Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
wolność a racjonalizm, tolerancja i fobie gdzie granice
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 113

Witam. ostatnio dużo czytam na przeróżne tematy dużo w życiu obserwowałem dużo obserwuje czasem prowadzę własne przemyślenia na temat człowieka jego wartości i wędrówki po tym świecie. Jestem facetem po 30 tce do tego po poważnych przejściach zwłaszcza w związku więc po części może i stąd ten temat tym bardziej że nie zauważyłem nic takiego na tym forum, a może by się przydał właśnie taki temat. zapraszam do kulturalnej dyskusji wszystkich chętnych mając nadzieję że wypowiedzą się i Ci którzy dopiero wędrówkę w życiu rozpoczynają po tęgie umysły na osobach ukierunkowanych typu psycholodzy nauczyciele czy duchowni kończąc. Wierze iż spraw bulwersujących w naszym życiu jest mnóstwo i niektórymi chcecie się podzielić.

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Nie śledzę gazetek ("Metra" nie biorę, bo szkoda lasów), telewizji itp. W pracy trochę radia słucham - muzyki zwłaszcza :) Generalnie nie przejmuję się tym wszystkim, bo i po co? http://fiedor.wrzuta.pl/audio/708dlszQFiR/elektryczne_gitary_-_kiler

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

ależ oczywiście że masz racje. niestety moja praca uniemożliwia mi słuchanie muzyki natomiast czytanie-nikt się nie czepia. akurat od 5 m cy z winy kryzysu pracuję nieproduktywnie więc łącze przyjemne z pożytecznym. niebęde nikogo przekonywał do swojego stylu bycia bo mój tymczasowo umożliwia mi akurat taki styl pracy.puł roku temu poprostu niemiałbym czasu możliwości i sił, poza tym skupiony byłem na czym innym-ale tak to jest jak człowiek z odzysku próbuje układać sobie życie na nowo. aczkolwiek-jestem święcie przekonany iż wszystko co dzieje się w życiu człowieka nie dzieje się przypadkowo i błędem byłoby niewykorzystać okazji,przykładowo gdyby przyroda tak robiła sieli byśmy-i nic nierosło, może nasze życie celowo kierunkuje sytuacje i uwage. moje motto-choć mały kroczek-ale do przodu choć nie od razu kraków.... to przyjdzie czas i na efekty więc śledze to i owo łącząc przyjemne z pożytecznym a do czego sam doszedłem-podwójnie cennym jest. (brr-czasem pisze jak joda- żebym tylko tyle błędów nierobił :-) a jeszcze lepszy nr z klawiaturą w pracy-niema znaków interpunkcyjnych.) kwestia przejmowania czy nie-generalnie lepiej nie-najwarzniejsze by wiedzieć widzieć by właściwie móc zrozumieć istotę zagrożenia możliwe ewentualności czy ryzyko. wroga o ile by taki zaistniał można wtedy podpuścić-by łatwiej zrobić unik nikt w sytuacli kryzysowej pod murem- niebędzie się zastanawiał czy doczytywał co i dlaczego bo wtedy tylko modlitwa może pozostać mi o własne życie niechodzi-im więcej wiem tym bardziej wierzę- ale moje dzieci-może mają coś do zrobienia do przekazania za nie nie mogę decydować i ich poświęcać ta decyzja może tylko do nich należeć a czas i miejsce tylko BÓG zna. więc wypada walczyć choćby to cicha walka była i narazie tylko przy pomocy klawiatury. to odpowiedzialność za życie.do którego zaistnienia-przyczyniliśmy się.pozdro. miłych baletów wszystkim:-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Cóż, to wszystko są wojny informacyjne, więc zdobywanie każdej wiedzy jest pewną walką i przybliża do zwycięstwa. Zresztą rzeczywistość jako całość ma naturę informacyjną. Cokolwiek by się nie robiło, pojawia się interakcja i walka.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Tak - wojny informacyjne, a większość informacji to bełkot, z którego nic szczególnego nie wynika i dla mnie nie ma większego znaczenia. Ta "wojna" polega na tym, by zasypać przeciwnika bezużytecznym śmieciem, by zająć mu czas i by miał się czym przejmować. Właśnie dlatego nie oglądam TV i nie czytam gazet - tzn. czytam, ale innego rodzaju czasopisma, jak "Nieznany Świat" i "NEXUS", i do tego sporo książek - też określonego rodzaju :) http://spider21.wrzuta.pl/audio/aV4YyR7o9u9/lady_pank_-_slowa_slowa_slowa

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Tak - wojny informacyjne, a większość informacji to bełkot, z którego nic szczególnego nie wynika
Dlatego ta walka, w mniejszym lub większym stopniu jest syzyfową pracą :) Mimo to pozostaje chociaż ten jeden procent postępu. Widocznie więcej nie każdy może, albo nie każdy potrzebuje.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

witam.akurat jeśli chodzi o sprawę świńskiej grypy śledze ją bez jakiejś tam pasji-to samo wpada.wtedy analizuje informacje pod kątem tego jekie mam pierwsze wrażenie jakie powinni mieć z góry założone wrażenie inni i jaki cel ma to osiągnąć.potem zbieram całość kupy daje ta wypadkową w której margines błędu może być niewielki media podają informacje które im są podane a przed publikacją niepoddają tego często do weryfikacji to faktycznie wojna i bełkot.ale takie ich zadanie można czytać różne bzdury ale zastosowanie pryzmatu wiedzy daje ciekawe efekty. znaczy czytać między wierszami:-).pozdro

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

:-) chodzi o posianie takiego cwaniactwa wśród nas wszystkich. typu-jak ktoś coś zanadto nam wpaja i tłumaczy-to my tak tak i dalej robimy swoje. chdzi o wypracowanie wspulnego kierunku ciągłe dopracowywanie go jakieś bardziej społeczne zachowanie i w miare możliwości zarażanie tym innych.jak w wielkiej rodzinie-ale nie rydzykowej:-) wszystkie zmiany wśród ludzi jeśli mają szanse się odbyć będą powolnym procesem dlatego ważne by o tym rozmawiać. może być to jedyna szansa na przetrwanie-w niezmienionym składzie choć być może w zmienionym świecie-mam mnóstwo pomysłów które muszę poddać weryfikacji między innymi waszej ocenie dlatego cenne wasze uwagi wszystko po to by nasza wolność wspomiana w tytule połączona z racjonalizmem rozumem i wiedzą- trwała na wieki by wytępić wszelkie zalążki u zródła faszyzmu komunizmu pseudo demo kracji-tak to powinno się napisać wtedy widać oszustwo,walczyc z bankami monopolizacją i rasowym brutalnym kapitalizmem oraz początkami feudalizmu i zacząc cenić prywatność własność osobistą posiadanie własnych niezależnych wartości jako fundament i podłoże dla całej reszty życia nie sama sztuczna wolność rozdmuchiwanie określonych negatywnych zjawizk w celu osłabienia innych tępienie wszelkich kreatywnych form poza ogólnym kierunkiem przyjętym przez elity oraz wprowadzanie sztucznych problemów-typu zamulacze zabierające cenny czas i energię by odsunąć naszą uwagę od wprowadzania drobnymi krokami ich świata. bo wtedy się zmienimy-ale na siłę.pozdro

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

spróbuje reanimować ten temat.może ktoś ma jakieś wątki pomysły czy coś? :-) pozdro

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

ja się prawie w tej kwesti wypisałem do zera-jak narazie pustka w głowie. pozdro

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://www.paranormalne.eu/wiat-tajemnic/niezwyke-postaci/217-boryska-chopiec-z-marsa-cz-ii- niestety to strona niestartowa boryska-chlopiec z marsa cyt...- Borys, powiedz mi czemu ludzie cierpią? - Ponieważ nie żyją, jak należy i nie są w stanie być szczęśliwi… Musicie czekać na swe kosmiczne połówki, przestać mieszać się z losami innych, nie psuć ani niszczyć swej całości, nie cierpieć z powodu błędów współczesności, ale łączyć się ze swym przeznaczeniem… dokończyć cykl rozwoju i wznieść się bliżej nowych szczytów – brzmiała jego odpowiedź. Trzeba stać się spokojnym. Jeśli cię uderzą, obejmij ich. Jeśli cię znieważą, nie czekaj na ich przeprosiny, ale ukleknij przed oszczercami i proś ich o przebaczenie. Jeśli cię poniżają, podziękuj za to z uśmiechem. Jeśli cię nienawidzą, pokochaj ich takimi jacy są. Oto związek miłości, skromności i umiejętności przebaczania niezwykle ważny dla ludzi… czasem znajduje cos co trafia do mnie

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

ale jak to darek podsunal link http://www.youtube.com/watch?v=v3lxrlOKN34 niestety jest jak jest

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

i cóż się takiego powoli ukazuje :-) hm-nostalgia za rodziną za zasadami moralnymi jakąś normalnością jako gwarancja zdrowego państwa szkoda tylko że odbudowa trwa bardzo długo na szczęście w polsce aż tak zaawansowani w postępie destrukcyjnym niejesteśmy ale i powodów do radości też niema-bo niedaleko... http://wolnemedia.net/?p=17644

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Borysek... ma racje... Pierwsza podstawowa rzecz to iść zgodnie ze swoim przeznaczeniem, ale na to trzeba odwagi, uwazności ale nade wszystko potraktować siebie jako swojego własnego przewodnika. Borysek jest z Marsa a Olla jest z plutona :))))marzy mi się rewolucja, gdzie każdy człowiek będzie żył przede wszystkim dla siebie -bardzo radosny, miły, szczęśliwy.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Wiecie co ... tak tu piszecie o psychologii tłumu, że ludzie się w nią wolą wpleść. Ale zszokowało mnie to jak byłam nastolatką, że własna matka chciała mnie przerobić na tzw." kurę domową", żebym złapała mężulka ;)a tak się dzieje bardzo czesto ja jestem niestandardowa i nie udało się jej,udało się jej to, że trzaskałam drzwiami i czasem szyba wypadła ;) Nigdy nie mogłam pojąć czemu inni próbują zmieniać innych... po czesci szkoła pod tym wzgledem mi sie nie podoba, bo nie rozwija ludzi w kierunku dla nich najlepszym, ale byle dużo, byle szybko, byle byle... jak! DNO...

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

witam olla w nowoczesnym społeczeństwie ludzi nad którymi państwo pracuje a oni nad państwem w świecie bez granic gdzie ceni się wartości gdzie ludzie inteligentnymi są i wyrozumiałymi gdzie uczciwosc to nr 1 wierz mi że i stanowisko kury domowej bardzo by Ci odpowiadało podział ról jest czysto biologiczny i niestanowi barier w rozwoju i bycie człowieka to człowiek ze względu na ograniczenia i brak tego co wyżej w świecie eksploatowanym dosłownie ze wszystkiego jest motorem ograniczeń a brak intelektu dodatkowo wzmaga efekt. pół żartem pół serio-cyt...Kura domowa (chałupus) To drugie, obok Tłumoka udomowione przez człowieka zwierze. W przeciwieństwie do Tłumoka, Kura Domowa nie sprawia człowiekowi większych problemów. CECHY CHARAKTERYSTYCZNE Charakterystyczną cechą kury jest fartuch. Znajduje się on w tym samym miejscu, co torba u torbaczy. Stąd przypuszczenie, że fartuch jest nie do końca wykształconą w toku ewolucji torbą, przez co o kurze domowej zwykło się mówić, że jest niewykształconym torbaczem. Drugą cechą, po której można łatwo rozpoznać to zwierze, jest sposób poruszania się. Kura domowa nie potrafi bowiem ani chodzić, ani latać. Potrafi za to się krzątać. Czyni to zresztą bez przerwy przez cały dzień. ODŻYWIANIE Kura domowa żywi się tym, czym żywi się człowiek. Sama potrafi też zdobywać pokarm, którym koniecznie! pragnie się podzielić z człowiekiem. Ten jednak nie zawsze jest skory do wyrażania pochwał w stosunku do tego, co mu kura podstawi pod nos (lub przyniesie w zębach). ZALETY HODOWLI Kura domowa jest jednak zwierzęciem pogodnym i cieszy ją już sama obecność człowieka w domu. Krząta się wtedy ze zdwojoną energią. Potrafi przynieść kapcie, podać gazetę, a nawet czasem dać głos. Chociaż zwykle daje ten głos kompletnie nie wtedy, kiedy trzeba i bez sensu na dodatek. Ale czego można się spodziewać więcej po niewykształconym torbaczu. pozdrawiam :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Moja "kura domowa" nawet się nie krząta, tylko przeważnie leży przy laptopie i się rozwija - zwłaszcza w szerz i zna już chyba całą twórczość Bollywood :) Większość pospolitych kur domowych ma możliwości rozwoju, ale woli patrzeć w telewizor lub czytać rewelacyjne pisma kobiece typu "Z życia gwiazd". Za to "panowie domu" lubują się w rozgrywkach politycznych lub w innych meczykach. Kiedyś się zastanawiałem jak to jest z tym ogłupianiem ludzi przez TV i doszedłem do wniosku, że niektórzy po prostu lubią takie, a nie inne programy - normalnie błędne koło lub inaczej "W kamiennym kręgu" :) Ludzie mają różne zainteresowania, tylko że później mają pretensję do innych, zamiast do siebie, że życie zmarnowali i los ich tak karze. Igor... ;)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wlasnie sie tego boje jak me blizniaki urodze ze zdziadzieje! Pozatym wendol chyba beda 2 dziewuszki. Najwazniejsze to zabrac sie w kupe tak sobie ostatnio myslalam zeby studia zaczac. Ilu ludzi dzieci mialo i studia pokonczylo i do pracy chodzilo i zyja, wiec chyba sie da Ja bez pracy zyc nie moge ale nie bede zalowac jak do terazniejszej nie wroce po porodzie bo tylko mnie wykorzystuja i nie ma perspektyw na nic.

aaaaaaaaa... hahha... usmiałam się z Ciebie wendoł-owiana główkoo ;) Żeby tak opisac swoją żonkę na forum to fiu fiu :) czeba mieć odwagę :) Kup jej strój jak bolliwodzikie aktorki i niech sobie chociaż potańczy będziesz miał wesolutko w domku. Ale trzeba mieć "farta" by trafić na tak "pracowitą" kurke ... czasem szokują mnie decyzje jakimi kierują się ludzie przy wyborze partnerów. pewnien znajomy wziął sobie na partnerkę moją znajomą a połaczyła ich miłosc do Metalici. Urodziła mu dwoje dzieci ale kurz jest na 2 cm a obiady są dowożone przez kurierów.. pizza itp itd :D BOSKOOOOOO..... życie jest dziwne....

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Kurcze tez chce miec bliżniaki dziewczynki i synka ...ale chyab jestem jak osoba która biega wokół słupa ogłoszeniowego i woła wypuscie mnie stąd ;) kaszanka...

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

oj dzieje się na tych tematach ale jak tak myśle to zasady są proste nieczyń nikomu tego złego co tobie biemiłe bedziesz miłował blizniego swego jak siebie samego oko za oko i ząb za ząb myśle że każdą decyzje w życiu da się podjąć w oparciu o słowa które pochodzą od BOGA mało tego wierzyć niewierzyć tyle religi itp... główne zasady są takie same wszędzie to olądanie takich pierduł jak moda na sukces itp powoli choć samo w sobie złem nie jest rozciąga granice ludzkiej tolerancji nawet w kwesti co powiesz gdy Cie wykorzystają-choćbyś spodnie spuszczone miał wtedy jak i inne dziwadła ostro ingierujące w człowieka wpływają na jego ocene i interpretacje zaczyna się wtedy na walce myśleniu a koniec końcem w obawie że wyjdzie że sam stane w szeregu inni wyśmieją niezaakceptują tego co słuszne niezrobisz nic i o to chodzi-zasrać nam wszystkim głowe pierdułami byśmy nie byli w stanie reagować najlepiej to widać w tematach co mam zrobić tylu jest mną zainteresowanych wspaniałych zaskakujących mną a mój mąż- no cóż wyblakł troche chyba wogule się nie liczy że go mam- o b r z y d l i w e tolerancja tolerancją ale tak nigdzie niezajedziemy dorobek tolerancji i kapitalizmu

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 113
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.