Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
miłość
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 11 | 12 | Następna strona

miłość - taka prawdziwa co nie daje spać. jak to można wytłumaczyć? wiem wiem temat troche z innej beczki, nie ale jest dużo rzeczy które trudno wyjaśnić, nie tylko problem (?) Boga, UFO i kosmosu

Ciekawy wątek, wydawałoby się, a znów usłyszałem echa z poprzednich... Przejawiające się w dwu następujących punktach: 1) "Głupi jesteś, ale może kiedyś się ockniesz, my zaś wierzymy, nie potrzeba nam świadectw opartych na nauce" 2) "Tak wiele osób wierzy w nadprzyrodzoność miłości, że przecież NIE MOGĄ się mylić" Czy wy tego też gdzieś nie widzieliście...? Czynicie BOGA z tej miłości, którą opisujecie, a nie dopuszczacie możliwości (nawet MOŻLIWOŚCI !!), że to ma zupełnie inne wyjaśnienia... Jakby ktoś miał problemy z kojarzeniem: DOKŁADNIE na TEJ SAMEJ zasadzie przebiegały nasze dyskusje o Bogach, o pochodzeniu religii i naturze cudów... Tak samo negowaliście racjonalistyczne podejście, gloryfikując nadprzyrodzoną wersję wydarzeń, w które WIERZYLIŚCIE. No, wy i przecież TAK WIELU innych... Czy jeszcze czegoś więcej potrzeba, by udowodnić wam ciasnotę rozumowania ? Skoro nawet w temacie pozornie tak oderwanym od Bogów, cudów i innych takich, wciąż posługujecie się dogmatami i niepewnymi stwierdzeniami opierającymi się na wpojonej w was wierze... A może macie jeszcze jakieś złudzenia ?

chyba nie ma się co sprzeczać bo każdy czlowiek ma odmienną teorię na temat miłości.I za nic w świecie nie przekonamy go że się myli:)

Kobra popieram popieram:))))))))

Leto... Twój umysł ciasno rozumuje starając się wszystko uściślić wedle podań naukowych... Miłość... a myślałem Leto że jesteś dorosłym facetem, który wie trochę o życiu. Wskaż mi moją część mózgu która odpowiada za miłość, a ja poddam się operacji jej usunięcia i zobaczymy wtedy... już mówiłem że dzieci nie posiadające mózgu < przez różnego rodzaju choroby > mają UCZUCIA... to nie jest nic zwykłego. Miłośc jest najlepszym dowodem na istnienie różnych innych "rzeczy"... Nie podoba Ci się ona? To zamknij się w zoo... tam jest miejsce zwierząt. My ludzie jesteśmy inni od zwierząt i dlatego nie masz racji porównując nas do nich... Miłość nie jest reakcją chemiczną... Pozdrowienia dla wszytskich pań i tych, którzy kochają prawdziwie i nie starają sie wytłumaczyć czegoś oczywsitego a jednocześnie tak wspaniałego i jak miłość... Pozdrowienia:) Trzymajcie się cieplutko:)

A dla tych co nigdy nie kochali ? Może byłoby dobrze uniknąć czegoś takiego , z punktu widzenia samorozwoju to miłość jest najgorszą przeskodą na drodze życia. A fe.

Słyszałam ostatnio mądre zdanie ,, Po smierci bedziemy rozliczeni jedynie za to ile miłosci potrafiliśmy dac innym"... to istota człowieczeństwa moim zdaniem... ja teraz rozumiem Wintera, on nie kochał nigdy i nie był ,byc moze, kochany, to tłumaczy wiele. Aż jestem ciekawa, ile masz lat, Winter, że cie jeszcze nie dopadło! Poczekamy az kiedyś Winter błysnie na forum i oznajmi, że sie zakochał i juz nas rozumie:) :) :) czekam z utesknieniem... jak to wytłumaczy. hi hi [%sig%]

Sporo lat mam , a co do rozliczenia - ja nie dawalem nic i chyba nikt mnie za nic nie rozliczy ; )

hmm na Ciebie Winter jeszcze przyjdzie czas.

KOBRA Az mnie to smuci (bo w milosc wierze) Ale zdanie ."po smierci bedziemy rozliczeni jedynie za to ile milosci potrafilismy dac innym"NIE JEST MADRE wrecz glupie.Winter poszedl by dorazu do nieba .Bo MILOSC NIE JEST DOBRO Z milosci do boga sa wojny,milosc rodzi zazdrosc,z milosci ludzie samobojstwa i zabojstwa dokonuja.Bez milosci swiat bylby doskonalszyi czlowiek nie tak agresywnyChyba ze wierzysz w dobra milosc cos w rodzaju " komunii dusz" poz eva

Evo... my sie chyba dobrze nie rozumiemy... o jakiej Ty milości mówisz? Mówisz tak jakby miłość była chorobą. Miłośc jest największym darem, a nie rozumieme gdzie Ty widzisz miłość na wojnie? Miłość rodzi zazdrość? nie Miłość lecz czysta ludzka głupota... Nie z miłości tylko z idiotycznego rodzaju zazdrości. Nie jest mądre Twoje Evo rozumowanie. Bo po śmierci kazdy będzie rozliczony własnie z miłości. Nie z miłości chorej, nie z przejawów głupoty, tylko własnie z miłości tej zdrowej wypływającej z serca i duszy człowieka, która to miłość nie umiera nigdy i jest podstawą człowieka. Piszesz tak jakby miłość szkodziła ludzkości. Miłość od wieków czyni ludźmi ludzi i pomaga w najgorszych momentach życia. Bez miłości człowiek byłby zwierzęciem. Miłośc uspokaja, koi, raduje, pociesza, przytula etc etc etc... A wojny były nie z miości do Boga. Wojny były "reklamowane" szyldem miłości. Bardzo źle że tak było... Miłość to jest coś czego okreslic się nie da. To jets coś co nas odróżnia od innych stworzeń żywych... Ale miłośc trezba pielęgować i nie dopuszczać aby takie o niej myśli rodziły się w głowach... Pozdroweinia:) Trzymajcie się cieplutko:)

Evo! Po pierwsze zdanie przypisane Kobrze pochodzi od Alfy. Czyli mnie. Nie przekonujesz mnie swoja mowa, pełna emocji. Będziemy rozliczeni z miłosci, którą dawaliśmy innym. Nawet śmiem zaryzykowac twierdzenie, że juz jestesmy za zycia z niej rozliczani. Zgadzam się z Bratem, ze mylisz pojęcie miłosci. Wojny nie sa z miłości, o której mówię, a mówie o miłości, czyli kochaniu ludzi, dawaniu im tego, czego sami chcielibysmy doswiadczać. Tyle by wystarczyło, aby nie było zła. Tak, wojny tylko są pod tym hasłem... Miłość rodzi zazdrość... ale bzdura. To tak jakbys powiedziała, że zupa pomidorowa rodzi ból brzucha, bo akurat komuś sie to zdarzyło. Zazdrość to uboczny element wystepujący w związku, wynikający z zaborczosci i nieufności, a nie miłosci, ale jeśli miłość jest głęboka i prawdziwa, to nie musi wcale wystepowac. A co z Tym wszystkim co powiedział Brat? To są atrybuty miłosci! Żaden wiec to argument. Samobójstwa ludzie popełniaja z BRAKU miłosci ale także i wielu innych przyczyn, więc nie mów, ze to atrybut miłości. Zabójstwa dokonuja ludzie bez miłosci do ludzi własnie. ,,Bez milosci swiat bylby doskonalszyi czlowiek nie tak agresywny" to zostawiam bez komentarza... Według ciebie evo ludzie kochajacy się jak bracia jedynie zabijaja siebie, innych i toczą wojny. Nowa teoria, tylko zupełnie nieprawdziwa. Wiec czekam na mądrzejsze argumenty a nie wodospad mysli bez ładu i składu. pozdrawiam. Ps. Winter w niebie? Wy sie do siebie nadajecie... Powinniscie sie zakochac w sobie.:) :) :) [%sig%]

Śmieszne. :) Znów Bóg ! Wszędzie Bóg ! Niedługo rzeczywiście będę bał się otworzyć lodówkę... KTO ma nas rozliczać z tej miłości i KIEDY ?? Nie zapominajcie się, drogie panie ! Są wśród nas tacy, którzy nie wierzą w Boga, albo w życie po śmierci. Są tu tacy, co wierzą w reinkarnację, są też ci, dla których śmierć jest kresem wszelkiego istnienia. Więc argumenty tego typu mogą się im wydawać śmieszne, do łez ! Jeśli próbujecie gloryfikować miłość, to wykażcie jej wyjątkowość, ale nie jako narzędzie Boga ! Potrafię (i Winter na pewno też) zrozumieć pojęcie miłości do kobiety, ale ani ja ani on (tym bardziej !) nie będzie wysłuchiwał tych głodnych kawałków, jakoby miłość miała być "biletem" do nieba ! Hahahahaah !!! Do Valhalli wejdę dzięki nienawiści, dzięki sile i brutalności oraz biegłośći w pokonywaniu moich wrogów ! I tam będę po kres czasów ucztował i bawił się, nie zaznając cierpienia ! To jest moje niebo ! Nic tam nie ma o miłości, jako przepustce przez którąkolwiek z 640 bram ! Więc jeśli chcecie kogoś przekonać, że miłość sama w sobie jest uczuciem wartościowym, to może użyjecie innych pomysłów ? Proponuję zastanowić się nad spostrzeżeniem, że odczuwanie miłości szlachetnej, pozbawionej zawiści, nas samych ulepsza, sprawiając że chcemy czynić dobro - i nawet w rozumieniu Satanistów czynienie dobra w imię miłości kochanej osoby JEST godne pochwały ! Zastanówcie się nad tym. Miłość dobrem samym w sobie, a nie, jako glejt do nieba. JEŚLI to zrozumiecie, to być może jest jeszcze jakaś szansa na porozumienie się z wami. A, przypomniało mi się. Ludzie pozbawieni mózgów, powiadasz ? Hmm... Może nie znam się na medycynie. Może to wszystko, czego mnie uczyli na Sieciach Neuronowych to bzdura... Może. Ale powiedz mi, w jaki sposób możesz OKREŚLIĆ, że warzywo (bo już nawet nie zwierzę...) pozbawione centralnego ośrodka nerwowego może okazywać uczucia ?? I na jakiej podstawie Ty wiesz, JAKIE uczucia okazuje..?? Tak, tylko to mi wyjaśnij. A już zupełnie na koniec: jak TY mi pokażesz wycinek mózgu odpowiadający za inteligencję, to ja pokażę Ci ten od miłości. Miłość jest takim samym uczuciem jak inne, więc NIE MA obszaru komórek za nią odpowiedzialnych ! Miłość jest czymś w rodzaju programu pracującego na komputerze. Czy jesteś mi w stanie powiedzieć, GDZIE w procesorze znajduje się jakiś program ??

to nie tak. jeżeli czlowiek nie czuje milości do bliźnich ale jest dla nich dobry to czemu mialby nie pojśc do nieba?Miłość jest dla tych co o niej myslą.Zgadzam się z tym ze miłość budzi zazdrośc ale NIE MA MIŁOŚCI BEZ ZAZDROŚCI.zazdrośc od wieków towarzyszyła miłości to sa 2 elementy nierozerwalnie połaczone ze sobą. Każdy czlowiek doświadcza uczucia miłości od rodzicow krwenych przyjacioł.ale to jego wybór czy chcesz ją w sobie zwalczyć czy kierować się nią w życiu.Ktos kto wywyołuje wojne lub jakąs inna katastrofę nie ma w sobie kszty miłości ale on pewnie nawet nie dopuszcza do siebiej takiej myśli. Człowiek powinien być odpowiedzialny nie tylko za uczucia które budzi w innnej osobie ale także za te ktore w niej wzbudza. Lepiej kochać i stracić niż nie kochać nigdy. bo miłośc to najpiękniejszy dar od Boga Darując nam miłośc chciał pokazać jak bardzo Nas kocha.

Błagam, zostawcie wreszcie tego biednego Boga w spokoju !!!! Ja już mam dosyć; wszędzie wpychacie Boga ! Miłość to miłość. I zapewniam CIę, żę MOŻE istnieć miłość bez zazdrości. Miłość teoretyczna, doskonała, zasadza się na "pragnieniu dobra przedmiotu miłości". Z samej tej definicji NIE MA MIEJSCA na zazdrość. Z matematycznego punktu widzenia każde działanie nakierowane na dobro przedmiotu miłości (nawet, jeśli to nie jest działanie podmiotu miłości), jest działaniem pozytywnym. Zazdrość odczuwamy (w miłości) wtedy, gdy przedmiot miłości nam tej miłości nie odwzajemnia. Ale wtedy nie może być mowy o miłości doskonałej. Miłość doskonałą NIE POTRZEBUJE wzajemności, tak jak dobry uczynek nie potrzebuje nagrody, gdyż jest nagrodą samą w sobie. Naprawdę tak trudno to wszystko pojąć, nie mieszając Boga do wszystkiego....?

dobra koniec tematu Boga.Zazdrośc jest bo jeżeli ktoś mówi że CIę kocha a nie jest o CIebie zazdrosny to żadna z tego miłość.

Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. Albo inaczej - TY nie bardzo rozumiesz miłość.

mylisz się ja rozumiem miłość. to TY mnie nie rozumiesz,. jest wiele rodzajów miłości może mówimy akurat i innych i dlatego się nie rozumiemy

Leto, nie wiem skąd wnosisz, ze jestem osobą wierzącą, nie jestem. I nie twierdzę, że ,,Bóg" nas bedzie rozliczał. to forma przenosni, bedziemy rozliczani, nawet przed samym soba, czuje , ze to jest nasze najwazniejsze zadanie na ziemi, najwartościowsze... muszę Ci wytłumaczyc jeszcze raz... Miłośc to dla mnie ogólne pojecie, zawierające wszystko, co dobre... Po prostu jeśli obdarzasz ludzi wszystkim czym możesz, będzie to dla Ciebie najlepsze,Nie zauwazyłam, zebym napisała, ze wejdziesz do ,,nieba", bo nie wiem co to jest niebo, inny wymiar, inne zycie, inna planeta... Nie wiem, ale czuje, że dobro jest najlepszą drogą, aby w zyciu ,,doczesnym" i dalszym było lepiej. U mnie występuje miłość bez zazdrości, czy to takie niespotykane? Ja nie przywiązuje mężczyzny do siebie odgradzajac go od swiata, tylko daje miłość, nie oczekując wzajemności. To on musi chciec dawać, jeśli chce to mamy wspaniała , nieograniczoną nieufnoscia i zaborczością miłośc. [%sig%]

O. alfo.. słuszne uwagi poczyniłaś. leto jest sceptyczny do wszytskiego co mówi o Bogu. Natomiast we wszystko co potwierdza istnienie Boga wierzy tylko na swój własny sposób. Kazdy z nas tak czyni. Śmiejszne jest w tym to, że Leto patrzy na miłośc przez pryzmat chemii nie zauważając że miłośc uczyniła Go człowiekiem. Leto jeśli tego nie zauważysz to o niczym dobrym to nie świadczy... Pozdrowienia:)

ja nie mówię że masz go odgradzać od świata czy czegos tam innego. ale gdybyś zobaczyła go z inna kobieta ktora by się do niego tuliła byłabyś zazdrosna. każdy człowiek jak kogoś darzy uczuciem w pewnym stopniu oczekuje tego od tej 2 osoby. każdy kto kocha chce być kochanym.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 11 | 12 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.