Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Czekamy
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 65

Jezeli chodzi o mnie, to zawsze bede twierdzila, ze nie ma nic gorszego jak czekanie. Czekac na przybycie obcej cywilizacji do nas i sciagniecie od niej wyzszej techniki materialnej i duchowej jest najgorsza glupota, jaka mogla opetac miernego czlowieka. Nie doceniamy potencjalu Ziemian, ktorzy tak fantastycznie zaczeli sie rozwijac do konca lat siedemdziesiatych. Wojny w Europie wyniszczyly mase cennych ludzi. Obnizenie poziomu edukacji w Europie w latach siedemdziesiatych i ciagly jej spadek do dzisiaj powoduje zastoj w nauce i w wynalazkach. Zaczelismy zaspakajac sie wynikami badan "nad mrowkami". Tyle sa dzisiaj warte badania. Juz kiedys tak bylo w USA, ze zamknieto Urzad Patentowy, bo uznano, ze wynalazkow jest dosyc. Takie samo wrazenie mozna odniesc dzisiaj. Wynalezli bron mikrofalowa, elektromagnetyczna i geofizyczna. Udoskonalili ja. Teraz moga jej uzywac niezauwazeni jak bogowie myslac, ze zlapali Pana Boga za nogi. W praktyce dochodzi do tego, ze w sekrecie zabija sie przekroj spoleczenstwa w kazdym kraju, a juz istniejacej technologii nie ma kto naprawic. Brak fachowcow zaczyna Ziemi powaznie doskwierac. W USA tylko 4% studentow studiuje kierunki techniczne, ktorych poziom zostal bardzo obnizony z uwagi na Azjatow, Hindosow i murzynow. W Europie jest jeszcze gorzej po ostatniej reformie szkolnictwa wyzszego, z ktorego pozbyto sie prawie calkowicie wykwalifikowanej kadry. Ten bubek, ktory rzadzi swiatem, nie zdaje sobie sprawy z tego, ze dobrobyt redukuje populacje i ze tylko wzrastajaca pokoleniowo edukacja moze czlowieka przeniesc na inne planety. Podroze ksztalca !!! Zawsze popelnia sie ten sam blad na Ziemi. Wladcy ukrywaja najnowsze technologie przed spoleczenstwem. Zapominaja, ze w spoleczenstwie tkwi olbrzymi potencjal, ktory kazda technologie moze zawsze rozwijac. Bywaja ludzie, ktorym potrzebna jest tylko znajomosc obecnego pulapu. Malo ludzi to niestety rozumie dlatego zawsze nastepuje regres, stagnacja, znudzenie i zaprzepaszczenie. Po kazdym uniesieniu Ziemianie zaczynaja wszystko od nowa i dlatego do tej pory tylko gdybamy nad wieloma sprawami. Jawnosc wszelkiego zycia na Ziemi jest kluczem do niespotykanych osiagniec. Dopoki nie zmadrzejemy, to bedziemy siedziec na przyzbie i czekac.

uwaga idzie drugi na chybił trafił. cmoook. poszedł. ciekawe gdzie wyląduje? Ale nam się tu zrobiło istne piekło! Nie wiem czy wiesz ale smoki to straszne lubieżniki więc... uważaj na siebie ;)

Raptor:
Garnek z woda nie istnieje Neo :)
w zasadzie tak. ale z tym garnkiem to się wkopałem mogłem jakiś piękniejszy przykład wymyślić ale dobrze że nie nocnik ;) albo, że jesteśmy unoszącym się produktem odruchu wymiotnego boga w sedesie rzeczywistości. przepraszam osoby o słabych nerwach ;)

Smok:
...albo, że jesteśmy unoszącym się produktem odruchu wymiotnego boga w sedesie rzeczywistości.
Myślę, że to w pewnym ogólnym sensie może być bliskie prawdy ;) Stosunek siły stwórczej do nas i naszych lokalnych problemów jest prawdopodobnie znacznie bardziej neutralny niż to nam się wydaje. Można też tutaj dodać, że prawdziwa miłość jest neutralna i nie pozwala na ingerencję :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

ale czadzik :-))))))))) to forum czy poligon-sie pogubiłem:-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Raptor:
Garnek z woda nie istnieje Neo :)
być może jak wszystko i wszystko jest tylko wibracją :-) inspiracją pragnieniem i myślą ubraną w wibrującą materie

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

oni ,jak dla mnie jakims za pomoca szyfru sie komunikuja:P A to by oznaczalo ,ze tkwie narazie na tym nizszym poziomie;) Byc moze kiedys bedzie dane mi to zrozumiec:P ja nawet wierze ze bedzie i sobie przypomne,lecz jestem w starczym wieku wiec pamiec nie ta:))))

Raptor:
Można też tutaj dodać, że prawdziwa miłość jest neutralna i nie pozwala na ingerencję :)
mam podobne zdanie na temat miłości. miłość jaką znamy jest częścią dualizmu. Ma swoje przeciwieństwo. MZ dualizm jest tworem nieprawdziwym a więc i jego pochodne. Takie jak miłość. Dla mnie miłość to jest stanem wychodzącym poza dualizm, jest stanem niedualistycznym, niepodzielnym, stan idealnie obiektywny i... obojętny. Powiedziałbym wszytko akceptujący, ale nie powiem, bo bym zaprzeczył sobie. Akceptacja jest terminem pozytywnym wynikającym z dualistycznej oceny. Nie oceniający - powiem. A może moje przemyślenia to tylko wynik dziadkowej nalewki? Kto tego dojdzie?
emocja:
oni ,jak dla mnie jakims za pomoca szyfru sie komunikuja:P
co ty tylko bredzimy sobie ubierając to dla niepoznaki w ładne słówka. ;)

Smok:
co ty tylko bredzimy sobie ubierając to dla niepoznaki w ładne słówka. ;)
Naturalnie Smoku,jeszcze zaraz zaczniesz mi wciskac ,ze Ci wasiki o klawiaturke hacza ,stad tyle tych bredni;)

Nie do końca tak to wygląda troszkę mija się z sednem.Mianowicie w u.s.a społeczeństwo jest umyślnie otępiane z 90% amerykanów nie wie gdzie jest polska a co dopiero państwa europejskie.Edukacja też u nich leci na psyk.Najlepiej się manipuluje właśnie wtedy ludźmi.A większe skoki techniki jak z furmanki do bolida formuły ,oraz z telefonu kręconym kólkiem cyfr do telefonu komórkowego też mega szybki przeskok.Niema tak mega mądrych ludzi co do pewnych spraw.Żadko słychac ze ten wynalazł telefon komórkowy a temten co innego.Bardzo podejrzane.Tak ze znanych uczonych einsten,newton itp.A dzis co cisza a gadzetów przybywa i innych bajerow militarji u.s.a. To wszystko ma swoje ukryte tajenice co do prawdy.Tak jak d.n.a czlowieka zapewne jest odpowiedzią skąd poniekąd jesteśmy.Duzo spraw dzieje sie za kurtyną w ktorej jestesmy tylko pionkami do strącenia.

φίλος κόσμος

Smok:
to po co było zapominać? zapominam-przypominam i powstaje z tego nowa wartość? Coś jak odejmuje 3 od 10 a potem dodaje +1 +1 +1 i wychodzi więcej niż przed tym?
Przechodzisz gry komputerowe z poradnikiem typu "krok po kroku"? Pewnie nie, więc OK - masz pole do popisu, większą satysfakcję, rośnie Twoje doświadczenie i wartość :) Grając w kolejne gry RPG oparte na tych samych zasadach (np. D&D) nabierasz doświadczenia w tym systemie. Później zapominasz, ale pozostaje tzw. intuicja, a w bardzo podobnych sytuacjach możesz mieć nawet déjà vu. Przypominasz sobie ogólne zasady, ale każda gra różni się trochę fabułą: inne okoliczności, nowe zagadki do rozwiązania - ogólnie inne ramy i inny zestaw możliwych do wyboru questów. Masz wątek główny, który możesz przejść na różne sposoby, a do tego zadania poboczne, których nie musisz wykonywać, ale warto z różnych względów :) Nagrałeś się już w danym systemie? Wycisnąłeś z niego "wszystkie soki", nic już nie robi na Tobie większego wrażenia, przechodzisz wszystko z palcem w du..., kolejne gry są już nudne, bo grasz długo, ale nowych rzeczy tam mało? Chcesz innego rodzaju wyzwań? Po kolejnej skończonej grze wracasz do "bazy" i mówisz do "Architekta", że te światy oparte na D&D już dla Ciebie się "wyczerpały", wtedy "Architekt" mówi: odpocznij sobie stary, idź, spotkaj się z innymi graczami w realu i sobie pogadajcie. Pijecie sobie piwko, gadacie: OK, w porządku... ale ja cię wtedy... e tam, spoko, nie mam pretensji... Wracasz do "Architekta", a on Ci mówi: wiesz, są inne planety, inne systemy, inna robota do zrobienia... możesz tam pomóc, doradzać, sam nowych rzeczy się nauczyć, albo jak Ci to nie odpowiada, to sam wymyśl jakąś grę i znajdź chętnych do grania, ale żeby była ciekawa i miodna :) Teraz matematyka. Ogólnie chodzi o uzysk jakiegoś rodzaju energii. Na ten moment masz (twoja "dusza") jakiś poziom tej energii - przyjmijmy go za wyjściowy równy 0. Inkarnujesz - kabel w tył głowy i już jesteś w Virtual Reality... tracisz, zyskujesz, doładowujesz się lub nie... tunel, lecisz - a, to ten kabel... wracasz i jak się czujesz? Jaki masz bilans energii i satysfakcji? Uskrzydliło cię to, czy nie? Co ci ta gra dała - wzmocniła cię, czy osłabiła? Podobno możliwe wyniki to: "0", "+1", "-1" albo "+2".

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Przechodzisz gry komputerowe z poradnikiem typu "krok po kroku"?
Ja tam Fallout 3 przechodziłem z solucją i mapką, żeby nie przegapić najciekawszych lokacji. Dzięki temu można pełniej zgłębić świat gry i zbadać każdy smaczek zaoferowany przez twórców :) Bez tego bardzo wiele by się przegapiło :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

no fajnie. jeśli to gra to wszystko gra. (nie wierzę w to) ale jeśli chodzi o zwiększenie bilansu energii to skąd bierze ta energia w rzeczywistość wirtualnej i dla czego jej nie mogę sobie pobrać będą ''normalny'' poza grą?. nie chciałbym być miły ale to wygląda na szyte grubymi nićmi.

Raptor:
Ja tam Fallout 3 przechodziłem z...
A ja robię inaczej - lubię sam do wszystkiego dochodzić, choć zajrzałem do poradnika ze trzy razy. Coś tam odpuściłem z pobocznych questów, gdy zająłem się na dobre głównym wątkiem. Gra się bardzo powtarzalna i przewidywalna zrobiła. Oceniam, że 69-88% smaczków zbadałem :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Smok:
no fajnie. jeśli to gra to wszystko gra. (nie wierzę w to)
A jednak wiele na to wskazuje pośrednio... w mojej osobistej zwichrowanej ocenie.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

ale jaki miałby być jej cel? Nuda?

Smok:
ale jaki miałby być jej cel? Nuda?
Ja gram tylko w gry, które mnie ciekawią i pociągają klimatem. Ta mnie nie nudzi :) Chociaż w mniej ciekawych momentach czasem zmienia się zdanie i chce się wcisnąć escape. Były takie etapy nawet w najlepszych grach jakie przeszedłem, a jednak patrząc na całokształt, warto było :) Precyzyjniejszej analogii jeszcze sobie nie wymyśliłem.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

ja mam na pulpicie the last remnant,devil may cry 4,resident evil 5 , nfs-shift ale czekam na soul of ultimate nation gra na neta, ale z powyższych jeszcze nie ukończyłem bo niemam zbytnio czasu :P

φίλος κόσμος

niestety nie gram, może dla tego nie wpadłem na ten koncept. Ale wpadłem dzięki temu na inny.

w tym szaleństwie jest metoda :-) a propo czekania swojego czasu po przeczytaniu pewnych ciekawych wyników prac na tematy głębsze można było dojść do wniosku że jesteśmy utrzymywani w takim właśnie stanie ze względu na naszą nature jedni fakt dociekają rozwijają się niestety poważna część społeczeństwa to pijawki od urodzenia że ciężko panować nad ludzmi nad tymi szarymi i czarnymi strefami że być może to wiedza na temat minionych lat upadków cywilicacji sięgające starożytności skłoniła do zatajania takich informacji człowiek jest myśle nieobliczalny poza tym nasz rozwój nierówny niektórzy wyszli z dołka intelektualnego niektórzy niewiedzą co to jest niektórzy na starcie zostali sparzeni na naszych zdobyczach (banki-kredyty,ubezpieczenia i cały ten bajzel) i niechcieliby żadnego przeskoku bo gdzie by się znalezli skoro juz nierozumieją tego świata nikt nic za darmo niedaje myśle że jedyne czego się możemy spodziewać to kolejne kryzysy inflacja i bankructwa bo liczy się tylko kasa z której jeszcze można nas okraść

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
człowiek jest myśle nieobliczalny
Ja to właśnie uważam za jedną z większych zalet ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 65
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.