Ludzie zawsze boją się nowości i szukają zagrożeń.
Lepszy stary wróg niż nowy przyjaciel

Diesel najlepszy

- jak się go ma i nie trzeba nic nowego kupować

I tak ze wszystkim.
Silniki elektryczne w koparkach i czołgach - zabawny argument

Niech się facet nie boi - okazało się, że nie da się tak szybko wyprodukować dużej ilości samochodów elektrycznych, więc spalinowe jeszcze będą i będą zasilane biopaliwami (w nowej technologii) i e-paliwami (syntetyczne, ale bardzo czyste). Już jest afera, bo są drogie - spokojnie ludzie - to nowość i na razie jest mała skala produkcji. Wodór i tak wszystko zastąpi

Dziś (wczoraj) czytałem:
Przełom na drodze do nowych akumulatorów. Zamiennik litu osiągnął niemal 100-proc. sprawności
I nie zapominajmy o tych solnych.
Pomysłów jest sporo.
Kiedyś słyszałem, że lampy naftowe i gazowe są lepsze od elektrycznych, bo bezpieczniejsze, a z tym prądem to same problemy - trzeba go wyprodukować, co kosztuje i uzależnia ludzi od elektrowni, a poza tym jest bardzo niebezpieczny, bo... kopie

A samochody spalinowe jakie niebezpieczne!
Śmierdzą jak jakieś piekielne maszyny, hałasują i lepiej, żeby za szybko nie jeździły - ktoś z chorągiewką niech przed nimi idzie, żeby ostrzegać - dobrze, że tak było

Konie były najlepsze, dyliżansy, ale ludzie ciągle jakieś niebezpieczne i drogie głupoty wymyślają - kolej żelazną, maszyny parowe, spalinowe, elektryczne... Koniec świata!

Nie dość, że to złe, to jeszcze drogie - nie będę płacił!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem.
http://wendol.cba.pl
wendol@o2.pl