Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Aborcja w rozumieniu Brata, czyli GRZECH, szatański odruch!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 206
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 10 | 11 | Następna strona

Postanowiłem wydzielić ten wątek z dyskusji jaka toczy się pomiędzy mną a Bratem, ponieważ nie ma on związku z jje treścią w temacie: "Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK"
Brat:
Zdrowy rozsądek i wiedzę!? Ty się słyszysz!? Porównujesz istotę żywą do projektu architektonicznego? Ty się nie słyszysz.
ISTOTĘ??!! Ty się chyba nie słyszysz!! Jaką istotę? Znasz etymologię słowa"istota"?? Nie mamy tutaj do czynienia z istotą!!
Brat:
oldspirit: "Zarodek jest tylko potencjalnym człowiekiem" A Ty jesteś potencjalnym zabójcą potencjalnego człowieka :/ Może nie pamiętasz, ale zapewniem, ze Ty też kiedyś byłeś "projektem", "potencjalnym człowiekiem". Ciekawe co by było gdyby jednak Twój projekt odrzucono :/
Urodziłbym się w innej rodzinie, w takiej, w której uznanoby, że mogą mnie do siebie zaprosić. Albo w takiej, w której bieda i zgrzytanie zebów - to zależy, ale po co mamy przemawiać wiarą?
Brat:
kościół kupczy sakramentami, a Ty kupczysz życiem.
Bzdura! W myśl Twojego myślenia, jeśli jesz mięso kupczysz życiem tak samo jak ja będąc za aborcją w początkowym stadium rozwoju zygoty. Różnica między nami polega na tym, że ja nie jem mięsa, więc?
Brat:
Już z tego powodu wolałbym Kościół od spotkania z Tobą :/
Widzisz do czego doprowadza Cię ten Twój Kościół? Do zachowań aspołecznych! Odrzucasz innych ludzi z powodu odmienności ąwiatopoglądowej! Jakie to mają być te katolickie dzieci, jeśli serwuje im się podobnej Tobie demagogię?
Brat:
Chronisz nagle strasznie dzieci, które są "niby" tak strasznie zagrożone przez celibat, a te które są zagrożone przez masowy mord ignorujesz i nazywasz projektami i jeszcze bezczelnie powołujesz się na wiedzę!
Można by teraz powiedzieć, że jesteś beszczelnym głupcem. Zycie oddałbym za dzieci, a Twoją głupotę na stosie spalił, gdyby to było możliwe, bo dzięki takim poglądom jak Twoje - wciąż króluje na tym świecie nienawiść, wojny, kseno i homofobia. Jak śmiesz nazywać usunięcie połączonych komórek morderstwem?? Kto daje Ci takie prawo??
Brat:
Tak... masturabacja o ile nie wiesz wedle nauki Kościoła ( popatrz... znowu twierdzisz że ją znasz ) jest grzechem. Natomiast definicja grzechu ( chyba ją znasz, znawco nauczania kościoła ) nie pokrywa się z polucją ani z owulacją, bo przypominam grzech musi być świadomy i dobrowolny.
I po co się chwalisz, że nie zrozumiałeś ironii w tym tekście??
Brat:
A co do Twoich wywodów to "projekt" nie składa się z ołówka i kartki niestety, dopiero ich połaćzenie daje projekt :/ Więc bez sensu są Twoje ostatnie wywody.
A co to zmienia? Projekt, pozostanie tylko projektem, to od projektanta zależy czy wcieli go w życie, czy też nie.
Brat:
Zaś wracając do ochrony życia aż od poczęcia (...)
Jak to szumnie brzmi - OCHRONA ŻYCIA. Temu podobne demagogiczne hasła wciąż jedynie potwierdzają, że Ty i Tobie podobni chcecie nadać nawet plemnikom twarze, nie mówiąc już o połączeniu się ich z jajem. Jeśli chcesz być tak konsekwentny w chronieniu życia, to nie możesz nawet kichnąc, bo sakujesz tym samym na śmierć - mnustwo komórek, które przeciez żyją, nie mozesz także niczego jeść, bo tym samym mordujesz życie!
Brat:
- wedle elementarnej wiedzy: dziecko "powstanie" z Twojego projektu jeśli nic się nie uczyni.
I tu masz problem - bo jeśli Bóg istnieje i dał nam rozum oraz wolną wolę - to także po to, byśmy w sposób racjonalny, przemyślany regulowali liczbę urodzeń nie próbując doprowadzać do swojego, czy też cudzego nieszczęścia na Ziemi. Jesteśmy wszak powołani do radości i miłosci, a nie cierpienia i amrazmu, nieprawdaż?
Brat:
Więc znó wracając do twgo głupiego porównania o architekturze, możnaby powiedzieć, że ów "projekt" podczas zabójstwa jakim jest usunięcie ciąży zostałby ukradziony i zniszczony architektowi. W tym punkcie kolego nie masz żadnej racji.
Głupie tutaj jest tylko Twoje infantylne nazywanie mądrego stanowienia o życiu swoim i swoich bliskich (bo tym jest przemyślana aborcja), które nazywasz zabójstwem. Powiem Ci coś - ktoś dokonał na Tobie strasznego zabójstwa, a jest nim akt pozbawienia Cię nieskrępowanego myślenia, zdolności patrzenia na swiat nie poprzez rozwartą paszczę ideologii, a poprzez racjonlaną nad nim refleksję. Pozdrawiam i zdrowia życzę.

Ano. Właśnie o tym mówiłem.

wendol:
Poczytaj sobie o rozwoju embrionu, o aktywności mózgu, co w którym tygodniu, i o śmierci też sobie poczytaj.
Co mi z czytania? To że jakiś jajogłowy cośtam sobie wymyślił dla mnie nic nie znaczy. Naukowo rzecz biorąc życie po śmierci nie istnieje a Ty w to wierzysz (nawet jesteś o tym przekonany). Ja jestem przekonany o tym że nawet plemnik to życie, a co dopiero embrion.
wendol:
Jeśli Ty nie lubisz "ruchać", nie masz możliwości lub potrzeb, to nie próbuj przypadkiem decydować za innych, bo ludzie mają różny temperament, a środki antykoncepcyjne są po to, by ułatwiać życie i pozwalać cieszyć się życiem bez niechcianych konsekwencji.
Mam 27 lat, pierwszy stosunek odbyłem rok temu, z osobą z którą wiem że spędze resztę życia. Wcześniej miałem mnóstwo okazji, lecz Ja jestem Człowiekiem, umiem się powstrzymać przed wszystkim. Jestem monogamistą tak jak wierzę w monoteizm. http://ciberia.aeiou.pt/users/0/13/fa4d96515ccac62cc7aeb269b9d2a812.jpeg

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

szuineg:
Mam 27 lat, pierwszy stosunek odbyłem rok temu, z osobą z którą wiem że spędze resztę życia. Wcześniej miałem mnóstwo okazji, lecz Ja jestem Człowiekiem, umiem się powstrzymać przed wszystkim. Jestem monogamistą tak jak wierzę w monoteizm.
No to moje gratulacje :) Rób sobie, co chcesz (abyś nie krzywdził innych), wierz sobie w co uważasz, ale nie narzucaj innym swojego modelu życia. Rozumiesz?
szuineg:
Ja jestem przekonany o tym że nawet plemnik to życie, a co dopiero embrion.
Ależ Szuinegu - czytaj uważnie - my też tak uważamy. Nawet jedna komórka organizmu jest żywa, nawet ząb, który wyrywasz u dentysty zawiera żywe komórki. My tu dyskutujemy o tym, co jest żywą istotą. Plemnik nie posiada mózgu, ani tym bardziej świadomości. Embrion też nie posiada świadomości (brak aktywności mózgu) do jakiegoś momentu. A za śmierć człowieka też uznaje się zanik aktywności mózgu. Rozumiesz już?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

szuineg:
oldspirit: "Z morderstwem mamy do czynienia wtedy, gdy zabijamy osobę. Embrion osobą nie jest. Chyba nie muszę przedstawiać Ci rozumienia pojęcia 'osoba'?" Zabijanie jakiegokolwiek życia bez uzasadnionych przyczyn to morderstwo.
Czyli zjedzenie sałaty to morderstwo, tak? Ależ nie - rozumiem. Zjedzenie sałaty nie moze być morderstwem bo mamy uzasadnioną pryczynę. A nadepnięcie ślimaka? A polowanie na kaczki? Mięsa też jeśc nie musimy, można sie bez niego obyć, każde więc zjedzenie kawałka kiełabasy będzie przyłożeniem ręki do morderstwa?
szuineg:
oldspirit: "Dlaczego to niby osoba dorosła ma oddawać życie za coś, co nie jest osobą?" Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem: "Usunięcie płodu jest dopuszczalne tylko wtedy gdy jego istnienie zagraża nosicielowi (matce), a nawet wtedy gdy jest ono (płód) w stadium wystarczającym do samodzielnego przeżycia dopuszczalne jest poświęcenie się matki dla życia dziecka"
Dopuszczalne jest, ale ta decyzja należy do matki. Dlaczego uważasz, że usunięcie płodu dopuszczalne jest tylko wtedy gdy zagraża on życiu matki? Jeśli jakaś bakteria, która zadomowi się w moim organizmie, nie zagraża mojemu życiu, ale bardzo doktliwie je uprzykrza, to nie mogę użyć antybiotyku celem jej uśmiercenia?
szuineg:
Samodzielne przeżycie znaczy - DZIECKO - mały CZŁOWIEK.
Mały człowiek powiadasz. Uważasz, ze taki płód moze przeżyć bez organizmu matki? Ty chyba nie rozumiesz co znaczy samodzielne przeżycie.
szuineg:
("...Ty jak widze od zaraz skazałbyś na stos kobiete..."), obrażasz mnie.
Tak naprawdę to w dupie mam Twoje dziewczęce, infantylne fochy, interesują mnie tylko kwestie merytoryczne.
szuineg:
Uważasz że jesteś mądrzejszy w dyskusji bo masz 3 dzieci.
Gówno prawda. Uważam jedynie, ze zbyt mało wiesz o życiu, by zajmować w tych kwestiach jakieś znaczące, konstruktywne stanowisko. Jak na razie bełkoczesz, przemawiając wiarą i emocjami.
szuineg:
Ja wyrażam tu swoje zdanie a jest ono takie, że nie szanuję NIKOGO kto bezzasadnie zabija.
Ty znowu swoje. Zdaj sobie wreszcie sprawę, że nie ma tu mowy o jakimkolwiek zabijaniu.
szuineg:
A jak nie spłodzić według mnie niechcianych dzieci? Nie ruchać się! Proste.
Takie rady to wygłazaj sobie na antenie Radia Maryja i zadbaj o przyśpieszenie badań względem klonowania. sex jedynie dla prokreacji to wymysł ludzi nie mających pojęcia o życiu.
szuineg:
Czemu odbierać sobie przyjemność? Bo jesteśmy ludźmi nie zwierzętami.
To jeszcze nie wiesz, ze ludzie tym między innymi różnią się od zwierząt, ze potrzebują do normlanej egzystencji większej dozy przyjemności? Nie jesteśmy zwierzętami, by kopulować jedynie dla podtrzymania gatunku, co Ty uważałbyś za szczyt osiągnięcia.
szuineg:
Ale przecież to naturalne! Naturalna jest też nagość a ludzie się odziewają.
A o naturyźmie, nie słyszałeś? Co to w ogóle za przykład?
szuineg:
Nie uprawiać sexu wogule to oczywiście przesada.
Ooooo, ulżyło mi. To nie tylko przesada, to głupota i zwyrodnienie.
szuineg:
Trzeba wiedzieć z kim, kiedy, w jaki sposób i liczyć się z konsekwencjami (a idealny środek antykoncepcyjny to ciąża ;)
Powiedz mi więc w jaki sposób, gdy moja małżonka nie jest w ciąży? A we krwi nie chcę się babrać i potrzebujemy tego na codzień? Dlaczego uważasz, ze jakimś środkiem zapobiegawczym jest wiedza - z kim odbywać stosunek. Interesuje mnie też sposób. Chodzi Ci o sex analny?
szuineg:
Gdybym miał to przełożyć na prawo to zastosowałbym taką samą zasadę jak przy odbieraniu życia - umyślnie, nieumyślnie, w obronie własnej, ze współczucia (coś ala eutanazja).
Na szczęście oszołomy wszelkiej maści nie mogą stanowić prawa. Wiem, że chciałbyś...
szuineg:
Przy dobrym prawie można zabronić aborcji, a jednocześnie zezwolić na nią w tych wyjątkowych przypadkach.
Wyjątkowych, czyli jakich? Tylko wtedy, gdy płód zagraża życiu matki? Ty chyba upadłeś na głowę.
szuineg:
Jednak zawsze to dwoje stwórców powinno o tym decydować, gdzie kobieta ma 51% zdania bo to ona jest nosicielem.
Otóż to, widzisz tu się zgadzamy. To do nich należy decyzja, nie do prawa, Kościoła, szuinega, itd...
szuineg:
Dziękuje za pozdrowienia, a rozSĄDKU nie posiadam, gdyż nie rozsądzam niczego, Ja WIEM.
Pozostało mi więc jedynie chylić czoła przed światłym umysłem, przed tym, który WIE. Pozdrawiam i skromości życzę.

oldspirit:
Dlaczego uważasz, że usunięcie płodu dopuszczalne jest tylko wtedy gdy zagraża on życiu matki? Jeśli jakaś bakteria, która zadomowi się w moim organizmie, nie zagraża mojemu życiu, ale bardzo doktliwie je uprzykrza, to nie mogę użyć antybiotyku celem jej uśmiercenia?
Raczej niefortunne porównanie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

To nie jest porównanie płód=bakteria, tylko, że szuineg sugeruje nieetyczność zabicia życia jeśli nie zagraża ono człowiekowi. Wzmiankowana bakteria nie zagraża życiu - nie mogę wtedy używać antybiotyków, by się wyleczyć?? Nie dostrzegasz jak absurdalnych argumentów używa szuineg?

Dostrzegam (i dałem temu wyraz), ale mimo to, to Twoje zestawienie jakoś mi tak "optycznie" nie pasuje. Jestem estetą i pewne treści obok siebie wydają mi się nie na miejscu. Ale to tylko moje zdanie - nie przejmuj się i czyń swoją powinność ;) A tak na poważnie, to odwalasz kawał dobrej roboty pokazując fanatykom, że powinni trochę pomyśleć, dokształcić się i nie próbować podejmować decyzji za innych.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Moim zdaniem masz zupełną rację, że te zestawienia obok siebie nie wyglądają fortunnie i oczywiscie mogą być odbierane negatywnie poprzez opatrzne rozumienie. Cóż, gdzie drwa rąbią tam wióry lecą... Ja z kolei podziwiam Ciebie, to właśnie Ty odwalasz na tym forum masę dobrej roboty. Aż miło się Ciebie czyta.

Z wielkim niepokojem obserwuję, jak Polska przekształcana jest przez fanatyków religijnych w państwo wyznaniowe. Nie jest zdrowe, gdy prawo zmienia się tylko dlatego, że głowa jakiejś organizacji religijnej sobie tego życzy lub życzyła. Takie postępowanie, czyli uchwalanie prawa pod kątem doktryn religijnych i religijnego nauczania, nazywa się fundamentalizmem religijnym. Aktualnie Polską rządzą katoliccy fundamentaliści, którzy mają głęboko w poważaniu fakt, że obywatelami Polski są również innowiercy i ateiści. Tych niebezpiecznych ludzi, wykorzystujących niedoskonałości demokracji, można rozpoznać po tym, że każdą decyzję polityczną podpierają słowami papieża lub fragmentami "Biblii". Celibat i zakazy seksualne promowane przez Kościół doprowadziły do wielkich problemów psychicznych o skali społecznej, jak powszechna wstydliwość przed obnażaniem nagości, wzrost agresji seksualnej, nienawiść do mniejszości seksualnych, agresja, frustracje i przemoc. Nie bez powodu największe natężenie problemów seksualnych gromadzi się wśród osób stosujących celibat. Zakazy wywołują również depresje psychiczne wywołane brakiem społecznej akceptacji dla odmiennych zachowań, strach przed napiętnowaniem i prześladowaniem, niemożność rozładowania popędu seksualnego, itd. Każdy zakaz przekłada się na wzrost przemocy lub samobójstw. Kościół odniósł sukces dzięki manipulacji ludzkimi emocjami, a przede wszystkim rozbudzaniu w ludziach poczucia winy. Dlatego do rangi grzechu urosły najpowszechniejsze ludzkie zachowania seksualne, aby ludzie nie byli w stanie ich unikać i wiecznie grzeszyli, aby potem pobiec do księdza na spowiedź. Inaczej liczba wiernych byłaby znikoma. Skutkiem ubocznym aktualnej sytuacji w Polsce będzie zmniejszenie liczby wiernych. Ludzie na znak protestu lub z powodu niechęci do polityków-katolików, chętniej będą występować z Kościoła. Od dziesięciu lat obserwuje się znaczny spadek liczby Katolików w Polsce. W 1990 było ich 96%, dzisiaj jest ich 89%. Co roku Kościołowi w Polsce ubywa od 50.000 do 100.000 wiernych. Ultrakatolicka polityka proces ten przyśpieszy. A jakie prawo powinno być, aby wywoływało jak najmniej szkód społecznych? Pornografia z udziałem dobrowolnych "aktorów" powinna być legalna, za wyjątkiem pornografii zawierającej przemoc (przemoc wywołuje przemoc, lekka pornografia pomaga rozładować popęd seksualny lub wesprzeć życie erotyczne i umocnić relacje międzyludzkie). O aborcji powinni decydować rodzice, bo to oni stworzyli dziecko i oni ponoszą psychiczną i karmiczną odpowiedzialność. Dusza dziecka wcieli się gdzieś indziej. Prawo obyczajowe powinno ulec liberalizacji. Im bardziej społeczeństwo jest liberalne w sprawach seksualizmu, tym mniejsza jest frustracja, przestępczość i brutalność. I vice versa. Popatrzcie na Holandię i Szwecję a potem na Afganistan i Pakistan, i porównajcie skalę przestępczości. Powyższe treści znalazłem na stronie System Miłości Narodów.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Udzielę się raz jeszczę. Nie rozumiecie Tego co piszę, może przez to że nie umiem pisać a może wy nie umiecie czytać. Stary duchu jesteś jak jechowa któy wybiera najlepsze wątki z bibli i robi ludziom pranie muzgu. Nie czytam twoich wypocin jak doszłem do tego:
oldspirit:
szuineg: ("...Ty jak widze od zaraz skazałbyś na stos kobiete..."), obrażasz mnie. Tak naprawdę to w dupie mam Twoje dziewczęce, infantylne fochy, interesują mnie tylko kwestie merytoryczne.
Jak już chcesz cytować to z sensem, bardziej tu pasowałoby to na czerwono z całego zdania: Oskarżasz mnie o coś czego nie powiedziałem ("...Ty jak widze od zaraz skazałbyś na stos kobiete..."), obrażasz mnie (nie cytuje bo nie lubię sam siebie obrażać).
oldspirit:
Pozostało mi więc jedynie chylić czoła przed światłym umysłem, przed tym, który WIE. Pozdrawiam i skromości życzę.
Skromności mam aż nadto. Nie zależy mi na ukłonach od nikogo.
wendol:
A tak na poważnie, to odwalasz kawał dobrej roboty pokazując fanatykom, że powinni trochę pomyśleć, dokształcić się i nie próbować podejmować decyzji za innych.
A Ja nabrałem ochoty na zabicie Ciebie Wendolu, dlaczego prawo mi tego zabrania??? Jak mogą za mnie podejmować decyzję?? Bez Ciebie świat byłby lepszy!! Sam się dokształć OBŁUDNIKU. Pierdolisz nam tu na forum o duszach, podróżach astralnych, o duchowym wymiarze, o innej stronie życia ludzkiego, a jak chodzi o cud powstania życia ludzkiego (największą tajemnicę ludzkości) to podpierasz się "skostniałą" nauką, która przecież zazwyczaj się myli i jest bee.
oldspirit:
Ja z kolei podziwiam Ciebie, to właśnie Ty odwalasz na tym forum masę dobrej roboty. Aż miło się Ciebie czyta
Może załóżcie sobie kółko wzajemnej adoracji! Wmawiacie sobie że chce coś komuś zakazywać (a ja mówię że to jest zbrodnia, nikomu jej nie bronię, jak ktoś chce niech zabija to nie mój problem tylko jego). Robicie ze mnie jakiegoś fanatyka katolickiego (a ja tylko się zgadzam z kościołem w kwestii prawa do życia nawet dniowego embrionu). A tak wogule to jestem najlepszym dowodem na to że aborcja powinna być dozwolona, nie musielibyście mnie znosić.

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

Szuinegu - ależ żyj sobie, mam przynajmniej z kim dyskutować :)
szuineg:
A Ja nabrałem ochoty na zabicie Ciebie Wendolu, dlaczego prawo mi tego zabrania??? Jak mogą za mnie podejmować decyzję?? Bez Ciebie świat byłby lepszy!! Sam się dokształć OBŁUDNIKU. Pierdolisz nam tu na forum o duszach, podróżach astralnych, o duchowym wymiarze, o innej stronie życia ludzkiego, a jak chodzi o cud powstania życia ludzkiego (największą tajemnicę ludzkości) to podpierasz się "skostniałą" nauką, która przecież zazwyczaj się myli i jest bee.
Po pierwsze - jest zasada, że dozwolone jest wszystko, co nie krzywdzi drugiej osoby. Zabicie mnie bez mojej zgody byłoby zrobieniem mi (bliźniemu) czegoś niemiłego, bo tak się składa, że mam zamiar jeszcze trochę pożyć. A na pozostałą część i konkluzję twojej wypowiedzi cóż można odpowiedzieć? - Tylko tyle, że Ty po prostu nie czytasz moich wypowiedzi lub (alternatywa) ich nie rozumiesz. I jeszcze jedna ogólna rada na przyszłość dla Ciebie - gdy już próbujesz coś oceniać, to staraj się dostrzec jak najwięcej szczegółów, bo jak to się mówi: "diabeł tkwi w szczegółach". A jeśli chodzi o to, czym ja się "podpieram", to przede wszystkim nie neguję w czambuł, po całości danych sposobów podejścia - we wszystkim można znaleźć plusy i minusy, a nauki są różne odcienie. Zbyt mocnych słów używasz i na przyszłość najpierw dokładnie przeczytaj, zastanów się, bo na razie emocje przesłaniają Ci logiczne myślenie. Od Ciebie Szuinegu przeprosin się nie spodziewam, bo pewnych niuansów po prostu nie dostrzegasz. Natomiast od Romka (w innym temacie) można więcej wymagać, bo to człowiek na poziomie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Zbyt mocnych słów używasz i na przyszłość najpierw dokładnie przeczytaj, zastanów się, bo na razie emocje przesłaniają Ci logiczne myślenie.
Mocnych słów? Ja się odnoszę tylko do tematu: Aborcja. Nie szkaluje współrozmówców, nie sugeruje że nie są na moim poziomie. Zapamiętaj dziś drzewo!

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

szuineg:
Mocnych słów? Ja się odnoszę tylko do tematu: Aborcja. Nie szkaluje współrozmówców, nie sugeruje że nie są na moim poziomie.
Nie wiesz o co chodzi? O to:
szuineg:
A Ja nabrałem ochoty na zabicie Ciebie Wendolu, dlaczego prawo mi tego zabrania??? Jak mogą za mnie podejmować decyzję?? Bez Ciebie świat byłby lepszy!! Sam się dokształć OBŁUDNIKU. Pierdolisz nam tu (...)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Przepraszam. Uniosły mnie emocje. Ale skąd Ty możesz wiedzieć że energia zabitego embrionu, powędruje sobie gdzieś indziej i znajdzie inne ciało? A jeżeli już to co kiedy znajdzie się w jakimś strasznym miejscu i będzie cierpieć?? I nie wmówicie mi że dusza (o ile istnieje) pojawia się po jakimś czasie, dusza to energia potrzebna do życia, musi istnieć już w momencie pierwszego podziału zygoty. Chyba nie ma żadnego urządzenia które działa, a paliwo zaczyna pobierać dopiero po jakimś czasie. Energia (dusza) to paliwo dla naszego ciała i musi być wlane na samym początku.

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

OK. Spoko. Dusza to podobno struktura energoinformacyjna i nie jest tożsama z tą energią, o której mówisz. Dusza to m.in. świadomość, która istnieje zarówno przed zapłodnieniem, jak i po śmierci ciała fizycznego. Ktoś może powiedzieć, że nie wiadomo czy tak jest. Ja jednak na podstawie wielu materiałów i opowieści różnych ludzi (np. w stanie hipnozy) twierdzę, że właśnie tak to wygląda. Oczywiście dochodzi tu też element wiary, ale po jakimś czasie człowiek w coraz mniej rzeczy wierzy, a coraz więcej wie - pod warunkiem oczywiście, że robi coś, aby swoją wiedzę poszerzać. Nie pytaj mnie, kim jestem. Jestem duchem, tak jak i ty. Nie pytaj mnie, jak ostatnio dano mi na imię, gdzie urodziło się moje ciało, ile mam lat i co mnie uprawnia, by mówić i czuć. Nie jest to istotne. To jedynie coś w rodzaju metki na ubraniu. Ghal Tak, jak śmierć nie jest końcem, tak i narodziny nie stanowią początku. Jesteśmy wieczni, bo Życie, jako fenomen Jedności w Wielości i Wielości w Jedności, jest wieczne i tylko od nas samych zależy, jakie w nim pełnić będziemy jeszcze role. Waldemar Witkowski

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

10 punktów!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

szuineg:
Stary duchu jesteś jak jechowa któy wybiera najlepsze wątki z bibli i robi ludziom pranie muzgu. Nie czytam twoich wypocin jak doszłem do tego: oldspirit: "szuineg:("...Ty jak widze od zaraz skazałbyś na stos kobiete..."), obrażasz mnie.Tak naprawdę to w dupie mam Twoje dziewczęce, infantylne fochy, interesują mnie tylko kwestie merytoryczne." Jak już chcesz cytować to z sensem, bardziej tu pasowałoby to na czerwono z całego zdania:Oskarżasz mnie o coś czego nie powiedziałem ("...Ty jak widze od zaraz skazałbyś na stos kobiete..."), obrażasz mnie (nie cytuje bo nie lubię sam siebie obrażać).
O nic Cie nie oskarżam, opisałem jedynie sposób w jaki odebrałem to, co napisałeś wcześniej. Wionie od tamtych Twoich tekstów inkwizycją we współczesnym, katolickim wydaniu. Powtórzę raz jeszcze - W DUPIE MAM, CZY SIE OBRAŻASZ, CZY NIE - interesują mnie TYLKO kwestie merytoryczne. Jeśli chcesz rozwodzić się tylko nad tymi fragmentami, które wywołują w Tobie pewien emocjonalny dyskomfort - proszę bardzo - baw się. Ani mnie ziębią, ani mnie parzą Twoje oceny moich tekstów, że są to wypociny (tym bardziej, ze jak sam wspomnialeś, nie czytałeś wszystkiego). W ogóle nie ustosunkowałeś się do argumentów, czepiłeś się tylko tego co odpowiada Twojemu, jak dotąd poziomowi - dziewczęce fochy i nic poza tym.
Szuineg:
Sam się dokształć OBŁUDNIKU. Pierdolisz nam tu na forum o duszach, podróżach astralnych, o duchowym wymiarze, o innej stronie życia ludzkiego, a jak chodzi o cud powstania życia ludzkiego (największą tajemnicę ludzkości) to podpierasz się "skostniałą" nauką, która przecież zazwyczaj się myli i jest bee.
A o czym Ty chcesz tutaj pierdolić? O Duszach w wydaniu katolickim? A kto daje Ci prawo rozsądzania jak jest naprawdę? Skąd u Ciebie takie przekonanie co do tego, że Dusza od zaraz musi się zjawiać, gdy plemnik połączy się z jajem? A może to my mamy rację? Jak by nie było - dużo do powiedzenia ma tutaj właśnie nauka. Jest bestronna, nie ma tam pierdolenia o Duszach, tylko suche, weryfikowalne fakty.Ale co tu począć z kimś, kto uznaje naukę za skostniałą? Toż to dopiero novum - zwolennnik katolicyzmu - majbardziej skostniałej doktryny religijnej, ma czelność właśnie nauce przypiąć to miano. Nie pieprz mi tu o towarzystwach wzajemnej adoracji, bo to miano ponownie jak najbardziej przystaje do srodowisk katolickich.
Szuineg:
(a ja mówię że to jest zbrodnia, nikomu jej nie bronię, jak ktoś chce niech zabija to nie mój problem tylko jego).
Wciąż to samo, "ja mówię, ze to jest zbrodnia". Czyli w dupie masz zdanie nauki na ten temat - liczy się tylko Twoje widzi mi się. I dziwisz się, że uważasz, iż traktujemy Cię jako fanatyka katolickiego? Przecież bełkoczesz jak oni. Trąbisz jak Radio Maryja. Abyś trochę choc poparł swoje dyrdymały jakimis argumentami, ale nie stać Cie tylko na: "NIE I AMEN" Pozdrawiam serdecznie

oldspirit:
Wciąż to samo, "ja mówię, ze to jest zbrodnia". Czyli w dupie masz zdanie nauki na ten temat - liczy się tylko Twoje widzi mi się.
OK. Powiedzmy że zbrodnią jest tylko zabicie Człowieka. Jak rozpoznajemy człowieka? Wydaje mi się że jest to istota posiadająca to "coś" czego nie mają inne zwierzęta. Kiedy to coś się pojawia u istoty ludzkiej? Nauka tego nie wie. Wie tylko kiedy zaczyna się tworzyć człowiek (zapłodnienie) więc mogę zgodnie z naukowym podejściem założyć że moment zapłodnienia jest momentem stworzenia nowego Człowieka, więc zabicie go jest zbrodnią. No chyba że się mylę i człowiek to coś innego, albo nauka wie dokładnie kiedy to "coś" pojawia się w ludziku.

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

ale o czym tu dyskutowac w przypadku kiedy ciaza matki jest zagrozona. matka powinna miec absolutny wybór: czy chce urodzic wiedzac ze sama moze umrzec, czy woli ochronic swoje zycie poswiecajac jednak nienarodzone dziecko. nie mozemy osadzac ani jednego wyboru ani drugiego. wszystko pozostaje w kwestii kobiety, to ona bedzie musiala zyc ze swoja decyzja, nie my. nie bawmy sie w sedziów jedynych i sprawiedliwych. niech kazdy robi to co mu sumienie dyktuje i to co chce wyznajac najwazniejsza zasade NIE KRZYWDZIC PRZY TYM NIKOGO

szuineg:
oldspirit: 'Wciąż to samo, "ja mówię, ze to jest zbrodnia". Czyli w dupie masz zdanie nauki na ten temat - liczy się tylko Twoje widzi mi się.' OK.Powiedzmy że zbrodnią jest tylko zabicie Człowieka. Jak rozpoznajemy człowieka? Wydaje mi się że jest to istota posiadająca to "coś" czego nie mają inne zwierzęta.
I po cholerę wtryniać do dyskusji przemawianie wiarą? A jeśli człowiek nie posiada Duszy? To po pierwsze. A skąd pewność, że zwierzęta nie posiadają Duszy? Moża energia Duszy zwierząt jest niższej wibracji niż ludzi, ale jest?
szuineg:
Kiedy to coś się pojawia u istoty ludzkiej? Nauka tego nie wie.
Tego nikt nie wie, ani ksiądz, ani Papież, Dalajlama itd.
szuineg:
Wie tylko kiedy zaczyna się tworzyć człowiek (zapłodnienie) więc mogę zgodnie z naukowym podejściem założyć że moment zapłodnienia jest momentem stworzenia nowego Człowieka, więc zabicie go jest zbrodnią.
Głupie założenia nie pasują do nauki. Moment zapłodnienia to nic innego jak połączenie się plemnika z jajem - zwykłe połączenie się komórek - Ty coś takiego nazywasz człowiekiem?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 206
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 10 | 11 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.