Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

Tak sobie teraz zacząłem zgłębiać temat templariuszy i coś mi się przypomniało: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=114604 http://prawda2.info/viewtopic.php?t=3426 Następnie przypomniał mi się "Zakon Fuckersów", który kiedyś wymyśliłem, a jego nazwa wzięła się od... wiadomo czego i od cystersów. http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=116349 http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=101905&p=4 I teraz tak - znalazłem tą stronę: http://www.iluminaci.pl/templariusze, a tam o cystersach. Jak Boga kocham - wcześniej o tym nie wiedziałem i nie kojarzyłem tych związków. A może jestem jakimś masonem i nawet o tym nie wiem? ;) Może byłem w którymś poprzednim wcieleniu i coś kojarzyłem?? Ciekawe, ciekawe - Kościoła nie lubię, ale do klasztorów mnie ciągnie - zwłaszcza klasztorne wyroby spożywcze mnie nęcą - np. taki Frater od Cystersów :) No dobra - trzeba coś zjeść i trochę pospać. Możesz śmiało Nicze tą książkę przeczytać - jest powiedzmy kilka do niej podobnych, czy poruszających te tematy, ale w tej jest to wyjątkowo zgrabnie, seksownie i smacznie podane :) Lecę, bo mi się teraz wszystko z jedzeniem kojarzy :) Klikałeś na obrazku? :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Może być prawdopodobne że jakąś tam dość doświadczoną reinkarnacją jesteś. Ale te życie też nie szczędzi Tobie doświadczeń. Widocznie tak musi być. Dobrze że masz ochronę że pilnują się nawzajem żeby w te doświadczenia nie ingerować. Zawsze można wejść w inne widzenie rzeczywistości przez jakieś kolosalną zmianę wiedzy czy władzy ale nie zmieni to faktu że jak się teraz czegoś nie nauczysz czy nie pojmiesz to po takim podniesieniu możliwości też byś nie rozumiał. Czyli widocznie potrzeba żebyś rozumiał a nie żeby Cię przygarniały jakieś "czułe" ręce jakiegoś sympatycznego zgromadzenia. Nie nadajesz się na szeregowego członka a na zarządzającego to i tak musisz zrozumieć to co teraz doświadczasz . Czyli ze względu na zaszłości poprzednie wcielenia jak zajdzie taka konieczność to od razu będziesz w wyższej strefie zawiadowania. Ale czy tym za wczasu trzeba się martwić. Niezależność teraz daje Tobie lepszą perspektywę poznawania.

Mądre słowa - dziękuję Nicze. W razie czego odmówię, jak mi coś zaproponują, bo mogą mydlić oczy, a tak naprawdę tylko najwyższe kręgi wtajemniczenia wiedzą o co w tym wszystkim chodzi. Ojciec mi zawsze mówił abym był niezależny jak on, bo inaczej będziesz śpiewał jak ci zagrają, bo zawsze coś na ciebie będą mieli - chociażby to, że zrobiłeś jak chcieli, a to dobre nie było. Jakiś byt duchowy w rodzaju pałacu w innym wymiarze zapytał mnie kiedyś: "co tym razem mi przynosisz?" - odpowiedziałem, że serce, a on dał mi klucz i powiedział: "wróć, jak byś zatęsknił". Po co mam się teraz na tym świecie w czymś babrać? Jest tu teraz sporo do mnie podobnych i coraz więcej przybywa - w odpowiednim momencie zostanie zdjęta zasłona zapomnienia i będziemy reszcie pomagać wznieść się. Gdy ludzie sobie przypomną, gdy prawda ogólnie zostanie ujawniona, to wszelkie instytucje typu kościelnego z pilnie strzeżonymi tajemnicami stracą rację bytu. Widziałem to już w przyszłości - to będzie rodzaj głosu, który każdy usłyszy w swoim umyśle.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Organizacji to się raczej nie odmawia to raczej z pewnej struktury faktów wynika że nie mogą wyciągać po wszystkich rąk. Osoba niezależna wnosi sporo zamieszania w pewne zdarzenia ale musi ona być aby coś istniało bo ta przyszłość jest dokonana. Jak zniszczysz jej niezależność narazisz na niestabilność całość. Inna sprawa usiłując niszczyć twoją niezależność zmarnują za dużo wysiłku a ty i tak będziesz nie zależny. Tak mi się to intuicyjnie wydaje. Ktoś nie będzie ryzykował jeżeli właściwie dla jego pośredniego szczebla nic nie znaczysz a może dostać baty od kogoś kto jego kontroluje w jego piaskownicy. Jeśli by z takiej perspektywy patrzył. Jak byś tak sam się zgodził a to inna sprawa wtedy istotnie wrzucili By Cię w jakieś głupawe zależności poczucia wyższości poczucia hierarchii po prostu w zamulenie umysłu. http://www.youtube.com/watch?v=1rHxA43Bt0k&feature=related

wendol:
A może jestem jakimś masonem i nawet o tym nie wiem?
Przecież Ci już mówiłem Wendol, że jesteś masonem, tylko nie pamiętasz tego :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Szczerze mówiąc tak mnie to nie bardzo pasjonują tajemnice kościoła pies im buźkę lizał. Wystarczy mi świadomość że mnie oszukują dla własnych korzyści. Ktoś kto ma jakieś korzenie w tych nurtach może bardziej jest wrażliwy na te klimaty. Może istotnie Darek powinieneś poszukać korzeni swoich poprzednich reinkarnacji. Ale może to traktując jak powieść która się napisała. A już nie masz na nią wpływu. Ja uważam że takie dłubanie w czymś co tylko wydaje nam się że zaszło nie zawsze musi być prawdą. Takie wdrukowanie komuś jakiś podstaw, warunków brzegowych do startu nowego życia.

Na tej stronie sa dwa nagrania ks. Natanka, ktore sa naprawde warte posluchania. http://forum.newworldorder.com.pl/viewtopic.php?f=8&t=17

Kosciol jest skazany na zaglade. Zgladza go sami ludzie. Ludzie zgladza kosciol dlatego, ze kosciol okazal sie instytucja tylko do zbierania pieniedzy i nie daje nic w zamian. Ludzie kiedys ciagneli do kosciola, zeby sie z kims spotkac. W kosciele nic nie rozumieli, bo msze byly odprawiane po lacinie. Niedzielne spotkanie znajomych. Odpowiedni swiateczny ubior sprawial odmiennosc od dnia powszedniego - dnia pracy. Pokazanie sie w kosciele i ambicje rywalizacyjne sprawialy, ze czlowiek szybciej sie rozwijal. Dazyl, do lepszego ubrania, do lepszego pojazdu i do lepszego jezyka, ktorego uzywal w rozmowach ze znajomymi po mszy. Wesele, pogrzeb, chrzciny we wsi czy w rodzinie zdarzaly sie sporadycznie, a niedzielne spotkania byly regularnie raz w tygodniu. Tak zaczal prosperowac kosciol w Europie. Pozniej kazania wyglaszal kosciol w ojczystych jezykach. Ludzie mieli czego posluchac. Stali sie pod wplywem tych kazan jakby bardziej bogobojni. Kosciol straszyl ludzi i wymagal pokory i wybaczania. Ludzie pod wplywem strachu stali sie rzeczywiscie bardziej pokorni. Ta pokora pokutuje do dzisiaj i okazala sie zgubna dla ludzkosci. Wladza panstwowa bardzo na tej pokorze i wybaczaniu skorzystala. Dzisiaj juz wszyscy jestesmy spetani i kontrolowani. Dzisiaj kazania w kosciele staly sie nudne dla ludzi, bo w kolko mowi sie o tym samym. Czlowiek jest dzisiaj bardziej rozwiniety. Umie pisac i czytac. Siega po dziela nie tylko koscielne. Wiekszosc ludzi nie wyzbyla sie jeszcze pokory, ale wewnetrzenie zaczyna sie odradzac. Ludzie spowrotem zaczynaja miec swoje zdanie. Technika i Rzad Swiatowy pozwalaja to swoje zdanie powiedziec. Na poczatku stalo sie to mozliwe dzieki gazetom, a pozniej dzieki internetowi. Ludzie zaczeli wymieniac poglady i cos uzgadniac. Tej mozliwosci w dalszym ciagu nie daje im kosciol. Spotkania w kosciele nie zmienily swojego charakteru. Ludzie w dalszym ciagu sa zmuszani do sluchania, do pokory i do wybaczania. Miejsc gdzie mozna sie pokazac jest teraz na swiecie duzo. Za datek na mszy mozna wymienic poglady ze znajomym przez telefon czy spotkac sie w kawiarni na kawie. Te same tresci kazan opartych na wizjach historycznych mecza ludzi. Kosciol stal sie taka niedzielna szkola przymusowa. Ludzie chca czcic Boga, ale juz nie tak jak chce tego kosciol chrzescijanski. Ta postac kosciola zniknie. Umrze smiecia naturalna, bo straci wiernych. Kosciol to druga wladza w kraju. Ludzie zaczynaja miec dosyc kazdej wladzy, ale na pewno juz dluzej nie pozwola manipulowac swoim duchem wolnosci, do ktorej prawo uzurpuje sobie wlasnie kosciol.

mam nadzieje że kościół w twoim rozumieniu to instytucja kościoła bo faktyczna definicja kościoła to ludzie zgromadzeni podczas modlitwy

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Dziś znalazłem w skrzynce na listy (takiej tradycyjnej) zaproszenie od jakichś "masonowatych" ;) Niewielka kartka, podany adres (w Warszawie), data, godzina i adres strony: http://www.rozokrzyz.pl

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

no masz racje wendol coś nie zaciekawie ta stronka wygląda nie jest taka jak inne o szkoleniu czy duchowości, śmierci upadłymi płatkami róz:P

Ogólnie teksty mają na jakimś takim mizernym poziomie. Jak by Ciebie Darek chcieli czołgać z tego poziomu do jakiegoś głębszego rozumienia świata przez ileś stopni wtajemniczenia to marnie to widzę to mogło by zająć ładnych parę lat. Poza tym że jak byli by Ciebie zaprosili na nasty poziom wtajemniczenia to nie mógłbyś wychodzić przed szereg i mówić że takie rzeczy to Tobie w podstawówce nie były obce i że są nudni robiąc z tego jakieś wielkie wtajemniczenie. Psuł byś im ich "zabawę". Poza tym na pewno chcieli by dla Ciebie znaleźć zajęcie abyś był im użyteczny. Czyli jakby jedną ręką coś dali jeżeli by dali, to drugą by zabrali. Bilans nie musiał by być zbyt korzystny dla Ciebie.

Spoko spoko - nigdy nie chciałem należeć do żadnych organizacji :) Prawdziwy rozwój duchowy przechodzi się samodzielnie, a organizacje hierarchiczne są po to, by właściwie utrudnić ten rozwój - by cię zatrzymać na określonym poziomie piramidki, bo dopiero ci na górze "mają prawo" ogarniać całość. Nie zadaję się z Kościołem, ani z innymi sektami. A jeśli chodzi o psucie zabawy, to poszedłem kiedyś na spęd zorganizowany przez Raelian i... - no właśnie :) Rozdawałem własne materiały, gadałem, odpowiadałem na pytania. Niektórzy myśleli, że to ja jestem "gospodarzem" :) Raelianom też dałem moje materiały, a trzeba było zobaczyć ich pełne pretensji miny, że im imprezę zepsułem - bezcenne :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tak najgorsze jest to że masz wiedzieć odtąd dotąd i nie pyskować ze chciałbyś wiedzieć więcej. Ależ to jest cała calusieńka prawda będą Ci wmawiali na każdym szczeblu drabinki. Przyjdzie pora to zadecyduje ktoś czy możesz wejść odrobinkę wyżej czyli niżej. To z tymi realianami to miałeś ubaw po pachy.

http://wyborcza.pl/1,76842,7768378,Kardynal_Bertone__Pedofilia_zwiazana_jest_z_homoseksualizmem.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201004/1271944903_by_amorek1234.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jakie pytania, takie odpowiedzi !

Ktoś w pracy mi wyjaśnił, że tu chodzi o różaniec i lekcję religii - ja w życiu o czymś takim nie słyszałem :) Natomiast moja żona (była nauczycielka języka polskiego) powiedziała, że postawiłaby piątkę za kreatywność - bardzo jej się to spodobało :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jezeli Twoja zona byla polonistka, to powinna sie skupic nad bledami. Najgorzej jest wtedy, jak nie fachowcy cokolwiek oceniaja !!!

Wrona:
jak nie fachowcy cokolwiek oceniaja !!!
właśnie gosiu

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.