Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
W co zainwestować ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 127

Z reguły tego typu pomysły zachowuje się dla siebie. Jednak piszemy tu o "TAJNYM", interesujemy się tajnym i szukamy przejawów utajnionego a temat chyba do takich należy skoro na świecie bieduje 3/4 ludzkości. Moją propozycją jest dzielenie się własnymi pomysłami w tej dziedzinie, poważnymi i tymi najbardziej odjechanymi. Jako ze zacząłem temat odpowiadam pierwszy :) Według mnie metale szlachetne- głównie złoto ale też i srebro które obecnie bardzo niedoszacowane i tanie w niedługim czasie zyska kilkaset % wartości. Wątek używany czy nie, przetrwa więc aby zweryfikować przypuszczenia podaję też akualne ceny skupu srebra które wynoszą od pięćdziesięciu groszy do złotówki/g.

Teija:
I to jest najlepsza inwestycja .
To zdanie powinno byc na samym koncu. Nieplanowany blad.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
I to jest najlepsza inwestycja . Mylisz sie w swoim odczytywaniu ! Moja niechec jest do skutkow " podlych " meskich tworow, nie do samego gatunku !
Jedno oznacza drugie, my to nasze postępki motywacje.
Teija:
Czeka nas walka na kazdym poziomie ale to nie znaczy, ze mamy siasc i plakac, rozczulac sie - co ze mna bedzie .
Właśnie. Do walki trzeba się przysposobić...na każdym poziomie.
Teija:
Boisz sie deszczu? deszcz oczyszcza , bedac na pustyni blogoslawil bys ta chwile :)
Wszystko zależy od punktu siedzenia, boję się deszczu jeśli jest w stanie mi zaszkodzić.

rosomak:
Napiszę Ci dlaczego nie można pomóc wszystkim.
Ja nie napisalam, ze wszystkim mozna pomoc. Napisalam, ze
Teija:
mozesz przy tym zatroszczyc sie o rodzine, dzieci , wspolmalzonka, dziewczyne, chlopaka to dlaczego tak trudno jest pomoc jeszcze komus????
jeszcze jednemu i jeszcze jednemu i moze jeszcze jednemu, na tyle ile mozna bedzie pomoc a nie tylko zadbac o siebie. Wszyscy to zbyt ogolne pojecie, wszyscy to moze byc caly swiat, albo wszyscy sasiedzi w bloku, albo wszyscy na ulicy.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
Ja nie napisalam, ze wszystkim mozna pomoc. Napisalam, ze Teija: mozesz przy tym zatroszczyc sie o rodzine, dzieci , wspolmalzonka, dziewczyne, chlopaka to dlaczego tak trudno jest pomoc jeszcze komus???? jeszcze jednemu i jeszcze jednemu i moze jeszcze jednemu, na tyle ile mozna bedzie pomoc a nie tylko zadbac o siebie. Wszyscy to zbyt ogolne pojecie, wszyscy to moze byc caly swiat, albo wszyscy sasiedzi w bloku, albo wszyscy na ulicy.
I tu zaczynają się schody. Prędzej czy później staniesz przed wyborem- Ty i Twoja rodzina czy błagajacy o kromkę chleba człowiek z sąsiedztwa. Gdzie się zatrzymasz?

rosomak:
Jedno oznacza drugie, my to nasze postępki motywacje
Jesli Prezydentem jest mezczyzna i podejmuje decyzje uderzajace w spoleczenstwo, na ktore skladaja sie i kobiety i mezczyzni - ja nie bede wsciekac sie na wszystkich facetow :) Jesli kazdy spotkany mezczyzna na ulicy jako srodek przekazu i emocji stosuje wulgarne okreslenia typu: k...a, h..e , p......e itp i do wiekszosci dostosowuje sie mniejszosc, to masz racje - wy to wasze postepki i motywacje. Jednak calej wsi meskiej nie bede oceniac za to, ze za jednego Antka wywieziono Jagne na kupie gnoju :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

rosomak:
I tu zaczynają się schody. Prędzej czy później staniesz przed wyborem- Ty i Twoja rodzina czy błagajacy o kromkę chleba człowiek z sąsiedztwa. Gdzie się zatrzymasz?
Nigdzie sie nie zatrzymam, pojde dalej i powiem starczy i dla ciebie czlowieku ta miska zupy. Widzisz tu w gre wchodzi jeszcze kalkulacja, jesli mam podziele sie, jesli nie mam wiele , podziele sie tym co mam. Jesli nie mam nic, powiem , my tez nic nie mamy, glodni jestesmy . Ale w takiej sytuacji to raczej sasiad mnie nie zastanie, w domu by mnie nie zastal :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
Jednak calej wsi meskiej nie bede oceniac za to, ze za jednego Antka wywieziono Jagne na kupie gnoju :)
Ale właśnie to robisz. Ty, takich Antków spostrzegasz w większości podczas gdy oni są zaledwie łyżką dziegciu w całej beczce miodu

Więc należysz do smerfów działających. O ile potrafię sobie wyobrazić i być może bym tak zrobił- podzieliłbym się z drugim na pół i biedowalibyśmy razem, tyle że krócej ;) Jednak już sytuacja w której widziałbym głodne oczy mojego dziecka całkowicie zmienia postać rzeczy.

rosomak:
Ale właśnie to robisz. Ty, takich Antków spostrzegasz w większości podczas gdy oni są zaledwie łyżką dziegciu w całej beczce miodu
Przepraszam , ze tak to odebrales. Nie tak chcialam. Forum ma to do siebie, ze z reguly trudno jest o wlasciwy przekaz slowny, tak aby byc zrozumianym. Ludzie nie maja mozliwosci z jednej strony, a z drugiej nie chca juz rozmawiac face to face ograniczajac sie do neta. Twoj odbior zaskoczyl mnie. Jeszcze raz bardzo przepraszam .

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
Przepraszam , ze tak to odebrales. Nie tak chcialam
Trudno było odebrać to inaczej. A przeprosiny przyjmuję :)

rosomak:
Jednak już sytuacja w której widziałbym głodne oczy mojego dziecka całkowicie zmienia postać rzeczy.
Tak, tylko ze dzis umieraja na swiecie czyjes dzieci z glodu - i my myslimy, ze nie jestesmy za to odpowiedzialni. Jestesmy i to jak bardzo. Spozywamy pigulke bezpieczenstwa, bo tak wygodniej, bo niewola ale w niej glodni nie jestesmy. Ludzkosc mysli, ze za brak troski o innych nie przyjdzie nam odebrac tego samego. Co dajesz, to dostajesz. Gdy juz naprawde nie bede miala co moim dzieciom dac jesc, pozostanie mi nadal szukac rozwiazan moze nawet niezgodnych z prawem:) ale bede miala to w d...e. Ale moze jestem glupia bo wierze, ze zawsze znajde rozwiazanie:)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

rosomak:
A przeprosiny przyjmuję :)
Prosze bardzo! Przyjemnosc po mojej stronie :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
Ludzkosc mysli, ze za brak troski o innych nie przyjdzie nam odebrac tego samego
Dlatego widzę ten proces w czarnych barwach i uważam ze należy się zabezpieczyć, choć na kilka dni. Trudniej się szuka wyjścia z sytuacji z pustą lodówką w której stoi jeden nadgniły pomidor. Choć niewielki zapas pożywienia pozwoli zebrać myśli lub przeczekać szczególnie niesprzyjający okres.

Poczytałam sobie, co wy tu naskrobaliście. Wybaczcie, że nie chce mi się odpowiadać, choć miałabym parę groszy do wtrącenia. Ale jednego nie mogę sobie odpuścić. Zbysiu - rozbawiłeś mnie :)) Wiedz, że nie wszystkie krzyczymy. Poza tym (może Ci się wydać dziwne, ale tak jest) można krzyczeć bez głosu:)
zbyszek123:
jak sprawić by kobieta/ baba :-) jeszcze długo po orgazmie krzyczała ? ano wytrzeć sprzęt o firankę :-)
P.S. A jakby mi tak facet firankę zapaprał - sam musiałby ją zdjąć, wyprać i powiesić. No i nie wiem, czy miałabym jeszcze o czym z nim gadać po czymś takim. To kwestia poziomu myślenia. Jakby ktoś mnie tak potraktował - nie chciałabym mieć z nim do czynienia.

Myślę że to z czym Teja przesadza to to że każdy ma obowiązek wzlędem samego siebie żeby dbać o swoja fizyczność. Czyli jeżeli jest sytuacja że jest Maja i Gucio. Czyli jeżeli Gucio nie pomyślał że przyjdą gorsze dni to jest to jego wina i nie będziemy z tego powodu załamywać rak. Inną sprawą jest to że Teja tutaj dyskutuje głównie z facetami i to jest inna jakość niż kobieta. Facet musi się poruszać w kręgu konkretów. Bo tak jest sterowany od dziecka. Dyskusje miedzy facetami kończą się czasem w szpitalu jeśli nie jeszcze dalej. Od przedszkola tak jest. Niestety. Takie coś trzeba widzieć czy wiedzieć. To nie można mówić że jest to męski szowinizm. Tylko wymuszona konkretność. Inna sprawa czy to jest do końca słuszne czy kobiece załatwianie sprawy przez uczucia stany emocjonalne nie ma swoich plusów. Albo minusów jeśli jeżeli tak jak tu omawiamy stricte problemy techniczne. W co zainwestować jest problemem technicznym. Jeżeli Rosomak ma rodzinę o którą dba i chce jak najlepiej to postawił takie pytanie. To jego obowiązek wobec nich bo ich kocha. To nie znaczy że innym źle życzy. Wrona jak zwykle wyszła na idiotkę bo się wypowiedziała bez składu i ładu, że głupio tam się skądś z tej Australii śmieje Czyli gdyby tu wpadł jakiś facet facet który na dzień dobry byłby komuś naubliżał oj wy głupki jedne dlaczego nie widzicie świata jakim ja widzę to byłby uznany przez innych facetów za kretyna. to nie jest męski szowinizm tylko męski standard myślenia. Kobieta opiera się o jakieś uczucia czy przymusy Jaki sens miało straszenie przez Dorotę Darkiem kiedy Darek jako facet do drugiego faceta nie odezwie się jak nie będzie wiedział że ma do końca rację. nadszarpnie swój autorytet w imię przyjaźni z kobietą, bardzo cienkie jak na motyw. Może po prostu oberwać przy okazji i zostać bardzo dokładnie ustawiony do męskiego pionu. Nie do kobiecego Właściwie proszony jest o interwencję żeby innych ustawiał do kobiecego pionu i wywarł przymus. Jako faceci my wymieniamy dosyć błyskawicznie problemy intelektualne i szybko określamy kto ma rację. Nie mamy problemu z tym że nie jesteśmy w stanie przyznać komuś wyższości racji czy środków wyrazu. Właściwie Dorota prosiła o pokazanie środka wyrazu że będzie uzurpatorem na forum. Tylko nie jest i w ramach tego że wszystkim dużo można każdy może powiedzieć swoje zdanie. Dzięki temu faceci szybko oceniają że najwłaściwszą kompilacją różnych zdań i pomysłów jest takie "zdanie". Po co komuś kogoś obrzucać obelgami kiedy można dać się jemu wypowiedzieć i jeżeli ma sens czytanie tego to przeczytać a obrzucanie obelgami świadczy o tym że sami z sobą sobie słabo radzimy. Albo mieliśmy taki system wychowawczy w domu który nas wypaczył. I tu doszło by do roztrząsania jakiś spraw które się zdarzyły są poza naszą kontrolą ale teraz sami musimy sobie z nimi poradzić. I forum nie jest miejscem do ich omawiania.

Gdybym ja wybierał taki środek wyrazu, jak taki lub podobny epitet, to użyłbym cudzysłowu - co wskazywałoby, że jest to jakieś "motto", czy "powiedzenie" w stylu: "tępica Janie, tępica" lub podobnym :)) Miałoby to wtedy bardziej ogólny charakter i nikt nie powinien brać tego do siebie. Nie powinien - a czy wziąłby to inna sprawa - przynajmniej wszystko byłoby jasne :) Ale faktem jest to, co powiedziała Teija - jak ktoś ma wyrobione zdanie o sobie, to takie, czy gorsze epitety nie robią na nim wrażenia. Zwracanie na takie rzeczy uwagi jest chyba charakterystyczne dla mężczyzn - przynajmniej niektórych. Wracałem kiedyś z kolegą w nocy z jakiejś imprezki. Obaj mieliśmy trochę "w czubie", przechodzimy sobie obok jakiegoś przystanku, na którym grupa młodych ludzi coś sobie gada i się śmieje. Patrzę, a kolegi nie ma koło mnie, tylko podchodzi do tego przystanku i wdaje się w jakąś dynamiczną dyskusję - miał niezadowoloną minę i słał jakieś epitety, ale że ja szedłem dalej, to wreszcie do mnie dołączył i miał pretensję, że mu nie pomogłem. Podobno nas wyzywali, więc chciał im dołożyć. Tylko, że ja nie zwracam uwagi na takie rzeczy i jeśli nie zostanę bezpośrednio zaatakowany, to nie mam zwyczaju kogoś "obijać". A tak w ogóle, to coś skojarzyłem dopiero, jak kolega podszedł do mnie z pretensją, a ja zdziwiony zapytałem po co do nich podchodził. Więc mu powiedziałem, że powiedzmy, że we dwóch byśmy ich obili, ale co by nam to dało?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

nicze:
Myślę że to z czym Teja przesadza to to że każdy ma obowiązek wzlędem samego siebie żeby dbać o swoja fizyczność.
Zalezy co przez to rozumiesz.
nicze:
Inną sprawą jest to że Teja tutaj dyskutuje głównie z facetami i to jest inna jakość niż kobieta.
Ale przeciez nie gorsza, a ja lubie z facetami dyskutowac :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Porównując to do średniowiecza, to jako "mężni rycerze" powinniśmy "ująć się honorem" i "ruszyć na wroga" :) Później byśmy się chwalili, że we dwóch pokonaliśmy "tuzin wrogów" :) Tak wygląda męska mentalność :) Ciągłe przepychanki i pokazy, kto silniejszy, ciągłe współzawodnictwo. I skąd to się bierze? Chyba z niedowartościowania, z kompleksów jakichś i ze wzorców - niektórych nauczono, że to takie "męskie", że najlepiej w ten sposób "się pokazać". I moim zdaniem z tych m.in. powodów dochodzi do wielu konfliktów męsko-damskich. W przypadku jakichś sprzeczek, gdy mężczyzna nie ma już argumentów, to potrafi sięgnąć po rozwiązanie siłowe i pokazać "kto jest silniejszy, kto tu rządzi, kto jest mężczyzną" - jakże schematyczne, proste i... prostackie :/ Nicze nazwał mnie mężczyzną. OK - jeśli chodzi o płeć fizyczną, to tak jest, ale psychicznie jestem androgynem i w niektórych kwestiach bliżej mi do kobiet, niż do mężczyzn. Dochodzi do tego, że w niektórych sporach utożsamiam się bardziej z kobietami :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ja mialam ostatnio podobne aczkolwiek innego rodzaju zdarzenie. Wracam sobie ze sklepu i widze jak tylne drzwi od samochodu sie otwieraja i ktos rzuca na ulice torbe z jakims tam opakowaniem wewnatrz z mcdonalds-a. Doszlam do tego kogos, siedzialo dwoch facetow , jeden za kierownica i drugi na tylnym siedzeniu. Do tego na tylnym, bo to on wyrzucil mowie " to twoje smieci podnies je i wyrzuc tam gdzie jest miejsce dla smieci", nie uslyszal wiec otworzyl okno, powtorzylam drugi raz. Nic nie odpowiedzial a ten za kierownica zaczal wykrzykiwac foca....foca...fu....ck you , pomyslalam spieprzam bo z dwoma czarnymi facetami w dyskusje sie w dac, to moze sie zle skonczyc. Niejednokrotnie ktos , cos powie do mnie w obelzywy jak dla mnie sposob....ale dupa, ty....cipa chodz tu....albo kiedys ide do pracy, stoi sobie czarny w jakims tam mundurku i gdy go minelam slysze....hey you....ide dalej bo mysle, to to nie do mnie, po chwili glosniej....hey you, odwracam sie a on gestem pokazuje abym do niego podeszla :) zignorowalam i poszlam dalej. Ignoruje zawsze takie zachowania, epitety, nawet te slodko-pierdzace w pazlotko owiniete slowko.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

wendol:
Ale faktem jest to, co powiedziała Teija - jak ktoś ma wyrobione zdanie o sobie, to takie, czy gorsze epitety nie robią na nim wrażenia. Zwracanie na takie rzeczy uwagi jest chyba charakterystyczne dla mężczyzn - przynajmniej niektórych.
Ja mam wyrobione zdanie na swój temat choć co jakiś czas dowiaduję się czegoś nowego ale nie mam w zwyczaju udawać, gdy ktoś na mnie pluje że to deszcz pada. Nie preferuję rozwiązań siłowych i nie zdarzyło mi się abym zaatakował pierwszy chyba że konfrontacja była nieunikniona. W takim przypadku wyznaję zasadę że trzeba zniszczyć przeciwnika zanim na dobre zorientuje się co sie dzieje. Postawa którą proponujesz Darek, nie odpowiada mi i nie zgadzam się w tym konkretnym przykładzie z Twoim zdaniem. Ludzie bojąc się zareagować na rosnące chamstwo młodzieży dają bezwiedne przyzwolenie na eskalację tego zjawiska. Skoro nie przeszkadza ci że ktoś Cię obraża to co z ciebie za facet- I w tym przypadku zgadzam się bez dyskusji że głównym czynnikiem każącym się temu przeciwstawiać jest męskie ego. Skoro jesteśmy przy przykładach... Dawno temu, gdy miałem 17 lat obił mnie pewien chłopak. Był starszy i silniejszy a strach przed nim nie pozwolił mi bronić się przed tą napaścią. Po tym zdarzeniu czułem sie tak fatalnie ze świadomością własnego tchurzostwa, że obiecałem sobie solennie iż taka sytuacja już więcej nie będzie miała miejsca, nawet wtedy gdy przewaga będzie stała po stronie przeciwnika. Wychowywałem się w dzielnicy gdzie niestety często musiałem się bronić- byłem niesmiałym, spokojnym chłopcem do tego noszącym okulary w modnym stylu denek od szampana. Do dzis stosuję tę zasadę, choć całe szczęście czasy bójek już minęły, nie mniej sprawdza sie też ona w innych sytuacjach.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 127
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.