Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
najTHEBESCIACKI post z sieci !! :)))))))
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 66

wklejajcie tu texty z postów zamieszczanych na róznych forach w necie. warunek to zeby były prawdziwe(najlepiej z linkiem) a nie zmyślone ;) zobaczymy kto co znajdzie hehehe :D

Nic dodac nic ujac...tylko zaczac prasowac dresy....z kantem...:o)))))

Temat: Sprzedam pięcioletniego osła silny, zdrowy i bardzo spokojny. http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=2858920&id_f=53

Bielkowo to wieś przyklejona do Gdańska. Na zajmującym 30 hektarów wzgórzu schodzącym łagodnie do jeziora góruje kompleks kilkunastu budynków otoczonych parkiem i płotem. Tak ma wyglądać pierwsze w Polsce centrum szkoleniowe Legionistów Chrystusa. Znajdą się w nim przedszkole, podstawówka, gimnazjum i liceum. Kompleks przyjmie 2 tys. uczniów z Polski. Budowa ruszy latem. Miesięczne czesne dla uczniów wyniesie około 500 euro. Stać będzie na to tylko elitę finansową. Legioniści chcą zatrudnić cywilnych nauczycieli. Na tym ich plany się nie kończą. Kilka kilometrów dalej - w sąsiedniej gminie Straszyn - zakon chce wybudować uniwersytet. Sto hektarów czeka tylko na zmianę planu zagospodarowania. Śmiałość projektu przyćmiewa centrum, które pod Toruniem budują redemptoryści. Inwestycja o. Rydzyka wygląda niepozornie na tle planów Legionistów Chrystusa. - Legioniści? To coś nowego - usłyszeliśmy od jednego z redemptorystów. Rodzicom wstęp wzbroniony Legioniści Chrystusa to jeden z nowych zakonów w Kościele katolickim. Dla jednych to organizacja, która ma przeciwstawić się laicyzacji Europy. Innym kojarzą się z konserwatywnym nurtem Kościoła reprezentowanym m.in. przez Opus Dei. Zakon chce wychowywać "integralne osoby" i "przygotowywać profesjonalnych liderów", którzy mają się przyczynić do "uformowania społeczeństwa zbudowanego na fundamentach chrześcijańskiej miłości i sprawiedliwości". Edukacja rozpocznie się w stojącym nieco na uboczu przedszkolu. Znajdzie się tam miejsce dla 200 dzieci. Po drugiej stronie wewnętrznej ulicy rozłoży się wieloskrzydłowy budynek, gdzie ulokowane zostaną podstawówka, gimnazjum i liceum. Kompleks szkolny został podzielony na dwie części z osobnymi wejściami dla chłopców i dziewcząt. Szkołę zorganizowano tak, aby chłopcy nie mieli kontaktów z dziewczynkami. Regulamin jest ostry - obcym nie wolno wchodzić do szkoły. Zakaz ma dotyczyć też rodziców. Będą mieli wstęp wyłącznie do dwóch budynków recepcyjnych. - A po co mają chodzić po szkole? - pyta Andrzej Sotkowski, architekt z pracowni ZAPA, która przygotowuje projekt. - Jeśli zechcą porozmawiać z dyrekcją, pedagogiem , to pójdą do pomieszczeń administracyjnych. Ojciec Bernard unika "Gazety" Więcej o inwestycji próbowaliśmy się dowiedzieć od ojca Bernarda z zakonu Legionistów Chrystusa. Przez dwa tygodnie był nieuchwytny. Nie chciał rozmawiać o planach centrum. 30 hektarów pod szkoły podarował zakonowi Polikarp M., 70-letni gdańszczanin, który dorobił się na hodowli świń. Ale sam gest Polikarpa M. nie wystarczyłby do realizacji projektu. Ze zdobyciem pieniędzy zakon nie powinien mieć jednak problemów. Robi to m.in. przez internet oraz wyspecjalizowanych w marketingu Legionistów Chrystusa. "Tak! Ojcze, przekazuję pieniądze, bo chcę pomóc Legionistom kształcić przyszłych księży" - taka formułka wita potencjalnych donatorów na internetowej witrynie zakonu. Polikarp - darczyńca Legionistów Niewiele osób w Trójmieście potrafi cokolwiek powiedzieć o Polikarpie M. Wiadomo, że tuż po wojnie przyjechał do Gdańska z Podlasia. Obecnie ten 70-letni, zwalisty mężczyzna chce pozostać w cieniu. Odmawia propozycji spotkania. - Porozmawiać możemy najprędzej jesienią - ucina. - To bardzo zamożny człowiek, który żyje bardzo skromnie w czteropiętrowym bloku w Gdańsku Oliwie - twierdzi jeden z jego znajomych. - Wielki dobroczyńca. - Jak Polikarp M. przyjechał po wojnie do Polski, miał tylko kartonową walizeczkę i trochę ubrań. Jakiś dobry człowiek napotkany na dworcu wziął go do domu, dał jeść, przenocował, a następnego dnia załatwił pracę w stoczni - opowiada Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy, w której leży Bielkowo. - Polikarp do dzisiaj go szuka, żeby podziękować. Wiadomo, że darczyńca Legionistów skończył zawodówkę i został kotlarzem - to jeden z najcięższych zawodów w stoczni. Na początku lat 70. pod Gdańskiem zaczął hodować świnie. - Szybko dorobił się hodowli liczącej 5 tys. świń i dużych pieniędzy - wspomina inna osoba związana z Polikarpem M. - Był głodny ziemi i ciągle ją dokupował. Sporo tego było, bo kosztowała złotówkę za metr kwadratowy, a i tak nikt jej nie chciał. Wójtowi Grombale Polikarp opowiadał, że na pomysł edukacyjnej inwestycji wpadł w czerwcu 1998, kiedy jechał z Tunisu do Kartaginy. Zobaczył znakomity uniwersytet na obrzeżach dużego miasta. Pomyślał sobie, że podobny przydałby się w Polsce. O Legionistach Chrystusa miał opowiedzieć Polikarpowi znajomy ksiądz. W ten sposób doszło do spotkania z ojcem Bernardem, dyrektorem Legionistów w Gdańsku. Zamiast trzech hektarów, których potrzebował zakonnik, Polikarp M. podarował mu 30. - Może to prawda, może nie. Jak podacie moje nazwisko, będę bardzo zagniewany - mówi Polikarp M. - Nie życzę sobie pisania o mnie i szkole. link: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2607699.html

Nie no, no comment....:o)

Cytat: "Procesor chłodzony wodą? Nie rozsmieszaj mnie To ma byc komputer? Czy stacja wodno kanalizacyjna? Zgłupieliście chyba z tym chłodzeniem wodnym. Ile pompek trzeba zamotować? A kranówa będzie dobra?" ROTFL ;D http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=2768350&start=120

Ku... jeszcze brakowało nam szkół typu: Pingwin i co czy Klecha i półka

Autor: wiesław (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 08-01-2005 15:32 Osoby które czują powołanie do Boga - /stosowano na was eksperymenty telepatyczne/. Kościół posiada tzw. ezoteryków - osoby do stosowania tajnych eksperymentów telepatycznych. Wybieranych z najlepszych do stosowania tzw. czarnej magii -telepata stosuje uderzenie myślokrztałtem w postaci krzyża i koncentrując się na osobie uszkadza jej biopole. W wyniku takiego eksperymentu telepatycznego -osoba zaczyna widzieć , czuć i słyszeć wszystko co jest związane z religią / krzyża /. Dominują temu bule głowy , otępienie i powołanie do Boga czyli powołanie do czegoś czego nie ma . Wszyscy księża i zakonnice to osoby na których stosowano takie eksperymenty..............c.d.nastąpi. Kumpel (ob)wiesiu

Zjawiska | Kosmos | Ufo | Forum | Aukcje piątek, 18 marca 2005 Świat Tajemnic Nowy temat | Spis tematów | Przejdź do wątku | Szukaj | Zaloguj Nowszy wątek | Starszy wątek Ilość postów: 35 Strony: 1 2 [3] 13 Marca 2005 Autor: Czerwony Smok (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 13-03-2005 10:20 Jest to data rozpoczęci zmian w organiżmie i w miejscu zwanego Ziemią . Proces Oczyszczania jest rozpoczęty . Pieczęć z ostatnim kodem została złamana . Komórki macierzyste jako pierwsze otrzymają polecenie dokonania zmain. Wasze mózgi będą analizowały za i przeciw decyzje podejmowane przed i po . Pamiętajcie nie jesteście bezczynni na informacje o wojnach .możecie się temu przeciwstawić . Pamietajcie jedno z najsilniejszych psów wojny zostało pokonane w 1945 ale - Suka Która Je Urodziła Zaś Ma Ruje . W najbliższym czasie Izrael zaatakuje Iran . Odpowiedz na wiadomość Re: 13 Marca 2005 Autor: STRUMYK (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 17-03-2005 10:42 Hahahahaha :) dobre :) Ja wierzę w świat duchowy, ale bez przesady. KONIEC TEGO TEMATU. NIE PISAĆ WIĘCEJ BZDUR, ALBO PRZEDSTAWCIE DOWODY NA SWOJE TWIERDZENIA! Odpowiedz na wiadomość Re: Autor: Koster (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 17-03-2005 12:59 co to zła moc strumykowi każe się naśmiewać i zamykać usta idącej jasności jesteś strumień pod wpływem uważaj . godz,18 Odpowiedz na wiadomość Re: 13 Marca 2005 Autor: Pinior lux (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 17-03-2005 16:59 Wyrwij zęba cimności i stanie się jasność. Odpowiedz na wiadomość Re: 13 Marca 2005 Autor: x (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 17-03-2005 17:16 38 uderzeń na sekunde Odpowiedz na wiadomość Re: 13 Marca 2005 Autor: Brat (---.mt.pl) Data: 18-03-2005 16:26 :D Psychika coponiektórych jest zatrważająca. Jesli brać pod uwagę współczesny stopień rozwoju intelektualnego,to dziwnym wydają sie takowe teoriw jak Dana Browna czy choćby ta pokazana tutaj. Aczkolwiek w wyidealizowanym społeczeństwie rozmowy mogą się toczyć tylko na szczeblu polityki lub wiary, ewentualnie sportu. Widać zbliżamy się własnie do pewnego ze stopni wyidealizownaia. Jeśli mam być szczery to nie chcę w nim uczestniczyć. Pax vobiscum :-) Mądry wie co mówi, głupi mówi co wie... Pax vobiscum :) link http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=18689&t=18689

Autor: ufollo (---.wroclaw.dialog.net.pl) Data: 03-03-2004 20:20 Dowód osobisty ma formę spersonalizowanej karty identyfikacyjnej o wymiarach 54 x 85 mm, wykonanej z tworzywa sztucznego, zawierającej dane osobowo-adresowe - tyle mówi rozporządzenie Rady Ministrów. Ale mało kto wie, że format nowo wprowadzanych dokumentów jest - jak zauważył podczas wizyty w Polsce Däniken - nieprzypadkowy. Czy może bowiem być przypadkiem, że dwie długości dowodu podzielone przez jego szerokość dają - nieomal dokładnie - słynną ludolfinę π = 3,1416? Czy przypadkiem jest, że stosunek boku dłuższego do krótszego równy jest stosunkowi długości orbity Marsa do orbity Ziemi? Czy nikogo nie dziwi, że długość dowodu wyrażona w milimetrach i pomnożona przez sto jest równa uniwersalnej stałej gazowej, zaś szerokość wyrażona w milimetrach podzielona przez tysiąc równa jest masie elektronu podanej w atomowych jednostkach masy? Jednocześnie długości dwóch krótszych boków pomnożone przez 1012 dają odległość Wenus od Słońca, długość dłuższego boku pomnożona przez 7x1013 daje odległość Plutona od Słońca, pomnożona przez 8x1012 daje długość orbity Wenus, a przez 11x1012 - długość ziemskiej orbity. Obwód pomnożony przez 5x1012 równy jest długości orbity Marsa, a pomnożony przez 1014 - długości orbity Neptuna. Płytka o tak dobranych wymiarach, że kodują one większość istotnych stałych fizycznych i informacji o naszym systemie planetarnym, nie może być dziełem przypadkowego urzędnika. Z pewnością stworzyła ją pozaziemska potężna Inteligencja.

Cytat:
Autor: miszku Data: 18-03-05 14:26 Witam serdecznie Szanownych Forumowiczów! Odwiedzam forum już od ponad roku, ale i tak nie zdążyłem przeczytać wszystkich postów. Jest tu tego sporo. Zakładam, że taki bądź podobny problem nie pojawił się tu jeszcze. Tyle tytułem bardzo krótkiego wstępu. Jakiś czas temu (listopad 2004r.) otrzymałem rachunek za energię elektryczną na kwotę 2x wyższą niż zwykle. Zaczęliśmy się z rodziną zastanawiać dlaczego. Uznaliśmy, że są tylko dwie opcje: 1) Niesprawny licznik 2) Sąsiad polepsza sobie warunki finansowe. Najpóźniej w tym miejscu mojego postu należałoby nadmienić, iż mieszkam w starej kamienicy, na piętrze znajdują się trzy mieszkania, a liczniki znajdują się na klatce schodowej, w dwóch skrzynkach zamkniętych na małe (nieatestowane) kłódki. Jeden z liczników w jednej osobnej skrzynce, a dwa pozostałe (mój i jednego z sąsiadów) w drugiej. Uznałem, że to nie sąsiedzi. Zacząłem sprawdzać licznik. Tarcza rozpędzona. Na początek odłączyłem większość urządzeń elektrycznych (pomijając jakieś zegarki). Tarcza rozpędzona. Wyłączyłem główny bezpiecznik znajdujący się w mieszkaniu. Tarcza licznika obracała się nie zmieniając zauważalnie prędkości. Po wyłączeniu bezpiecznika znajdującego się w skrzynce, który zabezpiecza licznik, nadal nabijało mi waty (a po pewnym czasie kilo-). Dopiero po wyłączeniu zabezpieczenia głównego -odcięcie się od elektrowni, zaowocowało zatrzymaniem się tarcz obu liczników. Zadzwoniłem po, jak wówczas myślałęm, odpowiednie służby. Przyjechali panowie z pogotowia energetycznego i stwierdzili, że oni mogą odciąć prąd, bo są właśnie od tego, że jeśli istnieje zagrożenie pożarowe blablabla... sam sobie mogłem wyłączyć bezpiecznik. Kiedy poprosiłem ich o podpisanie „papiera” i potwierdzenie na piśmie tego co widzieli (demonstrowałem im dziwność licznika) stwierdzili, że i tak będzie protokół z wezwania. Dobrze. Nie pozostało mi nic innego niż udać się do siedziby Energi w Gdańsku (czyli „mojego” dostarczyciela energii elektrycznej. Dodam jeszcze, że sprawa rozciągnięta była trochę w czasie, bo panowie pogotowia energetycznego przyjechali w piątek po południu. Od momentu otrzymania rachunku doglądałem licznika i zauważyłem, że czasami działa „normalnie”. Tam przedstawiłem problem. Pani przy stoliczku (tzw. „pani w okienku” powiedziała mi, że mogą zbadać licznik, ale jeśli okaże się, że jest sprawny to będę musiał pokryć koszty badania. W podaniu napisałem w miarę szczegółowo co się dzieje z licznikiem. Po jakimś czasie przyjechał człowiek, który odkręcił licznik i zamontował nowy. „Zużycie” energii spadło Po pewnym czasie otrzymałem kopię Świadectwa Ekspertyzy. Według nich licznik jest sprawny. Kiedy zobaczyłem, że zużyli tylko 0,5kW przy „testowaniu” licznika to krew mnie zalała. No ale to tylko moje odczucie. Może tyle wystarczy, żeby sprawdzić licznik za zgodność z przepisami meteorologicznymi. Napisałem do Energi i do Urzędu Miar, że licznik nie został zbadany tak aby umożliwić wykrycie ewentualnych błędów, na które wskazałem w podaniu. Naczelnik Urzędu Miar napisał mi, że licznik jest sprawny pod kątem, pod którym oni go badali ale nie jest powiedziane, że jest sprawny w ogóle. Natomiast pracownik Energi napisał, że licznik jest sprawny i koniec, bo dla nich opinia Urzędu Miar jest wiążąca. Ja natomiast uważam, że cała sprawa została potraktowana „taśmowo”. Zbieram oświadczenia od znajomych, którym pokazywałem „dziwny licznik” i zamierzam je wysłać wraz z jakimś liścikiem do Energi. Nie wiem co mógłbym jeszcze zrobić. Co mógłbym napisać "Enerdze". Czy ktoś z forumowiczów jest w stanie coś mi poradzić? Zdaję sobie sprawę, że nie napisałem tu wszystkiego i mogą być jakieś nieścisłości, więc w razie pytań, zamieśćcie je tu proszę, a ja chętnie na nie odpowiem. Dziękuję za poświęcenie czasu. Pozdrawiam! -- miszku
ta Energia to pewno ciocia TelePSA i NEOZDRADY ;D [%sig%]

aha zapomniałem wkleić [urlhttp://images.google.pl/imgres?imgurl=http://bi.gazeta.pl/im/2180/m2180569.jpg&imgrefurl=http://www.korkonet.i7.pl/forum/read.php%3Ff%3D4%26i%3D14539%26t%3D14539&h=1092&w=751&sz=220&tbnid=zaYk0AQnh7MJ:&tbnh=150&tbnw=103&start=1&prev=/images%3Fq%3Dks%2Brydzyk%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DG]linka no masz racje Observer-Vaticano nie trzeba nawet opuszczać "piaskownicy" [%sig%]

Wodniki Wodniki, zamieszkują we wszelkiego rodzaju rzeczkach, jeziorach, stawach a nawet w studniach i przydrożnych rowach. Są to ludziki wysokości nieco ponad pól metra z rybimi, zabarwionymi na zielono oczami, pomarszczona twarzą i długimi, rozczochranymi włosami. Palce u rak i nóg maja zrośnięte błona pławną a każdy z nich kończy się lekko zakrzywionym szponem. Ubierają się zazwyczaj na czerwono i w taki sposób, ze czasem trudno ich odróżnić od małego człowieka. Za to gdziekolwiek staną zostaje po nich kałuża wody. Wodniki słyną ze swojego zwyczaju topienia ludzi. Czasem robią to osobiście a czasem tylko prowokują nieostrożnych, rozwieszając po trzcinach kolorowe wstążki dla dzieci albo zaczepiając na wodorostach świecidełka dla panien. Wodniki lubią wygrzewać się na brzegu albo przesiadywać na wszelkiego rodzaju kładkach i mostkach. W takich przypadkach lepiej omijać ich z daleka a już w żadnym razie nie próbować wchodzić do wody. Wysłano dnia 20-02-2005 o godz. 13:33:07 przez Nightwalkers http://ezo.webd.pl/ezonew/modules.php?name=News&file=article&sid=9 także prosze was nie kąpcie się:-)

Cytat:
Patrzę sobie i czytam te wpisy. Proponuję po ich przeczytaniu wszystkim osobom które mają cos przeciwko xxxxxxxxx żeby pierdolnęli sobie baranka z przytupem bez kasku ochronnego.
:)))) [%sig%]

anons towarzyski
Cytat:
Chce się puści szukam równych schodów
[%sig%]

jonson a po co ta afrill?

Cytat:
Re: Trójkąt Śmierci Autor: aaa (---.com.pl) Data: 19-03-2005 19:02 dupicie fleki
http://www.emotikony.friko.pl/emots/1/z_jezorem.gif link [%sig%]

Cytat:
Autor: Haghi (82.160.97.---) Data: 19-03-2005 15:24 Wodniki Wodniki, zamieszkują we wszelkiego rodzaju rzeczkach, jeziorach, stawach a nawet w studniach i przydrożnych rowach. Są to ludziki wysokości nieco ponad pól metra z rybimi, zabarwionymi na zielono oczami, pomarszczona twarzą i długimi, rozczochranymi włosami. Palce u rak i nóg maja zrośnięte błona pławną a każdy z nich kończy się lekko zakrzywionym szponem. Ubierają się zazwyczaj na czerwono i w taki sposób, ze czasem trudno ich odróżnić od małego człowieka. Za to gdziekolwiek staną zostaje po nich kałuża wody. Wodniki słyną ze swojego zwyczaju topienia ludzi. Czasem robią to osobiście a czasem tylko prowokują nieostrożnych, rozwieszając po trzcinach kolorowe wstążki dla dzieci albo zaczepiając na wodorostach świecidełka dla panien. Wodniki lubią wygrzewać się na brzegu albo przesiadywać na wszelkiego rodzaju kładkach i mostkach. W takich przypadkach lepiej omijać ich z daleka a już w żadnym razie nie próbować wchodzić do wody. Wysłano dnia 20-02-2005 o godz. 13:33:07 przez Nightwalkers http://ezo.webd.pl/ezonew/modules.php?name=News&file=article&sid=9 także prosze was nie kąpcie się:-)
http://www.emotikony.friko.pl/emots/1/wanna.gif http://www.emotikony.friko.pl/emots/stop.gif http://www.emotikony.friko.pl/emots/1/prysznic.gif http://www.emotikony.friko.pl/emots/spoko.gif [%sig%]

e to o wodnikach to nie ja pisałem, nie wiem dlaczego widnieję tam jako autor

a jush czaje

co?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 66
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.