| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Chupakabra | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 117 |
|
Jeśli ktoś wie coś na temat tajemniczego zielonego zwierzątka które uwielbia pić krew niech pisze...
|
|
|
A mi się wydaje że jeśli chupakabra istniejeto jest to jeszcze jeden nie poznany gatunek zwierzęcia a nie złączenie kota, człowieka, psa, małpy przez ufo. Bycmoże jest z nimi spokrewniony ale ufo to już drobna przesada. No chyba, że to film sajensfiction:) (sorry nie wiem jak się to pisze ;)
KTO SIĘ ZE MNĄ ZGADZA NIECH PISZE!!!
|
|
|
wejdźcie w wyszukiwarkę i wpiszcie "zdjęcie chupakabra" i wejdźcie w Galeria!!!
fajne są zdjęcia.
|
|
|
Ja tak dużo napisałam o tej chupakabrze i mi się przypadkowo skasowało ja chciałam tylko Wam powiedzieć, że ten legendarny bazyliszek to właśnie jest chupakabra!!!!!!!!! I to ktoś ją kiedyś dawno zobaczył. Opowiadał wszystkim a nikt mu nie wierzył. Lecz stare plotkary rozpowiadały to wszystkim, zmieniały z czasem różne szczegóły, dodawały coś od siebie.I tak powstała legenda o bazyliszku. Potworze z czerwonymi , morderczymi oczyma! Jego wzrok zmieniał ludzi w kamień. A to widocznie ten ktoś kto ją widział powiedział " i jak na mnie spojrzał (ten potwór) tymi morderczymi, czerwonymi oczyma to ja aż skamieniałem" oczywiście skamieniał w sensie,że się wystraszył i nie mógł wydobyć z siebie żadnego dźwięku.
|
|
|
Mam pytanko widziałam nie dawno zwierzątko, co ja pisze zwierze. Było podobne do tej chupakabry którą opisujecie ale tylko trochę, myślałam że wchodząc na tą strone ktoś będzie wiedział coś o tym co widziałam.
Pojechałam na 1 maja do babci na wieś. Nie była zbyt ładna pogoda, ale jak tylko się przejaśniło poszłam do lasu. Przed lasem jest rzeka. Przeszłam na drugą stronę i coś charknęło, jak pies czy coś w tym stylu. Jednak nie wiedziałam z której strony to dochodzi i poszłam w kierunku tarnin. Nagle poczułam, że w coś wdepnęłam był to martwy zając. Moje buty trochę się ubrudziły w krwi zwierzaka. Stwierdziłam, że ono padło nie dawno bo krew się jeszcze nie skrzepła. Zajrzałam w tarniny, bo wydawalo mi się że coś się poruszyło, myślałam, że może lis jeszcze gdzieś tam uciekał. Byłam ucieszona bo nigdy nie widziałam lisa, ale gdy zbliżyłam się do tarnin zobaczyłam zwierzę nie pamiętam dokładnie jak wyglądało to był "ułamek sekundy" wyglądało tak: czerwone oczy, było większe od psa kałkaskiego, stalo na czterech łapach, był owłosiony koloru brązawego. Szczególnie to co mi się rzuciło w oczy to górne kły które ujawniły się jak ryknął, bąknął czy coś takiego i jak to zrobił to pobiegłam ile sił w nogach do domu jednak byłam tak przerażona, że jak przebiegałam przez kładkę wpadłam do rzeki, nie była zbyt głęboka (naszczęście). Jak wróciłam do domu babci, każdy myślał że wymyśliłam tą historię dlatego, że wpadłam do rzeki. A babcia mówiła że to mósiał być pies bezdomny. Ale gdzie tam on był ogromny sierść nie była zbytnio gęsta, a wogóle ono wyglądało jak mieszanka psa z tygrysem szablastozębnym! I jeszcze te czerwone oczy! Jednak nie wydaje mi się żebym dostrzegła tam jakies skrzydełka.
KTO WIE CO TO BYŁO NIECH ODPISUJE TU NAWET JEŚLI PRZECZYTA TO ROK PÓŹNIEJ!!!!!!!!!!!!!
pomuszcie mi please!!!!!!
FOXI :o
|
|
|
ło! ja nie wiem co to było, może chupakabra europejska. miała długą sierść więc to jest przzystosowanie do życia w chłodnym klimacie.
|
|
|
Mam pytanko widziałam nie dawno zwierzątko, co ja pisze zwierze. Było podobne do tej chupakabry którą opisujecie ale tylko trochę, myślałam że wchodząc na tą strone ktoś będzie wiedział coś o tym co widziałam.
Pojechałam na 1 maja do babci na wieś. Nie była zbyt ładna pogoda, ale jak tylko się przejaśniło poszłam do lasu. Przed lasem jest rzeka. Przeszłam na drugą stronę i coś charknęło, jak pies czy coś w tym stylu. Jednak nie wiedziałam z której strony to dochodzi i poszłam w kierunku tarnin. Nagle poczułam, że w coś wdepnęłam był to martwy zając. Moje buty trochę się ubrudziły w krwi zwierzaka. Stwierdziłam, że ono padło nie dawno bo krew się jeszcze nie skrzepła. Zajrzałam w tarniny, bo wydawalo mi się że coś się poruszyło, myślałam, że może lis jeszcze gdzieś tam uciekał. Byłam ucieszona bo nigdy nie widziałam lisa, ale gdy zbliżyłam się do tarnin zobaczyłam zwierzę nie pamiętam dokładnie jak wyglądało to był "ułamek sekundy" wyglądało tak: czerwone oczy, było większe od psa kałkaskiego, stalo na czterech łapach, był owłosiony koloru brązawego. Szczególnie to co mi się rzuciło w oczy to górne kły które ujawniły się jak ryknął, bąknął czy coś takiego i jak to zrobił to pobiegłam ile sił w nogach do domu jednak byłam tak przerażona, że jak przebiegałam przez kładkę wpadłam do rzeki, nie była zbyt głęboka (naszczęście). Jak wróciłam do domu babci, każdy myślał że wymyśliłam tą historię dlatego, że wpadłam do rzeki. A babcia mówiła że to mósiał być pies bezdomny. Ale gdzie tam on był ogromny sierść nie była zbytnio gęsta, a wogóle ono wyglądało jak mieszanka psa z tygrysem szablastozębnym! I jeszcze te czerwone oczy! Jednak nie wydaje mi się żebym dostrzegła tam jakies skrzydełka.
KTO WIE CO TO BYŁO NIECH ODPISUJE TU NAWET JEŚLI PRZECZYTA TO ROK PÓŹNIEJ!!!!!!!!!!!!!
pomuszcie mi please!!!!!!
FOXI :o
|
|
|
FOXI musisz brac bo uwage fakt, iz owe czerwone oczy moglby powstac w wyniku zalamanie sie swiatla w jego aparacie ocznym, a to moglo byc tylko jakies zwierze leśne lub faktycznie bezdomny pies. Fakt, ze widzialas go ulamek sekundy daje swiadomosc sluchaczowi o NIE DO KONCA prawidzwosci zdarzenia. Nie odrzucam istnienia gatunku, ktory mogl przetrwac i chowac sie zdala od czlowieka zyjac swoim naturalnym rytmem. Jednak z wszsytkich opisow jakie daje nam drugi czlowiek, stoje w przkonaniu ze wszystko to kolorowanki zdarzen... gdyz on to widzial.. nie wiedzial co to jest, gdyz trwalo to zaledwie chwile i cale swoje przezycie bedzie koloryzowal po to, aby szukac w ten sposob usprawiedliwienia dla samego siebie. Oczywiste jest ze czlowiek sie nie przyzna do przewidzen, halucynacji itp. Nie mowie, ze nie jest prawdopodobne to, ze widzialas... raczej tylko smuszam do analizy tych zdarzen jeszcze raz. Mowie tak, iz bylem swiadkiem podobnych zdarzen. Co do Chupakabry to zastanawiajace jest jej umiejscowienie w Europie?! Z moim wnioskow wieksze prawdopodobienstwo istnienia takiego gatunku jest wlasnie w Ameryce Pld., gdyz lasy amazonskie sa wycinane, a wiemy przeciez ile te pluca Ziemi kryja w sobie nieznanych gatunkow.
Jesli ktos dysponuje jakimis zdjeciami owej Chupakabry.. prosze o zemieszczenie namiarow. Z gory dzieki!
Pozdrawiam!
|
|
|
dzięki za pomoc Arkadiushu, ale i tak nigdy nie wejde do tego lasu :( Przynajmniej sama
|
|
|
To musiała być Chupakabra. Tylko gdzie dokładnie widziałaś to zwierze? FOXI
|
|
|
nie jestem pewien ale ja chyba tez widzialem chupakabre. pamietam to jak dzis bylo to ze dwa tygodnie temu. wracalem z kumplami do domu, a bylo juz bardzo ciemno i wtedy ja zobaczylismy!!!!!! . to cos wygladalo przerarzajaco:bylo bardzo grube i spasione,jakby dopiero cos zjadlo, wygradalo na bardzo stare i patrzylo na nas swoimi okropnymi slepiami. to cos siedzialo na lawce na plantach i czailo sie na grupke golebi. normalnie tak sie wystraszylismy ze wszyscy rzucilismy sie do ucieczki. kumpel tak sie sprykal ze wyje*al cale 5g palenia w jakies chaszcze. niestety nie wiem co sie dalej dzialo, ale najbardziej mi bylo przykro ze nie zdolalismy pomoc tym biednym golebiom.
|
|
|
FOXI jesli cos wiesz na ten temat to daj znac. chcemy to dorwac tak samo jak Ty. jest przypuszczenie ze to ma nasze 5 gietow!!!!!!
|
|
|
Czego sie ludzie boicie.. dlaczego nie zbadacie sprawy?! Widzicie to podejdzcie i sprawdzie czym to jest! Śmierci się boicie czy jak?:)
|
|
|
cze! Ja myśle, że chupakabra istnieje ale wy wszyscy nie widzieliście jej tylko kity wciskacie. Ja jak bym zobaczyła chupe to bym nie marnowała czasu na pisanie tego w jakimś forum tyko napisałabym e-maila do kogoś kompetentnego. Kogos kto by się znał i trochę więcej w tym zagłębiał.
|
|
|
czesc. ja chyba tez widzialem Chupakabre. to bylo tak: pewnego razu jak bylem na wsi u babki zobaczylem duzo smierdzacych talezy lezacych na trawie w okolicy gdzie pasly sie krowy. te okragle obiekty nie wygladaly jak zadne ze znanych mi zwierząt i jescze byly w okolicy krow. to napewno byla Chupakabra:p szczerze to moja chistoria jest tak samo niesamowita jak wasze, tyle ze ja serio widzialem to co opisalem:)
A teraz powaznie. Te zwierzatko co widzialas u babki to napewno byla jakas kobieta ze wsi ktora robila kupke na dworze i stad ten dziwny wyraz twarzy Ciebie zmylil. kobita napewno miala zaparcie i tak sie zmuszlaa ze az jej naczynka krwionosne w oczach popekaly i stad te duze i zcerwone oczy:)
oczywiscie zartuje:)
pozdrowienia dla Moldera
|
|
|
EEEEEEE czesiu zgadzam sie z Toba w 90%... Nie w 100 % poniewaz to nei byla srajaca babcia tylko gajowy, po przeciez to cos bylo zielone a oni maja zielnone mundury...
PS Zawsze sie zastanawiam co to za duze biale cos w nocy zaglada mi przez okno, raz jest okragle a raz jakby ktos kawalek odgryz a czasami to wogole nie ma... Moze to jest czupa coś tam..???
Tez pozdrowei Muldera bo to poczciwy czloweik jest i on napewno nam pomoze...
|
|
|
Zmyślacie, zmyślacie troche przesadzacie. Może faktycznie to widzieliście, ale czy ja wiem. Prędzej to były okaleczacze. Kto nie wierzy niech wpisze w wyszukiwarce gogle lub na onet "kryptozoologia okaleczacze" (bez cudzysłowia). Napewno coś tam fajnego znajdziecie ;) Kto chce zdjęcia chupy lub zdjęcie jej szkieletu i opis po angielsku (niestetki) niech do mnie napisze. Tylko wiecie co? Ja mam poczte na onet i nie włączyłam autoryzacji, ale jak tylko to zrobie to napewno prześle zdjęcia tym co napiszą. Mam jeszcze na wp ale mi się zacina :( a może z niej mi się uda ;)
POZDROWIONKA WSZYSTKIM
Aha! Kto się interesuje tym co ja (kryptozoologia i zjawiska paranormalne) i ma ochote na poszukiwanie potworów typu chupa, niech też pisze. I jeszcze jedno moge też komuś przesłać ryk wielkiej stopy (nie wiem czy jest prawdziwy, sciągnełam z jednej stronki ale zgubiłam jej adres)
|
|
|
Chodziłam sobie po stronkach internetowych w wyszukiwarce wpisałam chupacabras films i wiecie co? Jest taki film El chupacabra. Nie wiem o co w nim chodzi ale jest o chupakabrze. Dostępny jest na DVD i WHS ale można go kupić za granicą i (hehe) nie ma polskiej wersyjki >:)
|
|
|
Jeszcze nikt nie wszedł?
Dobra. Kto chce pogadać (na żywca) o chupakabrze niech wejdzie tu jutro o godzinie 19.01 Będę czekać 15 minut :) Jak się ktos nie zjawi i nic nie napisze to ide i ustale najwyżej w najbliższym czasie date i czas. Aha słuchaliście makareny chupakabry? (mam ją na kompie, troche dziadowska. Ale pośmiać się można :-)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 117 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |