|
|
Polina
Zaciekawiłaś mnie, bo jesteś "trudnym przypadkiem".
Od początku Twojej tu bytności zauważyłem, że Twoje teksty nie są spójne - wygląda, jak byś coś udawała.
Nie jesteś z nami szczera, a my tu szczerość cenimy ponad wszystko.
Jesteś za bardzo "teoretyczna", a za mało w Tobie... czucia, jak na kobietę.
Czy Ty w ogóle znasz samą siebie?
Odnoszę wrażenie, że cały czas piszesz, jaka chciałabyś być, a nie jaka jesteś.
Próbujesz mi coś tłumaczyć w tematach "neutralnych" (nie odnośnie swojej sytuacji), ale najwyraźniej nie masz pojęcia o moim zasobie wiedzy i zrozumienia, bo nie zapoznałaś się z tematami, o których tu dyskutujemy od lat.
Nie jestem taki głupi, na jakiego wyglądam, więc nie tłumacz mi rzeczy oczywistych na temat historii ludzkości :)
Wiem o rzeczach, których nie jesteś sobie w stanie wyobrazić.
Sam to przeżyłem - nie jestem teoretykiem, tylko praktykiem, a teorią zainteresowałem się później.
Poczytaj - całe forum przed Tobą :)
"Czepiasz się mojej androgynii", podczas gdy sama jesteś... :)
Byłaś u psychologa?
Rozwiązywałaś przynajmniej testy na "płeć mózgu"?
Ja się nie wstydzę tego, kim jestem - no, może trochę, ale przed tym nie uciekam, nie chowam głowy w piasek, nie oszukuję sam siebie, tylko mówię o tym otwarcie (niektórzy twierdzą, że nawet zbyt otwarcie). Chcę na swoim przykładzie nauczyć ludzi otwartości, szczerości, bo jak wiadomo prawda jest najważniejsza :)
Może dlatego to podświadomie robię, bo chcę by ktoś mi pomógł?
Ale nie pomógł mi się zmienić (bo "toksyczny" nie jestem - wręcz przeciwnie), tylko zrealizować :)
A teraz o innych osobach na tym forum :)
Yohanna charakteryzuje się niebywałą wręcz otwartością, szczerością, elastycznością... - nie zachowuje się jak typowa, "zaściankowa" Polka. Może dlatego, że mieszka w Anglii? :) "Dulska" też nie jest :)
Ona tu pisze dość dokładnie o konkretnych zdarzeniach ze swojego życia, posługując się nawet cytatami - jest bardzo barwna, dynamiczna i ma dobre poczucie humoru, na poziomie który mi odpowiada :) Bardzo mi się podoba :)
Nicze jest "toporny", brak mu "polotu", ale jest za to bardzo konkretny i też szczery - niczego nie udaje :) Też go lubię :)
Igor to "arbiter" - nasz "przywódca duchowy" ;)
Jest bardzo oszczędny w wypowiedziach, ale jak coś już powie... :)
Kwestia tylko, czy zostanie zrozumiany, bo trzeba się dużo domyślać... :)
Ja tłumaczę bardzo "łopatologicznie", a i tak ludzie mnie nie rozumieją.
Myślę, że raczej rozumieją, tylko przeważnie mają jakieś blokady i się czegoś wstydzą.
Igora i Niczego znam osobiście.
I chyba się wreszcie ośmielę, żeby z Yohanną porozmawiać przez telefon - ona jest dobra i tym bardziej przez telefon mi "krzywdy" nie zrobi.
Natomiast Ty Polina jakoś dziwnie mi moją żonę przypominasz - osobę dobrą w teorii, wygadaną "ideologicznie", ale "bez emocyjną", zimną, bezwzględną, bezduszną, bardzo materialistyczną.
Oceniam Cię, jako "mężczyznę" w ciele kobiety, która ma w sobie za mało kobiecości. Wolę "męskie" kobiety, które jednocześnie są kobiece, ale... z jajem :)
Oczywiście nie znam Cię na tyle Polina, bym mógł stwierdzić, że jestem w pełni obiektywny w ocenie Twojej osoby, ale zauważyłem w Twoich wypowiedziach... - to, co zauważyłem.
Więc mam taką prośbę do Ciebie - zrób sobie testy psychologiczne na "płeć mózgu", a następnie napisz nam coś więcej o sobie.
My się tu "wywnętrzamy" od lat i bardzo nam to pomaga :)
No to jak Polina?
Interesuje nas "brutalna rzeczywistość", pełna szczerość, bez owijania w bawełnę... - o Tobie, a nie o teorii społecznej :))
Bez tego Polina rozmowa z Tobą, to naprawdę strata czasu.
My znamy różne teorie od wielu lat - mamy to obgadane na setki sposobów.
Teraz interesuje nas praktyka i żywe osoby (z ich wszelkimi przeżyciami, jak najdokładniej opisanymi, takimi mocno osobistymi), a nie wirtualne.
Nie interesują nas porady w stylu "wujka dobra rada", tylko opis zdarzeń jak najbardziej życiowych, ale bez upiększania - chodzi nam o "zdjęcia w negliżu", takie "wszystko obnażające" (ale bez Photoshop-a), a nie o piękne portrety malowane na zamówienie.
Jeśli nie chcesz się "obnażać", to nie jest miejsce dla Ciebie.
Tu przychodzą ludzie, którzy chcą pomagać innym, ale też (chyba zwłaszcza) sobie i tej pomocy potrzebują.
Nie pouczaj nas, bo nie o takie relacje nam tu chodzi.
Jeśli chcesz być traktowana poważnie, po partnersku, to musisz dać więcej, czegoś osobistego z siebie - więcej o sobie napisać - prawdy.
|