| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Międzynarodowy spisek | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 854 |
|
Witam wszystkich tutaj zgromadzonych chciałbym poruszyć ,,nowy'' temat odnośnie międzynarodowego spisku który owiany jest tajemnicami wielu dziedzin ,np. ufo, terroryzm, 11 września, grupy Bilderberg (prawdopodobny rząd cienia), zniewolenia ludzi i utworzeniu nowego porządku świata. Czytałem posty na waszym forum i myślę ze nie podejdziecie do tematu sceptycznie bo kilka z tych wątków było już poruszanych na tej stronce. Spróbuje z czasem rozwinąc ten temat :).
I jestem bardzo ciekaw waszych wypowiedzi w tej kwestii??
Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich :D
|
|
|
dobra trzeba troche te forum rozruszac bo sie z was lenie zaczynaja robic i jeszcze wrona z postami wiedzie prym i to o tematyce porozmawiajmy o dupie maryny:
http://www.prokapitalizm.pl/prof-dakowski-zawiadamia-prokurature.html
...Takim odważnym naukowcem, który nie bał się wypowiedzieć w sprawie tragedii pod Smoleńskiem z dnia 10 kwietnia b.r. jest prof. doc. dr fizyki Mirosław Dakowski. Miałem ten zaszczyt przeprowadzenia wczoraj rozmowy telefonicznej z tym wybitnym naukowcem i otrzymałem zgodę na opublikowanie zawiadomienia, jakie skierował do Prokuratora Generalnego RP pan profesor w dniu 3 października 2010r.
|
|
|
dzisiaj słuchałem i to nic chwalebnego w tv o tej sprawie byłego wiceministra transportu i profesora który uczył na politechnice gliwickiej. juz wczesniej słyszałem inne wersje.
1 wersja: gdzie to syn jako osoba psychicznie chora morduje ojca cwiartujac go i rozworzac czesci ciała po róznych miejscach, motyw syn chciał pieniadze na wyjazd do usa(ojciec mu ich nie dał).syn sie nie przyznaje jego wypowiedzi sa nie spójne co do wersji.
2 wersja(dzisiejsza) syn kierownik odziału banku ing(jak sam mówił ma tyle pieniedzy i tak mało czasu ze da rady ich wydać), przygotowywał sie do slubu, był człowiek inteligentnym niespełniajacom problemów, ojciec miał w najblizszym czasie wyjechac do usa na konferenecje na temat transportu lotniczego(i to ostatnie jest dla mnie zagadką).syn podobno przyznał sie do wszystkich zarzutów i była dokładna wizja lokalna(co do tego mam watpliwosci)
dodatek do ogółu to tylko słyszałem ze kaczyński oskarzył nazwał syna agentem rosyjskim który zabił ojca eksperta który miał być kluczowa albo jedna z osób które mogły rozwikłac ta zagadke.
moje podsumowanie: ta sprawa ciekawiła mnie od samego poczatku, niespujnosc informacji(jak to w mediach). jak osoba domniemana moze byc osoba psychicznie chora skoro jest kierownikiem(prezesem) na która spoczywa wielka odpowiedzialnosc, ma plany na przyszłosc, nic mu nie brakuje wiec nie ma powodu zabijac ojca(chyba ze powody osobiste) jest te problem depresji(chwilowej słabosci emocjonalnej kazdemu sie zdarza ale zeby cwiartowac zwłoki??), i ostatnie zamordowany miał brac udział w najbliszym czasie chyba kilku dni w waznej konferencji na temat transportu lotniczego. co do winy syna mógł zostac wrobiony, albo zastraszony....
i teraz co wy o tym myslicie???
|
|
|
Cargo
- Terroryści wykorzystali lukę w prawie, bo przesyłki wysyłane transportem cargo są kontrolowane tylko wyrywkowo - powiedział w "Faktach po Faktach" Krzysztof Liedel z BBN. Eksperci są jednak zdania, że kontrola wszystkich pakunków nie jest możliwa, bo sparaliżowałaby transport lotniczy. Tymczasem Francja całkowicie zawiesiła transport lotniczy towarów pochodzących z Jemenu, skąd wysłano dwie przesyłki zawierające materiały wybuchowe.
Z kolei Liedel nie wykluczył, że do wybuchu mogło dojść na pokładzie samolotu. - Ten ładunek miał wielką moc. Mógł być zdetonowany zdalnie - albo na pokładzie samolotu albo na miejscu – zaznaczył.
http://www.tvn24.pl/12691,1680252,0,1,terrorysci-wykorzystali-luke-w-systemie,wiadomosc.html
Przeswietlanie pasazerow na lotniskach, sprawdzanie bagazu, skanowanie zrenicy oka, odciski palcow, zakaz wnoszenia na poklad butelek, kosmetykow i zdejmowanie butow. Wszystko to podobno po to, zeby bezpiecznie latac samolotami, a przesylki cargo sa sprawdzane wyrywkowo albo wcale. Jak w Australii nadaje sie przesylke lotnicza, to poczta pelni role urzedu celnego. Sprawdza paczke i dane nadawcy z dowodu tozsamosci. Rozne instytucje i przedsiebiorstwa tez nadaja przesylki lotnicze, ale odbywa sie to juz bezposrednio do linii lotniczych. Te przesylki nie przechodza przez poczte. Linie lotnicze sa prywatne i wiele spraw zalatwiaja we wlasnym zakresie. Najgorszy jest problem w tym, ze wszyscy sie teraz staraja sprywatyzowac poczte. W Anglii juz jest prywatna. Celnik bardzo czesto jest czlowiekiem przekupnym, jak wiekszosc ludzi pracujacych dzisiaj na glodowych pensjach rzadowych. Chyba kazdy zdaje sobie sprawe z tego, jak bardzo rozni sie pensja celnika, od ktorego moze zalezec ludzkie zycie od dochodow np. lobbysty, ktory pertraktuje z kazdym rzadem warunki dla wybranego biznesu prywatnego. Rzadowi pracownicy jeszcze w miare trzymaja fason, ale na prywatnych pocztach moze byc juz bardzo roznie. Grunt to miec zarejestrowany prywatny biznes, to pieniadze moga do niego wplywac zewszad za rozne uslugi !!!
|
|
|
film dokumentalny ,,list z polski'':
http://brzytwakwietniowa.wordpress.com/
|
|
|
no i maszyna do tworzenia dymu tmc-65 z konca filmiku ,,list z polski":
http://www.youtube.com/watch?v=LQF8hsitxvY
|
|
|
Maszyna TMC-65 sluzy do robienia chmur. Ciagnie sie wode z jakiegos zbiornika wodnego i przepuszcza sie ja przez grzalke wysokiej wydajnosci. Woda paruje pod cisnieniem tworzac chmury.
Taka grzalke mam u siebie w lazience, a moja tesciowa miala 40 lat temu terme nad zlewem w kuchni. Czasami tak mocno grzala na poczatku, ze sama para tylko leciala. Trzeba bylo odkrecic kran na full, to dopiero goraca woda leciala.
Taka ilosc dymu przy takim cisnieniu jest nie do otrzymania !!! Zolnierze w dymie by tak spokojnie nie stali.
Ten film jest produkcji rosyjskiej, bo na koncu jest po rosyjsku napis "Koniec".
|
|
|
Projekt Blue Beam
http://www.infra.org.pl/wiat-tajemnic/2012-i-teorie-spiskowe/1018-projekt-blue-beam
deko odświeżony temat w stajni infry
kończą się wszystkim tematy- czy cisza przed burzą
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Kradna mundury
Urzędnicy Pentagonu ostrzegli dowódców wojskowych, by nie przewozili żołnierskich uniformów przez często używane trasy w Afganistanie i Pakistanie. Powód? Mundury kradną talibowie i wykorzystują, by "zdobyć taktyczną przewagę na polu walki".
Serwis Politico.com dotarł do wiadomości przekazanej przez Pentagon. Znalazła się w niej informacja do dowódców armii, że niektóre z części uniformów powinny być traktowane jako "wrażliwy towar" i powinny zostać być dostarczane do Afganistanu drogą powietrzną a nie lądową.
"Jest dowód na to, że wróg wykorzystuje skradzione zewnętrzne części uniformu, by zdobyć taktyczną przewagę na polu walki. Musimy podjąć wszelkie środki, by zapobiec takiej kradzieży" - napisano w informacji Pentagonu.
W ataku
Przedstawiciel misji International Security Assistance Force (ISAF) potwierdził w piątek, że bojownicy nosili skradzione wojskowe mundury podczas ataków przeprowadzanych przeciwko amerykańskim i afgańskim wojskom. Dotyczy to między innymi ataków na bazy wojskowe NATO w prowincji Chost w sierpniu tego roku.
kj/mtom
http://www.tvn24.pl/12691,1682075,0,1,pentagon-talibowie-kradna-mundury,wiadomosc.html
Wykorzystywanie obcych mundurow jest znane juz od bardzo dawna. Jak byla zablokowana Warszawa w 1981 roku, to tez zaden policjant i zaden zolnierz nie mowil po polsku. Poslugiwali sie tylko gestykulacja i karabiny mieli gotowe do strzalu. Bylam akurat wtedy w Warszawie i doznalam tego na wlasnej skorze.
Kraje trzeciego swiata sa uczone jezyka angielskiego od bardzo dawna. Anglia na nauke jezyka angielskiego w tych krajach wydaje miliardy, dlatego prawie kazdy hindus, afganczyk, Turek czy nawet Haitanczyk mowi dobrze po angielsku. Najlepiej to widac po kolorowych imigrantach docierajacych do krajow anglosaskich. Wszyscy mowia duzo lepiej po angielsku jak Europejczycy.
Tacy ludzie przebrani w amerykanskie mundury moga w Afganistanie wykonczyc wszystkie wojska NATO. Kiedy ostatni kontygent Amerykanow jechal do Afganistanu, to Obama powiedzial, ze do domu oni nie wroca. Juz teraz wiem, dlaczego tak powiedzial.
|
|
|
|
|
|
Lotniska :
http://www.youtube.com/watch?v=1QBIr-d1Wws
|
|
|
Kiedy sie Polak odezwie ???
Brytyjczyk w UE :
http://www.youtube.com/watch?v=EJBpyrvplJQ&feature=email
Polska i Wielka Brytania powinny opuścić Unię
Piotr Zychowicz 05-08-2008, ostatnia aktualizacja 05-08-2008 23:45
- Jestem pewien, że Kościół rzymskokatolicki w Polsce w którymś momencie znajdzie się na kursie kolizyjnym z Unią Europejską – twierdzi Nigel Farage, europoseł i przewodniczący eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa
Calosc wywiadu z Brytyjczykiem w Rzeczpospolitej:
http://www.rp.pl/artykul/2,172537.html?page=1
|
|
|
General Petelnicki - Radio WNET
http://www.radiownet.pl/radio/wpis/12484/
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Apokalipsa : II Wojna Swiatowa 6 czesci
http://www.youtube.com/watch?v=zzQYuzAfiCo
|
|
|
Bezpieczenstwo - nie tylko norweskie !
Fortuna Mubaraka :
http://www.tvn24.pl/12691,1691752,0,1,fortuna-szacowana-na--70-miliardow-dolarow,wiadomosc.html
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/321375,sarkozy-do-ministrow-lepiej-spedzajcie-wakacje-w-kraju.html
Co drugi norweski pilot przysypia w czasie lotu
2011-02-09 | Ostatnia aktualizacja: 12:38 | Komentarze: 0
Tagi: LOTNICTWO, Norwegia, WYPADKI
Norwescy piloci latają czasem po 13 godzin dziennie / Inne
Jeden na dwóch pilotów norweskich linii lotniczych przyznaje, że zdarzyło mu się zasnąć w kokpicie, nie informując o tym drugiego pilota. Zdaniem lotników wiąże się to z szybkim tempem pracy - wynika z badań opublikowanych w środę.
polskatvprzezinternet.co.uk
W badaniu, przeprowadzonym przez publicznego nadawcę radiowo-telewizyjnego NRK, udział wzięło 389 pilotów. Często piloci uzgadniają między sobą, że jeden z nich zdrzemnie się podczas lotu. Jednak 48 procent
przepytanych przyznało, że nie powiadamiając o tym drugiego pilota zdarzyło się im "co najmniej raz" zasnąć w kokpicie. 2 procent robi to "często".
Ośmiu na dziesięciu pilotów popełniło błędy podczas lotu, które były bezpośrednim wynikiem zmęczenia - wynika z badania.
"Obawiamy się, że oznacza to, iż piloci przychodzą do pracy
przemęczeni" - powiedział wiceprzewodniczący Norweskiego Stowarzyszenia Pilotów Linii
Lotniczych Alexander Wasland. "W celu poprawy wyników firmy dokonano zmiany przepisów, wydłużając czas pracy i skracając czas odpoczynku" - dodał.
Według Waslanda, często piloci pracują 60 godzin tygodniowo, w tym po 13 godzin dziennie kilka dni z rzędu.
Na stronie internetowej NRK pojawiły się fragmenty programu na temat pracy pilotów, który zostanie wyemitowany w środę wieczorem.
"Kompletną nieodpowiedzialnością są 12-godzinne dni pracy w czasie
śnieżyc i burz" - wyjaśnia w programie jeden z pilotów, dodając, że w kokpicie "panuje hałas o natężeniu 80 decybeli" - piloci "pracują w warunkach, które gdzie indziej byłyby zabronione".
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/321349,co-drugi-norweski-pilot-przysypia-w-czasie-lotu.html
Duzo ludzi na swiecie pracuje bardzo duzo nadgodzin z uwagi na oszczednosci kapitalistow !!! Dubaj kosztuje !
1500 samolotow do naprawy - dane 2009 rok
|
|
|
Czy Niemcy cos powiedza ?
Czy Niemcy z reka na sercu oznajmili juz swiatu, ile milionow Polakow wykonczyli w czasie II Wojny Swiatowej od 1939 roku do 1945 roku ? Wykrzyczeli juz to ???
Zydzi cisza ! Nie o Was teraz mowa !!!
http://10milionow.pl/jan-bodakowski/wpis/i,452,nazistowska-zaglada-polskich-elit.html
Niemiecka zagłada polskich elit przeprowadzona na przełomie 1939/1940 roku- około 100.000 ofiar
Instytut Pamięci Narodowej opublikował doskonałą książkę doktor Marii Wardzyńskiej „Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion”. Książka poświęcona jest zagładzie polskich elit dokonanej przez Niemców na początku II wojny światowej. Książka Wardzyńskiej jest jedną z niewielu publikacji poruszających temat zbrodni niemieckich na narodzie Polskim, pracą naukową będącą wyrazem odwagi (istnieje opinia że na karierę naukową i zagraniczne dotacje mogą liczyć tylko ci naukowcy którzy nie poruszających tego tematu lub ograniczają się do martyrologii żydów).
Państwo niemieckie tworzyło listy proskrypcyjne Polaków w Niemczech dla niemieckiej Służby Bezpieczeństwa. Listy tworzyli ideowi konfidenci nieustanne piszący donosy na mieszkających w Niemczech Polaków. Podobne donosy pisali do władz niemieckich przedstawiciele mniejszości niemieckiej w Polsce. Wynikiem wieloletnich działań niemieckich konfidentów była lista Polaków poszukiwanych przez niemiecką Tajną Policje i Służbę Bezpieczeństwa. Lista ta nazywała się „Specjalną księgą Polaków ściganych listem gończym” („Sonderfahndungsbuch Polen”). Na liście proskrypcyjnej znaleźli się mieszkający w całej Polsce: dyrektorzy kopalń, profesorowie, urzędnicy, robotnicy i rolnicy. W czasie wojny wielu Niemców pisanie donosów uważało za swój obowiązek (nie liczyły się dla nich przyjaźnie i związki rodzinne). Polacy wymienieni w donosach byli mordowani (donosiciele byli świadomi że wysyłają Polaków na śmierć). Władze niemieckie listy proskrypcyjne uzupełniały na podstawie akt z zdobytych polskich archiwów.
Niemiecki aparat terroru składał się z Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy („Reichssicherheitshauptamt” - RSHA). RSHA była niezależna od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rzeszy. RSHA podlegała Kripo („Kriminalpolizei” Policja kryminalna) i Służba Bezpieczeństwa („Sicherheitsdienst des Reichsführers-SS”). RSHA podzielona była na 7 departamentów. Departament III, VI i VII odpowiadał za Służbę Bezpieczeństwa, departamenty IV i V za Policje Bezpieczeństwa, departament V też za Policje Kryminalną a departament IV za Gestapo („Geheime Staatspolizei” Tajną Policje Państwową). Niemcy wykorzystywali w swoich działaniach też Selbstschutz (z czasem na ziemiach włączonych do Rzeszy rozwiązany – funkcjonariuszy wcielono do SS lub Policji). Selbstschutzu (istniejący tajnie już w II RP) zajmował się: wyłapywaniem Polaków i przekazywaniem ich do Gestapo, ochroną obiektów, wspieraniem niemieckiej policji, sądami doraźnymi które zlecały mordowanie Polaków (od razu albo w obozach koncentracyjnych). Składał się z przedstawicieli mniejszości niemieckiej. Miał swoje placówki na poziomie powiatu. Podlegał policji a był dowodzony przez SSmana. Selbstschutz nie posiadał mundurów, ubrani po cywilnemu funkcjonariusze mieli zieloną opaskę z nazwą na lewym ramieniu. W trakcie ataku na Polskę liczebność Selbstschutzu wzrosła z 2360 we wrześniu do 70.000 w październiku. Dodatkowo na własną rękę Selbstschutz torturował i mordował Polaków.
Niemcy w ramach „politycznego oczyszczanie pola” („Politische Flurbereinigung”) przeprowadzili na ziemiach polskich na początku II wojny światowej Akcje inteligencja („Intelligenzaktion”). „Intelligenzaktion” trwała na ziemiach włączonych do rzeszy od jesieni 1939 do wiosny 1940, w Generalnym Gubernatorstwie do lata 1940. Celem akcji była: eksterminacja osób mogących być zarzewiem oporu antyniemieckiego, zniszczenie narodu i państwa polskiego, a ostatecznie skuteczna germanizacja. Niemcy uderzyli w te grupy które były ostoją polskości podczas zaborów i w dwudziestoleciu międzywojennym. Zniszczenie środowisk będących fundamentem i kręgosłupem narodu miało uczynić z byłych Polaków społeczność bierną, bez tożsamości, niezdolną do oporu, bezwolnych niewolników. Rządzący Niemcami polecili wymordować wszystkich Polaków którzy mogli by być inspiratorami antyniemieckiego oporu (warstwę przywódczą, inteligencje). Niemcy przeznaczyli do likwidacji 50.000 Polaków którzy byli członkami organizacji społecznopolitycznych (w tym i Polskiego Związku Zachodniego) i którzy w ramach swej działalności: demaskowali antypolską działalność Niemiec, obserwowali Niemców, wspierali Polaków w Niemczech, dążyli by terytoria Niemiec zmieszane przez Polaków przyłączone były do Polski, ujawniali ingerencje Niemiec w polska gospodarkę i przygotowania Niemiec do wojny. Władze niemieckie poleciły też likwidacje: polskich nauczycieli, polskich księży katolickich (którzy według Niemców byli rozsadnikami polskiego nacjonalizmu), sędziów, urzędników, posłów, lekarzy, adwokatów, kupców, rzemieślników i wszystkie inne osoby mające autorytet społeczny. Ofiary były przez Niemców wybierane spośród polskich działaczy politycznych z okresu dwudziestolecia, osób które naraziły się Niemcom, Polaków którzy manifestowali swoją polskość, działaczy społecznych i politycznych, księży, nauczycieli, bogatszych rolników, ziemian. Na niemieckich listach proskrypcyjnych znaleźli się autorzy piszący o polskości ziem zachodnich. Zatrzymani Polacy przed zamordowaniem byli długotrwale sadystycznie torturowani i przesłuchiwani. W wyniku tortur ciała zamordowanych Polaków były tak bardzo zmasakrowane że rodziny nie były wstanie rozpoznać swoich krewnych. Akcje przeprowadzały Operacyjne Grupy Policji Bezpieczeństwa („Einsatzgruppen der Sicherheitpolizei”). „Intelligenzaktion” był „pierwszą tego rodzaju akcją przeprowadzoną podczas II wojny światowej, wyporządzając wykonanie planu ''ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej'', „dokładnie przemyślaną operacją eksterminacyjną” podczas której mordowano nie rzeczywistych liderów ale potencjalnych. „Okupant niemiecki dążył do unicestwienia narodu polskiego jako zorganizowanej wspólnoty, sprowadzając go do roli prymitywnej niewolniczej siły roboczej. „Intelligenzaktion” przeprowadzana była „za pomocą sił policyjnych natychmiast po ustaniu działań wojennych”. Było to możliwe bo „Intelligenzaktion” był przemyślanym planem „do którego Niemcy przygotowywali się od dłuższego czasu, między innymi zbierając informacje o aktywnych” społecznie i politycznie polakach. Akcja przeprowadzona została zgodnie z niemieckim prawem przez niemieckie sądy specjalne. Cechą charakterystyczną akcji było to że nigdzie na świecie Niemcy nie mordowali z taką zaciętością elity jak na ziemiach polskich. Przedstawicieli polskiej elity mordowano od razu albo w obozach koncentracyjnych (o wysłaniu warstwy przywódczej Polaków od obozów koncentracyjnych władze niemieckie zdecydowały 8 września 1939, 14 października Niemcy zadecydowali że elita polska ma być wymordowana w obozach lub w akcji bezpośredniej). Obozy koncentracyjne w ramach „Intelligenzaktion” były pierwszymi obozami na ziemiach polskich. Liczne powody zbrodni niemieckich zachowały się w rozkazach, zapiskach, protokołach narad i zeznaniach. Niemcy wymordowali w czasie jej trwania 100.000 przedstawicieli polskiej elity. Nie udało się ustalić nazwisk większości ofiar „Intelligenzaktion”. Pomimo że Polacy ponieśli jedną z najbardziej dotkliwych strat podczas II wojny światowej Niemcom nie udało się zdławić oporu Polaków. Niemcy na terenach polskich przeprowadzali „Intelligenzaktion” w tajemnicy, nawet polskie podziemie nie wiedziało czemu Polacy znikają. Po zamordowaniu Polaków Niemcy tworzyli fałszywą dokumentacje ukrywającą prawdziwy los Polaków. Równocześnie z mordowaniem polskiej elity Niemcy na terenach okupowanych prowadzili inne akcje podczas których mordowali ludzi chorych i ich opiekunów, komunistów czy żydów.
Wraz z wkraczającym Wehrmachtem na ziemie wkraczały Grupy Operacyjne Policji Bezpieczeństwa „Einsatzgruppen der Sicherheitszpolizei”. „Einsatzgruppen” funkcjonowały przy konkretnych armiach Wehrmachtu i podporządkowane były SD. Grupy operacyjne wspierane były przez policja porządkowa i SS. W Grupie Operacyjnej służyło 60 funkcjonariuszy Policji Bezpieczeństwa, Gestapo („Geheime Staatspolizei” czyli Tajnej Policji Państwowej) i Kripo („Kriminalpolizei” Policji kryminalnej), 15 funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa („Sicherheitsdienst des Reichsführers-SS”), 20 funkcjonariuszy z pionu administracyjnego i technicznego. Łącznie we wszystkich Grupach Operacyjnych służyło 2700 funkcjonariuszy. Funkcjonariusze „Einsatzgruppen” nosili szare mundury Waffen SS z naszywką SD na lewym przedramieniu. Grupy Operacyjne działały pod kryptonimem Operacja Tannenberg („Unternehmen "Tannenberg"”). Grupami operacyjnymi dowodził Referat Tannenberg w Urzędzie Policji Bezpieczeństwa. Referat zdawał relacje z działań „Einsatzgruppen” szefowi Policji Bezpieczeństwa (Sipo), szefowi Policji Kryminalnej (Kripo) i szefowi Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy („Reichssicherheitshauptamt” - RSHA).
„Einsatzgruppen” na tyłach frontu zajmowały się terroryzowaniem Polaków by nie było oporu, mordowaniem polskiej elity która mogłaby być zarzewiem oporu. „Einsatzgruppen” zajmowały się: aresztowaniem Polaków z list proskrypcyjnych, niedopuszczeniem do zorganizowania się Polaków, internowaniem ludzi, zabezpieczeniem granicy między niemiecką a sowiecką okupacją. Innymi zadaniami „Einsatzgruppen” było: tworzenie pierwszych placówek Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa, zabezpieczenie infrastruktury, przejmowanie zakładów pracy, budynków policji, urzędów (dokumenty z zabezpieczonych archiwów służyły umieszczaniu Polaków na listach proskrypcyjnych, i były przez Niemców wykorzystywane w propagandzie), bibliotek i muzeów, przeszukiwanie i rekwirowanie znalezionych dóbr (w gmachach publicznych, fabrykach, magazynach i mieszkaniach). Wraz z Policja Bezpieczeństwa i Policją Porządkowa Grupy Operacyjne rekwirowały: benzynę, olej napędowy, drewno w tartakach, zapasy rolników, cenniejsze przedmioty (które potem rozdawane były Volksdeutschom), towary ze sklepów, depozyty bankowe. Grupy Operacyjne wraz z policją porządkowa i Selbstschutzem: dokonywały przeszukań mieszkań prywatnych w celu przejęcia pieniędzy i broni, dokonywały aresztowań Polaków znajdujących się na listach gończych i tych którzy wystąpili przeciw niemieckiej agresji.
Grupy operacyjne działały po zajęciu Polski przez Niemców (które miało miejsca - nie licząc pojedynczych gniazd oporu - 25 września). Po zakończeniu działań wojennych „Einsatzgruppen” i „Einsatzkommando” (Odziały Specjalne) przekształcono na terenach okupowanych w placówki policji i SD. Niemcy w ramach odwetu za ataki na swoje siły mordowali polskich zakładników. Publiczne mordowanie Polaków dokonywane przez niemieckich funkcjonariuszy było doskonałą zabawą dla niemieckich cywili którzy w miejsca kaźni zjeżdża się z okolicznych miejscowości jak na festyn. Niemcy jawnie mordowali tylko zakładników i skazanych przez sądy doraźne, mordowanie reszty Polaków było trzymane w tajemnicy. Utajnione mordy Polaków były przez Niemców dokonywane w ustronnych miejscach do których dostępu bronili wartownicy „Selbstschutzu”, policji pomocniczej i żandarmerii (przykładem takich utajnionych mordów były mordy dokonywane w ramach „Intelligenzaktion”). Niemcy mordowali nie tylko potencjalnych przywódców Polaków ale i ich rodziny by nikt o zamordowanych nie pamiętał.
Dzień niemieckiej agresji na Polskę był równocześnie dniem rozpoczęcia likwidacji mniejszości polskiej w Niemczech i Gdańsku. Niemcy aresztowali 2000 przedstawicieli polskiej elity w Niemczech (kto unikną aresztowania był przez Niemców zajadle tropiony). Polacy byli od razu zabijani lub trafiali do obozów koncentracyjnych (mężczyźni trafiali do „Sachsenhausen” a kobiety do „Frauen-Konzentrationslager Ravensbrück”). Niemcy likwidowani wszelkie materialne dowody obecności Polaków w Niemczech (szyldy, budynki, instytucje, kluby i organizacje). Działania władz niemieckich zostały poparte licznymi demonstracjami niemieckich obywateli. W Gdańsku Niemcy zbrojnie zajęli polskie instytucje i wymordowali polskich urzędników. Masowe aresztowania Polaków kończyły się masowymi mordami lub wywózkami do obozów koncentracyjnych. Wraz z dorosłymi mordowane były dzieci. Symbolem niemieckich zbrodni była obrona poczty Gdańskiej (12 Polaków zginęło podczas walki, 23 obrońców trafiło do obozu koncentracyjnego a 39 Niemcy od razu zabili). Niemiecka policja z Gdańska która wzięła udział w eksterminacji Polaków była szkolona do dokonania zbrodni na Polakach przed wybuchem II wojny światowej.
Na Śląsku Wehrmacht został wsparty sabotażem, dywersją i ochroną zajętych zakładów przemysłowych przez „Freikorps” (Korpus Ochotniczy) złożony z Volksdeutschów którzy ze Śląska wyemigrowali do Rzeszy. Walczące z Niemcami Wojsko Polskie wsparła młodzież, harcerze i powstańcy śląscy. Niemcy wyłapywali i mordowali walczących Polaków oraz polskich harcerzy, działaczy społecznych i pracowników państwowych. Polacy byli mordowani od razu albo wysyłani do obozów koncentracyjnych.
Zajmowane przez Niemców Pomorze miało charakter czysto polski. Środkiem germanizacji Pomorza była eksterminacja polskich elit. Równolegle z eksterminacją polskich elit Niemcy mordowali pacjentów polskich szpitali psychiatrycznych i osoby upośledzone w ramach akcji „T4”. Masowe mordy ludności cywilnej dokonywane były przez SS i „Selbstschutz”. Na Pomorzu ofiarami byli głównie: księża katoliccy, nauczyciele, działacze społeczni, harcerze. Ofiarami byli też: lekarze, adwokaci, ziemianie, oficerowie, urzędnicy, rolnicy i działacze społecznopolityczni. Niemcy swoje ofiary określali mianem „fanatische Pole” fanatycznymi Polakami. Wśród zamordowanych były: dzieci, młodzież, kobiety, cywile, chłopcy i dziewczęta. Niemcy rozstrzeliwali całe rodziny. Przed zamordowaniem Polacy byli okradani i torturowani. Polacy byli mordowani od razu, po torturach, po wyroku doraźnego sądu albo w obozie koncentracyjnym. Jednym z największych masowych mordów była eksterminacja większości z 3800 zatrzymanych Polaków w Bydgoszczy. Z szczególnym barbarzyństwem Niemcy niszczyli księgozbiory i zabytki. Pod koniec wojny Niemcy niszczyli ślady swoich zbrodni.
W Wielkopolsce, na Kujawach, w Ziemi Łódzkiej i Zachodnim Mazowszu, Polaków którzy organizowali zbrojny opór przeciw Niemcom mordował Wehrmacht. Niemicy szczególnie tropili działaczy polskich którzy szkodzili interesom niemieckim (w tym księży katolickich, harcerzy i młodzież), polski element przywódczy (nauczycieli, zakonników i zakonnice, urzędników, kupców, rolników i robotników zaangażowanych społecznie). Po dokonaniu mordu Niemcu każdorazowo organizowali libacje. Niemcy mordowali też zakładników w odwecie za antyniemieckie akcje, eksterminacja zakładników była jawna, eksterminacje innych Polaków przeprowadzane w sekrecie. W 1944 roku Niemcy zacierali ślady swoich zbrodni, niszczyli zwłoki wykopane z masowych grobów. Niemcy systematycznie niszczyli „najmniejszy nawet ślad polskości”. Systematycznie konfiskowali i niszczyli „biblioteki, archiwa, muzea” i zabytki. Władze niemieckie likwidowały wszelkie polskie instytucje kultury a ich majątek przekazywały Niemcom.
22 sierpnia 1939 Adolf Hitler na tajnej konferencji z dowództwem Wehrmachtu oświadczył że jedynym celem Niemiec jest zniszczenie Polski i Polaków. Władze niemieckie nakazywały rozstrzeliwać nieumundurowanych Polaków stawiających opór niemieckim agresorom. Podczas agresji na Polskę Wehrmacht i Luftwaffe popełniły niezliczone zbrodnie wojenne na polskich cywilach. Wehrmacht i Luftwaffe bombardowały, ostrzeliwały z broni artyleryjskiej i karabinów: cywilów, obiekty cywilne, miasta, wsie, dzielnice mieszkalne (we wrześniu Niemcy zbombardowali 158 miast, całkowicie zniszczyli 476 wsi), kolumny uchodźców, pociągi ewakuacyjne, szpitale i kościoły. Zgodnie z prawem międzynarodowym do obrony zaatakowanej Polski przyłączyli się polscy nieumundurowani: cywile, działacze organizacji społecznych i politycznych, harcerze i strażacy. Sprzecznie z prawem międzynarodowym „żołnierze Wehrmachtu, najczęściej przy pomocy miejscowych Niemców, którzy wskazywali obrońców, aresztowali i mordowali osoby biorące udział w odpieraniu ataku”. „Zgodnie z artykułem II konwencji” „Haskiej z 1907 r.” o „prawach kombatanta” „ludność terytorium niezajętego, która przy zbliżaniu się nieprzyjaciela dobrowolnie chwyta za broń, aby walczyć z wkraczającymi wojskami (…) będzie uważana za stronę wojującą, jeśli jawnie nosi broń i zachowuje prawa i zwyczaje wojenne”. Wehrmacht nie przestrzegał Konwencji Haskiej i mordował polskich patriotów.
Akcja AB („Außerordentliche Befriedungsaktion” czyli Nadzwyczajna Akcja Pacyfikacyjna) przeprowadzona była przez okupanta na terenach Generalnego Gubernatorstwa na okupowanych ziemiach polskich („ Generalgouvernement für die besetzten polnischen Gebiete” ). Generalne Gubernatorstwo zostało utworzone z ziem polskich których nie wcielono do Rzeszy, dzieliło się na cztery dystrykty: Warszawski, Lubelski, Radomski i Krakowski. Pierwszymi ofiarami niemieckiego okupanta stali się księża i nauczyciele. Policja Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa swoje wiezienie umiejscowiły na Pawiaku w alei Szucha. Polacy przed śmiercią byli torturowali. Część więźniów rozstrzeliwano, resztę wysyłano do obozów koncentracyjnych. Rodzinom wysyłano zawiadomienia o śmierci z podaniem fałszywej przyczyny zgonu. Jedną z najbardziej znanych zbrodni okupanta niemieckiego był masowy mord dokonany na Polakach w nocy z 26 na 27 grudnia 1939 w warszawskim Wawrze. Innym znanym miejscem kaźni narodu polskiego były Palmiry w Puszczy Kampinowskiej. W Palmirach znajdują się 24 zbiorowe mogiły, każda z mogił głęboka na 3 metry (3 długie na 50m, 5 długich na 40m, 3 długie na 20m, 5 piętnastometrowych, 6 dziesięciometrowych). Ofiarami Niemców padali: księża, oficerowie, działacze społecznopolityczni, nauczyciele, urzędnicy, lekarze, adwokaci ale także i rolnicy. Niemcy mordowali ich w tajemnicy by nie stali się oni męczennikami i patriotycznymi symbolami. Niemcy z czasem w celu zatarcia śladu swoich zbrodni niszczyli zwłoki wykopane z masowych grobów.
Pod koniec II wojny światowej Niemcy zacierali ślady swoich zbrodni popełnionych podczas „Intelligenzaktion” w ramach „Akcji 1005” trwającej do jesieni 1944. Podczas „Akcja 1005” Niemcy wydobywali zwłoki zamordowanych z masowych mogił, zwłoki palili a po spaleniu mielili. Przymusowi robotnicy dokonujący ekshumacji po wykopaniu zwłok byli przez Niemców mordowani. Niemcy mordowali też wszelkich świadków zbrodni.
Współcześnie niestety zagłada Polaków jest w dyskursie publicznym przemilczana, w świadomości społecznej istnieją tylko zbrodnie „Einsatzgruppen” na terenach które z których Niemcy wyparli sowietów.
Pozdrawiam. Goska
|
|
|
Zabawki
Kontrowersyjny gadżet polskiej prezydencjidzisiaj, 16.02.2011
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zamówiło 6200 zestawów drewnianych kręcących się zabawek - "bączków". Taki pakiet ma być wręczany jako promocyjny prezent w czasie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej - poinformowało radio RMF FM.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kontrowersyjny-gadzet-polskiej-prezydencji,1,4185760,wiadomosc.html
Zeby to tylko nie byly te zabawki, ktore nie zostaly wprowadzone do sprzedazy przed Bozym Narodzeniem !
Przed Bozym Narodzeniem gazety sie rozpisywaly, ze Al-Kaida przygotowala dla Chrzescian jakies wybuchowe zabawki. Zabawki, ktore po uruchomieniu maly wybuchac.
Akurat tuz przed ta gazetowa informacja ja interesowalam sie rodzicami narzeczonej Ksiecia Williama. Okazalo sie, ze oni porzycili prace w liniach lotniczych i zaczeli produkowac zabawki. Zalozyli fabryczke zabawek. O dziwo, ta informacja w Wiki zostala usunieta po moim przeczytaniu, bo jak oglosili, ze na Swieta beda wybuchowe zabawki, to chcialam wrocic do tej informacji o rodzicach narzeczonej Ksiecia Williama.
Dziwnie sie tak jakos sklada, ze Anglia zawsze wie o wszelkich przygotowaniach Al-Kaidy. Przeciez te zabawki wybuchowe musial produkowac ktos bardzo zaufany. Nie wiem, dlaczego pomyslalam o rodzicach narzeczonej Ksiecia Williama. W kazdym razie informacja, ze oni maja fabryke zabawek z sieci zniknela. Zabawki nie ukazaly sie przed ostatnimi Swietami, ale moga ukazac sie w tym roku - bez zapowiedzi. Trzeba wiec uwazac !
Ciekawe, dlaczego Polska wymyslila akurat zabawki ? Moze wspomaga firme rodzicow narzeczonej Ksiecia Williama ?
Wybuchowe zabawki na Boze Narodzenie
Szatański plan wymyślili terroryści z Al-Kaidy - ostrzega brytyjski wywiad. Bandyci chcą umieścić ładunki wybuchowe w zabawkach wysyłanych do domów towarowych w Europie i USA. Bomby miałby wybuchać w sklepach, zabijając wielu ludzi, w tym dzieci.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Szatanski-plan-terrorystow-na-Boze-Narodzenie,wid,12833250,wiadomosc_prasa.html
|
|
|
Izrael 2011
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9124877,Iranskie_okrety_jednak_wplyna_do_Kanalu_Sueskiego_.html
Władze egipskie nie widzą nic złego w tym, że Kanałem Sueskim przepłyną dwa okręty irańskiej marynarki wojennej
Najwazniejszy jest teraz Izrael. Okrety iranskie, ktore plyna do Kanalu Sueskiego, maja zapewne jakas misje ! Jedynie co wiadomo, to to ze Egipt popiera ten iranski ruch. Po obaleniu Mubaraka, Armia Egipska w prawdzie zapewnila Izrael o utrzymaniu Traktatu pokojowego, ale wiadomo, ze w armii jest zawsze wielu generalow !!! Moze byc tak, ze jak iranskie okrety w jakis sposob sprowokuja Izrael, to Armia Egipska moze stanac po ich stronie. Wtedy wojna egipsko - izraelska jest nieunikniona.
Izraelowi nie bedzie wolno uzyc calego swojego arsenalu zbrojnego w stosunku do Egiptu !
Kiedy byly swiatowe plany uderzenia Izraela na Iran, to Izrael mogl szarzowac wszystkim co ma, bo Iran "mogl miec nawet bron atomowa". Sytuacja diametralnie sie zmienia w jakiejkolwiek potyczce z Egiptem. W tej potyczce Izrael zostanie zupelnie sam !!! To Egipt jest dzisiaj faworytem Zachodu !
Izrael nie jest lubiany przez okoliczne panstwa. Izrael od czasu powstania w 1949 roku pelnil role okolicznego straszaka na rzecz Zachodu. Zachod zbroil Izrael i finansowal, a dzisiaj zaczal sie martwic potega Izraela. Kilka razy juz Zachod wzywal Izrael do rozbrojenia sie i do poddania sie kontroli, ale Izrael nie moze uwierzyc w to co slyszy !
Od polowy XX wieku bardzo rozwija sie uzytecznosc broni falowych. Zachod jest tym na tyle zaniepokojony, ze w 1992 roku namowil Prezydenta Jelcyna aby Rosja zrezygnowala z dalszych prac na ta bronia. Rosje wiec Zachod ma z glowy !?
Uwazam, ze Izrael jest panstwem potrzebnym na swiecie. Kazda narodowosc ma swoje panstwo ! Uwazam tez, ze jak kazde inne panstwo na swiecie ma prawo do rozwoju i do obrony wlasnego terytorium i wlasnej tozsamosci. Jezeli Izrael uwaza tak samo, to nie wolno mu zapominac, ze w dobie Globalizmu dazy sie do likwidacji panstw narodowych i ich kultury. Z uwagi na ten fakt Izrael na jakimkolwiek polu bitwy najprawdopodobnie zostanie sam !
Panstwa arabskie, ktore sa w rejonie Izraela wczesniej czy pozniej czeka taki sam los dlatego uwazam, ze moze jednak nalezy sobie pomagac regionalnie, kiedy ktos bedzie chcial naruszyc granice.
Egipt sie rojuszyl ostatnio. Byc moze bedzie tego dalszy ciag ?
Iran z uwagi na mozliwosc szybkiego wyprodukowania broni atomowej w czasie jakichkolwiek dzialan wojennych odpada z gry, bo w takim wypadku staje sie zagrozeniem odwetowym dla Zachodniej Europy. Egipt tego zagrozenia nie stanowi ! Ten liczny narod moze sie bic z kazdym w regionie dowolnie !!!!
|
|
|
Pasmo problemow
15:30, 19.01.2011 /Defense News, tvn24.pl
Nowy myśliwiec USA to pasmo problemów
PENTAGON UJAWNIA SZEREG USTEREK F-35 LIGHTNING II
Program budowy nowego amerykańskiego myśliwca piątej generacji to pasmo problemów. Pentagon ujawnił szereg usterek i problemów technicznych stwierdzonych podczas testów F-35, o których dotychczas nie informowano.
Lista opublikowanych problemów dołączyła do serii tych już znanych. Wojsko jest poirytowane opóźnieniami oraz wzrostem kosztów budowy F-35. Przy okazji cięć wydatków na wojsko, sekretarz obrony Robert Gates oświadczył, że jedna z wersji F-35 ma dwa lata, aby wykazać, że nadaje się do służby, albo jej rozwój zostanie wstrzymany.
Jednym z najpoważniejszych znanych problemów wersji B, która dostała "żółtą kartkę" od Gatesa, jest źle zaprojektowana i mało wytrzymała wręga w kadłubie. Ten element struktury maszyny musi zostać wymieniony.
Problemy nowej technologii
Lista nowych problemów F-35 obejmuje między innymi usterki systemu sterowania, silnika, elektroniki i nowego rewolucyjnego hełmu pilota. Ogólnie przyznano także, iż wiele elementów maszyn okazało się "mniej niezawodnych i wytrzymałych" niż zakładano. Przedstawiciele wojska i koncernu Lockheed Martin zapewniają, że od dawna pracują nad usunięciem problemów.
Myśliwce miały też mieć problemy podczas lotów z prędkością naddźwiękową. Przepływ powietrza dookoła jego skrzydeł był inny niż zakładano. Podobne nieoczekiwane problemy napotkano podczas ostrych zakrętów przy małej prędkości.
Usterkowe okazały się też silniki Pratt & Whitney F-135. Przy używaniu dopalacza wpadały w silne wibracje, uniemożliwiające im osiągnięcie pełnej mocy. Miało to opóźnić testy prototypów. Prace nad usunięciem tego problemu, według zapewnień Pentagonu, trwają. Niezadowalające okazało się także działanie systemu odpowiedzialnego za usuwanie tlenu z zbiorników paliwa, co zapobiega powstaniu łatwopalnej mieszanki oparów paliwa. Układ musi zostać przeprojektowany.
Elektronika szwankuje
Kolejne problemy wystąpiły przy testowaniu specjalnego, rewolucyjnego, hełmu pilotów (Helmet Mounted Display). W kabinach F-35 nie ma tradycyjnego przeźroczystego wyświetlacza HUD, zamiast tego, wszystkie kluczowe informacje są wyświetlane przez specjalny system na hełmie, tuż przed oczami pilota. Pentagon odmówił ujawnienia szczegółów, ale wiadomo, że Lockheed Martin rozważa zmianę dostawców elementów systemu HUD.
Problematyczne okazały się także duże możliwości radaru i sensorów F-35. Ich zasięg jest tak duży, że na świecie nie istnieją odpowiednio rozległe poligony, gdzie można by je przetestować. W zamian trzeba będzie się uciec do testów w świecie wirtualnym.
Wielki zakup
F-35 ma być koniem roboczym lotnictwa USA w pierwszej połowie XXI wieku. Opracowywane są trzy warianty, A - dla US Air Force, B - pionowego startu i lądowania dla US Marines i C - przystosowana do operowania z lotniskowców US Navy. Amerykanie planują zakupić około 2,4 tysiąca maszyn. Opracowanie F-35 będzie kosztowało około 40 miliardów dolarów. Kupno zakładanej ilości samolotów około 200 miliardów dolarów. Pierwsze samoloty mają trafić na testy do wojska w 2011 roku.
F-35 Lightning II, nazwany jest też Joint Strike Fighter, ponieważ w jego opracowywaniu bierze udział też szereg państw sojuszniczych USA. W programie uczestniczy Wielka Brytania, Włochy, Holandia, Turcja, Australia, Norwegia, Dania i Kanada. Państwa te w zamian za wspomaganie finansowe programu, otrzymują zamówienia od Lockheed Martina na produkcję podzespołów.
mk//gak
http://www.tvn24.pl/12691,1689979,0,1,nowy-mysliwiec-usa--to-pasmo-problemow,wiadomosc.html
Czesci zlej jakosci
Amerykańskie wojsko ma problem z niezawodnością części. Elektroniczne elementy uzbrojenia kupowane od firm cywilnych na światowym rynku często są kiepskiej jakości i negatywnie wpływają na działanie sprzętu. Członkowie Kongresu zapowiedzieli rozpoczęcie dochodzenia w tej sprawie.
Kwestia części złej jakości lub wręcz podróbek jest od kilku lat przedmiotem zainteresowania Pentagonu. Teraz podjęli ją również członkowie senackiego komitetu sił zbrojnych, między innymi John McCain, którzy ogłosili rozpoczęcie specjalnego dochodzenia.
Sabotaż bardziej prawdopodobny
Innym aspektem problemu, którą chcą zbadać członkowie senackiej komisji, jest możliwość sabotażu. Podrobione części mogą być celowo niesprawne lub zawierać ukryte szkodliwe oprogramowanie.
http://www.tvn24.pl/12691,1695494,0,1,podrobione-czesci-zalewaja-wojsko-usa,wiadomosc.html
Tania sila robocza i obnizenie poziomu nauki przedloza sie na jakosc wszystkiego na calym swiecie !
|
|
|
nie ma to jak rzetelna informacja- podparta rzetelnymi dowodami
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 854 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |