| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| ksiegi nie zawarte w Biblii | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 186 |
|
prosze o namiary na ewangelie i pozostale ksiegi, ktorych nie ma w Biblii
z gory dziekowa
|
|
|
...no dobra ja cos napisze zadajac pytanie do wszystkich
dlaczego zostala spalona B Ka
dlaczego kosciol usunol z bibli ksiega ENOHA?.......
|
|
|
Chris ,a co w niej bylo ???(w tej ksiedze Enocha?)jak mi powiesz to ja ci powiem "Dlaczego":-)-usöwaja,usöwaja!! Biada wam, uczeni w Pimie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejć tym, którzy do niego idš !
Biada wam, uczeni w Pimie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę . A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.
A to cos na temat"Glöw"ugrupowani religijnych!!!
Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami:
"Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Pimie i faryzeusze.
Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecš [c], lecz uczynków ich nie naladujcie. Mówiš bowiem, ale sami nie czyniš. -(A to jak mi sie wydaje ICH wymysl ,by trzymac swych wiernych w "Szachu" ,oraz usprawiedliwiac swoje antychrzejscijanskie postepowanie,ktöre jest nam znane od zarania dziejöw;Inkwizycja,homoseksualizm(z powodu zakazu przyjmowania sakramentu malzenskiego,zeby nie wspomniec tu o pedofilii ktörej konsekwencja nie jest wiezienie lub wykluczenie z grona duchownych tylko zamykanie ustrodzin poszkodowanych -PIENIEDZMI ,a sprawcöw przenosi sie do innch parafii(to fakt ktöry znam osobiscie)wiec powiedzenie "Wilki w owczych skörach" nabiera tu prawdziwego sesu.
Wišżš ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładš je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcš.
Wszystkie swe uczynki spełniajš w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzajš swoje filakterie i wydłużajš frędzle u płaszczów.
Lubiš zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach.
Chcš, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi [d].
Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jestecie.
Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem [e]; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługš.
Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.
|
|
|
"Przyjda po was ludzie o innych umyslach,ktörzy przez niewiedze albo przemoca ukryja wiele rzeczy,ktöre wam powiedzialem lub przypisza mi slowa ktörych nigdy nie wypowiedzialem i zasieja chwasty miedzy "Dobra Pszenica" ,ktöra wam dalem abyscie Ja siali na swiecie.Prawda Boza bedzie musiala zniesc atak grzeszniköw,tak bowiem bylo i bedzie.Ale przyjdzie czas,ze Rzeczy ktöre skryli zostana odsloniete i poznane,a uwolni Je Prawda."- (Ewangelia Doskonalego Zycia rozdzial 44,wers 7-8)
|
|
|
Postaram sie wkleic tutaj link o ksiedze Enocha. Jak znajde oczywiscie
|
|
|
Ewangelia Piotra (wersja polska)
--------------------------------------------------------------------------------
I 1 [...] ale nikt z Żydów nie umył ršk: ani Herod, ani nikt sporód Jego sędziów. A gdy nie chcieli umyć, powstał Piłat.
2 I wtedy król Herod nakazał wyprowadzić Pana, mówišc im: "Co wam kazałem, bycie uczynili, uczyńcie Mu" .
II 3 Był tam Józef, przyjaciel Piłata i Pana. I widzšc, że zamierzajš Go ukrzyżować, poszedł do Piłata i prosił o ciało Pana z mylš o pogrzebie
4 I Piłat, posławszy do Heroda prosił go o ciało.
5 I rzekł Herod: "Bracie Piłacie, jeliby nawet nikt nie poprosił o nie, my sami pogrzebalibymy Go, ponieważ rozpocznie się dzień Szabatu, a napisano w Prawie: "Słońce niech nie zachodzi nad tym, na kim wykonano wyrok mierci". I wydał Go ludowi w przeddzień Przaników, ich więta.
III 6 Ci za wzięli Pana, popychali Go biegnšc i mówili: "Powleczemy Syna Bożego, gdyż mamy Go w naszej mocy".
7 I przyoblekli Go w purpurę, i posadzili Go na tronie sšdowym, mówišc: "Sšd sprawiedliwie, królu Izraela".
8 A kto z nich, wzišwszy wieniec z cierni, włożył go na głowę Pana.
9 A jedni z będšcych tam pluli Mu w twarz, drudzy policzkowali Go, inni jeszcze kłuli Go trzcinš, a niektórzy biczowali Go, mówišc: "Takš czciš uczcijmy Syna Boże
IV 10 I przyprowadzili dwu złoczyńców, i ukrzyżowali pomiędzy nimi Pana. On za milczał, jakby nie doznawał żadnego bólu. 11 A gdy podnieli krzyż, umiecili napis: "Ten jest królem Izraela".
12 I położywszy szaty przed Nim, podzielili je i rzucili o nie losy.
13 A jeden sporód owych złoczyńców złorzeczył im, mówišc: "To, co my znosimy, cierpimy za nasze niegodziwoci, ale ten, który stał się zbawcš ludzi, cóż wam uczynił złego?".
14 I oburzywszy się przeciw Niemu, zakazali łamać Mu nogi, aby umarł w cierpieniach.
V 15 Było południe, a ciemnoć zapadła nad całš Judeš. I zlękli się, i zaniepokoili, aby słońce nie zaszło, ponieważ jeszcze żył; a stoi napisane dla nich: "Słońce niech nie zachodzi nad tym, na kim wykonano wyrok mierci".
16 I jeden z nich powiedział: "Dajcie Mu pić żółci z octem" . I zamieszawszy dali Mu pić.
17 I wypełnili wszystko, i zgromadzili na swe głowy grzechy.
18 Przychodzili liczni z łuczywami, bo myleli, że już zapadła noc, a niektórzy się wywracali.
19 A Pan zawołał, mówišc: "Mocy moja, mocy moja, opuciła mnie", i został wzięty [do nieba].
20 I w tej samej chwili rozdarła się na dwoje zasłona wištyni jerozolimskiej.
VI 21 Wtedy wyrwali gwodzie z ršk Pana i złożyli Go na ziemi. A cała ziemia zadrżała i powstał wielki strach.
22 Wtedy zabłysło słońce - była to godzina dziewišta.
23 Ucieszyli się Żydzi i oddali Józefowi Jego ciało, aby je pogrzebał, ponieważ wiedział, jak wiele dobrego uczynił był On.
24 On wzišwszy Pana obmył Go, owinšł w przecieradło i złożył do własnego grobu, zwanego ogrodem Józefa.
VII 25 Wtedy Żydzi: starsi i kapłani widzšc, jak wielkš szkodę uczynili samym sobie, poczęli bić się w piersi i wołać: "Biada naszym grzechom. Zbliża się bowiem sšd i koniec Jerozolimy".
26 A ja wraz z moimi towarzyszami bylimy pogršżeni w smutku i ukrywalimy się zranieni na duchu: oni bowiem poszukiwali nas jako złoczyńców i jako tych, którzy mieli spalić wištynię.
27 Z powodu tego wszystkiego zaczęlimy pocić i usiedlimy pogršżeni w smutku i płaczšc dniem i nocš, aż do soboty.
VIII 28 Zgromadzili się razem uczeni w Pimie, faryzeusze i starsi, gdy usłyszeli, że cały lud szemrze i bije się w piersi, mówišc: "Patrzcie, jak bardzo On musiał być sprawiedliwy, jeli w chwili Jego mierci działy się tak wielkie cuda!".
29 Zlękli się starsi i przyszli do Piłata, proszšc go tymi słowy:
30 "Daj nam żołnierzy, aby strzegli Jego grobu przez trzy dni', by nie przyszli Jego uczniowie i nie ukryli Go: lud mylałby wtedy, że powstał z martwych, i uczyniłby nam zło".
31 I Piłat dał im centuriona Petroniusza i żołnierzy, aby strzegli grobu. A wraz z nimi udali się do grobu starsi i uczeni.
32 Centurion, żołnierze i wszyscy tam będšcy, przytoczywszy wielki kamień, przyłożyli go do wejcia grobu
33 i przyłożyli siedem pieczęci. A rozbiwszy namiot rozpoczęli straż.
IX 34 Wczenie, gdy witał dzień sobotni, przybył tłum z Jerozolimy i okolicy, aby zobaczyć opieczętowany grób.
35 Ale w nocy, gdy witał dzień Pański [niedziela], a grobu strzegły straże kolejno po dwóch, odezwał się wielki głos w niebie,
36 i ujrzeli, jak otwarło się niebo i dwu mężów zstšpiło stamtšd odzianych wielkim blaskiem i zbliżyło się do grobu,
37 a ów kamień, który zamykał wejcie, stoczywszy się sam odsunšł się na bok, grób się otworzył i obydwaj młodzieńcy weszli doń.
X 38 Gdy więc owi żołnierze ujrzeli to, obudzili centuriona i starszych - oni bowiem tam byli pełnišc straż,
38 i gdy opowiedzieli im to, co ujrzeli, zobaczyli znowu trzech mężów wychodzšcych z grobu: dwu podtrzymywało jednego, krzyż im towarzyszył,
40 a głowy dwu sięgały aż do nieba, podczas gdy głowa tego, który był przez nich prowadzony, przewyższała niebiosa.
41 I usłyszeli głos z nieba mówišcy: "Czy zwiastowałe tym, którzy piš?"
42 I dała się słyszeć odpowied z krzyża: "Tak".
XI 43 Postanowili więc razem udać się i zawiadomić o tym Piłata.
44 Gdy tak rozważali, ujrzeli znowu, jak niebo otwarło się i jaki człowiek zstšpił z nieba i wszedł do grobu.
45 Gdy to ujrzeli ci, którzy byli z centurionem, jeszcze w nocy pospieszyli do Piłata, pozostawiajšc grób, którego byli strzegli, i opowiedzieli wszystko, co ujrzeli, a mówili w wielkim lęku: "Prawdziwie, ten był Synem Bożym".
46 W odpowiedzi powiedział Piłat: "Ja jestem czysty od krwi Syna Bożego. Wycie tego chcieli".
47 Potem przyszli do niego wszyscy, prosili go i błagali, aby nakazał centurionowi i żołnierzom, aby nikomu nie mówili o tym, co widzieli.
48 "Doć nam - mówiš - że popełnilimy największy grzech wobec Boga, abymy mieli jeszcze wpać w ręce tłumu Żydów i zostać ukamienowani".
49 Nakazał więc Piłat centurionowi i żołnierzom, aby nic nie mówili.
XII 50 W dniu Pańskim [w niedzielę] o wicie Maria Magdalena, uczennica Pana, która z lęku przed Żydami, płonšcymi gniewem, nie uczyniła przy grobie Pana tego, co zwykły czynić niewiasty względem drogich sobie zmarłych,
51 wzišwszy z sobš przyjaciółki udała się do grobu, gdzie został złożony.
52 I lękały się, by ich nie ujrzeli Żydzi, i mówiły: "Jeli w tym dniu, w którym został On ukrzyżowany, nie mogłymy płakać ani zawodzić bijšc się w piersi, to uczyńmy to przynajmniej teraz, przy Jego grobie.
53 Któż jednak odwali nam kamień leżšcy przy wejciu do grobu, abymy mogły wejć i usišć przy Nim i dokonać tego, co jest obowišzkiem uczynić.
54 Kamień był bowiem wielki i lękamy się, by nas kto nie zobaczył. A jeli nie będziemy mogły, to przynajmniej złożymy przy wejciu to, co przyniosłymy na Jego pamištkę; będziemy płakały i biły się w piersi, aż dojdziemy do naszego domu".
XIII 55 I przyszedłszy znalazły grób otwarty. I gdy podeszły, zajrzały doń i ujrzały tam jakiego młodzieńca siedzšcego porodku grobu. Był on piękny i przyodziany w jasno błyszczšcš szatę. On rzekł do nich:
56 "Po co przyszłycie? Kogo szukacie? Czy może tego, który został ukrzyżowany? Zmartwychwstał i odszedł, a jeli nie wierzycie, to zajrzyjcie i patrzcie na miejsce, gdzie spoczywał: nie masz Go, zmartwychwstał bowiem i odszedł tam, skšd został posłany".
57 Wtedy przerażone niewiasty uciekły.
XIV 58 Był to ostatni dzień Przaników i liczni [ludzie] szli wracajšc do swych domów, bo więto się już skończyło.
59 My jednak, dwunastu uczniów Pana, płakalimy i bylimy w utrapieniu, i każdy z nas był pogršżony w smutku z powodu tego, co się było przydarzyło, i powracalimy do siebie.
60 A ja, Szymon Piotr, i Andrzej, mój brat, wzišwszy sieci zstępowalimy ku morzu. Był z nami Lewi, syn Alfeusza, którego Pan [...].
|
|
|
Ewangelia Filipa (wersja polska)
--------------------------------------------------------------------------------
2 Niewolnik stara się tylko wyzwolić. Nie troszczy się więc o majštek swego pana. Syn za nie tylko uważa się za syna, lecz dziedzictwo ojca przypisuje sobie.
4 Poganin nie umiera, bo nie ożył nigdy, aby mógł umrzeć. Kto uwierzył prawdzie, ożył i ten włanie naraża się na mierć, gdyż żyje, odkšd nadszedł Chrystus.
6 Gdy bylimy Hebrajczykami, bylimy sierotami, mielimy tylko naszš matkę. Gdy za stalimy się chrzecijanami, mamy ojca i matkę.
10 wiatło i ciemnoć, życie i mierć, prawe i lewe sš sobie braćmi, nie można oddzielić ich od siebie. Dlatego ani dobrzy nie sš dobrymi, ani li złymi, ani żywi nie żyjš, ani umarli nie zmartwychwstajš. Dlatego każdy z nich powróci znowu do swego stanu pierwotnego. Wyniesieni za ponad wiat sš nierozerwalni, sš wieczni.
12 Jednego imienia nie wypowiada się na wiecie, imienia, które Ojciec nadał Synowi. Wyniesiony ponad wszelkie imię jest imieniem Ojca, Syn bowiem nie stałby się Ojcem, gdyby nie przyjšł sam imienia Ojca. Ci, którzy posiadajš to imię, znajš je, choć go nie wypowiadajš. Ci za, którzy go nie posiadajš, nie znajš go. Lecz prawda stworzyła nazwy na wiecie z powodu nas, ponieważ nie można nauczyć się jej bez nazw. Prawda jest jedna, choć wielokrotna, i to z naszego powodu uczy o jednym: w miłoci poprzez wielokrotnoć.
13 Archonci postanowili zwieć człowieka, ponieważ zobaczyli w nim pokrewieństwo z prawdziwymi dobrami. Wzięli nazwę dobrych i dali jš niedobrym, ażeby przez nazwy zwieć go i zwišzać je z niedobrymi. A jeli pozyskujš sobie przychylnoć, niech oddalš je od niedobrych i umieszczš je w dobrych, które były im znane. Postanowili bowiem zabrać wolnego i uczynić sobie niewolnika na wieki.
15 Przed przyjciem Chrystusa wiat nie miał chleba. Podobnie jak raj, miejsce gdzie przebywał Adam, miał wiele drzew będšcych pożywieniem dla zwierzšt, a nie miał pszenicy będšcej pożywieniem człowieka. Człowiek żywił się, jak zwierzęta. Ale gdy przyszedł Chrystus, doskonały człowiek, przyniósł z nieba chleb, aby człowiek mógł się nasycić pokarmem ludzkim.
20 Chrystus zawiera w sobie wszystko: bšd to człowieka, bšd to anioła, bšd to misterium i Ojca.
23 Sš tacy, co obawiajš się, aby nie powstać z martwych nago. Dla tego pragnš zmartwychwstać w ciele. Nie wiedzš, że noszšcy ciało sš włanie nadzy. Ci, którzy [...], aby rozebrać się, nie sš nadzy. Ani ciało, ani krew nie będš mogły dziedziczyć królestwa Bożego. Które nie będzie dziedziczyć? To, które jest na nas. Które za tylko będzie dziedziczyć? To [ciało] Jezusa i Jego krew. Dlatego powiedział: "Kto nie będzie pożywał mojego ciała ani pił mojej krwi, nie będzie miał życia w sobie". Co to znaczy? Jego ciałem jest Słowo, a Jego krwiš Duch więty. Kto je otrzymał, ma pokarm i ma napój, i odzienie. Ja strofuję jeszcze tych, którzy mówiš: "Ono nie zmartwychwstanie". A zatem oni obydwaj błšdzš. Mówisz: "Ciało nie zmartwychwstanie, lecz odpowiedz mi: "Co zmartwychwstanie, abymy cię czcili?" Ty mówisz: "Duch jest w ciele, a także ta wiatłoć jest w ciele". To także Słowo jest w ciele, gdyż co powiesz, nie mówisz niczego poza ciałem. Trzeba nam zmartwychwstać w tym ciele, w którym jest wszystko.
27 Nie pogardzaj barankiem, bez niego bowiem nie można oglšdać króla. Nikt nie będzie mógł zbliżyć się do króla będšc nagi.
32 Trzy chodziły z Panem zawsze: Maryja, Jego matka, Jej siostra i Magdalena, ta, którš nazywa się Jego towarzyszkš. "Maria" bowiem to Jego siostra, i Jego matka, i Jego towarzyszka.
37 Co posiada Ojciec, należy do Syna i jak długo syn jest mały, nie powierza się mu tego, co do niego należy. Gdy staje się mężczyznš, jego ojciec daje mu wszystko, co posiada.
43 Bóg jest farbiarzem. Podobnie jak dobre farby - nazywa się je prawdziwymi - ginš razem z rzeczami farbowanymi, tak samo jest z tymi, których Bóg zafarbował. Ponieważ jednak Jego farby były niemiertelne, uczyniły ich niemiertelnymi przez Jego materiał. Bóg bowiem chrzci tych, których chrzci wodš.
46 Kto nie przyjšł Pana, jest jeszcze Hebrajczykiem.
48 Gdy perłę rzuca się w błoto, ona znajdujšc się tam nie staje się mniej wartociowa; namaszczona balsamem nie będzie bardziej wartociowa, lecz zawsze posiada wartoć dla swego właciciela. Podobnie jest z dziećmi Bożymi: gdziekolwiek będš, zawsze majš jeszcze wartoć u swego Ojca.
52 Osioł chodzšc wokół kamienia młyńskiego zrobił sto mil wędrówki, uwolniony znalazł się znów na tym samym miejscu. Sš ludzie, którzy wędrujšc długo nie dochodzš w końcu do żadnego celu. Gdy zastanie ich wieczór, nie zobaczš ani miasta, ani wioski, ani stworzenia, ani natury, ani mocy, ani anioła. Biedni, daremnie się trudzili.
53 Eucharystia to Jezus. Po syryjsku bowiem nazywa się Go "farinata", to znaczy "rozcišgnięty". Jezus bowiem przyszedł, aby ukrzyżować wiat.
56 lepy z widzšcym przebywajšc w ciemnociach nie różniš się od siebie. Kiedy nastaje wiatłoć, wówczas widzšcy ujrzy wiatłoć, lepiec pozostanie w ciemnoci.
60 Misterium małżeństwa jest wielkie. wiat jest różnorodny. Podstawš bowiem wiata jest człowiek. Podstawš za człowieka jest małżeństwo. Poznaj nieskalane współżycie, bowiem posiada ono wielkš siłę. Jego obraz istnieje w skalanej postaci.
66 Dusza i duch powstały z wody i ognia i wiatłoci syna komnaty małżeńskiej. Ogniem jest namaszczenie, wiatłociš jest ogień. Nie mówię o tym ogniu, który nie posiada kształtu, lecz o innym, którego kształt jest czysty, czyni wiatłoć czystš i obdarza pięknem.
68 Pan uczynił wszystko w tajemnicy: chrzest i namaszczenie, i Eucharystię, i zbawienie, i komnatę małżeńskš.
73 Nie ma łoża małżeńskiego dla zwierzšt ani dla sług, ani dla kobiety splamionej, lecz jest dla ludzi wolnych i dziewic.
78 Gdyby kobieta nie oddzieliła się od mężczyzny, nie umarłaby z mężczyznš. Jego oddzielenie stało się poczštkiem mierci i dlatego przyszedł Chrystus, aby oddzielenie, które było na poczštku, ponownie oddalić, a ich dwoje połšczyć; zmarłych w oddzieleniu obdarzyć życiem i połšczyć:
79 Kobieta jednak łšczy się ze swym mężem w łożu małżeńskim. Zjednoczeni za w łożu małżeńskim nie będš się więcej rozstawać. Dlatego Ewa oddzieliła się od Adama, ponieważ nie połšczyła się z nim w łożu małżeńskim.
83 Adam powstał z dwu dziewic: z ducha oraz z dziewiczej ziemi. Dlatego to Chrystus zrodził się z Dziewicy, aby błšd, który powstał na poczštku, naprawić.
91 Filip apostoł rzekł: "Józef, ciela, zasadził ogród, gdyż potrzebował drewna dla swego rzemiosła. On to jest tym, który wyciosał krzyż z drzewa, które zasadził. Jego potomek zawisł na tym, co on zasadził. Jego potomkiem był Jezus, za sadzonkš krzyż".
95 Namaszczenie przewyższa chrzest, bowiem z powodu namaszczenia nazywa się nas chrzecijanami, a nie z powodu chrztu. I Chrystusem został nazwany z powodu namaszczenia. Ojciec bowiem namacił Syna, Syn za namacił apostołów, apostołowie za namacili nas. Kto został namaszczony, posiada Pełnię, ma zmartwychwstanie, wiatłoć, krzyż, Ducha więtego. Ojciec dał mu to w komnacie małżeńskiej, (a) on przyjšł.
100 Kielich modlitwy zawiera wino i wodę, służy jako znak krwi dla dziękczynienia za niš i napełniony jest Duchem więtym i jest własnociš całego doskonałego człowieka, Gdy pijemy go, przyjmujemy dla siebie doskonałego człowieka.
109 Jak Jezus udoskonalił wodę chrztu, tak rozpucił mierć. Dlatego schodzimy do wody, nie schodzimy za do mierci, aby nie rozpuszczono nas w duchu wiata. Gdy on tchnie, nastaje pora "pro" [zima], gdy za tchnie Duch więty, nastaje pora "szem" [lato].
111 Duchowa miłoć jest winem i woniš. Korzystajš z niej wszyscy, którzy będš się niš namaszczać: Korzystajš z niej stojšcy na zewnštrz, jak długo przestajš z nimi niš namaszczeni. Jeli namaszczeni zaprzestanš [tego] z nimi i odejdš, ci, co nie sš namaszczeni, a tylko z tamtymi przestajš, pozostanš na nowo w swym smrodzie. Samarytanin nie dał rannemu niczego innego prócz wina i oliwy, a to nic innego jak mać, i ona uleczyła rany. Miłoć bowiem zakrywa mnóstwo grzechów.
115 Gospodarstwo wiata zależy od, czterech sytuacji. Zbiory w spichlerzu zależš od wody i ziemi, i wiatru, i wiatła. Gospodarka Boża zależna jest od czterech [czynników]: wiary i nadziei, i miłoci, i gnozy [życie]. Nasza ziemia jest wiarš, w której sš nasze korzenie; woda jest nadziejš, którš się nasycamy; wiatr jest miłociš, w której wzrastamy. wiatło za jest gnozš, przez którš dojrzewamy.
120 Jest Syn Człowieczy i syn Syna Człowieczego. Panem jest Syn Człowieczy, a syn Syna Człowieczego jest tym, który został stworzony przez Syna Człowieczego. Syn Człowieczy otrzymał od Boga możnoć tworzenia. On posiada też możnoć rodzenia.
126 Każda rolina, której nie zasadził mój Ojciec, który jest w niebie, będzie wyrwana. Oddzieleni połšczš się i napełniać się będš. Każdy, kto wejdzie do sypialni, roznieci wiatłoć. Nie rozniecajš bowiem, jak małżonkowie, których nie widzimy, gdyż dzieje się to nocš. Ogień wieci tylko nocš, następnie ganie. Tajemnice za zalubin doskonalš się za dnia i w wiatłoci. Dzień ten czy jego wiatło nie zachodzi.
Powrót
|
|
|
Agrafa (wersja polska)
--------------------------------------------------------------------------------
1. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): "Jak liczne sš drzewa, ale nie wszystkie przynoszš owoc! Jak liczne sš owoce, ale nie wszystkie sš dobre! Jak liczne sš nauki, ale nie wszystkie sš pożyteczne!"
2. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Nie wieszajcie pereł na szyjach wieprzy, mšdroć bowiem lepsza jest od perły, a kto niš gardzi, gorszy jest od wieprzów".
3. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Jakżeż można zaliczyć pomiędzy mędrców tego, który idšc drogš zmierzajšcš do życia przyszłego, kieruje swe kroki ku życiu tego wiata? I jakżeż można zaliczyć pomiędzy mędrców tego, który szuka słowa Bożego, aby go innym zwiastować, a nie aby go wypełniać czynem?".
4. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): "Błogosławiony ten, który złożył obecnš chciwoć dla czego obiecanego a nieobecnego, czego jeszcze nie widział".
5. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Strzeżcie się spoglšdania na niewiasty: sieje ono bowiem pożšdanie w sercu i wystarcza do pokusy".
6. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): "Miłoć tego wiata i życia przyszłego nie pozostajš równoczenie w sercu wierzšcego, tak jak woda i ogień nie mogš pozostawać w jednym naczyniu".
7. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Ten, co szuka wiata, podobny jest do człowieka, który pije wadę morskš: im więcej pije, tym bardziej zwiększa pragnienie, aż go woda zabije".
8. Rzekł Mesjasz (niech Go Bóg pozdrowi!): "Błogosławiony ten, którego Bóg nauczy swojej księgi - nie umrze póniej w pysze".
9. Mawiał Mesjasz (niech Bóg Mu błogosławi i niech Go pozdrowi!) do synów Izraela: "Polecam wam wodę czystš, zioła lene i chleb jęczmienny. Ale wystrzegajcie się chleba pszennego, bo nigdy nie zdołacie złożyć zań dziękczynienia godnego Boga".
10. Jezus, syn Maryi (niech oboje Bóg napełnia błogosławieństwem i pozdrowi!), miał powiedzieć: "O, zgromadzenie głupców! odeszlicie od drogi prawdy i ukochalicie wiat. Tak jak królowie zostawili wam mšdroć, tak i wy zostawcie im panowanie nad wiatem".
11. Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!) miał powiedzieć do swych apostołów: "Nie pouczyłem was, bycie się chwalili, ale pouczyłem was tylko po to, abycie działali. Mšdroć bowiem nie jest jakim wypowiadaniem mšdroci, ale praktykowaniem mšdroci".
12. Powiedział Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): "Dwóch mam przyjaciół: kto ich kocha, mnie kocha; kto ich nienawidzi, mnie nienawidzi; sš to ubóstwo i umartwienie chciwoci".
13. Rzekł Mesjasz (niech Go Bóg pozdrowi!): "O zgromadzenie apostołów! Jak wiele wiateł wiatr zgasił! Jak wiele sług Bożych zepsuła próżnoć!".
14. Jezus, nad którym niech spocznie pokój, powiedział: "wiat jest mostem. Przechodcie przez niego, ale nie zatrzymujcie się nad nim, aby zamieszkać".
|
|
|
Zstšpienie Jezusa do otchłani
(wersja polska)
--------------------------------------------------------------------------------
I (XVII) 1 Mówi Józef: "Czemu dziwicie się temu, że Jezus zmartwychwstał? To nie jest cudem, ale cudem jest to, że nie powstał sam z martwych, ale że sprawił, że wielu zmarłych zmartwychwstało. Oni to objawili się wielu w Jerozolimie. I jeli dotšd nie znacie innych, to znacie z pewnociš Symeona, który wzišł Jezusa w ramiona, i jego dwu synów, którzy zostali wskrzeszeni znacie ich na pewno. Pogrzebalimy ich bowiem niedawno, a teraz groby ich można widzieć otwarte i puste, a oni sš żywi i przebywajš niedaleko, w Arymatei". Wysłali więc mężów i znaleli ich groby otwarte i puste. Mówi Józef: "Udajmy się do Arymatei, a znajdziemy ich".
2 Wtedy powstali arcykapłani Annasz i Kajfasz, i Józef, i Nikodem, i Gamaliel, i inni z nimi, i udali się do Arymatei, i znaleli tych, o których opowiadał Józef. Odmówili więc modlitwę i pozdrowili się nawzajem. Następnie udali się z nimi do Jerozolimy i zaprowadzili ich do synagogi, dobrze zamknęli drzwi, porodku położyli Stary Testament żydowski i arcykapłani powiedzieli do nich: "Chcemy, bycie wyznali Boga Izraela i Adonai; w ten sposób będziecie mówili prawdę, jak zmartwychwstalicie i kto was wskrzesił z martwych". -
3 Gdy to usłyszeli mężowie, którzy zmartwychwstali, uczynili na twarzy znak krzyża i rzekli do arcykapłanów: "Dajcie nam kartę i atrament, i pióro". Przyniesiono więc wszystko, a oni usiadłszy napisali, co następuje :
II (XVIII) 1 "O Panie Jezu Chryste, zmartwychwstanie i życie wiata, daj nam łaskę, abymy opowiedzieli twe zmartwychwstanie i twe cuda, które uczyniłe w otchłani. Bylimy więc w otchłani z wszystkimi tymi, którzy spali od wieków. O północy*, w ciemnociach tam panujšcych, ukazało się jakoby wiatło słońca i zajaniało; owieciło wszystkich i ujrzelimy się nawzajem. I natychmiast wysunšł się naprzód nasz ojciec Abraham wraz z patriarchami i prorokami, i przepełnieni radociš mówili do siebie: "Ten blask pochodzi od wielkiego wiatła". Prorok Izajasz, który tam był, powiedział: "To wiatło pochodzi od Ojca i od Syna, i od Ducha więtego, o którym prorokowałem, gdy jeszcze żyłem: Ziemia Zabulona, ziemia Neftalego, lud, który siedział w ciemnoci, ujrzał wielkie wiatło" .
2 Wtedy wyszedł na rodek jaki asceta z pustyni. I. rzekli doń patriarchowie: "Kim jeste?" On odpowiedział: "Ja jestem Jan, ostatni z proroków. Ja prostowałem cieżki Synowi Bożemu i głosiłem ludowi pokutę na odpuszczenie grzechów. I przyszedł do mnie Syn Boży, i ujrzawszy Go już z oddali, rzekłem do ludu: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech wiata". I tš oto rękš ochrzciłem go w rzece Jordan i ujrzałem jakoby gołębicę i Ducha więtego zstępujšcego na Niego, i usłyszałem głos Boga Ojca, który tak mówił: Ten jest Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie" . I dlatego posłał mnie do was, abym zwiastował, że przychodzi już tu jednorodzony Syn Boży, aby kto weń .uwierzy, był zbawiony, a kto weń nie uwierzy, był potępiony. 1 dlatego też mówię do was wszystkich: skoro tylko Go ujrzycie, padnijcie wszyscy na twarz, bo teraz włanie nadszedł dla was czas pokuty za to, że kłanialicie się bałwanom tam na tym próżnym wiecie, który jest na górze, i przez to zgrzeszylicie. Kiedy indziej będzie to już niemożliwe".
III (XIX) Gdy tak Jan pouczał tych, którzy byli w otchłani, usłyszał to protoplasta, praojciec Adam, i rzekł do syna swego Seta: "Synu mój, chcę, aby powiedział praojcom rodzaju ludzkiego i prorokom, gdzie cię wysłałem, gdy już umierałem". Rzekł Set: "Słuchajcie prorocy i patriarchowie. Mój ojciec, protoplasta Adam, gdy niegdy umarł, posłał mnie, abym pomodlił się do Boga koło bram raju, by anioł towarzyszył mi do drzewa miłosierdzia - z niego miałem wzišć oleju dla namaszczenia mego ojca, który dzięki niemu, mógłby powstać z choroby. Tak też uczyniłem. A po modlitwie przyszedł do mnie anioł Pański i rzekł do mnie: O co prosisz, Secie? Prosisz o olej, który leczy choroby, albo też o drzewo, z którego wypływa ten olej, ze względu na chorobę ojca? Teraz go jednak nie znajdziesz. Id więc i powiedz swemu ojcu, że gdy wypełni się pięć tysięcy pięćset lat od stworzenia wiata, wtedy jednorodzony Syn Boga, który się wcieli, namaci go tym olejem, i zmartwychwstanie, i w wodzie, i w Duchu więtym oczyci go i tych, którzy z niego pochodzš, i wtedy zostanš uleczeni z wszelkiej choroby, Dzi jednak uczynić to jest rzeczš zupełnie niemożliwš". Gdy to usłyszeli patriarchowie i prorocy, wielce się ucieszyli.
IV (XX) 1 Gdy tak wszyscy się radowali, oto przyszedł Szatan, dziedzic ciemnoci, i rzekł do Hadesa: "Żarłoku nienasycony! Posłuchaj tych moich słów: W narodzie żydowskim jest pewien człowiek, nazywa się Jezus, a mieni się być Synem Bożym. Był On człowiekiem, i przy naszej pomocy Żydzi go ukrzyżowali. A teraz, gdy umarł, bšd przygotowany, abymy mogli Go tu dobrze upilnować. Ja wiem, że On był człowiekiem, i słyszałem, jak On mówił: Smutna jest dusza moja aż do mierci. Na tym górnym wiecie wyrzšdził mi On wiele zła, gdy żył wród miertelników. Gdziekolwiek bowiem znalazł moje sługi, przeladował ich. I ilu tylko ludzi uczyniłem krzywymi, lepymi, kulawymi, trędowatymi lub kimkolwiek tego rodzaju, On leczył ich wszystkich jednym słowem; i nawet tych, którzy byli gotowi, aby ich pogrzebać, ożywiał jednym słowem".
2 Mówi Hades: "Czy zaiste jest On tak potężny, że jednym słowem może uczynić tak wielkie czyny? A jeli On jest tak potężny, to czy ty mu będziesz mógł stawić czoło. Jeli bowiem tak rzeczy stojš, to wydaje mi się, że nikt nie zdoła mu stawić czoła. A jeli mówisz, że słyszałe jak mówił, że lęka się mierci, to mówił to, aby sobie z ciebie zakpić i wymiać cię, chcšc cię porwać potężnš rękš. A biada ci, biada ci na wszystkie wieki!" Rzecze Szatan: "Żarłoczny i nienasycony Hadesie, tak bardzo przelškłe się usłyszawszy o naszym wspólnym wrogu? Ale ja Go się nie ulškłem, ale dopomogłem Żydom, i ukrzyżowali Go, i napoili Go żółciš i octem. Przygotuj się więc, aby, gdy przyjdzie, mógł Go silnie uchwycić".
3 Odpowiedział Hades: "Diable, dziedzicu ciemnoci, synu zatracenia! Dopiero co powiedziałe mi, że wielu tych, których ty przygotowałe na pogrzebanie, On jednym słowem przywrócił do życia. Jeli więc innych uwolnił od grobu, to w jaki sposób i jakš mocš my Go tu powstrzymamy? Włanie niedawno temu pożarłem jednego zmarłego imieniem Łazarz i po niedługim czasie kto z żywych jednym słowem wydarł mi go gwałtem z moich wnętrznoci. Sšdzę, że był to ten, o którym mówisz. Jeli my Go więc przyjmiemy, boję się, że będziemy musieli się o wszystkich lękać. Czuję bowiem, że wszyscy, których pożarłem od wieków, burzš się teraz i czuję ból we wnętrznociach. I wydaje mi się, że owe przywołanie ode mnie Łazarza było niedobrym znakiem, bowiem nie jak umarły, ale jak orzeł wyleciał ode mnie: tak gwałtownie wydarła go ode mnie ziemia. Dlatego zaklinam cię na naszš wzajemnš życzliwoć, aby Go tu do mnie nie sprowadzał. Sšdzę bowiem, że tu przyjdzie, aby wskrzesić wszystkich zmarłych. I, na ciemnoci, które sš w nas, mówię ci jeszcze i to: jeli Go tu przyprowadzisz, nikt sporód umarłych tu nie pozostanie".
V (XXI) 1 Gdy tak pomiędzy sobš rozmawiali Szatan i Hades, oto odezwał się potężny głos, jakoby grzmot, który wołał: "Podniecie bramy wasze, o władcy, i podniecie się bramy wieczne, i wejdzie Król chwały". Gdy to usłyszał Hades, rzekł do Szatana: "Wyjd, jeli jeste w stanie, i staw Mu czoło!" Wyszedł więc Szatan na zewnštrz. Znowu mówi Hades do swych szatanów: "Zawrzyjcie dobrze i mocno bramy bršzowe i żelazne zawory, a mnie przyniecie klucze; obchodcie wszędzie, a bšdcie czujni - jeli bowiem On tu wejdzie, narobi nam tu biedy".
2 Gdy to usłyszeli praojcowie, wszyscy poczęli go lżyć tymi słowami: "Żarłoku nienasycony, otwórz, aby wszedł Król chwały!" Mówi prorok Dawid: "Czy nie wiesz, lepcu, że gdy jeszcze żyłem na wiecie, prorokujšc wypowiedziałem te słowa: Podniecie bramy wasze, o władcy?" Rzekł Izajasz: "Ja przewidujšc to, napisałem pod wpływem Ducha więtego: Powstanš z martwych umarli i obudzš się ci, którzy sš w grobowcach, i rozradujš się ci, którzy sš na ziemi i Gdzie jest, o mierci, twój ocień, gdzie jest, o otchłani, twoje zwycięstwo?".
3 Odezwał się znowu głos mówišcy: "Podniecie bramy". Gdy Hades usłyszał po raz drugi głos, odpowiedział, i jakby dotšd nie rozumiał, mówi: "Któż jest ten Król chwały?" Rzekli aniołowie Pana: "Pan silny i potężny, Pan potężny w bitwie". I natychmiast, na te słowa, pokruszyły się bramy z bršzu i zostały zmiażdżone żelazne zawory, a wszyscy zwišzani zostali uwolnieni z więzów, a my razem z nimi. I wszedł Król chwały w ludzkiej postaci, a ciemnoci otchłani całkowicie zajaniały blaskiem.
VI (XXII) 1 I natychmiast zawołał Hades: "Zostalimy zwyciężeni, biada nam! Ale kimże jeste ty, który masz takš potęgę i moc? I kimże jeste ty, który tu zszedłe nie majšc grzechu; ty, który wydajesz się być mały, a możesz tak wiele; pokorny a najwyższy; niewolnik i pan; żołnierz i król; ty, który masz moc nad żywymi i umarłymi? Zostałe przybity do krzyża i złożony do grobu, a dzi stałe się wyzwolicielem i zniszczyłe całš naszš moc. Ty jeste więc owym Jezusem, o którym nam mówił Szatan, pierwszy sporód satrapów, że przez krzyż i mierć staniesz się dziedzicem całego wiata?"
2 Wtedy Król chwały chwyciwszy za czub głowy Szatana, pierwszego sporód satrapów, oddał go aniołom mówišc: "Zakujcie mu w żelaza ręce, nogi i szyję, i jego usta". Następnie oddał go Hadesowi, mówišc: "Wet go i trzymaj dobrze, aż do mego powtórnego przyjcia".
VII (XXIII) A Hades wzišwszy Szatana, rzekł do niego: "Belzebubie, dziedzicu ognia i kani, wrogu więtych, co cię zmusiło, aby ukrzyżował Króla chwały, aby tu przyszedł i złupił nas? Obróć się wokół i patrz: żaden umarły we mnie nie pozostał, ale wszystkich, których zyskałe dzięki drzewu wiedzy, utraciłe przez drzewo krzyża, a cała twoja radoć przemieniła się w żałoć. Chciałe zabić Króla chwały, a sam siebie zabiłe. Skoro cię tu otrzymałem, aby cię trzymać bezpiecznie, sam dowiadczysz, jakiego zła dokonam na tobie. O, arcydiable, zasado mierci, korzeniu grzechu, kresie wszelkiego zła! Cóż złego znalazłe w Jezusie, aby knuć Jego zgubę? Jakżesz omieliłe się uczynić takie zło? Jakżeż chciałe wprowadzić w te ciemnoci takiego człowieka, przez którego utraciłe wszystkich, którzy umarli od wieków?"
VIII (XXIV) 1 Gdy Hades tak przemawiał do Szatana, oto Król chwały wycišgnšł swš prawicę, ujšł niš i obudził praojca Adama, a następnie zwróciwszy się do pozostałych, powiedział: "Nuże, naprzód za mnš wszyscy, którzy pomarlicie ze względu na drzewo, którego on dotknšł: oto ja was wszystkich podnoszę znowu, przez drzewo krzyża". Z tymi słowami wypchnšł wszystkich na zewnštrz, a praojciec Adam ukazał się przepełniony radociš i rzekł: "Dzięki składam Twojej wielkodusznoci, o Panie, ponieważ wyprowadziłe mnie z najgłębszej otchłani". Tak samo mówili prorocy i więci: "Dziękujemy Ci, Chryste, Zbawicielu wiata, ponieważ wyprowadziłe życie nasze od zguby".
2 Gdy to powiedzieli, Zbawiciel pobłogosławił Adama; krelšc na czole znak krzyża; to samo uczynił patriarchom, prorokom, męczennikom i praojcom, i wzišwszy ich wyszedł z otchłani. A gdy On szedł, więci ojcowie, którzy mu towarzyszyli, piewali te słowa psalmu: "Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie. Alleluja. Jemu niech będzie chwała od wszystkich więtych".
IX (XXV) Wszedł do raju trzymajšc praojca Adama za rękę i oddał go i wszystkich sprawiedliwych archaniołowi Michałowi. A gdy wchodzili w bramę raju, wyszli im na spotkanie dwaj starcy, do których tak rzekli więci ojcowie: "Kimże jestecie wy, którzy nie ujrzelicie mierci i nie przebywalicie w otchłani, ale z ciałem i duszš mieszkacie w raju?" Jeden z nich rzekł w odpowiedzi: "Ja jestem Henoch, który żył w przyjani z Bogiem, i który mnie przyniósł do siebie, a oto ten, to jest Eliasz Thesbita. Mamy żyć aż do wypełnienia się wieków, a wtedy zostaniemy posłani od Boga, aby sprzeciwić się antychrystowi, i aby zostać przez niego zabici, i aby po trzech dniach powstać, i aby być porwani w chmurach na spotkanie Pana".
X (XXVI) Gdy oni to mówili, oto nadszedł jeszcze kto inny: człowiek pokorny, który na swym ramieniu dwigał krzyż. Rzekli do niego więci ojcowie: "Kimże jeste ty, który wyglšdasz na łotra, i co to za krzyż, który niesiesz na ramionach?" On odpowiedział: "Ja, jak to powiedzielicie, byłem na wiecie łotrem i złodziejem. I za to chwycili mnie Żydzi, i wydali na mierć krzyżowš wraz z Panem naszym Ą Jezusem Chrystusem. Wtedy, gdy On wisiał na krzyżu, widzšc znaki, które się działy, uwierzyłem weń i zawołałem do Niego tymi słowy: Panie, gdy będziesz królował, nie zapomnij o mnie. I natychmiast odpowiedział mi: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, że będziesz ze mnš w raju. Niosšc więc swój krzyż przyszedłem do raju i spotkałem archanioła Michała, i rzekłem doń: Pan nasz Jezus Chrystus, który został ukrzyżowany posłał mnie tu: zaprowad mnie więc teraz do bramy Edenu. Gdy ognisty miecz ujrzał znak krzyża, otworzył mi i wszedłem. Wtedy rzekł do mnie archanioł: Poczekaj chwilę, ponieważ idzie tu także praojciec rodzaju ludzkiego, Adam, wraz ze sprawiedliwymi, aby i oni weszli razem do wnętrza. I oto teraz widzšc, że przybywacie, wyszedłem na wasze spotkanie". Gdy to usłyszeli wszyscy więci, zawołali wielkim głosem: "Wielki jest Pan nasz i wielka jest Jego moc!"
XI (XXVII) To wszystko widzielimy i usłyszelimy my, dwaj bracia bliniacy, i zostalimy posłani przez Michała archanioła z poleceniem, aby głosić zmartwychwstanie Pana, ale najpierw, aby udać się do Jordanu i zostać ochrzczonymi. Poszlimy tam i zostalimy ochrzczeni wraz z innymi, którzy zmartwychwstali sporód umarłych. Następnie udalimy się do Jerozolimy, aby wypełnić paschę zmartwychwstania. A teraz odchodzimy nie mogšc tu przebywać. Więc miłoć Boga Ojca, łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa i jednoć Ducha więtego niech będš z wami wszystkimi": Gdy to napisali i zapieczętowali księgi, połowę dali arcykapłanom, a połowę Józefowi i Nikodemowi. I natychmiast stali się niewidzialnymi. Na chwałę naszego Jezusa Chrystusa. Amen.
|
|
|
Papirus Oxyrhynchos 1 (wersja polska)
--------------------------------------------------------------------------------
1 "I wtedy przejrzysz,
aby usunšć dbło
[znajdujšce się] w oku
brata twego". Mówi
5 Jezus: "Jeli nie będziecie się
powstrzymywali od wiata, nie
znajdziecie królestwa
Boga, i jeli nie
będziecie więcili szabatu,
10 nie ujrzycie
Ojca". Mówi Jezus: "Stanšłem
w rodku wiata
i byłem widziany w ciele
przez nich, i znalazłem
15 wszystkich pijanych i
nie znalazłem nikogo
pragnšcego poród nich
i cierpi dusza moja
nad synami ludzkimi,
20 ponieważ sš lepi w swym
sercu i nie widzš, że
przyszli na ten wiat puci
i starajš się znowu zejć
z tego wiata puci.
A poza tym teraz sš
pijani - gdy odłożš
[swe wino, wtedy] będš pocili
.................................. nędzy".
Mówi Jezus: "Gdziekolwiek byłoby
trzech bogów, sš oni bogami, i
25 gdziekolwiek jest sam jeden
dla niego ja jestem z nim.
Podnie kamień,
i tam mnie znajdziesz.
Rozetnij drzewo, i ja
30 tam jestem". Mówi Jezus: "Nie
jest przyjęty
prorok w ojczynie swojej,
ani lekarz nie
uzdrawia tych,
35 którzy go znajš".
Mówi Jezus: "Miasto zbudowane
na szczycie
wysokiej góry i
utwierdzone, nie może
40 ani upać, ani
ukryć się". Mówi Jezus: "[Co] słyszysz
jednym swym uchem
gło na
dachach".
|
|
|
Papirus Oxyrhynchos 654 (wersja polska)
--------------------------------------------------------------------------------
Te sš słowa tajemne, które wypowiedział
Jezus żywy, a spisał Juda [zwany]
także Tomaszem. I rzekł: "Kto odnajdzie
znaczenie tych słów, mierci
5 nie zakosztuje". . . [Mówi Jezus]:
"Niech nie ustaje szukać, ten kto szuka, aż
znajdzie, a gdy znajdzie ogarnie go zdumienie,
a zdumiawszy się zakróluje, a zakrólowawszy
spocznie. Mówi Jezus: "Jeli ci,
10 którzy cišgnš was powiedzieliby wam: oto
królestwo jest w niebiesiech, wyprzedzi was
ptactwo niebios; jeli powiedzieliby,
że jest ono pod ziemiš, wejdš tam
ryby morskie wyprzedzajšc
15 was. Ale królestwo Boże
jest w was i poza wami. Kto by więc siebie
poznał znajdzie je i gdy wy
poznacie samych siebie, zobaczycie, że jestecie
synami Ojca, który żyje; jeli za nie
20 poznacie samych siebie, jestecie w nędzy
i wy jestecie nędzš". [Mówi Jezus]:
"Nie zawaha się człowiek w pełni dni
zapytać dziecko siedmio
dniowe o miejsce życia i żyć będzie.
25 Wiedzcie, że liczni pierwsi będš ostatnimi i
ostatni pierwszymi i życie wieczne
posišdš". Mówi Jezus: "Poznaj to, co jest
przed obliczem twym i co jest ukryte
przed tobš, zostanie ci objawione: nie ma bowiem
30 nic ukrytego, co nie stanie się jawnym
i pogrzebanego, co nie powstanie z martwych.
Zapytali Go uczniowie Jego i
mówiš: "Jak mamy pocić i jak mamy się
modlić i jak czynić jałmużnę
35 i czego mamy przestrzegać pożywajšc
ucztę?" Mówi Jezus: "Nie kłamcie i czego
nienawidzicie, nie czyńcie, wszystko bowiem jest
pełne prawdy wobec niebiosów. Nic
bowiem nie jest ukryte, co nie miałoby stać się jawnym.
40 Błogosławiony jest ten, który tego nie czyni.
Wszystko bowiem będzie jawne przed Ojcem, który
jest w niebiesiech. .........................................
|
|
|
Wspomnienia o Panu nasym Jezusie Chrystusie, spisane za Poncjusza Piłata (wersja polska)
--------------------------------------------------------------------------------
Ja, Ananiasz, protektor i pretorianin, i uczony w Prawie, poznałem na podstawie Pisma więtego Pana naszego Jezusa Chrystusa i przyszedłszy doń dzięki wierze, zostałem uznany za godnego chrztu więtego, poszukujšc wspomnień o wydarzeniach dokonanych w owym czasie dotyczšcych Pana naszego Jezusa Chrystusa, które złożyli Żydzi u Poncjusza Piłata, znalazłem te oto wspomnienia spisane po hebrajsku i za łaskawociš Boga przełożyłem na język grecki, aby poznali je wszyscy, którzy wyznajš Pana naszego Jezusa Chrystusa, w roku 19 panowania pana naszego Flawiusza Teodozjusza i w 6 Flawiusza Walentyniana, w czasie 9 indykcji. Wy za wszyscy, którzy czytacie je lub przepisujecie je z innych ksišg, pamiętajcie o mnie i módlcie się za mnie, by Bóg miał nade mnš miłosierdzie i zmiłował się nad moimi grzechami, którymi zgrzeszyłem przeciw niemu. Pokój tym, którzy czytajš i słuchajš oraz ich domownikom. Amen.
W roku 15 panowania Tyberiusza Cesarza, władcy Rzymu, gdy Herod panował w Galilei, w roku 19 jego panowania, dnia ósmego przed kalendami kwietniowymi, to jest dnia 25 marca, za konsulatu Rufusa i Rubelliona, w czwartym roku 202 olimpiady, za najwyższego kapłana Żydów Józefa Kajfasza, to, co opowiedział Nikodem, po ukrzyżowaniu i męce Pana przekazał najwyższym kapłanom i innym Żydom. Spisał to za tenże Nikodem po hebrajsku.
I 1 Po odbyciu zebrania najwyżsi kapłani i uczeni Annasz, Kajfasz, Semes, Dathanes, Gamaliel, Judasz, Lewi, Neftali, Aleksander, Jair i pozostali Żydzi udali się do Piłata, aby oskarżyć Jezusa o wiele czynów. I mówili: "Choć wiemy, że jest synem Józefa rzemielnika zrodzonym z Maryi, On jednak mówi, że jest Synem Bożym i królem. Ponadto bezczeci szabat i pragnie rozwišzać Prawo dane nam przez ojców". Rzecze Piłat: "Cóż jest więc to, co czyni i to, co pragnie rozwišzać?" Mówiš Żydzi: "Mamy Prawo, które nie pozwala kogokolwiek uzdrawiać w dzień szabatu, On natomiast uzdrawiał włanie w szabat chromych, garbatych, uschniętych, lepych, paralityków, niemych i opętanych - a czynił sztukami magicznymi. Rzecze do nich Piłat: "Cóż złego uczynił?" Oni mówiš: "Jest czarownikiem i przez Belzebuba, księcia czartowskiego, wypędza szatany i wszystkie sš mu posłuszne". Rzecze do nich Piłat: "Wyrzucać szatany nie jest sprawš ducha nieczystego, ale boga Asklepiosa".
2 Mówiš Żydzi do Piłata: "Błagamy waszš wielkoć, aby raczył Go postawić przed trybunałem i przesłuchać". I zawoławszy ich Piłat rzecze: "Powiedzcie mi, jak mogę ja, namiestnik, przesłuchiwać króla?" Mówiš mu: "My nie mówimy, że On jest królem, ale że On sam to o sobie mówi". Przywołał więc Piłat kursora i mówi doń: "Niech z szacunkiem wprowadzš Jezusa". Wyszedł kursor, a poznawszy Go, padł przed Nim, a wzišwszy chustę, którš miał w ręce, rozpostarł jš na ziemi i rzekł doń: "Panie, id tędy i wejd, bo wzywa cię namiestnik". Gdy Żydzi ujrzeli to, co uczynił kursor, tak zawołali do Piłata: "Dlaczego wezwałe Go nie przez herolda, ale przez kursora. Kursor bowiem ujrzawszy Go, upadł przed Nim i rozesłał chustę na ziemi i sprawił, że szedł jak król".
3 A Piłat, wezwawszy kursora, mówi doń: "Czemu to uczyniłe i czemu rozpostarłe swš chustę na ziemi i sprawiłe, że Jezus szedł po niej?" Mówi doń kursor: "Panie i namiestniku! Gdy wysłałe mnie do Jerozolimy, do Aleksandra, ujrzałem Go jak siedział na ole, a dzieci Hebrajczyków trzymajšc gałęzie w rękach wołały, inni natomiast rozpocierali swe szaty mówišc: "Zbaw ty, który jeste na wysokociach! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie"".
4 Zakrzyknęli Żydzi do kursora tymi słowy: "Dzieci Hebrajczyków wołały po hebrajsku, jak więc zrozumiałe je po grecku?" Mówi im kursor "Zapytałem jednego z Żydów i rzekłem: "Cóż znaczy to, co wołajš po hebrajsku?", I on mi przetłumaczył". Rzecze do nich Piłat: "Co wołano po hebrajsku?" Mówiš doń Żydzi: "Hosanna membrone barouchamma Adonai". Rzecze do nich Piłat: "Hosanna i to co dalej następuje, jak to się tłumaczy?" Mówiš mu Żydzi: "Zbaw ty, który jeste na wysokociach. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie". Mówi do nich Piłat: "Jeli wy sami potwierdzacie słowa wypowiedziane przez dzieci, to w czym zawinił kursor?" Na co oni zamilkli. Mówi namiestnik do kursora: "Wyjd i wprowad Go; jak tylko ci się podoba". A kursor wyszedłszy powtórzył to, co uczynił poprzednio i rzecze do Jezusa: "Wejd Panie, namiestnik cię woła".
5 W chwili gdy wchodził Jezus, choršżowie trzymali znaki, których szczyty skłoniły się i oddały czeć Jezusowi. Gdy Żydzi zobaczyli to, co się stało, że mianowicie znaki skłoniły się i oddały czeć Jezusowi, zawołali głono przeciw choršżym. Piłat mówi więc do Żydów: "Nie zdumiewacie się, że szczyty znaków skłoniły się i oddały czeć Jezusowi?" Mówiš Żydzi do Piłata: "Mymy widzieli, jak choršżowie je skłonili i oddali mu czeć". Namiestnik zawołał więc choršżych i powiedział im: "Czemu to uczynilicie?" Mówiš do Piłata: "My jestemy mężami greckimi i w dodatku niewolnikami wištyni. Jakże moglimy oddać mu czeć? Gdy trzymalimy znaki, ich szczyty same z siebie skłoniły się i oddały Mu czeć".
6 Mówi Piłat przełożonym Synagogi i starszym ludu: "Wybierzcie wy mężów bardzo mocnych, którzy będš trzymali znaki, a zobaczymy, czy one się zegnš". Wybrali więc starsi Żydów dwunastu mężów bardzo silnych tak, aby po szeciu trzymali jeden znak i stanęli naprzeciw trybunału namiestnika. I mówi Piłat kursorowi: "Wyprowad Go na zewnštrz pretorium i wprowad Go, jak chcesz". I Jezus, i kursor wyszli z pretorium. I zawoła Piła tych, którzy uprzednio trzymali znaki, i mówi do nich: "Zaprzysięgam na powodzenie cesarza, że jeli na wejcie Jezusa nie zegnš się znaki, poucinam wam głowy!" I nakazał namiestnik, aby znowu wszedł Jezus. I kursor uczynił to, co był uczynił uprzednio, to jest usilnie prosił Jezusa, aby wszedł po jego chucie. I szedł po niej i wszedł, a gdy wszedł, skłoniły się znowu znaki i oddały czeć Jezusowi.
II 1 Gdy to ujrzał Piłat, przelškł się i starał się powstać z trybunału. Gdy on jeszcze zamierzał powstać, jego żona posłała doń ze słowami: "Nie miej nic do czynienia z tym człowiekiem sprawiedliwym, bo w nocy, we nie, wiele wycierpiałam z Jego powodu". Piłat więc zawołał wszystkich Żydów i mówił do nich: "Wiecie, że moja żona jest nabożna, a nawet szczególnie skłania się ku wam, Żydom". Mówiš doń: "Tak, wiemy o tym". Mówi do nich Piłat: "Oto żona moja posłała [do mnie] ze słowami: W nocy, we nie, wiele wycierpiałam z Jego powodu". W odpowiedzi Żydzi mówiš do Piłata: "Czyż nie mówilimy, że jest czarownikiem? Patrz, oto zesłał sen na twš żonę".
2 Piłat przywołał do siebie Jezusa i mówi doń: "Co oni wiadczš przeciw tobie? Nic nie mówisz?". Rzekł Jezus: "Jeliby nie mieli mocy mówienia, nic by nie mówili; każdy bowiem ma moc nad swymi ustami, aby mówić dobrze lub le. Niech więc oni baczš!"
3 W odpowiedzi starsi Żydzi mówiš do Jezusa: "Na cóż mamy baczyć? Po pierwsze, że jeste zrodzony z cudzołóstwa; po drugie, że twoje narodzenie w Betlejem spowodowało rze dzieci; po trzecie, że Józef, twój ojciec, i matka twoja, Maryje, uciekali do Egiptu, ponieważ lud im nie ufał".
4 Mówiš niektórzy z tam stojšcych bogobojni Żydzi: "My nie mówimy, że jest On zrodzony z cudzołóstwa, lecz wiemy, że Józef był polubiony Maryi; nie narodził się więc z cudzołóstwa". Mówi więc Piłat do Żydów, którzy mówili, że jest zrodzony z cudzołóstwa: "Wasze słowa nie sš prawdziwe, ponieważ miały miejsce zalubiny, jak to stwierdzajš wasi współrodacy". Mówiš do Piłata Annasz i Kajfasz: "My, cały tłum, wołamy, że jest On zrodzony z cudzołóstwa, a wy nie wierzycie, ci natomiast sš prozelitami i Jego ucznia". Przywołał do siebie Piłet Annasza i Kajfasza, i rzecze do nich: "Kto sš ci prozelici?" Mówiš mu: "To sš ci, którzy zrodzili się jako dzieci Hellenów, a teraz stali się Żydami". Mówiš ci, którzy twierdzili, że nie narodził się z cudzołóstwa, a więc Łazarz, Asterios, Antoni, Jakub, Amnes, Zeres, Izaak, Finees, Kryspus, Agryppa i Judasz: "My nie stalimy prozelitami, lecz jestemy synemi Żydów i mówimy prawdę, bo bylimy obecni na zalubinach Józefa z Majš".
5 Wezwał więc do siebie Piłat owych dwunastu mężów, którzy mówili, że nie narodził się z cudzołóstwa i mówi do nich: "Zaklinem was na powodzenie cesarza, czy prawdš jest to, co powiedzielicie, że mianowicie [On] nie narodził się z cudzołóstwa?" Mówiš do Piłata: "Nam Prawo zakazuje przysięgać, bo to grzech, ale niech oni złożš przysięgę na powodzenie cesarza, że nie jest prawdš to, co powiedzielimy, a wtedy przyjmiemy wyrok mierci". Mówi Piłat do Annasza i Kajfasza: Nic na to nie odpowiadacie?" Mówiš do Piłata Annasz i Kajfasz: "Tym dwunastu się wierzy, że On nie narodził się z cudzołóstwa, podczas gdy cały lud woła, że jest zrodzony z cudzołóstwa i że jest czarownikiem, że nazywa się Synem Bożym i królem, i nam się nie wierzy!"
6 Piłat nakazał, aby wyszedł cały tłum z wyjštkiem dwunastu mężów, którzy mówili, że nie narodził się z cudzołóstwa; kazał także oddalić Jezusa. Mówi do nich Piłat: "Dlaczego oni chcš Go zabić?" Mówiš do Piłata: "Nienawidzš Go zazdroni, że uzdrawia w szabat". Mówi Piłat: "Za dobry czyn chcš Go zabić?" Mówiš mu: "Tak".
III 1 Pełen gniewu wyszedł Piłat z pretorium i mówił do nich: "Biorę za wiadka słońce, że nie znajduję żadnej winy w tym człowieku" Odpowiedzieli mu Żydzi i rzekli do namiestnika: "Jeliby On nie był złoczyńcš, nie wydalibymy Go tobie". Rzecze na to Piłet: "Wecie Go wy i osšdcie według waszego Prawa". Rzekli Żydzi do Piłata: "Nie godzi nam się zabijać kogokolwiek". Rzekł Piłat: "Czy tylko wam Bóg zakazał zabijać, a mnie nie?".
2 I wszedł znowu Piłat do pretorium i odwołał Jezusa na bok i rzekł do Niego: "Czy ty jeste królem Żydów?" Odpowiedział Jezus do Piłata: "Od samego siebie to mówisz, czy też inni ci to powiedzieli o mnie?" Odrzekł Piłat do Jezusa: "Alboż je jestem Żydem? Twój naród i arcykapłani wydali mi ciebie: cóż uczyniłe?" Rzekł Jezus: "Królestwo moje nie jest z tego wiata; jeliby bowiem królestwo moje było z tego wiata, słudzy moi walczyliby, abym nie został wydany Żydom. Teraz jednak królestwo moje nie jest stšd". Rzekł doń Piłat: "Czyż więc ty jeste królem?" Odpowiedział mu Jezus: "Ty mówisz, że ja jestem królem: na to się narodziłem i przyszedłem, aby każdy, kto jest z prawdy, słuchał głosu mego". Mówi doń Piłat: "Cóż to jest prawda?" Mówi doń Jezus: "Prawda jest z nieba". Mówi Piłat: "Czyż nie ma prawdy na ziemi?" Mówi Jezus do Piłata: "Patrz, jak ci, co głoszš prawdę, sš sšdzeni przez tych, którzy majš władzę na ziemi".
IV 1 A pozostawiwszy Jezusa wewnštrz pretorium wyszedł Piłat do Żydów i mówi do nich: "Ja nie znajduję w Nim żadnej winy" . Mówiš mu Żydzi: "On powiedział: "Mogę zburzyć tę wištynię, a po trzech dniach odbudować jš". Mówi Piłat: "Jakš wištynię?" Mówiš Żydzi: "Tę, którš zbudował Salomon w czterdzieci szeć lat, a On mówi, że zburzy i odbuduje jš w trzy dni". Mówi do nich Piłat: "Jestem niewinny krwi tego człowieka sprawiedliwego: to wasza rzecz". Mówiš Żydzi: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze".
2 Zawołał Piłat starszych, kapłanów i lewitów i rzekł do nich po cichu: "Nie czyńcie tak: w tym bowiem, o co Go oskarżylicie, nie ma niczego, co byłoby godne kary mierci. Wasze oskarżenia dotyczyły uzdrowień i łamania szabatu". Mówiš doń starsi kapłani i lewici: "Zasługuje na mierć ten, kto bluni przeciw cesarzowi. Zasługuje na karę mierci, czy nie Mówi Piłat: "Tak, zasługuje na mierć". Mówiš wtedy Żydzi do Piłata: "Jeli kto bluni przeciw cesarzowi, zasługuje na mierć, a ten blunił przeciw Bogu!".
3 Kazał więc namiestnik, aby Żydzi opucili pretorium i zawoławszy Jezusa, mówi doń: "Co mam czynić Mówi Jezus do Piłata: "To, co ci zostało dane". Mówi Piłat: "Jak zostało dane?" Mówi Jezus: "Mojżesz i prorocy przepowiedzieli mojš mierć i zmartwychwstanie". A Żydzi usłyszawszy to z ukrycia mówiš do Piłata: "Czyż dalej masz słuchać tych blunierstw?" Mówi Piłat do Żydów: "Jeli to słowo było blunierstwem, wecie Go wy za to blunierstwo, zaprowadcie do waszej synagogi i sšdcie według waszego Prawa". Mówiš Żydzi do Piłata: "Prawo nasze okrela, że gdy człowiek zgrzeszył przeciw człowiekowi, zasługuje, by otrzymać czterdzieci razów bez jednego, jeli natomiast zgrzeszy przeciwko Bogu, powinien zostać ukamienowany".
4 Mówi do nich Piłat: "Wecie Go więc i pomcijcie się na Nim, jak wam się podoba". Mówiš Żydzi do Piłata: "My chcemy, by został ukrzyżowany". Mówi Piłat: "Nie zasługuje na ukrzyżowanie".
5 Gdy namiestnik spojrzał na stojšce wokół tłumy Żydów zauważył, że wielu sporód Żydów płacze. I mówi: "Nie cały lud chce, aby został wydany na mierć". Mówiš starsi żydowscy: "Dlatego przyszlimy tu, my, cały lud żydowski, aby On umarł". Mówi Piłat do Żydów: "Dlaczego ma umrzeć?" Mówiš Żydzi: "Bo twierdził, że jest Bogiem i królem".
V 1 Ale pewien mšż żydowski imieniem Nikodem stanšł przed namiestnikiem i powiedział: "Proszę cię, o bogobojny, pozwól mi powiedzieć kilka słów". Rzecze Piłat: "Mów! Rzecze Nikodem : "Powiedziałem do starszych, kapłanów i lewitów, i do całego ludu żydowskiego w synagodze: "Czemuż nachodzicie tego człowieka? Człowiek ten przecież czyni liczne znaki i czyny nadzwyczajne, których jak dotšd nikt nie dokonał ani też nie dokona. Pućcie Go i nie róbcie mu nic złego. Jeli z Boga sš znaki, które czyni, przetrwajš, jeli za z ludzi - rozpadnš się. Przecież i Mojżesz wysłany od Boga do Egipcjan uczynił wiele znaków, które mu Bóg nakazał, aby je dokonał wobec faraona, króla Egiptu. I byli tam też mężowie, słudzy faraona, Jamnes i Jambres, i oni także czynili niemało znaków takich, jakie czynił i Mojżesz. Egipcjanie więc uważali ich za bogów: tak Jamnesa, jak i Jambresa. Ale ponieważ znaki, które czynili, nie pochodziły od Boga, zginęli i oni, i ci, którzy w nich wierzyli. Pućcie więc teraz i wy tego oto człowieka; bo nie zasługuje na mierć"".
2 Mówiš Żydzi do Nikodema: "Stałe się Jego uczniem, więc wstawiasz się za Nim!" Mówi do nich Nikodem: "Jeli więc namiestnik wstawia się za Nim, znaczy to, że i: on stał się Jego uczniem? Czy cesarz nie dał mu tej godnoci?" Żydzi rozzłocili się wielce i zgrzytali zębami przeciw Nikodemowi. Mówi do nich Piłat: "Czemuż zgrzytacie zębami słyszšc o Nim prawdę?" Mówiš Żydzi do Nikodema: "We sobie prawdę o Nim wraz z Jego dziełem!" Mówi Nikodem: "Amen, Amen. Biorę, jako rzeklicie".
VI 1 Jeden z Żydów wystšpił naprzód i poprosił namiestnika, aby mu pozwolił zabrać głos. Mówi doń namiestnik: "Jeli chcesz mówić, to mów!" Żyd powiedział: "Trzydzieci i osiem lat leżałem przykuty do łoża cierpienia. Gdy przyszedł Jezus, liczni opętani i dręczeni różnymi chorobami zostali przez Niego uzdrowieni. Wtedy pewni młodzieńcy zdjęci litociš nade mnš, zanieli mnie wraz z moim łożem i doprowadzili do Niego. A gdy Jezus mnie ujrzał, ulitował się i powiedział: "We swoje łoże i chod." I wzišłem moje łoże i chodziłem". Mówiš Żydzi do Piłata: "Zapytaj, jaki to był dzień, gdy go uzdrowił". Mówi uzdrowiony: "Była to sobota". Mówiš Żydzi: "Nie mówilimy tobie, że włanie w szabat leczy i wypędza szatany?"
2 I wystšpił inny Żyd i mówi: "Ja urodziłem się lepym: głos wprawdzie słyszałem, ale nie widziałem twarzy. Gdy przechodził Jezus, zawołałem wielkim głosem: "Zmiłuj się nade mnš, synu Dawida". I zmiłował się nade mnš i włożył ręce na moje oczy i natychmiast przejrzałem". Inny jeszcze Żyd wystšpiwszy powiedział: "Byłem garbaty, swym słowem wyprostował mnie". I inny mówi: "Byłem trędowaty i wyleczył mnie słowem".
VII I pewna kobieta imieniem Weronika zawołała z dala tymi słowy: "Cierpiałam na upływ krwi i dotknęłam się kraju Jego szaty i ustał krwotok, który trwał dwanacie lat". Mówiš Żydzi: "Mamy Prawo, które zabrania wprowadzania kobiety jako wiadka".
VIII 1 I tłum innych mężów i kobiet wołał tymi słowy: "Ten oto człowiek jest prorokiem, bo i szatany sš mu posłuszne". Mówi Piłat do tych, którzy mówili, że nawet szatany Mu służš: "A dlaczego nie sš Mu posłuszni wasi nauczyciele". Mówiš do Piłata: "Nie wiemy". Inni mówili, że wskrzesił Łazarza, choć leżał już cztery dni w grobie. Zadrżał namiestnik i zawołał do całego tłumu Żydów: "Czemuż chcecie wylać tę krew niewinnš".
IX 1 Zawoławszy do siebie Nikodema i dwunastu mężów, którzy mówili, że nie jest On zrodzony z cudzołóstwa, powiedział do nich namiestnik: "Cóż mam czynić, bo oto zaczyna się bunt wród ludu". Mówiš doń: "My nie wiemy, to ich rzecz". Przywoławszy do siebie znowu cały lud Piłat mówi: "Wiecie o tym, że macie w zwyczaju, abym na więto Przaników wyzwalał wam jednego więnia. W więzieniu znajduje się więzień skazany za morderstwo imieniem Barabasz i ten oto stojšcy przed wami, Jezus, w którym nie znajduję żadnej winy. Którego z nich chcecie, abym uwolnił?" I zawołali: "Barabasza!" Mówi Piłat: "Cóż więc mam uczynić z Jezusem zwanym Chrystusem?" Mówiš Żydzi: "Niech będzie ukrzyżowany!". A niektórzy z Żydów dodali: "Nie jeste przyjacielem cesarza, jeli Go uwolnisz: nazywał się bowiem Synem Bożym i królem: chcesz więc tego króla, a nie cesarza?"
2 Rozgniewawszy się Piłat mówi do Żydów: "Lud wasz zawsze był buntowniczy i zawsze sprzeciwiał się swym dobrodziejom". Mówiš Żydzi: "Jakim dobrodziejom?" Mówi Piłat: "Jak słyszałem, Bóg wasz wyprowadził was z ciężkiej niewoli, z ziemi Egiptu, i ocalił was, gdy przechodzilicie tak poprzez morze, jak przez suchy lšd, a na pustyni żywił was mannš i dał wam przepiórki. I napoił was wodš ze skały, i nadał wam Prawo: a wy za to wszystko rozgniewalicie Boga waszego i chcielicie cielca wytopionego. I wpadł w gniew wasz Bóg, i zapragnš; was, pozabijać, ale Mojżesz błagał za wami, i nie poginęlicie. A teraz mnie oskarżacie, że nienawidzę cesarza!".
3 I powstawszy z trybunału zapragnšł wyjć. I zawołali Żydzi tymi słowami: "My za króla uznajemy Cezara, a nie Jezusa. Ale zaiste, magowie przynieli Mu dary ze Wschodu, jakoby królowi. I usłyszał od magów król Herod, że król się narodził, i szukał, aby Go zgładzić. Ale dowiedział się o tym Jego ojciec, i zabrał Go i Jego matkę, i uciekł do Egiptu. A gdy o tym usłyszał Herod, wytracił dzieci Hebrajczyków urodzone w Betlejem".
4 Gdy Piłat usłyszał te słowa, przelškł się. I Piłat, nakazawszy milczenie tłumom - ponieważ krzyczeli - mówi do nich: "Czyż On był tym, którego poszukiwał Herod?" Mówiš Żydzi: "Tak, On jest tym". I wzišwszy wodę Piłat umył sobie ręce wobec słońca, mówišc: "Nie jestem winien krwi tego oto sprawiedliwego: to wasza rzecz!" Znowu zawołali Żydzi: "Krew na nas i na dzieci nasze".
5 Wtedy nakazał Piłat, aby zasunięto zasłonę trybunału, na którym zasiadał, i mówi do Jezusa: "Lud twój zasšdził cię jako króla, dlatego też rozkazałem najpierw cię ubiczować, wedle rozkazów pobożnych cesarzy, a następnie powiesić na krzyżu, w ogrodzie, w którym cię zatrzymano: dwaj łotrzy Dysmas i Gestas zostanš ukrzyżowani wraz z tobš".
X 1 I wyszedł Jezus z pretorium, a wraz z Nim dwaj łotrzy. I gdy przybyli na miejsce, zdarli zeń szaty jego, opasali Go chustš i nałożyli na głowę Jego wieniec z cierni. Podobnie powiesili i dwu łotrów. I Jezus powiedział: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzš, co czyniš". A żołnierze rozdzielili szaty, podczas gdy tłum stał przyglšdajšc się Mu. A kapłani i straż lżyli Go, mówišc: "Innych wybawił, niechże wybawi samego siebie, jeli jest On Synem Bożym, niech zstšpi z krzyża". Wymiewali go również żołnierze, którzy podchodzili, podawali Mu ocet z żółciš i mówili: "Ty, który jeste królem Żydów, wybaw samego siebie". A Piłat nakazał po wydaniu wyroku, aby wypisać literami greckimi, łacińskimi i hebrajskimi, jakoby tytuł, Jego winy, to znaczy to, co mówili Żydzi: "On jest królem Żydów".
2 A jeden z łotrów, którzy wisieli, powiedział doń tymi słowy: "Jeli ty jeste Chrystusem, wybaw samego siebie i nas". Odpowiadajšc mu Dysmas zganił go mówišc: "Czy zupełnie nie boisz się Boga ty, który znajdujesz się ukarany tym samym wyrokiem? My jestemy ukarani sprawiedliwie, bo otrzymujemy zapłatę za to, co dokonalimy; ten natomiast nie uczynił niczego złego". I rzekł do Jezusa: "Pamiętaj o mnie, Panie, w swym królestwie". Rzekł doń Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, że jeszcze dzi będziesz ze mnš w raju".
XI 1 Była godzina szósta i stały się ciemnoci na ziemi aż do godziny dziewištej,. słońce zaćmiło się i rozdarła się na pół zasłona w wištyni. A Jezus zawoławszy głosem wielkim, powiedział: "Ojcze, baddach ephkid rouel", co się tłumaczy: "W ręce Twoje oddaję ducha mego". I gdy to powiedział, oddał ducha. Gdy za setnik ujrzał, co się stało, chwalił Boga mówišc: "Człowiek ów był sprawiedliwy". A całe tłumy, które się zeszły na to widowisko, widzšc to, co się stało, wracały bijšc się w piersi.
2 A setnik doniósł namiestnikowi o tym, co się stało. Gdy to usłyszał namiestnik i jego żona, wielce się zmartwili, bo nie jedli ani nie pili w owym dniu. Posławszy więc Piłat po Żydów, rzekł do nich: "Czy widzielicie, co się stało?" Oni mówiš: "Nastšpiło, jak to się zdarza, zaćmienie słońca".
3 Znajomi Jego stali z daleka, a kobiety, które towarzyszyły Mu z Galilei, przyglšdały się temu. Pewien mšż imieniem Józef, członek rady, pochodzšcy z miasta Arymatei, który także sam wyglšdał królestwa Bożego, poszedł osobicie do Piłata i prosił o ciało Jezusa. Zdjšł je i owinšł w czyste przecieradło i złożył do wykutego grobu, w którym nikt jeszcze nie spoczywał.
XII 1 A gdy Żydzi usłyszeli, że Józef poprosił o ciało Jezusa, szukali go oraz dwunastu tych, którzy mówili, że Jezus nie jest zrodzony z cudzołóstwa, a także Nikodema i wielu innych, którzy stawili się przed Piłatem, aby wiadczyć, że czynił On czyny dobre. Ale wszyscy się ukryli i tylko Nikodem stawił się przed nimi, ponieważ był mężem znakomitym wród Żydów. I rzecze do nich Nikodem: "Jakim prawem weszlicie do synagogi?" Mówiš doń Żydzi: "A ty jakim prawem wszedłe do synagogi? Jeste Jego poplecznikiem, więc i tobie będzie dana Jego częć w przyszłym wieku". Mówi Nikodem: "Amen. Amen". Także i Józef, pojawiwszy się przed nimi, rzekł do nich: "Dlaczego tak oburzacie się na mnie za to, że poprosiłem o ciało Jezusa? Oto złożyłem je w moim grobie i owinšłem je czystym przecieradłem i założyłem kamień przed wejcie jaskini. Niedobrze postšpilicie ze sprawiedliwym, bo nie tylko nie żałowalicie za to, żecie Go ukrzyżowali, ale przebilicie Go jeszcze włóczniš". Schwycili więc Żydzi Józefa i kazali go strzec, aż do pierwszego dnia po szabacie. I mówili doń: "Wiedz, że teraz jest czas, w którym nie wolno nam uczynić nic przeciw tobie, ponieważ rozpoczyna się już szabat: wiedz jednak, że nie będziesz godny grobu, ale wydamy twe ciało ptakom niebieskim". Mówi do nich Józef: "To jest mowa Goliata, który lżył Boga żywego i więtego Dawida. Rzekł bowiem Bóg przez proroka: "Moja jest zemsta i ja zapłacę - mówi Pan". Teraz więc nie obrzezany względem ciała, ale majšcy obrzezane serce wzišł wodę, umył swe ręce wobec słońca, ze słowami: Niewinny jestem krwi tego oto sprawiedliwego: wy baczcie! A wy, odpowiadajšc Piłatowi, rzeklicie: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze". I teraz lękam się, aby gniew Pański nie spadł na was i na dzieci wasze, jak to sami powiedzielicie". Gdy Żydzi usłyszeli te słowa rozzłocili się, rzucili się na Józefa, schwytali go i zamknęli na klucz w domu bez okien, postawili straż przed drzwiami, gdzie został zamknięty Józef.
2 Rano w sobotę arcykapłani, kapłani i lewici nakazał, aby wszyscy zgromadzili się w synagodze w dniu pierwszym po szabacie. A gdy zgromadził się w synagodze cały lud, radzili, jakš mierciš majš go stracić. Gdy zasiadł Synedrion, nakazano, aby przyprowadzono go bez żadnego szacunku. A gdy otwarto drzwi, nie znaleziono go. I cały lud wychodził z siebie ze zdumienia, bo stwierdzono, że pieczęcie sš nie naruszone, a klucze miał Kajfasz. I nikt nie odważył się podnieć ręki przeciw tym, którzy przemawiali wobec Piłata za Jezusem.
XIII 1 A gdy oni jeszcze siedzieli w synagodze pełni zdumienia z powodu Józefa, przybyli strażnicy, o których prosili Żydzi Piłata dla strzeżenia grobu Jezusa, aby przypadkiem nie przybyli uczniowie i nie ukradli Go. I oznajmili arcykapłanom i kapłanom, i lewitom, i mówili o tym, co się było przydarzyło: jak powstało wielkie trzęsienie ziemi, jak "Ujrzelimy anioła zstępujšcego z nieba i jak odwalił on kamień od wejcia grobu, i jak siadł na nim; a janiał jak nieg albo jak błyskawica. A my pełni lęku padlimy jak martwi. I usłyszelimy głos anioła mówišcego do niewiast, które trwały przy grobie: "Nie lękajcie się, wiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, zmartwychwstał tak, jak powiedział. Nuże, patrzcie, to miejsce, gdzie spoczywał Pan! I szybko biegnšc powiedzcie Jego uczniom, że powstał sporód zmarłych i że jest w Galilei!""
2 Mówiš Żydzi: "Do jakich niewiast mówił?" Mówiš strażnicy: "Nie wiemy, kto to był". Mówiš Żydzi: "O której to było godzinie?" Mówiš strażnicy: "O północy". Mówiš Żydzi: "A dlaczego nie schwytalicie niewiast?" Mówiš strażnicy: "Bylimy jakoby umarli ze strachu. Nie liczylimy nawet, że ujrzymy jeszcze wiatło dzienne; jak więc moglimy je schwytać?" Mówiš Żydzi: "Na Boga żywego, nie wierzymy wam!" Mówiš strażnicy do Żydów: "Ujrzelicie takie znaki dokonane na tym człowieku, a nie uwierzylicie: jak więc możecie nam wierzyć? I dobrze zaklęlicie się na Boga żywego, bo ów żyje". Mówiš znowu strażnicy: "Słyszelimy, że zamknęlicie tego, który prosił o ciało Jezusa, że opieczętowalicie bramę, i że choć go tam zamknęlicie, nie znalelicie go tam. Dajcie nam Józefa, a my wam damy Jezusa!" Mówiš Żydzi: "Józef udał się do swego miasta". Mówiš strażnicy do Żydów: "I Jezus zmartwychwstał, jak usłyszelimy od anioła, i jest w Galilei". Gdy Żydzi usłyszeli te słowa, przelękli się bardzo i mówiš: "Oby nie usłyszano tych słów i oby wszyscy nie nawrócili się do Jezusa". I Żydzi zwołali radę, zebrali dużo pieniędzy, i dali żołnierzom ze słowami: "Powiedzcie: gdy spalimy, przyszli w nocy Jego uczniowie i ukradli Go. A jeli dojdzie wieć do namiestnika, przekonamy go, aby was uwolnił od kary". Oni więc wzięli pienišdze i mówili, jak ich pouczono.
XIV 1 Pewien kapłan Finees, nauczyciel Adas i Angajos lewita przybyli do Jerozolimy z Galilei i powiadomili arcykapłanów, kapłanów i lewitów: "Widzielimy Jezusa i Jego uczniów, jak siedzieli na górze zwanej Mamilch i jak On mówił do swych uczniów: "Idcie na cały wiat, nauczajcie wszelkie stworzenie: kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym za, którzy uwierzš, te znaki towarzyszyć będš w imię moje będš wyrzucali czarty, nowymi językami mówić będš, wezmš węże, a jeli będš pili co miertelnego, nie zaszkodzi im, na chorych ręce kłać będš, a oni wyzdrowiejš". I gdy Jezus tak mówił, ujrzelimy, jak został wzięty do nieba".
2 Mówiš starsi, kapłani i lewici: "Oddajcie chwałę Bogu Izraela i złóżcie wyznanie, że to, co widzielicie, opowiedzielicie i słyszelicie, co zdarzyło się naprawdę?" Rzekli ci, co opowiadali: "Na Boga żywego ojców naszych Abrahama, Izaaka i Jakuba, słyszelimy to i widzielimy Go, jak został wzięty do nieba". Mówiš do nich starsi, kapłani i lewici: "Przyszlicie, aby nam to oznajmić, czy też przyszlicie modlić się do Boga?" Mówiš oni: "Aby się modlić do Boga". Mówiš do nich starsi arcykapłani i lewici: "Jeżeli przyszlicie modlić się do Boga, to po co opowiadalicie takie głupstwa wobec całego ludu?" Mówiš kapłan Finees nauczyciel Adas i lewita Angajos do przełożonych synagogi, kapłanów i lewitów: "Jeli te słowa, które wypowiedzielimy o tym, co widzielimy, sš grzechem, oto jestemy przed wami: zróbcie z nami to co jest stosowne w oczach waszych". Oni za wzięli Prawo i zaprzysięgli ich, że nikomu już nie powtórzš owych słów. I dali im jeć i pić i wypędzili ich z miasta; dali im także pienišdze i trzech mężów, którzy im towarzyszyli aż do Galilei. I tak odeszli w pokoju.
3 A gdy owi mężowie wyruszyli do Galilei, zebrali się w synagodze arcykapłani i przełożeni synagogi i starsi, zamknęli bramy, i bili się w piersi z żałoci, mówišc: "Taki to wielki cud przydarzył się w Izraelu?" A Annasz i Kajfasz powiedzieli: "Czemuż to podnosicie wrzawę i płaczecie? Czyż nie wiecie, że Jego uczniowie dali dużo pieniędzy strażnikom grobu i pouczyli ich, aby mówili, że anioł zstšpił i odwalił kamień od wejcia grobu". Na to rzekli kapłani i starsi: "Niech tak będzie: uczniowie wykradli Jego ciało, ale jak dusza weszła w Jego ciało tak, że bawi teraz w Galilei?" Oni nie mogli na to odpowiedzieć, więc zaledwie powiedzieli: "Nie godzi się, abycie wierzyli nie obrzezanym".
XV 1 Powstał wtedy Nikodem i stanšł wobec zgromadzenia mówišc: "Mówcie prawdę. Ale nie zapominajcie, ludu Pański, o mężach, którzy przybyli z Galilei: sš oni bojšcymi się Boga, sš mężami zamożnymi, którzy nienawidzš chciwoci, sš wreszcie mężami pokoju. I oni to włanie wyznali pod przysięgš, że widzieli Jezusa na górze Mamilch wraz z Jego uczniami, i że pouczał to, co od nich usłyszelicie, i że widzieli, jak został wzięty do nieba. Ale nikt ich nie zapytał, w jaki sposób został wzięty. Bo jak pouczały nas księgi Pisma więtego, także Eliasz został wzięty do nieba, a Elizeusz zawołał wielkim głosem. I rzucił Eliasz na Elizeusza płaszcz, a Elizeusz rzucił jego płaszcz na Jordan i tak przeprawił się, i przyszedł do Jerycha. I wyszli na jego spotkanie synowie proroków, i rzekli: "Elizeuszu, gdzie jest twój pan, Eliasz?" A on rzekł, że został wzięty do nieba. I rzekli do Elizeusza: "Czyż duch nie porwał go i nie rzucił na jednš z gór? Wemy z sobš naszych synów i szukajmy go!" I przekonali Elizeusza, i poszedł z nimi, i szukali przez trzy dni i nie znaleli go: poznali więc, że został wzięty. Teraz więc, słuchajcie mnie: polijcie na wszystkie kresy Izraela i zobaczymy, czy Chrystus nie został przypadkiem wzięty przez ducha i rzucony na którš z gór". I spodobały się wszystkim te słowa, i wysłali na wszystkie kresy Izraela, i szukali Jezusa, a nie znaleli Go: znaleli natomiast Józefa z Arymatei, ale nikt nie omielił się go schwytać.
2 I zawiadomili starszych, kapłanów i lewitów: "Obieglimy wszystkie kresy Izraela i nie znalelimy Jezusa; znalelimy natomiast Józefa z Arymatei". Gdy oni usłyszeli ó Józefie, uradowali się, i oddali chwałę Bogu Izraela. Przełożeni synagogi, kapłani i lewici zwołali więc naradę, jak porozumieć się z Józefem: Wzięli zwój papirusu i tak napisali do Józefa: "Pokój z tobš. Wiemy, że zgrzeszylimy przeciw Bogu i przeciw tobie. Prosilimy więc Boga Izraela, aby raczył pozwolić ci udać się do twoich ojców i twoich dzieci, ponieważ wszyscy zmartwilimy się wielce: gdy bowiem otworzylimy drzwi, nie znalelimy ciebie. Wiemy, że podjęlimy złš radę przeciw tobie, ale Pan przyszedł ci z pomocš i sam Pan zmazał naszš radę, którš podjęlimy przeciw tobie, szlachetny ojcze Józefie".
3 Wybrali następnie sporód całego Izraela siedmiu mężów, przyjaciół Józefa, których także poważał i Józef, i przełożeni, kapłani i lewici powiedzieli im: "Baczcie: jeli przyjšwszy nasz list przeczyta go, wiedzcie, że razem z wami przyjdzie do nas; jeli natomiast nie przeczyta go, wiedzcie, że jest na nas obrażony; pozdrówcie go więc w pokoju i powróćcie do nas". I udzieliwszy im błogosławieństwa wysłali ich. I przybyli mężowie do Józefa, i pokłonili się mu, i rzekli: "Pokój z tobš". I rzekł: "Pokój wam i całemu ludowi Izraela". I podali mu swój list: Józef wzišł go, przeczytał list, i pochwaliwszy Boga, rzekł: "Błogosławiony Pan Bóg, który wyzwolił Izraela od wylania krwi niewinnej, i błogosławiony Pan, bo wysłał swego anioła, który mnie okrył swoim skrzydłem". I zastawił im stół, i jedli, i pili, i przenocowali tam.
4 Wstawszy o wicie, pomodlili się. Następnie Józef osiodłał swojš olicę i wyruszył wraz z mężami. I udali się do więtego miasta Jerozolimy, a cały lud wyszedł Józefowi na spotkanie wołajšc: "Pokój twemu wejciu!" On za rzekł do całego ludu: "Pokój wam!", i cały lud całował go, modlił się wraz z Józefem, i radowali się z jego widoku. I przyjšł go Nikodem do swojego domu, i uczynił wielkš ucztę, i zaprosił Annasza i Kajfasza, i starszych, kapłanów oraz lewitów do swego domu, i weselili się, i jedli, i pili, i odpiewawszy hymn powrócili, każdy do swego domu - Józef natomiast pozostał w domu Nikodema.
5 Następnego dnia, to jest w dzień przygotowania [do szabatu] o wicie udali się przełożeni synagogi i lewici do domu Nikodema. Przyjšł ich Nikodem i rzekł: "Pokój wam. I rzekli: "Pokój tobie, i Józefowi, i całemu twojemu domowi, i całemu domowi Józefa". I wprowadził ich do swego domu. I zasiadł cały Sanhedryn, a Józef zasiadł pomiędzy Annaszem i Kajfaszem, a nikt nie miał powiedzieć mu słowa. I rzekł Józef: "Po co zawołalicie mnie?" Dano znak Nikodemowi, aby mówił do Józefa. Otworzył więc Nikodem swe usta, i rzekł do Józefa: "Ojcze, wiesz, że czcigodni nauczyciele, kapłani i lewici pragnš się dowiedzieć od ciebie o pewnej sprawie". I rzekł Józef: "Pytajcie!" Annasz i Kajfasz zaprzysięgli Józefa, mówišc: "Oddaj chwałę Bogu Izraela i złóż wyznanie. Ponieważ Achar zaprzysiężony przez proroka Jozuego nie przysišgł krzywo, ale wyjawił mu wszystko i nie zakrył przed nim żadnej wiadomoci, więc i ty nie ukryjesz przed nami żadnej wiadomoci". I rzecze Józef: "Nie ukryję przed wami nawet jednej wiadomoci". I rzekli do niego: "Odczulimy wielki smutek, bo poprosiłe o ciało Jezusa, i owinšwszy je czystym przecieradłem, złożyłe je w grobie. Dlatego też uwięzilimy ciebie w domu, w którym nie było okien, i zamknęlimy na klucz, i położylimy pieczęcie, a strażnicy strzegli miejsca, w którym byłe zamknięty. A o wicie pierwszego dnia po szabacie, gdy otworzylimy je, nie znalazłszy ciebie, zmartwilimy się wielce, i wielkie podniecenie padło na cały lud Pański, a trwało ono aż do wczoraj. A teraz powiedz nam, co ci się było przydarzyło".
6 I rzekł Józef: "W dzień przygotowania [do szabatu] zamknęlicie mnie koło godziny dziewištej, i tak pozostałem cały dzień szabatu. A o północy, gdy modliłem się stojšc, oto dom, w którym zamknęlicie mnie, podniósł się w czterech kštach, i ujrzałem przed oczyma wiatło jakoby błyskawicy. I przelškłszy się wielce padłem na twarz. Ale kto ujšł mnie za rękę i podniósł mnie z miejsca, na które padłem, a wilgoć wody spłynęła po mnie od głowy aż do stóp, a zapach mirry doszedł do moich nozdrzy. I kto otarł mi twarz, i rzekł do mnie: "Nie lękaj się, Józefie, otwórz twe oczy i zobacz, kim jest ten, który z tobš rozmawia!" A spojrzawszy ujrzałem Jezusa, i zadrżałem, bo zdawało mi się, że to zjawa. Wypowiedziałem więc przykazania, ale i On odmówił je ze mnš. A przecież, jak to dobrze wiecie, jeli się komu pojawi duch, a usłyszy przykazania, wtedy szybko ucieka; toteż gdy zobaczyłem, że wypowiedział je ze mnš, rzekłem doń: "Rabbi Eliaszu!" Rzekł do mnie: "Nie jestem bynajmniej Eliaszem!" Rzekłem do niego: "Kim jeste, Panie?" Rzekł do mnie: Ja jestem Jezus, o którego ciało prosiłe Piłata, i owinšłe je w czyste przecieradło, i położyłe chustę na mojej twarzy, i złożyłe mnie w nowym grobie, i założyłe wielki kamień przed wejciem do grobu! I rzekłem do mówišcego do mnie: Pokaż mi miejsce, w którym cię złożyłem!" I uniósł mnie, i pokazał mi miejsce, gdzie Go złożyłem, i leżało w nim przecieradło i chusta, która była na Jego twarzy. Poznałem więc, że to był Jezus. I wzišł mnie za rękę, a choć drzwi były zamknięte, znalazłem się porodku mojego domu, i złożył mnie na moim łóżku, i rzekł do mnie: Pokój z tobš! I ucałował mnie, i rzekł do mnie: Aż do czterdziestego dnia nie wychod ze swego domu, bo oto udaję się do braci moich, do Galilei".
XVI 1 Gdy przywódcy synagogi, kapłani i lewici usłyszeli te słowa od Józefa, stali się jak martwi i padli na ziemię, i pocili aż do godziny dziewištej. A Nikodem i Józef zwrócili się do Annasza i Kajfasza, do kapłanów i lewitów tymi słowami: "Powstańcie, stańcie na swych nogach i jedzcie chleb i wzmocnijcie dusze wasze, bo jutro jest szabat Pański". I powstali, i modlili się do Boga, jedli i pili, i udali się każdy z mężów do swego domu.
2 W dzień szabatu zasiedli nasi nauczyciele, kapłani i lewici i pytali się wzajemnie, mówišc: "Cóż to za złoć nas opanowała? Przecież znalimy Jego ojca i matkę". Mówi nauczyciel Lewi: "Znam jego rodziców: byli lękajšcymi się Boga, nie opuszczali modlitwy i płacili dziesięciny trzy razy w roku. A gdy się Jezus narodził, przynieli Go tu rodzice i złożyli Bogu ofiary całopalenia. A gdy wzišł Go w objęcia wielki nauczyciel Symeon, rzekł: Teraz, Władco, pozwól odejć słudze Twemu w pokoju, według Twego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotował wobec wszystkich narodów, wiatło na owiecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela. Symeon za błogosławił ich i rzekł do Maryi, matki Jego: Zwiastuję ci radosnš wiadomoć o twym dziecku. I rzekła Maryja: Panie mój, czy dobrš?" Rzekł do niej Symeon: Dobrš: oto ten jest przeznaczony na. upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na mak, któremu sprzeciwiać się będš. A twojš duszę przeniknie miecz, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.
3 Mówiš do nauczyciela Lewiego: "Skšd znasz te rzeczy?" Rzekł do nich Lewi: "Czyż nie wiecie, że od niego uczyłem się Prawa?" Mówi doń Sanhedryn: "Chcemy zobaczyć twego ojca" - i wyszli po jego ojca. A gdy go zapytali, odpowiedział im: "Czemuż nie wierzycie mojemu synowi? Błogosławiony i sprawiedliwy Symeon wyuczył go Prawa". Rzekł Sanhedryn: "Rabbi Lewi, czy prawdziwe jest słowo, które powiedziałe?" Odpowiedział: "Jest prawdziwe". I mówili między sobš przywódcy synagogi, kapłani i lewici: "Nuże, polijcie do Galilei, do tych trzech mężów, którzy przybyli i opowiadali nam o Jego przepowiadaniu i o Jego wzięciu do nieba i powiedzš nam, jak ujrzeli, że został wzięty do nieba": I spodobała się ta mowa wszystkim. I wysłali trzech mężów, którzy już uprzednio udali się byli z nimi do Galilei, i rzekli do nich: "Powiedzcie rabbiemu Adas i rabbiemu Finees, i rabbiemu Angajos: Pokój z wami i z wszystkimi, którzy sš z wami. Ponieważ w Sanhedrynie powstała wielka dyskusja, zostalimy posłani do was, aby przywołać was na to więte miejsce - do Jerozolimy".
4 Udali się więc mężowie do Galilei i zastali ich siedzšcych i studiujšcych Prawo. Pozdrowili ich słowami pokoju. I rzekli mężowie z Galilei do tych, którzy do nich przyszli: "Pokój całemu Izraelowi. I rzekli: "Pokój wam. I znowu rzekli do nich: "Po co przychodzicie?" I rzekli ci, którzy byli wysłani: "Przywołuje was Sanhedryn, do więtego miasta Jerozolimy". Gdy owi mężowie usłyszeli, że Sanhedryn ich poszukuje, pomodlili się do Boga, potem usiedli do stołu wraz z owymi mężami, jedli i pili, a potem powstawszy udali się w pokoju do Jerozolimy.
5 Następnego dnia zasiadł Sanhedryn w synagodze i pytali ich tymi słowami: "Czy naprawdę widzielicie Jezusa, jak siedział na górze Mamilch pouczajšc swoich jedenastu uczniów, i czy naprawdę widzielicie Go, jak został wzięty do nieba?" Odpowiedzieli im mężowie, mówišc: "Tak, widzielimy Go; jak został wzięty i tak też opowiadalimy wam".
6 Mówi Annasz: "Oddzielcie ich jednego od drugiego i zobaczymy, czy wiadectwo ich jest zgodne". I rozdzielili ich jednego od drugiego. I zawołali najpierw Adas, i rzekli doń: "Jak widziałe Jezusa wziętego do nieba?" Rzekł Adas "Gdy siedział jeszcze na górze Mamilch i pouczał swych uczniów, ujrzelimy, jak chmura zakryła Jego i Jego uczniów, i chmura podniosła Go do nieba, a Jego uczniowie padli na twarz na ziemię". I zawołali Fineesa kapłana i zapytali go tymi słowami: "Jak widziałe Jezusa wziętego do nieba?" I odpowiedział tak samo. Zapytali następnie Angajosa i on odpowiedział im tak samo. I rzekł Sanhedryn: "Prawo Mojżeszowe postanawia : Niech będzie potwierdzone każde słowo ustami dwóch lub trzech wiadków". Mówi nauczyciel Bouthem: "W Prawie stoi napisane: Chodził Henoch z Bogiem i nie ma go, bo zabrał go Bóg". Nauczyciel Jair powiedział: "Także słyszelimy o mierci więtego Mojżesza, a nie widzielimy jej. Stoi bowiem napisane w Prawie Pańskim: I umarł Mojżesz [z zrzšdzenia] ust Pańskich, i nikt nie zna jego grobu aż do dzi dzień". A rabbi Lewi powiedział: "Dlaczego powiedział rabbi Symeon, gdy ujrzał Jezusa: Oto ten przeznaczony na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będš?" I rzekł rabbi lzaak: "Stoi napisane w Prawie: Oto posyłam anioła przed obliczem twoim, który będzie cię poprzedzał, aby cię strzec na dobrej drodze, ponieważ na niej jest wzywane imię moje>>".
7 Wtedy rzekli Annasz i Kajfasz: "Słusznie powiedzielicie to, co jest napisane w prawie Mojżesza, że nikt nie widział mierci Henocha i nikt nie wypowiedział mierci Mojżesza. Co natomiast tyczy się Jezusa, był On przesłuchiwany przez Piłata i widzielimy, jak otrzymywał policzki, jak pluto Mu w twarz, jak żołnierze nałożyli Mu koronę cierniowš, jak został ubiczowany, jak otrzymał wyrok Piłata, jak został ukrzyżowany na (Górze) Czaszki, a wraz z Nim dwaj łotrowie, jak dano Mu do picia ocet z żółciš, jak Longin przebił Mu bok włóczniš i jak o ciało Jego prosił Józef, nasz czcigodny ojciec", i że - według tego, co on mówi - zmartwychwstał, a według tego, co mówiš trzej nauczyciele Ujrzelimy Go, jak był wzięty do nieba, że rabbi Lewi powiedział wiadczšc o tym, co powiedział rabbi Symeon, który rzekł: Oto ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będš". I wszyscy nauczyciele powiedzieli do całego ludu Pańskiego: "Jeli to pochodzi od Boga, co jest rzeczš nadzwyczajnš przed naszymi oczyma, wiedzcie i pilnie przyjmujcie, o domu Jahuba, że stoi napisane: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie". A inna księga poucza: Zginš bogowie, którzy nie uczynili nieba i ziemi. I mówili między sobš kapłani i lewici: "Jeli aż do Sonnos, zwanego Jubileuszem, przetrwa wspomnienie o Nim, to wiedzcie, że będzie panował na wieki i że wskrzesi sobie lud nowy". I przywódcy synagogi, kapłani i lewici ogłosili całemu ludowi Izraela te oto słowa: "Przeklęty mšż, który czci to, co jest dziełem ršk ludzkich, i przeklęty ów mšż, który będzie czcił stworzenia przed ich Stwórcš". A cały lud powiedział: "Amen. Amen".
8 I piewał Panu cały lud Izraela, i mówił:
"Błogosławiony Pan, który dał odpoczynek ludowi Izraela
wedle wszystkich słów, które był wypowiedział.
I nie upadło żadne słowo, sporód licznych dobrych słów, które wypowiedział do Mojżesza, swego sługi.
Niech Pan Bóg będzie z nami tak, jak był z naszymi ojcami, i niech nas nie zgubi, pozwalajšc oddalić nasze serca od Niego
od postępowania z Nim na wszystkich Jego drogach,
od strzeżenia Jego przykazań i Jego Praw, które dał naszym ojcom.
Niech Pan będzie królem na całej ziemi w tej godzinie,.
niech będzie jeden Pan i imię Jego niech będzie jedno,
nasz Pan i król - On nas zbawi, Nie ma Tobie podobnego, o Panie! Wielki jeste Panie i wielkie jest Twe imię.
W swej mocy ulecz nas, o Panie, a będziemy uleczeni.
Zbaw nas, Panie, a będziemy zbawieni,
bomy Twojš częciš i Twoim dziedzictwem.
I z powodu Twego wielkiego imienia nie opuszczaj, Panie, swego ludu
ponieważ Pan rozpoczšł nas czynić swoim ludem".
I odmówiwszy hymn, odeszli wszyscy, każdy mšż do swego domu, chwalšc Boga, bo Jemu chwała na wieki, wieków, Amen.
|
|
|
Mr Armagedon jaka jest concluzja?
piszesz i piszesz......
czy aby uCiebie pod stropem jest ok?
a morze startujesz do mr nawiedzony universum!
... sory , powiedz cos czego nie wiem i powiedz wreszcie prawde
co naprawde jest w bibli i czym jest biblia .
|
|
|
U mnie wszystko spoko,zaspokajam tylko ciekawosc zalozyciela tej stronki(Haghiego)i przy okazji nawiazuje do tematu Forum:-)a co do twojego pytania Atlant-"Biblia jest "Mapa"a droge musi znalesc kazdy z nas":-)powodzenia!
|
|
|
aha Atlant ,slowo"Moze" w twoim kontekscie(morze) piszemy przez samo"Z":-)
|
|
|
ODPOWIEM ZA CHRIS^A KSIEGA ENOHA LUB HENOHA ZOSTALA USUNIETA
W 12 LUB W13 WIEKU BO BYLA DLA KOSCIOLA (INSTYTUCJI) PRZESZKODA W ZDOBYWANIU DUSZ I KONTROLI NAD NIMI(SZPIGOSTWO POPRZEZ SPOWIEDZ)
HENOH W OWYCH CASACH BYL NAUKOWCEM I NAZYWAL ZECZY PO IMENIU
-PRZECIWIENSTWO EZECHIELA BO WTYM PRZYPADKU ENCRYPCJI DOK. BLUMRIH.
|
|
|
wlasnie. tu chodzi o wymiane i udostepnienie textow ktorych inni poszukuja. I dziekuje koledze, ze jest tak mily i wpakowal tu te texty
|
|
|
I KSIĘGA HENOCHA
Wstęp
1.
l Błogosławieństwo Henocha, którym pobłogosławił wybranych i sprawiedliwych obecnych w dniu ucisku, podczas którego wszyscy li i niegodziwi zostanš usunięci.
2 Henoch, człowiek błogosławiony i sprawiedliwy, któremu Pan otworzył oczy i obda-rzył więtym widzeniem w niebiosach, zabrał głos i powiedział: [To, co] pokalali mi aniołowie! Usłyszałem od nich wszystko i zrozumiałem to, co zobaczyłem, choć prze-znaczone to jest nie temu pokoleniu, lecz pokoleniom dalekim, które dopiero nadejdš.
3 Przemówiłem na temat wybranych i o nich ułożyłem przypowieć: więty i Wielki wyjdzie ze swego mieszkania
4 i Wieczny Bóg zstšpi na Górę Synaj i ukaże się ze swoim zastępem i objawi się w mocy swej niebiańskiej potęgi.
5 Wszyscy ulegnš przerażeniu, a Czuwajšcy zadrżš i strach oraz wielkie drżenie zapanuje aż po krańce ziemi.
6 Wyso-kie góry zostanš poruszone, a wyniosłe wzgórza zmalejš i topnieć będš jak wosk przed ogniem.
7 Ziemia pogršży się, a wszystko, co się na niej znajduje, ulegnie zniszczeniu. Na wszystko zostanie wydany wyrok, również na wszystkich sprawiedliwych.
8 Sprawiedliwych [Bóg] obdarzy pokojem, swoich wybranych zachowa i zmiłuje się nad nimi. Wszyscy będš należeli do Boga, będzie im się powodzić i będš błogosławieni, a wiatło Boże nad nimi będzie wiecić.
9 Oto przychodzi On z dziesięcioma tysišcami więtych, aby dokonać sšdu nad nimi i aby zniszczyć grzeszników, i aby złajać każdego, za to wszystko, co przeciwko Niemu uczynili grzesznicy i niegodziwcy.
2.
l Popatrzcie na to wszystko, co dzieje się na niebie, jak wiatła nie zmieniajš swego biegu, jak każde wschodzi i zachodzi zgodnie z porzšdkiem, każde w swoim czasie, nie zmieniajšc swych reguł.
2 Popatrzcie na ziemię i zrozumcie na podstawie dokonanych od poczštku do końca na niej dzieł, że jak to wyranie widać, żadne z dzieł Boga się nie zmienia. "Popatrzcie na lato i zimę, jak cała ziemia pełna jest wody, a chmury, rosa i deszcz pozostajš na niej.
3.
Przyjrzyjcie się i zobaczcie, jak wszystkie drzewa usychajš i jak wszystkie ich licie opadajš z wyjštkiem czternastu drzew, których [ licie] nie opadajš, które pozo-stajš ze starym [listowiem], aż po dwóch lub trzech latach przychodzi nowe [listowie].
4.
1 Przypatrzcie się jeszcze letniej porze, gdy na poczštku [lata] słońce jest ponad [ ziemiš] .
2 Z powodu żaru słońca szukacie cienia, a ziemia praży skwarem i nie możecie stšpać po ziemi lub po skale z powodu owego żaru.
5.
1 Przypatrzcie się, jak drzewa pokryte sš zielonymi lićmi i rodzš owoc. Zrozumcie to wszystko i pojmijcie, jak Ten, którzy żyje na wieki, dokonał wszystkich tych spraw
2 i jak Jego dzieła trwajš przed Nim w każdym następnym roku, jak wszystkie Jego dzieła służš Mu i nie zmieniajš się. Tak jak Bóg kazał, tak wszystko się dokonuje.
3 Zważcie, jak morza i rzeki wypełniajš swe zadania.
4 Jednak wy nie wytrwalicie ani nie zachowywalicie Prawa Pana, ale przekroczylicie [je] i swoimi nieczystymi usta-mi wypowiadalicie słowa pełne pychy i zatwardziałoci przeciwko Jego majestato-wi. O wy twardego serca! Nie zaznacie pokoju!
5 Dlatego będziecie przeklinać dni wasze i zostaniecie pozbawieni lat waszego życia. Wieczne przekleństwo się wzmoże, a wy nie doznacie zmiłowania.
6 W owych dniach przekażecie wasze imiona sprawiedliwym na wieczne przekleństwo, sprawiedliwi, o przeklęci, będš wam grzesznikom i niegodziwcom złorzeczyć na wieki.
7 Wybrani otrzymajš wiatło, radoć, pokój i odziedziczš ziemię. A wy niegodziwcy otrzymacie przekleństwo.
8 Następnie spra-wiedliwi posišdš mšdroć. Będš oni wszyscy żyć i już więcej nie będš grzeszyć, czy to przez zapomnienie, czy z powodu pychy. Lecz ci, którzy posiadajš mšdroć, będš pokorni.
9 Nie będš już popełniać zła, sšd ich nie dosięgnie przez wszystkie dni ich życia i nie umrš z powodu [Boskiego] gniewu i oburzenia, lecz dopełniš liczby dni swego życia i ich życie upłynie w pokoju, a lata swej radoci spędzš w zadowoleniu i wiecznym pokoju po wszystkie dni swego życia.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 186 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |