| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Tarot | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11427 |
|
JESTEM PO TROCHU WRÓŻKĄ ZNAM KILKA ZAKLĘĆ KTÓRE PONIEKĄD DZIAŁAJĄ ............
- w związku z licznymi pytaniami warunki odpowiedzi na maile opisane są tutaj: Tarot
- na temat stawiania kart KARTY TAROTA
- odpowiedzi udzielam kiedy przychodzi właściwy czas, oczywiście możesz mnie wesprzeć jednak niema to wpływu na czas otrzymania odpowiedzi ... kontakt przez meila na stronie wieszcz.eu.
Pozdrawiam
Igor
ps. jest to kontynuacja starego wątku Zaklęcia założonego przez Wróżkę ;) natomiast nazwa tematu by nie wprowadzać w błąd została zmieniona na Tarot.
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Miałam na myśli coś innego. Ludzie starają sie sobie przypodobać, zachowują się wtedy inaczej niż zwykle. Miłość uskrzydla, upiększa itd... ale kiedy wszystko powszednieje - maski opadają. Nie trzeba się starać, no to czar pryska.
Jak związek jest na dalszym etapie, ludzie gnuśnieją. I jak tu być sobą w wielkiej euforii?
Kierunek negatywny jest wtedy, gdy coś nie wychodzi. Zwykle właśnie wtedy ujawnia sie czarnowidztwo.
Nawet przez moment myślałam, żeby rzucić na kogoś urok, czar. Farciarz z niego, bo mu tego nie zrobię. Znowu powtórzę: co ma wisieć, nie utonie. Czyli jakby coś miało z tego być - byłoby bez sztuczek magicznych.
|
|
|
Ale tu większość nawet nie była w konkretnym, dłuższym związku, więc nie było co spowszednieć.
Czegoś tam spróbowali, nie wyszło, poznali się i okazało się, że do siebie nie pasują - nie te charaktery, nie te temperamenty - i zamiast coś zrozumieć i szukać dalej, to chcą powrotu... Powrotu czego? Jakiejś swojej wizji, która już została skonfrontowana z rzeczywistością?
Teraz tylko kwestia, by się nie załamać i znowu wyjść do ludzi... Ale jeśli ktoś będzie np. jak rzep szukał kolejnego obiektu, by się uczepić, to skończy się to jak poprzednio...
Najpierw trzeba zrobić porządek ze sobą, a dopiero później wyjść do ludzi, bo własnych problemów ze sobą, braków itp. ktoś nam nie zniweluje, nie zrekompensuje - obojętnie na kogo trafimy, to skutek będzie ten sam, a jak trafimy na osobę podobnie problematyczną, to będzie jeszcze gorzej.
Mojej żonie np. nie układało się z kolejnymi osobami - szybko się rozstawali, aż trafiła na mnie - długo z nią wytrzymałem, za długo, próbowałem jej pomóc - pani psycholog stwierdziła, że powinna przepracować swoje dzieciństwo, ale ona przez kilka lat nic nie zrobiła, by pomóc sobie, a przy tym mi i dzieciom z nią wytrzymać - wolała uciekać w filmy z Bollywood i jak z każdym nałogiem, który jest ucieczką (ma pozwolić zapomnieć) tak i ten się rozwinął powodując jeszcze większe problemy. Nawet ja, mając anielską cierpliwość i niesamowity wgląd w psychikę ludzką, jej nie pomogę, bo ona sama nie chce sobie pomóc (tak jej wygodnie, bo ma alibi, by nic od niej nie wymagać - miałam trudne dzieciństwo i koniec).
Więc nie liczcie na kogoś, kto rozwiąże za was problemy tak naprawdę z waszą psychiką (warto sobie zdać z tego sprawę, że to jest przyczyna większości niepowodzeń w waszym życiu) i "oprzecie się" na nim - nie róbcie mu tego - nie marnujcie mu życia i niech nie traci przez was czasu, który mógłby spędzić z kimś, z kim lepiej się czuje, lepiej rozumie, lepiej dogaduje...
Może niektórzy zgubili już wątek, więc wracam na zakończenie do sedna - zacznijcie zawsze najpierw od siebie, a jak już siebie zrozumiecie, zmienicie co się da, to znajdźcie sobie kogoś, dla kogo wasze zalety, będą zaletami, wady wadami możliwymi do zaakceptowania (a może nawet się spodobają - to byłby ideał dopasowania :)) i... żyjcie długo i szczęśliwie, czego z Całego Serca Wam Życzę :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
etarot(at)wp.pl
Pozdrawiam
Igor
ps. no ale musisz napisać co powiedział Biedny pod Kościołem ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
witaj Igorku czy powinnam pomoc Piotrowi i wziasc go do Anglii? czy uda mi sie znalezc dla niego prace i czy dzieki temu zmieni swoje zycie? dziekuje i pozdrawiam .Biedny grajek podziekowal
|
|
|
Witaj Igor!!!!
Najwazniejsze dla mnie jest czy trwanie w tym zwiazku jest dla mnie korzystne , czy rozwine sie, czy naucze sie kochac i bede kochana????Po prostu czy bedziemy umieli byc szczesliwi???!!!A jesli nie to czy znajde szczescie przy boku innego mezczyzny??? A moze problem tkwi we mnie i nie potrafie byc szczesliwa????
POZDRAWIAM.
|
|
|
|||
|
ZAKLĘCIA
kredka02
2 dni temu o 17:06
Jutro będę na forum to odpowiem na pytania plus maile.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||
|
Witam,
Igorze proszę zobacz w kartach:
1 jakie zamiary ma wobec mnie M?
2 czy to dobry związek?
Biednej kobiecie dziś dałam pieniądze po mszy św.
Powiedziała tylko: niech Cie Bóg w opiece ma.
Dziękuję Igor!
|
|
|
Igorze co mnie czeka do jesieni? cos zlego czy cos dobrego?
|
|
|
Witaj Igorze . Biedny pod kościołem podziękował za datek i odpowiedział - Bóg zapłać .
Powiedz mi proszę kiedy znajdę tą swoją drugą prawdziwą połówkę na całe życie ? Pozdrawiam
|
|
|
Po woli zaczynam już patrzeć w maile ;)
Pozdrawiam
Igor
ps. niecierpliwym przypominam, że odpowiadam jak nadchodzi właściwy czas - jak w życiu ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Witam mam prośbę o wróżbę dotyczącą przyszłości uczucia,zdrowie.praca-standard.
Czy ktos mnie kocha?
|
|
|
Igorze Chciałam się spytać o moją przyszłą sytuacje finansową.Czy uda mi się pokonać przeszkody.Bardzo długo pracuję ,a zawsze zostaje z niczym.Czym się kierować Igorze,aby zarobki były adekwatne do pracy.
|
|
|
Za datki dziękuję, kończę odpowiedzi na maile.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Wiesz Igorze, jest dobrze. To spotkanie z nim, potwierdziło mnie, ze on jest cudownym człowiekiem i chce więcej:)
Będę mieć więcej bo to chce, ale nie chodzi o to. Igorze, co jest z jego lewa strona.. jakieś poradzenie? Za dziecka czy niedawno.
Nie chce pytać jego. Chce by zaufał i sam sie otworzył, ale wiem co widziałam.
Pozdrawiam serdecznie..
|
|
Coco |
|
Witam Igorze,nie byłam tutaj dawno ale musze Ci napisać,że miales niestety rację z koleżanka,od tamtej pory 3 krotnie wracał i zostawiał koleżankę,smutne ale prawdziwe.Ja natomiast rozwiodłam się,przeprowadziłam z córkami do innego "lokum",mam spokój ale nie moge do końca pogodzić się,że musiałam zostawić dom...brakuyje mi ogrodu i paru innych rzaczy.Nie wiem jak potoczą sie moje dalsze losy,bo wiem,że jeszcZe czekają mnie na pewno zmiany,ciągle tkwie w tym samym punkcie.Jest mi lepiej ale ciągle czekam na dalsze wydarzenia w moim zyciu.w dalszym ciągu nie moge zmienić mojej sytuacji finansowej,poznałam kogoś kto pom.ógł mi i sama nie wiem,czy skończy sie to wszystko dobrze dla mnie i moich dzieci.... życzę Ci oraz wszystkim forumowiczom Spokojnych i Radosnych Świąt Wielkanocnych.pozdrawiam serdecznie Wiesia- sekretarka
|
|