Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
2012
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 894
Poprzednia strona | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | .. | 44 | 45 | Następna strona

2012. W tym to roku nastąpi od dawna zapowiadane przebiegunowanie Ziemi. Głównym czynnikiem, który odegra kluczową rolę będzie nasza dzienna gwiazda ,Słońce. Istnieją dwa cykle słoneczne, duży i mały. Mały cykl składa się z około 11-stu lat w którym to okresie Słońce przechodzi fazę od względnego spokoju do wzmożonego wyrzucania w kosmos swej materii. Widowiskowe zorze polarne zależne są właśnie od odbijających się od ziemskich biegunów magnetycznych ,cząsteczek naładowanej plazmy, czyli wiatru słonecznego. W tej chwili słońce znajduje się mniej więcej w połowie swojego cyklu. Drugim znacznie groźniejszym zjawiskiem jest tzw. Hiperaktywność Słoneczna - występuje ona w przybliżeniu co 11,5 tys. lat i wszystko wskazuje na to że będziemy mieli szansę uczestniczyć w tym brzemiennym w skutki wydarzeniu właśnie w 2012 roku, kiedy to dwa cykle nałożą się na siebie dając nam poznać siłę naszej, wydawało by się spokojnej i ustabilizowanej piastunki życia. Od dawna śledzę na bieżąco wszystkie wydarzenia i doniesienia mogące odkryć zasłonę najbliższej przyszłości. Uważam że nadszedł czas aby ludzie dowiedzieli się o tym że jesteśmy na skraju gigantycznych zmian. Czy nie zwróciliście uwagi na alarmujące wiadomości dotyczące rekordowych pod każdym względem ilości trzęsień Ziemi, powodzi,huraganów, zmian klimatycznych? Jeśli ktoś jest bliżej zainteresowany tematem wie też zapewne o zamieraniu prądu atlantyckiego , kluczowego w regulacji temperatury na naszym globie. -Amerykańscy naukowcy biją na alarm - coś dziwnego dzieje się z polem magnetycznym naszej planety. Wygląda na to, że bieguny zaczęły gwałtownie zmieniać swoje położenie. To może skończyć się globalną katastrofą.- Tekst z artykułu Interii Po orbicie krąży aż pięć sond, które NASA wysłała specjalnie po to, by obserwowały zorze polarne. Pracują od kilku dni. "Amerykanie chcą zbadać, jak przebiega zmiana natężenia ziemskiego pola magnetycznego i jaki to ma wpływ na przykład na fale radiowe w górnych warstwach atmosfery"- wyjaśnia dziennikowi.pl astrofizyk prof. Marek Demiański z wydziału fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.(tekst wklejony)Niby nic w tym dziwnego, ale okazało się, że zorze... zwariowały. Z uporządkowanych i wolno zmieniających kolor, zmieniły się w błyskającego dzikiego potwora, rozbłyskującego całą paletą barw.-(interia) Ziemskie pole magnetyczne gwałtownie zaczyna się zmieniać.- Słońce mimo, jak wspomniałem wyżej, znajdowania się w połowie swego cyklu w tej chwili wykazuje właściwości takie jakby znajdowało się w kulminacyjnej fazie aktywności, ten proces ciągle narasta... Niebezpieczeństwem takiego zjawiska jest to że siła wiatru słonecznego może być za duża na przeciwstawienie się jej naszego pola magnetycznego, grozi to chwilową jego utratą, a w konsenkwencji to, że jądro które je wytwarza, obrazowo mówiąc, wachnie się niczym koło zamachowe... Co się stanie w tym wypadku to już jak mawiał Kipling, zupełnie inna historia. Dziękuje za uwagę. Ps. Jezus zapytany kiedyś przez uczniów jak mają poznać że zbliża się "ten czas" -Odpowiedział: Gdy znad pustyni nadciąga suchy ,gorący wiatr, wiecie że będzie susza. Gdy zbierają się nad wami czarne chmury , wiecie że nadciąga burza.... Jak to możliwe że odczytując znaki natury nie będziecie w stanie odczytać znaków czasu? EDYCJA 13.02.2008 Wywiad z Patrykiem Gerylem. http://www.heruka.user.icpnet.pl/wywiad_z_patrykiem_z_doc.html

Oczywiście odniosłem się do tego, co wrzucił Alkazam, bo Geryla czytałem już dawno i jakoś nie przypadł mi do gustu :) To znaczy jakby mniej naukowy był :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://wolnemedia.net/?p=20742 Suma wszystkich strachów – 2 całkiem ciekawie zebrane informacje

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

wendol:
i jakoś nie przypadł mi do gustu :)
jego osiedle się podobno już buduje :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Według Nostradamusa ma to być ostatnie miejsce na świecie, które przetrwa wielką zagładę ludzkości. “Ocaleje tylko mała wyspa na Morzu Śródziemnym i ci, którzy tam będą”- tłumaczy mi “hippis” około sześćdziesiątki. Nigdy nie wiadomo, kiedy należy oczekiwać końca świata, więc na Ibizę, nazywaną również Wyspą Miłości, zjeżdżają tłumnie nie tylko turyści, ale i wszyscy “poszukujący”. http://przewodnik.onet.pl/1263,1660,1604530,0,0,artykul.html przyjemne z pożytecznym :-)))

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Wyspy sie zatapiaja, a nam wmawiaja, ze to przez ocieplenie klimatu. Nikt nas nie informuje o tym, ile hektolitrow nieczystosci jest dziennie wylewane do morz, oceanow i rzek z zamieszkalych aglomeracji. Jeszcze tak niedawno w Indiach zalatwiali sie na trawke, a myli sie raz w roku w Gangesie. Ile toalet ze spluczka i kabin prysznicowych przybylo w ostatnich latach w samej tylko Azji. Inne kontynenty tez nadrabiaja zaleglosci, co przeklada sie na wylewanie niezliczonej ilosci nieczystosci do zbiornikow wodnych, ktore nie przepuszczaja wody w glab Ziemi. Rzeki zaczynaja wiec wysychac, a wody w oceanach przybywa. Higiena jest najwiekszym niebezpieczenstwem dla Ziemi i jej mieszkancow. Trzeba zmienic tok myslenia i inaczej zarzadzac nieczystosciami. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7696394,Koniec_sporu_Indii_i_Bangladeszu__Bo_wyspa_zniknela.html

taaaaaaaaak :-) z całą pewnoscią wezmy taką warszawe- pobiera wodę z wisły np 5 000 000 m sześciennych wody filtruje- zużywa- w trakcie powiedzmy 5-10 % ulegnie parowaniu podczas gotowania zup czy parowaniu u ludzi czy roślin. to ile mogło przybyć tej wody ja myśle żeśmy się po prostu włączyli w jakimś skromnym procencie w obieg- bo przecież całej wisły nie przepuszczamy przez rury. narysuj sobie gosiu w skali planete po obwodzie zachowując proporcje płaszcza i lądów, płynnego jądra wody w oceanach- atmosfery i jej części to łatwiej będzie Ci to zrozumieć

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

cała historia morska i żeglarska zna mnóstwo przypadków pojawiających się wysp i znikających

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Wode czerpie sie nie tylko z rzek. Masa ludzi czerpie wode ze studni roznego rodzaju. Na nieczystosci sklada sie tez kal ludzki i zwierzecy z farm hodowlanych, ktorego przybywa w oceanach. Tak samo jak zatopionych okretow, smieci i budowli podwodnych. Nie wspomne juz o tonazu plywajacym codziennie po na naszych wodach w tej chwili oraz o budowaniu mostow, wysp i rurociagow. http://wiadomosci.onet.pl/2134388,16,na_atlantyku_utworzylo_sie_wielkie_wysypisko_smieci,item.html

Nie śmiej się Zbyszku z Gosi - może tych rzeczy nie ogarnia, ale za to HAARP-a rozkminiła bardzo dobrze ;))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wrona:
Higiena jest najwiekszym niebezpieczenstwem dla Ziemi i jej mieszkancow
muszę to sobie oprawić w ramkę ;) A jak mnie znowu zona będzie gonić do kąpieli to: patrz tu o! chcesz stworzyć niebezpieczeństwo dla ziemi i jej mieszkańców?! No i będę zwolniony z kąpieli! Dziękuje Ci Wrona!

Stocznia Rzeczna do produkcji barek uzywa bardzo toksycznych farb : http://www.sfora.pl/Tony-zdechlych-ryb-splywaja-do-Wisly-a18482

w naturze nic się nie zmarnuje większość związków w tym nawet detergentów nie pożyje sobie- bakterie i mikroorganizmy zjedzą wszystko :-) kwestia krótkiego czasu. Reszta osadzi się w postaci mułu- gdzie ulegnie odkładaniu złóż lub dłuższemu rozkładaniu. Czym ten okres jest w dziejach ziemi. zauważ gosiu że po poprzednich cywilizacjach nie pozostało nic- zupełnie nic, nawet kości po zdechłych rybach nie ma :-) gdybyśmy przestali śmiecić i zanieczyszczać - po kilku latach rzeki jeziora i oceany były by czyściutkie jak łza. Mało tego gdybyśmy znikneli nasze miejsce było by szybko zajęte przez zwierzęta a być może i inne gatunki by się wykształciły, a nie które razem z nami zgineły( np- wesz ludzka :-)) ) kwestia kontrolowanego zanieczyszczania byśmy między tymi śmieciami byli w stanie się poruszać, i od nich nie chorowali- a dla natury wszystko co wytważamy- to śmieć, drogi asfaltowe budynki betonowe, samochody i inne pojazdy- mosty i konstrukcje, przedmioty techniczne i wyposażenie a nawet fale elektromagnetyczne. Jednak natura da rade wszystkiemu, po za tym przy okazji pożarów czy wybuchów wulkanicznych potrafi więcej niż my przez długi okres czasu. zbyt mali jesteśmy by się z nią mierzyć, w porównaniu z jej możliwościami nasze poczynania są w mini/mikro skali, fakt że takie rybki to nie potrzebna śmierć ( choć w celach konsumpcyjnych mordujemy miliony razy więcej ) ale w sumie musimy zrozumieć że najbardziej poszkodowanymi naszego śmiecenia- jesteśmy my sami. Jest to PR i biznes. Dokładnie taki sam przeprowadzony na nas jak na ludziach sredniowiecznych na misjach krzyżowców mordujących innych w imie idei, przekonań, wiary i wyższych celów, zastraszenia wzbogacenia się i umocnienia władzy- co niczym innym nie było jak lekkim i przyjemnym stylem życia dla wykolejeńców bo część nas czynienie zła miało, ma i będzie mieć zakorzenione we krwi i dążć wszelkimi sposobami do zalegalizowania przeróżnych form tego procederu-morał? więc może zdepopulizować tak tych wszystkich śmieciuchów- tak ze 4 mld? Tych wykolejeńców trzeba trzymać z daleka od ludzi rozwoju i pokoju bo są w stanie ze strachu o własny stołek narobić w swoje i nasze gacie a nie którzy z nas ulegają tej mani prześladowczej i rozpowszechniają wygodną komuś wiedze. ta dyskusja różnymi kanałami wraca zawsze dążąc do jednego scenariusza- tak sądze, a to jeden z punktów widzenia poza tym- matka ziemia i tak kiedyś w tej postaci co ją znamy umrze- kwestia czy wyda tak inteligentne stworzenia które przetrwają śmierć matki i będą mogły z podniesionym czołem powiedzieć że Bóg je stworzył- na własne podobieństwo

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100415/REG00/244318247 Wczoraj sonda SOHO zarejestrowała bardzo duży wybuch na Słońcu. Był to jeden z większych zanotowanych wybuchów na powierzchni Słońca od lat http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/misc?url=/templates/zoom.pbs&Site=GW&Date=20100415&Category=REG00&ArtNo=244318247&Ref=AR

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Słońce sparaliżuje Ziemię http://media.wp.pl/kat,1022945,wid,12358762,wiadomosc.html Słońce sparaliżuje Ziemię http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Slonce-sparalizuje-Ziemie,wid,12373811,wiadomosc.html Katastrofa słoneczna w roku 2013 http://wolnemedia.net/?p=22282
tekst WP/ i niewiarygodne.pl:
NASA bije na alarm! Wybuchy i burze słoneczne wyłączą prąd, radio, telewizję, telefony i GPS na Ziemi. Czy będziemy ślepi i głusi bez naszych zdobyczy cywilizacyjnych?
tekst WM:
Burza słoneczna zakłóci działanie wszystkich systemów i sprzętów elektronicznych. Przestaną działać systemy bankowe, alarmowe, sprzęty medyczne, komputery, telefony komórkowe, urządzenia kontroli ruchu lotniczego, itd. “Na dużych obszarach zabraknie po prostu prądu. Trudno nawet przewidzieć, jak szybko będzie można naprawić szkody” – informuje portal. Oprócz problemów technicznych należy spodziewać się społecznego chaosu i zamieszek, a także wykorzystanie paraliżu państw wysoko rozwiniętych technologicznie do wywołania wojny przez kraje nisko rozwinięte.
http://www.twojapogoda.pl/# :-))))) bedzie jednak wesoło

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Gośka ma h... a ja mam swoje słoneczko :-)... widze link sie zepsł do obrazu więc przypominam- jest widok rzeczywisty strone wcześniej pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Już dawno o tym mówili, a ja pisałem nie raz :) Coś jednak coraz głośniej o tym, ale... w "dzienniku" tzn. w głównym wydaniu wiadomości chyba jeszcze nie podali :P To jak? - Można już panikować? :) Trzeba uciekać na wieś... zaopatrzyć się w naftę (do lampek) i takie tam :) Ciekawe jak miłość bliźniego będzie się przejawiała w obliczu takich wydarzeń? :) A teraz na poważnie: będą sobie ludziska pomagać, czy wręcz przeciwnie?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
A teraz na poważnie: będą sobie ludziska pomagać, czy wręcz przeciwnie?
To może być rodzaj sprawdzianu, egzaminu przed "sądem ostatecznym" :) Poczytajcie sobie "Przewodnik po materiale RA", to dużo zrozumiecie... więc bądźcie grzeczni :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
A teraz na poważnie: będą sobie ludziska pomagać, czy wręcz przeciwnie?
I tu jest dylemat..jakoś sie tak zastanawiałam nad tym..hmmm będe pomagać jak tylko będe mogła-ale jak będzie np wybór dać jeść, uchronić moje dziecko to nic sie nie będzie dla mnie inne liczyło. I chyba wydaje mi się, że to będzie tak ludzie będą sobie pomagać bo innej możliwości chyba nie będzie(w grupie siła) ale jak dojdzie do wyborów typu moje dziecko kontra inni to jednak zwycięży to pierwsze.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8018753,Policja_prawdopodobnie_znalazla_cialo_klamcy_oswiecimskiego.html

wendol:
Już dawno o tym mówili, a ja pisałem nie raz :)
ja tam od roku co kolwiek na ten temat wiem ale pasją szczerą żywie ten temat :-)
wendol:
To jak? - Można już panikować? :)
absolutnie :-) co ma być to będzie choć przypomina mi się kawał o icku któremu łudz utoneła i czekał na ratunek od Boga, gdzie przepłyneły 3 statki i nie uratował się czekając na Boga- a w końcu utonął i z żalem do niego- na co On jak to- podesłałem Ci pierwszą łudz a ty odmówiłeś podesłałem.... w związku z tym myśle że sama wiedza i raczej podejście w miare poważne do tematu i ewentualności powinny byc motywatorem do jakichś działań
wendol:
A teraz na poważnie: będą sobie ludziska pomagać, czy wręcz przeciwnie?
jeśli to okaże się prawdą i los nami ciśnie o ziemie to zobaczymy wszystko- i tych co pomagają i tych co nawet pomagających mordują
motylek:
moje dziecko kontra inni to jednak zwycięży to pierwsze
nawet nie widzę innej możliwości :-))))) jeśli sytuacja będzie rozwojowa podeśle wszystkim chętnym mapke z miejscem mojej posiadłości na wsi/ raczej koloni w lesie, pięknie i daleko od ludzi- a heroizmem i dobrym sercem- można się wykazywać dowoli i wszędzie- bez konieczności narażania własnego życia w sytuacji gdy jesteśmy za słabi a zwłaszcza bliskich zależnych od naszego bytu będzie trzeba uzgodnić kilka ważnych rzeczy z czasem, łączność i strategie- ale puki co cieszmy się i obserwujmy by nie podkładać strachowi paliwa :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 894
Poprzednia strona | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | .. | 44 | 45 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.