| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| "Cisza przed burzą..." czyli? PRZESĄDY:) | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 161 |
|
Co Wy myślicie na temat różnych przesądów i o wpływie jaki mogą mieć na postępowanie ludzi???
Czy czarny kot, przejście pod drabiną zobaczenie księdza z rana, czy psa w nocy przynosza nam pecha?
Czy znalezienie pieniążka "orzełkiem do góry", zobaczenie kominiarza, przynoszą nam szczęście?
czy może macie swoje talizmany "chroniące od pecha i przynoszące szczęście"?
Jeśli znacie inne przesądy, piszcie o takowych i mówcie co myślicie!!!
Ja uważam, że mają one w sobie troszkę racji, ale to wynika z tego, że jak człowiek czegoś złego oczekuje to zawsze znajdzie...
Czy przydażyło Wam się mieć niebywałe szczęście albo pecha po "dokonaniu" jakiegoś przesądu?
Ciekawy jestem bo znalazłem włanie pieniążka i nie wiem co mam zrobić, żeby przyniósł mi szczęście;) Pozdrawiam:)
|
|
|
"raf":"Jak ktoś ze mną nie chce gadać, to mu nie krzyczę do ucha."
A kto krzyczy Bratu do ucha??! Ta przenośnia jest zupełnie nie na miejscu.
"raf":"Zgadza się, tyle że Brat albo tego forum już nie czyta, albo nie ma ochoty dyskutować - to chyba jasne."
Możesz być w błędzie, a to dlatego, że nie wziąłeś jedszcze co najmniej dwóch możliwości pod uwagę. Pierwsza to ta, że "Brat" jak na razie może po prostu nie mieć czasu lub odłożył sobie "forumowanie" na później, przyczyn tego może być wiele. Druga to ta, że umarł ;)
Trzecia może być taka, że nie ma żadnych kontraargumentów. Zwykle wołał o jakieś "poważne" argumenty, czy choćby dowody. Obecnie być może szuka kontraargumentów lub zrezygnował z próby podjęcia się merytorycznej dyskusji z powodu o którym wspomniałeś (brak ochoty).
pozdrawiam
|
|
|
:D Witaj Old :D
Co ja zrobiłem że naraziłem się na uwagę tak zacnego i wnikliwego badacza jak Ty?? Wybacz, ale z powodu pewnej choroby nie mogę być tutaj ciagle :) Nie mogę przeczytać wszytskiego :) Nie mogę oglądnąć wzytskiego. Tym bardziej, że internet to nie tylko to forum :)
Raf dzięki za obronę :) To na serio miłe :) :) :)
heh... Old... chcąc w jakikolwiek sposób podważyć moje słowa nie rozdrabniaj się, anie nie szukaj po tematach. Ale chodź na jeden temat i tam powiedz mi tak:
Bracie: okazałeś się tępy w tych sprawach:
1.
2.
3.
4.
etc
nie zgadzam się z twoim zdaniem ponieważ:
ad 1
ad 2
ad 3
etc
Pozdrawiam
Old Spirit.
pisanie rzeczy typu: wyjaśnij mi, powiedz dlaczego tak uwarzasz jest laniem wody. Bo w dyskusjach jest zawarta odpowiedź na to dlaczego tak uważam a nie inaczej... Bo dyskusja w Twojej wersji to tzw "lanie wody" ze wspaniałą otoczką... po nie piszesz czemu tylko pytasz... a to nie służy dyskusji
Pozwól, że ja teraz zapytam Ciebie: co nie podoba Ci się w moich wywodch i dlaczego?
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Drogi old spirit pisze to juz drugi raz bo net mi nagle padł więc napisze w skrócie ... w podanych stronach wyżej nie znalazłem czegoś co by mną wstrząsnęło (inaczej by było 2 lata temu, tu się zgodze:) poza tym zwróce uwage na strone FiM (kiedyś chętnie przeglądałem) ponieważ nie bardzo jest to autorytet w czymkolwiek i to jest opinia wielu (choć nie wszystkich:) ... co do innych to okey z miłą uwagą przejżałem ale ode mnie powiem tyle że argumenty odnoszące sie np do Trójcy jak "nie ma takiego sformułowania", albo ludzie przyjmują to co im podadzą bez sprawdzenia są słabe bo nie tylko katole ale i prawosławni i protestanci (ci są nad wyraz krytyczni tu się nie zaprzeczy;) uznająTrójcę poza tym ja sam osobiście znam osoby które analizują to co przedstawia im się i w tym temacie nie widzą sprzeczności (ja też), także po przeczytaniu tych powyżej podanych stron ... pozdrawiam ...
... moje gg 1713496 :) ...
|
|
|
Witaj Pawle :)
Obudział aię we mnie otucha :)
Pozdrawiam :) trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Bracie, spróbuj podjąć się wreszcie dyskusji, nie lej wody :) Interesuje mnie w jaki sposób odeprzesz kwestie związane z przesądami.
pozdrawiam Cię serdecznie
pawel_r - jestem pewny, że potrafisz czytać ze zrozumieniem, podaj jakiś kontraargument do fikcji "Trójcy" jaką z lubością się karmisz.
pozdrawiam
|
|
|
ale muszę najpierw zapytać czy mam przedstawiać dlaczego Jezus jest Bogiem i tak samo Duch ? czy poprostu nie zgadzasz się z taką definicją ?
|
|
|
Oldzie Spiiricie :D leję wodę z braku informacji na jaki temat mam jej nie lać. A leję dlatego żeby zapytać. I już. O jakie przesądy konkretnie Ci chodzi? trzymaj się moejego planu a wszyscy chyba będziemy wtedy zadowoleni :) I wybacz mi, że nie mam czasu aby cały czas przebuwać na tym forum :)
Pozdrawiam :) Trzymajcie sie cieplutko :)
|
|
|
Trochę ciężko się was czyta. :/ Nie możecie opracować jakiegoś jednolitego frontu ? Na razie gubię się, czyje samoloty nade mną lataja...
[%sig%]
|
|
|
Pawle (mogę tak się do Ciebie zwracać?), nie zgadzam się, że Jezus jest Bogiem, jeżeli zaś "Ducha" rozpatrujemy jako tożsamego z Duszą to przyjmuję iż każda Dusza ma potencjalne możliwości pełnienia funkcji Boga. Ta funkcja to nie zsyłanie plag, nakaz strachu (tzw. bojaźni bożej), wszechogarniająca Miłość (cóż za uproszczenie wynikające z wielotysięcznych lat matactw na tej planecie), czy innych powszechnie aprobowanych atrybutów przypisywanych tej funkcji.
Brat:"trzymaj się moejego planu a wszyscy chyba będziemy wtedy zadowoleni :)"
Ten uśmieszek na koniec tego tekstu ma być oznaką iż jest on zasiewem o zabarwieniu ironicznym? Jeśli istnięją jacykolwiek słuchacze (dający posłuch temu co mówisz) i uważasz za słuszne odnoszenie się do nich w tenże sposób - rób jak uważasz lecz jeśli zwracasz się do mnie nie licz na poklask, aprobatę bez zastanowienia, czy też jakikolwiek przejaw uwielbienia Twego ewentualnego intelektu. Forma nakazowa (zaowalowana czy też nie) nie jest właściwą formą komunikowania się. Czyż to nie jest typowe dla ludzi będacych pod pewnymi szczególnymi wpływami mówienie :"trzymaj sie mojego planu a wszyscy chyba będziemy wtedy zadowoleni"? To trąci czymś, z czym na co dzień się stykasz, nie pachnie Ci to deliktanym zefirkiem indoktrynacji?
Brat:"O jakie przesądy konkretnie Ci chodzi?"
Ehhh. Rozumię, że nie masz czasu, każdemu go chyba trochę brakuje lecz po co zakładasz wątki? Wszystko masz wyłożone jak na kościelnej tacy w tym wątku na stronie drugiej w moich postach.
Brat:"I wybacz mi, że nie mam czasu aby cały czas przebuwać na tym forum"
Nie bój się, nie jestem Twoim przełożonym ;)
Kiedy znajdziesz ochotę i czas wtedy klikniesz (jesli Ci komp nie nawali lub meteor trzaśnie w Twą celę ;)
pozdrawiam
|
|
|
... Drogi old spirit możesz mnie nazywać tak jak piszesz ...
może zacznę od początku ... i to drugi już raz bo już prawie napisałem swój wywód a tu komp się zawiesił ale ćwiczę cierpliwość ...
... zacznę od tego (będę mówił we własnym imieniu) że uznaję Bible jako pismo natchnione od Boga - jako Jego Słowo które objawia nam Jego samego ...
dobra to tyle z tego
... odpowiem jak ja widzę rozumienie pojęcia Trójca i na czym opiram zrobie to trochę po krótce więc możliwe że jeszcze cos bede musial dopowiedziec:)
- wersety Jana 1,1-14 gdzie jest mowa o tym że "Bogiem było Słowo" gdzie termin Słowo jest często odnoszone w Biblii do Jezusa a także do Boga kiedy Stwarzał świat - Moc stwórcza ze tak ujmę ... poza tym jesli by nawet naciagnac i napisac w tych cytowanych zdaniach "bogiem było słowo" co miałoby oznaczac ze nie jest Jezus równy Jahwe ale tu pojawil by sie problem czemu Jezus jest nazwany bogiem czy istnieje inne bostwo choc moze nie rowne Jahwe? przeciez On sam mowi nam ze nie ma prócz Niego żadnego innego boga ...
- druga rzecz która mi się nasówa to znaczenie samo słów Jezus i Emanuel (określenie Mesjasza) ...
- trzecie to to że żydzi jak dobrze sie orientuję nigdy nie mieli zażutu że chrześcijanie widzą w Jezusie Boga tylko to że to nie jest ten Mesjasz na którego czekają ...
- sam Jezus mówił o sobie że "Ja i Ojciec jedno jesteśmy", bądz czeste Jego sformułowanie "Ja Jestem" używane w róznych okolicznościach co i które bardzo przypomina słowa "Jestem Który Jestem" ...
- poza tym skoro Jezus mówił że ta nowa wspólnota rozrośnie się po całym świecie to jaśli wezme pod uwage protestantyzm prawosławie i katolicyzm które w tej kwesti mają takie samo zdanie to jest tego sporo i czy nie było by dziwne gdyby wszystkie sie myliły ? a to tak na marginesie ...
- szóste Jezus był zgorszeniem dla żydów ale dlaczego? czy nie zażucali mu tego że nie tylko mówił o sobie jako o Synu Bożym ale też to że czy się równym Bogu? czemu nie zaprzeczał ale nawet używał ich własnej broni czyli pism i mówił "czy nie napisane jest >bogami jesteście<" na pewno to ironia ale dosc specyficzna jak dla mnie :) ...
- siódme Jezus bronił się często słowami odnoszącymi się w ST do samego Boga Jahwe np Mt 21,13 (Iz 56,7 Jr 7,11), a zaraz potem odpowiada słowami jakby to było o Nim Mt 21,15-16 (Ps 8,3) ...
- Duch (Swiety) w jezyku greckim znaczy Paraklet i ma forme osobowa i tu nawiążę do słów "w imię Ojca i Syna I Ducha Swietego" ktore byly i sa forma błogosławieństwa, a błogosławieństwo pochodziło zawsze tylko od Boga ...
Brat:"trzymaj się moejego planu a wszyscy chyba będziemy wtedy zadowoleni :)"
no tez mi sie to nie podoba ... braciszku troche inaczej to powinno byc ...
... pozdrawiam
|
|
|
Old Spiricie.
Pierwsze co mi się nie podoba to Twoje "teorie" na jakikolwiek temat dotyczący mnie i moich przekonań. Musisz mieć strasznie trudną sytuacę < wybacz i jedną z moich "teorii" na Twój temat > skoro uśmiec, traktujesz jak ironię. To smutne o tyle, że radość dla mnie jest radością. A niektórzy nie potrafia odczytywac radości. Dlaczego nie potrafią? Bo nie umieją się radować? I kto tuataj leje wodę. Ja proszę o pokazanie mi argumentów, a Ty piszesz i bluzgasz mnie. Za co? Za uśmiech. Sama sytuacja jest dla Ciebie, bezstronnych słuchaczy i dla mnie chyba irytująca... Jeśli mówisz to zawsze staraj się patrzeć nie z punktu widzenia własnego "ego" ale z punktu widzenia wielu osób. To gwarantuje powodzenie w dyskusji...
Po co zakładam wątki? Heh... od ostatnich kilku tygodni nie założyłem rzadnego, a ostatnio założyłem jeden aby zapytać się kto odgrzebuje te stare tematy... :) Ale się ich ozakładałem :)
Celę ?? :D :D :D
Heh... jak tylko znajdę czas to postaram się odpisać.
Pozdrawiam :)
|
|
|
Nie da się, po prostu NIE DA SIĘ pisać w imieniu innym, niż swoje własne. :) Chyba, że jest się reprezentantem, rzecznikiem, czy też inną ustanowioną przez określoną grupę osobą, ale i wtedy można się wypowiadać jedynie w ograniczonych kompetencjach.
To, że old spirit "nie pokazał ci argumentów", oznacza tylko tyle (i AŻ tyle), że ty po prostu tych argumentów nie przyjmujesz. Dokładnie ta sama sytuacja miała miejsce w czasach naszych "dyskusji", gdzie były te same zarzuty i te samem metody odpierania. Ja już sobie dałem spokój z rozmowami z tobą, bracie, ale najwyraźniej old spirit jest zbyt młody (młodością "forumową"), by dostrzec to, że ty inaczej widzisz rzeczywistośc.
[%sig%]
|
|
|
Brat:"Pierwsze co mi się nie podoba to Twoje "teorie" na jakikolwiek temat dotyczący mnie i moich przekonań. Musisz mieć strasznie trudną sytuacę < wybacz i jedną z moich "teorii" na Twój temat > skoro uśmiec, traktujesz jak ironię.To smutne o tyle, że radość dla mnie jest radością. "
To smutne, że rozmawiam z kimś kto nie odróżna pytania od stwierdzenia. Przytaczam raz jeszcze i zwracam uwagę na pytajnik kończący zdanie.
old spirit napisał: "Ten uśmieszek na koniec tego tekstu ma być oznaką iż jest on zasiewem o zabarwieniu ironicznym?"
Powiedz wreszcie o jakie moje teorie Ci chodzi, bowiem żadnych teorii na Twój temat nie wygłaszałem, mogę jedynie domniemywać i zadawać pytania, czy masz takie lub inne podejście i właśnie to czynię, czego Ty albo zdajesz się nie dostrzegać lub po prostu na siłę chcesz wepchnąć w moje usta coś czego nie powiedziałem. Czyżbys poslugiwał się tanim odwracaniem uwagi od istoty sprawy? Po przerwie (najprawdopodobniej) pojawiłeś się na tym forum 09-12-2003r o godz 00:38 i od tej pory wklikałeś około 190 linijek tekstu!! Ani słowem nie ustosunkowałeś się do moich postów traktujących o przesądach i mitach kościoła katolickiego, zbierasz materiały czy też po prostu brak Ci kontrargumentów? Powiedziałeś, że jak znajdziesz czas to odpiszesz, zastanów się, ile czasu spotrzebowałeś na to by wklikać te 190 linijek?
Brat:"Ja proszę o pokazanie mi argumentów, a Ty piszesz i bluzgasz mnie. Za co? Za uśmiech. Jeśli mówisz to zawsze staraj się patrzeć nie z punktu widzenia własnego "ego" ale z punktu widzenia wielu osób. To gwarantuje powodzenie w dyskusji..."
W którym momencie Cię zbluzgałem? Przestań zachowywać się jak rozwydrzony dzieciak. Argumenty się tutaj znajdują, już wspomniałem, że masz je podane jak na kościelnej tacy, tutaj, w tym temacie, który sam założyłeś pt.”"Cisza przed burzą...czyli? PRZESĄDY :)"
Nie rozumiesz chyba pojęcia „ego”. Powodzenie w dyskusji ma zależeć od punktu widzenia wielu osób? Bracie, raz jeszcze spytam, Brat jesteś, czy braciszek jeno?
pozdrawiam
|
|
|
witajcie :)
Leto amsz rację, że się nie da, ale jeśli pomyślimy, że inni ludzie też mogą mieć rację zawsze daje nam to jakieś zrównanie w dyskusji. O taki "pomyślunek" ja właśnie apeluję.
Heh :) Leto, owszem rozmawialiśmy na podobne tematy. Z każdym razem błagałem żebyś podał jeden konkretny przykład, a Ty w ten sam sposób zawsze się wypierałeś. Takie mówienie "jest tak bo jest" wydaje mi się troszkę nie na miejscu i zdecydowanie nie pasuje mi do człowieka inteligentnego, którym Ty jesteś.
Trudnością w dyskusji przez internet jest to, że "znaczki" mogą być różnorako zinterpretowane. Odpowiedziałem chyba na twoje pytanie więc nie widze powodu, żebyś zagadywał mnie o pytajniki :) Choć, jeśli czujesz się urażony to wybacz :)
Twoje "teorie", nazwij sobie jak chcesz, ale sa to oceny, lub czce gadanie - i w jednym i w drugim przypdaku jest to niestosowne.
Jeśli istnięją jacykolwiek słuchacze (dający posłuch temu co mówisz) i uważasz za słuszne odnoszenie się do nich w tenże sposób - rób jak uważasz lecz jeśli zwracasz się do mnie nie licz na poklask, aprobatę bez zastanowienia, czy też jakikolwiek przejaw uwielbienia Twego ewentualnego intelektu. Forma nakazowa (zaowalowana czy też nie) nie jest właściwą formą komunikowania się. Czyż to nie jest typowe dla ludzi będacych pod pewnymi szczególnymi wpływami mówienie :"trzymaj sie mojego planu a wszyscy chyba będziemy wtedy zadowoleni"? To trąci czymś, z czym na co dzień się stykasz, nie pachnie Ci to deliktanym zefirkiem indoktrynacji?
Nie ma zależeć od punktu widzenia wielu osób. Ma jednak być poszanowanie dla tego co inni mówią. Ma być zastanowienie się nad tym dlaczego tak mówią. I ma być myśl nad tym czy mam prawo zabraniać im tak mówić lub wyśmiewać ich za to co mówią.
A to, że jakoś nie interesuję się jednym tematem musisz mi wybaczyć - dlaczego musisz? Bo Ci się to najbardziej opłaca - po pierwsze dlatego, że jak już wiesz cierpię na pewną chorobę, a po drugie dlatego, że są inne tematy na których równiez się wypowiadam.
Chciało Ci się liczyć ile linijek tekstu wkleiłem??? :D
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Heh :) Ponieważ mnie tak usilnie Old namawia do napisania czegoś a ja chwilowo zarzyłem lekarstwa więc piszę:
"Katolicka doktryna oparta jest w większości na tzw. „Tradycji”, w której niemało jest mitów, zabobonów i przesądów. A jak powiedział Albert Einstein - „Łatwiej rozbić atom niż przesąd! Wiara w „Trójcę” jest najlepszym tego potwierdzeniem!"
Mądre słowa. Owszem katolicy opierają się na doktrynach i wierzeniach. Tak samo jak każdy człowiek wierzy w to że atom istnieje. Jak każdy wierzy że 2 + 2 jest 4. Cóż więc dziwnego, że ludzie wierzą w rzeczy, które logicznie są trudne do udowodnienia, ale logicznie wyjaśniają świat, który znajduje się dookoła? A którego nie da się wyjaśnić? Old. Czym dla Ciebie jest życie. I jak uwazasz skąd się wzięło?
1. Euchrasytia... Od sam to wymysliłeś? Jeśli tak to nie popisałeś się zbytnio...
Prawie wszystkie Słowa Chrystusa mają znaczenie symboliczne. Natomiast Kościół ma o ile dobrze pamiętam najwięcej wspólnego z Bogiem. A też i w ewangeliach pisze: "to czyńcie na Moją pamiątkę". A gdzie indziej pisze że dana jest władza Piotrowi: "Tobie dam klucze do królestwa Niebieskiego". I teraz Piotr posiadając taką władzę może udoskonalić i dostosować to co dał Bóg na potrzeby współczesnych czasów. Nie rozumiem więc Twoich wywodów... Zaś wyliczanie historii powstawania dogmatów nie ma większego sensu... podobnie jak choćby Konstytucja Europejska. Była przygotowywana od bardzo dawna. I jeszcze jest nadal i dobrze, że jest bo to najważniejszy przyszły dokument Zjednoczonej Europy. Tym bardziej więc nalezy zastanaiwać się długo nad sprawami Bożymi. To że tak długo trwało tworzenie się tych zwyczajów ja uważam za rzecz więcej niż dobrą.
2. Bierzmowanie... :D Skoro wg Ciebie ten sakrament nie posiada ugruntowań w Ewangelii to nie mamy o czym rozmawiać, albo mamy całkowicie inne wydania Biblii... Bierz odpowiedzialnośc za słowa, które wypowiadasz...
3. Pokuta.
Owszem, wypowiadał się na ten temat nawet wg mojej skromnej wiedzy. Pokuta jest sakramentem potrzebnym do prawidłowego roumienia Boga. KK przyjął taką formę pokuty... Każda inna religia posiada jakieś przejawy pokutne... Więc nie rozumiem dlaczego Piotr nie mógł wprowadzić na Mocy Słów Chrystusa czegoś, co służy człowiekowi. A Chrystus mówił o pokucie... Sławetne zdanie: "komu grzechy odpuścicie będa odpuszczone, a komu zatrzymacie będą zatrzymane"... Nie znasz Ewangelii a piszesz na jej temat...
4. Kapłaństwo.
Widać nie jesteś katolikiem. Jest jeden pośrednik między Bogiem Ojcem a ludźmi - Jezus Chrystus. A księża są pośrednikami między ludźmi i Chrystusem. Proste i jasne :) zaś mówienie że nie ma potwierdzeń w Ewangelii jest troszeczkę przesadzone... Poczytaj Pismo Święte i potem dyskutuj...
5. Małżeństwo.
Chrystus potwierdził prawomocnośc związków małżeńskich na weselu w Kanie.
Old. Zawsze byłeś przygotowany do dyskusji i w najdrobniejszych szczegółach miałes wypisane cyataty z różnorakich wypowiedzi. teraz odnoszę wrażenie, że albo przepisałeś te teksty bezwiednie z jakiegoś mocno "naciąganego" źródła, albo nie znając wogóle Biblii i doktryn katolickich wypowiadasz się na ich temat. Nie są to optymistyczne spostrzeżenia.
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Bracie, nie popisałeś się. Nie ustosunkowałeś należycie. Pobieżnie tylko liznąłeś temat. Sygnaturek w tekście podanych masz wystarczającą ilość. Dziś juz ie mam czasu lecz z pewnoscią do wszystkiego co tu napisałeś (pod moim i nie tylko moim adresem) ustosunkuje się nalezycie. Nie skaczę po łebkach, szanuję ludzi i nie będę wypisywał na szybko jakichś frazesów od których Ty tak często nie stronisz. Mogę dziś powiedziec jedno - SZCZYCĘ SIĘ TYM, ŻE NIE JESTEM KATOLIKIEM. Cieszę się, że otworzyłem oczy i spojrzałem prosto w paszczę piekielnej indoktrynacji katolickiej, tak zawoalowanej, tak pokrętnej, dwulicowej, upstrzonej hipokryzją wszędzie gdzie się tylko da. Spojrzałem za wczasu i zdążyłem wyciągnąć z niej głowę, czego i Tobie życzę Bracie.
Nie czytasz chyba tego co piszę, wyraźnie napisałem w postach dotyczących zabobonów i przesądów w kościele katolickim, ze pozwalam sobie przytoczyć tekst za Bolesławem Parmą. Na stronie trzeciej tego wątku masz dokładnie podane wszystkie odnośniki do źródeł. Jestem ciekaw czy Twoja znajomość Bibli jest większa od mojej, może urządzimy konkurs ;)? Jak mawiał mój przyjaciel, były Kameduła - otwórz oczy czym prędzej i spójrz jak gwiazdy migoczą, czujesz wreszcie woń trawy? ;)
pozdrawiam
|
|
|
wiecie co na tema tego forum sie wypowiwdaja sami inteligenci i jest ono martwe w mojm przekonaniu
|
|
|
Kiedyś stworzyłem wątek o terroryźmie intelektualnym (a który tą wątek został haniebnie poniechany), gdzie wyszczególniłem kilka sposobów, jakimi według mnie, mogliby się posługiwać ludzie, których celem jest utrącenie jakiejś dyskusji, lub też zdeskredytowanie dyskutanta nie opowiadającego się po ich stronie.
Z przykrością i rozczarowaniem muszę przyznać, że ty, bracie, do takich ludzi należysz. Przede wszystkim - to ty nigdy nie przyjmowałeś moich wyjaśnień i argumentów, a po drugie - to także ty występowałeś ze stanowiska "tak jest, bo tak jest", co ci wielokrotnie wytykałem, bo w istocie jest to najgłupszy z możliwych sposób argumentacji.
Prosiłbym więc, żebyś uważniej czytał swoje wypowiedzi po napisani ich, a PRZED wciśnięciem klawisza "wyślij". Nie życzę sobie, by ktokolwiek - a już szczególnie ktoś taki, jak ty, wkładał w moje usta słowa, których nie powiedziałem, oraz by stawiał mnie w fałszywym świetle.
To wszystko na ten temat.
[%sig%]
|
|
|
:D Ekstra Leto - teraz pokaż mi to co mi zarzuciłeś. Jak już mówiłem nieraz pisałeś w podobny sposób na mój temat. Zawsze moja odpowiedź jest jedna: pokaż mi przykład :) nigdy ich nie podajesz... a przecież z twoich wypowiedzi jano wynika, że masz ich całe mnóstwo.
I do Ciebie Leto... Nie życzę sobie, by ktokolwiek - a już szczególnie ktoś taki, jak Ty, wkładał w moje usta słowa, których nie powiedziałem, oraz by stawiał mnie w fałszywym świetle.
Sam bym tego lepiej nie ujął.
Oldzie :D
Dzięki Ci za życzenia, ale nie są one dla mnie bynajmniej miłe. Nie odbieraj mi niczego zarzucając temu co ja wyznaję dwulicowość. nie przejmuję się tym co mówisz bo Twe słowa są dla mnie po prostu swoistego rodzaju tradycyjną chorobą, która nazywa się bunt. Bunt tak na prawdę < ukłon w stronę studentów psychologii - powinni to wiedzieć > trwa przez całe życie. Cały czas buntujemy się przeciw czemuś, zas jeśli do tego człowiek jest zadufany w sobie i szukający odmiany czy też przygody niekoniecznie wspaniałej, poszukuje czegoś czemu mógłby się sprzeciwić. Wytknąc mu to co jest złe i pominąc to co dobre. W sumie taka krytyka byłaby konstruktywna, ale pod jednym warunkiem - musi być sensowna. Nie wiń mnie więc za to, że na "lekko niedopracowane pytania" odpowiadam zupełnie po łebkach. Jest to tak oczywiste, że jeden fragment Ewangelii wyjaśnia całą sprawę. Więc po co mam rozwijac słowa Zbawiciela? Mówi że ma być tak i jest tak.
Więc najpierw sam zastanów się nad tym co zarzucasz kościołowi. Fragmenty, które Ty przytoczyłeś są mało znanymi fragmentami Biblii i nieraz odnosza się do innych spraw, a wyrwane z kontekstu dają mylny obraz. Mówię tutaj ogólnikami, ale we wcześmniejszych wypowiedziach pisałem, nawet jeśli po łebkach, dlaczego nie masz racji. Możesz więc wszytko analizować i badać, ale proszę nie zaprzeczaj temu co jest napisane w Biblii.
Jeśli chodzi o pomysł z zorganizowaniem konkursu nie widzę w nim najmniejszeo sensu - primo bo każdy z nas ma Biblię więc nawet jeśli danego fragmentu znał nie będzie może sprawdzić, secundo Biblia bynajmniej nie jest książką, na temat której można tworzyć bzdurne konkursy takie jak chcemy stworzyć tutaj :D tylko mi nie mów, że nie zauwazyłem uśmieszku na końcu :D :D :D
Zauważyłem :D :D :D Ale od razu dementuję jakoby jakiekolwiek próby przeprowadzenia takowej konkurencji były mozliwe :D :D :D ;) ;) ;)
A ja szczyce się że jestem katolikiem :)
- spokojnym, szarym człowieczkiem, któremu życie leci w radości i w szczęściu :)
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
"Nie odbieraj mi niczego zarzucając temu co ja wyznaję dwulicowość. nie przejmuję się tym co mówisz bo Twe słowa są dla mnie po prostu swoistego rodzaju tradycyjną chorobą, która nazywa się bunt."
Najwiekszą chorobą tego świata jest wiara ludzi pokładana fałszywym informacjom, a kościół katolicki jest mistrzem w ich tworzeniu. Jesteś jednym z tych ludzi - poddałeś się temu naporowi, pozostaję przy moich życzeniach a to dlatego iż szanuje każdego człowieka i chcę by wszyscy byli szczęśliwi bez szkodzenia innym. Niczego Ci nie odbieram, nie mam takiej mocy, a nawet gdybym miał, nie zrobiłbym tego jak to mają w zwyczaju wielcy hierarchowie kościoła katolickiego i innych religii np. Nie ma religii niezakłóconych, wszystkie w mniejszym lub w większym stopniu są zakłócone. Religie to prawdziwa choroba, rak toczący ten świat wespół z materializmem, rozbuchaną do granic możliwości konsumpcją. Odarli ludzkość z tego co najpiękniejsze: z radości obcowania z naturą człowieczą i środowiskową bez jakiegokolwiek strachu na rzecz bzdurnych rytuałów celebrowanych pod wpływem lęku i zapychania pustki po utracie radości opuchniętymi pseudowartościami powszechnej mc'donaldyzacji.
Ja tazke jestem spokojnym , szarym człowieczkiem, który nikomu nie szkodzi, dążącym wciąż do radości i szczęścia, cieszącym się każdą chwilką obcowania z innymi w środowisku. Trudności jakie się pojawiają mobiluzują mnie do podejmowania działań nad przywróceniem równowagi tego środowiska i wierze mocna, ze uda się to zrobić.
Życzę Ci szacunku do ludzi Bracie, traktowania ich tak, jak na to zasługują, a więc PRIMUM NON NOCERE !!!
Bracie, nie zaprzeczaj temu co jest zapisane w Biblii i spróbuj wziąć pod uwagę także i to iż nie wszystko co tam jest zapisane jest rzeczywistym odzwierciedleniem tego, co kto wtedy mówił i co się wtedy działo...
Jeżeli chodzi o konkurs, widzę, że jednak uwielbiasz lać wodę.
"Lekko niedopracowane pytania", Bracie czy stać Cię na to aby zajrzeć do materiałów źródłowych które podałem, zapoznać się z nimi i rzetelnie do nich ustosunkować? Czy to zbyt wiele dla Ciebie?
"Bunt". Nie ma większych buntowników nad ludźmi, którzy tworzą mitologię religijną, a religia katolicka jest mitologią pierwszej wody i to wody szkodliwej!
Pozdrawiam Cię Bracie i życzę otrzeźwienia ;)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 161 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |