| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Światy równoległe a duchy... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 63 |
|
Kiedyś tak sobie myslalem n/t swiatów rownoleglych i innych wymiarow, tak sobie siedzialem i dumałem, ze skoro mialyby istniec swiaty rownolegle, np. przesuniete wobec naszego o 0.00001sekundy, to i tak nie widzielibysmy co tam jest grane, te same miejsce, te same ludzie ale inne wydażenia i byc moze, te wszystkie zjawy, duchy itp. to po prostu zaburzenie czasoprzestrzeni (czyli zrownanie czasu swiata rownoleglego z naszym), co owocuje pojawieniem sie nowych postaci w naszym wymiarze - coprawda są one ulotne (czesto przeźroczyste - co uwarunkowane jest niedokładnym zrownaniem czasu)
A co do innych światów to tak sobie mysle ze ogranicza nas sposób postrzegania pewnych zjawisk i od razu przypomina mi sie paradox mrówki, która idzie sobie swoją scieżką i napotyka na nasz but - widzi przeszkode, ale jest ona tak duża, ze mrowka nie widzi nic innego poza przeszkodą - nie może ogarnąć co to włascieiw jest... byc moze tak samo jest z nami - ograniczaja nas zarowno micro obserwacje, jak i macro. Tak sobie zastanawiam sie i dochodze do wniosku, ze jestesmy zbyt maluttcy by ogarnąć kolejne wymiary, bo nie mamy punktu odniesienia...
Co do podróży w czasie, to wg mnie jest to mozliwe, bo chcąc przemiescic sie wzgledem zmiennej musimy miec jakąś niezmienną - poruszamy sie - zmieniamy 3wymiary, czas pozostaje niezmienny, ale dodajmy 5wymiar, a i czas pozostanie względny i podróż w czasie bedzie możliwa...
Kolejna myśl to taka, że wg mnie o ile podróż w przeszłość jest możliwa to w przyszłość rzaczej nie, poza tym, jesli juz wybierzemy sie w przeszłość to nie oddczujemy tego w teraźniejszości, bo nie można być w 2 miejscach jednoczesnie, mysle ze w momencie podróży w przeszłość, tworzy się świat równoległy... w jednym odbyłeś podróż w czasie, w innym nie - takie zabawy mogą mieć fatalne skutki, bo każdy węzeł czasoprzestrzeni powoduje wzrost skomplikowania struktur miedzywymiarowych i zalożności między nimi... uff
/pozdrawiam
/Mell
|
|
|
hmm... nie wiem... ale też żdnych takich przekazow nie czytałem...
Pozdrawiam :)
|
|
|
Ale nie byłoby kontaktów ,-a jednak były,-zatem [oni] nie są z przyszłości.
|
|
|
Wątpięby byli z przyszłości, i mam ku temu uzasadnione powody, ale to tylko moja uwaga...
|
|
|
Podróże w czasie do czasów już minionych...? To tworzyłoby niebezpieczne paradoksy. Nie ryzykowałbym...
|
|
|
Niebezpieczne paradoksy??? to czemu nasi badacze badają możliwość podróżowania w czasie? Prawda dla prawdy? Niebezpieczna prawda dla możliwie katastrofalnej w skutkach nieprawdy???
Pozdrawiam :)
|
|
|
Cofnięcie się w czasie to zawsze podróż w jedną stronę, nigdy nie wrócisz do tego samego świata jaki zostawiłeś za sobą, przecież wystarczy cofnąć się o 2sek i za dwie sekundy świat będzie już inny niż ten co go opuściliśmy np. terorysta trzyma palec nad przyciskiem z bombą atomową i jest na celowniku snajpera snajper zabija teroryste cofamy sie 2 sek dla snajpera sie bekneło terrorysta wysadza NY, oczywiscie jest to przesada ale po cofnięciu sie w czasie kazdy atom wszechświata dzięki przypadkowości może poruszyć się w inną stronę co niesie za sobą całą lawinę zmian, pozatym trzeba pamiętać że przycofaniu w czasie cofamy czas dla całego wszechświata, zakłądając że napewno są w kosmosie istoty bardziej inteligientene od nas, to chyba nie sądzicie ze oni juz niepoznali technik podrózy w czasie, i napewno by im sie niespodobało jak ktos im czas cofa. Podsumowując każde cofnięcie w czasie tworzy drugi równoległy wszechświat który biegnie już własnym torem, nie wiem jak do tego podpiąc zaświaty ale ponoć u nich czasu nie ma.
|
|
|
AI: Gratuluję przenikliwości. O taki właśnie paradoks mi chodziło - można się TEORETYCZNIE cofnąć w czasie ale... do innego świata. Innymi słowy, cofając się o rok i przeżywając ten rok, wcale siebie sami nie spotkamy, wsiadającego do machiny czasu... To będzie ten sam czas, ale inny swiat.
|
|
|
Czyli idąc dalej tym tropem można by powiedzieć że jezeli UFO to podróżnicy w czasie,
to muszą być bardzo zdesperowani by cofać się do naszych czasów wiedząc że nie wrócą do domu.
|
|
|
Czasem bywa, że istoty o natchnionych umysłach decydują się na krok, o którym wiedzą, że dla nich nie będzie znaczył nic, poza poświęceniem, zaś dla innych może okazać się drogą to wyższego, lepszego rozwoju... Jeśli np. myślą dalej niż koniec własnego nosa (jak to zwykli czynić ludzie), i być może postrzegają ekologię w skali galaktycznej, wtedy nie miałoby dla nich znaczenia przetrwanie jako osobników, ale przetrwanie jako gotunku - i być może ich celem jest włączenie nas w ten program ekologiczny.
|
|
|
Może coś w tym jest skoro jak przylatują to zbierają kamienie albo zabiją krowy lub jakieś inne wygłupy, w tym szaleństwie musi być metoda.
Po zatym zawsze są człekokształtni, a ja niewieże by na innych planetach natura poszła tą samą drogą robiąc innych człekopodobnych, czyli że oni muszą być jakoś z nami spokrewnieni.
|
|
|
Jest taka teoria, że inteligencja jest ściśle uzależniona od formy zwierzęcia. W najogólniejszych zarysach chodzi o to, zeby zwierzę było aktywne non stop (poza okresami snu), żeby mózg pracował cały czas - a więc ma być stałocieplne i nie zapadać w hibernację. Dalej, musi mieć chwytne odnóża. Taki np, koń odpada. Chodzi o to, że inteligencja wzrasta w sprzężeniu z umiejętnością posługiwania się narzędziami. A zatem pełzający Obcy to musiałaby być mutacja. I tak dalej.
Może trochę namąciłem, ale chyba wiadomo o co chodzi. Dlatego panuje pogląd, że Obcy inteligentni są humanoidalni. Mniej lub bardziej...
|
|
|
Bo są , takich im starożytne inskrypcje sumeryjskie przedstawiają...
|
|
|
Inteligencja- to nie jest takie proste, w kosmosie może występować niezliczona ilość form inteligencji i nie tylko w kosmosie wystarczy się tylko posiłkować literaturą SF
"Solaris" Lema -myślący ocan, "Niezwyciężony" też Lema- sztuczna intelig. w postaci chmury zdolna do ewolucji, ostatnio "duch" wspominał że tam gdzie wędrował poza ciałem- spotykał byty inteligientne nie konieczne życzliwe, a nawet z filmu Final Fantasy żyjąca we wnętrzu Ziemi Gaja, tak więc zamykanie możliwości inteligencji tylko w Star Trekowych bochaterach gdzie każda rasa i tak wygląda jak ludzie tylko w maskach jest zbyt dużym uproszczeniem.
|
|
|
hmm... tylko jedno mnie w waszej teorii zasatnawia... jeśli przybywają z przyszłości < UFO > i nie mogą wrócić w przyszłość to ... hmm... po co przybywają? Żeby uratować nasz gatunek??? A skąd wiedzą że potrzebujemy ratunku? Dla nauki? A po co jak i tak nikomu jej nie przekarzą... z ciekawości?? Jakbym wiedział że zginę to... hmm... z pobudek czysto naukowych za nic bym tego nie zrobił. Natomiast z pobudek etycznych... hmmm już prędzej. Ale mówmy o nich... czyli co: z powodów naukowych z których i tak nic nie ma porzytku oni dają się hmm... "zabijać" ???
Pozdrawiam :)
|
|
|
Pewnie przybywają po to by nas nawrócić na Katolicyzm bo zauważyli w książkach od historii że w tym okresie najwięcej ludzi oddeszło od Kościoła, i próbują ratować co się da, to była by dla Ciebie odpowiednia motywacja ?
|
|
|
hmm... Al nie zrozumiałem aluzji... ja nic o kościele nie mówiłem więc Ty nie rozpoczynaj tego tematu. Jeśli chcesz się o Ko.ściele i Bogu wypowiedziec idź na inne. Natomiast jeśli chodzi o UFO to ponawiam pytanie z poprzedniego wpisu, ponieważ nie uzyskałem na nie odpowiedzi: Po co??
Pozdrawiam :)
|
|
|
Sorry Brat chciałem Cię podrażnić, znam twoje poglądy na temat wiary, moje baaardzo daleko od nich odbiegają, ale masz racje gadamy o czym innym tutaj.
-Po co- Jezeli faktycznie w czasie będą mogli cofać sie nasi wnukowie
to praktycznie każdy powód który wymieniłeś może być prawdziwy, załóżmy że właśne mamy możliwośc cofnięcia sie w czasie, na zasadach które wczesniej
opisałem czyli bez mozliwosci powrotu w to samo miejsce to co robię
pakuję co się da w wechikuł cofam sie w czasie o te 6000 lat i co jestem dla
dzikusów bogiem, jak wyskocze w skafandrze kosmicznym z kałachem w dłoni, co mnie będzie obchodzic przyszłość mnie będzie obchodzic tu i teraz to jak się świat ukształtuje przez te nastepne 6000 lat pozostanie losowe, będe tylko wiedział że wywarłem duzy wpływ na historie po tych 6000 tyś. lat nawet jak ktos znowu wynajdzie podroze w czasie to mnie i tak nie będą posądzać o to ze pochodziłem jakby z ich czasów, ale niestety z innego świata bo po samym skoku moj prawdziwy świat niestety się oddzielił.
Ja bym sie cofną w tym celu oczywiscie jak by mnie tu nc nie trzymało, pewnie znalazby sie ktos kto by sie cofną by zabic hitlera w kolysce po to by
ten swiat ktory stworzy moglby byc inny.
Teoria jest fajna i nawet mi sie podoba, niestety mi tez nie pasuje do niej nasze ufo,
po pierwsze jezeli sa to nasze wnuki to z bardzo dalekiej przyszłosci bo zabardzo odbiegają od nas wygladem, po drugie musieli by życ wsrod nas a to byloby chyba widoczne, chyba ze wracają do wieku skąd przybyli ale juz innego
nie ich pierwotnego swiata,
i po trzecie ich irracjonalne zachowanie świadczy ze taka podroz za tą cenę ktorą placą jest bez sensu, mogli by coś porządnego na mieszać.
|
|
|
No właśnie Alu... po przeczytaniu Twojej "górnej" wypowiedzi miałem napisać coś podobnego co napisałes w "dolnej" :D :D :D ... jeszcze tylko jedno dołozę - zakładamy że są bardziej inteligentni i rozwinięci od nas. Skoro tak to raczej na logikę nie powinni ryzykować że ich świat się rozpadnie. A Bogów nie mogliby udawać - ograniczenia językowe i kulturowe. Poza tym brak wiedzy z naszej strony i nasza ludzka pycha. W końcu nasza smierć i życie w całkiem innym otoczeniu niż zawsze. Kto wie co spowodowałaby śmierc jednego z ludzi zabitego wcześniej... Na pewno nic dobrego dla świata w przyszłości...
I mnie też do tej teorii UFO nie pasuje :) :D :)
Pozdrawiam :)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 63 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |