| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Teoria Boga w/g Leto (długie i zagmatwane) | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 77 |
|
Witam wszystkich odważnych, którzy zdecydowali się poświęcić czas i zaryzykować szaleństwo. Z góry przepraszam wierzących, nie biorę na siebie odpowiedzialności za ewentualne depresje i samobójstwa.
Jakiś czas temu, siedziałem w Ogrodzie Saskim w miłym towarzystwie inteligentnej kobiety. Atmosfera podparta była otwartymi puszkami złocistego napoju, a jesienna nostalgia sprzyjała pracy umysłów.
Zaczęliśmy od teorii Idealnego Społeczeństwa.
Idealne społeczeństwo, ku oburzeniu wielu, jest społeczeństwem Kastowym. Przy czym najstabilnieszym układem, jest układ TRZECH Kast: Rządzącej - Konsumenckiej, Pośredniej - Przetwarzającej i Dolnej - Wydobywającej. Podział, jak widać, opiera się na obiegu materii i energi oraz sposobu korzystania każdej Kasty z tych dwóch najważniejszych czynników. Nazwy Kast może są mylące, gdyż staraliśmy się je nazwać jak najbardziej ogólnie. To ja może przybliżę:
1) Kasta Dolna: dostarczają Energii w formie czystej (b. ważne!!)
2) Kasta Posrednia: przetwarza Materię przy uzyciu Energii dostarczanej z KD
3) Kasta Rządząca: konsumuje Energię posługując się także wytworami KP.
Jak stąd widać: KD -wytwarza Energię, KP - zużywa E i Masę, KR - zużywa E i wytwory KP (E+M).
Przykład: Społeczeństwo feudalne Europy do Rewolucji Komunistycznej: KD w postaci chłopów produkuje E w postaci pożywienia, KP w postaci robotników zużywa E oraz M (kopalnie węgla i rudy), KR w postaci burżuazji zużywa wszystko, jak leci.
Proste, prawda ?
WARUNEK STABILNOŚCI społeczeństwa kastowego:
KD i KP nie mogą mieć możliwości awansu społecznego. Jak to uzyskać ? Bardzo prosto. Zajmijmy się tylko KD:
- wyizolować KD całkowicie: brak jakiejkolwiek możliwości KONTAKTU z inna Kastą.
- stworzyć WEWNĄTRZ KD "jakieś" sprawnie działające społeczeństwo - albo nawet pozwolić tej Kaście na DOWOLNOŚĆ organizacji - od anarchii do tyranii, jak leci.
- całkowicie PANOWAĆ nad ewentualnymi burzycielami - zawsze może znaleźć się ktoś, kto uzna, że pozyskiwanie E jest złodziejstwem. Można to zrealizować w dwojaki sposób: panować nad takimi jednostkami (np. niszcząc je lub doprowadzając do szaleństwa) oraz sprawić, by proces pozyskiwania E był NIEZAUWAŻALNY (b. ważne!!)
Teraz możemy przejść dalej.
Postulujemy istnienie takiego Społeczeństwa na skalę... Wszechświata. Masa pozyskiwana jest bezposrednio z Kosmosu - choćby poprzez kosmiczne "odkurzacze" czyli Czarne Dziury. Energię zaś produkują istoty żywe. W jaki sposób ją oddają ? Ano na przykład w postaci... praw fizyki. Konkretnie chodzi mi o Trzecie Prawo Termodynamiki, określane mianem Entropii. Jest to nazwa wielkości fizycznej, która zawsze ROŚNIE w przemianach termodynamicznych, a w krytycznym wypadku (bardzo rzadkim, do uzyskania jedynie teoretycznie lub w laboratoriach) pozostaje równa zeru. Hmm, obawiam się, że niewiele wyjaśniłem. No to dwa przykłady: gdy zamieszamy w szklance z herbatą cukier (o, właśnie, muszę się napić...), to już go nie damy rady "odmieszać". Inny przykład ? Mamy w cylindrze azot i tlen, przedzielone ścianką. Po usunięciu ścianki, gazy się wymieszają. Nie rozdzelą się samoistnie.
Ilość energii zużywana na Entropię jest niewielka, ale ten proces jest ZAWSZE obecny, w KAŻDYM działaniu - nawet podczas oddychania, trawienia...
I to by było na tyle. Jak ktoś jeszcze nie wysilił wyobraźni (lub jeśli kogoś znudziłem moimi wywodami), to wnioski sam przedstawię:
Istniejemy, by żyć. Ponieważ żyjąc, produkujemy Energię. Im bardziej złożóne jest nasze zycie, tym więcej Energii ucieka nam w postaci Entropii. DLATEGO wymysliliśmy silnik Diesla, a nie możemy wymyśleć silnika Antygrawitacyjnego. Możemy się jedynie pocieszać myślą, że takich istot, jak my, jest więcej we Wszechświecie...
A wracając do tytułu - czy nie wydaje Wam się, że BÓG powinien właśnie mieć postać Nadistoty rządzącej naszymi prawami fizyki, naszymi umysłami, naszymi tendencjami... i powinien korzystać z faktu naszego istnienia.
Mówiąc już słowami maxymalnie uproszczonymi - tak, Przyjaciele, to "Matrix". I naprawdę zastanówcie się nad treścią mojego "wykładu", gdy już uśmieszki znikną Wam z ust....
Pozdrawiam !
[%sig%]
|
|
|
Ass co ty masz z tą Atlantydą??? Czytaliście może Platona i jego opis? po pierwsze nie jest on zachowany w całości a po drugie opisuje najprawdopodobniej coś co było/jest na morzu Śródźemnym. Chyba że posłuchał jakiegoś wariata, który porzyszedł niewiadomo skąd i mu coś naopowiadał, a toby niedobrze o nim świadczyło... pozdrawiam:)
|
|
|
A może na Oceanie Atlantydzkim tysiące lat temu rzeczywiście była wyspa - ba ! może wcale nie znikneła, po prostu może to Antarktyda. podobno możliwe są nagłe ruchy płyt tektonicznych i to bardzo gwałotwne. Jeżelibyśmy przesuneli Antarktydę o 3200 km na północ to zaistniały by na niej warunki dogodne do życia.
|
|
|
,,Była to piękna, zamieszkana przez naród żeglarzy kraina, z zaawansowaną technologią, monumentalną architekturą oraz wspaniałą stolicą. Zbyt doskonała aby przetrwać." Platon
|
|
|
Hmm alegoria alegoria i jeszcze raz alegoria. O ile się nie mylę to te "ruchy" było nieco wcześniej niż Platon... A to mi wystarcza do podważenia teorii...
|
|
|
hmm... to wrócmy do niego!! Leto twoja teoria Boga i idealnego państwa jest okropna... ;p :)))))))
|
|
|
wiara , wiara , wiara. Co ty jesteś , fanatykiem religijnym ?!@?!
|
|
|
winter absolutnie nie... wiara ma swoje rózne znaczenia w tym przypadku akurat nie chodziło mi o boga, tylko o wiarę w inteligencje ludzi < chociaż Bóg w idealnym państwie powinien odgrywac poczena rolę > Zbódujmy w tym temacie obraz idealnego Boga i idealnego państwa... Jakieś propozycje??
|
|
|
Zastanawiałem się po jaką cholere Bóg pozwolił rozwinąć się złym demonom ,skoro cokolwiek powstało ON na to musiał wyrazić wolę jako [ten który czyni].Skąd się wzieło ,wg. naszego pojęcia zło w świecie duchowym?.Jak to możliwe że Bogu nie przyszło w jego boskiej woli nie chcieć powstania [zła]?.Osobiście wydawało mi się że nie jestę [tukiem] ,lecz w tym problemie,-zdecydowanie jestę.Coś mi się zdaje że skoro ON JEST-KTÓRY JEST ,-to od jego woli ,[zło] pochodzi,chodzi mi nie o zwalanie winy na Boga ,lecz o dopuszczenie przez Boga ZŁA w kosmosie,kiedy jeszcze nie było o nim mowy przez Jego stworzenie- [nas].Jaki piękny byłby świat gdyby nie było zalążka zła,gdyby było tylko dobro [w naszym pojęciu].Przypowieść o Adamie i o Ewie ,pokazuje że Pan Bóg celowo [sprowadził!!!] do raju szatana by kusił człowieka,przez Boga stworzonego.To kosmiczny paradoks!!!-szatan w raju!!!,jakkolwiek to rozumieć ,-to Boska [sprawka] z tym szatanem.Tu mogę się przyznać że nie wiem o co chodzi Panu Bogu z [tą prowokacją],mało tego,-nie sądzę że ktokolwiek racjonalnie mi wyjaśni że [zło] szatan,nie pochodzi od Boga,bo jeśli nawet zbuntowali się aniołowie,-to skąś się ten bunt wzioł-temu pierwszemu buntownikowi.Nikt nie zwodził pierwszego anioła[buntownika],a jednak zło powstało w obecności Wszechmogącego miłościwie panującego jedynego BOGA!!!.Jak w Boskim świecie znalazło się coś tak parszywego jak szatan,po prostu w głowie mi się to nie mieści.!!!Pomyśleć że [reszta]kosmosu jest taka PIĘKNA!!!,a tu u -nas tyle zła się dzialo i dzieje.Bóg stworzył człowieka ,na obraz i podobieństwo swoje,-to daje wiele pytań [nawet filozoficznych].cze.
|
|
|
A nie słyszałeś o chińskim Yin i Yang ? MUSI istnieć zło w opozycji do dobra. I tak naprawdę, to Bóg, Nadistota, zawiera w sobie jednakową porcję ejdnego i drugiego. Bo Bóg to nie miłość, dobroć czy inne średniowieczne koszałki-opałki, ale RÓWNOWAGA. Zauważcie, że zawsze i wszędzie, niezależnie od wyznawanej religii, to CHAOS jest trakowany jako "zło". No, pomijam szaleńców, dla których chaos jest jedyną religią, ale raczej poruszamy się w kręgu ludzi mniej-więcej świadomych własnego istnienia i odpowiadających za swoje czyny... Więc ja uważam, że mistyczna percepcja nadistoty powina się sprowadzać wyłącznie do postrzegania jej w kategoriach równowagi. Wystarczy spojrzeć tylko na to, ile zła nasiali ci, którzy próbowali szerzyć dobro... Ale zresztą, nie ma co tu wyjaśniać, to jest prawo naturalne, znane w fizyce, logice, matematyce... A jeśli coś ma za sobą tak silne poparcie - to ja nie mogę się z tym niezgodzić. I dlatego skoro istnieje grawitacja, MUSI istnieć antygravitacja. Nequaquam vacuum !!
P.S. Przypomniało mi się coś a'propos stwierdzenia "Jestem, który jestem". Zauważcie, że Bóg wypowiada te słowa, gdy nie pamiętam już kto, może Mojżesz, pyta się Go, kim jest. Odpowiedź "Jestem tym, który jest" raczej nie jest zadowalająca, nieprawdaż...? Brzmi dość... wykrętnie. Otóż jest teoria mówiąca, że Bóg nie życzył sobie ujawnić swego incognito. Miało to brzmieć jak: "Pilnuj własnego nosa, nie interesuj się za bardzo". Wnioski takie z tego płyną, że Jahwe ukazał się Hebrajczykom nie po raz pierwszy. Że był Bogiem zasiadającym kiedyś już w panteonie bóstw starożytnych. Że ludzie Go w jakiś sposób znali, i gdyby jeszcze raz im się objawił, to po prostu albo by Go zlekceważyli, albo wręcz wystąpili przeciw Niemu. Jest opinia, że chciał w ten sposób naprawić coś, co sam (lub jego stronnicy) kiedyś sknocili. Albo inna, że wystąpił pod przebraniem także po to, by zdyskredytować wiarę w innych Bogów - nie zapominajmy, że to Jahwe nawracał na monoteizm, to On stwierdził, że "Nie będziesz miał innych bogów PRZEDE MNĄ". To też ciekawe słowa... Zazwyczaj interpretuje się je jako "Nie będziesz czcił INNYCH bogów". Hmmm.... Zastanówmy się, czy nie lepiej to przetłumaczyć jako "JA jestem najważniejszym bogiem, a innym możesz oddawać cześć, gdy już złożysz ofiarę MNIE". Pasuje to ogólnie do charakteru Jahwe, który był bogiem zazdrosnym i brutalnym. Z całą pewnością miał jakieś kompleksy !!
|
|
|
"Jak w Boskim świecie znalazło się coś tak parszywego jak szatan,po prostu w głowie mi się to nie mieści.!!!"
A ja lubie szatana , nawet bardzo. pochodzi od starosumeryjskiego bóstwa SAITAN. to wąż mądrości. Mądrość, dla mnie , bardzo cenna jest , dlatego szanuję wielce SAITANA.
P.S. Szacunek za "koszałki-opałki"... buahaha
|
|
|
Miał kompleksy , bo gdyby nie było innych bogów to nie byłoby żadnej zawiśći.
A teraz ciekwostka ze starożytnego sumeru:
Anu - bóg rządzący planetą Marduk
Enki - pierwszy "syn" Anu. rządził bazę obcych na ziemi , uczestniczył z boginią NIharausag w tworzeniu pierwszej serii ludzi ADAPA
Enlil - drugi "syn" Anu ,przybył na ziemie UWAGA jako JAHUWA . Zawsze podkopywał braciszka.
|
|
|
W Katolicyźmie Szatan znaczy tyle co "przeciwnik" (Boga). Czy to niczego nie sugeruje ? Bóg nie może istnieć bez Szatana i na odwrót. Dlatego zawsze śmieszą mnie długowłose gówniary, ubrane na czarno, twierdzące że są satanistkami, bo nie wierzą w Boga.... Buchachachacha !!
|
|
|
Ależ Wy...
Bóg jest milością nie chaosem, jest wcielonym dobrem. A aby istniało dobro musi istnieć zło... Tę różnicę na początku rozumiał tylko Bóg i najwyżsi z Archaniołów... < szatan moi drodzy nie jest tym o czym wy mówicie w wsazych spekulacjach. szatan pełnił w niebie funkcję podobną do obecnego Archanioła Michała. Był najwyższym z aniołów posiadał wolną wolę i rozum... Zaczął zazdrościć Bogu jego władzy. a że Bóg jako taki nie może/nie chce zabijać bo jest wcieloną dobrocią/miłością. Bóg nie stworzył zła - zło tak jak dobro istaniało od zawsze. Bóg nie mógł/nie chciał ingerować w to co czyni jego Najwyższy sługa... i tak to się zaczęło... resztę zdaje się znacie. I przestańcie < w tym miejscu słowo wulgarne które mówi o wygadywaniu głupot w sposób wyjątkowo dobitny >, bo aż się słuchac nie chce jak < znów to słowo > że Bóg to wcielone UFO!!! To już są bajki którymi najniższe warstwy społeczne się brzydzą!!! A co do Jahwe... nie mam siły tłumaczyć wam, że < słowo > takie głupoty ze głowa pęka... Monoteizm, politeizm, głupota ludzka, inteligencja, wpływanie na innych i wreszcie UFO <!!!!!!!!!!!!!!!!!> łączycie w tak... hmmmm zły sposób że wychodzi z tego majaczenie żeby nie powiedzieć < słowo >...
Tak winter JAHUWA przybył na Ziemię i omamił wszytskch ludzi, bo nie lubiał swojego brata... < słowo > jak najęty... Jahuwa chyba nie miał aż takich mocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
10 "przykazanie" satanistów mówi że sztana nie jest najlepszym przyjacielem Boga, bo nie może bez niego istnieć...
Bluźnierstwo, bo Bóg istniał zawsze a Szatan nie...
< słowo > < słowo > < słowo >
Przepraszam za wszelkie wulgaryzmu ale niech one wreszcie trafia do waszych głów!!!!!!!
Pozdrawiam:)
|
|
|
Jak na razie, to właśnie Ty <słowo>, gdyż my tutaj opieramy się na faktach historycznych, przekazach legendarnych lub teoriach i spekulacjach, które poddajemy analizie - w sumie PO TO istnieje to forum.
A Ty wychodzisz z założeń dogmatycznych, niczego nie udowadniasz, mówiąc za każdym razie "BO TAK JEST". A TO jest już skrajnym <słowo>.
|
|
|
Tak?? hmm... zastanówmy się :
Dla mnie tak:
1. Fakty historyczne.
- Narodzenie Jezusa
- Życie i nauczanie
- Śmierć Jezusa
- Śmierć Jego uczniów < w 11 przypdakach męczeńska >
- Prześladowania Chrześcijan
- Prześladownia uczniów Jezusa
- powtsnie wielu religii, w których było wiele przekazów o " bogach przybywających z nieba"
- mnogość cudów uznanych przez świat nauki za niewyjaśnione
- historia kościoła na przestrzeni wieków w wielu przypadkach bardzo niechlubna i zła wręcz, a w wielu < szczególnie w czasach najnowszysch > dobra
- powstanie wielu religii monoteistycznych opartych głównie na Chrześcijaństwie... < np Islam >
- powstanie Biblii opowiadającej w sposób często metaforyczny dzieje narodu Izraelskiego i Ewangelii opowiadających o życiu i nauce kościoła
- tajenie przez kościół apokryfów i niektórych ewangelii
2. Przekazy legendarne
- Jezus jest Bogiem
- Ludzie z różnych zakątków Ziemi czczą bogów przybyłych z nieba
- Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa
- Bóg który dla chrześcijan jest Miłością
3. Teorie i spekulacje...
- UFO jest bogiem
- UFO stworzyło : Ziemię, ludzi, wywołało potop, słup dymu i ognia ze ST, wykreowało Jezusa
- UFO jest czczone przez ludy mówiace o przybyszach z nieba
- domniemywani "przybysze z nieba" to tylko wizje wywoływane przez halucynogeny
- UFO wtrąca się do sprawa ziemi
- UFO podyktowało biblię
- UFO stworzyło z Ziemi wielkie laboratorium...
- UFO pomogło Jezusowi "zmartwychwstać"
- Jezus nie jest Bogiem
- Jezus wogóle nie istniał
- Bóg jest zły
- Bóg wogóle nie istnieje
- Jezus nie umarł
- i tyle żeby nie wymieniać więcej...
Jeśli się nie zgadzacie z tym to proszę podawajcie mi rozbieżności w toku myślenia mojego i Waszego... Ja tak postrzegam tę sprawę. I z góry można przekreślić spekulacje, bo w legendach zawsze jest ziarno prawdy a spekulacje doprowadzają do niepotrzebnych scysji... Ja tak to widzę drogo Leto...
hmm... wskaż mi proszę kiedy powiedziałem "bo tak jest" nie przypominam sobie... Od ciebie ciągle to słyszę... A gdzie? Słyszę to jeśli nie odpowidadasz na postawione Ci proste pytania... wybacz jeśli ja jakieś ze swojej strony przeoczyłem - zaraz naprawię... pozdrawiam:)
|
|
|
Twoje-Bóg nie stworzył zła-zło tak jak dobro ,istniało od zawsze.O!!!,co to to nie zgadzam się z Tobą!!!,umieściłeś Boga w czasie!!!,to by znaczyło że Bóg ma [początek]!.Sprowadziłeś Boga jako władce lokalnego kosmosu,czyli;-ograniczyłeś Boga,a przecie Bóg jest nieskończony!w czasie i przestrzeni,to absolut!!!.Możemy mieć różne widzenie Boga,lecz musimy przyznać że ON jest NIESKOŃCZONY,a przede wszystkim ponadczasowy-dokładnie tak.Czas, to nasz [problem].czas terażniejszy-to fikcja.Faktycznie mamy ,czas przeszły i przyszły,terażniejszego nie ma!!!,to iluzja.Bóg,nie ma początku i końca,dlatego jest nieskończony i niepojęty.Wydaje mi się że bardziej rozumiem boskie [cechy] niżli samom Jego postać.Jak to dobrze że człowiek umiera [fizycznie] bo od rozmyślania tylko o istocie Boga ,można dostać na łep.Osobiscie wolałbym [rozstać się] z tym ziemskim padołem ,na zdrowych zmysłach,bo śmierć to bardzo wzniosła chwila,moim zdaniem-bardzo [uroczysta]-tak mi się wydaje.Nie chciałbym tej chwili [przespać].cze.
|
|
|
W istotę wolnej woli wpisane jest zło. Wraz z powstaniem wolnej woli - powstało zło < czyli sprzeciwienie się Woli Bożej > Ale Bóg wydaje mi sie wiedział co to za sobą pociąga i dlatego nie ograniczając Wolnej Woli nie uświadomił pierwszym ludziom róznicy między dobrem a złem. ja to tak rzoumiem. Ale dobro i zło istniały odkąd istaniała wolna wola:) A co do śmierci to myślę tak samo - to "wzniosła" chwila... A Bóg istotnie jest ponadczasowy... zgadzam się w pełni. Pozdrawiam:)
|
|
|
Kronikarze mają i dziś do siebie to że lepiej dla nich i [reszty] pisać korzystnie o chistorji ich otaczającej ,to jest praktyczne i bezpieczne.Chistorja chrzescijan została opisana na zasadach [podobnych],tyle o pisaniu chistorji religji.Pisanie o przywódcach religijnych i politycznych,uwczesnych i obecnych ,opiera się na tych właśnie zasadach.Zatem chrześcijaństwo ,jego powstawanie ,jego [byt] dawny i obecny,to nie jest taki malowniczy jak to sie przedstawia .Samo chierarchiczne władanie jest [nieprawdopodobnie zuchwałe] przez kolejnych [nie wszystkich] apostołów.Chodzi mi o to że chrześcijaństwo rodziło się ,wcale nie [prawniej lepiej] od innych wyznań a nawet [prymitywnych] wierzeń.Brak rzeczowych analiz,nie można zastąpić-ślepą wiarą.W końcu- nie nasza wina że jesteśmy dociekliwi .Dążenie do racjonalizmu jest naturalnym [odruchem] inteligencji.Bóg wiedział co robi,dając człowiekowi wolny rozwój i wieczną chęć poznawania.Zatem dziś nie wystarcza powiedzieć -[uwierz],-przynajmniej częsci społeczeństwa.cze.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 77 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |