Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

http://www.ebaumsworld.com/video/watch/84008369/ Coś pięknego, aż się wzruszyłem. Jak już ktoś chce chodzić do kościoła, to życzę takiego księdza.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://wyborcza.pl/magazyn/1,137770,15785648,Folwark_polski.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk

Nawet na Onecie się pojawiło: http://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/gosc-niedzielny-krytycznie-o-spiewajacym-ksiedzu/t9rmf Oczywiście naszym kościółkowym to nie w smak, bo za "wesoło" było, a jak wiadomo w kościele powinna być zachowana powaga, patos i... smutek. I chyba nasi są zazdrośni... Dziady, faryzeusze... A kiedyś w pociągu spotkałem wesołego dziadka z babcią, gadaliśmy kilka godzin, podróż upłynęła w miłej, serdecznej atmosferze, na końcu podziękowali mi za rozmowę... Fajni ludzie i co ciekawe nie lubili kościoła, a uduchowieni byli i ludzi lubili. Kościół w bardziej rozwiniętych krajach stara się przyciągać ludzi czymś przyjemnym, pozytywnym, a u nas... szkoda gadać. Zostaną im wreszcie same wierne smutasy, a reszta będzie omijała kościoły. Głupi ci księża - jakby nie zauważyli, że ludzie się rozwijają, podnoszą głowy i życzą sobie pozytywnych wibracji, a nie negatywnych.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

W tamtym roku chrzcilam moje dzieci. Tylko dlatego ze dobra szkola w okolicy jest katolicka. Chcialam to zrobic w Polsce. Mama zeszla wszystkie koscioly w okolicy wymagania nie z tej ziemi, jednemu ksiedzu trzasnela drzwiami bo nierwowo nie wytrzymala. Mial pretensje ze ojciec nie jest katolikiem to byla nasza parafia. W koncu znalazla jedna parafie wymagali listu potwierdzajacego ze chodze do kosciola. Wyslalam e-mail do parafi w mojej okolicy, do kosciola nie chodze. Czasami do Anglikanskiego zapalic swieczki z dziecmi, posluchac koled. Kazali podac address w Polsce i bez problemu wyslali list. Nikt o nic mi sie nie pytal, nie widzieli mnie na oczy. Nikt nie pytal o darowizne.

Wiesz dlaczego w Polsce tak sobie pozwalają? - Bo ludzie im na to pozwalają. Gdyby tak więcej osób drzwiami trzaskało, to inaczej by śpiewali. Na zachodzie księża są zadowoleni, że jacyś ludzie chcą w ogóle mieć z Kościołem jeszcze do czynienia.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Napiszę coś i ja, bo już nie mogę... "Krytyka śpiewającego księdza". Tylko idiota może skrytykować coś takiego. Albo zazdrośnik, który nie potrafi zanucić nawet "wlazł kotek na płotek". To idiotyzm. To jedna z najfajniejszych rzeczy jakie widziałem w necie w ciągu ostatniego (co najmniej) roku. I faktycznie jakby wszyscy księża byli tacy (nie śpiewający, tylko otwierający się na ludzi, pokazujący, że sami też są ludźmi, a nie bożkami), to kto wie- może bym zajrzał do kościółka i może by mi się nawet spodobało. Ja tam widzę tylko czczenie figurek, posągów i ludzi myślących, że są bogami (specjalnie przez małe "B"). Mnie ten filmik zwalił z nóg. Moja żona szlochała. Rozmarzyła się... Mojej teściowej też się podobało (pokazałem jej ten Twój upload Wendolu), ale jak ją znam- gdy przeczyta o krytyce polskiego kościoła, to pewnie przestanie jej się to podobać :( Idiotyzm...
yohanna22:
W tamtym roku chrzcilam moje dzieci. Tylko dlatego ze dobra szkola w okolicy jest katolicka
Hmmm... Coraz bardziej się tego obawiam... Co będzie jak moja córcia do szkoły pójdzie. Mieszkam w małej miejscowości. Ukrzyżują nas jak się dowiedzą, że nasza córka jest wciąż nieochrzczona. I nie martwię się tu o siebie, tylko o córkę właśnie. Ludzie potrafią być naprawdę wredni dla kogoś tylko dlatego, że ten ktoś ma inne przekonania. Dyskutowałem z wieloma ludźmi i chyba nikogo nie przekonałem do tego, że ja w Boga wierzę (w każdym razie w coś w tym rodzaju), że nie mam nic przeciwko Bogu. Ale ich zdaniem ja kłamię, oszukuję! Bo nie chodzę do kościółka, to jak ja mogę wierzyć w Boga???!!! Idioci... Nie zabraniam ochrzcić mojej córki. Chcę żeby sama się na to zdecydowała (lub nie). Bo jak ja to teraz za nią załatwię to już na zawsze będzie na "czarnej liście". Nawet zorganizuję wielką imprezę z tej okazji, bo może nawet mnie to ucieszy. Nie pozwolę jednak na to jeśli córa mi powie, że chce być ochrzczona, bo inaczej nie pójdzie do pierwszej komunii i nie dostanie fajnych prezentów. Córuś: gadżety sam Ci kupię- powiedz tylko co...
wendol:
Gdyby tak więcej osób drzwiami trzaskało, to inaczej by śpiewali
Tak. ale jest też drugi scenariusz. Opowiedzieli by o takim na kazaniu i kiedyś w nocy "wierni" spalili by Cię żywcem w Twoim własnym domu. W łóżku... Sam już nie wiem co o tym kościółkowym wariactwie myśleć. Rzygać mi się na to chce. Wczoraj jechałem obok "mojego" kościoła. Trwała wtedy msza. Widziałem mnóstwo "wierzących" na zewnątrz... Co drugi z papierosem w ryju... Jeszcze flaszka by się przydała. Kilka grupek "młodych wierzących" ulokowanych w samochodach na parkingu przykościelnym... Ale to właśnie tacy wierzący najczęściej pokazuje innych palcami: "o! to ten, co do kościoła nie chodzi!". Jest też druga grupa- Ci co siedzą najbliżej ołtarza i zażarcie się "modlą" (tzn poruszają ustami niby że się modlą, udając skupienie). Po wyjściu z tego kościoła to oni najczęściej by Ci wbili nóż między żebra... (w przenośni... chociaż dosłownie pewnie też) Naprawdę jest niewielu takich, co idą tam, żeby się faktycznie pomodlić i po wyjściu stamtąd są dobrymi ludźmi. Jest ich mało, ale są i tacy... Smutne to. Pozdrawiam

Ja w sumie je ochrzcilam niepotrzebnie bo i tyle do tej szkoly nie aplikowalismy. Musialabym z domu wyjsc bardzo wczesnie zeby tam dojechac na czas bo korki sa nieziemskie. Wybralismy normalna szkole. To ze szkola jest katolicka to nie jest tak zle w UK maja tam jakies obyczaje, ale nikt do niczego nie zmusza. Tez maja wolna reke zeby wybrac religie jak oczywiscie dorosna do tego. A kasiadz fajnie spiewa Wendol:)

Tak fajnie śpiewa, że mój ojciec, który nie znosi Kościoła, chciał w kółko tego słuchać :) A reakcje naszych "czarnych" są takie, a nie inne m.in. dlatego, że mają kompleksy. Czepnęli się tego, że za bardzo zwrócił na siebie uwagę, że zdominował... itp. Ten ksiądz ma poczucie własnej wartości i poczucie humoru, a tych cech naszym brakuje - są butni, pouczają wszystkich, bo są niedowartościowani i taki też mają byle jaki "elektorat", tzn. wyznawców - ludzi o niskim poziomie moralnym, którzy czują się "lepsi", bo chodzą do kościoła, a na co dzień i w środku zgnilizna. Ci nasi wspominali też w tym kontekście o Jezusie... Podobno smutek ma panować w kościołach, bo go ukrzyżowano... Tymczasem wg tekstów przez nich głoszonych, podobno Jezus mówił, że ludzie mają się radować, bo po pierwsze wygrał ze śmiercią, a po drugie ludzie zostali uwolnieni od grzechu, więc... powinni mieć powód do ulgi i radości. To są oczywiście kościółkowe teksty włożone w usta Jezusa - księża podobno w nie wierzą, ale jakby nie rozumieją. A jak było naprawdę? Po pierwsze Jezus "kościółkowy" nie był - krytykował faryzeuszy, że nie myślą, tylko są zapatrzeni w te swoje święte księgi i mają klapki na oczach, natomiast Jezus stawiał na pracę z ludźmi - na dokładne zrozumienie każdego człowieka, na rozmowę, dialog. A co robią nasi "faryzeusze"? - Prowadzą monolog i traktują ludzi z góry. Jezus podchodził dość luźno do niektórych "zasad". Tzn. żonę mieć musiał, bo w tamtych czasach mężczyzna bez żony nie był mężczyzną i nie był traktowany poważnie - nikt by go nie słuchał. W Kanie Galilejskiej (czy jak to się tam pisze) po ślubie z Marią Magdaleną, podczas wesela powiedział, żeby kobietom też podać wino zamiast wody. Postąpił niezgodnie z zasadami, bo w tamtych czasach wino mogli pić tylko mężczyźni. Powiedzmy, że taka "ekstrawagancja" uszła mu na sucho, bo był gospodarzem. Przejdźmy teraz do ukrzyżowania. "Haniebna śmierć przez rozpięcie na palach" była wtedy masowo wykonywana przez Rzymian na buntownikach. Jezus podburzał Żydów, by się próbowali uwolnić spod okupacji rzymskiej, i często nauczał, że wszyscy ludzie są sobie równi, a prawdziwy "władca" jest w niebie. Rzymianie nie byli tacy głupi - nie chcieli go zabijać, robić z niego męczennika, bo wtedy kult Jezusa przybrałby jeszcze na sile. Oczywiście później Cesarz przyjął tą religię, bo zauważył że jest dobra do manipulowania "motłochem" - mają być grzeczni, cierpieć cnotliwie, a za to po śmierci czeka ich nagroda. Dorobiono też historyjkę o złych Żydach, którzy skazali Jezusa na śmierć, podczas gdy Żydzi mieli wtedy g... do gadania w sprawach "politycznych", a za taki przypadek uznał go Rzym. Jezusa przywiązano do krzyża, aby "zmiękł". Po jakimś czasie go zdjęli i powiedzieli, żeby "wypieprzał" z terenu Cesarstwa Rzymskiego - musiał daleko uciekać, bo duże ono było. Dla dodania mu "rozpędu" dołożyli jeszcze trzy dni banicji, podczas których każdy, kto miał coś do niego mógł go bezkarnie zabić, a oni mieliby "czyste ręce". Jezus uciekał po kryjomu, a jak ktoś go spotkał i rozpoznał, to tłumaczył, że jest duchem, że zmartwychwstał, że idzie do nieba, że mają na niego czekać, że kiedyś powróci... Skąd ja to wszystko wiem? Bo tam byłem, miód i wino piłem... ;) "Zobaczcie co bajka o Jezusie dla nas uczyniła" - papież Leon X.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dodam jeszcze, że Watykan uważa się za spadkobiercę Cesarstwa Rzymskiego. Całkiem pokaźne mają wpływy na świecie i bogactwo. Dziwicie się, że traktują ludzi "z buta", wywyższają się, wymądrzają i wymyślają warunki? Przecież oni tu rządzą - przynajmniej tak uważają, więc nie dziwcie się ich arogancji zwłaszcza w Polsce. Na zachodzie społeczeństwo już nie pozwala im na takie "szopki".

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/kuria-ksiadz-lemanski-musi-podjac-decyzje/nk95s Lemański to dobry człowiek, ale podpadł establishmentowi kościelnemu. Chociażby jego przełożeni z Polski byli najgorszymi skurwielami, to Watykan mu nie pomoże, bo nie może być takiego precedensu, żeby byle proboszcz miał rację w sporze z arcybiskupem. W Kościele nie ma demokracji - musi być ścisła hierarchia "ważności", a papież to już w ogóle jest nieomylny - takie mają zasady. To chora instytucja nie z tej epoki - nie przystająca do dzisiejszych czasów. To rodzaj służby mundurowej, ale już nawet wojsko jest bardziej demokratyczne i bardziej przestrzega zasad panujących w dzisiejszym społeczeństwie. Kościół to najbardziej zacofana ze wszystkich służb mundurowych - zasady mają, jak w czasach feudalnych. Mają też zasadę ukrywania przestępców w swoich szeregach, a ludobójców wynoszą nawet na ołtarze - mianują "świętymi". Religia jest dla nich narzędziem sprawowania władzy, służy im do mydlenia ludziom oczu, robienia uników i wyślizgiwania się od odpowiedzialności. http://www.ebaumsworld.com/audio/play/84014022/

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jak ktoś jeszcze nie widział (a raczej nie słyszał) całości, to zapraszam :) http://www.ebaumsworld.com/user/uploads/wendol/

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A kto normalny chcialby byc ksiedzem, albo zakonnica? Dla mnie to ucieczka przed prawdziwym zyciem pojscie na latwizne. Dlatego wiekszosc z nich nie moze sie wyluzowac. Buddysci to samo chodzilam do nich. Piekny osrodek polozony w bogatej wiosce, z kad na to pieniadze maja? Mowili co laska. Cale dnie medytuja. Nawet sie pytali czy ktos moze trawe skosic w ogrodku, no bez przesady 5 chlopow w tym klasztorze, a zaden nie potrafil na traktorek wsiasc i trawy skocic. Chociaz juz ten buddyzm jest lepszy od katolicyzmu.

Przynajmniej nie chcą rządzić - katolickie klasztory też są OK :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

dzisiaj glosno u nas http://www.theguardian.com/business/2014/apr/14/glaxosmithkline-bribery-allegations-poland

To niestety częsta praktyka od wielu lat i nie dotyczy tylko jednego koncernu. Ja od wielu lat jestem niezależny od leków i lekarzy - postawiłem na profilaktykę :) Jak mi się coś zdarzy raz na kilka lat, to potrzebuję jedynie zwolnienia i leczę się sam metodami naturalnymi. Przeważnie wystarczy mi jedna dłuższa noc i rano jestem zdrowy. No dobra - trzeba się wyspać profilaktycznie :) Dobranoc :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Prosze o rade bo wy w temacie jestesci. U mnie w miescie jest stary dom bardzo duzy w polowie riuny. Ciezko sie tam dostac bo jest wlasnoscia Freemasons. Czasami organizuja nocne 'paranormal investigations' nie wiem czy sie na cos takego skusic?

Lepiej tam nie idź, bo złożą Cię w ofierze ;) A tak na poważnie, jeśli chcesz przeżyć dreszczyk emocji i jesteś przygotowana (książki, wiedza, mentalność, energetyka), to... Twoja sprawa :) Ja bym się jakoś zabezpieczył - no wiesz: pentagram, prezerwatywa... ;))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

doszlam do wniosku ze sie nie nadaje bo potem spac nie bede mogla. Kolezanka byla na czyms takim i bylo troche strasznie. Boje sie ze mi sie na psychice odbije na cale zycie ;)))) Chyba sie zapisze w kolejce na tylko zwiedzanie z przewodnikiem. No i cena 4 razy mniejsza.

http://technowinki.onet.pl/kosmos/kosmiczny-teleskop-jamesa-webba-tak-zostanie-wyniesione-na-orbite-najwieksze/0vze6 Piękne :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/113516,bolid-eksplodowal-w-srodku-nocy-nad-rosja-wideo
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.