| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Pragnienie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 134 |
|
Czy pragnienie to chęć posiadania czegoś za wszelką cene ?
Podobno niezadowolenie jest motorem postępu .
Czy to właśnie droga do celu staje się Naszym sprawdzianem lojalności względem drugiego człowieka . Jak dalece możemy się posunąć aby uzyskać CEL .
Kolega , rodzic , żona/mąż , dziecko , jakie wartośći odepchniemy poprzez kłamstwo , zdrade aby uzyskać upragniony Cel .
Pytanie - Czy ktoś odpowie Szczerze ?
|
|
|
Och Nie!!!!!!!!!!
Moj niewprawny jezyk nie potrafi oddac calej zlozonosci emocji, ktore odczuwam piszac o Tobie jako o Aniele....
Najpierw objawiasz sie mym oczom jako Aniol Dobroci, skapana w swietle milosierdzia dla dobra ogolu, co spowodowalo u mnie uwielbienie i chec postawienia na piedestale, i juz bylem przekonany w swej ignorancji, ze snic mi sie bedziesz jako istota swielista, pocieszycielka strapionych duszyczek, uosobienie dobra, a tu.....
Potrafisz sie wkurzyc!!!!!!!!!!!!!!
To potwierdza Twoje slowa o daremnych mych trudach zrozumienia Najpiekniejszych Istot stapajacych po tym padole placzu......
Nie dostapie wiec wiedzy, ale za to jest ciekawiej...... Bo widac teraz cala zlozonasc Waszego wnetrza......................
:)
|
|
|
Zgadzam si z Agą bezinteresownosci nie ma , nic nie dzieje się bez przyczyny w zakamarkach naszego Ego jest egoizm . Jesteśmy tu po coś , na tej ziemi .
|
|
|
Może nie jestem Aniołem tylko po prostu kobietą...
Zresztą samo zadanie Tobie takiego pytania - to potwierdza...
|
|
|
Pozostan na tych stronach Aniolem Kobieta ( nie udowodniono przeciez, ze Anioly nie maja plci....), ktory(a), czasem sie wkurza.... ;)
|
|
|
Jesli oczywiscie nie jest to zbytnia zuchwalosc z mojej strony.....
|
|
|
Mialem kiedys kolezanke.... a moze nawet przyjaciolke - ducha.......
|
|
|
Podobno nie mają...
Nie nadaję się...
Zresztą nie chcę...
:)
|
|
|
Trudno.... wracamy do zimowej rzeczywistosci...... trocha szkoda..... :)
|
|
|
Jak miała na imię?
Czy to ta sama Anielica, o której już pisałeś?
Ta ze świątyni?
|
|
|
Nie.......................
Chodzilem wtedy do liceum i dopiero zaczely odzywac sie we mnie rozne takie zdolnosci.... Pewnej nocy przysnilo mi sie dziewcze urocze i wesole. Jak sie przysnila, tak juz zostala..... Byla ze mna jakies pol roku, budzila mnie do szkoly, snila mi sie, pomagala w lekcjach.....
Nie wiem jak miala na imie, ale byla Francuzka i zyla w XVIII wieku. Najchetniej pokazywala mi sie ( we snie), jak pracowala przy zniwach.... I caly czas sie smiala.... to bylo niesamowite......
Potem musiala odejsc.............. Wiesz ze bylo mi naprawde jej brak? jakby ..... to byla zywa osoba!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
A ta ze Swiatyni to juz prawdziwa Dama. Anielica - Dama.....
Z Nia nie ma zartow.....Jest taka powazna.......
Ale jest za to piekna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)
|
|
|
A dlaczego przyszła i potem odeszła?
Był jakiś powód?
Wiesz?
|
|
|
Nie mam pojecia....
bawilem sie troche w wywolywanie duchow, ale to bylo przed tym nieszczesnym demonem, troche wahadelkiem, troche kartami.... Po prostu przyszla, wyczulem, ze nie zrobi mi krzywdy, pobyla i musiala odejsc......
Niesamowite bylo to, ze we snie odbieralem Jej emocje.....................
Byla bardzo radosna i byla moja rowiesnica.......
Wiesz, ludzi tak wyraznie, tak czysto nie "odbieram". Przy zywych, zawsze jest jakis dysonans......
|
|
|
No oczywiscie!!!!!!!!!!!!!!!
Zdobywajac troche wiedzy z roznych dziedzin moge powiedziec, ze lubie ich odmiennosc..... Ciekawi mnie ona....
Kazdy czlowiek jest zagadka.... Teraz, jak znam motywy, ktore ludzmi kieruja, a ktorych nie sa swiadomi, nie ma juz we mnie zlosci na bliznich.... jest ciekawosc i wspolczucie.....
Ok. zbyt pompatyczne..... Ale to prawda. :)
|
|
|
A spotkałeś kiedyś kogoś takiego w "realu".
Takiego jak ta dziewczyna?
Przecież tacy ludzie istnieją.
Nie powiesz mi chyba, że nie.
|
|
|
Chodzi Ci o urode, czy o radosc, ktora wokol siebie roztaczala?
|
|
|
To ta Francuzka też była taka piękna? :)
Chodziło mi o radość...
|
|
|
Nie, Francuzka byla ...... zwyczajna. Ani ladna, ani nieladna..... Taka .....Kumpela....
Mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi.....
Nie spotkalem nigdy takiej radosnej istoty.... To znaczy mialem Klientke, ktora byla podobna do Niej, ale cierpiala na depresje.... To znaczy przez jakis czas byla cudownym kompanem, istotka, ktora wnosila w otczenie blask slonca, a potem popadala w stany depresyjne..... na tydzien, poltora.....
Ale ja mam takie szczescie........ :)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 134 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |