| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| czy na forum jest medium spirytystyczne ? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428 |
|
interesuje mnie czy na forum jest jakaś doświadczona osoba zajmująca się seansami spirytystycznymi ? chyba Igor coś powinien się orientować w temacie ale nie jestem pewien, po różnych forach szukałem osoby zajmującej się tym ale niestety już większość nie praktykuje, albo jeśli ktoś praktykuje to straszny dziwak
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
tez kilka lat temu byłam inna, w pracy to franca jestem bo muszę pilnować i jak ktoś sie nie podporządkuje to adijos a prywatnie to zupełnie inna ze mnie osoba, więc ktoś w pracy mnie oceni a prywatnie to jest różnica, może źle tego maga oceniacie, liszaj troche z nim w bambuko poleciał i sie mu ten odwdzięczył
|
|
|
na dwóch różnych światach żyjemy alekxa
tak się składa że byłem i ja i kierownikiem mając kilkanaście osób pod sobą i specjalistą w markecie gdzie podczas dyżuru podlegali mi wszyscy bezpośrednio i koordynatorem i jakoś nigdy nie musiałem być franco :-)
a ostatniej odmowy stanowiska kierowniczego- współpracownicy nie chcą mi wręcz wybaczyć bo chyba trochę źle wyszło- ale wszystkiego nie przewidzisz
zapamiętaj- kto mieczem wojuje....
jakim słowem innych darzysz takie wraca
co komu życzysz- Ciebie choć z innej beczki spotka
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
No to teraz się domyślam skąd Twoje problemy życiowe franco - tzn. Alekxo.
Jeszcze widocznie nie zauważyłaś pewnych prawidłowości i sprzężeń zwrotnych. Życie dla Ciebie coraz większą "francą" będzie, aż coś do Ciebie dotrze i się zmienisz.
Mój kierownik najpierw zapyta, co słychać, o dupie Maryni pogada, a dopiero później o coś poprosi, zapyta, czy zrobiłbym...
Tak Alekxo - czasem nawet poprosić trzeba :)
Kiedyś się zdarzyło, że kierownik był dla mnie bardzo niemiły i... złamał nogę w trybie natychmiastowym na moich oczach. Po prostu popatrzyłem na niego z silnym ładunkiem odpowiedniej energii i... złamanie otwarte - 6 miesięcy go w pracy nie było. Tak to już mi się zdarza (zdarzyło nie raz), jak ktoś przesadzi, ale to dla jego dobra - by zaczął myśleć.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Na urlopie w Polsce bylam swiadkiem, jak jeden dziadek nalal do kieliszka wodki swojemu 12-toletniemu wnuczkowi. Bylam przerazona, ale tylko w duchu pomyslalam sobie, ze przeciez to dziecko nie moze tej wodki wypic. Doslownie sekunde pozniej ten chlopiec zawadzil reka i caly ten kieliszek wodki wylal sie na obrus.
Bardzo zle bylo dla osob, ktore w jakis sposob dokuczyly mojej mamusi. Moja mama byla bardzo tolerancyjna, ale jak sie na kogos takiego zdenerwowala, to tez nigdy tego po sobie nie pokazywala, ale ta osoba lub jej najblizsze otoczenie konczyla tragicznie.
|
|
|
nie mówie że zawsze wpracy jestem frańca, ale mam sporą odpowiedzialność i jak mi ktoś co 2-3 dni coś zawala to musze pilnować , dla zaufanych osób w pracy jestem miła bo wiem że nie zawalą, prywatne za to bardzo miła i sympatyczna jestem
|
|
|
Hmm, rzadko się udzielam i zaglądam tu ale widzę że wątek wciąż kontynuowany. Co do maga to jedyną rzeczą, którą mogłem się mu narazić (o czym wspominaliście) to to że nie zginałem się dostatecznie ochoczo by dostać kopa w dupę. Dosłownie. Jeżeli byłem zbyt żartobliwy i za bardzo "hulałem", zaraz sprowadzał mnie na ziemię tygodniowym przeziębieniem. Poza tym jeżeli chodzi o inne dostrzegalne gołym okiem szkody, raczej mnie nie nękał. A przynajmniej ja tego nie zauważałem. W końcu musiał mieć z kim ponabijać się ze słabych ludzików przy wypadzie na piwo. Zrobił na niedoświadczonym młokosie takie wrażenie i tak się uzależniłem że łzy cisnęły mnie się do oczu kiedy pokłóciłem się z nim, szukając go na imprezie na której się nie pojawił. Jestem pewien że wiedział o tym, więc tym bardziej się z tego cieszył. Wiem że programował mnie podobnie jak innych ludzi by tańczyli jak im zagra, więc trudno się o coś winić. Miałem dosyć czasu żeby się z tego wyleczyć i zdecydowanie bardziej leję na to teraz szerokim strumieniem. Alexa z Lopezem mieli (przynajmniej na początku dyskusji) z tego ubaw bo sami poczuli się gorsi, niedowartościowani że się im odmawia proponując alternatywy. Nie zamierzam mu się przypominać nawet poprzez drugą osobę, również po to by oszczędzić jej tej samej historii.
Chciałbym to podkreślić po raz jedyny i ostatni - nie proście mnie o kontakt do niego bo po pierwsze nie mam, a po drugie i tak nie udzielę bo nie zamierzam szukać. Będę to po prostu ignorował. Jak już inni wspominali, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią Ci że nie tędy droga.
Ja zawsze byłem za bardzo ufny i wrażliwy, musiałem na kimś polegać. Choć nie szukałem sobie specjalnie znajomych by dostosowywać się do jakichś szczeniackich "norm" kiedy lepiej się bawiłem we własnym towarzystwie. No i kiedy zacząłem dojrzewać to naprawdę ładny się zrobiłem, przystojny :) A teraz... no teraz, dojrzałem. Nawet Olla mi to powiedziała nie znając mnie, że mam bodajże, jakąś koniunkcję Wenus z Merkurym w horoskopie urodzeniowym. Znaczy się delikatną, komunikatywną mam naturę. Ogółem Ta atrakcyjność kojarzyła mnie się niemal z jakąś kobiecością, po prostu lubiłem na siebie patrzeć. Uwielbiam kobiety, oglądać je, podziwiać. Ich delikatność i kokieterię. Sam wtedy mam wrażenie jakby odzywała się we mnie jakaś kobiecość. Meczów nawet nie oglądam bo nie kręci mnie widok zdyszanych, spoconych facetów :)
Jeżeli szukać pomocy, to u kogoś kto para się jej udzielaniem. Niedocenionym "cudotwórcą" i "kosmitą" na pewno jest Wendol. Cudów i dziwów doświadczył że hej, i sam pewnie nie jeden potrafiłby uczynić :) Polecałem również Krisa i Romka. No ale trzeba mieć specjalistę od danej dziedziny, o czym również tu wspominano. Mnie ostatnio Kris opieprzył (słusznie zresztą) bo za bardzo wygodny się zrobiłem polegając za bardzo na jego uzdrawianiu, nawet kiedy nic mi nie dolegało. Okazało się że potrafię być poprzez własną pracę równie skuteczny. Wendola (Darka) już parę lat znam i pomógł mi otrząsnąć się kiedy psychicznie byłem w strzępach, choć nie jest to takie machnięcie magiczną różdżką więc coś tam jeszcze zostało. Wspomniał którymś razem (to miał być taki sikret między nami) że ma swój plan na stymulowanie ludzi by zastanawiali się, rozwijali.
No i wygadałem się :)
A o intymne sprawy się nie przejmuj, potrafię sobie przegadać z Darkiem ze cztery godziny, również o tzw. "prywatnych" sprawach. A jak zaraz dwóch facetów rozmawia o intymnych, osobistych kwestiach to pewnie zaraz pedały jakieś, no a jak pedały do liberały i komuniści. Obaj uwielbiamy kobiety i dyskusje na ich temat potrafią nam zająć cały wieczór. Musisz mieć po prostu z kim, znaleźć odpowiednią wyrozumiałą osobę na poziomie i wiedzieć czy nie będziesz się po takim otworzeniu czuła gorzej. Jeżeli tak to faktycznie powinnaś się zastanowić czy jesteś gotowa. Ludzie po otworzeniu się stają się bezbronni i boją się zranienia. Powinnaś zdawać sobie z tego sprawę i mieć zaufanie do wyrozumiałej osoby, po to by zyskać na pewności siebie i oswoić się z danym zagadnieniem.
|
|
|
ale sie chłopie namęczyłeś żeby to napisać,(a mi sie tego nie chce czytać bo za długie) ale pociesze Cię, ten mag też to forum czytał.
co ma liszajku czy wednolku homosexualista do medium spirytystycznego, załóż sobie temat o gejach i tam sobie spamuj poematami o gejach czy lesbijach, nawet o pieszczeniu języczkiem odytu zaraz po wypróżnieniu sobie pisz ale nie śmiec w czyjimś temacie
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Beznadziejny jesteś Lopez - nie dość, że nie potrafisz pisać z sensem i w dobrym stylu, to jeszcze masz problemy z czytaniem i się tym "chwalisz" :) I wyobraź sobie, że są tacy, których pisanie nie męczy, a wręcz przeciwnie - dodaje energii i sprawia przyjemność :)
Nie chciałbym mieć z Tobą do czynienia, bo jesteś wyjątkowo prymitywny, a jad, który się z Ciebie wylewa jest objawem Twoich kompleksów - zastanów się nad sobą i zmień się na lepsze, z pożytkiem dla siebie i otoczenia, bo inaczej będziesz przez ludzi omijany szerokim łukiem, jako coś nieprzyjemnego, śmierdzącego.
Właśnie przez takie, jak Twoje zachowanie nie chcą tu zaglądać tak wartościowi i wrażliwi ludzie jak Kris. A wiesz dlaczego? Bo nie chcą się ubabrać w tym szambie, które tu robisz.
Jeśli nie dotrze wreszcie coś do Ciebie po dobroci, to zostaniesz potraktowany adekwatnie do swojego zachowania. Tematu nie usunę, ale Ciebie Lopez mogę stąd wykopać, jeśli nie potrafisz się dostosować do poziomu tego forum i ogólnych międzyludzkich zasad współżycia. Twoje "ambitne" teksty zostawię tu (przynajmniej na jakiś czas) na pamiątkę - jako świadectwo Twojego bezkonkurencyjnego poziomu :)
Zapamiętaj dobrą radę na przyszłość - takie popisy, jak ten Twój tutaj, nie wychodzą na dobre ich twórcom - ośmieszają ich tylko i wzbudzają powszechną odrazę. Im szybciej się tego nauczysz, tym lepiej dla Ciebie - bo inaczej życie Cię nauczy, ale może to być bardzo bolesna nauka.
Z czym do ludzi Lopez, no z czym? :) Wykaż się lepiej czymś pozytywnym :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wszyscy jestesmy radykalni
Pod pojecie radykala mozna podciagnac kazdego, bo jak ktos krzyknie na swoje dziecko, to tez go mozna uznac za radykala. Nie ma takiego czlowieka na swiecie, ktoremu sie wszystko podoba, wiec kazde niezadowolenie mozna uznac za radykalizm. Sa tacy ludzie, ktorym bardzo podoba sie dzisiejszy porzadek swiata, ale nie podoba sie im np. dlugie oczekiwanie na lotnisku, a tym samym moga miec pretensje za zaniedbanie rzadowej kontroli, kiedy trzeba czekac na naprawe samolotu, ktory nie powinien wystartowac. Przykaldy mozna mnozyc, wiec kazdy jest tak naprawde radykalem, bo wymaga bezpieczenstwa przede wszystkim i zrozumienia. Kazdy czlowiek wymaga zrozumienia i w tym wzgledzie napotyka na przeszkody, ktore wyzwalaja u niego radykalizm.
Wszyscy wiec jestesmy radykalni i dlatego bedziemy narazeni na represje !!!
http://wolnemedia.net/?p=22043
|
|
|
Cóż, każdemu się zdarza gorszy dzień a najlepszym na to sposobem to nie dać się sprowokować i nie oddawać razów bo to jest jak dolewanie oliwy do ognia i raczej go nie gasi.
Jest sposób na ugaszenie nawet dużego ognia.
Medytacja-Błogosławieństwo Dwóch Serc które umieściłem na forum.
Można wstawić imię tego komu chcemy pomóż, działa to też dobrze na bliskich zmarłych ,którym po drugiej stronie bardzo potrzebna jest miłość.
|
|
|
nie dziwie się lopez-owi że tak pisze bo sama się przekonuję że sporo osób tylko chce kasę wyciągnąć bez dania jakiś konkretów prostych do zweryfikowania (np. data urodzenia, miejsce pracy, znak zodiaku, kolor oczu itp)
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
alexa niewiem fakt
oparłem się na przypuszczeniach związanych z obserwacją tego forum przez okres prawie 1,5 roku i nie przeczytałem nic co by mogło potwierdzić Twoje słowa
jesteśmy skłonni oceniać innych w/g swojej miary
więc słucham czegoś na potwierdzenie Twojej hipotezy
bo ciekaw jestem czemu mam się nie wypowiadać
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |