| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| UPADEK WRONY | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 62 |
|
Mam pomysł, żeby tu wrzucać wszystkie teksty Wrony.
Dzięki temu nic się "nie zmarnuje" i wszystko znajdzie odpowiednie miejsce, czyli swego rodzaju śmietnik lub jak kto woli: "zbiór wielkich myśli Wrony - archiwum dla potomnych" :))
|
|
|
Zachowanie Gośki jest anarchizacja tutaj stosunków
nie dość że tylko parę osób te forum odwiedza czy wypowiada się
i nie ma ono popularności
To zdarzają się typy poniżej jakiegoś poziomu.
To nie jest kwestia nie rozumienia z jej strony o co ją napominamy
że robi rzeczy niezbyt sympatyczne.
Ona już dawno się o wszystkich nas wypowiedziała
parszywa banda
gdyby była słowna i tu nie wracała.
Czyli ani nas nie szanuje, ani nie jest słowna,
co z naszej strony musi być zauważone jako
zupełna niesympatyczność
czyli jej osoba jej sprawy nie muszą wzbudzać naszego zainteresowania współczucia litości.
Jeśli ktoś kogoś traktuje jako "śmieć" to i vice versa.
Doskonale widać co ma sponsorowane co pisane jest na nie jej tylko zewnętrzne życzenie.
Za takie ujęcie dostaje jakąś kasę.
Teraz na przykład udowadnia że Iran to ostoja zła gdzie 1/3 terytorium jest zupełnie nie do zdobycia.
Bez jakichkolwiek żadnych dowodów na to.
To tak jak za komuny Polska w Układzie Warszawskim miała tyle sprzętu
a teraz jak to wyprzedawali to się okazało że był to odpicowany złom
i jeszcze po większej części istniał tylko na papierze.
TAK to my uwierzymy ze Iran jest niepoprawnym wrogiem numer jeden
na świecie
i odmówimy jego obywatelom prawa do obrony przed narzuceniem
jedynego słusznego stylu bycia i stosunków społecznych.
Czyli w jej treściach nie ma istotnego szaleństwa tylko przemyślane zagrania zawsze obliczone na to aby kogoś "uwalić" czy krzewić idee sponsorowane.
Czy ktoś odpowiedział za to że Irak został napadnięty za rzekome posiadanie broni chemicznej której potem nie znaleziono.
Ktoś kto ma jakąś pamięć choć odrobinę to to pamięta.
Tak iż wmawianie że ktoś ma zapasy kilkudziesięciu tysięcy kałasznikowów
to
to nie jest sprzęt godny nazywania
że jest istotnym zagrożeniem
a nazywa się eufemistycznie "uzbrojeniem po zęby".
Ciekawe tylko dlaczego w Polsce obywatel tak jak ten w Szwajcarii nie ma w domu broni aby w każdym momencie zagrożenia
stawić się już zmobilizowany i uzbrojony.
Byli byśmy też nie do zdobycia.
JEJ POSTY KASOWAĆ z niewłaściwych tematów
WRZUCAĆ DO JEDNEGO WORA.
Po prostu coś co się nazywa chamstwo
tak co parę miesięcy wzbiera
i trzeba ją mocno opieprzyć
że w swoich działaniach
jest beznadziejna i ma efekt odwrotny do takiego jaki by
chyba chciała oczekiwać.
Przecież przez to to dodatkowo szukamy i wytykamy
że wprowadza nam tematy sponsorowane
w założeniu prymitywne
w kreowaniu czyjegoś widzenia świata.
Żeby w to co pisze wierzyć to trzeba być kompletnym idiotą.
|
|
|
Wrona z jednej strony np. krytykuje, że Anglia pociąga za sznurki (jej zdaniem), po czym w innym temacie twierdzi, że to dobrze...
Można w jej wypowiedziach znaleźć wiele takich niespójności, dlatego wreszcie dziś stwierdziłem, co stwierdziłem (w innym temacie) - najogólniej mówiąc, że "Wrona" wg normalnych standardów istnienia jednostki ludzkiej nie ma prawa (szans) istnieć, egzystować, bo by uległa "dezintegracji" :)
Najwyraźniej jest jakimś luźnym zbiorem części, które jakoś razem nie potrafią działać, współgrać, i może dlatego się "rozpada".
Przecież nieraz pisała o różnych częściach swojego ciała, które działają jakby w oderwaniu od reszty - rosną nagle lub się zmniejszają itp. Moim zdaniem ciało chce jej przez to coś powiedzieć :) Na razie widzi to jedynie w myślach, wyobraźni, ale jak tak dalej pójdzie... :)
Wrona - nawet Twoje ciało chce Ci coś powiedzieć, a Ty nie słuchasz... :)
Weź się wreszcie w garść, zbierz do kupy... :)
Bo na razie miotasz się, walczysz sama ze sobą...
Miałem kiedyś do czynienia z "wampirem emocjonalnym", przetrzymałem jego atak zadając mu logiczne pytania (takie na myślenie, zastanowienie). Próbował mnie wyprowadzić z równowagi, a ja słuchałem, uśmiechałem się, po czym zadawałem celne pytania. Nie wytrzymał, powiedział, że nie chce ze mną już rozmawiać (sam zaczął i naciskał wcześniej), że rozbolała go głowa i musi się położyć - włożył energię, a nic nie uzyskał, czyli tylko stracił, a trzeba pamiętać, że "wampiry energetyczne" nie mają jej wiele i są odcięte od Źródła pozytywnej energii i dlatego właśnie "wampirzą" :)
Ludzie którzy obserwowali tą rozmowę, po jej zakończeniu bili mi brawo, bo do tej pory ten "wampir" ich wykańczał, a jak mu mówili, że mają dosyć, że nie chcą już rozmawiać, to się cieszył i dalej ich "ścigał" - łaził za nimi i dalej nawijał.
A Ty Nicze, nie bądź "bateryjką" dla Wrony - tzn. można ją skrytykować, a nawet trzeba, ale nie należy się przy tym samemu denerwować :)
Jak nie będziecie komentować jej "rewelacji", to będę sprzątał jej teksty (przynajmniej niektóre) - jak do tej pory to robiłem.
Zastanawia mnie tylko, czy ona naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego, co wyprawia, czy robi to świadomie.
No jak Wrona? Zdajesz sobie sprawę z tego, co Cię napędza, co Tobą powoduje i jakie to ma skutki (dla Ciebie i dla innych), czy jesteś nieświadomym poplecznikiem ZUUAAA? :)
Dzięki Wronie mój umysł ma co robić, bo inaczej by się nudził :)
Lubię gadać, pisać, dyskutować...
Dawaj Wrona :)
W razie czego ja "wampirka" też potrafię "wycisnąć" :)
Kiedyś w astralu wszedłem do ich domu - nie chcieli mnie wpuścić, ale jakoś ich przekonałem..., że jestem jednym z nich - dali się nabrać (wystarczyło na jakiś czas osiągnąć odpowiednią wibrację), a jak się zorientowali i zaczęli się na mnie rzucać, to w moich rękach pojawiał się ogień, który ich spalał.
Jak Wrona nie rozumiesz po dobroci, nie chcesz się nad sobą zastanowić i się zmienić, tylko nadal szkodzić ludziom, to mogę Cię wreszcie zacząć traktować inaczej... Powiedziałbym - adekwatnie do tego, jak Ty traktujesz innych.
Myślisz, że raźniej Ci będzie w tym bagienku, jak jeszcze kogoś tam wciągniesz? Nie masz wyrzutów sumienia, że robisz komuś krzywdę? Nie rozumiesz tego? Jeśli teraz tego nie rozumiesz, to zostanie Ci to wytłumaczone TAM, ale po co Ci to?
Jak myślisz Wrona - pomagasz ludziom (ich życie zmienia się na lepsze, podbudowujesz ich, dodajesz energii, dzięki Tobie są szczęśliwi, czują się lepiej), czy wręcz przeciwnie?
Myślisz, że to jest dobre, słuszne i zbawienne, by jak Tobie jest źle, to dołować innych? Czy Tobie wtedy robi się lepiej? Sprawia Ci to przyjemność, satysfakcję? Jeśli tak, to poważnie się nad sobą zastanów.
Macie tam w Australii jakichś polskich księży, kościół?
Idź pogadać, zwierz się... wyspowiadaj..., no nie wiem - zrób coś, co by Ci pomogło...
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Jak czasem
napiszę jakieś brzydsze słowo
to i tak w ramach kontrolowanych przez siebie.
Ozdobnik
tyle że mało ładny
ale ekspresyjny.
|
|
|
Wiem Wrona, że szukasz poparcia, potwierdzenia, zrozumienia..., ale czy zastanawiałaś się jakie to ma skutki (dla Ciebie i dla innych)?
Zarówno Ciebie, jak i niektórych innych wciąga to jeszcze głębiej w... ciemność.
A jest coś dobrego, pozytywnego na tym świecie Twoim zdaniem?
Za bardzo skupiasz się na negatywach i je "proklamujesz". Ty właściwie promujesz jedynie same negatywy, a każdą pozytywną wypowiedź innego człowieka potrafisz obrócić w coś złego - w każdej kwestii znajdujesz "drugie dno". Jak ktoś zauważy trochę słońca, to zaraz mówisz, że to słońce jest "sztuczne", tak naprawdę złe i że zaraz zakryją je ciemne chmury - o tam, już nadciągają! A tak w ogóle, to nie ma żadnego słońca - to tylko zwidy osób, które nie dostrzegają "prawdziwej rzeczywistości". Do tego sprowadzają się Twoje teksty.
Chcesz z tego wyjść?
Wiadomo, że są na świecie negatywy, ale Ty niczego innego nie widzisz. A czy chcesz zobaczyć?
Tworzysz coś pozytywnego?
Szukasz wsparcia?
A może jesteś na to zbyt "dumna"?
Ty chyba jedynie głosisz, przemawiasz i na dialogu Ci nie zależy - nawet, jak niby to odpowiadasz na maile osób zagubionych, poszkodowanych w jakiś sposób, to tylko coś głosisz - wrzucasz gotowe teksty (wiadomo o czym), robisz to, co do tej pory robiłaś już wiele razy na różnych forach itp. Czy to komuś w czymś pomaga? A Tobie w czymś to pomaga?
A wiesz jak działa narzucanie komuś czegoś, wmawianie? Przeważnie odstręczająco, odpychająco, zniechęcająco - tak np. działa narzucanie komuś religii, zmuszanie do czynności religijnych, jakichś obrządków, wiary... Skutkiem tego ludzie całkowicie odwracają się od spraw duchowych wszelkiej maści i wolą nie wierzyć w nic, niż w złego, okrutnego "HAARP-a".
A może jak byś zaczęła głosić, że HAARP jest dobry, odrzuciła "Stary Testament", to zdobyłabyś więcej wyznawców? :)
To jest myśl! :)
Ale Ty przecież nieraz wspominałaś, że HAARP Cię przed czymś uratował, wyłączył korki itp., dlatego tak bardzo przypomina mi to religię.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Chemtrails
Uwazam, ze jak ktos krzyczy - pozar !, to nalezy sie tym zainteresowac i zglebic na ile sie da.
Czytalam kiedys wypowiedz pilota na temat trucia z samolotow. Chodzilo o zabieranie na poklad specjalnych pojemnikow, ktore normalnie nie byly do niczego potrzebne. Niektore samoloty maja specjalne instalacje do wypuszczania innych substancji jak paliwo.
Wiadomym jest, ze wszyscy ludzie wiedza wszystko, ale tylko niektorzy mowia wszystko co wiedza. Strach paralizuje przede wszystkim mowe. Byli jednak i sa ludzie, ktorzy wszystko czasami stawiaja na jedna karte, zeby wiadomosc sie najpierw upowszechnila. Pozniej zawsze juz idzie lzej.
Nie wolno negowac zadnych ostrzezen !!! Wiadomo, ze morderczy system wladzy bedzie sie bronil wszelkimi sposobami, dlatego wszelkie negacje nalezy z zalozenia odrzucic.
Prawda zna szczegoly !
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Gosiu!
Zlituj się nad sobą.
Pomyśl jeszcze o tych bombach, sile wybuchu nuklearnego, jego skutkach...
Może i łatwo dostępne ;) są takie bomby, ale te masy krytyczne (niemałe) to tylko ładunek nuklearny, a trzeba do tego dodać konwencjonalny ładunek inicjujący i wszystko, co z tym związane...
Tak sobie teraz na to popatrzyłem i widzę, że te "walizki", to raczej rodzaj legendy - może i kiedyś ktoś miał pomysł, żeby coś takiego zrobić... ale bardziej sensownie wygląda pomysł walizkowej "brudnej bomby".
Przeczytaj sobie Gosiu to, co napisałaś za jakiś czas - gdy Ci będzie "lepiej".
I nie wpadaj już może w szał, gdy jakiś "idiota" nie rozumie, o czym mówisz, bo jak tak będziesz dalej rozwijała bez zastanowienia swoją wyobraźnię, to już tylko Ty będziesz wiedziała, o co Tobie chodzi, a poza Tobą będzie cały świat "debili".
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
O tutaj jakie piękne złote myśli wrony i na temat wrony.
I tu bardzo dokładnie jest cała tego historia
i tylko tu powinno być a nie wylewać się po wszystkich tematach.
|
|
|
Oczywiście czasem się nie pisze na temat
a coś obok tematu.
Ale nie tak tak, że złośliwie sprawdzając do jakiego momentu można sobie pozwolić
na wstawianie niedorzeczności
A wrona po różnych tematach ostatnio tak robiła.
Zamiast zrobić nowy temat i włożyć w niego pracę
i pokazać jak macie coś ciekawego to wpiszcie się do tego tematu ze swoim.
A tak jest to pokazywanie że czyjaś praca nie ma sensu.
Niewątpliwie jest mało osób które tu dochodzą z poza
trudność może w logowaniu.
Ale to co sobie tu robimy, wpisujemy, miejmy porządnie zrobione dla siebie.
|
|
|
To forum już jest odczuwalnie uwalone emocjonalnie przez "jedną osobę", która jest w centrum uwagi kiedy chce, bo skutecznie potrafi ją na sobie skupiać i manipulować jej energią w celu skłócania osób.
Wystarczy, że mnie trochę nie było tu i oto pierwsza myśl jaka do mnie przyszła ;)
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
...a wystarczyłaby cicha i skuteczna moderacja śmieci :)
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Tak,
ale nie trzeba się utożsamiać z wroną.
A nie którzy tu tak robią.
Generalnie tematy są zawalone nie na temat i każdy kto tu wejdzie to już raczej więcej nie zajrzy.
To nie chodzi o cenzurę,
czasem odbiegnie się ot tematu
za tydzień dwa przestaje mieć to sens
to może warto wywalić
jak to tylko o bzdetach.
Chyba że temat jest o bzdetach i pasuje.
Ale jak ktoś w każdy temat wali bzdety z premedytacją.
|
|
|
|||
|
Ludzie sie boja
ABW
KOMENDA WOJEWÓDZKA POLICJI w Katowicach
Komenda Miejska Policji w Sosnowcu
Prasa
Dnia 20.11.2012r wyszedłem z domu około godziny 17.20, a wróciliśmy z żoną około 19.00, było ciemno, po powrocie w mieszkaniu przy ul. Urbanowicz 19/4 w Sosnowcu nie było energii elektrycznej, po oględzinach okazało się, że uszkodzony jest zamek skrzynki z bezpiecznikami i bezpiecznik z naszego mieszkanie, tylko z naszego mieszkania, bezpiecznik był cząściowo odkręcony. Po dokręceniu bezpiecznika była energia elektryczna w naszym mieszkaniu.
Kilka lat temu nagraliśmy film jak Pan Stanisław Guzak sika nam na drzwi wejściowe. Przekazaliśmy materiał genetyczny Prokuraturze w Sosnowcu, niestety na skutek układów, gdyż Pani Guzak Bożena pracowała w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach do porównania, matriału genetycznego nie dopuściła.
W tym czasie skradziono nam dwukrotnie bezpieczniki a Pani Bożena Guzak napisała doniesienie, że okradziono jej mieszkanie i sprawca pozostwił bezpieczniki. Niestety na skutek tego, że kradzież bezpieczników była odnotowana na Policji dochodzenie wrzucono do kosza.
W mieszkaniu w, którym mieszkał Pan Stanisław Guzak z żona Bożeną mieszka teraz jego młodszy syn Guzak z żoną i dzieckiem. Niedawno Pan Guzak z ojcem i matką wieczorem po pijanemu urządzili nam, mnie i mojej żonie awanturę i usiłowali nas pobić szarpiąc. Do pobicia niedoszło gdyż lokatorzy interweniowali. Wezwana Policja wysłuchała na dworze Pana Stanisława Guzaka i odstąpiła od czynności. Na skutek naszej interwencji Komenda Miejska w Sosnowcu przesłuchała mnie a Komisariat I prowadzi dochodzenie od początku września br. a Pan młody Guzak wielokrotnie "obiecywał" mi, powołując się na SB i wzorem SB, że będę miał życie krótkie.
Z poważaniem Tadeusz Muszyński
p.s.
obawiam się o swoje życie i dlatego rozpowszechnię to pismo nawet do znajomych w Australii i Nowej Zelandii, tym bardziej, że Pan Guzak chwali sie że pracuje w ABW.
Trzy dni pozniej
Czytała Pani moje pismo do Policji o SB i moich "przygodach" ? usiłowano moją żonę i mnie zabić.
Odpowiedz
Czytalam od Pana list o zastraszaniu, ale byl podpisany inaczej [Tadeusz Mu]. Teraz dopiero wiem, ze to chodzi o Pana i Panska zone. Sasiedzkie relacje sa bardzo rozne. Czasami prowadza do grobowej deski, ale w sumie bardzo rzadko sie to zdarza. Najlepiej na sasiadow nie zwracac uwagi, bo teraz spoleczenstwa sa juz tak przemieszane, ze trudno ustalic prawdziwa narodowosc. Jak sie zaczelo to mieszanie podczas II Wojny Swiatowej tak trwa do dzisiaj. Dzisiaj rosnie juz czwarte pokolenie roznych emigrantow, ale animozje w kazdym narodzie sa niezmienne. Szczegolnie duze miasta sa dzisiaj tyglami roznych narodowosci mowiacymi dobrze w jezyku osiedlenia. Ten problem jest dzisiaj w kazdym kraju. Trzeba sie trzymac rodziny, tak jak dzisiaj robia to Anglicy. Trzeba dbac o rodzine i jej rozrost oraz dostatek i pozycje. Tylko to gwarantuje obrone, postrach i bezpieczenstwo. Im gorzej ktos zyje z rodzina, to tym wieksze prawdopodobienstwo ataku z roznych stron.
Kazdy musi sie w miare mozliwosci sam dobrze zabezpieczyc. Policja ma rozne wytyczne, dlatego zbyt bardzo nie mozna na nich liczyc. Dzisiaj wladze zaslaniaja sie nacjonalizmem, rasizmem, rownoscia i asymilacja.
Zycze Panu spokoju i cirpliwosci.
Serdecznie pozdrawiam.
Goska
|
|
|
Wrona do kogoś coś napisała i nie było tam nic o HAARP-ie.
Niesamowite :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wrona specjalizuje się w "podtrzymywaniu" innych
na duchu
widocznie nie uznała w tym
przypadku że trzeba tu kogoś zdzielić
przez łeb tak skomplikowanymi
pomysłami
człowiek by nie zrozumiał zaczął by myśleć o co jej chodzi
jeszcze by zrozumiał że
jej chodzi o napawanie się jego zagubieniem i przerażeniem
Haarp jest dla wybranych
|
|
|
Zanik emocji
Witam serdecznie nie mogę znaleźć swego postu więc napiszę nowy jako rada i wsparcie. Wczoraj byłem u pewnego terapełty który wyjaśnił mi co i jak opisał przypadłość pustki w umyśle jako bardzo trudny dla pacjenta. Gdyż odczuwanie pustki myśli jest okropnym przeżyciem u człowieka i zrozumieć to mogą tylko ci którzy sami to przeżyli. Rozumiał mnie bardzo dobrze nazwał to nawet ''pożeracz duszy'' jak twierdził do tej choroby przyczynia się depersonalizacja. W prawie każdym przypadku występuje ona u ludzi którzy przeżywali nerwicę-depresję. To coś jak by budować na napięciu dom z emocji człowiek nieświadomie choruje ale o tym nie wie. Wszystko jest w porządku do momentu gdy apogeum wysiłku emocjonalnego osiąga szczyt a za razem przychodzi jakaś ulga ekstaza ukojenie coś co powoduje że całe napięcie opada a wraz z nim cały dom emocjonalny. To jak mieszkanie na niestabilnym gruncie. Wszystkie emocje i myśli znikają pacjent ma wrażenie że został wyprany ze wszystkich emocji przez co świat staje się dla niego inny -nie realny. Często boją się śmierci są przekonani że wraz z nią się rozpłyną i ich dusza nigdzie nie trafi. Pacjent może odczuwać też że jego mózg przestał pracować lub jakaś część przestała działać (tak jest w moim przypadku). Ale to tylko pozory nasze emocje wciąż są po prostu przeżywamy coś na poziomie szoku. Czyli rozładowania napięcia które towarzyszyło nam od dawna i bez którego czujemy się inaczej. W tą przypadłość popadają ludzie z nerwicą którzy przedawkowali leki narkotyki są po kłótni z osobą i bardzo to przeżyły poszły spać i wszystko opadło lub po prostu jak w moim przypadku po masturbacji gdy uszedł stres a wraz z nim emocje i myśli. Jest to niebezpieczne zjawisko gdyż wraz z emocjami przestajemy czuć strach i możemy robić rzeczy których na co dzień nie robiliśmy i nie czuć zagrożenia ze strony innych stajemy się lekkomyślni i nie zaważamy na konsekwencje. Cały ból znika nie odczuwamy go ale mimo to czujemy chłód, gorąc, uszczypnięcie. Mamy też uczucie głodu, ochoty na seks, pragnienie ale nie potrafią dać nam radości. Przestajemy interesować się tym co sprawiało nam radość coś co było naszym powołaniem lub odskocznią np. nie czerpiemy już przeżycia ze słuchania muzyki czy czytania książek nie możemy poprawić tym swego samopoczucia i czerpać z tego przyjemności. Obojętniejemy do osób (tak też jest w moim przypadku) i jest nam obojętne czy stracimy przyjaciół czy nie. Również gdy odniesiemy sukces lub wygraną np w zdrapce nie potrafimy się z tego cieszyć i wyczuć szczęścia totalna obojętność. Dla osób zdrowych którzy tego nie rozumieją podam przykład wystarczy przypomnieć sobie chorobę np grypę gdy leżymy w łóżku totalnie nas nie obchodzi co się z nami stanie czujemy się źle i odczuwamy pustkę. Myśli gdzieś uciekają czujemy się fatalnie. Jednak po wyleczeniu grypy następuje euforia wszystko wraca do normy. U nas jednak ten stan nie znika. Najgorsze są pierwsze dni takiego stanu bo pacjenci nie są w stanie wyjaśnić co się im stało. Ważny jest kontakt z ludzmi wsparcie od rodziny jak wyjaśnił emocje w mgnieniu oka mogą powrócić tak jak zniknęły. Potrzeba czasu wystarczy impuls jakiś moment by wszystko wróciło do normy nawet czytając ten artykuł mogłeś doznać uczucia szczęścia ulgi. Spytał się mnie też czy w czasie masturbacji nie odczuwałem napięcia strachu chodziło mu o to czy denerwowałem się że ktoś wejdzie do pokoju. Osoby wrażliwe z dużą wyobraźnią które skrywają emocje i duszą je w sobie częściej wpadają w takie przypadłości ważne są kontakty i uczucie zrozumienia ze strony odbiorcy. Trzeba przytulić potrzymać za rękę okazać wsparcie nie można tego bagatelizować ani mówić że sobie zmyśla. Uczucie odrzucenia może pogłębić chorobę ponieważ pacjent ma wrażenie że odbiorca go w ogóle nie rozumie i nie jest w stanie mu pomóc. Chore osoby są w stanie same myśleć nie mają problemów z pamięcią liczeniem mimo że czują że coś tam blokuje ich myśli. Nie są w stanie powiedzieć jak znajdują te myśli samo to dla wielu jest cierpieniem. Brak przeżywania euforii,radości,smutku,żalu,wrażliwości i zmiana osobowości jest dla wielu bardzo traumatycznym przeżyciem. Porównują się do robotów co ich bardzo męczy odczuć można w oczach że chcą się w jakiś sposób uwolnić często myśląc o tym ale to tylko bardziej popadają w pustkę. Należy za wszelką cenę myśleć o pozytywnych rzeczach nawet jeśli to przychodzi z strasznym trudem należy po pierwsze poprawić samopoczucie. Po drugie dać upust emocją skrywanych gdzieś w głowie jeśli zachciało ci się płakać-płacz jeśli czujesz gniew-wykrzycz go nie wlewaj je do siebie. Spróbuj jakoś znaleźć nowy cel w życiu duchowym mentalnym ja powoli zbieram się do robienia masek z gipsu zawsze chciałem zobaczyć jak mi to wyjdzie. Wszyscy ci którzy przeżyli ten stan byli jak pusty słoik bez celu,sensu,wypaleni niewolnicy własnego umysłu ale z biegiem czasu słoik zaczyna się wypełniać ważne jak już wcześniej napisałem jest wsparcie i pozytywne myślenie. Nie polecam oglądania wiadomości w tv i na portalach internetowych w każdym bądź razie nie w pierwszych dniach przeważnie są to smutne i depresyjne tematy na które osoba chorująca nie może sobie pozwolić. Najpierw należy uporządkować własne sprawy później można powoli zacząć nadrabiać zaległości informacyjne świata. Bez stresu też da się żyć mnie on mobilizował i nawet nie wiedziałem że cierpiałem na nerwicę. Należy spacerować a jeśli najdzie nas taka potrzeba pobiegać. Ale mój terapełta mówił że lepiej spacerować od początku poznać świat dotykać liści trawy to pomoże mi odzyskać samopoczucie. Jak sam twierdził mam założyć coś ładnego nie musi być to garnitur wystarczy ładna kurtka spodnie buty bym czuł się w tym dobrze i na spacer. Dodatkowo mam zrobić dodatkowe badania tarczycy, krwi, kręgosłupa, wzroku, zatok i udać się do neurologa by wykluczyć inne choroby. Trochę się rozpisałem ;] ale chciałem napisać co terapełta mówił na ten temat i jak najdokładniej przedstawić to co zapamiętałem. Pierwsza wizyta była za darmo i trwała 2h na następną muszę już zapłacić 100zł ale myślę że warto :) Nawet teraz czuję powracające szczęście. Ale nadal nie jest to co było ale wszystko po woli. Na koniec dał mi wizytówkę na której był człowiek patrzący w niebo a na górze po prawej stronie napis ''Ja chce żyć, a nie istnieć". Pamiętajcie potrzeba czasu bo on leczy wszystkie rany. Jeśli mają państwo jakiś uwagi zapraszam do pisania. Pozdrawiam Twery.
Bardzo ciekawy watek. Najwiekszym winowajca takich stanow jest samotnosc, ktorej tak trudno w dzisiejszym swiecie uniknac. Czesto zaczyna sie ona juz w dziecinstwie. Brak rodzenstwa, zapracowani rodzice, daleko do dziadkow. Jak sie idzie do przedszkola czy do szkoly, to spotyka sie ludzi takich samych jak my, czyli ludzi wychowywanych przez panstwo [zlobki, nianie]. Brak serca zawsze daje o sobie znac w zyciu. Czlowiek hodowany a kochany, to dwoch roznych ludzi. Trudno sie porozumiec, trudno sie otworzyc i bardzo trudno normalnie zyc. Rodziny sa coraz mniejsze i coraz bardziej rozrzucone. Obcy czlowiek nastawiony jest na to, zeby sie pokazac z jak najlepszej strony. Pod tym kryje sie wszystko : jego maska i jego majatek. Ludzie przed soba graja teatr, a nie wspolzyja ze soba. Im dluzej kogos to bawi, to ma co robic, a reszcie urywa sie zycie. Zostaje rzeczywiscie tylko rozwiniecie jakiejs wlasnej pasji. Tylko w pracy i w nauce mozna znalezc prawdziwe pocieszenie. Zycze Ci sukcesu i spokoju.
|
|
|
Swiadkowie Jehowa
Nie znam sie na sektach w Polsce. Wiem, ze jest ich bardzo duzo. Najwieksza i najstarsza sa Swiadkowie Jehowa. Juz w Australii dowiedzialam sie, ze za zwerbowanie nowego Swiadka dostaje sie 30 tys. dol. Zachodzilam w glowe, dlaczego tak sie dzieje. Wyjasnilo sie, ze kazdy Swiadek tej sekty musi miec zapewniona prace i jedzenie. Rzeczywiscie kazdy ma prace, ale od tej pracy musi placic haracz zalezny od zarobkow. Dlatego tak wazne jest zwerbowanie kazdego nastepnego, za co dostaje sie pieniadze. Pytanie jest tylko, komu oddaje sie te pieniadze ? Kto je zbiera ? Sluchy mnie doszly, ze te pieniadze zbiera Ksiaze Karol.
Inne sekty moga dzialac na podobnej zasadzie.
Swiadkowie Jehowy - Druga strona organizacji : http://www.youtube.com/watch?v=zP9i2G9U_AA
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 62 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |