Gdzieś czytałem, że mózg to w znacznej mierze jakby antena odbierająca sygnały naszego wyższego JA.
Naukowcy od dawna mają problem ze stwierdzeniem, co jest inicjatorem myśli.
Jest tu pewien paradoks, bo myśl jest niby skutkiem określonej aktywności mózgu, ale co inicjuje tą aktywność, która prowadzi do powstania myśli?
Różne doznania i stany świadomości można wywołać naturalnie - spontanicznie lub poprzez odpowiednie skupienie.
Są też zwolennicy ułatwiania sobie osiągnięcia tych stanów poprzez różne rodzaje "dopingu" dla mózgu, o których pisał Romek.
Nie wiem czego niby ma dowodzić to, że pewne stany można uzyskać za pomocą sztucznej stymulacji mózgu.
Wiele bywa dróg do jednego celu, ale ludzie zwykle mają problem z myśleniem wielowątkowym i wielowymiarowym, skupiając się tylko na jednej kwestii i myśląc w kategoriach czarne-białe.
Ja mam taki "problem", że pewne stany osiągam spontanicznie, wcale się nie starając o nie. Pewien parapsycholog, który mnie badał (co ciekawe wiedział, co w danej chwili odczuwam), wytłumaczył mi to w ten sposób, że tylko około 15% ludzi ma taką łatwość wychodzenia z ciała jak ja i że to prawdopodobnie moje ostatnie wcielenie (przynajmniej na Ziemi).
A o pomyłkach naukowców można całe tomy pisać, np.:

Kompromitacje bywają różnej miary, ale rzadko mogą się równać z błędami popełnionymi w imię postępu nauki. W przeszłości błędy uczonych wynikały głównie z ignorancji i przesądów. Błędy dzisiejszych naukowców są bardziej wyrafinowane, ale ostateczny wynik jest taki sam – najmądrzejsi (i niekiedy również najbardziej zarozumiali) mylą się czasem w sposób zdumiewający.
Teoria płaskiej Ziemi, wielka debata na temat ewolucji, oszustwo z "człowiekiem z Piltdown", Czarnobyl, wpadka z Teleskopem Kosmicznym Hubble, katastrofa Challengera, afera z zimną fuzją - oto niektóre przykłady omówione w tej książce - dociekliwej, pełnej poczucia humoru i zadziwiającej opisem błędów popełnionych przez ludzi, którzy - wydawałoby się - mylić się nie powinni.
20 epizodów z historii i dnia dzisiejszego nauki ujawniających słabe podstawy uznanych teorii.
Immanuel Kant uważał, że energia słoneczna pochodzi ze spalania węgla lub siarki. Isaac Newton z upodobaniem zajmował się alchemią, usiłując wytworzyć złoto. Edmond Halley był przekonany, że Ziemia jest pusta w środku.
Często sądzi się, że zwariowane pomysły, niewytłumaczalne błędy i śmiałe marzenia od dawna należą już w nauce do przeszłości. Naukowcy uchodzą za tytanów umysłu, którzy za pomocą żelaznych praw logiki potrafią rozwiązać każdy problem. W rzeczywistości badania naukowe są do dziś źródłem złudzeń i rozczarowań, i często towarzyszą im elementarne błędy.
Peter Kröning, znakomity znawca nauki, doktor nauk przyrodniczych i psychoterapeuta ze Stuttgartu, autor licznych prac naukowych, zagląda za kulisy nauki, ujawniając słabe podstawy uznanych teorii, np. Wielkiego Wybuchu czy powstania życia na Ziemi. Omawia 20 epizodów z historii i dnia dzisiejszego nauki - od Newtona po Weizsäckera - podważając obowiązujące dziś teorie naukowe i dowodząc, że ich podstawy nie są wcale tak pewne, jak się zwykle uważa.