Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
ksiegi nie zawarte w Biblii
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 186
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 9 | 10 | Następna strona

prosze o namiary na ewangelie i pozostale ksiegi, ktorych nie ma w Biblii z gory dziekowa

...no dobra ja cos napisze zadajac pytanie do wszystkich dlaczego zostala spalona B Ka dlaczego kosciol usunol z bibli ksiega ENOHA?.......

B Ka?????

Chris ,a co w niej bylo ???(w tej ksiedze Enocha?)jak mi powiesz to ja ci powiem "Dlaczego":-)-usöwaja,usöwaja!! Biada wam, uczeni w Piœmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludŸmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejœć tym, którzy do niego idš ! Biada wam, uczeni w Piœmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę . A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami. A to cos na temat"Glöw"ugrupowani religijnych!!! Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: "Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piœmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecš [c], lecz uczynków ich nie naœladujcie. Mówiš bowiem, ale sami nie czyniš. -(A to jak mi sie wydaje ICH wymysl ,by trzymac swych wiernych w "Szachu" ,oraz usprawiedliwiac swoje antychrzejscijanskie postepowanie,ktöre jest nam znane od zarania dziejöw;Inkwizycja,homoseksualizm(z powodu zakazu przyjmowania sakramentu malzenskiego,zeby nie wspomniec tu o pedofilii ktörej konsekwencja nie jest wiezienie lub wykluczenie z grona duchownych tylko zamykanie ustrodzin poszkodowanych -PIENIEDZMI ,a sprawcöw przenosi sie do innch parafii(to fakt ktöry znam osobiscie)wiec powiedzenie "Wilki w owczych skörach" nabiera tu prawdziwego sesu. Wišżš ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładš je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcš. Wszystkie swe uczynki spełniajš w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzajš swoje filakterie i wydłużajš frędzle u płaszczów. Lubiš zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcš, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi [d]. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteœcie. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem [e]; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługš. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

"Przyjda po was ludzie o innych umyslach,ktörzy przez niewiedze albo przemoca ukryja wiele rzeczy,ktöre wam powiedzialem lub przypisza mi slowa ktörych nigdy nie wypowiedzialem i zasieja chwasty miedzy "Dobra Pszenica" ,ktöra wam dalem abyscie Ja siali na swiecie.Prawda Boza bedzie musiala zniesc atak grzeszniköw,tak bowiem bylo i bedzie.Ale przyjdzie czas,ze Rzeczy ktöre skryli zostana odsloniete i poznane,a uwolni Je Prawda."- (Ewangelia Doskonalego Zycia rozdzial 44,wers 7-8)

Postaram sie wkleic tutaj link o ksiedze Enocha. Jak znajde oczywiscie

Ja juz szukalem w siecinic ciekawego nie znalazlem:-(

Ewangelia Piotra (wersja polska) -------------------------------------------------------------------------------- I 1 [...] ale nikt z Żydów nie umył ršk: ani Herod, ani nikt spoœród Jego sędziów. A gdy nie chcieli umyć, powstał Piłat. 2 I wtedy król Herod nakazał wyprowadzić Pana, mówišc im: "Co wam kazałem, byœcie uczynili, uczyńcie Mu" . II 3 Był tam Józef, przyjaciel Piłata i Pana. I widzšc, że zamierzajš Go ukrzyżować, poszedł do Piłata i prosił o ciało Pana z myœlš o pogrzebie 4 I Piłat, posławszy do Heroda prosił go o ciało. 5 I rzekł Herod: "Bracie Piłacie, jeœliby nawet nikt nie poprosił o nie, my sami pogrzebalibyœmy Go, ponieważ rozpocznie się dzień Szabatu, a napisano w Prawie: "Słońce niech nie zachodzi nad tym, na kim wykonano wyrok œmierci". I wydał Go ludowi w przeddzień Przaœników, ich œwięta. III 6 Ci zaœ wzięli Pana, popychali Go biegnšc i mówili: "Powleczemy Syna Bożego, gdyż mamy Go w naszej mocy". 7 I przyoblekli Go w purpurę, i posadzili Go na tronie sšdowym, mówišc: "SšdŸ sprawiedliwie, królu Izraela". 8 A ktoœ z nich, wzišwszy wieniec z cierni, włożył go na głowę Pana. 9 A jedni z będšcych tam pluli Mu w twarz, drudzy policzkowali Go, inni jeszcze kłuli Go trzcinš, a niektórzy biczowali Go, mówišc: "Takš czciš uczcijmy Syna Boże IV 10 I przyprowadzili dwu złoczyńców, i ukrzyżowali pomiędzy nimi Pana. On zaœ milczał, jakby nie doznawał żadnego bólu. 11 A gdy podnieœli krzyż, umieœcili napis: "Ten jest królem Izraela". 12 I położywszy szaty przed Nim, podzielili je i rzucili o nie losy. 13 A jeden spoœród owych złoczyńców złorzeczył im, mówišc: "To, co my znosimy, cierpimy za nasze niegodziwoœci, ale ten, który stał się zbawcš ludzi, cóż wam uczynił złego?". 14 I oburzywszy się przeciw Niemu, zakazali łamać Mu nogi, aby umarł w cierpieniach. V 15 Było południe, a ciemnoœć zapadła nad całš Judeš. I zlękli się, i zaniepokoili, aby słońce nie zaszło, ponieważ jeszcze żył; a stoi napisane dla nich: "Słońce niech nie zachodzi nad tym, na kim wykonano wyrok œmierci". 16 I jeden z nich powiedział: "Dajcie Mu pić żółci z octem" . I zamieszawszy dali Mu pić. 17 I wypełnili wszystko, i zgromadzili na swe głowy grzechy. 18 Przychodzili liczni z łuczywami, bo myœleli, że już zapadła noc, a niektórzy się wywracali. 19 A Pan zawołał, mówišc: "Mocy moja, mocy moja, opuœciłaœ mnie", i został wzięty [do nieba]. 20 I w tej samej chwili rozdarła się na dwoje zasłona œwištyni jerozolimskiej. VI 21 Wtedy wyrwali gwoŸdzie z ršk Pana i złożyli Go na ziemi. A cała ziemia zadrżała i powstał wielki strach. 22 Wtedy zabłysło słońce - była to godzina dziewišta. 23 Ucieszyli się Żydzi i oddali Józefowi Jego ciało, aby je pogrzebał, ponieważ wiedział, jak wiele dobrego uczynił był On. 24 On wzišwszy Pana obmył Go, owinšł w przeœcieradło i złożył do własnego grobu, zwanego ogrodem Józefa. VII 25 Wtedy Żydzi: starsi i kapłani widzšc, jak wielkš szkodę uczynili samym sobie, poczęli bić się w piersi i wołać: "Biada naszym grzechom. Zbliża się bowiem sšd i koniec Jerozolimy". 26 A ja wraz z moimi towarzyszami byliœmy pogršżeni w smutku i ukrywaliœmy się zranieni na duchu: oni bowiem poszukiwali nas jako złoczyńców i jako tych, którzy mieli spali㠜wištynię. 27 Z powodu tego wszystkiego zaczęliœmy poœcić i usiedliœmy pogršżeni w smutku i płaczšc dniem i nocš, aż do soboty. VIII 28 Zgromadzili się razem uczeni w Piœmie, faryzeusze i starsi, gdy usłyszeli, że cały lud szemrze i bije się w piersi, mówišc: "Patrzcie, jak bardzo On musiał być sprawiedliwy, jeœli w chwili Jego œmierci działy się tak wielkie cuda!". 29 Zlękli się starsi i przyszli do Piłata, proszšc go tymi słowy: 30 "Daj nam żołnierzy, aby strzegli Jego grobu przez trzy dni', by nie przyszli Jego uczniowie i nie ukryli Go: lud myœlałby wtedy, że powstał z martwych, i uczyniłby nam zło". 31 I Piłat dał im centuriona Petroniusza i żołnierzy, aby strzegli grobu. A wraz z nimi udali się do grobu starsi i uczeni. 32 Centurion, żołnierze i wszyscy tam będšcy, przytoczywszy wielki kamień, przyłożyli go do wejœcia grobu 33 i przyłożyli siedem pieczęci. A rozbiwszy namiot rozpoczęli straż. IX 34 Wczeœnie, gdy œwitał dzień sobotni, przybył tłum z Jerozolimy i okolicy, aby zobaczyć opieczętowany grób. 35 Ale w nocy, gdy œwitał dzień Pański [niedziela], a grobu strzegły straże kolejno po dwóch, odezwał się wielki głos w niebie, 36 i ujrzeli, jak otwarło się niebo i dwu mężów zstšpiło stamtšd odzianych wielkim blaskiem i zbliżyło się do grobu, 37 a ów kamień, który zamykał wejœcie, stoczywszy się sam odsunšł się na bok, grób się otworzył i obydwaj młodzieńcy weszli doń. X 38 Gdy więc owi żołnierze ujrzeli to, obudzili centuriona i starszych - oni bowiem tam byli pełnišc straż, 38 i gdy opowiedzieli im to, co ujrzeli, zobaczyli znowu trzech mężów wychodzšcych z grobu: dwu podtrzymywało jednego, krzyż im towarzyszył, 40 a głowy dwu sięgały aż do nieba, podczas gdy głowa tego, który był przez nich prowadzony, przewyższała niebiosa. 41 I usłyszeli głos z nieba mówišcy: "Czy zwiastowałeœ tym, którzy œpiš?" 42 I dała się słyszeć odpowiedŸ z krzyża: "Tak". XI 43 Postanowili więc razem udać się i zawiadomić o tym Piłata. 44 Gdy tak rozważali, ujrzeli znowu, jak niebo otwarło się i jakiœ człowiek zstšpił z nieba i wszedł do grobu. 45 Gdy to ujrzeli ci, którzy byli z centurionem, jeszcze w nocy pospieszyli do Piłata, pozostawiajšc grób, którego byli strzegli, i opowiedzieli wszystko, co ujrzeli, a mówili w wielkim lęku: "Prawdziwie, ten był Synem Bożym". 46 W odpowiedzi powiedział Piłat: "Ja jestem czysty od krwi Syna Bożego. Wyœcie tego chcieli". 47 Potem przyszli do niego wszyscy, prosili go i błagali, aby nakazał centurionowi i żołnierzom, aby nikomu nie mówili o tym, co widzieli. 48 "Doœć nam - mówiš - że popełniliœmy największy grzech wobec Boga, abyœmy mieli jeszcze wpaœć w ręce tłumu Żydów i zostać ukamienowani". 49 Nakazał więc Piłat centurionowi i żołnierzom, aby nic nie mówili. XII 50 W dniu Pańskim [w niedzielę] o œwicie Maria Magdalena, uczennica Pana, która z lęku przed Żydami, płonšcymi gniewem, nie uczyniła przy grobie Pana tego, co zwykły czynić niewiasty względem drogich sobie zmarłych, 51 wzišwszy z sobš przyjaciółki udała się do grobu, gdzie został złożony. 52 I lękały się, by ich nie ujrzeli Żydzi, i mówiły: "Jeœli w tym dniu, w którym został On ukrzyżowany, nie mogłyœmy płakać ani zawodzić bijšc się w piersi, to uczyńmy to przynajmniej teraz, przy Jego grobie. 53 Któż jednak odwali nam kamień leżšcy przy wejœciu do grobu, abyœmy mogły wejœć i usišœć przy Nim i dokonać tego, co jest obowišzkiem uczynić. 54 Kamień był bowiem wielki i lękamy się, by nas ktoœ nie zobaczył. A jeœli nie będziemy mogły, to przynajmniej złożymy przy wejœciu to, co przyniosłyœmy na Jego pamištkę; będziemy płakały i biły się w piersi, aż dojdziemy do naszego domu". XIII 55 I przyszedłszy znalazły grób otwarty. I gdy podeszły, zajrzały doń i ujrzały tam jakiegoœ młodzieńca siedzšcego poœrodku grobu. Był on piękny i przyodziany w jasno błyszczšcš szatę. On rzekł do nich: 56 "Po co przyszłyœcie? Kogo szukacie? Czy może tego, który został ukrzyżowany? Zmartwychwstał i odszedł, a jeœli nie wierzycie, to zajrzyjcie i patrzcie na miejsce, gdzie spoczywał: nie masz Go, zmartwychwstał bowiem i odszedł tam, skšd został posłany". 57 Wtedy przerażone niewiasty uciekły. XIV 58 Był to ostatni dzień Przaœników i liczni [ludzie] szli wracajšc do swych domów, bo œwięto się już skończyło. 59 My jednak, dwunastu uczniów Pana, płakaliœmy i byliœmy w utrapieniu, i każdy z nas był pogršżony w smutku z powodu tego, co się było przydarzyło, i powracaliœmy do siebie. 60 A ja, Szymon Piotr, i Andrzej, mój brat, wzišwszy sieci zstępowaliœmy ku morzu. Był z nami Lewi, syn Alfeusza, którego Pan [...].

Ewangelia Filipa (wersja polska) -------------------------------------------------------------------------------- 2 Niewolnik stara się tylko wyzwolić. Nie troszczy się więc o majštek swego pana. Syn zaœ nie tylko uważa się za syna, lecz dziedzictwo ojca przypisuje sobie. 4 Poganin nie umiera, bo nie ożył nigdy, aby mógł umrzeć. Kto uwierzył prawdzie, ożył i ten właœnie naraża się na œmierć, gdyż żyje, odkšd nadszedł Chrystus. 6 Gdy byliœmy Hebrajczykami, byliœmy sierotami, mieliœmy tylko naszš matkę. Gdy zaœ staliœmy się chrzeœcijanami, mamy ojca i matkę. 10 Œwiatło i ciemnoœć, życie i œmierć, prawe i lewe sš sobie braćmi, nie można oddzielić ich od siebie. Dlatego ani dobrzy nie sš dobrymi, ani Ÿli złymi, ani żywi nie żyjš, ani umarli nie zmartwychwstajš. Dlatego każdy z nich powróci znowu do swego stanu pierwotnego. Wyniesieni zaœ ponad œwiat sš nierozerwalni, sš wieczni. 12 Jednego imienia nie wypowiada się na œwiecie, imienia, które Ojciec nadał Synowi. Wyniesiony ponad wszelkie imię jest imieniem Ojca, Syn bowiem nie stałby się Ojcem, gdyby nie przyjšł sam imienia Ojca. Ci, którzy posiadajš to imię, znajš je, choć go nie wypowiadajš. Ci zaœ, którzy go nie posiadajš, nie znajš go. Lecz prawda stworzyła nazwy na œwiecie z powodu nas, ponieważ nie można nauczyć się jej bez nazw. Prawda jest jedna, choć wielokrotna, i to z naszego powodu uczy o jednym: w miłoœci poprzez wielokrotnoœć. 13 Archonci postanowili zwieœć człowieka, ponieważ zobaczyli w nim pokrewieństwo z prawdziwymi dobrami. Wzięli nazwę dobrych i dali jš niedobrym, ażeby przez nazwy zwieœć go i zwišzać je z niedobrymi. A jeœli pozyskujš sobie przychylnoœć, niech oddalš je od niedobrych i umieszczš je w dobrych, które były im znane. Postanowili bowiem zabrać wolnego i uczynić sobie niewolnika na wieki. 15 Przed przyjœciem Chrystusa œwiat nie miał chleba. Podobnie jak raj, miejsce gdzie przebywał Adam, miał wiele drzew będšcych pożywieniem dla zwierzšt, a nie miał pszenicy będšcej pożywieniem człowieka. Człowiek żywił się, jak zwierzęta. Ale gdy przyszedł Chrystus, doskonały człowiek, przyniósł z nieba chleb, aby człowiek mógł się nasycić pokarmem ludzkim. 20 Chrystus zawiera w sobie wszystko: bšdŸ to człowieka, bšdŸ to anioła, bšdŸ to misterium i Ojca. 23 Sš tacy, co obawiajš się, aby nie powstać z martwych nago. Dla tego pragnš zmartwychwstać w ciele. Nie wiedzš, że noszšcy ciało sš właœnie nadzy. Ci, którzy [...], aby rozebrać się, nie sš nadzy. Ani ciało, ani krew nie będš mogły dziedziczyć królestwa Bożego. Które nie będzie dziedziczyć? To, które jest na nas. Które zaœ tylko będzie dziedziczyć? To [ciało] Jezusa i Jego krew. Dlatego powiedział: "Kto nie będzie pożywał mojego ciała ani pił mojej krwi, nie będzie miał życia w sobie". Co to znaczy? Jego ciałem jest Słowo, a Jego krwiš Duch Œwięty. Kto je otrzymał, ma pokarm i ma napój, i odzienie. Ja strofuję jeszcze tych, którzy mówiš: "Ono nie zmartwychwstanie". A zatem oni obydwaj błšdzš. Mówisz: "Ciało nie zmartwychwstanie, lecz odpowiedz mi: "Co zmartwychwstanie, abyœmy cię czcili?" Ty mówisz: "Duch jest w ciele, a także ta œwiatłoœć jest w ciele". To także Słowo jest w ciele, gdyż co powiesz, nie mówisz niczego poza ciałem. Trzeba nam zmartwychwstać w tym ciele, w którym jest wszystko. 27 Nie pogardzaj barankiem, bez niego bowiem nie można oglšdać króla. Nikt nie będzie mógł zbliżyć się do króla będšc nagi. 32 Trzy chodziły z Panem zawsze: Maryja, Jego matka, Jej siostra i Magdalena, ta, którš nazywa się Jego towarzyszkš. "Maria" bowiem to Jego siostra, i Jego matka, i Jego towarzyszka. 37 Co posiada Ojciec, należy do Syna i jak długo syn jest mały, nie powierza się mu tego, co do niego należy. Gdy staje się mężczyznš, jego ojciec daje mu wszystko, co posiada. 43 Bóg jest farbiarzem. Podobnie jak dobre farby - nazywa się je prawdziwymi - ginš razem z rzeczami farbowanymi, tak samo jest z tymi, których Bóg zafarbował. Ponieważ jednak Jego farby były nieœmiertelne, uczyniły ich nieœmiertelnymi przez Jego materiał. Bóg bowiem chrzci tych, których chrzci wodš. 46 Kto nie przyjšł Pana, jest jeszcze Hebrajczykiem. 48 Gdy perłę rzuca się w błoto, ona znajdujšc się tam nie staje się mniej wartoœciowa; namaszczona balsamem nie będzie bardziej wartoœciowa, lecz zawsze posiada wartoœć dla swego właœciciela. Podobnie jest z dziećmi Bożymi: gdziekolwiek będš, zawsze majš jeszcze wartoœć u swego Ojca. 52 Osioł chodzšc wokół kamienia młyńskiego zrobił sto mil wędrówki, uwolniony znalazł się znów na tym samym miejscu. Sš ludzie, którzy wędrujšc długo nie dochodzš w końcu do żadnego celu. Gdy zastanie ich wieczór, nie zobaczš ani miasta, ani wioski, ani stworzenia, ani natury, ani mocy, ani anioła. Biedni, daremnie się trudzili. 53 Eucharystia to Jezus. Po syryjsku bowiem nazywa się Go "farinata", to znaczy "rozcišgnięty". Jezus bowiem przyszedł, aby ukrzyżowa㠜wiat. 56 Œlepy z widzšcym przebywajšc w ciemnoœciach nie różniš się od siebie. Kiedy nastaje œwiatłoœć, wówczas widzšcy ujrzy œwiatłoœć, œlepiec pozostanie w ciemnoœci. 60 Misterium małżeństwa jest wielkie. Œwiat jest różnorodny. Podstawš bowiem œwiata jest człowiek. Podstawš zaœ człowieka jest małżeństwo. Poznaj nieskalane współżycie, bowiem posiada ono wielkš siłę. Jego obraz istnieje w skalanej postaci. 66 Dusza i duch powstały z wody i ognia i œwiatłoœci syna komnaty małżeńskiej. Ogniem jest namaszczenie, œwiatłoœciš jest ogień. Nie mówię o tym ogniu, który nie posiada kształtu, lecz o innym, którego kształt jest czysty, czyni œwiatłoœć czystš i obdarza pięknem. 68 Pan uczynił wszystko w tajemnicy: chrzest i namaszczenie, i Eucharystię, i zbawienie, i komnatę małżeńskš. 73 Nie ma łoża małżeńskiego dla zwierzšt ani dla sług, ani dla kobiety splamionej, lecz jest dla ludzi wolnych i dziewic. 78 Gdyby kobieta nie oddzieliła się od mężczyzny, nie umarłaby z mężczyznš. Jego oddzielenie stało się poczštkiem œmierci i dlatego przyszedł Chrystus, aby oddzielenie, które było na poczštku, ponownie oddalić, a ich dwoje połšczyć; zmarłych w oddzieleniu obdarzyć życiem i połšczyć: 79 Kobieta jednak łšczy się ze swym mężem w łożu małżeńskim. Zjednoczeni zaœ w łożu małżeńskim nie będš się więcej rozstawać. Dlatego Ewa oddzieliła się od Adama, ponieważ nie połšczyła się z nim w łożu małżeńskim. 83 Adam powstał z dwu dziewic: z ducha oraz z dziewiczej ziemi. Dlatego to Chrystus zrodził się z Dziewicy, aby błšd, który powstał na poczštku, naprawić. 91 Filip apostoł rzekł: "Józef, cieœla, zasadził ogród, gdyż potrzebował drewna dla swego rzemiosła. On to jest tym, który wyciosał krzyż z drzewa, które zasadził. Jego potomek zawisł na tym, co on zasadził. Jego potomkiem był Jezus, zaœ sadzonkš krzyż". 95 Namaszczenie przewyższa chrzest, bowiem z powodu namaszczenia nazywa się nas chrzeœcijanami, a nie z powodu chrztu. I Chrystusem został nazwany z powodu namaszczenia. Ojciec bowiem namaœcił Syna, Syn zaœ namaœcił apostołów, apostołowie zaœ namaœcili nas. Kto został namaszczony, posiada Pełnię, ma zmartwychwstanie, œwiatłoœć, krzyż, Ducha Œwiętego. Ojciec dał mu to w komnacie małżeńskiej, (a) on przyjšł. 100 Kielich modlitwy zawiera wino i wodę, służy jako znak krwi dla dziękczynienia za niš i napełniony jest Duchem Œwiętym i jest własnoœciš całego doskonałego człowieka, Gdy pijemy go, przyjmujemy dla siebie doskonałego człowieka. 109 Jak Jezus udoskonalił wodę chrztu, tak rozpuœcił œmierć. Dlatego schodzimy do wody, nie schodzimy zaœ do œmierci, aby nie rozpuszczono nas w duchu œwiata. Gdy on tchnie, nastaje pora "pro" [zima], gdy zaœ tchnie Duch Œwięty, nastaje pora "szem" [lato]. 111 Duchowa miłoœć jest winem i woniš. Korzystajš z niej wszyscy, którzy będš się niš namaszczać: Korzystajš z niej stojšcy na zewnštrz, jak długo przestajš z nimi niš namaszczeni. Jeœli namaszczeni zaprzestanš [tego] z nimi i odejdš, ci, co nie sš namaszczeni, a tylko z tamtymi przestajš, pozostanš na nowo w swym smrodzie. Samarytanin nie dał rannemu niczego innego prócz wina i oliwy, a to nic innego jak maœć, i ona uleczyła rany. Miłoœć bowiem zakrywa mnóstwo grzechów. 115 Gospodarstwo œwiata zależy od, czterech sytuacji. Zbiory w spichlerzu zależš od wody i ziemi, i wiatru, i œwiatła. Gospodarka Boża zależna jest od czterech [czynników]: wiary i nadziei, i miłoœci, i gnozy [życie]. Nasza ziemia jest wiarš, w której sš nasze korzenie; woda jest nadziejš, którš się nasycamy; wiatr jest miłoœciš, w której wzrastamy. Œwiatło zaœ jest gnozš, przez którš dojrzewamy. 120 Jest Syn Człowieczy i syn Syna Człowieczego. Panem jest Syn Człowieczy, a syn Syna Człowieczego jest tym, który został stworzony przez Syna Człowieczego. Syn Człowieczy otrzymał od Boga możnoœć tworzenia. On posiada też możnoœć rodzenia. 126 Każda roœlina, której nie zasadził mój Ojciec, który jest w niebie, będzie wyrwana. Oddzieleni połšczš się i napełniać się będš. Każdy, kto wejdzie do sypialni, roznieci œwiatłoœć. Nie rozniecajš bowiem, jak małżonkowie, których nie widzimy, gdyż dzieje się to nocš. Ogień œwieci tylko nocš, następnie gaœnie. Tajemnice zaœ zaœlubin doskonalš się za dnia i w œwiatłoœci. Dzień ten czy jego œwiatło nie zachodzi. Powrót

Agrafa (wersja polska) -------------------------------------------------------------------------------- 1. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): "Jak liczne sš drzewa, ale nie wszystkie przynoszš owoc! Jak liczne sš owoce, ale nie wszystkie sš dobre! Jak liczne sš nauki, ale nie wszystkie sš pożyteczne!" 2. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Nie wieszajcie pereł na szyjach wieprzy, mšdroœć bowiem lepsza jest od perły, a kto niš gardzi, gorszy jest od wieprzów". 3. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Jakżeż można zaliczyć pomiędzy mędrców tego, który idšc drogš zmierzajšcš do życia przyszłego, kieruje swe kroki ku życiu tego œwiata? I jakżeż można zaliczyć pomiędzy mędrców tego, który szuka słowa Bożego, aby go innym zwiastować, a nie aby go wypełniać czynem?". 4. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): "Błogosławiony ten, który złożył obecnš chciwoœć dla czegoœ obiecanego a nieobecnego, czego jeszcze nie widział". 5. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Strzeżcie się spoglšdania na niewiasty: sieje ono bowiem pożšdanie w sercu i wystarcza do pokusy". 6. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): "Miłoœć tego œwiata i życia przyszłego nie pozostajš równoczeœnie w sercu wierzšcego, tak jak woda i ogień nie mogš pozostawać w jednym naczyniu". 7. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Ten, co szuka œwiata, podobny jest do człowieka, który pije wadę morskš: im więcej pije, tym bardziej zwiększa pragnienie, aż go woda zabije". 8. Rzekł Mesjasz (niech Go Bóg pozdrowi!): "Błogosławiony ten, którego Bóg nauczy swojej księgi - nie umrze póŸniej w pysze". 9. Mawiał Mesjasz (niech Bóg Mu błogosławi i niech Go pozdrowi!) do synów Izraela: "Polecam wam wodę czystš, zioła leœne i chleb jęczmienny. Ale wystrzegajcie się chleba pszennego, bo nigdy nie zdołacie złożyć zań dziękczynienia godnego Boga". 10. Jezus, syn Maryi (niech oboje Bóg napełnia błogosławieństwem i pozdrowi!), miał powiedzieć: "O, zgromadzenie głupców! odeszliœcie od drogi prawdy i ukochaliœcie œwiat. Tak jak królowie zostawili wam mšdroœć, tak i wy zostawcie im panowanie nad œwiatem". 11. Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!) miał powiedzieć do swych apostołów: "Nie pouczyłem was, byœcie się chwalili, ale pouczyłem was tylko po to, abyœcie działali. Mšdroœć bowiem nie jest jakimœ wypowiadaniem mšdroœci, ale praktykowaniem mšdroœci". 12. Powiedział Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Dwóch mam przyjaciół: kto ich kocha, mnie kocha; kto ich nienawidzi, mnie nienawidzi; sš to ubóstwo i umartwienie chciwoœci". 13. Rzekł Mesjasz (niech Go Bóg pozdrowi!): "O zgromadzenie apostołów! Jak wiele œwiateł wiatr zgasił! Jak wiele sług Bożych zepsuła próżnoœć!". 14. Jezus, nad którym niech spocznie pokój, powiedział: "Œwiat jest mostem. PrzechodŸcie przez niego, ale nie zatrzymujcie się nad nim, aby zamieszkać".

Zstšpienie Jezusa do otchłani (wersja polska) -------------------------------------------------------------------------------- I (XVII) 1 Mówi Józef: "Czemu dziwicie się temu, że Jezus zmartwychwstał? To nie jest cudem, ale cudem jest to, że nie powstał sam z martwych, ale że sprawił, że wielu zmarłych zmartwychwstało. Oni to objawili się wielu w Jerozolimie. I jeœli dotšd nie znacie innych, to znacie z pewnoœciš Symeona, który wzišł Jezusa w ramiona, i jego dwu synów, którzy zostali wskrzeszeni znacie ich na pewno. Pogrzebaliœmy ich bowiem niedawno, a teraz groby ich można widzieć otwarte i puste, a oni sš żywi i przebywajš niedaleko, w Arymatei". Wysłali więc mężów i znaleŸli ich groby otwarte i puste. Mówi Józef: "Udajmy się do Arymatei, a znajdziemy ich". 2 Wtedy powstali arcykapłani Annasz i Kajfasz, i Józef, i Nikodem, i Gamaliel, i inni z nimi, i udali się do Arymatei, i znaleŸli tych, o których opowiadał Józef. Odmówili więc modlitwę i pozdrowili się nawzajem. Następnie udali się z nimi do Jerozolimy i zaprowadzili ich do synagogi, dobrze zamknęli drzwi, poœrodku położyli Stary Testament żydowski i arcykapłani powiedzieli do nich: "Chcemy, byœcie wyznali Boga Izraela i Adonai; w ten sposób będziecie mówili prawdę, jak zmartwychwstaliœcie i kto was wskrzesił z martwych". - 3 Gdy to usłyszeli mężowie, którzy zmartwychwstali, uczynili na twarzy znak krzyża i rzekli do arcykapłanów: "Dajcie nam kartę i atrament, i pióro". Przyniesiono więc wszystko, a oni usiadłszy napisali, co następuje : II (XVIII) 1 "O Panie Jezu Chryste, zmartwychwstanie i życie œwiata, daj nam łaskę, abyœmy opowiedzieli twe zmartwychwstanie i twe cuda, które uczyniłeœ w otchłani. Byliœmy więc w otchłani z wszystkimi tymi, którzy spali od wieków. O północy*, w ciemnoœciach tam panujšcych, ukazało się jakoby œwiatło słońca i zajaœniało; oœwieciło wszystkich i ujrzeliœmy się nawzajem. I natychmiast wysunšł się naprzód nasz ojciec Abraham wraz z patriarchami i prorokami, i przepełnieni radoœciš mówili do siebie: "Ten blask pochodzi od wielkiego œwiatła". Prorok Izajasz, który tam był, powiedział: "To œwiatło pochodzi od Ojca i od Syna, i od Ducha Œwiętego, o którym prorokowałem, gdy jeszcze żyłem: Ziemia Zabulona, ziemia Neftalego, lud, który siedział w ciemnoœci, ujrzał wielkie œwiatło" . 2 Wtedy wyszedł na œrodek jakiœ asceta z pustyni. I. rzekli doń patriarchowie: "Kim jesteœ?" On odpowiedział: "Ja jestem Jan, ostatni z proroków. Ja prostowałem œcieżki Synowi Bożemu i głosiłem ludowi pokutę na odpuszczenie grzechów. I przyszedł do mnie Syn Boży, i ujrzawszy Go już z oddali, rzekłem do ludu: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech œwiata". I tš oto rękš ochrzciłem go w rzece Jordan i ujrzałem jakoby gołębicę i Ducha Œwiętego zstępujšcego na Niego, i usłyszałem głos Boga Ojca, który tak mówił: Ten jest Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie" . I dlatego posłał mnie do was, abym zwiastował, że przychodzi już tu jednorodzony Syn Boży, aby kto weń .uwierzy, był zbawiony, a kto weń nie uwierzy, był potępiony. 1 dlatego też mówię do was wszystkich: skoro tylko Go ujrzycie, padnijcie wszyscy na twarz, bo teraz właœnie nadszedł dla was czas pokuty za to, że kłanialiœcie się bałwanom tam na tym próżnym œwiecie, który jest na górze, i przez to zgrzeszyliœcie. Kiedy indziej będzie to już niemożliwe". III (XIX) Gdy tak Jan pouczał tych, którzy byli w otchłani, usłyszał to protoplasta, praojciec Adam, i rzekł do syna swego Seta: "Synu mój, chcę, abyœ powiedział praojcom rodzaju ludzkiego i prorokom, gdzie cię wysłałem, gdy już umierałem". Rzekł Set: "Słuchajcie prorocy i patriarchowie. Mój ojciec, protoplasta Adam, gdy niegdyœ umarł, posłał mnie, abym pomodlił się do Boga koło bram raju, by anioł towarzyszył mi do drzewa miłosierdzia - z niego miałem wzišć oleju dla namaszczenia mego ojca, który dzięki niemu, mógłby powstać z choroby. Tak też uczyniłem. A po modlitwie przyszedł do mnie anioł Pański i rzekł do mnie: O co prosisz, Secie? Prosisz o olej, który leczy choroby, albo też o drzewo, z którego wypływa ten olej, ze względu na chorobę ojca? Teraz go jednak nie znajdziesz. IdŸ więc i powiedz swemu ojcu, że gdy wypełni się pięć tysięcy pięćset lat od stworzenia œwiata, wtedy jednorodzony Syn Boga, który się wcieli, namaœci go tym olejem, i zmartwychwstanie, i w wodzie, i w Duchu Œwiętym oczyœci go i tych, którzy z niego pochodzš, i wtedy zostanš uleczeni z wszelkiej choroby, Dziœ jednak uczynić to jest rzeczš zupełnie niemożliwš". Gdy to usłyszeli patriarchowie i prorocy, wielce się ucieszyli. IV (XX) 1 Gdy tak wszyscy się radowali, oto przyszedł Szatan, dziedzic ciemnoœci, i rzekł do Hadesa: "Żarłoku nienasycony! Posłuchaj tych moich słów: W narodzie żydowskim jest pewien człowiek, nazywa się Jezus, a mieni się być Synem Bożym. Był On człowiekiem, i przy naszej pomocy Żydzi go ukrzyżowali. A teraz, gdy umarł, bšdŸ przygotowany, abyœmy mogli Go tu dobrze upilnować. Ja wiem, że On był człowiekiem, i słyszałem, jak On mówił: Smutna jest dusza moja aż do œmierci. Na tym górnym œwiecie wyrzšdził mi On wiele zła, gdy żył wœród œmiertelników. Gdziekolwiek bowiem znalazł moje sługi, przeœladował ich. I ilu tylko ludzi uczyniłem krzywymi, œlepymi, kulawymi, trędowatymi lub kimkolwiek tego rodzaju, On leczył ich wszystkich jednym słowem; i nawet tych, którzy byli gotowi, aby ich pogrzebać, ożywiał jednym słowem". 2 Mówi Hades: "Czy zaiste jest On tak potężny, że jednym słowem może uczynić tak wielkie czyny? A jeœli On jest tak potężny, to czy ty mu będziesz mógł stawić czoło. Jeœli bowiem tak rzeczy stojš, to wydaje mi się, że nikt nie zdoła mu stawić czoła. A jeœli mówisz, że słyszałeœ jak mówił, że lęka się œmierci, to mówił to, aby sobie z ciebie zakpić i wyœmiać cię, chcšc cię porwać potężnš rękš. A biada ci, biada ci na wszystkie wieki!" Rzecze Szatan: "Żarłoczny i nienasycony Hadesie, tak bardzo przelškłeœ się usłyszawszy o naszym wspólnym wrogu? Ale ja Go się nie ulškłem, ale dopomogłem Żydom, i ukrzyżowali Go, i napoili Go żółciš i octem. Przygotuj się więc, abyœ, gdy przyjdzie, mógł Go silnie uchwycić". 3 Odpowiedział Hades: "Diable, dziedzicu ciemnoœci, synu zatracenia! Dopiero co powiedziałeœ mi, że wielu tych, których ty przygotowałeœ na pogrzebanie, On jednym słowem przywrócił do życia. Jeœli więc innych uwolnił od grobu, to w jaki sposób i jakš mocš my Go tu powstrzymamy? Właœnie niedawno temu pożarłem jednego zmarłego imieniem Łazarz i po niedługim czasie ktoœ z żywych jednym słowem wydarł mi go gwałtem z moich wnętrznoœci. Sšdzę, że był to ten, o którym mówisz. Jeœli my Go więc przyjmiemy, boję się, że będziemy musieli się o wszystkich lękać. Czuję bowiem, że wszyscy, których pożarłem od wieków, burzš się teraz i czuję ból we wnętrznoœciach. I wydaje mi się, że owe przywołanie ode mnie Łazarza było niedobrym znakiem, bowiem nie jak umarły, ale jak orzeł wyleciał ode mnie: tak gwałtownie wydarła go ode mnie ziemia. Dlatego zaklinam cię na naszš wzajemnš życzliwoœć, abyœ Go tu do mnie nie sprowadzał. Sšdzę bowiem, że tu przyjdzie, aby wskrzesić wszystkich zmarłych. I, na ciemnoœci, które sš w nas, mówię ci jeszcze i to: jeœli Go tu przyprowadzisz, nikt spoœród umarłych tu nie pozostanie". V (XXI) 1 Gdy tak pomiędzy sobš rozmawiali Szatan i Hades, oto odezwał się potężny głos, jakoby grzmot, który wołał: "Podnieœcie bramy wasze, o władcy, i podnieœcie się bramy wieczne, i wejdzie Król chwały". Gdy to usłyszał Hades, rzekł do Szatana: "WyjdŸ, jeœli jesteœ w stanie, i staw Mu czoło!" Wyszedł więc Szatan na zewnštrz. Znowu mówi Hades do swych szatanów: "Zawrzyjcie dobrze i mocno bramy bršzowe i żelazne zawory, a mnie przynieœcie klucze; obchodŸcie wszędzie, a bšdŸcie czujni - jeœli bowiem On tu wejdzie, narobi nam tu biedy". 2 Gdy to usłyszeli praojcowie, wszyscy poczęli go lżyć tymi słowami: "Żarłoku nienasycony, otwórz, aby wszedł Król chwały!" Mówi prorok Dawid: "Czy nie wiesz, œlepcu, że gdy jeszcze żyłem na œwiecie, prorokujšc wypowiedziałem te słowa: Podnieœcie bramy wasze, o władcy?" Rzekł Izajasz: "Ja przewidujšc to, napisałem pod wpływem Ducha Œwiętego: Powstanš z martwych umarli i obudzš się ci, którzy sš w grobowcach, i rozradujš się ci, którzy sš na ziemi i Gdzie jest, o œmierci, twój oœcień, gdzie jest, o otchłani, twoje zwycięstwo?". 3 Odezwał się znowu głos mówišcy: "Podnieœcie bramy". Gdy Hades usłyszał po raz drugi głos, odpowiedział, i jakby dotšd nie rozumiał, mówi: "Któż jest ten Król chwały?" Rzekli aniołowie Pana: "Pan silny i potężny, Pan potężny w bitwie". I natychmiast, na te słowa, pokruszyły się bramy z bršzu i zostały zmiażdżone żelazne zawory, a wszyscy zwišzani zostali uwolnieni z więzów, a my razem z nimi. I wszedł Król chwały w ludzkiej postaci, a ciemnoœci otchłani całkowicie zajaœniały blaskiem. VI (XXII) 1 I natychmiast zawołał Hades: "Zostaliœmy zwyciężeni, biada nam! Ale kimże jesteœ ty, który masz takš potęgę i moc? I kimże jesteœ ty, który tu zszedłeœ nie majšc grzechu; ty, który wydajesz się być mały, a możesz tak wiele; pokorny a najwyższy; niewolnik i pan; żołnierz i król; ty, który masz moc nad żywymi i umarłymi? Zostałeœ przybity do krzyża i złożony do grobu, a dziœ stałeœ się wyzwolicielem i zniszczyłeœ całš naszš moc. Ty jesteœ więc owym Jezusem, o którym nam mówił Szatan, pierwszy spoœród satrapów, że przez krzyż i œmierć staniesz się dziedzicem całego œwiata?" 2 Wtedy Król chwały chwyciwszy za czub głowy Szatana, pierwszego spoœród satrapów, oddał go aniołom mówišc: "Zakujcie mu w żelaza ręce, nogi i szyję, i jego usta". Następnie oddał go Hadesowi, mówišc: "Wet go i trzymaj dobrze, aż do mego powtórnego przyjœcia". VII (XXIII) A Hades wzišwszy Szatana, rzekł do niego: "Belzebubie, dziedzicu ognia i kaŸni, wrogu œwiętych, co cię zmusiło, abyœ ukrzyżował Króla chwały, aby tu przyszedł i złupił nas? Obróć się wokół i patrz: żaden umarły we mnie nie pozostał, ale wszystkich, których zyskałeœ dzięki drzewu wiedzy, utraciłeœ przez drzewo krzyża, a cała twoja radoœć przemieniła się w żałoœć. Chciałeœ zabić Króla chwały, a sam siebie zabiłeœ. Skoro cię tu otrzymałem, aby cię trzymać bezpiecznie, sam doœwiadczysz, jakiego zła dokonam na tobie. O, arcydiable, zasado œmierci, korzeniu grzechu, kresie wszelkiego zła! Cóż złego znalazłeœ w Jezusie, aby knuć Jego zgubę? Jakżesz oœmieliłeœ się uczynić takie zło? Jakżeż chciałeœ wprowadzić w te ciemnoœci takiego człowieka, przez którego utraciłeœ wszystkich, którzy umarli od wieków?" VIII (XXIV) 1 Gdy Hades tak przemawiał do Szatana, oto Król chwały wycišgnšł swš prawicę, ujšł niš i obudził praojca Adama, a następnie zwróciwszy się do pozostałych, powiedział: "Nuże, naprzód za mnš wszyscy, którzy pomarliœcie ze względu na drzewo, którego on dotknšł: oto ja was wszystkich podnoszę znowu, przez drzewo krzyża". Z tymi słowami wypchnšł wszystkich na zewnštrz, a praojciec Adam ukazał się przepełniony radoœciš i rzekł: "Dzięki składam Twojej wielkodusznoœci, o Panie, ponieważ wyprowadziłeœ mnie z najgłębszej otchłani". Tak samo mówili prorocy i œwięci: "Dziękujemy Ci, Chryste, Zbawicielu œwiata, ponieważ wyprowadziłeœ życie nasze od zguby". 2 Gdy to powiedzieli, Zbawiciel pobłogosławił Adama; kreœlšc na czole znak krzyża; to samo uczynił patriarchom, prorokom, męczennikom i praojcom, i wzišwszy ich wyszedł z otchłani. A gdy On szedł, œwięci ojcowie, którzy mu towarzyszyli, œpiewali te słowa psalmu: "Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie. Alleluja. Jemu niech będzie chwała od wszystkich œwiętych". IX (XXV) Wszedł do raju trzymajšc praojca Adama za rękę i oddał go i wszystkich sprawiedliwych archaniołowi Michałowi. A gdy wchodzili w bramę raju, wyszli im na spotkanie dwaj starcy, do których tak rzekli œwięci ojcowie: "Kimże jesteœcie wy, którzy nie ujrzeliœcie œmierci i nie przebywaliœcie w otchłani, ale z ciałem i duszš mieszkacie w raju?" Jeden z nich rzekł w odpowiedzi: "Ja jestem Henoch, który żył w przyjaŸni z Bogiem, i który mnie przyniósł do siebie, a oto ten, to jest Eliasz Thesbita. Mamy żyć aż do wypełnienia się wieków, a wtedy zostaniemy posłani od Boga, aby sprzeciwić się antychrystowi, i aby zostać przez niego zabici, i aby po trzech dniach powstać, i aby być porwani w chmurach na spotkanie Pana". X (XXVI) Gdy oni to mówili, oto nadszedł jeszcze ktoœ inny: człowiek pokorny, który na swym ramieniu dŸwigał krzyż. Rzekli do niego œwięci ojcowie: "Kimże jesteœ ty, który wyglšdasz na łotra, i co to za krzyż, który niesiesz na ramionach?" On odpowiedział: "Ja, jak to powiedzieliœcie, byłem na œwiecie łotrem i złodziejem. I za to chwycili mnie Żydzi, i wydali na œmierć krzyżowš wraz z Panem naszym Ą Jezusem Chrystusem. Wtedy, gdy On wisiał na krzyżu, widzšc znaki, które się działy, uwierzyłem weń i zawołałem do Niego tymi słowy: Panie, gdy będziesz królował, nie zapomnij o mnie. I natychmiast odpowiedział mi: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, że będziesz ze mnš w raju. Niosšc więc swój krzyż przyszedłem do raju i spotkałem archanioła Michała, i rzekłem doń: Pan nasz Jezus Chrystus, który został ukrzyżowany posłał mnie tu: zaprowadŸ mnie więc teraz do bramy Edenu. Gdy ognisty miecz ujrzał znak krzyża, otworzył mi i wszedłem. Wtedy rzekł do mnie archanioł: Poczekaj chwilę, ponieważ idzie tu także praojciec rodzaju ludzkiego, Adam, wraz ze sprawiedliwymi, aby i oni weszli razem do wnętrza. I oto teraz widzšc, że przybywacie, wyszedłem na wasze spotkanie". Gdy to usłyszeli wszyscy œwięci, zawołali wielkim głosem: "Wielki jest Pan nasz i wielka jest Jego moc!" XI (XXVII) To wszystko widzieliœmy i usłyszeliœmy my, dwaj bracia bliŸniacy, i zostaliœmy posłani przez Michała archanioła z poleceniem, aby głosić zmartwychwstanie Pana, ale najpierw, aby udać się do Jordanu i zostać ochrzczonymi. Poszliœmy tam i zostaliœmy ochrzczeni wraz z innymi, którzy zmartwychwstali spoœród umarłych. Następnie udaliœmy się do Jerozolimy, aby wypełnić paschę zmartwychwstania. A teraz odchodzimy nie mogšc tu przebywać. Więc miłoœć Boga Ojca, łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa i jednoœć Ducha Œwiętego niech będš z wami wszystkimi": Gdy to napisali i zapieczętowali księgi, połowę dali arcykapłanom, a połowę Józefowi i Nikodemowi. I natychmiast stali się niewidzialnymi. Na chwałę naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

Papirus Oxyrhynchos 1 (wersja polska) -------------------------------------------------------------------------------- 1 "I wtedy przejrzysz, aby usunšć ŸdŸbło [znajdujšce się] w oku brata twego". Mówi 5 Jezus: "Jeœli nie będziecie się powstrzymywali od œwiata, nie znajdziecie królestwa Boga, i jeœli nie będziecie œwięcili szabatu, 10 nie ujrzycie Ojca". Mówi Jezus: "Stanšłem w œrodku œwiata i byłem widziany w ciele przez nich, i znalazłem 15 wszystkich pijanych i nie znalazłem nikogo pragnšcego poœród nich i cierpi dusza moja nad synami ludzkimi, 20 ponieważ sš œlepi w swym sercu i nie widzš, że przyszli na ten œwiat puœci i starajš się znowu zejœć z tego œwiata puœci. A poza tym teraz sš pijani - gdy odłożš [swe wino, wtedy] będš poœcili .................................. nędzy". Mówi Jezus: "Gdziekolwiek byłoby trzech bogów, sš oni bogami, i 25 gdziekolwiek jest sam jeden dla niego ja jestem z nim. Podnieœ kamień, i tam mnie znajdziesz. Rozetnij drzewo, i ja 30 tam jestem". Mówi Jezus: "Nie jest przyjęty prorok w ojczyŸnie swojej, ani lekarz nie uzdrawia tych, 35 którzy go znajš". Mówi Jezus: "Miasto zbudowane na szczycie wysokiej góry i utwierdzone, nie może 40 ani upaœć, ani ukryć się". Mówi Jezus: "[Co] słyszysz jednym swym uchem głoœ na dachach".

Papirus Oxyrhynchos 654 (wersja polska) -------------------------------------------------------------------------------- Te sš słowa tajemne, które wypowiedział Jezus żywy, a spisał Juda [zwany] także Tomaszem. I rzekł: "Kto odnajdzie znaczenie tych słów, œmierci 5 nie zakosztuje". . . [Mówi Jezus]: "Niech nie ustaje szukać, ten kto szuka, aż znajdzie, a gdy znajdzie ogarnie go zdumienie, a zdumiawszy się zakróluje, a zakrólowawszy spocznie. Mówi Jezus: "Jeœli ci, 10 którzy cišgnš was powiedzieliby wam: oto królestwo jest w niebiesiech, wyprzedzi was ptactwo niebios; jeœli powiedzieliby, że jest ono pod ziemiš, wejdš tam ryby morskie wyprzedzajšc 15 was. Ale królestwo Boże jest w was i poza wami. Kto by więc siebie poznał znajdzie je i gdy wy poznacie samych siebie, zobaczycie, że jesteœcie synami Ojca, który żyje; jeœli zaœ nie 20 poznacie samych siebie, jesteœcie w nędzy i wy jesteœcie nędzš". [Mówi Jezus]: "Nie zawaha się człowiek w pełni dni zapytać dziecko siedmio dniowe o miejsce życia i żyć będzie. 25 Wiedzcie, że liczni pierwsi będš ostatnimi i ostatni pierwszymi i życie wieczne posišdš". Mówi Jezus: "Poznaj to, co jest przed obliczem twym i co jest ukryte przed tobš, zostanie ci objawione: nie ma bowiem 30 nic ukrytego, co nie stanie się jawnym i pogrzebanego, co nie powstanie z martwych. Zapytali Go uczniowie Jego i mówiš: "Jak mamy poœcić i jak mamy się modlić i jak czynić jałmużnę 35 i czego mamy przestrzegać pożywajšc ucztę?" Mówi Jezus: "Nie kłamcie i czego nienawidzicie, nie czyńcie, wszystko bowiem jest pełne prawdy wobec niebiosów. Nic bowiem nie jest ukryte, co nie miałoby stać się jawnym. 40 Błogosławiony jest ten, który tego nie czyni. Wszystko bowiem będzie jawne przed Ojcem, który jest w niebiesiech. .........................................

Wspomnienia o Panu nasym Jezusie Chrystusie, spisane za Poncjusza Piłata (wersja polska) -------------------------------------------------------------------------------- Ja, Ananiasz, protektor i pretorianin, i uczony w Prawie, poznałem na podstawie Pisma œwiętego Pana naszego Jezusa Chrystusa i przyszedłszy doń dzięki wierze, zostałem uznany za godnego chrztu œwiętego, poszukujšc wspomnień o wydarzeniach dokonanych w owym czasie dotyczšcych Pana naszego Jezusa Chrystusa, które złożyli Żydzi u Poncjusza Piłata, znalazłem te oto wspomnienia spisane po hebrajsku i za łaskawoœciš Boga przełożyłem na język grecki, aby poznali je wszyscy, którzy wyznajš Pana naszego Jezusa Chrystusa, w roku 19 panowania pana naszego Flawiusza Teodozjusza i w 6 Flawiusza Walentyniana, w czasie 9 indykcji. Wy zaœ wszyscy, którzy czytacie je lub przepisujecie je z innych ksišg, pamiętajcie o mnie i módlcie się za mnie, by Bóg miał nade mnš miłosierdzie i zmiłował się nad moimi grzechami, którymi zgrzeszyłem przeciw niemu. Pokój tym, którzy czytajš i słuchajš oraz ich domownikom. Amen. W roku 15 panowania Tyberiusza Cesarza, władcy Rzymu, gdy Herod panował w Galilei, w roku 19 jego panowania, dnia ósmego przed kalendami kwietniowymi, to jest dnia 25 marca, za konsulatu Rufusa i Rubelliona, w czwartym roku 202 olimpiady, za najwyższego kapłana Żydów Józefa Kajfasza, to, co opowiedział Nikodem, po ukrzyżowaniu i męce Pana przekazał najwyższym kapłanom i innym Żydom. Spisał to zaœ tenże Nikodem po hebrajsku. I 1 Po odbyciu zebrania najwyżsi kapłani i uczeni Annasz, Kajfasz, Semes, Dathanes, Gamaliel, Judasz, Lewi, Neftali, Aleksander, Jair i pozostali Żydzi udali się do Piłata, aby oskarżyć Jezusa o wiele czynów. I mówili: "Choć wiemy, że jest synem Józefa rzemieœlnika zrodzonym z Maryi, On jednak mówi, że jest Synem Bożym i królem. Ponadto bezczeœci szabat i pragnie rozwišzać Prawo dane nam przez ojców". Rzecze Piłat: "Cóż jest więc to, co czyni i to, co pragnie rozwišzać?" Mówiš Żydzi: "Mamy Prawo, które nie pozwala kogokolwiek uzdrawiać w dzień szabatu, On natomiast uzdrawiał właœnie w szabat chromych, garbatych, uschniętych, œlepych, paralityków, niemych i opętanych - a czynił sztukami magicznymi. Rzecze do nich Piłat: "Cóż złego uczynił?" Oni mówiš: "Jest czarownikiem i przez Belzebuba, księcia czartowskiego, wypędza szatany i wszystkie sš mu posłuszne". Rzecze do nich Piłat: "Wyrzucać szatany nie jest sprawš ducha nieczystego, ale boga Asklepiosa". 2 Mówiš Żydzi do Piłata: "Błagamy waszš wielkoœć, abyœ raczył Go postawić przed trybunałem i przesłuchać". I zawoławszy ich Piłat rzecze: "Powiedzcie mi, jak mogę ja, namiestnik, przesłuchiwać króla?" Mówiš mu: "My nie mówimy, że On jest królem, ale że On sam to o sobie mówi". Przywołał więc Piłat kursora i mówi doń: "Niech z szacunkiem wprowadzš Jezusa". Wyszedł kursor, a poznawszy Go, padł przed Nim, a wzišwszy chustę, którš miał w ręce, rozpostarł jš na ziemi i rzekł doń: "Panie, idŸ tędy i wejdŸ, bo wzywa cię namiestnik". Gdy Żydzi ujrzeli to, co uczynił kursor, tak zawołali do Piłata: "Dlaczego wezwałeœ Go nie przez herolda, ale przez kursora. Kursor bowiem ujrzawszy Go, upadł przed Nim i rozesłał chustę na ziemi i sprawił, że szedł jak król". 3 A Piłat, wezwawszy kursora, mówi doń: "Czemu to uczyniłeœ i czemu rozpostarłeœ swš chustę na ziemi i sprawiłeœ, że Jezus szedł po niej?" Mówi doń kursor: "Panie i namiestniku! Gdy wysłałeœ mnie do Jerozolimy, do Aleksandra, ujrzałem Go jak siedział na oœle, a dzieci Hebrajczyków trzymajšc gałęzie w rękach wołały, inni natomiast rozpoœcierali swe szaty mówišc: "Zbaw ty, który jesteœ na wysokoœciach! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie"". 4 Zakrzyknęli Żydzi do kursora tymi słowy: "Dzieci Hebrajczyków wołały po hebrajsku, jak więc zrozumiałeœ je po grecku?" Mówi im kursor "Zapytałem jednego z Żydów i rzekłem: "Cóż znaczy to, co wołajš po hebrajsku?", I on mi przetłumaczył". Rzecze do nich Piłat: "Co wołano po hebrajsku?" Mówiš doń Żydzi: "Hosanna membrone barouchamma Adonai". Rzecze do nich Piłat: "Hosanna i to co dalej następuje, jak to się tłumaczy?" Mówiš mu Żydzi: "Zbaw ty, który jesteœ na wysokoœciach. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie". Mówi do nich Piłat: "Jeœli wy sami potwierdzacie słowa wypowiedziane przez dzieci, to w czym zawinił kursor?" Na co oni zamilkli. Mówi namiestnik do kursora: "WyjdŸ i wprowadŸ Go; jak tylko ci się podoba". A kursor wyszedłszy powtórzył to, co uczynił poprzednio i rzecze do Jezusa: "WejdŸ Panie, namiestnik cię woła". 5 W chwili gdy wchodził Jezus, choršżowie trzymali znaki, których szczyty skłoniły się i oddały czeœć Jezusowi. Gdy Żydzi zobaczyli to, co się stało, że mianowicie znaki skłoniły się i oddały czeœć Jezusowi, zawołali głoœno przeciw choršżym. Piłat mówi więc do Żydów: "Nie zdumiewacie się, że szczyty znaków skłoniły się i oddały czeœć Jezusowi?" Mówiš Żydzi do Piłata: "Myœmy widzieli, jak choršżowie je skłonili i oddali mu czeœć". Namiestnik zawołał więc choršżych i powiedział im: "Czemu to uczyniliœcie?" Mówiš do Piłata: "My jesteœmy mężami greckimi i w dodatku niewolnikami œwištyni. Jakże mogliœmy oddać mu czeœć? Gdy trzymaliœmy znaki, ich szczyty same z siebie skłoniły się i oddały Mu czeœć". 6 Mówi Piłat przełożonym Synagogi i starszym ludu: "Wybierzcie wy mężów bardzo mocnych, którzy będš trzymali znaki, a zobaczymy, czy one się zegnš". Wybrali więc starsi Żydów dwunastu mężów bardzo silnych tak, aby po szeœciu trzymali jeden znak i stanęli naprzeciw trybunału namiestnika. I mówi Piłat kursorowi: "WyprowadŸ Go na zewnštrz pretorium i wprowadŸ Go, jak chcesz". I Jezus, i kursor wyszli z pretorium. I zawoła Piła tych, którzy uprzednio trzymali znaki, i mówi do nich: "Zaprzysięgam na powodzenie cesarza, że jeœli na wejœcie Jezusa nie zegnš się znaki, poucinam wam głowy!" I nakazał namiestnik, aby znowu wszedł Jezus. I kursor uczynił to, co był uczynił uprzednio, to jest usilnie prosił Jezusa, aby wszedł po jego chuœcie. I szedł po niej i wszedł, a gdy wszedł, skłoniły się znowu znaki i oddały czeœć Jezusowi. II 1 Gdy to ujrzał Piłat, przelškł się i starał się powstać z trybunału. Gdy on jeszcze zamierzał powstać, jego żona posłała doń ze słowami: "Nie miej nic do czynienia z tym człowiekiem sprawiedliwym, bo w nocy, we œnie, wiele wycierpiałam z Jego powodu". Piłat więc zawołał wszystkich Żydów i mówił do nich: "Wiecie, że moja żona jest nabożna, a nawet szczególnie skłania się ku wam, Żydom". Mówiš doń: "Tak, wiemy o tym". Mówi do nich Piłat: "Oto żona moja posłała [do mnie] ze słowami: W nocy, we œnie, wiele wycierpiałam z Jego powodu". W odpowiedzi Żydzi mówiš do Piłata: "Czyż nie mówiliœmy, że jest czarownikiem? Patrz, oto zesłał sen na twš żonę". 2 Piłat przywołał do siebie Jezusa i mówi doń: "Co oni œwiadczš przeciw tobie? Nic nie mówisz?". Rzekł Jezus: "Jeœliby nie mieli mocy mówienia, nic by nie mówili; każdy bowiem ma moc nad swymi ustami, aby mówić dobrze lub Ÿle. Niech więc oni baczš!" 3 W odpowiedzi starsi Żydzi mówiš do Jezusa: "Na cóż mamy baczyć? Po pierwsze, że jesteœ zrodzony z cudzołóstwa; po drugie, że twoje narodzenie w Betlejem spowodowało rzeŸ dzieci; po trzecie, że Józef, twój ojciec, i matka twoja, Maryje, uciekali do Egiptu, ponieważ lud im nie ufał". 4 Mówiš niektórzy z tam stojšcych bogobojni Żydzi: "My nie mówimy, że jest On zrodzony z cudzołóstwa, lecz wiemy, że Józef był poœlubiony Maryi; nie narodził się więc z cudzołóstwa". Mówi więc Piłat do Żydów, którzy mówili, że jest zrodzony z cudzołóstwa: "Wasze słowa nie sš prawdziwe, ponieważ miały miejsce zaœlubiny, jak to stwierdzajš wasi współrodacy". Mówiš do Piłata Annasz i Kajfasz: "My, cały tłum, wołamy, że jest On zrodzony z cudzołóstwa, a wy nie wierzycie, ci natomiast sš prozelitami i Jego ucznia". Przywołał do siebie Piłet Annasza i Kajfasza, i rzecze do nich: "Kto sš ci prozelici?" Mówiš mu: "To sš ci, którzy zrodzili się jako dzieci Hellenów, a teraz stali się Żydami". Mówiš ci, którzy twierdzili, że nie narodził się z cudzołóstwa, a więc Łazarz, Asterios, Antoni, Jakub, Amnes, Zeres, Izaak, Finees, Kryspus, Agryppa i Judasz: "My nie staliœmy prozelitami, lecz jesteœmy synemi Żydów i mówimy prawdę, bo byliœmy obecni na zaœlubinach Józefa z Majš". 5 Wezwał więc do siebie Piłat owych dwunastu mężów, którzy mówili, że nie narodził się z cudzołóstwa i mówi do nich: "Zaklinem was na powodzenie cesarza, czy prawdš jest to, co powiedzieliœcie, że mianowicie [On] nie narodził się z cudzołóstwa?" Mówiš do Piłata: "Nam Prawo zakazuje przysięgać, bo to grzech, ale niech oni złożš przysięgę na powodzenie cesarza, że nie jest prawdš to, co powiedzieliœmy, a wtedy przyjmiemy wyrok œmierci". Mówi Piłat do Annasza i Kajfasza: Nic na to nie odpowiadacie?" Mówiš do Piłata Annasz i Kajfasz: "Tym dwunastu się wierzy, że On nie narodził się z cudzołóstwa, podczas gdy cały lud woła, że jest zrodzony z cudzołóstwa i że jest czarownikiem, że nazywa się Synem Bożym i królem, i nam się nie wierzy!" 6 Piłat nakazał, aby wyszedł cały tłum z wyjštkiem dwunastu mężów, którzy mówili, że nie narodził się z cudzołóstwa; kazał także oddalić Jezusa. Mówi do nich Piłat: "Dlaczego oni chcš Go zabić?" Mówiš do Piłata: "Nienawidzš Go zazdroœni, że uzdrawia w szabat". Mówi Piłat: "Za dobry czyn chcš Go zabić?" Mówiš mu: "Tak". III 1 Pełen gniewu wyszedł Piłat z pretorium i mówił do nich: "Biorę za œwiadka słońce, że nie znajduję żadnej winy w tym człowieku" Odpowiedzieli mu Żydzi i rzekli do namiestnika: "Jeœliby On nie był złoczyńcš, nie wydalibyœmy Go tobie". Rzecze na to Piłet: "WeŸcie Go wy i osšdŸcie według waszego Prawa". Rzekli Żydzi do Piłata: "Nie godzi nam się zabijać kogokolwiek". Rzekł Piłat: "Czy tylko wam Bóg zakazał zabijać, a mnie nie?". 2 I wszedł znowu Piłat do pretorium i odwołał Jezusa na bok i rzekł do Niego: "Czy ty jesteœ królem Żydów?" Odpowiedział Jezus do Piłata: "Od samego siebie to mówisz, czy też inni ci to powiedzieli o mnie?" Odrzekł Piłat do Jezusa: "Alboż je jestem Żydem? Twój naród i arcykapłani wydali mi ciebie: cóż uczyniłeœ?" Rzekł Jezus: "Królestwo moje nie jest z tego œwiata; jeœliby bowiem królestwo moje było z tego œwiata, słudzy moi walczyliby, abym nie został wydany Żydom. Teraz jednak królestwo moje nie jest stšd". Rzekł doń Piłat: "Czyż więc ty jesteœ królem?" Odpowiedział mu Jezus: "Ty mówisz, że ja jestem królem: na to się narodziłem i przyszedłem, aby każdy, kto jest z prawdy, słuchał głosu mego". Mówi doń Piłat: "Cóż to jest prawda?" Mówi doń Jezus: "Prawda jest z nieba". Mówi Piłat: "Czyż nie ma prawdy na ziemi?" Mówi Jezus do Piłata: "Patrz, jak ci, co głoszš prawdę, sš sšdzeni przez tych, którzy majš władzę na ziemi". IV 1 A pozostawiwszy Jezusa wewnštrz pretorium wyszedł Piłat do Żydów i mówi do nich: "Ja nie znajduję w Nim żadnej winy" . Mówiš mu Żydzi: "On powiedział: "Mogę zburzyć tę œwištynię, a po trzech dniach odbudować jš". Mówi Piłat: "Jakš œwištynię?" Mówiš Żydzi: "Tę, którš zbudował Salomon w czterdzieœci szeœć lat, a On mówi, że zburzy i odbuduje jš w trzy dni". Mówi do nich Piłat: "Jestem niewinny krwi tego człowieka sprawiedliwego: to wasza rzecz". Mówiš Żydzi: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze". 2 Zawołał Piłat starszych, kapłanów i lewitów i rzekł do nich po cichu: "Nie czyńcie tak: w tym bowiem, o co Go oskarżyliœcie, nie ma niczego, co byłoby godne kary œmierci. Wasze oskarżenia dotyczyły uzdrowień i łamania szabatu". Mówiš doń starsi kapłani i lewici: "Zasługuje na œmierć ten, kto bluŸni przeciw cesarzowi. Zasługuje na karę œmierci, czy nie Mówi Piłat: "Tak, zasługuje na œmierć". Mówiš wtedy Żydzi do Piłata: "Jeœli ktoœ bluŸni przeciw cesarzowi, zasługuje na œmierć, a ten bluŸnił przeciw Bogu!". 3 Kazał więc namiestnik, aby Żydzi opuœcili pretorium i zawoławszy Jezusa, mówi doń: "Co mam czynić Mówi Jezus do Piłata: "To, co ci zostało dane". Mówi Piłat: "Jak zostało dane?" Mówi Jezus: "Mojżesz i prorocy przepowiedzieli mojš œmierć i zmartwychwstanie". A Żydzi usłyszawszy to z ukrycia mówiš do Piłata: "Czyż dalej masz słuchać tych bluŸnierstw?" Mówi Piłat do Żydów: "Jeœli to słowo było bluŸnierstwem, weŸcie Go wy za to bluŸnierstwo, zaprowadŸcie do waszej synagogi i sšdŸcie według waszego Prawa". Mówiš Żydzi do Piłata: "Prawo nasze okreœla, że gdy człowiek zgrzeszył przeciw człowiekowi, zasługuje, by otrzymać czterdzieœci razów bez jednego, jeœli natomiast zgrzeszy przeciwko Bogu, powinien zostać ukamienowany". 4 Mówi do nich Piłat: "WeŸcie Go więc i pomœcijcie się na Nim, jak wam się podoba". Mówiš Żydzi do Piłata: "My chcemy, by został ukrzyżowany". Mówi Piłat: "Nie zasługuje na ukrzyżowanie". 5 Gdy namiestnik spojrzał na stojšce wokół tłumy Żydów zauważył, że wielu spoœród Żydów płacze. I mówi: "Nie cały lud chce, aby został wydany na œmierć". Mówiš starsi żydowscy: "Dlatego przyszliœmy tu, my, cały lud żydowski, aby On umarł". Mówi Piłat do Żydów: "Dlaczego ma umrzeć?" Mówiš Żydzi: "Bo twierdził, że jest Bogiem i królem". V 1 Ale pewien mšż żydowski imieniem Nikodem stanšł przed namiestnikiem i powiedział: "Proszę cię, o bogobojny, pozwól mi powiedzieć kilka słów". Rzecze Piłat: "Mów! Rzecze Nikodem : "Powiedziałem do starszych, kapłanów i lewitów, i do całego ludu żydowskiego w synagodze: "Czemuż nachodzicie tego człowieka? Człowiek ten przecież czyni liczne znaki i czyny nadzwyczajne, których jak dotšd nikt nie dokonał ani też nie dokona. Puœćcie Go i nie róbcie mu nic złego. Jeœli z Boga sš znaki, które czyni, przetrwajš, jeœli zaœ z ludzi - rozpadnš się. Przecież i Mojżesz wysłany od Boga do Egipcjan uczynił wiele znaków, które mu Bóg nakazał, aby je dokonał wobec faraona, króla Egiptu. I byli tam też mężowie, słudzy faraona, Jamnes i Jambres, i oni także czynili niemało znaków takich, jakie czynił i Mojżesz. Egipcjanie więc uważali ich za bogów: tak Jamnesa, jak i Jambresa. Ale ponieważ znaki, które czynili, nie pochodziły od Boga, zginęli i oni, i ci, którzy w nich wierzyli. Puœćcie więc teraz i wy tego oto człowieka; bo nie zasługuje na œmierć"". 2 Mówiš Żydzi do Nikodema: "Stałeœ się Jego uczniem, więc wstawiasz się za Nim!" Mówi do nich Nikodem: "Jeœli więc namiestnik wstawia się za Nim, znaczy to, że i: on stał się Jego uczniem? Czy cesarz nie dał mu tej godnoœci?" Żydzi rozzłoœcili się wielce i zgrzytali zębami przeciw Nikodemowi. Mówi do nich Piłat: "Czemuż zgrzytacie zębami słyszšc o Nim prawdę?" Mówiš Żydzi do Nikodema: "WeŸ sobie prawdę o Nim wraz z Jego dziełem!" Mówi Nikodem: "Amen, Amen. Biorę, jako rzekliœcie". VI 1 Jeden z Żydów wystšpił naprzód i poprosił namiestnika, aby mu pozwolił zabrać głos. Mówi doń namiestnik: "Jeœli chcesz mówić, to mów!" Żyd powiedział: "Trzydzieœci i osiem lat leżałem przykuty do łoża cierpienia. Gdy przyszedł Jezus, liczni opętani i dręczeni różnymi chorobami zostali przez Niego uzdrowieni. Wtedy pewni młodzieńcy zdjęci litoœciš nade mnš, zanieœli mnie wraz z moim łożem i doprowadzili do Niego. A gdy Jezus mnie ujrzał, ulitował się i powiedział: "WeŸ swoje łoże i chodŸ." I wzišłem moje łoże i chodziłem". Mówiš Żydzi do Piłata: "Zapytaj, jaki to był dzień, gdy go uzdrowił". Mówi uzdrowiony: "Była to sobota". Mówiš Żydzi: "Nie mówiliœmy tobie, że właœnie w szabat leczy i wypędza szatany?" 2 I wystšpił inny Żyd i mówi: "Ja urodziłem się œlepym: głos wprawdzie słyszałem, ale nie widziałem twarzy. Gdy przechodził Jezus, zawołałem wielkim głosem: "Zmiłuj się nade mnš, synu Dawida". I zmiłował się nade mnš i włożył ręce na moje oczy i natychmiast przejrzałem". Inny jeszcze Żyd wystšpiwszy powiedział: "Byłem garbaty, swym słowem wyprostował mnie". I inny mówi: "Byłem trędowaty i wyleczył mnie słowem". VII I pewna kobieta imieniem Weronika zawołała z dala tymi słowy: "Cierpiałam na upływ krwi i dotknęłam się kraju Jego szaty i ustał krwotok, który trwał dwanaœcie lat". Mówiš Żydzi: "Mamy Prawo, które zabrania wprowadzania kobiety jako œwiadka". VIII 1 I tłum innych mężów i kobiet wołał tymi słowy: "Ten oto człowiek jest prorokiem, bo i szatany sš mu posłuszne". Mówi Piłat do tych, którzy mówili, że nawet szatany Mu służš: "A dlaczego nie sš Mu posłuszni wasi nauczyciele". Mówiš do Piłata: "Nie wiemy". Inni mówili, że wskrzesił Łazarza, choć leżał już cztery dni w grobie. Zadrżał namiestnik i zawołał do całego tłumu Żydów: "Czemuż chcecie wylać tę krew niewinnš". IX 1 Zawoławszy do siebie Nikodema i dwunastu mężów, którzy mówili, że nie jest On zrodzony z cudzołóstwa, powiedział do nich namiestnik: "Cóż mam czynić, bo oto zaczyna się bunt wœród ludu". Mówiš doń: "My nie wiemy, to ich rzecz". Przywoławszy do siebie znowu cały lud Piłat mówi: "Wiecie o tym, że macie w zwyczaju, abym na œwięto Przaœników wyzwalał wam jednego więŸnia. W więzieniu znajduje się więzień skazany za morderstwo imieniem Barabasz i ten oto stojšcy przed wami, Jezus, w którym nie znajduję żadnej winy. Którego z nich chcecie, abym uwolnił?" I zawołali: "Barabasza!" Mówi Piłat: "Cóż więc mam uczynić z Jezusem zwanym Chrystusem?" Mówiš Żydzi: "Niech będzie ukrzyżowany!". A niektórzy z Żydów dodali: "Nie jesteœ przyjacielem cesarza, jeœli Go uwolnisz: nazywał się bowiem Synem Bożym i królem: chcesz więc tego króla, a nie cesarza?" 2 Rozgniewawszy się Piłat mówi do Żydów: "Lud wasz zawsze był buntowniczy i zawsze sprzeciwiał się swym dobrodziejom". Mówiš Żydzi: "Jakim dobrodziejom?" Mówi Piłat: "Jak słyszałem, Bóg wasz wyprowadził was z ciężkiej niewoli, z ziemi Egiptu, i ocalił was, gdy przechodziliœcie tak poprzez morze, jak przez suchy lšd, a na pustyni żywił was mannš i dał wam przepiórki. I napoił was wodš ze skały, i nadał wam Prawo: a wy za to wszystko rozgniewaliœcie Boga waszego i chcieliœcie cielca wytopionego. I wpadł w gniew wasz Bóg, i zapragnš; was, pozabijać, ale Mojżesz błagał za wami, i nie poginęliœcie. A teraz mnie oskarżacie, że nienawidzę cesarza!". 3 I powstawszy z trybunału zapragnšł wyjœć. I zawołali Żydzi tymi słowami: "My za króla uznajemy Cezara, a nie Jezusa. Ale zaiste, magowie przynieœli Mu dary ze Wschodu, jakoby królowi. I usłyszał od magów król Herod, że król się narodził, i szukał, aby Go zgładzić. Ale dowiedział się o tym Jego ojciec, i zabrał Go i Jego matkę, i uciekł do Egiptu. A gdy o tym usłyszał Herod, wytracił dzieci Hebrajczyków urodzone w Betlejem". 4 Gdy Piłat usłyszał te słowa, przelškł się. I Piłat, nakazawszy milczenie tłumom - ponieważ krzyczeli - mówi do nich: "Czyż On był tym, którego poszukiwał Herod?" Mówiš Żydzi: "Tak, On jest tym". I wzišwszy wodę Piłat umył sobie ręce wobec słońca, mówišc: "Nie jestem winien krwi tego oto sprawiedliwego: to wasza rzecz!" Znowu zawołali Żydzi: "Krew na nas i na dzieci nasze". 5 Wtedy nakazał Piłat, aby zasunięto zasłonę trybunału, na którym zasiadał, i mówi do Jezusa: "Lud twój zasšdził cię jako króla, dlatego też rozkazałem najpierw cię ubiczować, wedle rozkazów pobożnych cesarzy, a następnie powiesić na krzyżu, w ogrodzie, w którym cię zatrzymano: dwaj łotrzy Dysmas i Gestas zostanš ukrzyżowani wraz z tobš". X 1 I wyszedł Jezus z pretorium, a wraz z Nim dwaj łotrzy. I gdy przybyli na miejsce, zdarli zeń szaty jego, opasali Go chustš i nałożyli na głowę Jego wieniec z cierni. Podobnie powiesili i dwu łotrów. I Jezus powiedział: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzš, co czyniš". A żołnierze rozdzielili szaty, podczas gdy tłum stał przyglšdajšc się Mu. A kapłani i straż lżyli Go, mówišc: "Innych wybawił, niechże wybawi samego siebie, jeœli jest On Synem Bożym, niech zstšpi z krzyża". Wyœmiewali go również żołnierze, którzy podchodzili, podawali Mu ocet z żółciš i mówili: "Ty, który jesteœ królem Żydów, wybaw samego siebie". A Piłat nakazał po wydaniu wyroku, aby wypisać literami greckimi, łacińskimi i hebrajskimi, jakoby tytuł, Jego winy, to znaczy to, co mówili Żydzi: "On jest królem Żydów". 2 A jeden z łotrów, którzy wisieli, powiedział doń tymi słowy: "Jeœli ty jesteœ Chrystusem, wybaw samego siebie i nas". Odpowiadajšc mu Dysmas zganił go mówišc: "Czy zupełnie nie boisz się Boga ty, który znajdujesz się ukarany tym samym wyrokiem? My jesteœmy ukarani sprawiedliwie, bo otrzymujemy zapłatę za to, co dokonaliœmy; ten natomiast nie uczynił niczego złego". I rzekł do Jezusa: "Pamiętaj o mnie, Panie, w swym królestwie". Rzekł doń Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, że jeszcze dziœ będziesz ze mnš w raju". XI 1 Była godzina szósta i stały się ciemnoœci na ziemi aż do godziny dziewištej,. słońce zaćmiło się i rozdarła się na pół zasłona w œwištyni. A Jezus zawoławszy głosem wielkim, powiedział: "Ojcze, baddach ephkid rouel", co się tłumaczy: "W ręce Twoje oddaję ducha mego". I gdy to powiedział, oddał ducha. Gdy zaœ setnik ujrzał, co się stało, chwalił Boga mówišc: "Człowiek ów był sprawiedliwy". A całe tłumy, które się zeszły na to widowisko, widzšc to, co się stało, wracały bijšc się w piersi. 2 A setnik doniósł namiestnikowi o tym, co się stało. Gdy to usłyszał namiestnik i jego żona, wielce się zmartwili, bo nie jedli ani nie pili w owym dniu. Posławszy więc Piłat po Żydów, rzekł do nich: "Czy widzieliœcie, co się stało?" Oni mówiš: "Nastšpiło, jak to się zdarza, zaćmienie słońca". 3 Znajomi Jego stali z daleka, a kobiety, które towarzyszyły Mu z Galilei, przyglšdały się temu. Pewien mšż imieniem Józef, członek rady, pochodzšcy z miasta Arymatei, który także sam wyglšdał królestwa Bożego, poszedł osobiœcie do Piłata i prosił o ciało Jezusa. Zdjšł je i owinšł w czyste przeœcieradło i złożył do wykutego grobu, w którym nikt jeszcze nie spoczywał. XII 1 A gdy Żydzi usłyszeli, że Józef poprosił o ciało Jezusa, szukali go oraz dwunastu tych, którzy mówili, że Jezus nie jest zrodzony z cudzołóstwa, a także Nikodema i wielu innych, którzy stawili się przed Piłatem, aby œwiadczyć, że czynił On czyny dobre. Ale wszyscy się ukryli i tylko Nikodem stawił się przed nimi, ponieważ był mężem znakomitym wœród Żydów. I rzecze do nich Nikodem: "Jakim prawem weszliœcie do synagogi?" Mówiš doń Żydzi: "A ty jakim prawem wszedłeœ do synagogi? Jesteœ Jego poplecznikiem, więc i tobie będzie dana Jego częœć w przyszłym wieku". Mówi Nikodem: "Amen. Amen". Także i Józef, pojawiwszy się przed nimi, rzekł do nich: "Dlaczego tak oburzacie się na mnie za to, że poprosiłem o ciało Jezusa? Oto złożyłem je w moim grobie i owinšłem je czystym przeœcieradłem i założyłem kamień przed wejœcie jaskini. Niedobrze postšpiliœcie ze sprawiedliwym, bo nie tylko nie żałowaliœcie za to, żeœcie Go ukrzyżowali, ale przebiliœcie Go jeszcze włóczniš". Schwycili więc Żydzi Józefa i kazali go strzec, aż do pierwszego dnia po szabacie. I mówili doń: "Wiedz, że teraz jest czas, w którym nie wolno nam uczynić nic przeciw tobie, ponieważ rozpoczyna się już szabat: wiedz jednak, że nie będziesz godny grobu, ale wydamy twe ciało ptakom niebieskim". Mówi do nich Józef: "To jest mowa Goliata, który lżył Boga żywego i œwiętego Dawida. Rzekł bowiem Bóg przez proroka: "Moja jest zemsta i ja zapłacę - mówi Pan". Teraz więc nie obrzezany względem ciała, ale majšcy obrzezane serce wzišł wodę, umył swe ręce wobec słońca, ze słowami: Niewinny jestem krwi tego oto sprawiedliwego: wy baczcie! A wy, odpowiadajšc Piłatowi, rzekliœcie: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze". I teraz lękam się, aby gniew Pański nie spadł na was i na dzieci wasze, jak to sami powiedzieliœcie". Gdy Żydzi usłyszeli te słowa rozzłoœcili się, rzucili się na Józefa, schwytali go i zamknęli na klucz w domu bez okien, postawili straż przed drzwiami, gdzie został zamknięty Józef. 2 Rano w sobotę arcykapłani, kapłani i lewici nakazał, aby wszyscy zgromadzili się w synagodze w dniu pierwszym po szabacie. A gdy zgromadził się w synagodze cały lud, radzili, jakš œmierciš majš go stracić. Gdy zasiadł Synedrion, nakazano, aby przyprowadzono go bez żadnego szacunku. A gdy otwarto drzwi, nie znaleziono go. I cały lud wychodził z siebie ze zdumienia, bo stwierdzono, że pieczęcie sš nie naruszone, a klucze miał Kajfasz. I nikt nie odważył się podnieœć ręki przeciw tym, którzy przemawiali wobec Piłata za Jezusem. XIII 1 A gdy oni jeszcze siedzieli w synagodze pełni zdumienia z powodu Józefa, przybyli strażnicy, o których prosili Żydzi Piłata dla strzeżenia grobu Jezusa, aby przypadkiem nie przybyli uczniowie i nie ukradli Go. I oznajmili arcykapłanom i kapłanom, i lewitom, i mówili o tym, co się było przydarzyło: jak powstało wielkie trzęsienie ziemi, jak "Ujrzeliœmy anioła zstępujšcego z nieba i jak odwalił on kamień od wejœcia grobu, i jak siadł na nim; a jaœniał jak œnieg albo jak błyskawica. A my pełni lęku padliœmy jak martwi. I usłyszeliœmy głos anioła mówišcego do niewiast, które trwały przy grobie: "Nie lękajcie się, wiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, zmartwychwstał tak, jak powiedział. Nuże, patrzcie, to miejsce, gdzie spoczywał Pan! I szybko biegnšc powiedzcie Jego uczniom, że powstał spoœród zmarłych i że jest w Galilei!"" 2 Mówiš Żydzi: "Do jakich niewiast mówił?" Mówiš strażnicy: "Nie wiemy, kto to był". Mówiš Żydzi: "O której to było godzinie?" Mówiš strażnicy: "O północy". Mówiš Żydzi: "A dlaczego nie schwytaliœcie niewiast?" Mówiš strażnicy: "Byliœmy jakoby umarli ze strachu. Nie liczyliœmy nawet, że ujrzymy jeszcze œwiatło dzienne; jak więc mogliœmy je schwytać?" Mówiš Żydzi: "Na Boga żywego, nie wierzymy wam!" Mówiš strażnicy do Żydów: "Ujrzeliœcie takie znaki dokonane na tym człowieku, a nie uwierzyliœcie: jak więc możecie nam wierzyć? I dobrze zaklęliœcie się na Boga żywego, bo ów żyje". Mówiš znowu strażnicy: "Słyszeliœmy, że zamknęliœcie tego, który prosił o ciało Jezusa, że opieczętowaliœcie bramę, i że choć go tam zamknęliœcie, nie znaleŸliœcie go tam. Dajcie nam Józefa, a my wam damy Jezusa!" Mówiš Żydzi: "Józef udał się do swego miasta". Mówiš strażnicy do Żydów: "I Jezus zmartwychwstał, jak usłyszeliœmy od anioła, i jest w Galilei". Gdy Żydzi usłyszeli te słowa, przelękli się bardzo i mówiš: "Oby nie usłyszano tych słów i oby wszyscy nie nawrócili się do Jezusa". I Żydzi zwołali radę, zebrali dużo pieniędzy, i dali żołnierzom ze słowami: "Powiedzcie: gdy spaliœmy, przyszli w nocy Jego uczniowie i ukradli Go. A jeœli dojdzie wieœć do namiestnika, przekonamy go, aby was uwolnił od kary". Oni więc wzięli pienišdze i mówili, jak ich pouczono. XIV 1 Pewien kapłan Finees, nauczyciel Adas i Angajos lewita przybyli do Jerozolimy z Galilei i powiadomili arcykapłanów, kapłanów i lewitów: "Widzieliœmy Jezusa i Jego uczniów, jak siedzieli na górze zwanej Mamilch i jak On mówił do swych uczniów: "IdŸcie na cały œwiat, nauczajcie wszelkie stworzenie: kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaœ, którzy uwierzš, te znaki towarzyszyć będš w imię moje będš wyrzucali czarty, nowymi językami mówić będš, wezmš węże, a jeœli będš pili coœ œmiertelnego, nie zaszkodzi im, na chorych ręce kłaœć będš, a oni wyzdrowiejš". I gdy Jezus tak mówił, ujrzeliœmy, jak został wzięty do nieba". 2 Mówiš starsi, kapłani i lewici: "Oddajcie chwałę Bogu Izraela i złóżcie wyznanie, że to, co widzieliœcie, opowiedzieliœcie i słyszeliœcie, co zdarzyło się naprawdę?" Rzekli ci, co opowiadali: "Na Boga żywego ojców naszych Abrahama, Izaaka i Jakuba, słyszeliœmy to i widzieliœmy Go, jak został wzięty do nieba". Mówiš do nich starsi, kapłani i lewici: "Przyszliœcie, aby nam to oznajmić, czy też przyszliœcie modlić się do Boga?" Mówiš oni: "Aby się modlić do Boga". Mówiš do nich starsi arcykapłani i lewici: "Jeżeli przyszliœcie modlić się do Boga, to po co opowiadaliœcie takie głupstwa wobec całego ludu?" Mówiš kapłan Finees nauczyciel Adas i lewita Angajos do przełożonych synagogi, kapłanów i lewitów: "Jeœli te słowa, które wypowiedzieliœmy o tym, co widzieliœmy, sš grzechem, oto jesteœmy przed wami: zróbcie z nami to co jest stosowne w oczach waszych". Oni zaœ wzięli Prawo i zaprzysięgli ich, że nikomu już nie powtórzš owych słów. I dali im jeœć i pić i wypędzili ich z miasta; dali im także pienišdze i trzech mężów, którzy im towarzyszyli aż do Galilei. I tak odeszli w pokoju. 3 A gdy owi mężowie wyruszyli do Galilei, zebrali się w synagodze arcykapłani i przełożeni synagogi i starsi, zamknęli bramy, i bili się w piersi z żałoœci, mówišc: "Taki to wielki cud przydarzył się w Izraelu?" A Annasz i Kajfasz powiedzieli: "Czemuż to podnosicie wrzawę i płaczecie? Czyż nie wiecie, że Jego uczniowie dali dużo pieniędzy strażnikom grobu i pouczyli ich, aby mówili, że anioł zstšpił i odwalił kamień od wejœcia grobu". Na to rzekli kapłani i starsi: "Niech tak będzie: uczniowie wykradli Jego ciało, ale jak dusza weszła w Jego ciało tak, że bawi teraz w Galilei?" Oni nie mogli na to odpowiedzieć, więc zaledwie powiedzieli: "Nie godzi się, abyœcie wierzyli nie obrzezanym". XV 1 Powstał wtedy Nikodem i stanšł wobec zgromadzenia mówišc: "Mówcie prawdę. Ale nie zapominajcie, ludu Pański, o mężach, którzy przybyli z Galilei: sš oni bojšcymi się Boga, sš mężami zamożnymi, którzy nienawidzš chciwoœci, sš wreszcie mężami pokoju. I oni to właœnie wyznali pod przysięgš, że widzieli Jezusa na górze Mamilch wraz z Jego uczniami, i że pouczał to, co od nich usłyszeliœcie, i że widzieli, jak został wzięty do nieba. Ale nikt ich nie zapytał, w jaki sposób został wzięty. Bo jak pouczały nas księgi Pisma œwiętego, także Eliasz został wzięty do nieba, a Elizeusz zawołał wielkim głosem. I rzucił Eliasz na Elizeusza płaszcz, a Elizeusz rzucił jego płaszcz na Jordan i tak przeprawił się, i przyszedł do Jerycha. I wyszli na jego spotkanie synowie proroków, i rzekli: "Elizeuszu, gdzie jest twój pan, Eliasz?" A on rzekł, że został wzięty do nieba. I rzekli do Elizeusza: "Czyż duch nie porwał go i nie rzucił na jednš z gór? WeŸmy z sobš naszych synów i szukajmy go!" I przekonali Elizeusza, i poszedł z nimi, i szukali przez trzy dni i nie znaleŸli go: poznali więc, że został wzięty. Teraz więc, słuchajcie mnie: poœlijcie na wszystkie kresy Izraela i zobaczymy, czy Chrystus nie został przypadkiem wzięty przez ducha i rzucony na któršœ z gór". I spodobały się wszystkim te słowa, i wysłali na wszystkie kresy Izraela, i szukali Jezusa, a nie znaleŸli Go: znaleŸli natomiast Józefa z Arymatei, ale nikt nie oœmielił się go schwytać. 2 I zawiadomili starszych, kapłanów i lewitów: "Obiegliœmy wszystkie kresy Izraela i nie znaleŸliœmy Jezusa; znaleŸliœmy natomiast Józefa z Arymatei". Gdy oni usłyszeli ó Józefie, uradowali się, i oddali chwałę Bogu Izraela. Przełożeni synagogi, kapłani i lewici zwołali więc naradę, jak porozumieć się z Józefem: Wzięli zwój papirusu i tak napisali do Józefa: "Pokój z tobš. Wiemy, że zgrzeszyliœmy przeciw Bogu i przeciw tobie. Prosiliœmy więc Boga Izraela, aby raczył pozwolić ci udać się do twoich ojców i twoich dzieci, ponieważ wszyscy zmartwiliœmy się wielce: gdy bowiem otworzyliœmy drzwi, nie znaleŸliœmy ciebie. Wiemy, że podjęliœmy złš radę przeciw tobie, ale Pan przyszedł ci z pomocš i sam Pan zmazał naszš radę, którš podjęliœmy przeciw tobie, szlachetny ojcze Józefie". 3 Wybrali następnie spoœród całego Izraela siedmiu mężów, przyjaciół Józefa, których także poważał i Józef, i przełożeni, kapłani i lewici powiedzieli im: "Baczcie: jeœli przyjšwszy nasz list przeczyta go, wiedzcie, że razem z wami przyjdzie do nas; jeœli natomiast nie przeczyta go, wiedzcie, że jest na nas obrażony; pozdrówcie go więc w pokoju i powróćcie do nas". I udzieliwszy im błogosławieństwa wysłali ich. I przybyli mężowie do Józefa, i pokłonili się mu, i rzekli: "Pokój z tobš". I rzekł: "Pokój wam i całemu ludowi Izraela". I podali mu swój list: Józef wzišł go, przeczytał list, i pochwaliwszy Boga, rzekł: "Błogosławiony Pan Bóg, który wyzwolił Izraela od wylania krwi niewinnej, i błogosławiony Pan, bo wysłał swego anioła, który mnie okrył swoim skrzydłem". I zastawił im stół, i jedli, i pili, i przenocowali tam. 4 Wstawszy o œwicie, pomodlili się. Następnie Józef osiodłał swojš oœlicę i wyruszył wraz z mężami. I udali się do œwiętego miasta Jerozolimy, a cały lud wyszedł Józefowi na spotkanie wołajšc: "Pokój twemu wejœciu!" On zaœ rzekł do całego ludu: "Pokój wam!", i cały lud całował go, modlił się wraz z Józefem, i radowali się z jego widoku. I przyjšł go Nikodem do swojego domu, i uczynił wielkš ucztę, i zaprosił Annasza i Kajfasza, i starszych, kapłanów oraz lewitów do swego domu, i weselili się, i jedli, i pili, i odœpiewawszy hymn powrócili, każdy do swego domu - Józef natomiast pozostał w domu Nikodema. 5 Następnego dnia, to jest w dzień przygotowania [do szabatu] o œwicie udali się przełożeni synagogi i lewici do domu Nikodema. Przyjšł ich Nikodem i rzekł: "Pokój wam. I rzekli: "Pokój tobie, i Józefowi, i całemu twojemu domowi, i całemu domowi Józefa". I wprowadził ich do swego domu. I zasiadł cały Sanhedryn, a Józef zasiadł pomiędzy Annaszem i Kajfaszem, a nikt nie œmiał powiedzieć mu słowa. I rzekł Józef: "Po co zawołaliœcie mnie?" Dano znak Nikodemowi, aby mówił do Józefa. Otworzył więc Nikodem swe usta, i rzekł do Józefa: "Ojcze, wiesz, że czcigodni nauczyciele, kapłani i lewici pragnš się dowiedzieć od ciebie o pewnej sprawie". I rzekł Józef: "Pytajcie!" Annasz i Kajfasz zaprzysięgli Józefa, mówišc: "Oddaj chwałę Bogu Izraela i złóż wyznanie. Ponieważ Achar zaprzysiężony przez proroka Jozuego nie przysišgł krzywo, ale wyjawił mu wszystko i nie zakrył przed nim żadnej wiadomoœci, więc i ty nie ukryjesz przed nami żadnej wiadomoœci". I rzecze Józef: "Nie ukryję przed wami nawet jednej wiadomoœci". I rzekli do niego: "Odczuliœmy wielki smutek, bo poprosiłeœ o ciało Jezusa, i owinšwszy je czystym przeœcieradłem, złożyłeœ je w grobie. Dlatego też uwięziliœmy ciebie w domu, w którym nie było okien, i zamknęliœmy na klucz, i położyliœmy pieczęcie, a strażnicy strzegli miejsca, w którym byłeœ zamknięty. A o œwicie pierwszego dnia po szabacie, gdy otworzyliœmy je, nie znalazłszy ciebie, zmartwiliœmy się wielce, i wielkie podniecenie padło na cały lud Pański, a trwało ono aż do wczoraj. A teraz powiedz nam, co ci się było przydarzyło". 6 I rzekł Józef: "W dzień przygotowania [do szabatu] zamknęliœcie mnie koło godziny dziewištej, i tak pozostałem cały dzień szabatu. A o północy, gdy modliłem się stojšc, oto dom, w którym zamknęliœcie mnie, podniósł się w czterech kštach, i ujrzałem przed oczyma œwiatło jakoby błyskawicy. I przelškłszy się wielce padłem na twarz. Ale ktoœ ujšł mnie za rękę i podniósł mnie z miejsca, na które padłem, a wilgoć wody spłynęła po mnie od głowy aż do stóp, a zapach mirry doszedł do moich nozdrzy. I ktoœ otarł mi twarz, i rzekł do mnie: "Nie lękaj się, Józefie, otwórz twe oczy i zobacz, kim jest ten, który z tobš rozmawia!" A spojrzawszy ujrzałem Jezusa, i zadrżałem, bo zdawało mi się, że to zjawa. Wypowiedziałem więc przykazania, ale i On odmówił je ze mnš. A przecież, jak to dobrze wiecie, jeœli się komuœ pojawi duch, a usłyszy przykazania, wtedy szybko ucieka; toteż gdy zobaczyłem, że wypowiedział je ze mnš, rzekłem doń: "Rabbi Eliaszu!" Rzekł do mnie: "Nie jestem bynajmniej Eliaszem!" Rzekłem do niego: "Kim jesteœ, Panie?" Rzekł do mnie: Ja jestem Jezus, o którego ciało prosiłeœ Piłata, i owinšłeœ je w czyste przeœcieradło, i położyłeœ chustę na mojej twarzy, i złożyłeœ mnie w nowym grobie, i założyłeœ wielki kamień przed wejœciem do grobu! I rzekłem do mówišcego do mnie: Pokaż mi miejsce, w którym cię złożyłem!" I uniósł mnie, i pokazał mi miejsce, gdzie Go złożyłem, i leżało w nim przeœcieradło i chusta, która była na Jego twarzy. Poznałem więc, że to był Jezus. I wzišł mnie za rękę, a choć drzwi były zamknięte, znalazłem się poœrodku mojego domu, i złożył mnie na moim łóżku, i rzekł do mnie: Pokój z tobš! I ucałował mnie, i rzekł do mnie: Aż do czterdziestego dnia nie wychodŸ ze swego domu, bo oto udaję się do braci moich, do Galilei". XVI 1 Gdy przywódcy synagogi, kapłani i lewici usłyszeli te słowa od Józefa, stali się jak martwi i padli na ziemię, i poœcili aż do godziny dziewištej. A Nikodem i Józef zwrócili się do Annasza i Kajfasza, do kapłanów i lewitów tymi słowami: "Powstańcie, stańcie na swych nogach i jedzcie chleb i wzmocnijcie dusze wasze, bo jutro jest szabat Pański". I powstali, i modlili się do Boga, jedli i pili, i udali się każdy z mężów do swego domu. 2 W dzień szabatu zasiedli nasi nauczyciele, kapłani i lewici i pytali się wzajemnie, mówišc: "Cóż to za złoœć nas opanowała? Przecież znaliœmy Jego ojca i matkę". Mówi nauczyciel Lewi: "Znam jego rodziców: byli lękajšcymi się Boga, nie opuszczali modlitwy i płacili dziesięciny trzy razy w roku. A gdy się Jezus narodził, przynieœli Go tu rodzice i złożyli Bogu ofiary całopalenia. A gdy wzišł Go w objęcia wielki nauczyciel Symeon, rzekł: Teraz, Władco, pozwól odejœć słudze Twemu w pokoju, według Twego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreœ przygotował wobec wszystkich narodów, œwiatło na oœwiecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela. Symeon zaœ błogosławił ich i rzekł do Maryi, matki Jego: Zwiastuję ci radosnš wiadomoœć o twym dziecku. I rzekła Maryja: Panie mój, czy dobrš?" Rzekł do niej Symeon: Dobrš: oto ten jest przeznaczony na. upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na mak, któremu sprzeciwiać się będš. A twojš duszę przeniknie miecz, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. 3 Mówiš do nauczyciela Lewiego: "Skšd znasz te rzeczy?" Rzekł do nich Lewi: "Czyż nie wiecie, że od niego uczyłem się Prawa?" Mówi doń Sanhedryn: "Chcemy zobaczyć twego ojca" - i wyszli po jego ojca. A gdy go zapytali, odpowiedział im: "Czemuż nie wierzycie mojemu synowi? Błogosławiony i sprawiedliwy Symeon wyuczył go Prawa". Rzekł Sanhedryn: "Rabbi Lewi, czy prawdziwe jest słowo, które powiedziałeœ?" Odpowiedział: "Jest prawdziwe". I mówili między sobš przywódcy synagogi, kapłani i lewici: "Nuże, poœlijcie do Galilei, do tych trzech mężów, którzy przybyli i opowiadali nam o Jego przepowiadaniu i o Jego wzięciu do nieba i powiedzš nam, jak ujrzeli, że został wzięty do nieba": I spodobała się ta mowa wszystkim. I wysłali trzech mężów, którzy już uprzednio udali się byli z nimi do Galilei, i rzekli do nich: "Powiedzcie rabbiemu Adas i rabbiemu Finees, i rabbiemu Angajos: Pokój z wami i z wszystkimi, którzy sš z wami. Ponieważ w Sanhedrynie powstała wielka dyskusja, zostaliœmy posłani do was, aby przywołać was na to œwięte miejsce - do Jerozolimy". 4 Udali się więc mężowie do Galilei i zastali ich siedzšcych i studiujšcych Prawo. Pozdrowili ich słowami pokoju. I rzekli mężowie z Galilei do tych, którzy do nich przyszli: "Pokój całemu Izraelowi. I rzekli: "Pokój wam. I znowu rzekli do nich: "Po co przychodzicie?" I rzekli ci, którzy byli wysłani: "Przywołuje was Sanhedryn, do œwiętego miasta Jerozolimy". Gdy owi mężowie usłyszeli, że Sanhedryn ich poszukuje, pomodlili się do Boga, potem usiedli do stołu wraz z owymi mężami, jedli i pili, a potem powstawszy udali się w pokoju do Jerozolimy. 5 Następnego dnia zasiadł Sanhedryn w synagodze i pytali ich tymi słowami: "Czy naprawdę widzieliœcie Jezusa, jak siedział na górze Mamilch pouczajšc swoich jedenastu uczniów, i czy naprawdę widzieliœcie Go, jak został wzięty do nieba?" Odpowiedzieli im mężowie, mówišc: "Tak, widzieliœmy Go; jak został wzięty i tak też opowiadaliœmy wam". 6 Mówi Annasz: "Oddzielcie ich jednego od drugiego i zobaczymy, czy œwiadectwo ich jest zgodne". I rozdzielili ich jednego od drugiego. I zawołali najpierw Adas, i rzekli doń: "Jak widziałeœ Jezusa wziętego do nieba?" Rzekł Adas "Gdy siedział jeszcze na górze Mamilch i pouczał swych uczniów, ujrzeliœmy, jak chmura zakryła Jego i Jego uczniów, i chmura podniosła Go do nieba, a Jego uczniowie padli na twarz na ziemię". I zawołali Fineesa kapłana i zapytali go tymi słowami: "Jak widziałeœ Jezusa wziętego do nieba?" I odpowiedział tak samo. Zapytali następnie Angajosa i on odpowiedział im tak samo. I rzekł Sanhedryn: "Prawo Mojżeszowe postanawia : Niech będzie potwierdzone każde słowo ustami dwóch lub trzech œwiadków". Mówi nauczyciel Bouthem: "W Prawie stoi napisane: Chodził Henoch z Bogiem i nie ma go, bo zabrał go Bóg". Nauczyciel Jair powiedział: "Także słyszeliœmy o œmierci œwiętego Mojżesza, a nie widzieliœmy jej. Stoi bowiem napisane w Prawie Pańskim: I umarł Mojżesz [z zrzšdzenia] ust Pańskich, i nikt nie zna jego grobu aż do dziœ dzień". A rabbi Lewi powiedział: "Dlaczego powiedział rabbi Symeon, gdy ujrzał Jezusa: Oto ten przeznaczony na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będš?" I rzekł rabbi lzaak: "Stoi napisane w Prawie: Oto posyłam anioła przed obliczem twoim, który będzie cię poprzedzał, aby cię strzec na dobrej drodze, ponieważ na niej jest wzywane imię moje>>". 7 Wtedy rzekli Annasz i Kajfasz: "Słusznie powiedzieliœcie to, co jest napisane w prawie Mojżesza, że nikt nie widział œmierci Henocha i nikt nie wypowiedział œmierci Mojżesza. Co natomiast tyczy się Jezusa, był On przesłuchiwany przez Piłata i widzieliœmy, jak otrzymywał policzki, jak pluto Mu w twarz, jak żołnierze nałożyli Mu koronę cierniowš, jak został ubiczowany, jak otrzymał wyrok Piłata, jak został ukrzyżowany na (Górze) Czaszki, a wraz z Nim dwaj łotrowie, jak dano Mu do picia ocet z żółciš, jak Longin przebił Mu bok włóczniš i jak o ciało Jego prosił Józef, nasz czcigodny ojciec", i że - według tego, co on mówi - zmartwychwstał, a według tego, co mówiš trzej nauczyciele Ujrzeliœmy Go, jak był wzięty do nieba, że rabbi Lewi powiedział œwiadczšc o tym, co powiedział rabbi Symeon, który rzekł: Oto ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będš". I wszyscy nauczyciele powiedzieli do całego ludu Pańskiego: "Jeœli to pochodzi od Boga, co jest rzeczš nadzwyczajnš przed naszymi oczyma, wiedzcie i pilnie przyjmujcie, o domu Jahuba, że stoi napisane: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie". A inna księga poucza: Zginš bogowie, którzy nie uczynili nieba i ziemi. I mówili między sobš kapłani i lewici: "Jeœli aż do Sonnos, zwanego Jubileuszem, przetrwa wspomnienie o Nim, to wiedzcie, że będzie panował na wieki i że wskrzesi sobie lud nowy". I przywódcy synagogi, kapłani i lewici ogłosili całemu ludowi Izraela te oto słowa: "Przeklęty mšż, który czci to, co jest dziełem ršk ludzkich, i przeklęty ów mšż, który będzie czcił stworzenia przed ich Stwórcš". A cały lud powiedział: "Amen. Amen". 8 I œpiewał Panu cały lud Izraela, i mówił: "Błogosławiony Pan, który dał odpoczynek ludowi Izraela wedle wszystkich słów, które był wypowiedział. I nie upadło żadne słowo, spoœród licznych dobrych słów, które wypowiedział do Mojżesza, swego sługi. Niech Pan Bóg będzie z nami tak, jak był z naszymi ojcami, i niech nas nie zgubi, pozwalajšc oddalić nasze serca od Niego od postępowania z Nim na wszystkich Jego drogach, od strzeżenia Jego przykazań i Jego Praw, które dał naszym ojcom. Niech Pan będzie królem na całej ziemi w tej godzinie,. niech będzie jeden Pan i imię Jego niech będzie jedno, nasz Pan i król - On nas zbawi, Nie ma Tobie podobnego, o Panie! Wielki jesteœ Panie i wielkie jest Twe imię. W swej mocy ulecz nas, o Panie, a będziemy uleczeni. Zbaw nas, Panie, a będziemy zbawieni, boœmy Twojš częœciš i Twoim dziedzictwem. I z powodu Twego wielkiego imienia nie opuszczaj, Panie, swego ludu ponieważ Pan rozpoczšł nas czynić swoim ludem". I odmówiwszy hymn, odeszli wszyscy, każdy mšż do swego domu, chwalšc Boga, bo Jemu chwała na wieki, wieków, Amen.

Mr Armagedon jaka jest concluzja? piszesz i piszesz...... czy aby uCiebie pod stropem jest ok? a morze startujesz do mr nawiedzony universum! ... sory , powiedz cos czego nie wiem i powiedz wreszcie prawde co naprawde jest w bibli i czym jest biblia .

U mnie wszystko spoko,zaspokajam tylko ciekawosc zalozyciela tej stronki(Haghiego)i przy okazji nawiazuje do tematu Forum:-)a co do twojego pytania Atlant-"Biblia jest "Mapa"a droge musi znalesc kazdy z nas":-)powodzenia!

aha Atlant ,slowo"Moze" w twoim kontekscie(morze) piszemy przez samo"Z":-)

ODPOWIEM ZA CHRIS^A KSIEGA ENOHA LUB HENOHA ZOSTALA USUNIETA W 12 LUB W13 WIEKU BO BYLA DLA KOSCIOLA (INSTYTUCJI) PRZESZKODA W ZDOBYWANIU DUSZ I KONTROLI NAD NIMI(SZPIGOSTWO POPRZEZ SPOWIEDZ) HENOH W OWYCH CASACH BYL NAUKOWCEM I NAZYWAL ZECZY PO IMENIU -PRZECIWIENSTWO EZECHIELA BO WTYM PRZYPADKU ENCRYPCJI DOK. BLUMRIH.

wlasnie. tu chodzi o wymiane i udostepnienie textow ktorych inni poszukuja. I dziekuje koledze, ze jest tak mily i wpakowal tu te texty

:-)

I KSIĘGA HENOCHA Wstęp 1. l Błogosławieństwo Henocha, którym pobłogosławił wybranych i sprawiedliwych obecnych w dniu ucisku, podczas którego wszyscy Ÿli i niegodziwi zostanš usunięci. 2 Henoch, człowiek błogosławiony i sprawiedliwy, któremu Pan otworzył oczy i obda-rzył œwiętym widzeniem w niebiosach, zabrał głos i powiedział: [To, co] pokalali mi aniołowie! Usłyszałem od nich wszystko i zrozumiałem to, co zobaczyłem, choć prze-znaczone to jest nie temu pokoleniu, lecz pokoleniom dalekim, które dopiero nadejdš. 3 Przemówiłem na temat wybranych i o nich ułożyłem przypowieœć: Œwięty i Wielki wyjdzie ze swego mieszkania 4 i Wieczny Bóg zstšpi na Górę Synaj i ukaże się ze swoim zastępem i objawi się w mocy swej niebiańskiej potęgi. 5 Wszyscy ulegnš przerażeniu, a Czuwajšcy zadrżš i strach oraz wielkie drżenie zapanuje aż po krańce ziemi. 6 Wyso-kie góry zostanš poruszone, a wyniosłe wzgórza zmalejš i topnieć będš jak wosk przed ogniem. 7 Ziemia pogršży się, a wszystko, co się na niej znajduje, ulegnie zniszczeniu. Na wszystko zostanie wydany wyrok, również na wszystkich sprawiedliwych. 8 Sprawiedliwych [Bóg] obdarzy pokojem, swoich wybranych zachowa i zmiłuje się nad nimi. Wszyscy będš należeli do Boga, będzie im się powodzić i będš błogosławieni, a œwiatło Boże nad nimi będzie œwiecić. 9 Oto przychodzi On z dziesięcioma tysišcami œwiętych, aby dokonać sšdu nad nimi i aby zniszczyć grzeszników, i aby złajać każdego, za to wszystko, co przeciwko Niemu uczynili grzesznicy i niegodziwcy. 2. l Popatrzcie na to wszystko, co dzieje się na niebie, jak œwiatła nie zmieniajš swego biegu, jak każde wschodzi i zachodzi zgodnie z porzšdkiem, każde w swoim czasie, nie zmieniajšc swych reguł. 2 Popatrzcie na ziemię i zrozumcie na podstawie dokonanych od poczštku do końca na niej dzieł, że jak to wyraŸnie widać, żadne z dzieł Boga się nie zmienia. "Popatrzcie na lato i zimę, jak cała ziemia pełna jest wody, a chmury, rosa i deszcz pozostajš na niej. 3. Przyjrzyjcie się i zobaczcie, jak wszystkie drzewa usychajš i jak wszystkie ich liœcie opadajš z wyjštkiem czternastu drzew, których [ liœcie] nie opadajš, które pozo-stajš ze starym [listowiem], aż po dwóch lub trzech latach przychodzi nowe [listowie]. 4. 1 Przypatrzcie się jeszcze letniej porze, gdy na poczštku [lata] słońce jest ponad [ ziemiš] . 2 Z powodu żaru słońca szukacie cienia, a ziemia praży skwarem i nie możecie stšpać po ziemi lub po skale z powodu owego żaru. 5. 1 Przypatrzcie się, jak drzewa pokryte sš zielonymi liœćmi i rodzš owoc. Zrozumcie to wszystko i pojmijcie, jak Ten, którzy żyje na wieki, dokonał wszystkich tych spraw 2 i jak Jego dzieła trwajš przed Nim w każdym następnym roku, jak wszystkie Jego dzieła służš Mu i nie zmieniajš się. Tak jak Bóg kazał, tak wszystko się dokonuje. 3 Zważcie, jak morza i rzeki wypełniajš swe zadania. 4 Jednak wy nie wytrwaliœcie ani nie zachowywaliœcie Prawa Pana, ale przekroczyliœcie [je] i swoimi nieczystymi usta-mi wypowiadaliœcie słowa pełne pychy i zatwardziałoœci przeciwko Jego majestato-wi. O wy twardego serca! Nie zaznacie pokoju! 5 Dlatego będziecie przeklinać dni wasze i zostaniecie pozbawieni lat waszego życia. Wieczne przekleństwo się wzmoże, a wy nie doznacie zmiłowania. 6 W owych dniach przekażecie wasze imiona sprawiedliwym na wieczne przekleństwo, sprawiedliwi, o przeklęci, będš wam grzesznikom i niegodziwcom złorzeczyć na wieki. 7 Wybrani otrzymajš œwiatło, radoœć, pokój i odziedziczš ziemię. A wy niegodziwcy otrzymacie przekleństwo. 8 Następnie spra-wiedliwi posišdš mšdroœć. Będš oni wszyscy żyć i już więcej nie będš grzeszyć, czy to przez zapomnienie, czy z powodu pychy. Lecz ci, którzy posiadajš mšdroœć, będš pokorni. 9 Nie będš już popełniać zła, sšd ich nie dosięgnie przez wszystkie dni ich życia i nie umrš z powodu [Boskiego] gniewu i oburzenia, lecz dopełniš liczby dni swego życia i ich życie upłynie w pokoju, a lata swej radoœci spędzš w zadowoleniu i wiecznym pokoju po wszystkie dni swego życia.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 186
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 9 | 10 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.