| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| czy jest dla Was miłość | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 89 |
|
Co sadzicie o miłośći, czy to tylko chemia?? Czy moze zauroczenie, które z biegiem czasu zmienia się w przyzwyczajenie do drugiej osoby? Czy prawdziwa miłośc istnieje??
Ja jakoś nie miałam czszęscia jej spotkac :((
Pozdrawiam cieplo
|
|
|
Anulcia,
pisząc o tej dziewczynie z wątku "Zaklęcia" nie czyniłam żadnej aluzji do Ciebie.
Po prostu pokazuję przykład jak chore moze być podejście do tematu miłości.
Jeśli zaś chodzi o wypowiedź Gosi - to gratuluję Ci:
- bo albo kochasz tak idealnie
- albo nigdy Twoja miłość nie została poddana próbie.
Nie wiem jak jest w Twoim przypadku, ale podług mojej teorii
miłość idelana jest dla człowieka raczej nieosiągalna.
Choć może wyjątki się zdarzają - ale pewnie u świętych.
Nie ma co ganić Anulę za to, ze oczekuje wzajemności,
gdyż jest to normalny zdrowy odruch.
Jest to naturalne podejście - kocham, przepełnia mnie radość z Tego powodu,
pragnę dla drugiej osoby tego co najlepsze, rewelacyjnie się czuję...
chciałabym, żeby ta druga osoba czuła się tak samo ze mną.
Czy to nie jest ludzkie?
Wyobraź sobie Gosiu taką przykładową sytuację:
- masz faceta, kochasz go, chcesz z nim spędzić resztę życia,
uważasz, że to Twoja druga połowa, ufasz mu bezgranicznie
- facet zdradza Cię z inną, a potem Cię porzuca
- co czujesz?
Nie ma w Tobie poczucia krzywdy, zawodu, rozgoryczenia, żalu?
A jeżeli czujesz takie emocje czy to znaczy, że go nie kochałaś?
Czy może z uśmiechem przyjmujesz to, następnego dnia mu przebaczasz
i za jakiś czas z radością bawisz ich dzieci?
Ja nie mówię, że nie można przebaczyć. Ależ wręcz trzeba.
Ale poprostu jest jakaś kolej rzeczy.
I poczucie rozgoryczenia to naturalna reakcja ludzka,
gdy kocha się normalną ludzką miłością.
Dlatego, ze ktoś komu chciałaś ofiarować całą siebie,
zawiódł Twoje zaufanie.
Pozdrawiam!
|
|
|
Milosc do drugiej osoby (fizycznej) - jej trzy skladniki:
-intymnosc,
-namietnosc,
-zaangazownie.
Rozwoj zwiazku milosnego:
-zakochanie,
-romantyczne poczatki,
-zwiazek kompletny,
-zwiazek przyjacielski,
-zwiazek pusty i jego rozpad....
troche mieszam, co ? ;)))))))))))))))))))))))))))))))))0
|
|
|
Remigiusie, a skąd to?
Przecież nie wszystkie związki się rozpadają.
|
|
|
Oczywiscie, ze nie.....mozna przezyc cale zycie w zwiazku kompletnym. I to jest cudowne.... Mozna nie dojsc do zw. kompletnego, tylko byc w zwiazku przyjacielskim. Ale zwiazek moze tez sie "wypalic" i staje sie pusty..... To takie usystematyzownie tematu. Z perspektywy psychologii. I tak najwazniejsze sa pierwsze trzy skladniki milosci....
John Cardi mawial...." milosc to slowo uzywane do nazywania podniecenia seksualnego u mlodych, przyzwyczajenia u ludzi w sile wieku i wzajemnego uzaleznienia u starych...."
Wiem, wiem..... troche cyniczne. Ale stwarza pewien dystans do tematu
;)
|
|
|
A jeśli chodzi o przebaczenie...
Jeżeli uczucie było szczere,
to się przebacza.
Jest to tylko kwestia czasu.
Nie oznacza to jednak, że wróci się
do starych realcji.
Jest to niemożliwe.
Ale nowy układ wcale nie musi być zły.
Z nim... czy bez niego...
Pa
|
|
|
Remigiusie,
czy wzajemne uzależnienie nie może wystąpić u ludzi młodych?
|
|
|
nie, bo na to trzeba czasu..... :)
kazdy ma swoje zycie i kilka lat trwa, jak zycie stanie sie WSPOLNE.
Partnerzy sie dopelniaja. jak jednego zabraknie, drugi czuje sie jak bez reki....
Mozna z tego wyjsc, ale to boli.
|
|
|
Czy to też z własnych doświadczeń...
czy teoria.
Bo moim zdaniem aż tak wiele czasu nie trzeba.
|
|
|
Ach, te niewiasty......
Jesli jestes w zwiazku, powiedzmy 2-3 lata, zrezygnowalas ze swojego zycia, jestes razem z partnerem non-stop, to mozesz sie uzaleznic. Ale oznacza to tez, ze przeskoczylas faze intymnosci i tkwisz albo w fazie namietnosci, choc to sie konczy najszybciej, albo "z marszu" weszlas w faze zaangazowania....
To nie jest takie proste. Mamy dwie osoby. Cos miedzy nimi iskrzy. Chca byc ze soba... Do tego momentu jest ok.
Inaczej. Wczoraj mialem Klienta, ktory prosil o rozlozenie kart. Wiem, nie uznajesz tego. ale traktuje to jako sposob diagnozy....
Jest ponad rok z Romka, on jest Polakiem. Ona wyjezdza za granice. Co ma zrobic, by milosc nie wygasla....
|
|
|
Jak to jest, ze Igor stawia ludziom tarota na odległość,
a Ty mówisz, że jest to rodzaj obserwcji na zasadzie testu obrazkowego.
Na jakiej zasadzie to się odbywa.
Czy nie potrzeba przy tym "osoby zainteresowanej"?
Nie rozumiem tego?
Napiszesz mi, prawda?
:)
|
|
|
karty pokazaly wyjazd... zeby byla jasnosc! najpierw mu powiedzialem, co widac w kartach, potem on powiedzial swoje.
Nie bylo tez w karach zerwania, ale nawet gdyby cos takiego sie pojawilo, to bym mu tego nie powiedzial.... Dlaczego? bo karty to nie wyrocznia, i Z DOSWIADCZENIA :) wiem, ze czlowiek moze wiele....
Po pierwsze uzmyslowilem mu, ze nastapilo tu zderzenie kultur. Po drugie, zapytalem go, jak bardzo jest zdeterminowany, by utrzymac ten zwiazek. jak powiedzial ze bardzo, zaczalem mu mowic, co MOZE< lub POWINIEN robic. Nie stosuje terapii derektywnych....
Ma duze szanse.... Ale bedzie ciezko.
|
|
|
Ja tez robie rozklad na odleglosc, nie widzac Klientow. Zanim kupilem kompa, odpisywalem na smsy.
Jak to dziala? nie mam pojecia! nie chce dorabiac do tego ideologii. To po prostu dziala. Tak jak numerologia, tak jak kosmogram w Astrologii. To sa instrumenty. Pytanie, JAK je wykorzystamy.....
Pisalem o psychologu, prawda? On tez ma rozne testy, jak je zle uzyje, to bedzie klops....
|
|
|
Kiedyś ktoś na tym Forum opisywał zjawisko śmierci klinicznej.
Przytoczył fragment jakiejś książki, w której umysły ludzkie
były postrzegane jako jedna wspólna pajęczyna.
Zapadło mi to w pamięć.
Czy to tak działa?
To mnie przerasta.
|
|
|
Raczej nie.
Kazdy z nas jest inny. Kazdy rodzi sie z odpowiednim temperamentem, ma pewne wrodzone, biologiczne cechy, ktore beda rzutowaly na jego rozwoj psychczny.... To zrozumiale, prawda? Te cechy mozna opisac za pomoca kosmogramu lub numerologii. Na testy jest za wczesnie, bo noworodek nie mowi....
Potem przychodzi wychowanie, czyli wywieranie wplywu przez srodowisko....
|
|
|
Srodowisko moze juz byc badane testami, bo to sa ludzie dorosli. Badajac srodowisko, widzi sie, jakie bodzce beda stosowane wobec dziecka. jak bedzie wychowywane... jakie kompleksy przejmie, w czym moze miec trudnosci itp.
Pozniej, mlody czlowiek tworzy wlasna tozsamosc, czasem wbrew srodowisku, czasem z jego oczekiwaniami....
Wtedy juz mozna robic testy.
Tak naprawde, dojrzalosc psychiczna osiagamy ok 25 roku zycia.
|
|
|
Nie chciało mi sie czytać wszystkich postów bo jestem już zmęczony więc odpowiem tylko na pytanie dlaczego "twierdze" że kocham Boga - Kocham Go za to że ma dla mnie zawsze dobre słowo za to że otwiera mi oczy na prawde za to że mnie tuli do snu kiedy się boję za to że zawsze po płaczu i bólu przychodzi nagroda za to że kocha mnie bardziej niż ja Go kiedykolwiek za to że się urodziłem za to że mam taki a nie inny dom za to że Mor WA gra taką a nie inną muzyke... wystarczy??
[%sig%]
|
|
|
Dudi! dziewcze jest cierpiace, a Ty piszesz, jakbys chcial by poszla do klasztoru................... :)
|
|
|
Broń Boże do klasztoru! wiecie co tam sie dzieje uuuuch! raczej na misje do Afryki:D
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 89 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |