Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
PONGLISH, czyli emigranci niosa wiesci.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 101

PONGLISH: Zwierze wam sie. I will animal to you. Musicie pojsc mi na reke! You must step on my hand! Teraz kolej na mnie. Now it's railway for me. Bez zwloki! Without corpse! Dziekuje z gory. Thank you from the mountain. Pokoj z wami! Room with you! Daily Mail Polacy wysylaja 10 milionow funtow dziennie do Polski. Tymczasem rocznie kazdy Anglik zarabia na emigrantach 2,10 funtow na kazdego z 60 milionow obywateli Wielkiej Brytanii. Dzieki tej kwocie Brytyjczyk moze kupic dodatkowa jedna trzecia batonika ''Mars'' miesiecznie. W tym samym czasie z gospodarki wyciekaja 4 miliardy funtow rocznie wysylanych w rodzinne strony emigrantow. P.S. 4 MILIARDY FUNTOW ROCZNIE TO MOIM ZDANIEM JEST MALO. The Observer Znajdujemy mnostwo polskich mezczyzn spiacych po pijanemu na ulicach. Zazwyczaj jest to jednak ten sympatyczniejszy rodzaj pijaczkow. Gdy ich budzisz, wolaja ''No polizei, no polizei'' i usiluja sie ulotnic. Jeden z nich dobyl nawet zza pazuchy zwitek pieniedzy i rzucil we mnie 20-funtowym banknotem. Opowiada pracownica pogotowia ratunkowego. express POLISH Tymczasem z Wysp wyjezdza na stale rocznie 200 tysiecy rodowitych Brytyjczykow, najczesciej do Australii, do Hiszpanii, do Francji, takze do Polski, do USA.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

no tak zero komentarzy

No wlasnie, ja zawsze i w wielu topic'ach czy tez moze watkach pisze, ze nie nalezy NIGDY generalizowac pojec. Ostrzegam bysmy nie powtarzali stereotypow, bo to prowadzi najczesciej do tego, ze Polak to brudas, zlodziej i cham. A to nie jest prawda. Podobnie zreszta ja cala masa innych xenofobicznych okreslen typu, turas, szwab czy inny arab. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

romek:::::::::: masz calkowita racje...... popieram Cie w 100%........ale jak widzisz reszta nieodezwala sie na ten temat..... a szkoda........ bo moglyby byc ciekawe wypowiedzi... pozdro

Dzieki, ale wiekszosc tutejszych forumowiczow uwaza zgrubsza podobnie jak ja. To takie specyficzne forum. Czasami tylko tak dla checy ktos sie nagle wezmie i zada jakies pytanie na pozor ciezkie. Czasem napisze , ze wszyscy tajowie, czy inni keczua to sa tacy a tacy... Ale w sumie tutaj ciezko dopasc kogos. Byl kiedys AHMED, ale to tez raczej tak dla chcecy wlasnie. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

osobiscie znam duzo turkow....... i sa tacy jak polacy... jeden taki a drugi taki............ nie mozna mowic ogolnie... pozdro

Można mówić jedynie o statystyce i tym, co się bardziej rzuca w oczy.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

hehehehehe Przeciętny Polak to największy niechluja w Europie. Co czwarty się nie myje, nie zmienia bielizny i prawie nigdy nie zamyka deski klozetowej - czytamy w "Metrze". Ponad 5 mln polskich mężczyzn w ogóle nie dba o higienę osobistą i rzadko odwiedza lekarza. Z badań Państwowego Zakładu Higieny wynika, że co drugi z nich kąpie się raz na tydzień, rzadko używa dezodorantu, a wizyta u fryzjera to konieczność, o kosmetyczce nie wspominając. Panowie nie przepadają też za czystym ubraniem. Statystyczny Polak zmienia bieliznę raz na dwa dni. Jeszcze gorzej jest ze skarpetkami - w jednej parze chodzi nawet od trzech aż do pięciu dni. To trudne do zwalczenia nawyki z przeszłości, gdy niełatwo było dbać o higienę. Wtedy ciężko było nawet o mydło - komentuje wyniki badań dr Dorota Cianciara z PZH. Największe problemy z higieną mają mężczyźni po 40. I to oni na kosmetyki wydają najmniej. W ubiegłym roku było to ok. 22 zł miesięcznie. Najchętniej kupowanym produktem był dezodorant - informuje dziennik. Źle jest też z myciem rąk po wyjściu z toalety. Robi to tylko 40% panów. Pozostali najczęściej ograniczają się do opłukania ich wodą bez mydła. Nic więc dziwnego, że rocznie z powodu zakażeń wynikających z braku higieny do szpitali trafia blisko 400 tys. pacjentów. 10 tys. z tego powodu umiera. Mężczyźni zapominają o swoim zdrowiu. Do tego nie wiedzą, że nie myjąc się, mogą zapaść na ciężkie choroby: żółtaczkę, salmonellę, dur brzuszny, a nawet czerwonkę - ostrzega na łamach "Metra" poznański lekarz Stanisław Proch. Na podstawie informacji WP, Metro i PAP. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Wielu Polakow z Warszawy jest na poziomie. Bardzo mile wspominam pobyty w Warszawie, choc bylam zaledwie w czterech domach. Gdy zapytasz sie kogos w Wawie o droge na ulicy, to nawet opowiedza ci cos wiecej wplatujac w pogawedke. Odczuwam, ze w Warszawie jest duzo ksiazkofili. Dostalam przypadkiem roze od kogos na deptaku we Wroclawiu. Tu w UK nie utrzymuje kontaktow z duza iloscia Polakow. Jestem dopiero 10 miesiac. Tesknie za polskimi miastami, bowiem tutaj w miastach jest bardzo, ale to bardzo niebezpiecznie. Tu jest tyle przepychu i tyle nacji, ze czuje sie jak w starozytnych miastach, tego typu jak Babylon.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

http://www.youtube.com/watch?v=cXxxYCe1oYI ;D http://www.youtube.com/watch?v=lVO1r6R1tUE :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Emigracja do Australii : Czy po przyjezdzie do Australii moglbym liczyc na Pana pomoc? Chodzi mi glownie o pomoc w zaaklimatyzowaniu sie w nowej rzeczywistosci i o pomoc w poszukiwaniu pracy (byle jakiej, byleby byla). Dlaczego prosze o pomoc ? Chodzi oczywiscie o pieniadze. Nie jestem w stanie utrzymac sie przez 2 lata w Australii bez podjecia pracy. Nie moge na siebie przyjac takiego zobowiazania. Jak juz pisalem, potencjalny emigrant musi brac pod uwage element ryzyka, ktory emigracji towarzyszy. Dobre przygotowanie sie do tego kroku polega nie tylko na zebraniu maksymalnej ilosci informacji o kraju i roznorakich aspektach zycia w nim (w czym mam nadzieje pomagam ci, prowadzac ta strone), ale rowniez na zgromadzeniu odpowiedniej ilosci srodkow finansowych. Mowiac prosto z mostu, emigracja to kosztowna i ryzykowna eskapada. To inwestycja. Kilka tysiecy dolarow (A$) musisz wydac zanim postawisz stope na kontynencie australijskim. Rowniez jakies pieniadze musisz ze soba na poczatek przywiezc. Nikt gwarancji nie da, ale statystyki z ostatnich lat informuja, ze imigranci w kategorii pracownikow wykwalifikowanych, w znakomitej wiekszosci pracuja juz po pol roku od chwili przybycia do Australii. Dlaczego ty mialbys byc w mniejszosci? W materialach rzadowych natrafisz na porade, aby przywiezc ze soba tyle pieniedzy, aby wystarczylo na utrzymanie calej rodziny przez 2 lata. Ta porada jest oczywiscie najbezpieczniejsza, ale ilu imigrantow na to stac? Ile pieniedzy trzeba przywiezc? Osobe samotna mozna w przyblizeniu traktowac tak jak zagranicznego studenta Taka osoba, w Adelajdzie powinna byc w stanie skromnie wyzyc za 200 A$ tygodniowo. Sydney, Melbourne i Brisbane sa drozsze. Rodzina z dziecmi - w Adelajdzie, 650 A$ tygodniowo, na bardzo skromne utrzymanie. Tyle na temat ryzyka i kosztow. Teraz o pomocy dla nowoprzybylych. Po przyjezdzie na pewno warto zglosic sie do Centrelink’u - www.centrelink.gov.au , czyli organizacji koordynujacej rozne formy pomocy rzadowej (federalnej) dla obywateli i rezydentow (bedziesz wlasnie rezydentem). Nie jestem z tym na biezaco, ale: jesli nie pomoga bezposrednio w poszukiwaniu pracy, to powinni cie skierowac do odpowiedniej organizacji zbadaj tam dokladnie mozliwosc uzyskania zasilku rodzinnego, na dzieci. Jak sie dowiedzialem, pod tym wzgledem nowoprzybyli traktowani sa tak jak obywatele, czyli wypelniaja te same formularze i podlegaja tym samym kryteriom. Sa tez strony internetowe poswiecone poszukiwaniu pracy. W Australii Poludniowej istnieje program pomocy dla nowoprzybylych zwany On arrival services. Zobacz www.immigration.sa.gov.au , a tam All Fact Sheets, i dalej On Arrival Services. Jedna z bezplatnych uslug, w ramach tego programu, jest Migrant Employment Consultancy Service (MECS). Tam wlasnie pracuja specjalisci w dziedzinie, ktora ciebie interesuje - pomoc w poszukiwaniu pracy. Polega to na: indywidualnych konsultacjach udostepnianiu informacji na temat rynku pracy i zycia w Australii, kierowaniu klienta do innych odpowiednich agencji i organizacji udostepnieniu komputerow, internetu, telefonu, faxu, gazet codziennych z calej Australii do dyspozycji, w celu znalezienia pracy kursow dla nowoprzybylych

Moze zainteresuje was link do tablicy z poczatku XVIII wieku, w ktorej dla prostego ludu opisane sa narody Europy: Tutaj tabela: de.wikipedia.org/wiki/V%C3%B6lkertafel I niektore wybrane rubryki. O spedzaniu czasu wolnego: Hiszpan - gra Francuz - oszukuje Wloch - plotkuje Niemiec- pije Anglik - PRACUJE!!!!!! Szwed - je Polak - kloci sie Wegier - leniuchuje Rosjanin - spi Turek albo Grek - choruje... Hiszpan - prozny Francuz - oszukuje Wloch - frywolny Niemiec- marnotrawny Anglik - NIE SPOCZNIE, nie wypoczywa!!!! Szwed - zabobonny Polak - robi wszystko na pokaz Wegier - zdrajca Rosjanin - jeszcze wiekszy zdrajca Turek albo Grek - najbardziej zdradliwy Co sie liczy: Hiszpan - honor i slawa Francuz - wojna Wloch - zloto Niemiec- pije Anglik - przyjemnosci Szwed - dobre jedzenie Polak - tytul szlachecki Wegier - rokosze, rozroby Rosjanin - lanie (kogos pobic) Turek albo Grek - samouwielbienie

nie zle.......... wrona ...........

Fajne ! Dzieki Goska ! A tutaj ponizej sama omawaiana tablica: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/de/thumb/e/ed/V%C3%B6lkertafel.jpg/755px-V%C3%B6lkertafel.jpg pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Go out on people - wyjść na ludzi Cut off myself a nap - uciąć sobie drzemkę It's after apples - już po jabłkach It's after birds - już po ptokach Without small garden - bez ogródek Brain tire fire = zapalenie opon mózgowych To go to the second page of the street = przejść na drugą stronę ulicy Do you divide my sentence? = Czy podzielasz moje zdanie? Give me the second time = daj mi sekundę czasu Heritage of prices = spadek cen To make the profit on time = zyskać na czasie Rail on you! = kolej na ciebie! The profits are flying into the hole = zyski lecą w dół Serious music concert = koncert muzyki poważnej Can you throw me up? = możesz mnie podrzucić? Nie mam innego wyjścia = I have no other exit. Golnąć kielicha = to shave a glass Cukier w kostkach = sugar in ankles Pójść komuś na rękę = to step someone's hand Droga Pani X... = Road Mrs X... Pociąg do Zakopanego = a train to the buried Na wszelki wypadek = On every accident Ale jaja = But eggs O kurczę! = Oh, chicken! Pokój z tobą = Room with you Nie łudź się = don't boat yourself Nie drzyj się = don't tear yourself Nowe ustalenia = new lazy boy's lips Ożeniłem się = I wifed myself Psiakość! = dogs bone W mordę jeża! = in the face of hedgehod! Motyla noga! = butterfly's leg! Don't make a village - nie rób wiochy Don't turn my guitar - nie zawracaj mi gitary I tower you - wierzę ci ...

Rozumiem, że to są tak zwane idiomy :) Genialne tłumaczenie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

doskonale sa te tlumczenie, czytam je (te Wrony i te Liszja) i wyje.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

dzzieki liszaj..... chociaz nie jestem w angli...,ale nawet je sobie wydrukowalam....bo sa fajne...

http://www.youtube.com/watch?v=AGFDRkUrjNQ&feature=dir http://www.youtube.com/watch?v=cbeLu4E8ukw&mode=user&search=

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jesli Era Wodnika vel New Age (planeta opiekuczna dla tego znaku to Uran) to Era Pradu Elektrycznego i Dzieci, to w UK jest najsilniejsza. Fragment z mojego bloga skopiuje. Nie chce mi sie wpisywac od nowa. Wyswietlacz mnie oslepia i latwiej mi skopiowac z bloga. Moj blog jest koloru czarnego lub czerwonego, a nie jak to forum, bialego, wiec tam sie latwiej pisze. -------- Dorwalam miesiac temu mape z iloscia oswietlenia na planecie. Powinnam zyc w Afryce albo w Polsce, sa prawie tak samo slabo oswietlone. UK, najbardziej oswietlone po zmroku miejsce na Ziemi. Polish Baby boom w UK. Do szkol brytyjskich uczeszcza 170 tysiecy dzieci polskich, 30 tysiecy dzieci litewskich, 28 tysiecy dzieci slowackich i 12 tysiecy dzieci czeskich. Od 2003 roku do 2005 Polki bedace w UK rodzily rocznie nie cale 2 tysiace do 3 tysiecy dzieci, w 2006 6 tysiecy, a w 2007 az 13 tysiecy nowych dzieci. Brytyjski rzad ma panike. Uwazaja, ze to sie wydostalo spod kontroli i na polskie dzieci musza wydac DODATKOWE 20 milionow funtow wiecej. W Londynie ustawiaja sie kolejki polskich rodzicow czekajacych na odbior paszportu brytyjskiego dla dzieci.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

examina:
Brytyjski rzad ma panike. Uwazaja, ze to sie wydostalo spod kontroli i na polskie dzieci musza wydac 20 milionow funtow.
Jaka to panika , kiedy w samym 2006 roku imigranci wniesli do brytyjskiej gospodarki rownowartosc 6 mld funtow ?
examina:
Od 2003 roku do 2005 Polki bedace w UK rodzily rocznie nie cale 2 tysiace do 3 tysiecy dzieci, w 2006 6 tysiecy, a w 2007 az 13 tysiecy nowych dzieci.
Od 1 maja 2004 roku urodzilo sie na Wyspach okolo 15 tys. dzieci Polakow , nie w samym 2007 roku :) Jesli chodzi o edukacje jest zdumiewajacym fakt, ze mlode brytyjskie latorosle wola pobierac zasilek dla bezrobotnych niz dalej sie ksztalcic. W przeciwienstwie do Polskich dzieci, ktore edukuja sie gdzie tylko jest to mozliwe. Co ciekawe UK w tym wzgledzie jest bardzo szczodre, gdyz dofinansowuje sie dzieci ktore chca i nadal sie ucza, w przeciwienstwie do tych, ktore nastawione sa na zasilki i czasu maja do woli - z ostatnich propozycji wygloszonych w Izbie Lordow jest i ta by tym dzieciakom, ktore sie nie ucza i w efektywny sposob nie szukaja pracy , zabierac zasilki dla bezrobotnych.
examina:
W Londynie ustawiaja sie kolejki polskich rodzicow czekajacych na odbior paszportu brytyjskiego dla dzieci.
Tu chyba nie jestem na czasie z wiadomosciami , gdyz jak mi wiadomo brytyjski paszport otrzymuje dziecko polskiej matki, gdy ojciec jest brytyjczykiem. Jesli oboje rodzice sa Polakami- nici z paszportu , przynajmniej brytyjskiego :)

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 101
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.