Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

nicze:
ja tam żadnej niespójności nie widzę
Psycholog zobaczy :) Yohanna mi imponuje, bo jest/będzie psychologiem - lubię ludzi, którzy dobrze rozumieją siebie i innych :) Nicze - ja bym najchętniej wszystkie partie skasował (w tym KK) i postawił na "demokrację bezpośrednią" z czymś na kształt "rady starszych", ale do tego ludzie muszą dojrzeć - starsi też :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

yohanna22, nicze Milych snow. Dobranoc

wendol:
Yohanna mi imponuje, bo jest/będzie psychologiem - lubię ludzi, którzy dobrze rozumieją siebie i innych :)
Tego jeszcze nie wiadomo bo cos innego wymyslilam:) PA PA ludzie dobranoc ;) proroczych snow///////

wendol:
Nicze - ja bym najchętniej wszystkie partie skasował (w tym KK) i postawił na "demokrację bezpośrednią" z czymś na kształt "rady starszych", ale do tego ludzie muszą dojrzeć - starsi też :)
Darek ale przy tym wszystkim nie zapominaj, że same wybory pełnią funkcję psychoterapeutyczną. Udział w wyborach najczęściej biorą ci najbardziej roszczeniowi i niezadowoleni. Zauważ co się dzieje z takim roszczeniowcem jak przegra a jeszcze na kampanię wyda z 50 000,00 PLN - zauważ jak jego siła słabnie, a ci co go do tej pory wspierali szybko milkną, np rodzina, kiedy dochodzi do nich co by mogli za to mieć a czego sobie nie kupią. Zobacz jak szybko pomagają mu powrócić do prawidłowej samooceny - migiem. To jest jedna z zalet demokracji - odśrodkowo rozładowuje napięcia społeczne - poprzez rozładowywanie uczestników ;-) Oczywiście jest jeszcze wiele funkcji - ale z tej mam zawsze ubaw największy. Co do samych partii - zauważ, że one też za zadanie mają stabilizację przestrzeni => przychodzą tacy na zebranie i tracą czas gadaniem o tym co by nie zrobili => w efekcie nie pójdą gdzieś indziej i nie narobią dziadostwa ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

O - coś o Rosji ktoś powiedział :) Rosja jest bardzo ciekawa - dużo terenu, dużo bogactw naturalnych, a dla nas dobry handel i rynek zbytu :) Oni mają potencjał - jak to się zacznie rozwijać... :) Ich społeczeństwo uczy się angielskiego, interesują się parapsychologią, psychotroniką, ezoteryką... - to jest przyszłość świata :) A nasi politycy są głupi, że słuchają amerykańców i chcą się skłócić z Rosją. Tylko z Rosją Europa może być naprawdę silna i stanowić przeciwwagę dla kapitalizmu amerykańskiego. Tylko, że Rosja też musi jeszcze dojrzeć do Zachodu, zapomnieć o swoich kompleksach związanych z utratą "imperium", bo inaczej nie będzie partnerem, tylko "hegemonem". A amerykańcy niech lepiej siedzą za oceanem i się nie wtrącają :) Teraz niech lepiej zajmą się fanatykami islamskimi, do wzrośnięcia których w siłę znacznie się przyczynili. Putin pokazał im w krótkim czasie, co to znaczy skuteczność i zrobiłby jeszcze więcej, gdyby Amerykanie go tak nie skrytykowali. No tak - gdyby problem ISIL został rozwiązany, to Amerykanie staliby się niepotrzebni światu, bo nie mogliby już powiedzieć, że tylko dzięki nim jest względny spokój na świecie, bo walczą z terroryzmem :) Dogadajcie się amerykańcy z Putinem - on wam pomoże wygrać z terrorystami, a nie tylko udawać, że coś z tym robicie :) Ojojoj - wojenek zabraknie? I co - gdzie będziecie sprzedawać swoją broń? Gospodarka upadnie, dolar? Macie jeszcze koncerny farmaceutyczne (tu są naprawdę duże przebitki) i "żywnościowe", które chcą zmonopolizować rynek światowy. Ja wolę polskie żarcie, a drogich leków nie potrzebuję - stawiam na profilaktykę i suplementy pochodzenia naturalnego - koncentraty pozyskiwane z roślin i innych złóż naturalnych, a nie jakieś niewystępujące w przyrodzie związki chemiczne, wytworzone w laboratorium i mające mnóstwo skutków ubocznych, które przez koncerny są ukrywane, wyniki badań przekłamywane, ludzie przekupywani, by "siedzieli cicho", a społeczeństwo choruje, by koncerny dalej nabijały sobie kabzę "lecząc choroby", które same spowodowały. Oj amerykańcy - ja widzę, co robicie i bardzo mi się to nie podoba. Jeśli twierdzicie, że nie mam racji, to ujawnijcie wszelkie "tajności" - wyłóżcie "karty na stół" i wtedy świat was rzetelnie oceni. Prawda was wyzwoli :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol 9 godzin temu Wendol w wolnym czasie przeczytaj, przy okazji zwróć uwagę na datę powstania tego dokumentu i nie zapominaj, że nim powstał koncepcje musiały powstać jeszcze wcześniej: http://rcin.org.pl/Content/960/Wa51_12065_r2010-t82-z2_Przeglad-Geograficzny-Eberhardt.pdf Pozdrawiam Igor ps. Nicze, ty też możesz zerknąć

Niech Moc Będzie z Tobą

Ja sobie zerknęłam :) Koles czytaj Aleksander Dugin pojechał ze swoją wyobraznią w czasach najlepszej prosperity w obopólnym zauroczeniu Niemiec z Rosją. " Romans" ten był nie na rękę jUSraelowi więc majdan i ukraińskie skowytanie pod egidą tegoż goscia jUSraelskiego zerwało gody i tête a tête. Potem nastały sprzeczki, wypominania i awanturki z embargo i zakazami z chwilą gdy "oblubieniec" Rosija pokazał, że ma zapędy autorytarne. Ukraina stanęła pomiędzy , natomiast USA zacierała ręce, że się udało :) Jednak na powrót " zakochanie" gospodarcze i geopolityczne daje o sobie znać. Kryzys i sankcje gospodarze dały o sobie znać i "pannie" i "kawalerowi" , ta rozłąka ich nie cieszyła. Obecnie możemy obserwować ocieplenie wzajemnych stosunków. Ukrainski konflikt przestał być przewodnią nutą ( więc jUSrAel wyje z bólu ) a " panna" i "kawaler" nie kalkulują już gospodarczo lecz czysto geopolitycznie. Wczorajszy " romans" dzis staje się zwiazkiem więc wojna w Srodkowej Europie w przedsionku. Nie widzę państwa w Srodkowej Europie ,które zrzekłoby się swojej suwerennosci, niezależnosci ( i nie myslę tu o rządzie- to chorągiewki, marionetki) przekazując ją na rzecz Niemiec. Dlatego wojna jest murowana !!! Polacy nie są narodem, który pod obcym butem służyć będzie. Jestesmy w bardzo trudnej sytuacji ale nie na straconej pozycji.

Przeczytałem. Mam nadzieję, że Putin tego nie czytał ;) To coś w stylu nawoływania do nowych rozbiorów. To jakiś taki "niedzisiejszy" tekst. Przebrzmiewają w nim tęsknoty Rosji za utraconym imperium.
wendol:
Tylko, że Rosja też musi jeszcze dojrzeć do Zachodu, zapomnieć o swoich kompleksach związanych z utratą "imperium", bo inaczej nie będzie partnerem, tylko "hegemonem".
A jednak. Dla mnie to "political fiction", bo Niemcy nie są zainteresowani czymś takim, a Rosja jest za słaba... gospodarczo - "niedorozwinięta". Oni niewiele produkują, a jedynie wyprzedają swoje surowce za "półdarmo". Idą na "łatwiznę" i prowadzą coś w rodzaju "gospodarki rabunkowej", zamiast zainwestować w przemysł i przetwórstwo. W dzisiejszych czasach nie prowadzi się wojen w Europie, tylko powoli wykupuje się słabsze państwa, które się zadłużają - i tu bym widział bardziej realne zagrożenie dla Polski. A, że nasi politycy to "głąby" i już dawno skłócili się z Rosją, to nie ma się czemu dziwić, że Ruscy robią interesy z Niemcami ponad naszymi głowami. Jeszcze jedna "ciekawa" sprawa - podział na zasadzie religii. To w dzisiejszych czasach nie ma już takiego znaczenia i wpływy religii słabną - w Europie zwłaszcza. Takie sprawy mogą mieć większe znaczenie dla fanatyków... islamskich :) Ale im też władza wymyka się spod kontroli i dlatego właśnie tak się radykalizują. Zawsze jest tak, że gdy dyktatura słabnie, to mocniej "dokręca śrubę", ale wtedy przestaje już dbać o pozory i ludzie przeglądają na oczy. Nie da się długo rządzić na zasadzie terroru. Reasumując - moim zdaniem nie ma się czego obawiać :) Rozumiem, że takie wizje to coś "pięknego i nostalgicznego" dla niektórych rządzących w Rosji, ale co to ma wspólnego z dzisiejszymi realiami? Putin nie jest taki głupi. Po co mu wojna z Zachodem (z USA)? Z Ukrainą bardzo ostrożnie postępował - udawał, że to nie ich ludzie, tylko jacyś "separatyści" walczyli, a wystarczyło wysłać silną, regularną armię i Ukraina nie miałaby żadnych szans. Putin wiedział, że Rosja politycznie straciła Ukrainę i dlatego ograniczył się do wywożenia sprzętu z fabryk, które de facto Rosja wyposażyła - wzięli "co swoje" i tyle.
Polina:
Dlatego wojna jest murowana !!!
Poczytałem na portalach ekonomicznych o narastającym zadłużeniu "potęg" tego świata i jest pewien "problem". To se ne vrati - to się nie opłaca. Po prostu nie stać już "mocarstw" na wojny - są za drogie. Jedyne, co się opłaca, to mniejsze lokalne konflikty, gdzie walczy ktoś inny i można tam sprzedawać broń, bo na tym się zarabia.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Reasumując - moim zdaniem nie ma się czego obawiać :) Rozumiem, że takie wizje to coś "pięknego i nostalgicznego" dla niektórych rządzących w Rosji, ale co to ma wspólnego z dzisiejszymi realiami? Putin nie jest taki głupi. Po co mu wojna z Zachodem (z USA)?
I o to własnie chodzi :) Teraz czuję się bezpieczna .
Polina:
Nie widzę państwa w Srodkowej Europie ,które zrzekłoby się swojej suwerennosci, niezależnosci ( i nie myslę tu o rządzie- to chorągiewki, marionetki) przekazując ją na rzecz Niemiec. Dlatego wojna jest murowana !!!
Wojna, potyczki , konflikty jak zwał tak zwał- suwerennosc moze wisiec na włosku. A poza tym, rola kobieca jest dbać o bezpieczeństwo wewnątrz domu, o zewnętrzne bezpieczeństwo i zagrożenia mężczyzni rozprawiają, dedukują, i dbają :) Wszystko na swoim miejscu :)

a propos różnych wizji rzeczywistości https://www.youtube.com/watch?v=y-FbA9mS0oU Świat się zmieni Igor Witkowski To też trudno uznać do końca za prawdziwe każdy coś tam przetwarza przez siebie a potem wyrzuca z siebie jako jakoś ostateczne Różnica w tym że jedni są bardziej rozsądni inni mniej jak ktoś stara się oderwać od rzeczywistości to jego sprawa ale gorzej kiedy innych stara się oderwać i zakląć w jakimś matriksie to wręcz ręce i nogi opadają nie powiem że coś jeszcze :-)

nicze:
jak ktoś stara się oderwać od rzeczywistości to jego sprawa ale gorzej kiedy innych stara się oderwać i zakląć w jakimś matriksie to wręcz ręce i nogi opadają
Tak się niekiedy dzieje przy myśleniu tunelowym kiedy człowiek dochodzi do błędnego wniosku, że inne sposoby myślenia nie są właściwe. Pozdrawiam Igor ps. potem mamy wykrzywianie rzeczywistości ;)

Niech Moc Będzie z Tobą

http://spirytysta.blogspot.com/2016/04/nawiedzony-myn-w-willington.html Koledzy z portalu Spirytyzm zamieścili nawet ciekawe ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Kiedys jak mieszkalam w west sussex rodzina miala stary dom z 14 wieku. Wszystko bylo tak stare ze nawet podlogi byly krzywe nie dalo sie bilansowac. Mieli problem z duchami, nie uwierzylabym, ale to byli ludzie calkiem na poziomie wiec sluchalo sie opowiesci. Mianowicie facet opowiadal jak polozyli sie spac a on zobaczyl postac zakapturzona przechodzaca przez ich sypialnie. jeszcze dziecko mialo osobny pokuj i widzieli jak jakas postac stoi nad dziecka lozeczkiem. Wiem ze wzywali kogos z kosciola i po tych wizytach ustalo to wszytko. Ja kiedys wynajmowalam pokoj i na dole mialaysmy salon bardzo nieprzyjemnie bylo w tym salonie zawsze zimno i tak creepy, potem dowiedzialysmy sie ze starszy pan umarl w fotelu w tym pokoju. Jedna znajoma opowiadala o kolezance ze miala problem z mikrofalowka sama sie jej zalaczala. Ja mialam doswiadczenie raz jeszcze w Polsce jak bylam mloda w gorach slyszalam jakby ktos chodzil po strychu, a strychu tak naprawde nie bylo tylko stare dechy.

Jak ktoś jest materialistą, nie wierzy w "sprawy duchowe", to po śmierci może stać się "duchem" :) Przeważnie taki człowiek bardzo przywiązuje się do dóbr doczesnych, swojej posiadłości, domu, zamku itp. i po śmierci chciałby nadal to mieć, więc zostaje "między wymiarami" (w tzw. astralu) i czasem potrafi się jakoś "zamanifestować" w wymiarze materialnym, bo jego myśli "ściągają go w dół" - obniżają jego wibracje. Takiemu "duchowi" trzeba przetłumaczyć, że "umarł" i ma wreszcie iść do "nieba" - że tam jest jego miejsce, a nie tu, bo tu jest miejsce dla ludzi (tych, co mają ciało), a nie dla "czystych duchów" (tych, co ciała materialnego nie posiadają) :) Takiemu "duchowi" trzeba jeszcze wytłumaczyć, że "jest godzien, żeby pójść do nieba" i niech spie..., a sprawy materialne zostawi ludziom :) Dobra - zajmiemy się godnie "twoim" domem itp. :) TAM taka dusza może nawet zostać "aniołem stróżem" i mieć w opiece jakąś duszę (człowieka) na Ziemi i "doglądać" jej spraw, ale już z innego poziomu. Teść wiele lat temu (jak był dzieckiem) szedł gdzieś daleko i spędził noc w jakimś starym, opuszczonym, zrujnowanym kościele. Spał tam, ale "ktoś" go obudził - opowiadał, że widział kilka dusz, które zaczęły do niego podlatywać i mu się przyglądać. Wreszcie jedna z tych dusz powiedziała do pozostałych: "zostawcie go, bo on jeszcze żyje" - pewnie chciały się z nim "pobawić", by też z nimi polatał :) Dość dokładnie je opisał - mówił, że to były jakby kule energii, światła, które czasem przybierały jakieś bardziej ludzkie kształty. Latały z różną prędkością - czasem bardzo wolno się poruszały, a jak przyspieszały, to z ogromną prędkością (w ułamkach sekund) przelatywały z jednego końca kościoła na drugi, zostawiając za sobą jakby smugę światła, która szybko znikała. Czasem też przelatywały przez ściany budynku, po czym wracały do środka. Bał się i trząsł się ze strachu i z zimna, ale był tak zmęczony, że wreszcie usnął. Rano się obudził i poszedł dalej - stwierdził, że to wszystko mu się przyśniło ;) Myślę, że to mogły być dusze jakichś dzieci (sam był wtedy dzieckiem), które chciały się tu jeszcze trochę "pobawić", bo za młode były, jak zginęły - może w czasie wojny?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ja mam dwie osoby w rodzinie co cos widzialy. Jedna to wojek jechal przez na rowerze ze 3 lata temu i ukazala mu sie postac kobiety ubrana na bialo unosila sie nad ziemia, mowil ze byl tak przestraszony ze jeszcze tak szybko na rowerze nie jechal.

2 to ciocia ma bude w gorach i pojechali na weekend ona z moja mama i siostra. We 3 poszly spac ona nie mogla usnac, nagle mowila ze na zewnatrz zrobilo sie jasno i slyszla takjakby oddychanie kogos i ze psy na wsi okropnie szczekaly. Mowila ze nie mogla juz wogole po tym spac

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,19842211,dla-lekarzy-to-halucynacje-dla-niej-metafizyka-moja-siostra.html#TRwknd

Oststnio poznalam czlowieka na spotkaniu z wolontariatu. Opowiadal mi ze byl sportowcem nie pamietam w co gral pilka nozna, albo rugby. Mial powazny wypadek na jego glowie i czole bylo widac blizny. Uszkodzone mial cos z mozgiem przeszedl operacje nie dawano mu szans na przezycie. Mowil mi ze byl po drugiej stronie widzial swiatlo, po tym jego zycie sie zmienilo i pomaga ludzia. Ciekawostka bylo dla mnie dlaczego dla organizacji dla psychicznie chorych czy z niego zrobili po tym wariata ?

wendol:
TAM taka dusza może nawet zostać "aniołem stróżem" i mieć w opiece jakąś duszę (człowieka) na Ziemi i "doglądać" jej spraw, ale już z innego poziomu.
Ciekawa jestem z kad moi aniolowie sa i kim sa? wiem tylko jak wygladaja.

coś mi posty nie wchodzą w części tematów
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.