Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Czy człowiek posiada duszę?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 205
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 10 | 11 | Następna strona

Przyrodnicy doszli do wniosku, że życie powstało na Ziemi w wyniku naturalnych procesów fizykochemicznych, około 4 miliardy lat temu. Z prostych związków nieorganicznych ukształtowały się bardziej skomplikowane cząsteczki budujące żywe komórki, które uważa się, za kolebkę życia na Ziemi. Zakładając, że prawo ewolucji Darwina jest prawdziwe, wszystkie organizmy żyjące na ziemi mają jednego, wspólnego, nieorganicznego przodka. Pewne jest, że związki nieorganiczne nie mają duszy. Dlaczego więc miałby posiadać ją człowiek? Czy dusza może powstać w wyniku naturalnych procesów?

Gdzieś czytałem, że mózg to w znacznej mierze jakby antena odbierająca sygnały naszego wyższego JA. Naukowcy od dawna mają problem ze stwierdzeniem, co jest inicjatorem myśli. Jest tu pewien paradoks, bo myśl jest niby skutkiem określonej aktywności mózgu, ale co inicjuje tą aktywność, która prowadzi do powstania myśli? Różne doznania i stany świadomości można wywołać naturalnie - spontanicznie lub poprzez odpowiednie skupienie. Są też zwolennicy ułatwiania sobie osiągnięcia tych stanów poprzez różne rodzaje "dopingu" dla mózgu, o których pisał Romek. Nie wiem czego niby ma dowodzić to, że pewne stany można uzyskać za pomocą sztucznej stymulacji mózgu. Wiele bywa dróg do jednego celu, ale ludzie zwykle mają problem z myśleniem wielowątkowym i wielowymiarowym, skupiając się tylko na jednej kwestii i myśląc w kategoriach czarne-białe. Ja mam taki "problem", że pewne stany osiągam spontanicznie, wcale się nie starając o nie. Pewien parapsycholog, który mnie badał (co ciekawe wiedział, co w danej chwili odczuwam), wytłumaczył mi to w ten sposób, że tylko około 15% ludzi ma taką łatwość wychodzenia z ciała jak ja i że to prawdopodobnie moje ostatnie wcielenie (przynajmniej na Ziemi). A o pomyłkach naukowców można całe tomy pisać, np.: http://www.nieznany.pl/images/large/products/Amber_Bledy_uczonych_LRG.jpg http://www.nieznany.pl/images/large/products/Amber_Nawet_geniusze_moga_sie_mylic_LRG.jpg Kompromitacje bywają różnej miary, ale rzadko mogą się równać z błędami popełnionymi w imię postępu nauki. W przeszłości błędy uczonych wynikały głównie z ignorancji i przesądów. Błędy dzisiejszych naukowców są bardziej wyrafinowane, ale ostateczny wynik jest taki sam – najmądrzejsi (i niekiedy również najbardziej zarozumiali) mylą się czasem w sposób zdumiewający. Teoria płaskiej Ziemi, wielka debata na temat ewolucji, oszustwo z "człowiekiem z Piltdown", Czarnobyl, wpadka z Teleskopem Kosmicznym Hubble, katastrofa Challengera, afera z zimną fuzją - oto niektóre przykłady omówione w tej książce - dociekliwej, pełnej poczucia humoru i zadziwiającej opisem błędów popełnionych przez ludzi, którzy - wydawałoby się - mylić się nie powinni. 20 epizodów z historii i dnia dzisiejszego nauki ujawniających słabe podstawy uznanych teorii. Immanuel Kant uważał, że energia słoneczna pochodzi ze spalania węgla lub siarki. Isaac Newton z upodobaniem zajmował się alchemią, usiłując wytworzyć złoto. Edmond Halley był przekonany, że Ziemia jest pusta w środku. Często sądzi się, że zwariowane pomysły, niewytłumaczalne błędy i śmiałe marzenia od dawna należą już w nauce do przeszłości. Naukowcy uchodzą za tytanów umysłu, którzy za pomocą żelaznych praw logiki potrafią rozwiązać każdy problem. W rzeczywistości badania naukowe są do dziś źródłem złudzeń i rozczarowań, i często towarzyszą im elementarne błędy. Peter Kröning, znakomity znawca nauki, doktor nauk przyrodniczych i psychoterapeuta ze Stuttgartu, autor licznych prac naukowych, zagląda za kulisy nauki, ujawniając słabe podstawy uznanych teorii, np. Wielkiego Wybuchu czy powstania życia na Ziemi. Omawia 20 epizodów z historii i dnia dzisiejszego nauki - od Newtona po Weizsäckera - podważając obowiązujące dziś teorie naukowe i dowodząc, że ich podstawy nie są wcale tak pewne, jak się zwykle uważa.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Koniecznie nalezy to posciagaci i obejrzec. Doskonale ! http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/c/c2/Bleep_lg.jpg http://en.wikipedia.org/wiki/What_the_Bleep_Do_We_Know!%3F http://www.whatthebleep.com pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

http://www.paranormalium.pl/artykul.php?id=605

Farha po prostu powiedzał tyle, że nauka ze swoimi przyrządami jest za cienka by zajmować się tymi zagadnieniami :) Nie wspomniał jednak o różnych próbach i badaniach, które były dokonywane z pozytywnym wynikiem, dostarczyły one bowiem poważnych przesłanek potwierdzających w pewnym stopniu tezę o istnienieu życia pozagrobowego. Widać od razu, że gość po prostu nie jest zaznajomiony z tematem.

Facet stwierdził, że OldSpirit nie istnieje? ;)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

No właśnie, nie dość, że nie zaznajomiony z tematem to na dodatek przeczy faktom :)

Pytanie czy dusza posiada Czlowieka ???

A czy buda posiada psa? xD

Virgin:
Pytanie czy dusza posiada Czlowieka ???
Człowiek to wypadkowa duszy i ciała. Ja jestem zadowolony ze swojego ciała - traktuję je dobrze, ale musi ono być mi posłuszne - nie ma, że boli :) Im człowiek jest na wyższym poziomie świadomości, tym mniej utożsamia się z ciałem, a bardziej z czymś, co można nazwać umysłem, świadomością, duszą.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Im człowiek jest na wyższym poziomie świadomości, tym mniej utożsamia się z ciałem
No pewnie , ze mniej sie utozsamia z cialem- jesc nie musi, sikac nie musi i spac nie musi, a jakby co to i przyjemnosci miec nie musi:) W pytaniu nie o to mi szlo , lecz o to na ile czlowiek jest Czlowiekiem . Przeciez uwaza sie on za The Best w calym stworzeniu.

Lol. A przedwcześnie chciałem powiedzieć że poprzednie pytanie źle zadałaś. A tu taka niespodzianka xD Coś jak ''myślę więc jestem'' ale ''wiem że nic nie wiem''. Brawo.

Virgin:
W pytaniu nie o to mi szlo , lecz o to na ile czlowiek jest Czlowiekiem . Przeciez uwaza sie on za The Best w calym stworzeniu.
Ciało ludzkie jest najlepszym, bo jedynym nadającym się dla dusz nośnikiem na Ziemi (Sol-3).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Chodzi o książkę "Raport z Planety Sol-3"? http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=35284

Ach Liszaju - to były dawne dzieje :) Przyznaję, że to kodowe oznaczenie Ziemi (trzecia planeta od gwiazdy Sol) zaczerpnąłem właśnie z tej książki. Szmat czasu minął od kiedy ją przeczytałem... jakaś nostalgia mnie ogarnęła :) Dzięki Liszaju za przypomnienie - pokrewna dusza jesteś :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Przyjemność i po mojej stronie xD

Liszaj:
Coś jak ''myślę więc jestem'' ale ''wiem że nic nie wiem''
Gratulacje: najuprzejmiejsza forma zawiści. Najbardziej powszechnym przekonaniem jest przekonanie o słuszności własnych przekonań.

Liszaj:
A przedwcześnie chciałem powiedzieć że poprzednie pytanie źle zadałaś.
Nie wystarczy urodzić się człowiekiem, trzeba jeszcze nim być. Chciał znaleźć człowieka. Ani przez myśl mu nie przeszło, by go szukać w sobie. Gdyby ludzie myśleli o tym, co mówią, to nie mówiliby tego, co myślą.

Lool. Virgin, nie obrażaj się ^^ Filozofia to taki śmieszny wynalazek dywagacji o teoriach by na ich podstawie tworzyć kolejne. Stawianie sobie w kółko tych samych tez i antytez przypomina mi rzut magicznymi kośćmi z których szaman cuda odczytuje.

Ani mysle sie obrazac :) Ale kontekstu nie zlapales, co z filozofia nie ma nic wspolnego , za to z zyciem tak.

Virgin:
Gdyby ludzie myśleli o tym, co mówią, to nie mówiliby tego, co myślą.
A ja najpierw myślę (robię to bardzo szybko) zanim coś powiem, po czym mówię, co myślę - choć nie wszystko :) Czasem lubię też zostawiać "przynęty", by ludzie na coś wpadli - wtedy gratuluję, wyrażam zdziwienie, zdumienie lub zaniepokojenie, że niby wpadli na coś, co starałem się ukryć - dzięki takim zabiegom lepiej mi się współżyje z ludźmi - są wtedy dowartościowani, zadowoleni, czują przewagę itp. Ludzie są tacy zabawni, ale uroczy i kochani - bardzo lubię, gdy są szczęśliwi. Nie jest mi nigdy głupio i niczego się nie wstydzę Virgin :) Za to symulacja takich emocji cieszy innych ludzi. Nie jest sztuką dobrze grać, tylko sztuką jest wczuć się tak, by przeżywać to naprawdę - mi się to udaje, ale jednocześnie jestem widzem. Gram swoją rolę na Ziemi i jednocześnie patrzę na siebie z góry, i często sam z siebie się śmieję - bardzo mi się to podoba :) Pamiętajcie ludzie, aby zbytnio nie wczuwać się w swoją rolę - unikniecie dzięki temu wielu nerwów i konfliktów.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 205
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | .. | 10 | 11 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.