemy musieli powoływać się na żadne wyłšczne autorytety, a szkoły i dzieci będš stwarzać się same. Jeli potrafimy odkryć w nas boskoć, to wszyscy będziemy potencjalnymi nauczycielami.
Integralny charakter epoki Wodnika zdecyduje także o rozwoju jej życia duchowego. Wodnik bowiem jest o tyle idealistš, o ile jest człowiekiem, który obiema nogami stoi na ziemi, ale zarazem chce wznieć się wysoko do nieba.
http://ksiegarnia.nieznany.pl/index.php?main_page=pubs_product_book_info&products_id=818
[%sig%] |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Dużo tu napisano blednych definicji.
A często nawet prubóje się oceniać i snuć grone proroctwa w oparciu o nieprawdziwe definicje rzeczy, które wymykajš się możliwoci zdefiniowania.
NIeda sie słońa zamknać w karafce. Takie próby powodujš skruszenie karafki.
Dosyć obiektywnie wyglšda ta definicja powyżej:
Autor: dariuss 18-05-2006 11:45 ks.prof. ANDRZEJ ZWOLIŃSKI
(choć czytałem pobieżnie)
|
|
|
Ja jednak chciałem zwrócić uwagę na zupełnie odmienny aspekt NewAge.
A mianowicie, na PRZEMYT !
na MANEWRY CZASOWE.
O co chodzi?
Recepcja neptun -uran / wodnik - ryby powoduje w Aktualnym czasie
możliwoć zaistnienia wyżej wspomnianych zjawisk.
Mam na mysli Pozorne wchodzenie w Nowš Erę:
przyklady:
- dewoty Old age Uprawiajšdewocję New Age (nic sięnie zmieniło)
- wielu ludzi wierzo wyzwolonych z okowów katolicyzmu nie potrafiš się odnaleć
bez "swojego pana" i podmieniajš jedynie strukturę zachowujac jej wewnętrzne mechanizmy... czy to trafiajšc "pod skrzydła" klimatów Harry Kryszna, SaiBabę, czy Inne-kolwiek.
- Albo innne Neo KATechujnie. (żeniby zmiana)
..praktycznie kultywowana jest "mierć mylenia", pod Nowym Szyldem czy rytuałem.
To włanie nazywam PRZEMYTEM. (niektórzy mówiš ABORDAŻEM)
Tak więc wiele z wspomnianych tu przez sceptyków mankamentów klimatu NewAge,
tak na prawdę z NEW AGE niewiele ma wspólnego.
..jednak gleba na ten niecny proceder zostanie zwinięta,
jak tylko przyjdzie sołtys.. a nastšpi to za lat PIEĆ dokładnie.
a potem jeszcze zostanie na chwileczkę rozwinięta i zwinięta ponownie.
ażeby ZAMKNĽĆ WROTA już O-STATECZNIE.
|
|
|
X-Balance
Nie czytaj pobieżnie, tylko dokładnie.
Trafnie zauważyłe, że "Tak więc wiele z wspomnianych tu przez sceptyków mankamentów klimatu NewAge, tak na prawdę z NEW AGE niewiele ma wspólnego."
Tekst wklejony przez dariussa został napisany przez księdza, a ci jak wiadomo bardzo obawiajš się jakichkolwiek przejawów samodzielnego mylenia wród ludzi i starajš się walczyć z przejawami owego, ale już ruszyła ta lawina i nikt tego nie zatrzyma.
http://wlasnowierca.be/index.htm
Propagujemy ideę zniesienia religijnego poddaństwa, zakazania poddawania dzieci religijnemu praniu mózgu i zapisywania ich do sekt i kociołów bez ich wiadomej zgody. Informujemy o szkodliwych skutkach niewolnictwa religijnego. Służymy radami, jak wystšpić formalnie i duchowo z Kocioła. A przede wszystkim zmuszamy do mylenia! Jestemy religijnymi wyzwoleńcami niezależnymi od osób czerpišcych zyski z kontroli nad ludzkimi umysłami i wierzeniami. Nowego, lepszego wiata nie można zbudować na gruncie dyktatorskich tworów religijnych. Chcesz się od nich uniezależnić? Przyłšcz się do nas! Zostań własnowiercš!
[%sig%] |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
przyznam że ciekawa stronka, będę miał co czytać dzi wieczór :-P
Bardzo ciekawe artykuły, ale obawiam się Dariuszu że takie otwarte i prawdziwe poglšdy jak na tej stronce mogš spotkać się tutaj z niechęciš czy też wrogociš rydzykowo-antysemickich sił. Dawno nie czytałem czego tak dobrego. Pozdrawiam
|
|
|
Tak ciekawa i rzeczywicie jak cię już ochrzczš chrzecijanie to ciężko sięz tego wypisać. Ja na razie jestem po dwóch rozmowach z proboszczem i jeszcze się nie wypisałem bo ksišdz zakwestionował mojš poczytalnoć umysłowš i chce badania psychiatry :D.
|
|
Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa. |
|
"Tekst wklejony przez dariussa został napisany przez księdza, a ci jak wiadomo bardzo obawiajš się jakichkolwiek przejawów samodzielnego mylenia wród ludzi i starajš się walczyć z przejawami owego, ale już ruszyła ta lawina i nikt tego nie zatrzyma."
Proponuje tutaj rozwinac pewne aspekty tego tematu:
<http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=65866&t=65866>
faktycznie niedoczytalem.
Twoja definicja jest lepsza ,) bez dwoch zdan!
nieemniej strasznie ciezko sie czyta takie dlugie posty...
to sie lepiej nadaje na artykol w portalu.
moglbym tu wiele dodac, bo na LOGIce Planet troche sie znam, a i par odkry dokonalem, co ich - jak widze astrologowie nie znaja jeszcze...
|
|
|
zatem teraznie ksišdz
Wielki Steiner , czyli Bóg New Age :))))
12. ŻYCIE I MIERĆ. WIELKI STRAŻNIK PROGU
Poprzednio opisałem już, jak doniosłe znaczenie dla człowieka ma spotkanie się z tak zwanym mniejszym strażnikiem progu, z tego powodu, że poznaje w nim istotę nadzmysłowš, którš sam poniekšd utworzył. Ciało tej istoty składa się z własnych jego uczynków, uczuć i myli poprzednio dla niego niewidzialnych. Ale te niewidzialne siły stały się przyczynš jego losu i jego charakteru. Teraz jasno widzi, jak sam w przeszłoci kładł podwaliny pod swš teraniejszoć. (...) Sš w nim np. pewne skłonnoci i przyzwyczajenia. Obecnie może sobie z tego zdać sprawę, dlaczego je posiada. Spotykały go pewne ciosy losu - obecnie poznaje, skšd pochodzš. Obecnie jest mu wiadome, dlaczego jedno lubi, drugiego nienawidzi, dlaczego to lub owo czyni go szczęliwym lub nieszczęliwym. Niewidzialne przyczyny czyniš mu widzialne życie bardziej zrozumiałym. Również i istotne fakty życia, choroba i zdrowie, mierć i narodziny, odsłaniajš się przed jego wzrokiem. (...) Obecnie, w tym widzialnym wiecie, poznaje w sobie istotę zbudowanš w niedoskonały sposób, którš też jedynie w tym samym widzialnym wiecie można doprowadzić do doskonałoci. Bowiem w żadnym innym wiecie nie ma możliwoci do pracy nad rozbudowš tego jestestwa. (...) Musi sobie powiedzieć: "Niegdy przybyłem po raz pierwszy na ten wiat, ponieważ wówczas byłem takš istotš, która potrzebowała na tej ziemi życia dla zdobycia sobie właciwoci, których nie mogłaby uzyskać w żadnym innym wiecie. I ze wiatem tym zwišzany być muszę tak długo, dopóki nie rozwinę w sobie wszystkiego, co na nim jest do zdobycia. Kiedy stanę się przez to współpracownikiem użytecznym w innym wiecie zmysłowo widzialnym". (...)
Wychodzšc z tego punktu widzenia, możemy zrozumieć, dlaczego "strażnik" strzeże "progu" do wiata nadzmysłowego. Bowiem pod żadnym warunkiem człowiekowi nie może być dozwolony wglšd w owe dziedziny, dopóki nie zdobędzie sobie potrzebnych do tego zdolnoci. Dlatego każdorazowo przy zgonie, gdy człowiek wstępuje do drugiego wiata, jeszcze w nim niezdolny do pracy, zacišga się zasłona na przeżycia tego wiata. Ujrzeć ma go dopiero wtedy, gdy do tego w zupełnoci dojrzeje.
Gdy uczeń przekroczy wiat nadzmysłowy, życie nabiera dla niego zupełnie nowego znaczenia, w zmysłowym wiecie widzi zawišzek wyższego wiata. I w pewnym znaczeniu ten "wyższy" wiat wyda się mu niepełnym bez tego "niższego". Odsłaniajš się dla niego dwa widoki. Jeden na przeszłoć, drugi w przyszłoć. Patrzy w przeszłoć, w której jeszcze nie było tego zmysłowego wiata. (...) Widzi, że on sam, zanim po raz pierwszy przyszedł na ten fizyczny wiat, należał do wiata nadzmysłowego. Lecz ten ówczesny nadzmysłowy wiat potrzebował przejcia przez wiat zmysłowy. Jego dalszy rozwój bez tego przejcia byłby niemożliwy. Dopiero gdy rozwinš się w obrębie zmysłowego królestwa istoty z odpowiednimi zdolnociami, nadzmysłowy wiat może postšpić naprzód. A istotami tymi sš ludzie. (...) Tutaj otwiera się widok na przyszłoć. Wskazuje ona wyższy stopień wiata nadzmysłowego. W nim będš owoce, które wykształcamy w wiecie zmysłowym. (...)
Przez to dochodzimy do zrozumienia choroby i mierci w zmysłowym wiecie. Bowiem mierć nie jest niczym innym niż tylko wyrazem tego, że wiat nadzmysłowy niegdy doszedł do takiego punktu, z którego nie mógł dalej ruszyć o własnej sile. Koniecznym wynikiem byłaby ogólna mierć, gdyby byt nie otrzymał nowej podniety życiowej. W ten sposób nowe życie stało się walkš przeciw powszechnej mierci. Z resztek zamierajšcego, krzepnšcego w sobie wiata kwitnš pški nowego. (...) Najlepiej uwidacznia się to włanie w człowieku. Jako swojš osłonę nosi na sobie to, co zachowało się z owego starego wiata, a wewnštrz tej osłony wytwarza się zawišzek owej istoty, która będzie żyć w przyszłoci. Przez to jest istotš dwoistš - miertelnš i niemiertelnš. miertelna cecha objawia się w jego końcowym stadium, a niemiertelna w poczštkowym. Ale dopiero w obrębie tego dwoistego wiata znajdujšcego swój wyraz w zmysłowo-fizycznym, przyswaja sobie zdolnoci doprowadzenia wiata do niemiertelnoci. Jego zadaniem jest wywieć owoce dla niemiertelnoci włanie z tego, co miertelne. Gdy więc spojrzy na swojš istotę, takš jak jš sobie w przeszłoci wybudował, wtedy musi sobie powiedzieć: mam w sobie częci składowe zamierajšcego wiata. Pracujš one we mnie i jedynie kolejno mogę łamać ich moc za pomocš niemiertelnych budzšcych się na nowo do życia. (...)
Gdyby człowiek mógł przemówić do siebie z pełnš wiadomociš w godzinie mierci, musiałby powiedzieć: "To, co miertelne, było moim nauczycielem. Że umieram, jest to wynikiem całej mojej przeszłoci, z którš jestem zwišzany. Ale na roli rzeczy miertelnych dojrzało nasiono niemiertelnoci. Poniosę je z sobš w inny wiat. Gdyby to zależało tylko od przeszłoci, wtedy nigdy nie mógłbym się narodzić. Życie przeszłoci kończy się z narodzinami. Życie w zmysłowym rodowisku zostało wydarte ogólnej mierci przez nowy zawišzek życia. Czas pomiędzy narodzeniem i mierciš jest tylko wyrazem, ile nowe życie zdołało wydrzeć zamierajšcej przeszłoci. A choroba nie jest niczym innym jak tylko dalszym działaniem zamierajšcej częci tej przeszłoci".
Z tego wszystkiego wypada odpowied na pytanie, dlaczego człowiek dopiero powoli, z błędów i niedoskonałoci przepracowuje się do prawdy i dobrego. Jego czynnoci, uczucia i myli z poczštku sš pod panowaniem tego, co samo jest przemijajšce i zamierajšce. Z tego sš utworzone jego zmysłowofizyczne narzšdy. Dlatego też narzšdy te i to, co je do czynnoci pobudza, skazane sš na przemianę.
Instynkty, popędy, namiętnoci itd., i będšce w zwišzku z nimi narzšdy nie sš nieprzemijajšce; nieprzemijajšce będzie dopiero to, co pojawi się jako dzieło tych narzšdów. Dopiero gdy człowiek z przemijajšcego wypracuje wszystko, co w nim jest do wypracowania, będzie mógł odrzucić podstawę, z której wyrósł, a która ma swój wyraz w wiecie fizyczno-umysłowym. (...)
"Strażnik progu" wykazuje stopień uwikłania człowieka w fizyczno-zmysłowej naturze. Uwikłanie to objawia się przede wszystkim w istnieniu instynktów, popędów, żšdz, egoistycznych pragnień, we wszystkich formach sobkostwa itd. Ujawnia się również w przynależnoci do pewnej rasy, pewnego narodu itd. Bowiem narody i rasy sš jedynie rozmaitymi stopniami rozwoju do czystej ludzkoci. Pewna rasa, naród tym wyżej stoi, w im wyższym stopniu ujawniajš się przynależne do nich jednostki, czysty, idealny typ człowieka, im więcej pracy powięciły dla podniesienia się od fizycznej doczesnoci do tego, co nadzmysłowe, nieprzemijajšce. Zatem rozwój człowieka, poprzez ponowne wcielenia w coraz wyżej stojšce formy narodów i ras, jest procesem wyzwolenia. Na końcu musi się pojawić człowiek w swej harmonijnej doskonałoci. W podobny sposób doskonaleniem się jest przechodzenie przez wcišż czystsze, bardziej moralne i religijne zapatrywania. (...)
W opisanym "strażniku progu" ujawnia się tylko wynik minionych czasów. (...) Lecz człowiek musi w ten przyszły nadzmysłowy wiat wnieć wszystko, co jest możliwe do osišgnięcia ze wiata zmysłowego. Gdyby chciał wnieć tylko to, co jedynie z przeszłoci zostało wplecione w jego wizerunek, spełniłby swoje ziemskie zadanie tylko w częci. Dlatego do "małego strażnika progu" po pewnym czasie przyłšcza się strażnik większy. (...)
Gdy człowiek poznał już, od czego musi się uwolnić, na jego drodze staje wzniosła wietlana postać. Trudno opisać jej pięknoć w słowach naszej mowy. Spotkanie to ma miejsce wówczas, gdy organy mylenia, czucia i woli rozluniły się względem siebie również i dla ciała fizycznego do tego stopnia, że nie one już regulujš wzajemne między nimi stosunki, lecz wyższa wiadomoć, która zupełnie już wyodrębniła się od warunków fizycznych. Narzšdy mylenia, czucia i woli wówczas stanš się narzędziami w mocy duszy ludzkiej, która nad nimi sprawuje rzšd z dziedzin nadzmysłowych. Przed duszš uwolnionš ze wszystkich zmysłowych więzów staje drugi "strażnik progu" i mniej więcej tak do niej przemawia: "Wyzwoliłe się ze wiata zmysłowego. Zdobyłe prawo przebywania w wiecie nadzmysłowym. Stšd możesz obecnie działać. Dla siebie nie potrzebujesz już swojej fizycznej cielesnoci w obecnej jej formie. Gdyby chciał zdobyć sobie jedynie zdolnoci przebywania w wiecie nadzmysłowym, nie potrzebowałby już powracać do zmysłowego. Ale spójrz na mnie. Patrz, jak stoję tu bezmiernie wyniosły ponad to wszystko, do czego ty siebie dotychczas doprowadziłe. Doszedłe do dzisiejszego swego stopnia udoskonalenia przez zdolnoci, które mogłe rozwijać w wiecie zmysłowym, dopóki byłe na niego zdany. Jednak teraz nastanie dla ciebie czas, w którym twoje uwolnione siły będš wykonywać dalszš pracę nad tym wiatem. Dotychczas pracowałe tylko nad własnym zbawieniem, teraz jako wyzwolony uwolnić możesz wraz z sobš i wszystkich swoich towarzyszy w wiecie zmysłowym. Dotychczas pracowałe jako jednostka, teraz stań się członem całoci, aby nie tylko siebie wyniósł do nadzmysłowego wiata, lecz również i wszystko inne, co jest w wiecie zmysłowym. Będziesz mógł kiedy połšczyć się z mojš postaciš, lecz ja nie mogę być szczęliwy, dopóki inni sš jeszcze nieszczęliwi. Jako jednostka wyzwolona mógłby według woli już dzi przejć w wiat nadzmysłowy. Jednak wtedy musiałby spoglšdać w dół na jeszcze nie zbawione istoty wiata zmysłowego. I twój los byłby oddzielony od ich losu. A przecież wszyscy jestecie z sobš zwišzani. Wszyscy musielicie zstšpić w wiat zmysłowy, aby wynieć zeń siły dla wiata wyższego. Gdyby się od nich odłšczył, nadużyłby sił, które mogłe rozwijać tylko wespół z nimi. Gdyby oni nie zstšpili, i ty nie mógłby tego uczynić - bez nich brakowałoby ci sił do twego nadzmysłowego istnienia. Siłami, które zdobyłe wspólnie z nimi, musisz się z nimi podzielić. Przeto zabraniam ci wstępu w wyższe dziedziny wiata nadzmysłowego, dopóki nie użyjesz wszystkich zdobytych sił do wybawienia całego bliskiego ci wiata. Z już uzyskanymi siłami wolno ci przebywać w niższych dziedzinach wiata nadzmysłowego, jednak przed wrotami do wyższego stoję jak cherubin z mieczem ognistym przed rajem i będę bronić ci wstępu dopóty, dopóki będziesz miał jeszcze siły, których nie zużyłe dla wiata zmysłowego. A jeli nie zechcesz zużyć swych sił, wtedy przyjdš inni, którzy to uczyniš - wtedy wysoki nadzmysłowy wiat przejmie wszystkie owoce wiata nadzmysłowego, jednak ty utracisz grunt, z którym byłe zronięty. Udoskonalony wiat będzie dalej się rozwijać ponad tobš. Będziesz z niego wykluczony. W ten sposób twoja cieżka będzie czarna, a ci, od których się odłšczyłe, kroczyć będš białš cieżkš". W ten sposób jawi się "wielki strażnik progu", (...) a bije od niego blask nie do opisania. Złšczenie się z nim jest dalekim celem widzšcej duszy. Lecz dla niego pewne jest to, że połšczenie to będzie możliwe dopiero wtedy, gdy w służbie dla uwolnienia i zbawienia tego wiata wtajemniczony zużyje wszystkie siły, które z tego wiata na niego spłynęły. Jeli zdecyduje się pójć za wezwaniem wzniosłej wietlanej postaci, będzie mógł przyczynić się do wyzwolenia rodzaju ludzkiego. Dary swoje złoży ludzkoci na ofiarnym ołtarzu. Jeli wybierze swoje własne przedwczesne wyniesienie w wiat nadzmysłowy, wtedy rozwój ludzkoci przepłynie ponad nim. (...) Nie można tego uważać za rzecz przesšdzonš, że stanšwszy przed takim rozstrzygnięciem, człowiek wybierze białš cieżkę. Bowiem w zupełnoci zależy to od tego, czy przy tym rozstrzyganiu jest już na tyle oczyszczony, że żadnego rodzaju sobkostwo nie wywoła w nim pożšdania pokus szczęliwoci. Bowiem te pokusy przechodzš wszelkie wyobrażenia. A z drugiej strony właciwie nie ma żadnych ponęt. Nic tu nie przemawia do egoizmu. W tym, co człowiek otrzyma w wyższych dziedzinach nadzmysłowych, nie ma niczego, co by do niego przychodziło - jest jedynie to, co pochodzi od niego: miłoć do swego współwiata. Na czarnej za cieżce nie brak niczego, czego pożšda egoizm. Przeciwnie: włanie owoce tej cieżki zadowalajš egoizm w najwyższym stopniu. A jeli kto chce szczęliwoci tylko dla siebie, to z pewnociš pójdzie tš czarnš cieżkš, gdyż jest ona dla niego odpowiedniš. Niechaj zatem nikt nie spodziewa się od okultystów białej cieżki, że dadzš mu wskazówki do rozwoju jego własnej egoistycznej jani. (...) Im zależy jedynie na rozwoju i wyzwoleniu wszystkich istot, które sš ludmi i towarzyszami ludzi. Dlatego jedyne wskazówki, które dajš, mówiš o tym, jak rozwinšć własne siły do służby w tym dziele. (...)
|
|
|
Co strona wlasnowierca.be przestała działać (mam nadzieję, że chwilowo).
Polecam następnš stronę propagujšcš niezależne mylenie.
http://ateista.blog.pl/archiwum/index.php?nid=10915698
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 60 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |