| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Coś co chcecie pokazać | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307 |
|
Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co?
Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp.
Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie.
Czyńmy dobro! ]:
|
|
|
|||
|
|||
|
|||
|
No fajnie, ale nie każdemu (mężczyźnie, czy kobiecie) odpowiada tak "klasyczny" model kobiecości/męskości :)
To, co tu przedstawiłaś jest "bardzo piękne i jedynie słuszne" ;)
Kiedyś życie na Ziemi wyglądało inaczej, więc ten model się sprawdzał.
Wiem, że cywilizacja zachodnia, wielkie miasta, tłumy, gonitwa, nerwy, to nie jest nasze "naturalne" środowisko, więc źle się tu czujemy, ale...
Współczesny człowiek potrzebuje "oddechu", kontaktu z naturą, spokoju, ale bez przesady :)
W dzisiejszych czasach "naturalne" proporcje zostały "zachwiane" - OK należy je trochę "naprostować", ale "trochę" to pojęcie względne dla różnych osób, więc niech ludzie dobierają się tak, jak im pasuje, a nie koniecznie "w zgodzie z naturą" :)
W zgodzie z naturą OK (tu się zgodzę), ale z naturą partnera :)
Dziś "kosmiczni" są nie tylko mężczyźni, ale i kobiety w większym stopniu.
W Biblii było coś o "aniołach", którzy zadali się z ziemskimi kobietami.
Tylko, że dziś wciela się tu też coraz więcej "anielskich" kobiet :)
W dawnych czasach było ich mniej - były księżniczkami, królowymi, "wróżkami/czarownicami" - nie były tak bardzo związane z Ziemią, jak Ci się wydaje :)
Budziły zachwyt, szacunek, a nawet strach, bo dość znacznie wyróżniały się na tle większości.
Nie były "oderwane od rzeczywistości" (od Ziemi), ale doskonale tu sobie radziły łącząc cechy "ziemskie" i "anielskie" - potrafiły czerpać energię i z "Ziemi" i z "kosmosu".
Dziś takich kobiet i mężczyzn jest coraz więcej, i coraz lepiej łączą w sobie cechy wymagane w wyższych wymiarach - to kwestia kolejnych wcieleń i... karmy :)
Podałaś przykład kobiet z petem w zębach, harujących i przeklinających swój los - to te, które "nie przypomniały jeszcze sobie o swoim kosmicznym dziedzictwie" - mają cechy męskie ("kosmiczne"), ale "Ziemia" za bardzo ciągnie je w dół - są "aniołami", ale o tym zapomniały :)
Ty prawdopodobnie masz bardzo ("całkowicie"?) ziemskie korzenie - OK - takie też są tu potrzebne, więc znajdź sobie mężczyznę, który to doceni, któremu będzie to odpowiadało i będziecie do siebie pasować :)
Spodnie oddzieliły kobiety od Ziemi? :)
Rozumiem, że to jakaś "bariera"? ;)
To przede wszystkim kwestia wygody i niektórym to odpowiada :)
Jeśli Ty jesteś bardziej "kobieca" i Ci z tym dobrze, to też dobrze :)
Niektórzy Szkoci chodzą w spódnicach - ich sprawa :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
ze wszystkim mozna sobie swietnie poradzic tylko jest potrzebna dobra komunikacja i wspolpraca, czesto jest to ciezkie do osiagniecia.
|
|||
|
|||
|
|||
|
Szkoci chodza w spódnicach z uwagi na zapotrzebowanie enrgii ziemskiej.
Wrózki, czarownice, wiedżmy czyli kobiety wiedzace. To prawda , że kobiety dzis są w wiekszosci bardziej kosmiczne niż ziemskie, to jest konsekwencja.
Nie widzę, nie rozeznaję " anielskich kobiet" na czym ta personifikacja mia polegać.
Nigdzie nie podałam przykładu
|
|||||||
|
|||
|
A teraz coś na pocieszenie dla Ciebie :)
W niedalekiej (bliskiej) przyszłości automaty (rzecz "męska, kosmiczna" :)) będą wykonywały większość ciężkiej, niewdzięcznej, nudnej, powtarzalnej roboty - od tego są roboty :)
Mężczyźni i kobiety będą mogły zająć się więcej domem, kontaktem z naturą, z Ziemią i lżejszymi przyjemnościami - w tym duchowymi :)
Natomiast, jeśli już teraz chciałabyś, żeby mężczyzna sam zadbał o lokum i pieniądze, to będziesz musiała jeszcze trochę poczekać, aż zmieni się system ekonomiczny - zmieni się, ale nie tak szybko.
Niestety, ale najpierw trzeba będzie zacisnąć trochę pasa i wziąć się do roboty - oboje.
Miałem żonę, której "wszystko" zapewniłem, a ona miała "tylko" zajmować się dziećmi, bo zajmowania się domem od niej nie wymagałem - nie lubiła tego.
Dziećmi też się zajmowałem, bo trudno nie zajmować się kochanymi córeczkami.
Finał był taki, że siedziała w domu i "gnuśniała" - nawet dziećmi nie chciała się zajmować i ciągle mnie krytykowała, że "nic nie robię". Ja jej nic nie mówiłem - o nic nie miałem do niej pretensji, a ona "miała pretensję, że musi siedzieć w domu" - chyba o to jej tak naprawdę chodziło, mimo że nigdy tego nie powiedziała. Twierdziła za to, że praca jej się nie opłaca, że nie lubi pracować, że nie lubi mieć kontaktu "z głupimi ludźmi" i że w domu jej najlepiej, więc... nie wysyłałem jej do ludzi, do pracy...
Długo z nią nie wytrzymałem, stała się nieznośna, nie rozwijała się, a właściwie rozwinęła się bardzo... w stronę... cwaniactwa, pasożytnictwa.
Ten model się nie sprawdził na dłuższą metę Polina.
Mówisz "bardzo ładne rzeczy" Polina, ale co to ma wspólnego z rzeczywistością i do czego może prowadzić?
Rozumiem, że chciałabyś tak żyć, ale czy to przemyślałaś?
Z tego, co widzę, to jesteś zbyt inteligentna, masz zbyt dużo energii (w pisaniu to się przejawia), by Twój potencjał "marnował się" w domu.
Chyba, że jesteś tak "inteligentna", jak moja żona i po prostu chcesz się "ustawić" dorabiając do tego jakąś "górnolotną ideologię".
No cóż - moja żona też na początku była bardzo "uduchowiona", ale siedząc w domu nie musiała się "wysilać" i nad sobą pracować, rozwijać się. Z czasem osiągnęła "dno" - stwierdziła, że jest "lepsza" od wszystkich wokół, bo... chodzi do kościoła, a reszta pójdzie do piekła :)
W Tobie też widzę zadatki na "wyznawczynię jedynie słusznej drogi" - tylko, że nie wszystkim taki model życia odpowiada - chociażby dlatego, że jest "nudny" :)
"Sielanka" szybko się nudzi - szybciej niż "piekło" - "trudne" życie.
Potrzebne jest jakieś urozmaicenie :)
Od nadmiaru słodyczy można mieć nudności (termin medyczny), więc trochę ostrzejszych przypraw też jest potrzebnych :)
Dziś w drodze chciałem jak zwykle zjeść coś łagodnego. Byłem tak głodny po ciężkiej pracy umysłowej, że nie wytrzymałem i w Centrum poszedłem do tej młodej Pani, która mi wcześniej zaproponowała "coś nowego" (i właśnie tego się przestraszyłem wtedy, i miałem już tam się nie zatrzymywać). Dziś, nie ostrzegając mnie, podała mi na drogę danie z ostrą papryczką jalapeno. Zorientowałem się w tramwaju - trochę się męczyłem na początku i miałem nawet do niej pretensję (chciałem jutro się "poskarżyć"), ale... przyzwyczaiłem się do tego smaku i nawet zaczęło mi smakować - poczułem wreszcie przypływ energii i dobrego humoru :) Warto było :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Czegos mi brakowalo jak zapitalalam tylko na w domu, musze tez myslec o przyszlosci jesli zostane w domu to pozniej juz wogole nie wroce rynek i nie bede wogole miala szans na cokolwiek. 4 sciany sa dobre jak masz bardzo bogatego meza i zapewnione wszytko do konca zycia, ale z wlasnego doswiadczenia znam duzo kobiet, ktore potem zostaly same z dziecmi bo mezowie je zdradzali. Lepiej byc niezalezna.
|
|
|
|||
|
|||
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
No nie , musze się usmiechnąć jak papryczka jalapeno. Osobiscie lubie spacy food :) Powiem krótko , Twoja żona to systemowa i cywilizacyjna ideolożka :) Jesli ona nie widzi wartosci pracy w domu i z dziecmi , to typowy zmanipulowany pasożyt jakich wiele obecnie.
|
|||||||
|
|||
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Powtórzę jeszcze raz. Mężczyzna musi zdobywać, to jego naturalna potrzeba, im opór silniejszy tym dążenia bojowe. Jesli kobieta "denerwuje" się na zdobywanie , na adorację, na zaloty- w tym miesci się całosć , to znaczy, że jest wampirem energetycznym. Pretensja kobiety sugeruje" daj mi spokój,odwal się, nie chce cię " w najgorszym przypadku zwodzi by czerpać energię, a tu już jest problem. Jesli jestes mężczyzną i masz w sobie wolę walki , dumy i dążysz do jednosci z kobietą , ktłórej pragniesz , kochasz i ufasz bezgranicznie, o którą chcesz się troszczyć i wspierać - nie bój sięlecz zrób to co masz zrobić, inaczej się nie dowiesz i stracisz swój cenny czas i doładowywanie kogos , kto czerpie z ciebie energię. Kobiety też to potrafią, czerpać energię jak wampiry. Smutne ale to prawda. Stara dusza jest otwarta i szczera, nie gra i nie zwodzi , ona kieruje się prawda i uczciwoscia.
|
|
|
Uwierz mi Polina, że kobiecość/męskość to rzecz względna.
Ziemia ma coraz wyższe wibracje i czy tego chcemy, czy nie, to i tak będziemy się wzbogacać i upodabniać wibracyjnie do "ludzi" z wyższych wibracyjnie planet i planów mniej materialnych.
Dziś w pracy słyszałem z dwóch niezależnych źródeł o tym, że kobiety coraz częściej i chętniej interesują się bronią - białą i palną, i chcą się tym "bawić".
Czy to im "ujmuje" kobiecości?
Moim zdaniem nie - to je wzbogaca i sprawia, że stają się istotami bardziej "kompletnymi". Nadal są bardzo kobiece, jak chcą - w zależności od potrzeb :)
To mężczyznom trudniej przychodzi wzbogacenie się o cechy kobiece, bo się tego wstydzą - wstydzą się, że będą "miękcy" :)
A mnie podnieca nawet to, że będę "miękki" :)
Z byciem "twardym" też nie mam problemu :)
Naprawdę, ale androgynicznym istotom jest łatwiej żyć w tych czasach i zaczynają się wreszcie czuć "jak ryba w wodzie" - rozkwitają w tych warunkach, a stypizowane psychicznie/płciowo kobiety i mężczyźni zaczynają "więdnąć".
Spoko - jesteś kobietą rozwiniętą, więc gdy kobiecość podnosi głowę (po czasach patriarchatu), to i tak będzie Ci łatwiej żyć, niż mocno męskim mężczyznom, którym trudno będzie pogodzić się z tym, że tracą "dominację" - słowo, które tak im "męskości" dodawało.
Już wolę dominujące kobiety - łatwiej mi to przełknąć. Jak się tym "wyżyją", to nastanie prawdziwe "równouprawnienie" i podział ról na takie, jakie komu odpowiadają - niezależnie, jaką płeć fizyczną posiada.
Ja mam psychicznie obie "płcie" (cechy) mocno rozwinięte, a fizycznie mam tylko jedną i w tym mój problem, że z typową kobietą się nie dogadam - będzie mną zachwycona, ale mnie wreszcie znudzi, tak samo jak typowy mężczyzna, który tylko o "laskach" gada, samochodach i innych rzeczach typowych dla męskiego postrzegania świata. No właśnie - rzeczach i jak "rzecz" postrzegając kobiety - jako obiekt seksualny, a nie jako osobę :/
Koleś w pracy podnieca się, że mam 3 kanały porno, ale nadal nie rozumie, że ja tego nie oglądam - myśli, że to robię.
Taka "rąbanka", jak tam puszczają mnie nie interesuje i nie podnieca - wolę coś bardziej "nietypowego" i takich rzeczy szukałem w internecie - mam tego sporo na dysku, ale to tylko "wirtualne" przyjemności - już mi nie wystarczają - chcę (bardzo potrzebuję) spełnienia w realu, z osobą która do mnie pasuje, i z którą będziemy się uzupełniać na planie fizycznym i psychicznym - potrzebuję pełnego zrozumienia, a nie żartów z innymi, jak do tej pory. Myślę, że tylko ONA może mnie w pełni zrozumieć i mamy bardzo podobny temperament.
Miałem znowu pranie zrobić, najeść się i wyspać, zamiast pisać "głupoty" na forum i "tracić czas", ale znowu warto było, bo pomogłem komuś i sobie zrozumieć jeszcze lepiej siebie.
Mimo wszystko warto było i dziękuję za rozmowę Tobie i sobie :)
Jesteś tu "nowa", a tu są tysiące postów w różnych tematach - oczywiście nie zachęcam do czytania wszystkiego, bo człowiek nie ma tyle czasu - wystarczy, że zacznie myśleć i wszystko sam wymyśli - pozna siebie i innych :)
Dobranoc :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||||||||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |