Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

Intencją jest tworzenie systemu kastowego. Żeby prawnik był z rodziny prawniczej lekarz lekarskiej aktor aktorskiej i tak dalej i dalej a władza ze sfer władzy. I problemem tego jest że nie ma tu mowy o tym żeby było sprawiedliwie racjonalnie lub rozsadnie. Najlepiej stosunki miedzy ludzkie jakie chce ten system tworzyć to opisuje tytuł z nexusa "zmowa pazernych". Tu nie liczy się rzeczywista wartość tego ile jesteśmy warci narynku pracy czy rynku produkcji produktów tylko jakie mamy koneksje żeby się przepchnąć. Żeby to nas wypromowano. Najtrudniej się dzielić władzą i finansami. Nie ma tu wolnego rynku. A z innej beczki http://www.paranormalne.eu/kryptozoologia/tajemniecze-hominidy/645-rosja-poszukiwanie-nienych-ludzi

Temat śnieżnych ludzi, czy inaczej yeti, jest dość obszernie zreferowany na konkretnych przykładach w książce Mariny Popowicz pt. "Moje spotkania z UFO". Kiedyś znalazłem ją w koszyku z przeceną po kilka zł w jakimś tesco. Poważne opracowania (bo w Rosji to poważna sprawa) w cenie papieru toaletowego. Autorka wiąże to zjawisko również z fenomenem UFO, gdyż bardzo często obserwacje yeti pokrywały się z aktywnością niezidentyfikowanych obiektów w danym rejonie (ze szczególnym uwzględnieniem świecących kul). To jest ta książka (widzę, że podrożała o ponad 200%): http://www.wysylkowo.pl/product_info.php?products_id=22055

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

http://m.onet.pl/_m/07bc14dbc427284a23ef01105a8b30e1,21,1.jpg Na Międzynarodowych Targach Energii w Lipsku hostessa Tanja zaprezentowała działanie generatora Van de Graafa. Podczas targów swoją ofertę zaprezentuje ponad 600 wystawców z całej Europy, wśród nich polskie firmy zainteresowane nawiązaniem współpracy międzynarodowej.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Generator nowych fryzur.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

http://ipi.pdg.pl/readarticle.php?article_id=96 Myślę że może to być interesujace. Wkleić ten adres. Bo na tym zbiorczym to jest pod tym linkiem o zjawiskach na niebie "Ufo lotnicze anomalie", to mnie zainteresowało. Ale inne artykuły też są interesujace.

Interesujące rzeczywiście. Szkoda, że znów niewiele widać i niewiele można z tego wywnioskować.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

http://www.astrodrayer.com/lulin/lulin_jnewton0218_1024x768.jpg Ciekawe o co chodzi z tym podwójnym ogonem komety. Zielona kometa w gwiazdozbiorze Lwa (27.02/23:46) - Kometa Lulin zbliżyła się właśnie do gwiazdy Regulus w gwiazdozbiorze Lwa. Przelatuje nieco na południe od niej. Kometę trudno jest zobaczyć gołym okiem, ponieważ znajduje się na granicy widzialności osiągając 5-6 magnitudo. Najlepiej więc do obserwacji użyć lornetki lub teleskopu. Zobaczymy wówczas zieloną kulę z charakterystycznym ogonem. Kometa jest zielona, ponieważ obfituje w dwuatomowy węgiel i cyjan. Dzięki położeniu na niebie można ją obserwować przez całą noc. Krótko po zachodzie Słońca wschodzi nad wschodnim horyzontem, o północy góruje wysoko na południowym niebie, a przed świtem chyli się ku zachodniemu horyzontowi. Z biegiem dni kometa będzie się znajdować coraz dalej na północny wschód od gwiazdy Regulus, aż 3-4 marca znajdzie się w głębi gwiazdozbioru Raka. Jednocześnie wraz z oddalaniem się od Słońca kometa Lulin będzie tracić jasność, dlatego najlepiej obserwować ją w pierwszych dniach marca. Obecnie kometa znajduje się mniej więcej 70 milionów kilometrów od Ziemi. Lulin zaliczana jest to komet nieokresowych, czyli takich, które obserwowane są przez człowieka po raz pierwszy. Obiegają Słońce w okresie dłuższym niż 200 lat, a być może w ogóle już nie powracają. Kometa to niewielkich rozmiarów bryła lodowa składająca się ze zestalonej wody, tlenku i dwutlenku węgla, metanu i innych gazów. Kiedy kometa zbliża się do Słońca następuje parowanie lodu, a uwolnione gazy i pyły tworzą dwie charakterystyczne smugi nazywane ogonem komety. Poniżej publikujemy zdjęcie zielonej komety Lulin. www.twojapogoda.pl

O ładowaniu akumulatorków http://www.youtube.com/watch?v=I4N32VuWxwc&NR=1 http://www.youtube.com/watch?v=UE21cznQxeo&NR=1

Spodobał mi się jeden tekst: W tym dziale znajdują się produkty pomagające w przetrwaniu oraz przebywaniu w plenerze, z dala od terenów zurbanizowanych. Są to m.in.: latarki, lornetki, różnego typu noże, scyzoryki, ogrzewacze, odbiorniki GPS oraz specjalistyczna odzież. To produkty przeznaczone przede wszystkim dla osób szukających odskoczni od codzienności, chcących oderwać się od zgiełku miasta i znaleźć równowagę ciała i ducha na łonie natury. I fajne filmiki szkoleniowe tam mają :) A tak w ogóle to zbliża się wiosna i będę coraz więcej przebywał na tym... no... łonie przyrody :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://dinosaurfanfiction.com/wp-content/uploads/2008/03/raptor-jesus.jpg

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Ten Jezus to jakiś Twój ziomal chyba ;)) Sporo źródeł twierdzi, że Jezus był jakimś "obcym", ale że Raptorem to pierwsze słyszę :) Podobno Jezus żyje i siedzi po prawicy... na jakiejś planecie :) A tak na poważnie, to jest ciekawa kwestia jego "powtórnego przyjścia". Tamten (Jezus) kompleks ciało-umysł-duch już nie istnieje, a może "przyjść" jako reinkarnacja, ale nie będzie już taki sam. Najsensowniejsze wyjaśnienie mówi, że ludzie ogólnie uzyskają "świadomość chrystusową" - więc "Jezusów" będzie wielu :) Nie mówimy tutaj o staniu się Jezusem lub byciu takim jak on - powielaniu jego czynów, ale o ogólnym podejściu do bliźniego na zasadzie miłości, czucia, współczucia, zrozumienia, pomocy, a realizować można to na różne sposoby. Chodzi o to, że gdy osiągamy pewien poziom czucia, to traktujemy zarówno siebie, jak i innych dobrze - nie robimy krzywdy sobie i innym, bo to nas dotyka, boli. Po prostu czujemy te sprawy i nie potrzebujemy już żadnych zewnętrznych zasad - mamy to w sobie i inaczej postępować już nie potrafimy niż tylko na zasadzie dobra wspólnego - wybieramy po prostu rozwiązania korzystne zarówno dla nas, jak i dla bliźniego i cieszymy się, gdy ktoś jest szczęśliwy. Dziś mam fazę na gadanie rzeczy poniekąd oczywistych, ale jak tak nawijałem (długo, namiętnie i "łopatologicznie") w kabinie przy papierosku, to jedna dziewczyna zapytała wreszcie ile biorę za poradę psychologiczną :) Powiem tak: najlepszą zapłatą dla mnie jest widok uśmiechu na czyjejś twarzy... i pojawiło się Słońce na niebie...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

buhaha raptor czy to twoje poprzednie wcielenie????
wendol:
wybieramy po prostu rozwiązania korzystne zarówno dla nas, jak i dla bliźniego i cieszymy się, gdy ktoś jest szczęśliwy.
Nie da sie,w pewnych sytuacjach. Nie da sie zrobić tak żeby wszyscy byli szczęśliwi, jednym czynimy dobro drugim krzywde.SZczęścia sami sobie nie możemy dać(możemy sobie zrobić dobrze sprawić przyjemnośc)komuś sprawiamy szczęście i wtedy my jesteśmy szczęśliwi, bo ta druga osoba jest szczęśliwa czysz nie tak? No to co w sytuacji, jak jednej osobie dajemy szczęście, a drugim wyrządzamy krzywde. Jesteśmy jednocześnie wtedy szczęśliwi i nieszczęśliwi, bo z jednej strony napływa do nas radośc a z drugiej krzywda.Nie ma uniwersalnego dobra(w niektórych sytuacjach) Darku myślałam, że rzuciłeś palenie?

Palę kilka "fajek pokoju" dziennie w dobrym towarzystwie :) A jeśli chodzi o dylematy typu radość/krzywda, dobrze/niedobrze, to zależy to w dużej mierze od rozległości spojrzenia :) Da się to wszystko pogodzić - mi nawet łatwiej w praktyce, niż tylko w teorii :) To wszystko należy rozpatrywać na konkretnych, życiowych przykładach (a nie wymyślać coś sobie), a wtedy rozwiązanie samo, intuicyjnie przychodzi :) Są tacy, co do wszystkiego podchodzą na zasadzie: "a dlaczego to ja mam stracić" i nie popuszczą nawet na milimetr - tacy to mają problemy na każdym kroku :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie da sie pogodzić. Są decyzje które wpływają tak i tak żle/dobrze. Jasne podjąc decyzje da sie podjać intuicyjnie, ale w dalszym ciągu będzie jak wyrzej, i nie chodzi tu o kompromis, bo są sytuacje bez kompromisowe.I są decyzje w których sie w obu przypadkach coś traci..taki swojego rodzaju szach, jak by sie nie ruszyć to i tak sie podupie dostanie

A może ilość możliwości ogranicza tylko nasz indywidualny sposób postrzegania rzeczywistości i przez to jesteśmy pewnie, że jest tylko mniejsze zło. Im szersze masz spektrum postrzegania, czyli większą wiedzę, tym więcej niuansów dostrzegasz i możliwe staje się, rozwiązanie czegoś co sprawiło dużo problemów, w sposób bezkolizyjny, o którym wcześniej nawet byśmy nie śnili. Każdy problem jest nieskończenie złożony, więc istnieje nieskończona ilość rozwiązań, lub nieokreślona ilość rozwiązań o każdym możliwym skutku, nawet takim gdzie każdy atom we wszechświecie jest szczęśliwy (ale to powinien byc tylko jeden taki unikalny przypadek).

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
w sposób bezkolizyjny
nie da sie:) niewiele jest takich przypadków, ale niestety nie są. Tak jest więcej rozwiązań, można z nich skorzystać ale jeśli okazują sie zawodne? Jasne można wybrać mniejsze zło, ale jest to mniejsze zł o na teraz,a potem może sie okzać większym złem. Można sie poświęcić dla dobra ogółu i takie rozwiązanie może być dobre na pewien czas. Skutków podejmowanych decyzji tak może być nieskończenie wiele.

motylek:
jak by sie nie ruszyć to i tak sie podupie dostanie
Tak to już jest, że czasem się po dupie dostanie, a czasem w dupkę i może być nawet przyjemnie :) Ja spoglądając z perspektywy czasu na różne wydarzenia stwierdzam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - na początku trochę boli, ale później jest dobrze - lepiej niż przed :) Ludzie ogólnie boją się zmian i wszędzie widzą zagrożenia - wolą nic nie robić, tylko narzekać, że jest źle i tłumaczyć sobie, że lepiej nic nie robić, bo działanie zapewne spowoduje pogorszenie. Jeśli priorytetem ludzi jest, by ich działania nie przyniosły nikomu nawet przez chwilę jakiejś szkody, to ciężko cokolwiek zrobić. Nie wiem co jest, ale ludzie są jacyś tacy nieruchawi - okopują się w swoich zatęchłych grajdołkach, narzekają że im źle, ale nie chcą niczego zmienić, naruszyć. Zmiany wymagają zmian - truizm :) Najczęściej długofalowe korzyści wymagają krótkoterminowych strat - lub inaczej inwestycji :) Trzeba robić tak, by wilk był syty i Manchester City :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendoł ... masz jowisza (planeta, która mówi o wielkim szczesciu) w 6 domu - domu transformacji. TY transformujesz i Ci sie to podoba .. jesteś stworzony do zmian. Byle sie coś działo, byle nie było nudno. czy to nie TY zwłasnie w podobny sposob mówisz?

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

motylek:
nie da sie:)
Jeśli istnieje choć jedna możliwość ze wszystkich dostępnych, to nie można już powiedzieć, że się nie da, tylko, że jest to niezwykle trudne.
wendol:
na początku trochę boli, ale później jest dobrze - lepiej niż przed :)
Bo jak się dostanie w dupkę, to robi się szersza i więcej przyjmie.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

nie da sie w sposób bezkolizyjny:)
wendol:
czasem się po dupie dostanie,
po dupie to ja często dostaje, ale spoko robi sie coraz twardzsza;)
wendol:
czasem w dupkę i może być nawet przyjemnie
od mojej dupki to wara;p zakazj wiazdów wszelkich pojazdów:)
wendol:
Ludzie ogólnie boją się zmian i wszędzie widzą zagrożenia
ja sie nie boje tylko sie boje jaki to bedzie miało wpływ na tych których kocham