Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

Czasem trudno przepuścić wpisy zbyt dokładnie trafiające w problem po prostu chyba było zbyt celnie trafione A w ogóle to sobie kupiłem Reicha "funkcję orgazmu" nawet Freud się przestraszył wniosków jakie ten wyciągał badał kwestię przepływu energii przez organizm i blokad które zaliczamy idąc przez życie. Inna sprawa że wszyscy się boją tak bardzo głębokiego widzenia problemów. Reich doszedł do takich wyników że potrafił każdego zdiagnozować. Czy pacjent współpracował czy wykazywał "opór" ilość doświadczeń jakie miał Reich, potrafił każdemu pomóc w problemie. Tu oczywiście można się zastanawiać co robił pięć lat pod koniec życia dla rządu i dlaczego usunęli jego z kręgu żywych. To się wpisuje w takie widzenie spraw że jest to zbyt obszerne wymaga wiedzy z różnych dziedzin a potem wychodzi elektryczny obraz widzenia świata zasadniczo nie ma tu nikogo kto byłby przygotowany do takiej tematy. Sam nie pamiętam wielu rzeczy ze spraw które były by ciekawe a co dopiero wyciągnąć jakieś sensowne wnioski. Czyta się czyta a potem to ucieka z pamięci.

nicze:
Czyta się czyta a potem to ucieka z pamięci.
Zostaje ogólne wrażenie, że... Reich był mądry, a ta dziewczyna zabawna :) Tylko, że zacząłem w niej dostrzegać pewien poziom "brutalności" w języku i postrzeganiu, chyba najzwyczajniej w świecie domaga się miłości, ale nie umie tego wyrazić, ani wyobrazić sobie w żaden sensowny sposób. Na razie może wydawać się zabawna, ale z czasem może przyjść sarkazm, zgorzknienie, a nawet pretensja do całego świata. Tak to jest, jak ktoś nie dostrzega "całości kontekstu" i brak mu doświadczenia życiowego. A z doświadczeń trzeba jeszcze umieć wyciągać wnioski, zamiast ciągle doświadczać tego samego z uporem maniaka :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
najzwyczajniej w świecie domaga się miłości, ale nie umie tego wyrazić, ani wyobrazić sobie w żaden sensowny sposób
I znów: "szczał w dziesiątkę". Musiała się bardzo zawieść na kimś... Ubrała się w twardą skorupę wulgarności i cwaniactwa, ale wewnątrz to wciąż ta sama "galareta". Z wnętrza tej skorupy słychać: "niech mnie ktoś przytuli! Niech mnie ktoś pokocha!", dopisując na swoim blogu: "bo jak nie to w ryj dać mogę dać"- ale to udawanie. Może zwykła panika... Pzdr

Jest kwestia tych poszczególnych badaczy którzy sami w sobie są klasą że na wiedzę poszczególnych z nich jest się trudno załapać a co dopiero stworzyć syntezę ich genialnych badań Oczywiście dziewczyna ma zaburzenia które Reich by wymiótł oczywiście związał by to z przepływami ładunków w organizmie ona chce coś doświadczać ale sama w sobie jest całkowicie zablokowana te zablokowanie jest "prymitywizmem" one nie jest w stanie sobie pozwolić na bycie sobą ani innym nie jest w stanie wybaczyć że są jacy są. Tak tylko tu już trzeba było by grzebać w tym co przedstawia sobą i dociekać co ją zablokowało że nie pozwala jej to się wyzwolić Reich zjadł na psychoanalizie ileś lat z mojego poziomu to ja nie mam żadnych kwalifikacji żeby w niej "dłubać". To tak jak utkwiła mi w głowie sugestia jednego z psychologów że zaburzenia homoseksualne wynikają z jego doświadczenia z sytuacji że rodzice tych osób za mało się pożądali w momencie poczęcia. I to jak najbardziej sprowadza się do reakcji elektrycznej elektrostatycznej miedzy rodzicami. I on to odblokowywał na poziomie hipnozy że tę sytuację dawało się neutralizować przywracać stan zdrowego ładunku w organizmie poszkodowanej osoby. Ta dziewczyna jest poszkodowana bo coś by może i chciała jak każdy jest na swój sposób inteligentna zabawna ale nie zrealizuje swoich potrzeb w satysfakcjonujący sposób. Choćby dlatego że będzie miała inne oczekiwania niż możliwości w jaki to może zaspokoić. Czyli powiedzenie jej że coś chce niewłaściwie osiągnąć musiało by wydłubać tę przyczynę że kiedyś coś jej źle zasugerowano co ma oczekiwać jakie mieć wyobrażenie o sobie czy jakie wyobrażenie o partnerze. Nawet tytuł jej produkcji jest znamienny nie wybaczy facetowi że jest człowiekiem z wadami i może trochę z zaletami że ktoś też jemu zorał psyche i nie musi być alfą i omegą ona też nie jest alfą i omegą ale nie chce tego wiedzieć przyznać tego u niego wszystko wrzuci do wora wad. Sama siebie wybieli bo akceptuje swoje uprzedzenia jako oczywiste a nie jako konsekwencje spaczonej psyche. Czyli można skrócić te dywagacje do stwierdzenia że ma nasrane we łbie Oczywiście stwierdzenie grubo ciosane, ale z mojego poziomu nie mam możliwości nic w niej "naprawić" zmienić powiedzieć że jak coś inaczej będzie postrzegała to będzie sensowniej. Trudno ją też wysyłać do psychiatry czy psychoterapeuty bo ci też do najzdrowszych nie należą to też trudno jej kogoś polecić. W takiej sytuacji lepiej wrócić do zbierania informacji różnych różnych wybitnych badaczy bo ta ocena ogólna świata którą prezentują jest naprawdę zdecydowanie ciekawa ciekawsza niż poszczególne przypadki spaczenia psyche weźmy Dana Wintera i jego podejście do spraw tego świata jako inżyniera elektryka on byłby rozpatrzył i jej zmierzył ładunek elektryczny jaki jest miedzy nią a zewnętrznym obiektem i już by powiedział że jest nie taki. Tak jak jego znamienne zdanie które kiedyś usłyszałem z jego ust które jako podejście do tematu mnie zdziwiło że ziarno tylko wtedy jest zdrowe kiedy przyciąga wodę która znajdzie się w okolicy tylko pod właściwym określonym kątem. Między nią a facetem też musiało by zajść odpowiednie elektryzowanie ale przez wbudowane uprzedzenia nie będzie go miała. Bo nie puszcza odpowiednio energii. I postrzeganie tak świata nie jest błędem nie jest oderwane od prawdy ale mój poziom wiedzy jest zerowy i raczej nigdy nie osiągnie stanu użyteczności. Ja tu tylko mogę wykazać że rozwiązań można szukać na takim poziomie który jest niby abstrakcją ale jak się temu przyjrzeć to raczej słuszną bo dającą jakieś ciekawe podpowiedzi których inaczej mogli byśmy nie zdefiniować. W psychoanalizie wypracowano wiele narzędzi do przerabiania czyiś problemów ale czasem a może właściwie częściej chodzi o zaleczenie skutków a nie zlikwidowanie przyczyny. Czyli ktoś mógłby ją "podleczyć" z jej problemów ale czy znalazł by się ktoś na poziomie Wilhelma Reicha który by wyzwolił by w niej właściwe pożądanie.

79277:
Z wnętrza tej skorupy słychać: "niech mnie ktoś przytuli! Niech mnie ktoś pokocha!"
W jednym z jej tekstów przeczytałem, że nie lubi przytulania, za to afiszuje się z tym, jak bardzo lubi seks. To mi wygląda na jakąś pozę - dziewczyna pokazuje, jak bardzo jest "wyzwolona", ale boi się otworzyć, zaangażować, zaufać. Jakieś potrzeby ma, ale w pełni ich nie realizuje, bo seks bez miłości spełnienia nie daje - to tylko "zaliczanie kolejnych obiektów", a pustka pozostaje.
nicze:
ona chce coś doświadczać ale sama w sobie jest całkowicie zablokowana
Ot to.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Kolonoskopia Kolonoskopia – metoda badania dolnego odcinka przewodu pokarmowego polegająca na oglądaniu wnętrza jelita grubego. Polega ona na wprowadzeniu przez odbyt specjalnego wziernika zakończonego kamerą i przesłaniu obrazu na zewnątrz. Co roku ponad 14 mln Amerykanów stosuje się do dyktatu establiszmentu medycznego i poddaje się kolonoskopii. Z tej liczby, około 70.000 jest zabijanych albo poważnie rannych poprzez wiążące się z kolonoskopią komplikacje, jak mówią dane opublikowane w czasopiśmie Annals of Internal Medicine. Ale tu jest prawdziwy szok – tych 70.000 to większa liczba (o 22%) niż całkowita liczba osób umierających na skutek raka jelita grubego! Inne ciekawe fakty o kolonoskopii: * Nie wykonano żadnych badań klinicznych, które poparłyby potrzebę kolonoskopii. *Narażenie radiacją podczas jednej sesji kolonoskopii zwiększa ryzyko raka o 20%. W USA zaleca się pierwsze badania w wieku 50 lat, a później co 3/5 lat, to w wiek 70 lat, ryzyko zachowania na raka wyniesi 100%. *Badania wykazały, że kolonoskopia zwiększa umieralność ze wszystkich powodów. Med Polyp Study - ujawniło wzrost śmiertelności o 157% wśród pacjentów poddanych kolonoskopii w porównaniu z niepoddanymi temu badaniu. *Około 95% wszystkich polipów to łagodne polipy, i faktycznie mogą służyć jako ochrona w okrężnicy. *Głębokie usuwanie polipów zwiększa ryzyko zgonu pacjenta z powodu trudnego do wykrycia krwotoku wewnętrznego, co może doprowadzić do udaru mózgu, niedokrwienia mięśnia sercowego, zatrzymania akcji serca, lub nagłej śmierci serca. *Około połowa 50-letnich i starszych Amerykanów poddawana jest kolonoskopii. Tak więc gdyby usuwanie polipów było interwencją skuteczną, to widzielibyśmy co najmniej spadek o 50% zachorowań na raka jelita grubego. W rzeczywistości widzimy jego wzrost o 22%. Jak wielokrotnie wykazały badania, rak jest chorobą stylu życia. Dokonywane przez człowieka wybory decydują o rezultatach, mimo że obecne są czynniki dziedziczne. Opracowane przez Sydjac

My tu o miłości, sprawach damsko-męskich, a Ty ze sprawami "analnymi" wyskakujesz - masz wyczucie :)) Tak Wrona - zacznij od czopków, a z wziernikami daj sobie na razie spokój :) A tak na poważnie, to bezkrytyczne słuchanie lekarzy zdrowe nie jest - mogą mieć rację w niektórych przypadkach, ale nie zawsze. Trzeba umieć "słuchać własnego ciała", a nie zdawać się zawsze na kogoś, kto "wie lepiej"... jak na nas zarobić :)) Przemysł medyczny bazuje na straszeniu ludzi, bo ludzie ze strachu dają sobie różne rzeczy... wciskać :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
ludzie ze strachu dają sobie różne rzeczy... wciskać :)
:) dobrze, qrna napisane :D Pzdr

Na tym samym opiera się religia. Wystarczy przestać się bać i czarni tracą nad nami władzę. Właśnie jeszcze jedna refleksja mnie naszła... Kiedyś kler straszył Szatanem i Bogiem, teraz to coraz słabiej na ludzi działa, więc mają nowego straszaka - gender :) Do czegoś takiego jak w Seksmisji nie dojdzie, ale trochę w tym kierunku wszystkim dobrze zrobi, bo zbyt duża władza mężczyzn do przemocy i wojen prowadzi (taką mają psychikę), a Kościół to już patriarchat w czystej postaci, dlatego zwiększenia wpływu kobiet tak bardzo się boją, bo bezwzględny, karzący Bóg przestanie być "trendy", a i piekło straci rację bytu jako kara wieczna. W ogóle Kościół ma ten podstawowy problem, że wymyślili wieki temu dla ciemnych ludzi jakieś niedorzeczności zastrzegając, że to "prawdy wieczne" i mimo, że ludzie zaczynają myśleć, to Kościół wycofać się z tego nie może, bo cały ten ich system by się momentalnie zawalił. A tak wali się po woli :) Kościół coraz bardziej będzie "plątał się w zeznaniach", a myślący ludzie będą mieli z tego coraz większy ubaw. Kościół coraz bardziej przesuwa się w stronę marginesu i już niedługo będzie tylko "skansenem", swego rodzaju ciekawostką, jak teraz dla nas mity greckie :) Więcej Boga widzę w niewierzących, dobrych ludziach, niż w większości wierzących i księży - naprawdę. Kłamcy boją się prawdy, wprowadzają cenzurę, ochronę wiary ("wartości"), chętnie zakazaliby wszystkiego, co może człowiekowi oczy otworzyć i nakazali ściśle określone zwyczaje i zachowania. Natomiast ludzie prawi są za otwartością, prawdą i nie potrzebują niczego ukrywać - takie życie jest o wiele prostsze, lżejsze, przyjemniejsze :) I energii się nie traci na ciągłe wciskanie ciemnoty i usprawiedliwianie swojego stanowiska :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.youtube.com/watch?v=pCRHvb9qtiU Cóż dochodzenie swoich praw jest kłopotliwe szczególnie że nie ma u nas obyczaju że na czyjeś podwórko się nie wjeżdża nie respektując zdania właściciela gdzie samochód wykonującego czynności służbowe może się zatrzymać. Jako Polacy w czasie wojny byliśmy zdziwieni że przez czyjeś włości nie można było przejeżdżać z tej niewiedzy wzięła się arogancja wykonującego czynności służbowe który przeholował w słowach wkurzając właściciela który też nie trochę daleko pojechał ze słowami Z kontekstu niestety absolutnie wynika że policjant życzył sobie być pocałowanym gdzieś tam. Bo nie było by całej rozmowy i słów które padały. Przy czym w kolejnym filmie ten spierający wyjaśnił dlaczego jest tak jak jest.

Nie chcę się spierać, ale ten gość, który nagrał ten filmik to kompletny idiota. Prywatna posesja- owszem, ale... I tu dużo można by napisać, ale szkoda paluchów na tą "klepaninę". Rozumiem nicze, że Ty z kolei popierasz tego kolesia i bijesz mu brawo? Pffffff.....

Gdybyś 79277 tego nie skomentował, to bym nawet nie sprawdził, co to jest, bo takie przyziemne sprawy mnie nie interesują :) Ale właśnie zajrzałem... i usłyszałem coś o milicji i postkomunie - facet ma naprawdę coś z głową. Momentalnie wyłączyłem - dziękuję, szkoda czasu :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Każdy usiłuje sobie sam coś udowodnić jak robi to tylko dla siebie na własny użytek pół biedy a tu sobie goście udowadniają który mocniejszy ani jeden ani drugi całej pełnej racji nie ma myślę że zaczęło się od postawienia się policjanta a dalej to już idzie poziom obu jest przyziemny Ja wyciągam wniosek że słowo pompa to tam padło czyli rozmowa nie była na poziomie żadnym. Systemowo chyba nie zgadzam się z tym że ktoś coś narzuca i nie daje się tego przeskoczyć bo gdzie indziej ma podparcie. Czyli rzecz sprowadza się że "ma rację jej nie mając". Sporo ludzi jest czułych na takie rzeczy.

79277:
Rozumiem nicze, że Ty z kolei popierasz tego kolesia i bijesz mu brawo?
Zacząłem od zastanawiania się że policjant był zbyt nieuprzejmy, nadużywał swoich uprawnień i "poleciał" w niezbyt sympatyczny tekst jako odzywkę a widzę kolejne dna ten Stonoga całkiem sporo może powiedzieć o sprawach które się tu dzieją i jakoś tak ma że nie jest jemu wszystko jedno http://www.youtube.com/watch?v=xr_SIMCzDNA to tylko jeden z filmików i tu było by wytłumaczone dlaczego gostek widzi ciągłość w postkomunie w układach i układzikach Ja rozumiem że afery to rzecz przyziemna i niektórzy się brzydzą. Problem czy oceniają rzeczywistość w sposób choć trochę obiektywny. To że ktoś uważa że jego ocena świata jest słuszna jest najczęściej tylko w jego mniemaniu słuszna a z kolei moje czepianie się czegoś może być przeginaniem przerostem nad rzeczywistą wartością i sensem walczenia o jaką sprawę Może nie powinienem walczyć o "prawdę" i dochodzić jak ten baca że są trzy prawdy: prawda, tyż prawda i gówno prawda Ja w pierwszej chwili zwróciłem uwagę na dochodzenie swoich praw które może zostały podeptane i teraz kwestii czy ktoś może tak bezceremonialnie deptać jak taki fakt udowodnić i jak temu dać odpór. Widzę że koledzy nie bardzo rozumieją mój punkt widzenia ale zawsze usiłuję znaleźć argumenty za tym że aż tak bardzo nie popełniam swoim punktem widzenia błędu. Po prostu trzeba patrzeć szerzej a jak ktoś nie patrzy to jego zmartwienie bo jakoś cały czas mówię o prawie do prawdy a nie że oglądamy świat według reguł "prawomyślności" a która to prawomyślność ta prezentowana przez kolegów jako obowiązująca jakoś tak z razu coś lekko kwaśna. pozdrawiam

Problem polega na tym że prawda zawsze leży gdzieś po środku.

http://www.youtube.com/watch?v=6JhCqcpSoWQ Sejmowe więzienie - całość - wywiad ze Zbigniewem Stonogą

nicze:
Zacząłem od zastanawiania się że policjant był zbyt nieuprzejmy, nadużywał swoich uprawnień i "poleciał" w niezbyt sympatyczny tekst jako odzywkę
Są tacy, którzy ogólnie narzekają (łagodnie powiedziane) na policję, ale ci ludzie mają przede wszystkim problem sami ze sobą. Mój brat pracuje w straży miejskiej, często pracuje w nocy i pytałem go, co robi z pijanymi. Odpowiedział, że nic. Jak to nic? Zapytałem zdziwiony. Powiedział, że podchodzi do gościa, rozmawia, legitymuje i jak człowiek jest grzeczny, to go zostawia w spokoju - stwierdza, że jest spokojny i nie stanowi zagrożenia, ale jak gostek się stawia, pyskuje, to zostaje zawieziony na Kolską (izba wytrzeźwień). Kiedyś często chodziłem po nocy, zdarzało się, że "pod wpływem", nieraz spotkałem policję i nigdy nie miałem z nimi problemów, nawet można było zapytać o drogę... To wszystko kwestia nastawienia - jak mamy pozytywne, to i oni będą uprzejmi, ale jak ktoś ma podejście typu HWDP, to sorry.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Po wysłuchaniu jego zwierzeń różnych widzę że nerwy temu człowiekowi szybko puszczają po takich przejściach i poszło jak poszło.

http://kobieta.onet.pl/moda/co-mowi-o-tobie-ulubiony-kolor-ubran/yf2j7 Oczywiście niebieski :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://cdn.ebaumsworld.com/mediaFiles/picture/810947/84349585.png

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.