Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Anioły na Ziemi
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 125

Witam. Mam nadzieję, że ten temat zauważy wiele osób. Otóż pragnę by każdy kto ma jakiekolwiek ciekawe i w miarę możliwości prawdziwe informacje na temat aniołów stróżów, czy doświadczenia (choćby najmniejsze) będą niezmiernie mile widziane na tym forum. To bardzo dla mnie ważne. Nie chcę nikogo wykorzystywać. Mój mózg zawiera bardzo wiele informacji na ten temat, ale nadal dla mnie to jednak za mało. Ogromne dzięki będę składać osobom, które potraktują to jak najbardziej poważnie. Moja uwaga będzie ściśle poświęcona wszelkim pytaniom i podpowiedziom w razie jakichkolwiek niejasności. Proponuje informacje za informacje jeśli będzie taka konieczność, jednak anioły to, że tak to ujmę moja pasja i... no jest jeszcze kilka innych powodów dla których muszę dowiedzieć się więcej. Z góry dziękuję!

Causidicus

tak ale to konto jest nieaktualne, ponieważ nie było moje tylko przyjaciółki. Tam skąd pochodzę nie ma komputerów, a co za tym idzie i internetu.

Causidicus

causidicus:
Tam skąd pochodzę nie ma komputerów, a co za tym idzie i internetu.
- ???????????????????????????? nie ma komputerów ?? - skąd pochodzisz??

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

przepraszam ale nie chce o tym mowic..

Causidicus

romek powiedz ile masz lat?

Causidicus

causidicus:
ile masz lat?
- Troszke starszy (jestem) niz grzech pierworodny. Wykracza (wiek) poza ogolne zdolnosci zrozumienia. To dusza, zas cialem pol wieku. pozdrrrrr

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Miło mi to wiedzieć. mój wiek ciała ma nieco mniejszą liczbę za to dusza przekracza ogólnie przyjęte normy podobnie jak twoja. Dusza nie zawsze jest w rozwoju równolatkiem ciała co w najwidoczniej naszym przypadku się sprawdza. Pzdr

Causidicus

causidicus:
Dusza nie zawsze jest w rozwoju równolatkiem ciała
Raczej nigdy nie jest - nawet przy pierwszym wcieleniu, a tych i tak jest niewielu :)
causidicus:
za to dusza przekracza ogólnie przyjęte normy
A skąd to wiesz? Poza tym obecnie na Ziemi jest sporo (i coraz więcej) zaawansowanych dusz.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Powiedzmy, że od dziecka przejawiasz jakieś "niezwykłe" cechy, ale życie jest po to, by je "wyszlifować" i spożytkować w służbie dla innych. Ewentualne wywyższanie się przeszkodzi Ci w tym. Powiedzmy, że na obecnym etapie życia potrzebujesz się "nieco" dowartościować, bo jesteś "inny", nierozumiany, wyśmiewany itp. Rób to umiejętnie, by nie urazić tych i owych, a będziesz lubiany :) Powinieneś zdawać sobie sprawę, jaki możesz mieć wpływ na innych, a i Tobie będzie lepiej :) Wiem, że bywa ciężko, bo z niektórymi trzeba jak z jajkiem, uważać na każde słowo, intonację, gest, spojrzenie... by ich nie "urazić" :) Doceniaj ludzi, chwal ich i czasem pogadaj o "głupotkach", które ich nurtują :) Udawaj też czasem głupszego niż jesteś, daj się zaskakiwać, mów "nie wiedziałem" i rób duże oczy pełne zachwytu, by poczuli się "lepsi" - będą zadowoleni :) Powodzenia na wyboistej drodze rozwoju i nauki życia w świecie ludzi :) Kochaj ludzi, bo są kochani (mają potencjał) i pogódź się z tym, że możesz być samotny i tęsknić za TAMTYM światem... Teraz to się wzruszyłem, bo mało tu Czystej, Wielkiej Miłości - ludzie się boją i mury wokół siebie budują, zamiast się otworzyć...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Kiedyś kolega informatyk mnie rozszyfrował... Poszedłem jak zwykle pogadać, zadałem kolejne pytanie z dziedziny informatycznej, a ten się na mnie patrzy badawczo i nic nie mówi... Wreszcie powiedział: "to niesamowite - zadałeś pytanie, na które nie znasz odpowiedzi". Nie wiedziałem, że się zorientuje, że wcześniej zadawałem pytania, na które znałem odpowiedzi. Ujął mnie swoją przenikliwością - lubię takich ludzi, lubię ich podziwiać i cieszyć się, że są tacy ludzie, którym np. nie trzeba czegoś tłumaczyć, a jeszcze można od nich czegoś się nauczyć. Lubię zachwycać się ludźmi - to mi dodaje wiary, że będzie dobrze... Niektórzy dziękują, że mówię im "komplementy", a ja wtedy tłumaczę, że to nie komplement, tylko obiektywne stwierdzenie, i że jestem szczery aż do bólu, choć potrafię niektórych rzeczy nie powiedzieć, by kogoś nie urazić, chyba że naciska, bym powiedział, co o nim sądzę lub czyni komuś krzywdę z premedytacją - wtedy mu to wytknę. Od dziecka nie rozumiałem dlaczego ludzie kłamią, robią komuś krzywdę... Powiedzmy, że teraz rozumiem pewne mechanizmy, co nimi kieruje, ale wiem, że mogliby to zmienić dla swojego i innych (ogólnego) dobra... Trzeba dawać dobry przykład i być dobrym, a przynajmniej niektórym się udzieli - to bywa zaraźliwe, tak jak niestety i zło. Pomiędzy dobrem i złem jest "szarość" i tej jest najwięcej - warto ją "wybielać" zamiast "zaczerniać". Powiedzmy, że spolaryzowane skrajności ciągną "szarość" w swoją stronę. Jakiś specjalista od "energetyki" stwierdził, że mam +10 (nie wiem czego) podczas gdy czarny mag ma -10, a średnia dla ludzi to jakieś -1, -2. Tylko, że mi ciągle mało i wiem, że mógłbym zrobić jeszcze więcej dobrego... Czasem się martwię, że robię za mało - mniej niż dają mi moje możliwości, i że mógłbym być jeszcze lepszy, ale mi się nie chce, jestem leniwy... :/ To podobno moje ostatnie wcielenie (tak psychotronicy gadają), a od "Boga" dostałem jakiś klucz i powiedział: "wróć, jak byś zatęsknił". Podobno jestem jakimś "księciem", ale przecież... ja jestem... jeszcze malutki i potrzebuję wsparcia, pomocy... I znowu się wzruszyłem... Gdybym pisał to w domu, to bym się rozpłakał... to mi pomaga...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie placz wyznam Ci szczrze, bo milosc jest w sercu, a nie na papierze.

wendol:
Tylko, że mi ciągle mało i wiem, że mógłbym zrobić jeszcze więcej dobrego... Czasem się martwię, że robię za mało - mniej niż dają mi moje możliwości, i że mógłbym być jeszcze lepszy, ale mi się nie chce, jestem leniwy... :/
Możesz się podzielić, wesprzeć słabych w potrzebie:)Tyle ich dookoła... Ja też chętnie przyjmę troszkę energii :) A na lenistwo też jest lekarstwo, niestety indywidualnie należy dawkować :)
wendol:
Podobno jestem jakimś "księciem", ale przecież... ja jestem... jeszcze malutki i potrzebuję wsparcia, pomocy...
"Mały Książę" wydajesz się być tak silny, że inni przy tobie są mali albo tak się czują. Dla mnie jesteś wielki :) A tak w ogóle - skąd ten dołek? Chyba nie brakuje ci miłości? Oj, smuteczku, smuteczku! gdzie twoja pogodna minka?

causidicus - nadal nie otrzymalem odpowiedzi na pytanie! Kiedy zostalo mi postawione, ja odpowiedzialem. Nie wypada unikac odpowiedzi i unikanie, badz milczenie nie rozwiazuje sprawy!
causidicus::
Tam skąd pochodzę nie ma komputerów, a co za tym idzie i internetu.
- ???????????????????????????? nie ma komputerów ?? - skąd pochodzisz?? pozdrrrr

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

wendol:
Powiedzmy, że od dziecka przejawiasz jakieś "niezwykłe" cechy, ale życie jest po to, by je "wyszlifować" i spożytkować w służbie dla innych. Ewentualne wywyższanie się przeszkodzi Ci w tym. Powiedzmy, że na obecnym etapie życia potrzebujesz się "nieco" dowartościować, bo jesteś "inny", nierozumiany, wyśmiewany itp. Rób to umiejętnie, by nie urazić tych i owych, a będziesz lubiany :) Powinieneś zdawać sobie sprawę, jaki możesz mieć wpływ na innych, a i Tobie będzie lepiej :) Wiem, że bywa ciężko, bo z niektórymi trzeba jak z jajkiem, uważać na każde słowo, intonację, gest, spojrzenie... by ich nie "urazić" :) Doceniaj ludzi, chwal ich i czasem pogadaj o "głupotkach", które ich nurtują :) Udawaj też czasem głupszego niż jesteś, daj się zaskakiwać, mów "nie wiedziałem" i rób duże oczy pełne zachwytu, by poczuli się "lepsi" - będą zadowoleni :)
Robię tak od wielu lat. Nie mówię o moich przekleństwach (które inni uważają za dary) bo to nie fair w stosunku do reszty. Dlatego ludzie mnie szanują bo całe moje życie jest poświęcone temu by rozwijać to coś co jest we mnie i wielu ludzi na co dzień z tego korzysta więc nikt mi nie wmówi że źle wykorzystuję te ,,dary". Uwierzcie że gdyby była taka możliwość, kto inny posiadałby to co mam ja. Powiem szczerze że te ,,dary" są straszne i niemiłe ale mam zahartowanie od małego i to jest we mnie od zawsze. Nie zawsze tego chce bo uważam się za osobę beznadziejną która tylko zużywa na tej planecie tlen i czasem myśle że lepiej gdyby mnie nie było, ale zawsze staram się jakoś naprawić moje istnienie dawaniem z siebie jak najwięcej. To więc raczej oczywiste że nie czuję się jak człowiek tylko jak cień. Czasem mi z tym dobrze i fakt: czasem też brakuje mi normalności ale nigdy żaden gniew nie był kierowany do nikogo- zwłaszcza do Boga. Zastanawiam się nawet czy nie powinni mnie zamknąć w psychiatryku. Co do Romka: urodzenie moje nastąpiło w mieście Gdańsk, ale potem nastąpiło bardzo wiele przeprowadzek w tym za granicę. Na ziemi nie ma miejsca w którym czuję się dobrze no chyba że w bliskim memu sercu lesie. Muzyka koi moje postrzępione nerwy a burza dodatkowo sprawia że moje sumienie ulega zmianie na lepsze. Pochodzę niby z polski ale nie ciągnie mnie do rzeczy elektrycznych bo przy mnie nieco ,,fixują" a skoro czuję się nie jak człowiek tylko jak dusza z marną powłoką to czy dusza może powiedzieć konkretnie skąd pochodzi? To oczywiste że w niebie nie posiadają komputerów, ale myśle że to już za wysoka odskocznia od normalności więc ucinam by się bardziej nie dołować bo czeka mnie kolejna dłuuuga noc...

Causidicus

wendol:
Raczej nigdy nie jest - nawet przy pierwszym wcieleniu, a tych i tak jest niewielu
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć że czasem równolatkiem ciała dusza bywa bo pod wyrazem ,,równolatek" rozumie się rozwój. Ci którzy nie rozwijają duszy tylko ciało sprawiają że ciało dogadnia w pewien sposób rozwój duszy więc to raczej logiczne.
wendol:
A skąd to wiesz?
Jak wspomniałam powyżej nie jestem do końca... jakby to ująć NORMALNA, więc wiem parę rzeczy o których inni nie wiedzą.
wendol:
wendol:
A skąd to wiesz?

Causidicus

wendol:
Raczej nigdy nie jest - nawet przy pierwszym wcieleniu, a tych i tak jest niewielu
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć że czasem równolatkiem ciała dusza bywa bo pod wyrazem ,,równolatek" rozumie się rozwój. Ci którzy nie rozwijają duszy tylko ciało sprawiają że ciało dogadnia w pewien sposób rozwój duszy więc to raczej logiczne.
wendol:
A skąd to wiesz?
Jak wspomniałam powyżej nie jestem do końca... jakby to ująć NORMALNA, więc wiem parę rzeczy o których inni nie wiedzą.

Causidicus

Sorki za powtórkę jak powyżej: sprzęt się mnie ni do końca słucha ;)

Causidicus

heheh znam sawane spokojnie;) ale sie usmialam heheh

potrafie czuc Anioły.pomagaja mi bardzo .bardzo czesto jesli wychodzę z domu i jesli czegos zapomnę odrazu wpada mysl np. klucze do pracy!i wtedy dziekuje. Im za przypomnienie !w momencie kiedy je czuje ogarnia mnie radosc nie do opisania.w snach tez mnie odwiedzają ,ja tez mam poczucie innosci na tym swiecie.pewne rzeczy wiem ,ale nie wiem skad np na temat danej osoby zazwyczaj bliskich osób i nie wiem czy to Aniolki podpowiadaja czy energie?potrafie czuc czy ktos jest chory czy zly czy np bardzo dobry.staram sie codziennie myslec o nich i wydaje mi sie ze to one podpowiadaja mi te wszystkie informacje.moze ty mi pomozesz ?to odgadnac?jesli wiecej sie modle one barzdiej pomagaja ,ale jesli robie cos wbrew sobie lub wbrew mojej logice juz ich nie czuje.tak to u mnie wyglada.jezeli nadchodza klopoty lub jestem zla na cos czy jest jakas fatalna energia kolo mnie wszystko sie psuje naraz a zarówki pzrepalaja sie .dzieki Aniolom mam wiele w zyciu nikt tu jeszcze o tym nie napisał. wiele w sensie milosci i przyjazni!chociaz podroze tez zsylaja czasem cudem:)

a sawanka jest tez na forum u Igora.tam ja poznalam przypadkiem,cos mnei ciagnelo do niej;)i teraz po czasie wiem ze slusznie!

Ja sam czasami czasami czuje się bardzo starym ,,człowiekiem'', chodz z sfery materialnej jestem dopiero młodziakiem:) i moze dla tego tak się czuje bo niczego niechce mi sie udowadniać jak to ma dzisiejsza ,,młodzież'' mi to jest nie potrzebne. Ostatnio doszłem do takiego wniosku dziwną rzeczą jest to jak bardzo jesteśmy miedzy sobą wszyscy związani, a jednemu cżłowiekowi dojscie do jakiegos rozwiazania przychodzi szybko a innemu zajmuje to rok, pół zycia albo i całe zycie i problemu nie rozwiąże. To jest zabawne bardzo lubie zwracac uwage na małe dzieci spojrzec na ich zachowania, dynamike, mowe tylko przez chwile (bo wiadomo teraz juz nic nie można bo inaczej do wiezienia) i pochwili sie usmiecham jak bardzo bym pragnoł znowu byc takim maluchem. tzw. ,,dorośli'' naprawde czasem zachowuja sie albo nawet zawsze jak te dzieci we mgle bo o tych małych brzącach tego nie można powiedziec chodz czasem chwiejność sie zdarza:) ale to juz zalezy od długości doswiadczenia...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 125
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.