| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Sztandary Normalności | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 459 |
|
Zadmijcie w rogi! Uderzcie w bębny!
Czas to nadchodzi wrogi i posępny!
Oto na ziemię zstępujš złe moce!
Oto to plemię i ja tu też kroczę!
Oto odkryło się: skarb przewspaniały:
Gdy mnie nie było - cuda wcišż trwały!
:-) Widzę, że nadal zażarcie dyskutujecie na tym forum :-) I nadal większy sens z tego nie wynika :-) Ale ale nie zapominajcie, że jestemy tylko ludmi, którzy niewiele wiedzš, a jeszcze mniej z tego co wiemy jest prawdš!
Pokora to lekarstwo na zło tego wiata :-)
Taka dygresja w zawirowaniu :-) Bylicie głosować?
Pax vobiscum :-)
|
|
|
Liszaju - Brat jak zwykle rżnie głupa i myśli, że ktoś tego nie zauważy :)
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Lol. Zauważyłem to już dawno.
To taki mój sposób spędzenia wolnego czasu. Długo i namiętnie by rozwiać wszelkie wątpliwości. Brat indoktrynuje (jak zwykle w owczej skórze) a ja interpretuje. A to że czasem nie mam wglądu we wszystkie mankamenty to już z lenistwa :P
|
|
|
Można zauważyć, że największe dzisiejsze religie mają swe początki w starożytnych czasach, kiedy rozumienie i poznanie świata było na bardzo niskim poziomie.
Religie nie umożliwiały poznania i rozwijania wiedzy o Bogu i wyzwoleniu, gdyż zazwyczaj opierają się na starodawnych wierzeniach, kulturach i dogmatach.
Natomiast te starożytne podstawy wiary są w sprzeczności ze współczesną nauką i wiedzą. Wiele osób dostrzega już, że Bóg nie należy do żadnej religii.
Bóg istnieje ponad religiami czy podziałami ludzkości. Jednak niewiele osób wie, że istnieje ogromna wiedza o Bogu i są osoby na świecie, które ją poznają...
Ezoteryka generalnie charakteryzuje się coraz większym zainteresowaniem, gdyż czytelnik w dzisiejszym zagonionym świecie nie znajduje już rozwiązań swoich problemów w psychologii osobowości, bazującej na psychologii Freuda, czy Junga, środkach farmakologicznych manipulujących nastrój, czy wręcz nałogach najróżniejszego rodzaju. Poradnik psychologiczny co najwyżej wyjaśni nam to, co chciałaby nam powiedzieć podświadomość, lecz nie pokaże nam głębszych zależności związanych z psychologią duszy, nie odpowie nam na podstawowe pytania ludzkiej egzystencji. Dobra książka ezoteryczna często jest brakującym ogniwem do zrozumienia siebie, otoczenia i Wszechświata.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||||||||||||
|
|||||||||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
I odpuść nam SMS-em
Wierni uczestniczący w nabożeństwach zamiast tradycyjnych różańców mogą użyć komórki. Nowy pomysł ma już błogosławieństwo Kościoła
To nie tylko nie jest żart, ale pomysł ten zyskał już nawet błogosławieństwo Kościoła. Bo jeśli komórka może być fotoaparatem, radiem, odtwarzaczem muzyki, służyć do surfowania po inter necie, grania, a ostatnio nawet zastępuje kino, to czemu nie mogłaby być również różańcem? Tak pomyślał Artur Polit, student Wydziału Informatyki i Zarządzania Politechniki Poznańskiej, i stworzył specjalny program do telefonu. Mechanizm je go działania jest prosty: zamiast jak w przypadku tradycyjnego różańca przesuwać w palcach koraliki, wciskasz po prostu przycisk w telefonie. Po każdej zdrowaśce aparat infor muje cię na wyświetlaczu, na którym koraliku jesteś, a po każdej dziesiątce wibruje, co oznacza, że pora na "Chwała Ojcu". Na początku odmawiania różańca telefon przypomina, by wybrać intencję, w jakiej chcesz się modlić. Cały czas masz też przed oczami treści kolejnych modlitw, a dzięki specjalnemu menu, które instaluje się w aparacie, możesz przeskakiwać na jedną z czterech wersji różańca (tzw. tajemnic), np. radosną albo bolesną.
Choć program, który jest dostępny za dar mo (pod adresem http://www.artur.nsm.com.pl/mobilka/?id=15363), można ściągnąć z sieci dopiero od pięciu dni, już cieszy się sporym zainteresowaniem. - Klip demonstrujący, jak działa, obejrzało już 550 osób - potwierdza Artur Polit.
Chłopak przypomina sobie, że na pomysł wpadł podczas pielgrzymki na Jasną Górę. - Początkowo traktowałem to jako wyzwanie czysto programistyczne, ale okazało się, że całkiem nieźle spisuje się w codziennym użytkowaniu - opowiada.
Zanim jednak zdecydował się umieścić program w sieci, poprosił o zgodę eksperta teologii ks. Wojciecha Wójtowicza z Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie. - Różaniec to bardzo delikatna sprawa i nie chciałem go sprofanować - mówi Polit.
Ks. Wójtowicz się zawahał. Wpierw uznał, że "to niepotrzebne mnożenie form", ale po zapoznaniu się z programem dał studentowi i jego mobile-różańcowi błogosławieństwo. - Gdyby aplikacja miała komukolwiek - nawet małej g rupce osób - pomóc w modlitwie albo kogoś do niej pobudzać, warto ją rozpowszechnić - uznał.
Według księdza plusem tej formy odmawiania różańca jest dyskrecja i wygoda. - Niektórzy zawsze noszą ze sobą telefon, a niekoniecznie pamiętają o wzięciu różańca - podaje ostateczny argument. Czy różaniec wysyłany SMS-em zastąpi tradycyjną modlitwę?
http://emetro.newspaperdirect.com/epaper/showarticle.aspx?article=1e143bf4-721b-4212-8945-1111dd930099&key=paX%2fTRmbM194LnUbwDuhLQ%3d%3d&issue=06222007102600000000001001
Od siebie powiem, że nie modlę się co prawda w sposób tradycyjny (preferuję medytacje, afirmacje, pozytywne wibracje itp., czasem proszę o wsparcie i dziękuję za wszystko - w ogóle za to, że mogę żyć i doświadczać w materialnym świecie), ale różaniec to fajna rzecz - mam bardzo ładny, złożony z prześlicznych błękitno-niebieskich koralików i lubię go czasem wziąć do ręki - daje mi to satysfakcję i czuję od niego bardzo mocne i przyjemne wibracje.
Gdybym się modlił, to bez porównania wolałbym różaniec zamiast jakiegoś urządzenia elektronicznego - tak samo jak wolę książkę papierową (też potrafią bardzo przyjemne wibracje emitować) niż mój czytnik tekstów elektronicznych.
A zapaleńcom polecam coś takiego:
http://www.wendol.cba.pl/progs/sms_katedra.mp3 :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||||||||||||||||
|
Zastanów się czasem nad swoim mniemaniem o sobie - jest ono zdecydowanie za wysokie jak na poziom który reprezntujesz - poziom "pobożnych" życzeń, marzeń i pewności o "małointeligencji" świata. Nie jesteś sam na świecie, a prawda którą reprezentujesz nie jest jedyną i absolutną. Dopóki tego nie pojmiesz nie będziemy mogli swobodnie dyskutować, bo będziesz związany swoją własną egomanią.
Zapewne twierdzisz, że "Ty czerpiesz z jak największej liczby źródeł i poszerzasz swój materiał poznawczy". TY i TY i TY. Dostrzeż to, że właśnei tym zdaniem sięgasz szczytów subiektywizmu. TY wybierasz materiały TY je selekcjonujesz, TY je interpretujesz i TY o nich mówisz. Gdzie tu obiektywizm? Zobacz to.
Wiem, że łatwiej nie czerpać z wielu źródeł i nie myśleć, bo niektórych myślenie najwyraźniej boli :) I można jeszcze dojść do "grzesznych" wniosków :)
Lepiej czytać tylko to, co zostało zaaoprobowane przez jakąś uzurpującą sobie prawo do monopolu na wiedzę organizacji?
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
"Utrzymanie ludzi w strachu jest sposobem na podporządkowanie ich sobie - podobnie ma się sprawa z religiami, które twierdzą, że mają wyłączność na prawdę.
Wspomniała też o tym, co mnie osobiście bardzo ucieszyło bo sama mam podobne obserwacje, że kościół katolicki z Watykanem na czele okradł i ukrył przed ludźmi starożytną wiedzę wielu ludów pierwotnych, niszcząc ich własną kulturę duchową poprzez zabijanie ich szamanów i narzucanie swojej własnej. Przyznała, że urodziła się w domu katolickim, ale zaraz po tym jak ukończyła 18 lat porzuciła tą nielogiczną jak dla niej wiarę. Opowiedziała również swojej wyprawie do Watykanu by spotkać się z papieżem, który jednak nie odpowiedział na jej otwarty list sugerujący przyznanie, iż inne religie nie są w niczym gorsze od katolicyzmu. Poprosiła też Watykan o ujawnienie nagromadzonych dokumentacji na temat UFO i kontaktów z IP oraz przekazała papieżowi polską kopie swojej książki.
W tym momencie nasuwa mi się refleksja jaką usłyszałam oglądając film dokumentalny na temat wzięć UFO - zrobiony przez John'a Mack'a, psychiatry z Harwardu. Jego film pokazywany jest na uczelniach w USA, nosi tytuł "Dotkniety" ("Touched") i mówi o doświadczeniach jego klientów, którzy mieli styczność z IP. W pewnym momencie, pojawia się na ekranie wysoki rangą pracownik Kościoła Katolickiego, który swoim emocjonalnym głosem, w języku włoskim, mówi, że kościół nie ma prawa odrzucać doniesień o wzięciach uważając je za nieprawdziwe. Owe historie opisują ludzie, opierając je przecież na swoich przeżyciach. I dalej padają znamienne słowa: jeśli odrzucimy prawdę tkwiącą w ich doświadczeniach, przeżyciach które opisują, to cała Biblia a wraz za nią cała wiara chrześcijańska nie ma najmniejszego sensu i wydaje się całkowicie głupia, bo przecież oparta jest na słowie spisanym przez ludzi, którzy doświadczyli spotkań z synem bożym."
http://www.dolfina.org/tose/_b/bmarciniak.htm
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
:-) Czyżbyś nie miał już czego napisać że plagiatujesz? :-)
|
|||||||||||
|
Ty jak zwykle mówisz o tym, jak powinno być, a praktyka kościelna pokazuje coś zgoła odmiennego.
I kwestia podstawowa - jest różnica między wiarą religijną, dogmatami, a wiedzą historyczną, naukową, czy doświadczeniami osobistymi tysięcy, czy milionów ludzi, które badają ludzie podchodzący poważnie do sprawy.
A zależność między rozwojem duchowym, intelektualnym, społecznym, a wizją Boga jest oczywista.
Czasy feudalizmu już dawno minęły, a religia katolicka zatrzymała się w miejscu - dlatego, gdy tylko ludzie zaczynają myśleć, to z niej rezygnują. Nawet większość tzw. katolików traktuje "naukę" Kościoła wybiórczo, a siedzą w tym z przyzwyczajenia i dlatego, że nie znają niczego innego. Gdy tylko sami pomyślą, przemyślą, "pomedytują", poczytają coś, co jest zgodne z ich "wewnętrznym głosem", to przechodzą na coś, co Kościół określa jako "New Age". I tego procesu nikt nie zatrzyma - ani straszeniem, ani lamentami.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||
|
Do młodych
Szukajcie prawdy jasnego płomienia!
Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...
Za każdym krokiem w tajniki stworzenia
Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,
I większym staje się Bóg!
Pozdrowienia
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Piękny wiersz Ufito! :)
Pamiętam go z lekcji języka polskiego.
Fajnie, że tu i teraz go przypomniałeś.
W ramach podziękowania za pozytywne wibracje, polecam Ci taką oto książkę:
http://www.nieznany.pl/Neurointeligencja-pbi-3507.html
Work together for good (God).
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wendolu czyżby temat się wyczerpał? New Age nie mam zamiaru krytykować, bo unikam krytykowania innych religii. Mnie New Age nie przekonuje.
Jedno tylko skomentuję:
|
|||
|
Sytuacja społeczna i materialna (bieda materialna i duchowa) tworzy rzesze wierzących w sposób zunifikowany.
I cały czas się upierasz, by przyrównywać coś opartego na doświadczeniach, badaniach, odkryciach naukowych, do wiary opartej na dogmatach.
Ty po prostu masz małą wiedzę i nie chcesz jej poszerzać.
"Prosiłeś", by Ci coś polecić i zrobiłem to.
Gdybyś coś czytał poza kanonem religijnym (i to tym uznanym przez Kościół), to sam byś pewne rzeczy zrozumiał i wiele się dowiedział, a tak wałkujemy w kółko to samo i rozmowa z Tobą nie ma sensu.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 459 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |