Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

https://www.youtube.com/watch?v=_F_on6EDffE tytuł Samoloty które nigdy nie latały - Amerykański naddźwiękowy samolot pasażerski A to kiedyś oglądałem i tam jest o tej fali dźwiękowej która była jedną z przyczyn nie powstania amerykańskiej wersji opłacalnego samolotu pasażerskiego Przyczyną powstawania fali dźwiękowej jest napieranie i przecinanie przemierzanego powietrza przez krawędzie pojazdu skrzydła stateczniki dziób. Ślizgające się powietrze po powierzchni pojazdu podlega zawirowaniom i to tworzy dźwiek gdyby tych zawirowań było mniej to hałas byłby mniejszy dlatego pomysł zjonizowania powietrza wokół pojazdu jako warstwy przyklejonej do pojazdu tworzyło by miękkie uderzenie oddające mniej energii gdyby działało mogło by się udać jako wyciszenie lotu jako pierwsze drugie to zaburzenie odbiera energię prędkości a to pozwoliło by zaoszczędzić sporo paliwa. Różne świecące UFO może wykorzystuje te zjawisko jako dodatkowe oprócz wyrzucania pól grawitacyjnych dlatego maja ciche przeloty pozbawione bezwładności. Gdyby powiedzieć że wszystko zostało wymyślone to znacząco odebrało by możliwość poszukiwania czegoś nowego

Po pierwsze 79277 nie bierz wszystkiego, co ja piszę do siebie i nie bierz tego dosłownie - oprócz rzeczy dosłownych oczywiście :) Oczywiście jesteśmy do siebie bardzo podobni, ale nie tacy sami - wiadomo :) Tu trzeba mieć pewną "intuicję", by te sprawy od siebie odróżniać. Tak, jak Igor napisał - masz pewien potencjał. Po drugie Twoja żona przegina w jedną stronę, a Ty w drugą w kwestii pieniędzy. Warto mieć jakiś "bufor", ale nie może być on sztywny, chyba że się zbiera na coś bardzo konkretnego, ale po wydaniu tej kwoty musi jeszcze "sporo" (rzecz względna) pozostać - nie można spłukać się do zera na "narzędzia" - musi jeszcze pozostać jakiś "margines komfortu", swobody. Jak ktoś jest taki "zasadniczy" w kwestii pieniędzy i liczy "każdą złotówkę", to najczęściej jest też bardzo zaborczy i zazdrosny - nie da "drugiej stronie" też swobody w innych kwestiach. Rzeczywiście dobrze, że Ci żona pozwoliła na tego laptopa - to naprawdę bardzo przydatne narzędzie i dość dobrej jakości. Oczywiście "rolsa" z niego nie zrobię, ani "wyścigówki", ale dopracuję go do optimum wszystkiego, co się da z tego sprzętu "wycisnąć". Mogę nie zdążyć w tym tygodniu, ale będę się starał - w przyszłym już na pewno go wyślę :) No dobra - teraz czas wieszać pranie, po czym wezmę się jeszcze "trochę" za lapka :) Dobrze, że jutro do pracy nie idę, tylko do sądu, a później będziemy świętować w rodzinie :) Pozdrawiam :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
nie bierz wszystkiego, co ja piszę do siebie i nie bierz tego dosłownie
No i wice wersja :D
wendol:
Po drugie Twoja żona przegina w jedną stronę, a Ty w drugą w kwestii pieniędzy
fakt :)
wendol:
dopracuję go do optimum wszystkiego, co się da z tego sprzętu "wycisnąć"
A mogę mieć jedno życzenie? Chodzi o jeden programik- jakiś zgrabny "wirtualny napęd dvd" Chodzi o to, że mam kilka przydatnych rzeczy "obrazach płyt" i pasowałoby mi je odpalić. Solid edge, który planuję poćwiczyć od jakiegoś czasu, ale niestety mój staruszek- asus nie za bardzo chce go "uciągnąć". Myślę, że może ten da radę... Wiem- trochę malutki ekranik jak na taki program, ale zaznaczam- do ćwiczeń, a nie do pracy. (instalkę mam jako obraz płyty, dlatego potrzebuję takiego wirtualnego napędu) Ja kiedyś używałem daemon tools (czy jakoś tak), ale coś mi się poknociło i już nie chciałem więcej ściągać i instalować niepewnego oprogramowania... No to tyle... Powodzenia w sądzie... Pzdr PS. Jakiś tam potencjał każdy ma.

Dobranoc

Igor:
spadam teraz na rolki
I jak bylo zlamales cos czy wrociles z czerwonym nosem. Ja juz moje zakupilam, ale jeszcze nie wyprobowalam to napewno troche potrwa. jeszcze musze kask kupic bo kiedys na nartach spadlam na glowe na lod i niemilo to wspominam. T bylo jakies 20 lat temu, ale do tej pory mam uraz ze nie zabardzo lubie narty.

wendol:
Dobrze, że jutro do pracy nie idę, tylko do sądu, a później będziemy świętować w rodzinie :)
Powodzenia :)

79277:
Dobranoc
Dobranoc. Ja dopiero sie obudzilam szalony dzien byl:)

nicze:
Gdyby powiedzieć że wszystko zostało wymyślone to znacząco odebrało by możliwość poszukiwania czegoś nowego
Masz racje

Daemon Tools jest dobry, tylko ma jakiś "badziew" w sobie - trzeba go instalować bez tego. Teraz do większości programów dodają "śmieci". Nowsze Windowsy montują obrazy "same z siebie", ale tylko .iso i chyba jeszcze coś.
79277:
zaznaczam- do ćwiczeń, a nie do pracy
No bez przesady - mi się nie tłumacz :) Nawet na szkoleniach informatycznych, jak się powie (mój kolega tak robił) do prowadzącego (z bardzo poważnej firmy), że się ma ciekawe oprogramowanie "oczywiście do celów edukacyjnych", to gość się uśmiecha i jest zainteresowany - informatycy tak mają, że dzielą się oprogramowaniem. Oczywiście, jak chcesz na czymś zarabiać, masz firmę, to musisz mieć licencję. Na tym lapku był Win7, ale teraz (chyba do lipca, czy sierpnia) można 7 i 8 podciągać do 10 za darmo. Oczywiście teraz zainstalowałem na nim od razu 10, żeby nie było "śmieci".
79277:
PS. Jakiś tam potencjał każdy ma.
No właśnie - "jakiś". Z netbooka "rolsa" nie zrobisz :) Ale Ty facet się "marnujesz" - w Ciebie warto inwestować :) Powiedz to żonie :) No wiesz - edukacja, lepsze narzędzia, może firma? Powiedz, że będzie miała więcej pieniędzy - to powinno do niej dotrzeć :)) Pozdro :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

yohanna22:
jeszcze musze kask kupic bo kiedys na nartach spadlam na glowe na lod i niemilo to wspominam. T bylo jakies 20 lat temu, ale do tej pory mam uraz ze nie zabardzo lubie narty.
Ja kiedyś próbowałem zakręcić na lodzie i poleciałem w płotek. Poczułem uderzenie i bałem się otworzyć oczy, bo nie wiedziałem, czy żyję, ale nic się nie stało - przeleciałem pomiędzy, a uderzyłem butem od drugiej strony. Oczywiście w locie zasłoniłem sobie głowę rękoma. Na rowerze w Szwecji walnąłem też w płotek, bo nie znałem trasy, a zjazd był stromy. Ledwo zmieściłem się między głazem narzutowym, a metalowym szlabanem, a później była ulica i drewniany płotek. Przejechałem między samochodami, ale w płotek walnąłem, bo dużej prędkości nabrałem i nie było szans zahamować. Płotek się rozleciał, a rower i ja cały - bez draśnięcia. Kwestia percepcji i refleksu - wysunąłem do przodu nogi i nimi płotek rozwaliłem. Sztuki walki się czasem przydają, ale trzeba mieć "potencjał" :) W tańcu też się przydają - zwłaszcza "tai-chi", jak ktoś tańczy, ale capoeira to już dla mnie jest przekomiczna :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

79277 godzinę tem Wysłane ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

yohanna22 godzinę temu A nawet się udało, że nie ale się namordowałem bo musiałem szybko 7 km machnąć do domu gdyż nie wziąłem butów na zmianę a spotkanie były naprawdę ciekawe. Więc nie wypadało na nie w rolkach jechać ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

wendol 44 minut temu święte słowa Darek edukacja najlepszym lekiem na wszystko ;-) a inwestycja wspaniała ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Poczytałem 79277 o tym Daemon Tools - ludzie odradzają, lepiej nie instalować, nawet jak będziesz uważał na opcje - to "prawdziwy demon" ;) Polecają WinCDEmu. A ja polecam tylko, jak Ci Windows jakiegoś formatu nie obsłuży. Nie warto systemu zaśmiecać zbędnymi rzeczami. Są oczywiście tacy, co instalują "wszystko", co im pod rękę podleci, ale okazuje się, że w życiu są też "mało wybredni" i chcą mieć ciągle "coś nowego", jak są zbyt "wybredni" :)) Ciągle "niedogodzeni", ale światowy system ekonomiczny takich lubi, bo ciągle będą kupować nowe komórki itp. :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Napisałem tekst. Chyba za długi, bo nie chce wejść. Chyba go najpierw podzielę w notatniku :) Wiesz- kliknąłem najpierw "kopiuj" i mam go :) Zaraz spróbuję

wendol:
Igor:
Dziękuję Wam chłopaki (i androgyni), ale mocno przesadzacie. Mam wrażenie, że dorabiacie za dużo scenariusza do każdego mojego słowa- zwłaszcza Ty Wendol :)
wendol:
79277: zaznaczam- do ćwiczeń, a nie do pracy No bez przesady - mi się nie tłumacz :) Nawet na szkoleniach informatycznych, jak się powie (mój kolega tak robił) do prowadzącego (z bardzo poważnej firmy), że się ma ciekawe oprogramowanie "oczywiście do celów edukacyjnych", to gość się uśmiecha i jest zainteresowany - informatycy tak mają, że dzielą się oprogramowaniem. Oczywiście, jak chcesz na czymś zarabiać, masz firmę, to musisz mieć licencję.
Wiesz- naprawdę nie chodzi mi o "ukrycie" faktu, że używam oprogramowania na które nie mam licencji tylko właśnie to, co napisałem- ćwiczenia. Dostałem ten program od kolegi- fakt. Nawet wydrukowałem sobie podręcznik o obsłudze tego narzędzia i zamierzałem się go pouczyć- zmierzyć czy dam radę :) Mój komputer miał go na pokładzie przez miesiąc. W tym czasie próbowałem czegoś się nauczyć, ale zawsze przy próbie zapisu pliku następowała zawieszka totalna. Cały komp wisiał i nic się nie dało zrobić poza bardzo niefajnym, bardzo twardym resetem. (wiesz- nawet alt ctrl del nie działało, żeby włączyć managera). Musiałem odłączać od sieci i wyjmowałem baterię. Wyrzuciłem ten program po kilku takich incydentach... Dla wyjaśnienia- zainstalowałem to u brata na stacjonarnym kompie (wówczas o wiele lepszym od mojego) i wszystko fajnie działało. Była to więc wina mojego staruszka, a nie oprogramowania... Pisząc: "do ćwiczeń, nie do pracy" miałem na myśli to, że na tak małym ekraniku, jaki ma notebook- praca może okazać się bardzo uciążliwa... :) I tylko tyle. Potencjał.. To też źle może rozumiesz- ja nie znam (nie umiem) tego programu. Dopiero chcę sprawdzić, czy w ogóle jestem w stanie opanować go...

Mam stareńką wersję corel draw... Darmówkę. Do moich celów wystarczająca i mnóstwo rysunków w nim zrobiłem. Ale jestem samoukiem- nie miałem żadnego przewodnika, czy choćby skróconej instrukcji wprowadzającej w świat korela... Wszystko fajnie, ale... Poszedłem do pracy i zapytano mnie o to, więc mówię, że tak, owszem, ale mam tylko starą wersję- 9... Nigdy nie słyszałem takiego wybuchu śmiechu. Fachowcy. Poobserwowałem co tam robią, co rysują... Proste rysuneczki (jeszcze prostsze niż moje) które później na pendrajwie niosą do innego kompa- obsługującego frezarkę cnc, albo laser do wycinania... Powiedziałem, że to samo mogę zrobić na swojej starej dziewiątce tak głośno wyśmianej przez wszystkich i zrobię ten sam rysunek w czterech tylko ruchach myszką :) (to był naprawdę prosty kształcik do narysowania). Wiecie co? Już tam nie pracuję. Już na drugi dzień tam nie pracowałem. Obraziłem kogoś w rodzaju "samca alfa"... Solid edge chcę poćwiczyć. Chcę się nauczyć. Nie wiem tylko czy czasu na tyle będę miał :) Nie posługuję się żadnym oprogramowaniem cad a to jednak bardzo przydatne w staraniach o jakąś pracę. I tym razem chciałbym się uczyć "standardowych procedur" tworzenia w tym środowisku- po to mi ten przewodnik/ książka. W przeciwnym razie- jest problem, bo ja nie umiem zrobić tak jak wszyscy, a wszyscy nie uznają moich metod... Ale się rozszrajbowałem...
wendol:
Ale Ty facet się "marnujesz" - w Ciebie warto inwestować :)
I tu grubo przesadzasz. Może to co piszę tutaj jakoś brzmi, ale.... wydaje mi się że trochę to wyolbrzymiasz...
wendol:
No wiesz - edukacja, lepsze narzędzia, może firma?
Nie czuję się na siłach... Za rzadki jestem...

...trzecia część nie chce pójść... Czyżby jakieś zakazane treści? Bo naprawdę objętościowo to niewiele tego jest...

wendol:
Polecają WinCDEmu
O- przypomniałem sobie, że chyba rzeczywiście już kiedyś używałem tego... Ale co się z nim stało? Nie potrafię sobie przypomnieć. To chyba jeszcze na poprzednim SO miałem...
wendol:
Nie warto systemu zaśmiecać zbędnymi rzeczami
Dlatego pytam Ciebie o opinię :)
wendol:
Są oczywiście tacy, co instalują "wszystko", co im pod rękę podleci
Ja właśnie nie lubię... To kolejny powód, dlaczego chcę drugi komputer. Ten stary po wyczyszczeniu będzie dla córki- coraz więcej tutaj jej gierek (jest np weterynarzem w zoo i leczy dzikie zwierzęta- lubi), dysk przepakowany bajkami, piosenkami dla dzieci... I ciągle mi ikony na pulpicie przestawia, albo wrzuca je do folderów i ciężko się połapać co gdzie jest... :) Dzięki za wszystko... Pozdrawiam

Nie przechodzi tylko malutki akapicik, który napisałem do Igora... Nie wiem dlaczego- to tylko dwa zdania... O co chodzi? Wytłumaczy mi to ktoś? Już wiem! Ci oni blokują moje wpisy bo się boją że ujawnię prawdę i cały system runie!!! He he he
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.