Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

Pasuje tu jak ulał , nasze polskie powiedzenie " wszędzie dobrze tam,gdzie nas nie ma ". Anglia to zakompleksione społeczeństwo, które potrzebuje instrukcji do instrukcji. Ich bogactwo to papierowy lew, który sie objawia w prostej zasadzie.....zniewolić, wykorzystać i zaoferować złudne poczucie wolnosci. Pracuję na dwa etaty można powiedzieć, mam dwie prace. W jednej troszkę się "napracuję" w drugiej natomiast siedzę, dokładnie tak....siedze i czekam na emergency :) Początkowo było ciekawie, ponieważ nowe ( nowe zawsze ciekawi i zaskakuje ) z czasem jednak moje życie tutaj przestało mieć sens , muszę jednak czekać na skończenie przez mojego syna College-u, a może potem studia o ,których mówi. Gdybym jednak mogła i była wolna od balastu bytu, edukacji dziecka i finansowych zależnosci , pofrunęłabym natychmiast w stronę Polski. Lwią częsć zarobionych pieniędzy oddaję na opłatę domu, rachunki i mało co zostaje na utrzymanie na oszczędnosci nie mam co liczyć w sytuacji gdy ja sama pracuję. Wyobcowanie, jakis tam numer w ostatecznym rozrachunku. Jak mi się żyje ?? Wstaję o 4.30 rano , wracam do domu o 16.00 , nie mam znajomych, przyjaciół, jedną mam ze Słowacji - taka bratnia dusza - żyję rodzina i dla rodziny. Po takich doswiadczeniach jakie przeszłam w Anglii , nie zdecydowałbym sie na emigrację gdybym wiedziała. Polacy zachwalają tzw "zachód" państwa zachodnie a prawde mówiąc to oni powinni uczyć się od nas......wszystkiego !!!! Kultura polska jest na najwyższym poziomie, czystosc miast i wsi do pozazdroszczenia, produkty zywnosciowe , chciałabym je mieć na co dzień tu w Anglii . Nie jest łatwo i każdemu Polakowi jest pod górkę. Jesli ktos ma pracę w Polsce i jako taki byt, niech zostanie w Polsce. Finansowo nie jest zle , da sie przezyć jesli ktos pracuje. Utrzymuję męża,siebie i syna. Mój mąz nie ma żadnego dochodu, żadnego zasiłku i żadnej pomocy choc się o nią stara.....zobaczymy co z tego wyjdzie. Czekamy na termin jego operacji aby połaczyli jelito cienkie z grubym. Miał zawał jelita cienkiego, nie wiedzieć skąd i dlaczego ( ja sądzę , że to stres) więc usunęli mu częsć jelita i wyprowadzili w brzuchu na 6 miesięcy ponieważ okazało się , że choruje na zakrzepice. Od kwietnia ma ten worek, jest mi go strasznie żal gdy patrzę jak cierpi psychicznie i fizycznie. Staram się jak moge, kupuję mu co potrzebuje aby przytył i przygotować jego organizm do kolejnej operacji. Nie moge patrzec jak siedzi i tępo patrzy przed siebie. Podjęłam druga prace tak bardzo wczesnie rano gdy był w szpitalu po operacji. Wiedziałam, że nie podołam finansowo z jedną praca. Mimo wszystko ciesze się, ze daję rade, że jestem silna i moge wesprzeć go pomimo, że w przeszłosci dokuczył mi strasznie niejednokrotnie. Nie ma to dla mnie obecnie znaczenia, teraz liczy się jego powrót do zdrowia psychicznego i fizycznego i ze swej strony zrobię wszystko co w mojej mocy aby tak się stało. Ranna praca jest okropna ale na szczęscie na uniwerku praca jest super i koleżanka również. Jak mi się zyje ? Tęsknię do domu, do spokoju, do rodziny, do ludzi mówiących moim językiem z podobna mentalnoscią . Chciałabym odpocząć ale jeszcze nie czas dla mnie. Nie zamieniłabym Polski na Anglię gdybym wiedziała....... za żadne pieniądze !!!! Polacy maja charakter, honor, poczucie własnej wartosci, jesli ktos myslał inaczej, zapraszam do poznania Anglików.

Polina:
Utrzymuję męża,siebie i syna. Mój mąz nie ma żadnego dochodu, żadnego zasiłku i żadnej pomocy choc się o nią stara.....zobaczymy co z tego wyjdzie.
Pare stron ktore mozesz przejzec https://www.citizensadvice.org.uk/ https://www.turn2us.org.uk/ http://www.benefitsandwork.co.uk/ Wydaje mi sie ze maz nie bedzie mial problemow z usyskaniem ESA i PIP a Ty jako jego opiekun Carers allowance. Jesli skontaktujesz sie z Citizen advice napewno pomoga. Jesli pracujesz na caly etat powinnas moc skrocic godziny jak dostaniesz carers allowance. Chyba mozna 16 godzin pracowac. Zapytaj sie tez o housing benefits, a osoba z citizen advice pomoze ci tez w rachunkach za prad wode itd. zeby je zmniejszyc. Zaznaczam ze jesli chodzi o ESA i PIP zeby Ci ktos doswiadczony pomogl w wypelnieniu formularzy, zalacz tez kopie wszelakich badan i ich wynikow, wypisow ze szpitala. Jak nie przyznadza to sie odwolajcie od decyzji. Zawsze pros o tlumacza jak wiesz ze nie dasz rady z jezykiem. Mysle ze juz napewno wszytko wiesz, ale moze w czyms pomoglam.

Pozdrawiam

yohanna22:
Mysle ze juz napewno wszytko wiesz, ale moze w czyms pomoglam.
Bardzo dziekuję Tobie za informacje. ESA juz złozylismy pod koniec kwietnia, dopiero tydzien temu bylismy na spotkaniu z health assessment advisor . Powiedziano nam po zbadaniu,opisach i rokowaniach, że dla DWP wyslą orzeczenie o niezdolnosci do pracy na okres jednego roku. Czekamy na decyzje. W Citizen advice powiedziano nam juz w kwietniu, że PIP składac dopiero gdy uzyska ESA więc z tym sie wstrzymałam, zwłaszcza gdy zobaczyłam pytania, na które trzeba odpowiedzieć. Carer allowance dostałabym tylko w przypadku gdyby miał PIP więc nie wchodzi w rachubę . Gdyby dostał ESA to juz byłoby dobrze , z resztą sobie poradze :) Pozdrawiam :)

Bardzo dlugo czekacie nie moge uwierzyc ze tak dlugo. PIP jest niezalezny mozesz dostac PIP nie majac ESA (moze cos sie zmienilo), ale znam ososby ktore tylko pobieraja PIP nie maja ESA. Na PIP mozna tez pracowac i mozna miec wysokie dochody, bo jest niezalezny i nie opodatkowany. Mozna tez pracowac min 16 godzin i dostawac WTC. PIP jest to tzw. pomoc pieniezna dla niepelnosprawnych. Nie wykazujesz w dochodach. Jesli juz alikujesz o PIP, to moze zajac dosc dlugo, ale wyplaca do tylu tzn. zgodnie z data na wyslanym formularzu. Dlatego bym juz wyslala. Na PIP w formularzu musisz podac najgorszy dzien meza czyli jak sie czuje jak jest bardzo zle. Wszystko dokladnie nawet rzeczy o ktorych myslisz ze sa niewazne. Musi byc wypelniony bardzo dobrze. To samo z assesment czyli face to face. Polecam forum benefits&work i tam pisac pytania, bo oni wszystko wiedza :) DWP moze rozporzadza ESA i PIP, ale tak naprawde to sa dwa rozne dofinansowania. I oni sie nie kontaktuja. Wiem ze to dziwne, ale tak ponoc jest. Pozdrawiam

Upewnilam sie jeszcze, wiec lec do CA i skladajcie jak naszybciej o PIP. ESA is an -income replacement benefit- whilst PIP is meant to help meet some of the added expenses associated with disability. They are different benefits with very different criteria. It is not a case of either/or, many people are in receipt of both. However, one does not depend on the other, there are also many people who are in receipt of only one of these. Your pending ESA appeal will have no effect on a PIP claim. I suggest that you have a good look at our PIP guide which explains the process. Pozdrawiam

yohanna22:
Upewnilam sie jeszcze, wiec lec do CA i skladajcie jak naszybciej o PIP.
Tak jak nalezy się ESA mojemu mężowi tak PIP już niekoniecznie, dlatego nic w tym względzie nie robie. Przy wniosku trzeba odpowiedzieć szczegółowo na pytania , każda odpowiedz jest punktowana. Musiałby zebrać najmniej 8 punktów na 12 pytań. Ja na każde pytanie odpowiedzieć mogę z punktacją zerową. Mój mąż jest chory to prawda ale nie aż tak aby nie potrafił sobie posiłku przygotować lub umyć się albo ubrać , posiadałby problemy z podjęciem decyzji lub przemieszczania się gdzie by potrzebował odrobiny pomocy lub całkowitej osób trzecich. Nawet ten swój worek sam opróznia i nie dopuszcza nikogo aby widział to co on ma. To jest dla niego ogromna trauma ale takiego pytania na PIP nie ma . Dlatego zaniechałam , z chwilą gdy przeczytałam pytania za które otrzymałby w sumie zero punktów. I dobrze, znaczy, że nie jest z nim tak zle i wróci do zdrowia. Z chwilą gdy znów będzie się emocjonalnie pastwił , będzie to sygnał powrotu do zdrowia. Mimo wszystko tli się we mnie nadzieja, że ten traumatyczny dla niego czas nauczył go czegos, pozwolił dostrzeć cos więcej niż tylko własne ego. Pozdrawiam

Polina:
Przy wniosku trzeba odpowiedzieć szczegółowo na pytania , każda odpowiedz jest punktowana.
Pani z CA pownnna z wami je przerobic o powiedziec od razu jakie szanse macie. Choc jak chca to nawet do lokalnego MP sie potrafia odwolac w sprawie danej ososby.
Polina:
Mój mąż jest chory to prawda ale nie aż tak aby nie potrafił sobie posiłku przygotować lub umyć się albo ubrać , posiadałby problemy z podjęciem decyzji lub przemieszczania się gdzie by potrzebował odrobiny pomocy lub całkowitej osób trzecich.
W przeciagu ostatnich tygodni moje dwie znajome mialy appeal czyli sad w sprawie odwolania sie od pierwszej decyzji. I zdziwie cie ale to jest rosyjska ruletka. Jedna z 3 pracami i radzaca sobie swietnie. Jezdzaca autem dbajaca sama o siebie itp. itd dostala mobilitu component. A druga dla mnie naprawde niepelnosprawna ma problemy bardzo duze z dogladaniem samej siebie nie dostala NIC! Tak to jest z PIP trzeba miec szczescie. Zycze Ci duzo wytrwalosci Pozdrawiam

https://shop.osho.com/en/books/osho-talks/priests-and-politicians-the-mafia-of-the-soul Cant you see a simple conspiracy between the priest and the politician? The masses are befooled. The priest gives the sanction from God: certifies that this is the right man to be the president, this is the right man to be the vice president, the prime minister. Of course, the politician needs it because the masses will listen to the priest: the priest is impartial, he has nothing to do with politics, he is above politics. He is not! The priest is in the hands of the politicians.

zle wkleilam https://shop.osho.com/en/books/osho-talks/priests-and-politicians-the-mafia-of-the-soul Nowa ksiazka od Osho

Fajny trailer https://www.youtube.com/watch?v=Qo6GeylGyOs

Rzeczywiście fajny trailer i wiem nawet dlaczego go wrzuciłeś. Rozmawialiśmy ostatnio o sprawach kojarzących się z tym, że wokół nas jest dużo zła, które jest bardzo silne i jakby przeważa, by niepodzielnie zapanować nad wszystkim, a ludzie temu ulegają, zamiast "walczyć". Ten trailer jest optymistyczny bo pokazuje, że "siła zła" jest jednocześnie jego słabością.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Córki mi pokazały - wyszukują bardzo ciekawe rzeczy. https://www.youtube.com/watch?v=_l_dxalW5Nk Wcześniej pisałem, że telewizja to "jeden wielki kanał". Jeśli już miałbym z tego coś wybierać, to wybieram "Planete" - oglądam u rodziców, bo u siebie w ogóle nie używam telewizora.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Też bardzo ciekawe i też z "Planete" :) https://www.youtube.com/watch?v=zTmkzEhUnRw

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Pierwszy mnie nie wciagnal bo uwarzam ze jak cos ma przyjsc to przyjdzie samo, na sile nie ma co sie uczyc pewnych rzeczy. Drugi dosc ciekawy. Przewaznie koncowka o uzdrawianiu mnie zaiteresowala.

wendol:
Rzeczywiście fajny trailer i wiem nawet dlaczego go wrzuciłeś.
Jestem, po małej przerwie :) Tak- masz rację, ten zamysł mi towarzyszył przy wklejaniu i oczywiście, jak to w życiu, było w tym trochę "przypadku" Te "przypadki" to zresztą ciekawe zjawiska- czasem nie myśli się o czymś miesiącami aż tu nagle zewsząd pojawiają się znaki- można by rzec stadami... Ubierają w obrazy myśli- myśli przekuwają na słowa a słowa obracają w czyny i tak tworzy się rzeczywistość. Wzbudzamy pewien kanał- poprzez niego idzie strumień świadomości i wszystko zaczyna nabierać kształtu... Jak ważne jest to świadome zarządzanie strumieniem tworzącym rzeczywistość wokół nas! To w jaki sposób postrzegamy- albo inaczej w jaki sposób narzucimy sobie jak postrzegać ... przykład ze szklanką do połowy pełną i pustą ... :) Określa co zastajemy wkraczając z teraźniejszości w przyszłość... ludowe przysłowia są nieocenione- jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz :) tu ono oznacza : co sobie wmówisz to się ziszczy.

https://www.youtube.com/watch?v=1DW_EBql3Eg TELEWIZJA KŁAMIE:

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20864755,nie-umieracie-tylko-sie-wam-wydaje-wzlot-i-upadek-amerykanskiego.html#TRwknd Warto przeczytac. Mysle tez ze nie jdna osoba byla zafascynowana the sicret.

Tak się kończą "wyczyny". Ludzie szukają dróg na skróty: indiańskie łaźnie parowe, narkotyki itd. Ale co to ma wspólnego z samorozwojem, czy "rozwojem duchowym"? Moim zdaniem nic - jest wręcz tego zaprzeczeniem. Religia też jest "prostą receptą", która daje tylko namiastkę. Nikt i nic nie odrobi za nas lekcji związanych z samopoznaniem, samozrozumieniem na drodze różnorodnych doświadczeń życiowych. Nie można "rozwoju duchowego" oddzielać i stawiać w opozycji do "zwykłego życia". Rozwój duchowy to dla mnie ogólny, wszechstronny rozwój i żadne "sztuczki" nam w tym nie pomogą. Przekazy religijne i filmy pełne są cudów, magii itp., ale to wszystko nie jest wyznacznikiem rozwoju duchowego, tylko "efekciarstwem" - zwracaniem na siebie uwagi w celu dowartościowania się. Wyznacznikiem rozwoju duchowego jest to, w jaki sposób odnosimy się do innych, jak współżyjemy z innymi ludźmi. Nawet taka postać jak Jezus została spłycona przez przekaz religijny, by zrobić większe wrażenie na ludziach. Z "mocami duchowymi" jest jak z wszelkimi innymi narzędziami - nie powinny być one celem samym w sobie, tylko mieć zastosowanie użytkowe. Gdy byłem "dzieckiem", to bawiłem się latarkami :) Z biegiem lat nazbierałem cały "arsenał" :) Na dzień dzisiejszy używam jednej latarki, która mi wystarcza do wszystkiego - nie do zabawy, tylko wtedy gdy jest ciemno i jest taka potrzeba. Podobnie miecza samurajskiego używam tylko w określonych zastosowaniach, a nie po to, by się z nim "obnosić", czy wieszać na ścianie, jak wielu czyni :) Dla wielu tzw. rozwój duchowy jest tylko po to, by się czymś wyróżniać i np. pytają mnie, czy wychodzę z ciała i jak to robię. Odpowiadam po raz kolejny: nie staram się o to, bo przeważnie nie jest to do niczego potrzebne. Ostatnio oglądałem z innymi film pt. "Obecność" - nie obejrzeliśmy całego, bo większość się bała. Nie uważam, żeby było się czego bać, bo ogromna większość ludzi nigdy w życiu nie spotka żadnego ducha :) Uważam, że lepiej skupić się na życiu - na czymś, co nas i innych dotyczy i ma zastosowanie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Religia też jest "prostą receptą", która daje tylko namiastkę. Nikt i nic nie odrobi za nas lekcji związanych z samopoznaniem, samozrozumieniem na drodze różnorodnych doświadczeń życiowych. Nie można "rozwoju duchowego" oddzielać i stawiać w opozycji do "zwykłego życia". Rozwój duchowy to dla mnie ogólny, wszechstronny rozwój i żadne "sztuczki" nam w tym nie pomogą. Przekazy religijne i filmy pełne są cudów, magii itp., ale to wszystko nie jest wyznacznikiem rozwoju duchowego, tylko "efekciarstwem" - zwracaniem na siebie uwagi w celu dowartościowania się. Wyznacznikiem rozwoju duchowego jest to, w jaki sposób odnosimy się do innych, jak współżyjemy z innymi ludźmi.
Chyba pierwszy raz zgadzam się z powyższa trescia, rezonuje ona w mej duszy. Czyli zgadzam się ze słowami wendola :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.