| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Tajne forum.... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 105 |
|
Witam
Rozwijam moją myśl z wątku wcześniejszego, (Mialem z nim kontakt)
Oto Te pytania, napiszcie jaka wg Was jest na nie odpowiedź:
1. Kim/Czym jest Bóg
2. Jaki jest Bóg (obiektywny/czy nieobiektywny, miesza sie w nasze sprawy, czy nie?, czy jest sprawiedliwy?), odpowiedź uzasadnij.
3. Czy wiara nas ogranicza?
4. Co Straciliśmy poprzez globalizację i technikę?
5. Czy potrafimy "rozmawiać" z istotami "na wyższym poziomie"?
Czekam na poważne odpowiedzi, tylko takie będą traktowane poważnie przy wybieraniu ludzi do stworzenia Tajnego Forum, w którym mam zamiar omawiać sposoby sterowania ludźmi i wpływania na ich psychikę...
/Pozdrawiam
/Mell
|
|
|
hmm... I tu Mell znów dochodzą sprawy wiary : Bóg nie jest równowagą tylko wszechrzeczą. Modlitwy to tylko jeden z aspektów życia religijnego. Mnie on wystarcza aby w Boga uwierzyć - jeśli Wam nie wystarcza to już inna sprawa. Ja nie mieszam się do tego w co wy wierzycie ani nie obalam Waszych przekonań - top Wy staracie się obalić moje. Chcąc sprowadzić mnie na "drogę myślenia" nie pytacie zainteresowanego o zdanie. Chcecie < na pewno w dobrej wierze > udowodnić mi że moja wiara jest zła, tragiczna, błaha, niepotrzebna - i dobrze udowadniajcie ale z sensem a nie opierając się na niewaidomoczym. Jak już mówiłem każda wiara jest dobra, byleby żyć wg jej zasad. A to czy wierzę w Jezusa czy Allach zalezy tylko od kultury. Ja opierając się tylko na dogmatach byłbym fanatykiem, opierając się tylko na faktach historycznych byłbym głupcem. Ja nie opieram sie ani na jednym ani na drugim. Ja właśnie podobnie do ciebie Mell staram się znaleźć tą cieniutką graniczę pomiędzy rzeczywistością a Bogiem < czy jak Go tam nazwiecie > i nie wiem czy mi się udaje czy nie, ale wiem że musze takie poszukiwania prowadzić, a to że wychowują się w takim klimacie a nie w innym zawdzięczam właśnie temu Bogu w którego wierzę... Mówicie o "błędach w myśleniu" ale sami myślicie źle chcąc zmienić sposób myślenia innych. Taka jest moja wiara - oparta na WŁASNYCH przemyślaniach, spostrzeżeniach i myślach. Ja wierzę w Boga, wierzę że On mi pomaga i wierzę że tym Bogiem jest Jezus Chrystus i, za przeproszeniem, gówno mnie obchodzi czy jest to postać historyczna, fikcyjna, fanatstyczna czy jest to UFO - ja w Niego wierzę jako w Boga i już. A o faktach historycznych i pseudohistorycznych dyskutowac można całe lata. I to nie na tym ma polegać. moja wiara jest silna i stała bo ma dowody istnienia Boga w którego wierzę, ale te dowody sa tylko moje - bo oparte na moich spostrzeżeniach i przemyśleniach.
A paradoksem jest to że człowiek stworzony przez Boga przestaje w niego wierzyć i myśli że to on stworzył Boga
Jak chcecie nazywajcie mnie fanatykiem uzależnionym w całości od Kościoła i czego tam jeszcze chcecie, ale pamiętajcie, że fanatykami jesteście także Wy - uzaleznieni od swoich poglądów i domysłów. Uzaleznieni od tysięcy mozliwości jakie daje Wam wolna wola. A uzaleznienie od samego siebie jest gorsze od uzaleznienia od kogoś/czegoś innego...
pozdrawiam licząc na waszą domyślność i łączenie faktów...:)
|
|
|
Oke, odpowiadam, szukam ludzi, którzy, chcą manipulować innymi, ku swoim własnym celom i niekoniecznie w zgodzie z naturą dobra... aby gdzies zadziałać dobrem, gdzie inndziej trzeba wykonać zło...
|
|
|
Szukasz psychologów społecznych ? Szukasz tych , co wyrastają ponad tłum ? Znalazłeś. To ja. Teraz tylko czekam na dalsze info..
|
|
|
.. i ewentualnie , jeżeli jesteś zainteresowany to jestem do dyspozycji. Dziękuję za wyłożenie kart na stół. Myślę że się dogadamy. Pzdrv
|
|
|
Oj Mell... Nie ładnie manipulacja...
Muszę powiedzieć że się zraziłem piszeż o otwartości umysłu a wciskasz kit o nieuświadomionych starożytnych ciemniakach którzy nie wiedzą co piszą...
1. Opieranie się na przekazach starożytnych uwarzasz to za błąd ja to samo myślę o opieraniu się na pismach zniekształconych lub wręcz napisanych przez Biskupów.
2 mówisz własne doświadczenia, ja nie wierze zmysłom, ten cały świat morze być tylko urojeniem naszego umysłu, a karzde twoje doświadczenie pozazmysłowe mogę sobie wytłumaczyć tak jak ty to robisz, nie jestem ignorantem ale nie lubie gdy się mnie ignoruje...
3. kontrola - jaki miałby być jej cel, a lkoro już szukasz boba to co by powiedział na to że, on daje ludziom wolną wolę, jak sam powiedziałeś nie ingeruje, a ty śmiesz go poprawiać, manipulując ludzmi i odbierając im wolną wolę...
W zabwie w teologa też jestem niezły ale jest to dla mnie bardzo ograniczona płaszczyzna dyskusji i płytki temat...
I kilka oczywistych sprosatowań, oczywiście to co zauważyłem:
1. Brat twierdzi iż Iydzi wierzyli w jednego boga, nic bardziej błędnego, były 2 główne odłamy (w tedy jeszcze nie nazywali siebie izraolitami, ale wywodzili się z linji pierwszych ludzi) tego narodu i karzdy z tych odłamów mniał własnego boga. Stąd wyznawali 2 bogów, przy czym obaj zwalczali się na wzajem, w obu tych klanach wspominano też o bogu tych drógich stym że był on zawsze tym złym chodź dochodziło do kontaktów, ludzie prości nie wiedzieli czy ten który przylatuje na swym cherugie jest "aniołem" posłańcem tego dobrego czy złego... itd.
Sam do tego doszedłem i tylko niekiedy opierałem się na opiniach innych, morzecie w to nie woierzyć, piszę tu to co ja uwarzam za prawdę.
2. Pan zbiorów, Pan móż a co z panem herubów, lub panem latających wozów, jeszcze wrócę do jednego boga w hinduiźmie jest mowa o boskich marutch więc uznajemy ją za religię politeistyczną a w chrześcijaństwie aż roi się od horubów na których latali święci aniołowie i wpływali na ludzi i nadal ta religia jest monoteistyczna to jakieś żarty.
3. Ktoś napisał że jest tylko jedna wersja biblii bo starsza zaginęła a pozostało tylko tłumaczenie tutaj to mało że się z prawdą rozminą, biblia była przepisywana z tysiąc razy (tysiąc to tylko wstawka żeby mi ktoś nie pisał że tylko 500 razy bo to nie ważne) nawet jaszcze w czasach inkwizycji na skutek działań kościoła zaginęły BEZPOWROTNIE naprawdę niezłe tłómaczenia biblii, zresztą wystarczy wziąć biblię Wójka a Tysiąclecia choś przepisywane z tych samych ksiąg to różnią się niebagatelnie, ja w tym widzę niemałe fałszerstwo, biblia tysiąclecia MIAŁA BYĆ najwierniejszym tłumaczeniem, w żeczywistości jest jak inne kolejnym dostosowaniem pism do dogmatów, na tej samej zasadzie w przeszłości istniało wiele tłómaczeń biblji, wiele ksiąg różniących się od siabie, żadna z nich nie została przyjęta w całości wszystkie zmieniono lub zniszczono albo ukryto i to są faktu...
Nie wierzycie mi i dobrze to MOJA I TYLKO MOJA opinia wypracujcie sobie własną a na sugestie jestem zawsze otwarty...
Co do kontroli to nie nastręcza ona problemu, gożej ze ewentualnymi skutkami takich działań...
Pozdzawia
Sew.
|
|
|
Heh, Sew przynajmniej nie upierasz się przy tym że sa to fakty historyczne tylko opinie i teorie... Nie obalam ich wierz w co chcesz tylko że one po prostu nie pokrywają się z faktami historycznymi...
1. Nie było dwóch rozłamów wśród Żydów - teraz jest rozłam, wtedy nie było... Oni wierzyli w Jednego Boga Jahwe który dał im Dziesięć Przykazań... a czy to że były wśród nich dwa rozłamy < o których zresztą nic nie wiem > to pewnie tak samo jak u nas - są katolicy i sa prawosławni... w to samo wierzymy tylko "innymi metodami"... [ fakt historyczny ]
2. Aniołowie, jeśli nie wiesz, to istoty stworzone przez Boga, które nie mają żadnej władzy nad ludźmi < a nawet w jednym z apokryfów ST piszą że Bóg nakazał Aniołom kłaniać się w pas pierwszym ludziom, przez co m. in. szatan znienawidził Boga i stał się wrogiem człowieka > Ergo: aniołowie nie sprawują żadnej władzy nad ludźmi przez co bogami nie są... teraz to już nie żarty no nie??? [ przypuszczenie oparte na dogmatach wiary i przekazach z Apokryfów < w które ja nawiasem mówiąc wieżę > ]
3. hmm... Biblia ST nie była nigdy tłumaczona w starożytności - była tylko przepisywana przez Żydów... weź ich biblię i poczytaj a istotne róznice odnotuj, tylko zaręczam, że żadnych nie znajdziesz, bo juz nieraz badacze próbowali porównywać i nie znajdowali. Tłumaczenia Biblii już w czasach nowożytnych zawiarały prawie dokładnie to samo co zawierają dzisiejsze manuskrypty... Zresztą Żydzi posiadają te manuskrypty ST sprzed ładnych paru tysięcy lat... A już całkiem ofdbigając od tematu - nie tak dawno < parę lat temu > w mediach było głośno o najnowszym tłumaczeniu biblii ST opartej własnie o te Żydowskie manuskrypty, większych zmian to tłumaczenie wraz z akonserowowaniem nie przynioslo [ fakty historyczne ]
Natomiast Ewangelie NT faktycznie były wielorako tłumaczone ale ich pierwowzory szczątkowo zachowane są do dziś... Natomiast skoro wiesz co znajdowało się w pierwotnych ewangeliach to podziel się tą wiedzą ze wiatem naukowym, a nie dociekaj czy kościół przekręcił biblię czy nie - chociażby zielonoświątkowcy... wiesz kto założyl ich odłam??? Ksiądz, badacz Pisma Śiętego ST I NT... ich wiara zresztą opiera się tylko na Biblii oni robią wszytsko słowo w słowo tak jak jest napisane w Biblii... ale do czego zmierzam - ich Biblie nie były wzorowane na naszych tylko na pierwowzorach, do których miał dostęp założyciel. Ich Biblie są bardzo podobne do naszych...
Zresztą tak jak mówiłem już nie tlumaczenie ma tu dużo do gadabnia tylko sens, który chciał nam przekazać Jezus czyli Miłość i dobro
Pozdrawiam:)
|
|
|
hmm... zapomniałem dodać, że to ostatnie to po części fakt historyczny po części przekaz legendarny, czyli nie do końca musza być prawdą ale w znacznej mierze na pewno są... Pozdroweinia:)
|
|
|
Ah i jeszcze małe słówko krytyki do Brata - i nie stoje po żadnej stronie bo to jest śmieszne...
No więc kiedyś niepodważalną prawdą historyczną było to czego uczyli w szkołach komuniści, za każdym razem gdy zmienia się żąd zmienia się podręczniki historji więc nie mów o niepodważalnej prawdzie historycznej prawdą jest to co wygodne a nie to co prawdziwe, a bochaterem nie jest ten kto dokonał wielkich rzeczy ale ten który stał po właściwej stronie barykady...
To proste prawdy ale niektórzy o nich zapominają...
Dozdrówka
Sew :)
|
|
|
Moją pasją życiową jest historia i doskonale rozumiem Twoje zdanie. Ale niesety zagłębiając się w historię znajdujemy wiele prawdy zakamuflowanej, ukrytej... Twoja wypowiedź miałaby sens gdybyśmy żyli w połowie XXw. teraz cenzura "oficjalna" nieobowiązuje, a już na pewno nie ma jej w najnowszych podręcznikach do historii... jak sugereujesz. Ale masz rację w połowie XX w pisano własnie takie bzdury że Żydzi są tacy i owacy i ich nie lubiono. A teraz dementuje się plotki rozsiewane wtedy. Jeszcze raz powtarzam, że historia w przekazach nigdy nie ejst obiektywna... ale przekazuje prawdę... podaj mi książkę w której wybitni profesorowie twierdzą, że wśród Żydów trwał rozłam, że Apostołowie "nie lubili się bardzo mocno"... Nie ma takich książek popartych wiedzą i latami badań i doświadczeń naukowców więc za teorię uznać można własnie te dwie rzeczy...
Natomiast historia zawsze pozostanie niezmienna chyba że zostanie odkryte coś co rzuci nowe światło na te sprawy...
hmmm... a "małego słówka krytyki" nie rozumiem - nie napisałem że "stoisz po czyjejś stronie" więc o co Ci chodzi???
Serdecznie pozdrawiam:)
|
|
|
Wiecie, co? Tak sobie czytam to i owo i dochodze do wniosku, ze lepiej mi z tym, ze nie dyskutuje na tematy zwiazane z Biblią czy innymi św. księgami, bo to do niczego nie doprowadzi... jedno jest pewne, ostatnimi czasy człowiek odsuwa sie od religii, bo widzi co sie dzieje (mówie o kościele)... bardzo szanuje zakonników, którzy żyją skromnie i zawsze niosą pomoc (zamykają sie w klasztorach i się doskonalą - tak jak mnisi), to jest piękne..., ale jak widze i słysze obłudę i to co się dzieje w kościele (pedofilia, mieszanie sie politykę, biznesy itp.), to rzygać mi sie chce... według mnie to tylko 10-20% księży jest w Kościele z powołania - reszta nie mam pojecia po co tam jest, chyba po to ze są na tyle debilni, że nie mogą innej roboty sobie znaleźć... zaobaczymy co się stanie po śmierci Jana Pawła II, może nastąpi armageddon i nadejdzie abbadon który zrobi porządek...,a co do Biblii, to nie ważne jaka ona jest, ważne że dała natchnienie kilkunastu pokoleniom artystów itp.
Reasumując - teorii bedzie tyle ile osób na forum i każdy bedzie trzymać sie swojej (prawdziwej jego zdaniem), a to na pewno nie doprowadzi do konsensusu i bedziemy tak gdybać w kółko...
pozdrawiam
Mell
|
|
|
E, Panowie... Coś widzę, że tu po prostu każdy chce zdominować forum pisząc swoją wersję i twierdząc, że to on wynalazł proch. Przecież wszystko to, o czym tu piszecie ostatnio, zostało już wieokrotnie napisane na innych wątkach przez tych samych ludzi... Każdy ma swoje teorie i zamiast z nimi polemizować, na siłe pchacie mu własne, podkreślając za każdym razem (szczególnie niektórzy) że "TAK JEST I JUŻ". To bez sensu. Dobrze chociaż, że Mell napisał konkretnie czego oczekuje, bo chyba też ma już dość po raz n-ty czytać tego samego. Jabym zaczął wątek o Yeti (zjawisko jak najbardziej tajemnicze i nadające się do rozmowy), to i tak prędzej czy później skończyłoby się na religii. To dobitnie świadczy o tym, jakie ona ma miejsce w naszym życiu...
Szkoda tylko, że ludzie, których umysł jest tak giętki, że potrafią sobie wyobrazić dobrotliwego, brodatego faceta patrzącego na nich z chmur, nie potrafią sensownie polemizować na temat wielowymiarowości...
Ale teraz to ja odchodzę od tematu. Mell, powiadasz że szukasz sposobów na kontrole umysłów. To ja Ci teraz napiszę coś, co mi się przypomniało, a o czym artykuł czytałem jakiś czas temu:
Istnieje pierwiastek, którego wpływ na mózg (komórki nerwowe) jest taki, że spowalnia przekazywanie impulsów, osłabia połączenia na synapsach itd. Człowiek poddany działaniu tego pierwiastka staje się w stopniu małym, ale zauważalnym, bardziej apatyczny, mniej przedsiębiorczy, leniwy, itd. Zastosowanie tego pierwiastka na skalę przemysłową daje nam np. miasto ludzi, którzy pracują poniżej swoich możliwości, nie buntują się, są ulegli i nie nęci ich odkrywanie nowych rzeczy. Oczywiście przejaskrawiam fakty, chodzi raczej o to, że to wszystko ich interesuje MNIEJ, są BARDZIEj ulegli, itd. Problem, jak wprowadzić ten pierwiastek do ich ciał, ponieważ jest on rzadko spotykany w przyrodzie i nie wystepuje naturalnie w artykułach spożywczych, nie jest rozpuszczony w wodzie, nie jest składnikiem atmosfery. Poza tym jest względnie nieszkodliwy, niepromieniotwórczy, nietoksyczny (przynajmniej jeśli nie zeżre się go na kilogramy). Ma on jednak jeszcze jedną zaletę.... mianowicie w niewielkim stopniu wpływa dodatnio na... leczenie próchnicy. Tak, mówię o fluorze. Właśnie fluor był badany w latach '60 przez Amerykanów, ale nie pod kątem poprawy jakości naszego uzębienia (uznano to ze efekt uboczny !!), ale właśnie pod kątem kontroli umysłów w ramach pewnego programu finansowanego przez ówczesny rząd... Co o tym myślicie ?
|
|
|
Fajna perspektywa, jakiś drógi fitler wprowadzi go jakoś do ciał lidzi i gędziemy mieś niwą rasę aryjską, leniwą ale jakby co to można zrobić mydło...
Co za świetlana przyszłość, a wystarczy 1 nieodpowiedzialna osoba w zespole i stanie się...
Pozdrawiam
Sew
|
|
|
..dlatego nie można rządów powierzać jednej osobie, jak to chce Winter.
|
|
|
"Reasumując - teorii bedzie tyle ile osób na forum i każdy bedzie trzymać sie swojej (prawdziwej jego zdaniem), a to na pewno nie doprowadzi do konsensusu i bedziemy tak gdybać w kółko...:"
Mell
Gówno prawda. ja zgadzam się w pełni z tym co napisał Sew, gdyz jego oczytanie i wiedza pozwala mu na wydanie trafnego sądu.
A co do fluoru - to czy mycie zębów ogłupia ?
|
|
|
Winter: Sam sobie na to pytanie odpowiedz. :) Ja tylko streściłem artykuł.
|
|
|
hmm... popieram mella. Własnie o wyższości wiary nad innymi cechami ludzkimi świadczy jej stałośc i niezłomność... Taka jałowa dyskusja, w której jedna "fanatyczna strona" nie chce się dać "sprowadzić na stronę myślenia" faktycznie nic nie da...
Pozdrawiam:)
|
|
|
Wiara nie jest stała ani niezmienna co jakiś czas wychodził nowy dogmat i wiara się radykalnie zmieniała...
|
|
|
Jest sześć dogmatów wiary i są one niezmienne od wieków... Powstały w początkach chrześcijastwa... i zostały spisane przez Ojców Kościoła... potwierdzenia dogamtów znajdują się w Biblii ST i NT a także w przekazach historycznych...
Wiara jako taka jest stała... człowiek jest niestały...
pozdrawiam:)
|
|
|
Wybaczcie że znów z Bratem dyskutóję ale mószę po prostu muszę go tu obsmarować, i mam nadzieję że się nie obrazi, "Twoja wypowiedź miałaby sens gdybyśmy żyli w połowie XXw. teraz cenzura "oficjalna" nieobowiązuje" - itd...
Ja też znam ludzi których pasją jest historia i wierzą tak jak ty więc mnie nie popierają ale takiej bzdóry to im się jeszcze nie zdarzyło palnąć, słyszałeś morze kiedyś o doktrynie archeologicznej, jeśli nie to słabo się interesujesz, przyblirzę po krótce, no więc wielu archeologów przyznaje z ciężkim sercem iż te odkrycia co nie pasują do doktrynki są ukrywane lub wręcz na powrót powierzane ziemi, w to nie musisz wierzyć ale ja im wierzę, już zbyt durzo słyszałem o archeologach którzy stracili dobrą posadkę i dostali wilczy bilet tylko za to iż udzielili wywiadu lub opublikowali książkę o jakimś niepasującym odkryciu, jak to nie jest cęzura to już nie wiem, ale ty na pewno lepiej się orientujesz, w książkach do historji zanjduje się opis budowy piramid (czepiłem się piramid bo to najlepszy przykład ale jest wiele innych przykładów) no dobra o co mi chodzi, wtaczali kamienie po pochylniach, transportowli je wodą, niektóre takiew że dzisiejsze statki by poszły na dno, no tak zapomniałem że wiklinowa łajba jest bardziej wytrzymała, a w nocy pracowali przy światłach boga Re, i cidziennie przypływał tankowiec z żarciem dla roboli, na całym kontynęcoie i w połowie europy chodowano żarcie na ten cel...
Gdy o tych teoriach powiesz jakiemuś egipcjaninowi to się w czoło popuka zresztą tak samo jak wszędzie gdzie stoją chociażby niewygodne dla archeologów megality...
A w książkach do historii, to przecierz mogą barany napisać że nie wiedzą jak je budowano to nie grzech śmiertelny, teori Darwina niewiem jak teraz ale podwarzało ją wielu badaczy, można by napisać iż jest ona niepewna, nie w ksiąrzkach nadal zapewniano o jej poprawności...
I to nie jest cęzura, jeśli powiesz że to są fakt to ja już całkiem zwontpię.
Pozdrawia
Sew
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 105 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |