Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

Wiem Wendol. Wlasnie skonczylam 21 dni medytacji z jego wykladami. Jest poprostu super, a jego poczucie chumoru jest swietne. Ale sie usmialam z tego wykladu wczoraj od 5 minuty. https://www.youtube.com/watch?v=5ocbZhRQS9I

yohanna22:
Ale sie usmialam z tego wykladu wczoraj od 5 minuty. https://www.youtube.com/watch?v=5ocbZhRQS9I
Nie wiedziałem, że OSHO doszedł do tych samych wniosków, co ja... Już dawno pisałem, że małżeństwo niszczy miłość, spontaniczność, bo te sprawy są w nim traktowane jako obowiązek. No cóż - większość małżeństw jest nieudana, bo zmusza ono do bycia razem osoby, które niekoniecznie chcą być nadal ze sobą. Większość nie znaczy wszystkie :) Jeśli zaś chodzi o dzieci, to są osoby, które nie powinny ich mieć ze względów... mentalnych - po prostu się do tego nie nadają - mają ogólnie problemy w stosunkach międzyludzkich, są konfliktowe itp., a dzieci to już "wyższa szkoła jazdy" - tu problemy się pogłębiają i młodemu człowiekowi można łatwiej zrobić krzywdę, niż dojrzałemu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Chyba najbardziej destrukcyjne jest dążenie do podporządkowania sobie drugiego człowieka, wywieranie na nim presji, przemoc psychiczna, czy fizyczna, zmuszanie do czegoś. Jeśli ktoś jako dziecko był tak traktowany i nie wyciągnie z tego wniosków, tylko będzie powielał te wzorce zachowania, to współczuję osobom, które będą miały z nim do czynienia. Taki człowiek za wszelką cenę będzie chciał rządzić, będzie do tego dążył (bo ma zakodowane relacje typu "Pan - poddany") i jeśli zabraknie mu argumentów słownych, to użyje siłowych. Tacy ludzie bardzo lubią wszelkie przyrzeczenia (wymuszają je) i stwierdzenia typu "musisz".

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tego tez warto posluchac https://www.youtube.com/watch?v=2tZxsNQ8H_8

O ile go dobrze zrozumiałem, to trochę przesadza i na końcu powołuje się na Buddę - niepotrzebnie. Oczywiście, że najpierw trzeba pokochać siebie, bo bez tego ani rusz, ale to nie znaczy, że to nam da "kompletność". Miłość do siebie daje nam też ogólną Miłość "do wszystkiego" i warto tą miłością podzielić się z innymi. Jak ma się czegoś dużo, to warto się dzielić. Ludzie się dziwią, że sprzedaję innym różne rzeczy "za grosze" - pytają, ile na tym tracę. Nic nie tracę, tylko zyskuję :) Zyskuję coś, czego nie da się przeliczyć na pieniądze - ludzkie zadowolenie :) Pieniądze nie są celem samym w sobie - są środkiem do realizacji celów wyższych, nie egoistycznych. Tak samo jest z miłością. Nie zrozumieją tego ludzie, którzy są na etapie "gromadzenia" - czy to pieniędzy, czy miłości. Będą nastawieni egoistycznie - najczęściej do końca swojego bezsensownego życia.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tak szczerze, to bliższa mi jest postać i styl Jezusa niż Buddy. Oczywiście podchodzę do tego bez fanatyzmu charakterystycznego dla religii.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ja lubie Osho chociaz nie do konca tez sie ze wszytkim co on mowi zgadzam. jak np. w linku wczesniejszym, mowil ze dzieci powinny byc wychowywane w komunie. Ja lubie jak moje dzieci maja kontakt z innymi doroslymi, nie wyobrazam sobie jednak zeby mi sie w jakies komunie wychowywaly. Oczywiscie jak matka z ojcem olewaja dziecko to co innego, bo rzeczywiscie taki czlowiek w przyszlosci moze miec niezle zrabana psychike. Tak naprawde to zawsze slucham siebie i to co mi moj srodek dyktuje tak staram sie postepowac. Osho jest dodatkiem. Powolal sie na Budde bo jemu prawdopodomnie Budda jest blizszy niz Jezus. Jesli chodzi o te 2 nagrania to mysle ze ma jest zabawny;)

wendol:
Jak ma się czegoś dużo, to warto się dzielić. Ludzie się dziwią, że sprzedaję innym różne rzeczy "za grosze" - pytają, ile na tym tracę. Nic nie tracę, tylko zyskuję :)
Podziwiam tylko to z jaką łatwością i bez pudła wybierasz komu pomóc, a kim nie warto zawracać sobie gitary... Lubię dawać i często to robię, tylko.... niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego w 99% przypadków zwraca się to przeciwko mnie? Już powoli tracę wiarę w ludzi. Tracę wiarę w to, że można komuś pomóc nie obrywając później po łbie od tej osoby... A najbardziej mnie samego dziwi to, że nie mogę przestać. Powkurzam się kilka dni na to jak jest, a potem jak tylko przypadkiem usłyszę, że ktoś ma jakiś problem, że potrzebuje czegoś, czego mi zbywa... Chodzę najpierw w kółko gadając sam do siebie i powtarzając sobie: "nie warto, nie zawracaj sobie tym dupy, olej to, Miras"- prędzej czy później idę i robię coś, żeby ulżyć temu komuś... A po jakimś czasie zaczynają się pretensje. ?I tak w kółko. Jak wybrać (pytam Ciebie Wendolku) komu pomóc, kogo olać? Bo ja jakoś nie klasyfikuję ludzi... Pomogłem wielokrotnie nawet ludziom, którzy "oficjalnie" są moimi wrogami i wiem jak bardzo mną gardzą. Sam czasem nie mogę tego pojąć. Ostatnio nawet się wkurzyłem- moja szwagierka przyjechała na urlop z Anglii. Trzeba było odebrać ją z lotniska, przywieźć do domu. Raczej nie przepadamy za sobą... Szwagrowi (jej bratu) zepsuł się samochód i nie mógł pojechać. Przemogła się i zadzwoniła do mnie... Zgodziłęm się... Przywiozłem ją i zapytała ile ma mi za paliwo zwrócić- powiedziałem. I tu problem, bo brat brał od niej mniej, więc ona myśli sobie, że chcę ją oskubać! Tłumaczę jak komu dobremu, że jej brat jeździ dwukrotnie lżejszym samochodem i o 30-40% mniejszą pojemnością silnika, w dodatku ma LPG, a ja jeżdżę na benzynie... Nie zapłaciła mi. Teściowa- jej matka mi wyrównała. A mój czas? Nawet nie miało znaczenia, że przyjechała do domu w 1,5 godziny, a nie w 2,5... Tak to jest z "pomocą i życzliwością"... To głupi przykład, ale dla mnie wciąż aktualny, bo nadal mnie nerwy trzęsą... Przedwczoraj zapytała, czy ją odwiozę na lot powrotny- odpowiedziałem jej żeby poszła sobie na autobus- mniej zapłaci i zaoszczędzi, bo dostanie bilet i nikt jej nie oszuka... Znowu złość i wojna... Jak z takimi typami rozmawiać? Chyba od razu siekierą przeżegnać takiego pasożyta... Wczoraj zaczęła chorować. Gardło ją boli... I co zrobił "jeleń"? Wygrzebał ze swojej "mety" pastylki do ssania na gardło, aspirin C, zrobił jej napój, mlekowo- masłowo- czosnkowy, poczym wrócił do siebie i zaczął kląć sam na siebie jakim jest łosiem... Eeeeeeeeeeeeh Naucz mnie Wendolu olewać ciuli... PS. Może wstyd się przyznać, ale wcześniej nigdy nie słyszałem o żadnym Osho... :(

Jakieś 3-4 tygodnie temu teściówka moja do szpitala musiała iść. Pożyczyłęm jej na szybko wtedy swój telefon, bo jej zdechł i nie można się było z nią skontaktować. Szybko objaśniłem jej obsługę, a że to prościutki fonik, to od razu do niej "przyległ"... Sam pogrzebałem w swoich śmieciach i wygrzebałem dla siebie jakiegoś starego rupiecia, żeby w tym czasie móc zadzwonić do kogokolwiek... Bateria zrąbana "na potęgę", ale jakoś na razie daje radę... Już trzy tygodnie proszę ją, żeby w końcu kupiła sobie nowy i zwróciła mi mój kontakt ze światem :) a jej tak się spodobał ten mój fonik, że ni chuchu. Mówię- pójdę i kupię Ci taki sam, skoro tak się podoba, a ona, że musi się zastanowić, porównać ceny, modele. No dobra... Raz ją zmusiłe do grzebania po ceneo i różnych stronach producentów telefonów... Nawet coś sobie wybrała, ale jej odradziłęm (te dziatkofony za 30 złotych). Wybrała kolejny- bardziej "wypasioną" wersję mojego... Twierdzi: tak, to to... I minął kolejny tydzień... Chyba w końcu się wybiorę i kupię jej coś za swoją kasę, albo sobie nowy kupię :) I bądź tu dobry... :)))

79277:
Podziwiam tylko to z jaką łatwością i bez pudła wybierasz komu pomóc, a kim nie warto zawracać sobie gitary...
Pomaga się ludziom, którzy potrafią to docenić i się z tego cieszyć. Nie pomaga się wiecznie niezadowolonym. Pomoc ma powodować wzrost ogólnego zadowolenia - danej osoby i Twojego, bo ona się cieszy :) Zauważ, że ciągle niezadowolonym, wiecznie narzekającym ludziom los nie sprzyja - ciągle mają pecha, pod górkę i wiatr w oczy. Można powiedzieć, że Bóg też nie lubi takim pomagać, a właściwie nie uważa tego za stosowne, bo to nic nie daje. Sprzyja za to takim, którzy potrafią się cieszyć, bo to inwestycja, która procentuje ogólnie podnosząc wibracje.
79277:
Lubię dawać i często to robię, tylko.... niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego w 99% przypadków zwraca się to przeciwko mnie? Już powoli tracę wiarę w ludzi. Tracę wiarę w to, że można komuś pomóc nie obrywając później po łbie od tej osoby...
Jeśli pomożesz niedowartościowanej, zakompleksionej osobie, to odbierze to wręcz jako obelgę, bo sam fakt, że potrzebuje pomocy powoduje u niej podświadome odczucie, że jest "gorsza", więc żeby "odreagować", będzie się "mścić" i starać zrównać cię z błotem, bo udzielając pomocy pokazałeś, że... "jesteś lepszy" :/ Omijaj szerokim łukiem zakompleksione, niedowartościowane osoby.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Bardzo lubię pomagać dzieciom - one się tak pięknie cieszą :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
To prawda. Dzieci (i chyba tylko one) są szczere... Pzdr

http://magia.onet.pl/artykuly/astrologia,606/czy-jestes-dobrym-kochankiem,63490.html Urodziłem się w niedzielę :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Urodziłem się w niedzielę :)
ja też :)

Wierzycie w to? glupoty. Ja tez w niedziele i moje dziewczyny tez.

To pewnie, jak z charakterystykami osób spod określonych znaków zodiaku. Statystycznie, w większości przypadków się zgadza, choć są mniejsze lub większe odchyłki od normy. Urodzenie w jakimś okresie nie determinuje wszystkiego. Można powiedzieć, że z aktywnych uczestników tego forum większość urodziła się w niedzielę - ciekawe :) I przy okazji chciałbym zdementować obiegową opinię, że urodzeni w niedzielę, to lenie. Jak uznam coś za sensowne, to będę robił do upadłego - nawet bez spania i jedzenia - czas przestaje wtedy mieć dla mnie znaczenie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
I przy okazji chciałbym zdementować obiegową opinię, że urodzeni w niedzielę, to lenie. Jak uznam coś za sensowne, to będę robił do upadłego - nawet bez spania i jedzenia - czas przestaje wtedy mieć dla mnie znaczenie :)
O! to to...

Fajny reportaz o Eboli. Vice news jak zawsze dociera tam gdzie nikt inny. Biedne malpki. Po angielsku https://news.vice.com/video/bushmeat-in-the-time-of-ebola?utm_source=vicenewsfb

https://www.youtube.com/watch?v=Xou8cEeXXCE Dziewczynka ma 8 lat!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Antychryst FORUM https://prawda2.info/viewtopic.php?t=3277 Zastanawialiście sie kto bedzie 3 antychrystem ?? 1 był ponoć Napoleon, 2 Hitler a 3 ? Niby Milosevic ale wydaje mi sie ze to moze byc Bush a co do samej przepowiedni:" i dwa blizniaki upadną" (WTC) twardyrpg Antychryst nazywa sie Rychard Adam Williams i jest Anglikiem. Rodzice klocili sie, jak ma miec na imie. Uzgodnili powyzsza kolejnosc imion, ale dla neutralnosci nazywali go Suzej, co stanowi odwrotnosc imienia Jezus. Niemcy w pracy nazywali go Zuzej, bo Niemcy czytaja Z kiedy jest pierwsza litera S. Ojciec Suzeja mial firme stolarska. Produkowal krzesla na kraj i na zagranice. Suzej ma dzisiaj 65 lat i jest na dozgonnym stanowisku dyrektora najtajniejszego wywiadu ECHELON. ECHELON istnieje od 1948 roku. Zawsze zajmowal sie podsluchem. Dzisiaj jest to juz bardzo nowoczesny podsluch elektroniczny oparty na broni falowej. Taka bronia poslugiwal sie i posluguje Suzej od 1982 roku. Dzisiaj Suzej jest szatanem w poslugiwaniu sie ta bronia. Dzieki swojej urodzie i wdziekowi nalezal i nalezy do wielu swiatowych organizacji. Zaczal od Wielkiej Lozy Angielskiej, ktora wciagnela go do swiezo utworzonej grupy w 1974 roku - Beautiful People. Czlonkom tej organizacji wszystko wolno robic. Moga robic, co chca ! Suzej nalezal pozniej do Jechowych. Prawdopodobnie byl krolem ! Nastepnie zaczal zauwazac ruch satanistow, do ktorych na stale zapisal sie w 2007 roku. Satanizm charakteryzuje sie tym, ze odwracaja dobro na zlo. Kazde dostrzezone dobro jest odracane na zlo. Sulej w tym bryluje przy pomocy posiadanej broni i zwolennikow, ktorych uzbroil setki tysiecy, a moze nawet miliony z calego swiata oprocz Polakow. Satanisci sa wobec siebie zobowiazani i musza byc lojalni złu. Tak wyglada Suzej : OBIEKT Jest piekniejszy od Apolla To jest wlasnie Boga wola Za wlos kazdy, rzese chwal go To od Boga ma za darmo Oczy tez ma jak ruczaje Kazda dziewka przed nim staje Twarz wyryta jak z kamienia Nawet usmiech jej nie zmienia Tors z trojkata powstal gibki By przytulac mogl kobitki Nogi dlugie i sprezyste Do chodzenia oczywiste Rusza sie jak kot na lowach Tylko, ze czupryna plowa Dzwieczny glos ma i kaszelek Nie uzywa zadnych szelek To jest obiekt moj jedyny Jaki powstal z ludzkiej gliny Wiec do nieba go zabiore Tam zrobimy z tego sfore
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.