Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

yohanna22:
W zyciu trzeba miec czas na przyjemnosci tez
No dobrze, a jesli czas jest a przyjemnosci nie ma? co wtedy ?? Mozna się zadowolic jakimis namiastkami ale to cały czas nie jest przyjemnosc. Czym jest przyjemnosc ???

Jeśli już chcesz (potrzebujesz) "cierpieć", to na wesoło, bez stresu. Temu służą kabarety. Warto się przy tym rozluźnić piwkiem. Natomiast kobiety mają taką zbawczą moc, że zobaczysz, że to im sprawia przyjemność i wtedy Tobie też będzie przyjemnie. Razem przetworzycie, zamienicie cierpienie na rozkosz i się wzniesiecie. Cierpienie zostanie wymazane. Więc jeśli już chcesz "cierpieć", to rób to na wesoło - śmiej się sam z siebie. Etap cierpienia jest potrzebny, by na zasadzie kontrastu poczuć tym większą rozkosz, radość, szczęście. Bez tego byś nie docenił pozytywu. Cierpienia, smutku masz aż za dużo i za bardzo do tego przywykłeś - tak bardzo, że tępisz przyjemność (nawet u innych). Teraz wreszcie musisz zacząć dawać sobie dawki przyjemności - nie za dużo naraz, bo nie jesteś do tego przyzwyczajony i organizm będzie się bronił i będziesz miał po tym doła. Możesz zacząć od alkoholu, ale się nie upijaj i nie przyzwyczajaj do tego, że alkohol jest jedynym źródłem przyjemności. Największa rozkosz to Miłość, ale zanim będziesz potrafił się na to otworzyć, to możesz przejść przez etap bolesnego seksu - no wiesz - biczowanie itp. Kobiety lepiej rozumieją te sprawy, bo najpierw muszą stracić dziewictwo, a to potrafi boleć i krew polecieć. Jak ktoś jest przy tym mocno podniecony, to bólu nie czuje (czuje mniej) - po prostu silniejsze doznanie "przykrywa" słabsze. Te sprawy wytłumaczyła mi kiedyś pewna dominująca kobieta - powiedziała mi o tym i na tym się skończyło - zyskałem wiedzę teoretyczną, a zrobić to mogę jedynie z kimś, kogo kocham. Jak kocham, to mogę się stać "kobietą", a jak "nie", to "mężczyzną". Oczywiście to wszystko nie jest takie czarno-białe, ale bardzo męscy mężczyźni mają problem z odczuwaniem prawdziwej miłości i skutek jest taki, że pogrążają się w negatywizmach. Kobiety zaś mają lepszą łączność z miłością, tym co jest "nad nami", więc są przeważnie bardziej pozytywne od mężczyzn, "lżejsze" (duchowo), weselsze, z lepszym poczuciem humoru. Jak Nicze nie obudzisz w sobie "kobiecego" elementu, to skończysz marnie, a jak obudzisz, to z uśmiechem na ustach :) i pożyjesz dłużej w lepszym komforcie psychicznym :) Może coś jeszcze wytłumaczę - "metroseksualni" się w tym gubią, bo są "niewiadomo czym", a chodzi o to, by być "mężczyzną" lub "kobietą" w zależności od potrzeb, od tego, czego wymaga sytuacja - tak mają androgyni - oni się nie gubią, tylko doskonale sobie radzą. Jest coraz więcej androgynicznych kobiet, ale takich mężczyzn też przybywa - to są ludzie przyszłości, jak twierdzi coraz więcej psychologów i tylko tacy ludzie naprawdę dobrze się ze sobą dogadują, i tylko tacy przetrwają, bo są przystosowani do wyższych wibracji, związanych z wyższym rozwojem umysłowym, psychicznym, duchowym.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

To do Niczego było.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Jeśli już chcesz (potrzebujesz) "cierpieć", to na wesoło
Ja sobie czasem abstrachujów włączam :) https://www.youtube.com/watch?v=DjoRSIORCkA Jak nie zadziała to taka bardzo stara rada: "Gdy Ci życie zbrzydnie i stanie się piekłem, wsadź głowę do kibla i zajebaj deklem" :P Idę spać. Pa

Dziękuję Ci 79277 za abstrachujów - dawno się tak nie obśmiałem :)) "Sadysta" jesteś - ze śmiechu rozbolały mnie mięśnie związane z żuchwą i szyja :) To bolało i popłakałem się :) Jeszcze raz dzięki :) Nicze też powinien się chociaż trochę rozluźnić :) To chyba przebiło wszystkie kabarety :) Dobra - musiałem zrobić przerwę, bo bolało. Zaraz obejrzę do końca :) THX :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
taaaak :) Mają bardzo fajne poczucie humoru- takie jak lubię. Przerośnięte ironią. To faceci, którzy potrafią pokazać w satyryczny sposób wiele cech "prawdziwych facetów". Ale kobiet też czasem... :) Ten skecz o świecie bez kobiet spodobał mi się najbardziej. Reklama fajna była :) Mają jeszcze trochę wartościowego materiału- wartościowszego moim zdaniem niż te pseudonaukowe radzieckie rewelacje. Bardziej z prawdą związane, mimo iż o "nieistotnych pierdołach" opowiadające... Ten polityk zaatakowany bezczelnie chamskim "dzień dobry" też był niezły :) LAJK :) Pozdrawiam

Polina:
No dobrze, a jesli czas jest a przyjemnosci nie ma? co wtedy ?? Mozna się zadowolic jakimis namiastkami ale to cały czas nie jest przyjemnosc. Czym jest przyjemnosc ???
Zalezy co lubisz. Ja wychodze z kolezankami, slucham duzo muzyki. Taki dzien mam ochote dzisiaj na wyjscie, ale cos bardziej intelektualnego. Mialam isc do shakespeare theatre ale kolezanka mowi ze smety w sumie ogladanie Szekspira po angielsku nie jest rzecza latwa. Sprawdzilysmy wszytko w okolicy i nic ciekawego nie ma. Zalezy na co mam ochote spa, opera, teatr, kino, klub, czy poprostu posicedziec w domu przy butelce czegos mocniejszego i sie posmiac. Na pewno znajdziesz troche czasu chocby w weekend. A usmiechac sie wypada nawet w srodku tygodnia i posmiac chocby z malo ambitnych filmikow.

Za to nienawidze musicali nikt mnie nie zaciagnie. Kiedys mi sie zdazylo ze kolezanka wyciagnela mnie do kina na les miserables nie wytrzymalam ze smiechu myslalam ze mnie wyprasza z sali wyszlam w polowie bo nie moglam. W przeprosiny kolezance kupilam DVD z les miserables.

79277:
Mają jeszcze trochę wartościowego materiału- wartościowszego moim zdaniem niż te pseudonaukowe radzieckie rewelacje
Jest kwestia "wylewania dziecka z kąpielą" niektóre rzeczy są zbyt "ambitne" w sensie może mało potrzebne nie na co dzień Czyli sama kwestia patentowania czegoś co ktoś zauważył wynika z tego aby ktoś nie zakazał Tobie się tym zajmować czy kazał sobie płacić za coś Natomiast dalej jest kwestia jak zrobić na tym pieniądze. Tak iż rosyjskie filmiki mają sporo treści które my nie ogarniamy ze względów językowych ale też nie są one dla nas w oczywisty sposób praktyczne są trochę z innego "podwórka" Ale gdzie znaleźć inspirację do sensownego analizowania zdarzeń i osiągnięcia udanych wyników. Obecny świat jest miejscem gdzie z dobrze "sprzedanej" pierdoły robi się sztukę. Na takiej zasadzie jak Merk Twein opisał sprzedanie malowania płotu kiedy Tomek z Finem mieli kazane przez ciotkę pomalować płot a sprzedali to kolegom. I to jest sztuka jak z czegoś co jest "denne" zrobić coś przynoszącego profit.

Łągiewka sprzedał swój zderzak Amerykanom (ich wojsku). A nasze służby w postaci "smutnych panów" powiedziały mu, by milczał na temat pędnika. Ten jego "pędnik" to ciekawa koncepcja, ale musiałby jeszcze w to dużo pracy i pieniędzy włożyć. I co? Sprzedałby komuś, kto na tym łapę położy i będzie miał monopol? Wiesz co Nicze? Takie wynalazki ja bym rozpowszechniał (plany, projekty) na zasadzie non-profit - dla dobra ludzkości, bo patentowanie tego powoduje, że tylko garstka ludzi na tym korzysta, zarabia, a ludzkość dalej drepcze w miejscu i się męczy z przestarzałymi technologiami, zamiast rozwinąć skrzydła i mieć luz :) Tak Nicze - masz rację. Pewnych rzeczy się nie rozwija, by tylko garstka miała monopol na to wszystko i czerpała z tego profity, a reszta niech dalej żyje w biedzie. Tylko, co Ty chciałbyś osiągnąć? Wymyślić coś przed innymi i się nachapać, zanim inni na to wpadną i też to zrealizują? Jeśli tak Nicze i myślisz o pieniądzach, to nie osiągniesz wiele. Ludziom tego pokroju zostanie odebrany potencjał twórczy - czasy egoistów dobiegają końca. Zaś, jeśli ktoś będzie chciał coś zrobić dla ogółu - dla ich dobra rozpowszechniać informacje itp., to otrzyma niesamowite wsparcie "z góry" i będą się działy "cuda". Więc jak będzie Nicze? Wymyślisz coś i rozdasz ludziom koncepcję (czy nawet projekt) za darmo lub "po kosztach", za przysłowiową złotówkę, za jakąś symboliczną opłatą? Jeśli nie, a Twoje "wysiłki" mają służyć jedynie Tobie, byś napchał sobie kabzę, to wsparcia nie dostaniesz i nic nie wymyślisz. Tak to teraz wszystko zaczyna działać i będzie działało coraz sprawniej w kierunku eliminacji egoistów. Wibracje się podnoszą i procesy "akcja-reakcja" przyspieszają. Jak będziesz działał we właściwym kierunku, to dostaniesz niesamowite wsparcie od "Boga" i wszystko będzie ci sprzyjało, a jak nie, to będziesz Niczem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
to będziesz Niczem
I to jest prochem tego rozważania każdy przyszedł na świat dla wiedzy wiedzy o sobie i o zewnętrzności realizuje plan w jakiś sposób zapisany jako przyszłość dokonana przyszłość która ma jemu zapewnić cel i sens Co osiągniemy z tych naszych założeń nigdy nie wiadomo Każdy dąży do tego żeby żyć dostatnio i w miarę spokojnie. Realia zewnętrzne jednak spychają nas w ścieżkę że jak wiem a ktoś nie wie to mnie potrzebuje więc podnosi to "moją" wartość "na rynku". Czy wibracje wzrastają, może? A nawet to nie musi do nic się nie musi zmienić, w ramach kontrolowania jakiegoś obszaru.

http://mp3fly.in/watch?v=4ju1AYzzm4A "Download mp3" "Miliard w rozumie" Janusz Weiss - pamiętasz? Nie mam tyle czasu, by wszystkim wokół pomagać. Komputery, doradztwo informatyczne, psychologiczne... Mam swobodny umysł "non-profit", ale brakuje mi czasu na sen, jedzenie... Energię, pomysły, wiedzę czerpię "z góry - od Boga". Ludzie, którzy są "na górze tej piramidki" nie mają koncepcji, bo są egoistami - myślą o sobie, o własnym interesie, o pieniądzach, a nie wiedzą co zrobić, by się to wszystko nie zawaliło. Czytają to forum na całym świecie. Kobieta z Anglii tłumaczy to na angielski. Nie będę wszystkim pomagał, bo nie jestem w stanie - tym bardziej, że ludzie zaczynają mieć pretensję, że jeszcze temu i owemu nie pomogłem, że miałem być na raz w kilku miejscach... I nie rozumieją mnie, nie rozumieją, że doba ma tylko 24h, a "trochę" spać też trzeba. Wznieście się, otwórzcie na wyższe wibracje, a poradzicie sobie sami - będziecie jak ja i nie będę wam potrzebny. Koniecznie zadbajcie o to, by ludzie wokół was się rozwijali, by byli coraz mądrzejsi, a wtedy wy nie będziecie musieli za nich myśleć. Bóg i jego "emanacje" w innych nie są tak prymitywne, jakimi ich religie przedstawiają. To nie ma być konstrukcja na zasadzie Pan-poddani, tylko współpraca na jak najbardziej równych warunkach. Tak jest na górze i tak ma być na dole, by to wszystko się nie zawaliło. Zajdźcie "Panowie" z góry i niech na dole ktoś was czegoś nauczy, bo się nie rozwijacie, a jedynie cwaniakujecie, by mieć więcej pieniędzy okradając tych "na dole", ale oni się rozwijają w przeciwieństwie do was. Jesteście/będziecie "głąbami", a potencjał jest "na dole" - idźcie tam po naukę. Ale ludzie "na dole" są biedni, więc musicie się z nimi podzielić swoim bogactwem uzyskanym na ich krzywdzie - inaczej wam nie pomogą, tylko zaczną was opluwać - zasłużyliście na to swoim chamstwem, złodziejstwem... Teraz to ci "z dołu" będą "awangardą", a wy się będziecie staczać, bo osiągnęliście dno moralne, umysłowe, materialne - bez ducha zginiecie w odmętach własnej głupoty i zniszczylibyście świat. Nie wiecie, co z tym wszystkim teraz zrobić? To dalej myślcie tylko o sobie i walczcie między sobą o to, który z was zbierze więcej pieniędzy - udławcie się tym lub pęknijcie. Nadal wam mało? To wypchajcie się tymi pieniędzmi - zjedzcie sobie te papierki - jesteście martwi psychicznie, duchowo, straciliście płodność umysłową, jesteście puści, jak wypchane zwierzęta. Jeśli doprowadzicie do tego, że ludzie pójdą za waszym przykładem, to zapanuje tu głupota, pustka umysłowa, psychiczna, duchowa, ale ludzie nie są tacy głupi jak wy i nie dadzą się wciągnąć w wasze głupie wojny - nawalajcie się sami między sobą o "ochłapy", bo nie wiecie głąby, co jest prawdziwym bogactwem. Ludzie wami materialistami będą gardzić coraz bardziej i nie będą chcieli mieć z wami do czynienia. Tak - kościoły są puste - to tylko pusta skorupa - budynki bez ducha. Myślicie pasożyty, że ludzie dalej będą tam przychodzić, dawać wam pieniądze, energię, a wy będziecie nimi pomiatać? Księża na Księżyc :) To samo dotyczy innych pustaków. I nie róbcie z Ziemi Księżyca, bo jak zostaniecie sami ze swoimi "mądrościami", to tak to będzie wyglądało. Dzielcie się wiedzą z innymi, a oni podzielą się z wami - mówcie prawdę, całą prawdę - to was wyzwoli z okowów materializmu, materii bez ducha. Jak tego nie zrobicie, to zginiecie marnie, a wraz z wami mnóstwo ludzi, których pociągniecie w dół. Dlaczego jesteście tacy poważni, patetyczni? Powaga zabija. https://www.youtube.com/watch?v=-lrg9DNEbaM http://www.cda.pl/video/117127e1

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Energię, pomysły, wiedzę czerpię "z góry - od Boga".
Do mnie przestał mówić :(
wendol:
"Miliard w rozumie" Janusz Weiss
Uwielbiałem ten turniej... Najlepszy...
wendol:
Nie mam tyle czasu, by wszystkim wokół pomagać
A ja czas bym pewnie znalazł. Zwłaszcza teraz. Ale ja już nie chcę pomagać. Nikomu. No- mam jeszcze dwie osoby na mojej liście. Reszty nie ma... Po prostu...
wendol:
Koniecznie zadbajcie o to, by ludzie wokół was się rozwijali, by byli coraz mądrzejsi, a wtedy wy nie będziecie musieli za nich myśleć.
Bywa, że się nie da. I już...
wendol:
Tak - kościoły są puste - to tylko pusta skorupa - budynki bez ducha.
Śmiem twierdzić,że ducha to akurat nigdy tam nie było... Ale może się mylę.
wendol:
Księża na Księżyc :)
A po co? Co? Zepsuć?
wendol:
Dzielcie się wiedzą z innymi, a oni podzielą się z wami - mówcie prawdę, całą prawdę - to was wyzwoli z okowów materializmu, materii bez ducha.
Ja w to już nie wierzę- ich nic nie zmieni...
wendol:
Jak tego nie zrobicie, to zginiecie marnie, a wraz z wami mnóstwo ludzi, których pociągniecie w dół.
Nie wraz z nimi, tylko przed nimi----- przede wszystkim. Zrobią jak hitlerowcy w obozach- jak przegrają wojnę, to nie oddadzą swych jeńców. Wolą zniszczyć niż oddać...
wendol:
Dlaczego jesteście tacy poważni, patetyczni?
Tego wymagają ci, którzy W NICH wierzą... Dbrnc

79277 45 minut temu Do wszystkich zawsze mówi z tym, że ty przestałeś go słuchać. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Twój netbook śmiga aż miło :) Nie wiedziałem, że będzie tak wydajny na Win10 (trochę go zoptymalizowałem), pamięci mu też dołożyłem - teraz ma 4GB. Jeszcze tylko "kosmetyka", kilka najlepszych, potrzebnych programów (oczywiście freeware), czyszczenie ze śmieci, które Windows po sobie pozostawia, defragmentacja dysku i na koniec ostateczny punkt przywracania. W tym tygodniu powinienem wysłać paczkę. Jeszcze trochę "bonusów" Ci dołożę, które znalazłem w domu, a nie są mi potrzebne - możesz je sprzedać, jak chcesz lub rozdać :) W takich ludzi, jak Ty warto inwestować :) Nie jesteś bogaty materialnie, ale masz rozum i co najważniejsze - serce - jesteś bogaty duchem :) Ty jesteś gotowy na przemiany (zawsze byłeś), ale niestety masz rację, że niektórych nic nie zmieni i w obliczu zmian będą coraz gorsi, ale spoko - ludzie przejrzą na oczy i zorientują się z kim mają do czynienia - maski opadną. Pozdrawiam :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Igor:
Do wszystkich zawsze mówi z tym, że ty przestałeś go słuchać.
No właśnie 79277 - jak będziesz w lepszym nastroju, to znowu jego/ją "usłyszysz" - tzw. intuicja Ci wróci :) Nie martw się, a będzie dobrze :) A może zamiast szukać pracy, to sam ją sobie "stwórz"? Znasz się na wielu rzeczach, jesteś "złotą rączką", więc może jakąś firmę byś założył? No wiesz - usługi "różne". Żona też może Ci pomóc. Jesteś całkiem twórczy, masz łeb na karku, więc... pomyśl. Pomyślności Ci życzę :) A wiesz, jak fajnie pracuje się na własny rachunek? - Nikt ci nie stoi nad głową i cię nie okrada. Sporo ludzi tak robi - w razie czego zawieszają działalność, a później odwieszają. Jak masz wolny czas, to kombinuj. Ty chyba nie wierzysz w siebie, we własne siły i w tym jest największy problem. Za bardzo liczysz chyba na to, że ktoś Ci coś "da". Musisz odzyskać poczucie własnej wartości, pewność siebie - tacy ludzie mogą więcej i Bóg im sprzyja :) Podobają się też innym - łatwiej znajdziesz pracę, tylko się wreszcie uśmiechnij :) Ja mam czasem "odwrotny" problem, ale mimo wszystko jestem przy tym skromny (nie wywyższam się) - ludzie mnie "na ziemię" sprowadzają, jak za bardzo "odlecę" - taka "korekta" też jest potrzebna :) Ciebie chyba za bardzo "na ziemię" sprowadzali, ale już czas, byś podniósł głowę :) Ta paczka nieco Ci w tym pomoże - jesteś tego warty :) Kurde - masz kochającą żonę, a ja nie :/

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jeszcze coś Ci powiem: ludzie nie lubią "smutasów" - takim trudno pracę znaleźć, wolą optymistów. Jak zobaczą "bidulka", to może Cię zatrudnią, ale za marną płacę. Pokaż swoje atuty, ubierz się "elegancko" (byle nie w garnitur :)) i "keep smiling" :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Potrafisz patrzeć prosto w oczy, ze spokojem i lekkim uśmiechem? Uczyli mnie w banku, jak oceniać, czy komuś można dać kredyt ("zaufania").

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

79277:
wendol: "Miliard w rozumie" Janusz Weiss Uwielbiałem ten turniej... Najlepszy...
He- pomyliłem się. Właśnie zdałem sobie sprawę, że pisząc to myślałem o innym teleturnieju: "Jeden z dziesięciu"- ten najbardziej mi się podobał...
Igor:
Do wszystkich zawsze mówi z tym, że ty przestałeś go słuchać.
taa??? Pomyślę nad tym (ale na razie się nie zgadzam)
wendol:
netbook śmiga aż miło
Cieszę się... Ale przesadzasz. Kupuję od Ciebie stary sprzęt za marne pieniądze, a Ty co z niego robisz? Superkomputer... Po co? Dziękuję Ci, ale we mnie rośnie poczucie... "sępiarstwa" Nie lubię darmochy. Bo nawet na strzał w ryj trzeba sobie zasłużyć. Jeśli kupiłem od Ciebie trabanta, to dlaczego chcesz mi wysłać Rolsa? Z tymi bonusami też mam problem- nie wiem, czy będę umiał przyjąć. Cieszę się, ale jednak... coś mi ściska gardło jak o tym myślę... Włącza się jakaś obawa...
wendol:
A może zamiast szukać pracy, to sam ją sobie "stwórz"? Znasz się na wielu rzeczach, jesteś "złotą rączką", więc może jakąś firmę byś założył? No wiesz - usługi "różne". Żona też może Ci pomóc. Jesteś całkiem twórczy, masz łeb na karku, więc... pomyśl.
Myślę, że mnie przeceniasz. Nie jestem fachowcem w żadnej dziedzinie. Wszystkiego "liznąłem" i w niczym nie jestem rewelacyjny- ja Ty np w informatyce. Poza tym największym problemem jest to, że w ogóle nie znam się na "interesach". Nie umiem nic "sprzedać"... Mogę robić wiele rzeczy, ale nie umiem nic sprzedać (towar, czy usługa- wszystko jedno), tzn nikogo nie interesuje to, nikt nie chce płacić, chociaż wielu by to chciało za free... A ja już nie mam siły na dobroczynność- wiesz: "za bardzo mnie już zwieracz piecze". Pomyślę nad tym co mi tu napisałeś. Ten notebook jest mi potrzebny do zmierzenia się z pomysłem "notowania swoich odczuć i przeżyć". Może jakieś opowiadanie z tego powstanie. Nie wiem. Mam chęć spróbować, ale jakoś z góry coś mi mówi, że to nie wypali... Napisałeś mi tu kiedyś, że mam "lekkie pióro"- to trochę motywuje...
wendol:
Jeszcze coś Ci powiem: ludzie nie lubią "smutasów"
Wiem. Sam pouczam innych w tym temacie. W ogóle umiem wielu ludziom bardzo mądrze doradzić. Do mnie te rady nie trafiają. Kiedyś byłem inny- mimo wielu "gówien" jakie mi się przydarzyły, byłem... wesołkiem raczej. Życie zmienia ludzi. I ludzie zmieniają ludzi...
wendol:
Potrafisz patrzeć prosto w oczy, ze spokojem i lekkim uśmiechem?
Umiałem. Bez problemu. Dawno tego nie robiłem. Teraz nie wiem czy dam radę. Przed oczami zawsze mam porażkę... Moja siostra (starsza) kiedyś mi powiedziała(kilkanaście lat temu): "jak ty to robisz, że ci się wszystko udaje? Nigdy nie zawaliłeś żadnego egzaminu, chociaż przy książkach nie siedziałeś. co postanawiasz- bez problemu realizujesz. nigdy nie zgubiłeś się. skąd wiesz w którym kierunku iść jak pierwszy raz jesteś w obcym mieście i nie masz mapy?"- dużo tych pytań mi zadawała, bo ona wsiadając do pociągu- drżała ze strachu czy na pewno do dobrego wsiadła. Całą podróż potrafiła "przedrżeć ze strachu". Teraz nasze role się odwróciły... Nie wiem jak sobie z tym strachem poradzić... Cześć Wam

Do odzyskania "luzu" sam muszę dojść. Muszę do tego dojrzeć... Wierz mi Wendolu- mam kajdany na rękach i nogach. Żeby je zrzucić wiele musi się jeszcze "cudów" wydarzyć. Igor mi napisał na "zaklęciach", że wszystko jeszcze przede mną, muszę tylko obiecać coś życiu... Nad tym pracuję, bo wiesz co? Zgadzam się z Igorem i wierzę w jego przepowiednię, mimo, że może ktoś to wyszydzi... Nicze- spokój :) Cześć
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.