Jestem za rozdziałem... nie chcę państwa wyznaniowego itp., więc będę głosował chociażby na masonów lub lewicę :)
PO jest tylko trochę mniej kościółkowe (nie tak ultra) niż PiS.
Rzeczywiście Kościół Katolicki (państwo watykańskie) ma dużo więcej kasy niż masoni - dużo większe nakłady na promocję, reklamę, naciski (ogólnie "PR") i dużo pokaźnych placówek (ambasad) tzn. kościołów. A tam, gdzie politycy słabi, byle jacy, to wręcz sami zabiegają o poparcie Kościoła, który ma nadal największe poparcie wśród partii politycznych. Czarne jest sprytne i wredne - dają poparcie np. PiSowi, a jak PiS traci w sondażach, to je wycofują. Jak by sami otwarcie rządzili jako Kościół, to już dawno by poparcie stracili, gdyby ludziom cudu gospodarczego nie dali :)
http://www.youtube.com/watch?v=I7c-6KE_yao
A teraz fragment czegoś, co kiedyś już na forum wklejałem:
Obowiązkowym wtrętem będzie także nawiązanie do innej metody zdobywania przewagi nad niewiernymi, do oszustwa, i przypomnienie tu o "Darowiźnie Konstantyńskiej", najgenialniejszym (udowodnionym) fałszerstwie w historii Kościoła, które oddało mu w posiadanie cały ówczesny świat, zapewniając władzę i majątek nieznane dotąd w historii. Fałszerstwa dokonano w kancelarii papieskiej w VIII wieku i choć katolicy przyznali się doń osiem stuleci później, to już nic i nikt nie mógł pozbawić ich uzyskanych profitów, strzeżonych Chrystusową tajemnicą, mocą wypraw krzyżowych, inkwizycją, eksterminacją Indian i tym podobnym arsenałem środków. Otóż wspomniana "Darowizna Konstantyńska" oddawała we władanie Kościoła cały Zachód Cesarstwa, czyniąc jednocześnie z papieża ukonstytuowanego przez Cesarza Niebieskiego samowładcę:
"(...)ponieważ doczesny cesarz nie powinien sprawować władzy tam, gdzie przez Cesarza Niebieskiego został ustanowiony głową (papież) chrześcijańskiej religii".
Dokument ten, ukazany światu w odpowiedniej chwili i miejscu, przyniósł właściwy dla tego czasu i miejsca skutek. Wspomagało go zresztą przeszło sto innych fałszerstw, które wymienił swego czasu sekretarz papieski Valla.
Dwa tysiące lat prześladowano Żydów za lichwę, gdy tymczasem Kościół sam zakładał banki i wykupywał akcje.
Czy tak wygląda ideał miłości do bliźniego. Czy stać katolików na to, by utrzymywać Zakon Obrońców Grobu Świętego, tę na pół tajną przestępczą organizację liczącą 2 tysiące księży i 80 tysięcy ludzi świeckich? Nadto organizację zawiadującą skorumpowanym Bankiem Watykańskim i odpowiedzialną za pranie brudnych pieniędzy oraz zamawiającą u amerykańskiej mafii sfałszowane papiery wartościowe na kwoty dochodzące do miliarda dolarów?! Chyba stać, skoro tylko z terenu samych Niemiec Watykan ściąga rocznie daninę w postaci paru miliardów euro.
Co w takim razie robi Biedny Kościół ze swymi pieniędzmi? Z pewnością nie przekazuje większości swoich dochodów na akcje charytatywne, jak próbuje udowadniać, gdyż z wyliczeń jasno wynika, iż kwoty przekazywane na prace misyjne, a więc i tak nie bezinteresowne, nie przekraczają 10-12 procent dochodów tej największej finansowej machiny świata, dochodów zwolnionych z podatku. I warto przy tym pamiętać, że już za Jana XXII Watykan posiadał majątek dwukrotnie większy od majątków pozostających w dyspozycji wszystkich chrześcijańskich władców świata.
Watykan
"jest największym i najbardziej brudnym przedsiębiorstwem świata" - przyznał ksiądz Giuliano Ferrari, i trudno odmówić mu racji.
Teraz o masonach.
http://mail.freshmail.pl/p/6de799798f/rx0kxx2ykx
Koleżanka czyta właśnie tą książkę (pewnie już skończyła :)) i wczoraj ubolewała, że jej nie skończyła, bo wreszcie padła około czwartej nad ranem :)
Bardzo się podnieciła i opowiadała mi o masonerii :) Zadałem jej kilka pytań, ale powiedziała, że do momentu, w którym skończyła jeszcze o tym nie napisali. No cóż - mi szkoda czasu na takie sensacyjne pozycje, a pewnie wiele nowego i znaczącego (jeśli w ogóle) bym się nie dowiedział.
Tylko nie pomyślcie, że jestem masonem :) Powiedzmy, że z nimi sympatyzuję i w pewnych kwestiach mi się podobają, ale bez przesady :)