Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Zbawienie Szatna obowiazkiem Kosciola.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 50

Wobec nauk Jezusa pozostajemy zobowiazani do zbawienia kazdego, kto tylko skloni sie ku Niemu.

assamite:
wg Bibli i szatan sie nawróci ;]
nom tez bym chcial abys podal nam w ktorym miejscu jest to zapisane ;] szatan sie nawroci wtedy gdy pokocha czlowieka ;] bo to wlasnie przez czlowieczenstwo odwrocil sie od Boga.... przyklad Jezus Chrystus. ;]

BlackDeath:
nom tez bym chcial abys podal nam w ktorym miejscu jest to zapisane ;] szatan sie nawroci wtedy gdy pokocha czlowieka ;] bo to wlasnie przez czlowieczenstwo odwrocil sie od Boga.... przyklad Jezus Chrystus. ;]
piszac to zapewne znasz pismo œwiete na pamięć i nie przypominasz sobei zadnej wzmianki na ten temat bodajze jest to gdzies koło apokalipsy dokladniesze namiary podam jak tylko dopadne tš nędznš ksišzke w łapy u mnie na polce stoi "Koran" a pismo œwiete własnoręcznei spaliłem

niestety nie nieprzypominam sobie pismo swiete czytalem dawno temu i moalo co pamietam ale akurat o szatanie mialem ostatnio na religi wiec cos na ten temat wiem ;]

BlackDeath:
akurat o szatanie mialem ostatnio na religi wiec cos na ten temat wiem ;]
Otóż to :) Sš ludzie dla których jedynym Ÿródłem informacji jest religia. Tylko, że wiara religijna nie odpowiada na szereg ciekawych pytań, ale cóż - nie taka jej rola, wierni majš wierzyć w dogmaty, a nie się nad nimi zastanawiać. Można czerpać wiedzę z Biblii, ale żeby jš traktować jako jedyne Ÿródło informacji to nonsens. A zresztš, o jakich informacjach my tu mówimy, to sš tylko poprzekręcane i ubarwione echa dawnych wydarzeń - takie bajki, ale jak wiadomo w każdej bajce jest ziarnko prawdy. Polecam wszystkim zapoznanie się z przekazami Sumerów, na podstawie których powstała Biblia (Stary Testament). Dowiedzieć się z nich można, że do powstania rodzaju ludzkiego przyczyniło się dwóch braci, którzy przybyli (wraz z pięćdziesięcioma "aniołami") kiedyœ na Ziemię. Na poczštku ludzie pracowali w ogrodach, ale póŸniej zostali wykorzystani także do innych prac (w kopalniach). Jeden z braci wyjawił ludziom całš prawdę o tym jak sš wykorzystywani, ludzie się zbuntowali, a on został nazwany Lucyferem, odsunięty od władzy i wygnany z Ziemi. Samodzielnš władzę na Ziemi objšł drugi z braci - słynny Jahwe, który od tej pory zaczšł surowo karać ludzi i zsyłać na nich różne kataklizmy. Większoœć ludzi rozpatruje te sprawy bardzo lokalnie w swych rozważaniach ograniczajšc się właœciwie tylko do Ziemi. Skšd się wzięła ta historia już wiemy. Dla mnie Bóg (Absolut, ródło, Miłoœć) jest czymœ więcej - jest Ÿródłem i przyczynš wszystkiego i nie mylę Go z "bogami", którzy dopuœcili się szeregu nieciekawych czynów wobec ludzkoœci, rzekomo w imię sprawiedliwoœci. Jeszcze raz powtarzam, że Szatan nie istnieje, a zło jako takie dšży do samounicestwienia. Zło potrzebne jest tylko na pewnym etapie rozwoju i jest ograniczone i lokalne, a na pomysł upodmiotowienia wszelkich przejawów zła i zebrania tego do kupy pod szyldem Szatana wpadł Koœciół Katolicki. Jako że Bóg jest wszystkim, wszystko stworzył, jest we wszystkim, to nie może mieć przeciwnika z którym by walczył, raczej zło jest też na usługach Boga i ma cel do spełnienia. Wszystko jest jednym i jedno jest wszystkim. Większoœć ludzi ma niestety tendencję do polaryzowania i rozdzielania wszystkiego na czarne i białe. No dobra, ja tu sobie gadu gadu, a "Œwištynia Pierwotnego Zła" czeka. http://www.gram.pl/upl/katalog/w3/20060720132539789.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

BlackDeath:
kurat o szatanie mialem ostatnio na religi
gratuluje :) ciekawi mnie w ktorej klasie jestes?;> skoro miales ostatnio lekcje religii to dlaczego nie spytales katechty/tki o ta kwestie?

wendol:
Polecam wszystkim zapoznanie się z przekazami Sumerów, na podstawie których powstała Biblia (Stary Testament).
znaczy nie rozumiem jednej rzeczy ze starego testamentu... jeœli moj przyjaciel pracuje w niedziele to moge go sam ukamienowac czy mam zwolac całe miasto? (Rzeszów) :D:D:D
wendol:
Jeszcze raz powtarzam, że Szatan nie istnieje
chyba nie czytales tego co wczeœniej napisałem albo nie rozumiesz koncepcji :) chodzi o to że Bóg zbawi tylko tych którzy sie chcš nawrócic, a nie jest w stanie człowieka do niczego zmusic, a szatan? hehe... zakladajšc ze to jest upadły anioł ;) to nie mamy tu do czynienia z czyms z czym nalezy walczyc ale z z bytem symbolizujšcym bunt przeciw Bogu a wg twojej teorii Lucyfer był czlowiekiem bo juz zapewne nie zyje to powiedz mi dlaczego ten człowiek pojawia sie w kilku kulturach i wiarach jako demon czy inny byt głównie "niosšcy œwiatło";] ale to zapewne wiesz bo sie pewnie tym interesujesz ;] Szatan nie istnieje? w takim razie nie istnieje takze Bóg? z resztš i jedno i drugie dla mnie jest nieprawdziwe ;] tylko symbole ;) ale wg twojej teorii to w takim wypadku nie istenieje takze dobro i zło... no ciekawe ciekawe... dobra to czy jestem zły czy dobry?? :P Btw. co z Tobš "Dodo" ktos widzial tego uzytkownika? bo nie skomentował mojej odpowiedzi na jego "idealny swiat bez grzechu" : P

assamite A ja nie rozumiem co to znaczy "zbawi" i "nawrócić". Nigdzie nie napisałem, że Lucyfer był człowiekiem. Napisałem, że było dwóch braci. Dla ludzi na Ziemi byli to bogowie, bo wielkimi możliwoœciami dysponowali. Lucyfer powiedział ludziom prawdę, czyli ich oœwiecił. Powiedział, że bogowie nie sš wcale tacy dobrzy i że właœciwie nie sš bogami. To było to słynne poznanie dobrego i złego. Jahwe (pierwowzór Boga) natomiast chciał by ludzie pozostali w nieœwiadomoœci i by można ich było dalej wykorzystywać. Więc nie mylmy pojęć, nie mylmy historii Ziemi i przybyszów z kosmosu z Bogiem, czy Szatanem. Bóg jest bytem niematerialnym, jest energiš spajajšcš wszystko, jest Ÿródłem wszelkiego stworzenia. Zło natomiast możemy rozumieć jako dšżenie do zniszczenia. Oprócz sytuacji skrajnych i oczywistych, bywa że pojęcia dobra i zła sš względne. To, co dla jednego jest dobre, dla kogoœ innego może być złe i odwrotnie. Po jakimœ czasie to, co wydawało się dla nas złe w danym momencie, może okazać się dobre w myœl zasady: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". A tak w ogóle, to zapoznaj się assamite z poniższymi wštkami, a na pewno Cię to wzbogaci. http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=85272 http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=91154&p=1 http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=87173&p=7

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Darek, gdzie można dostać przekazy Sumerów ? Zainteresowal mnie temat :)

Poszukaj Idiota w tym temacie: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=6784&p=4

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

otoz jestem w klasie maturalnej;] i moim zrodlem wiedzy nie jest tylko religia;] assamite mylisz ze religia jest tylko w podstawowce??;]

sa ludzie wierzacy i niewierzacy i kazda strona proboje nazucac "prawde" drugiej tak samo jak niektorzy proboja narzucic innym to w co sami wierza i myslia i nie licza sie z innym ;] tylko maja wlasna racje.. ;]

A wracajšc do głównego wštku, to właœnie czytam ksišżeczkę, w której znalazłem coœ takiego: Człowiek jest ograniczony, lecz ma poczucie nieskończonoœci, pierwiastek duchowy, jaki on ma w sobie, pobudza go do zgłębiania zagadnień, które przechodzš obecnie granice jego rozumu. Jego duch, uwięziony w ciele, wyzwala się czasem i wznosi ku wyższym sferom myœli, skšd spływajš nań owe wysokie poloty, po których niestety często następujš upadki w materię. Każda dusza jest promieniem wielkiej Duszy wszechœwiata, jest iskrš, która wytrysła z wiekuistego ogniska. Ale my sami siebie nie znamy, a ta nieœwiadomoœć jest przyczynš naszych słaboœci i wszelkich bied. Jesteœmy œciœle złšczeni z Bogiem, jak skutek z przyczynš i jesteœmy tak potrzebni do Jego istnienia, jak On dla naszego. Bóg, Duch wszechœwiata, przejawia się w przyrodzie, a człowiek jest na Ziemi najwyższym wyrazem przyrody. Jesteœmy dziełem i wyrazem Boga, który jest Ÿródłem dobra. Lecz dobro to posiadamy tylko w zarodku i zadaniem naszym jest je rozwijać. Nasze kolejne żywoty, nasze wspinanie się po nieskończonej spirali bytów ma to właœnie na celu. Wszystko jest wyryte tajemniczymi zgłoskami w głębi duszy: Przeszłoœć, z której się wynurzamy i którš winniœmy zgłębić; przyszłoœć, ku której się wznosimy, którš budujemy sobie sami, jak cudowny gmach, wzniesiony z wzniosłych myœli, ze szlachetnych czynów, poœwięceń i ofiar. Dzieło, jakiego każdy z nas ma dokonać, zamyka się w trzech słowach: Wiedzieć, wierzyć, chcieć. To znaczy: Wiedzieć, że mamy w sobie nieobliczalne œrodki; wierzyć w skutecznoœć naszego działania na obu œwiatach, materii i ducha; chcieć dobra, kierujšc swoje myœli ku temu, co piękne i wielkie, dostosowujšc swoje czyny do wiecznych praw pracy, sprawiedliwoœci i miłoœci. Zrodzone z Boga, wszystkie dusze sš siostrami; wszystkie dzieci rodu ludzkiego sš złšczone œcisłymi więzami braterstwa i solidarnoœci. Toteż postępy jednego z nas odczuwane sš przez wszystkich, podobnie jak i upadek jednego wpływa na ogół. Z ojcostwa Bożego wypływa braterstwo ludzi; wszelkie stosunki, jakie nas wišżš, pozostajš w zwišzku z tym faktem. Bóg, ojciec dusz, winien być uważany za Istotę œwiadomš w całym tego słowa znaczeniu, a nie za abstrakcję. Ludzie o prawym sumieniu, oœwieceni œwiatłem niebios, poznajš Boga i służš Mu w ludzkoœci, która jest Jego córkš i dziełem. Gdy człowiek doszedł do poznania swojej prawdziwej natury i swojej łšcznoœci z Bogiem, gdy to pojęcie wniknęło w jego rozum i serce, wzniósł się ku najwyższej prawdzie. Opromieniony jej œwiatłem, panuje nad niedolš ziemskš; znajduje siłę, która „góry przenosi”, która daje mu zwycięstwo w walce z namiętnoœciami, obojętnoœć w obliczu niepowodzeń i œmierci. Czyni wówczas cuda. Swš wolš, swojš wiarš bierze we władanie materię; przełamuje fatalizm materii; staje się niemal bogiem w oczach innych ludzi. Wielu w swej wędrówce ziemskiej doszło do tych wyżyn. Lecz jeden tylko Chrystus miał prawo powiedzieć o sobie w obliczu wszystkich: „Ja i Ojciec jednym jesteœmy; On jest we mnie, a ja w nim”. Słowa te sš prawdziwe w pewnym znaczeniu i dla całej ludzkoœci. Chrystus wiedział, że każdy człowiek musi dojœć do zrozumienia swej wewnętrznej natury i w tym sensie powiedział do uczniów: „Bogami jesteœcie”. Mógłby dodać: „Bogami się stajecie”. Nieznajomoœć naszej własnej natury i drzemišcych w nas boskich sił, niedostateczne pojęcie, jakie sobie wyrobiliœmy o naszej roli i o prawach przeznaczenia, rzuca nas na pastwę wpływów niższych, tego co nazywamy złem. Nasza inteligencja jest zaciemniona; nasz rozum niemowlęcy potyka się o przeszkody na drodze; stšd błędy, upadki, doœwiadczenia, cierpienia. Lecz wszystko to wyjdzie nam na dobre, jeœli się to przyjmie jako œrodki do odkupienia i podniesienia. Dusza winna je przebyć, by dojœć do pojęcia wyższych prawd, do posiadania czšstki chwały i œwiatła, które uczyni z niej wybrankę niebios, doskonałš wyrazicielkę nieskończonej Mocy i Miłoœci. Każda istota posiada zawišzki inteligencji, która dosięgnie wyżyn geniuszu, a do rozwoju ma niezmierzonoœć czasu. Każde życie ziemskie jest szkołš, szkołš u progu wiecznoœci. W powolnym wniebowstępowaniu, które podnosi istotę ku Bogu, szukamy przede wszystkim szczęœcia, błogoœci. Wszelako w swym stanie niewiedzy, człowiek nie zdołałby osišgnšć tych dóbr, bo szuka ich niemal zawsze tam, gdzie nie istniejš, w sferze złud i urojeń, a czyni to przy pomocy œrodków, których mylnoœć poznaje dopiero po wielu zawodach i cierpieniach. Cierpienia te nas oœwiecajš; boleœci sš dla nas surowymi lekcjami; uczš nas, że prawdziwe szczęœcie nie znajduje się w rzeczach materialnych, przejœciowych i zmiennych, ale w doskonałoœci moralnej. Nasze ponawiajšce się błędy i fatalne skutki, jakie one za sobš pocišgajš, dajš nam w rezultacie doœwiadczenie, a to prowadzi nas do mšdroœci, to jest do rozbudzenia œwiadomoœci wewnętrznej, do intuicji prawdy. Stanšwszy już na tym stałym gruncie, duch znów odczuje swój zwišzek z Bogiem i podšży pewniejszym krokiem. Z etapu na etap, ku wielkiej œwiatłoœci, nigdy nie gasnšcej. Na drabinie życia wszystkie dusze sš powišzane różnorodnymi stosunkami. Solidarnoœć, która je wišże, ugruntowana jest na tożsamoœci ich natury, na podobieństwie przeznaczeń i celów. Jak gwiazdy na niebie, tak i wszystkie dusze przycišgajš się wzajemnie. Materia wywiera na ducha tajemny wpływ. Przykuwa go do œwiatów niższych, jak Prometeusza do skały. Dusza ludzka odczuwa wszystkie pokusy życia niższego, a równoczeœnie chwyta wołanie z góry. W tej pracowitej, a na niższych planach ucišżliwej ewolucji, która pocišga istoty w górę, jest pewna okolicznoœć pocieszajšca, na którš warto położyć nacisk: Oto na wszystkich stopniach swej wniebowstępujšcej drogi, jest dusza przycišgana, wspomagana, wspierana przez wyższe Istnoœci. Wszystkie duchy w pochodzie swym w górę sš wspierane przez wyżej stojšcych braci i nawzajem winny pomagać tym, którzy stojš od nich niżej. Dusza ludzka może rzeczywisty postęp osišgnšć tylko w życiu zbiorowym, pracujšc dla dobra wszystkich. Jednym ze skutków łšczšcej nas solidarnoœci jest fakt, że widok cierpień jednych niepokoi i mšci pogodę drugim. Dlatego też duchy wyższe troszczš się stale o to, by promienie swej myœli i zachwyty miłoœci nieœć w sfery ciemne, dla dusz zapóŸnionych na drogach namiętnoœci i błędu. Żadna dusza nie może się zatracić: Wszystkie będš zbawione. Wœród bolesnych przejœć litoœć i współczucie ich sióstr otula je i pocišga ku Bogu. U dusz posuniętych w rozwoju uczucie solidarnoœci staje się tak potężne, że przechodzi w ustawiczne obcowanie ze wszystkimi istotami i z Bogiem. Dusza czysta obcuje z całš przyrodš; upaja się wspaniałoœciš nieskończonego dzieła. Wszystko – gwiazdy na niebie, kwiaty na łšce, pieœń strumyka, różnorodnoœć krajobrazów ziemskich, niknšce w dali horyzonty morza, pogodna cisza przestworzy – wszystko przemawia do niej językiem harmonii. We wszystkich tych rzeczach widzialnych wrażliwa dusza odkrywa przejaw myœli niewidzialnej, która ożywia Kosmos. Ten przybiera dla niej czarowne oblicze. Staje się scenš życia i komunii powszechnej, wzajemnego obcowania wszystkich istot ze sobš i z Bogiem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Sumer Sumer (Shumer, Sumeria, Shinar) – starożytna kraina leżšca w południowej częœci Mezopotamii (dzisiaj południowy Irak). Zamieszkiwali jš Sumerowie, lud nieznanego pochodzenia, który stworzył wysoko rozwiniętš cywilizację, uznawanš za kolebkę kultur Bliskiego Wschodu i Europy. Sumerowie wybudowali na terenie Mezopotamii szereg miast, z których warto wymienić następujšce: Eridu, Ur, Lagasz, Umma, Uruk, Kisz, Sippar. Sippar Religia Skomplikowany system politeistyczny o rozwiniętej mitologii oraz formach kultu. Bogowie mezopotamscy byli uosobieniem sił natury, ciał niebieskich, żywiołów, uczuć, pojęć abstrakcyjnych - zwykle kilku takich kategorii jednoczeœnie. Każde miasto posiadało swojego boga-opiekuna, który był w œwietle ideologii właœcicielem owego miasta i zwierzchnikiem jego ziemskiego władcy. Najważniejsi bogowie: - Anu - bóg nieba, ojciec bogów - Enlil - król bogów, bóg nieba, syn Anu - Szamasz - bóg słońca i sprawiedliwoœci - Sin - bóg księżyca - Isztar - bogini utożsamiana z planetš Wenus, bogini piękna, miłoœci, seksu, radoœci, tańca, ale także wojny - Ninurta - bóg wojny - Ereszkigal - bogini œwiata umarłych - Adad - bóg burzy - Marduk - syn Enlila, bóg-patron miasta Babilon i państwa babilońskiego - Aszur - bóg-patron miasta Aszur i państwa asyryjskiego -Anat - bóg wojny; - Dumuzi - bóg pasterzy i podziemia, mšż Inany; - Inana - bogini miłoœci i walki, okreœlana mianem Królowej Niebios, najważniejsza bogini sumeryjska Religia Babilonii Bogami religii babilońskiej, opartej na tradycjach Sumeru i Akadu, były siły przyrody: burza, słońce, księżyc. Bogowie ci stali się póŸniej bóstwami opiekuńczymi miast. Za najwyższe bóstwo i przyczynę istnienia uważano pierwotnie boga Anu, z wyobrażeniem którego najczęœciej łšczono Enlila, pierwotnie boga powietrza. Jest on ojcem króla. Syn jego to bóg morza Ea, dobrotliwy opiekun ludzi. Z księżycem utożsamiano Sina, synem tegoż był Szamasz, bóg słońca i sprawiedliwoœci, córkš Isztar, bogini wojny, radoœci, miłoœci (emocjonalnej i fizyczej) i płodnoœci. Isztar jako gwiazda poranna jest istotš żeńskš, zaœ jako gwiazda wieczorna męskš. Do naczelnego panteonu należał także bóg wojny Ninurta oraz Nergal i Ereszkigal, bóstwa œwiata umarłych. Opiekunem miasta Babilon i państwa babilońskiego był Marduk, uważany za syna Enlila. Oddawanie czci bogu polegało głównie na składaniu ofiar. Kapłani zajmowali się astronomiš i astrologiš. Układali horoskopy, przepowiadali bieg całego życia ludzkiego, oraz wróżyli z wštroby owcy albo z wody i oliwy, zmieszanych w jednym pucharze. Babilończycy wyobrażali sobie Ziemię jako nieruchomš i umiejscowionš w œrodku wszechœwiata. Œrodek œwiata miał znajdować się w Babilonie. Wypukły kształt Ziemi miał rozgraniczać znajdujšce się w jej wnętrzu pałac zmarłych i podziemny ocean od sklepienia niebieskiego w postaci klosza, po którym Słońce odbywało swojš wędrówkę w dzień, a Księżyc, gwiazdy i planety nocš. Babilończycy, jako pierwsi, wprowadzili podział roku na tygodnie. planety Sumerowie Sumerowie to lud niewiadomego pochodzenia, który pod koniec IV tysišclecia p.n.e. stworzył wysoko rozwiniętš cywilizację w dolnej Mezopotamii (Sumer). Według najnowszych badań ( m.in. polski orientalista Jan Braun ) Sumerowie przybyli z Tybetu oraz z Indii Północnych. Po 2000 roku p.n.e. zostali wchłonięci przez ludnoœć należšcš do grupy semickiej. Sumerowie stworzyli kulturę, która najsilniej oddziaływała na terytorium całego dzisiejszego Iraku, północnej Syrii, południowo-wschodniej Turcji i południowo-zachodniego Iranu. Prowadzili oni osiadły tryb życia, zajmujšc się uprawš ziemi, hodowlš bydła, rybołówstwem, handlem i rzemiosłem. Zorganizowani byli w strukturach rodowych i plemiennych. Utworzyli pierwsze miasta-państwa, między innymi Eridu, Uruk i Ur. Inne ważne oœrodki miejskie Sumerów to : Adab, Larsa, Umma, Sippar, Lagasz, Szurupak, Kisz. Zamieszkiwali w nich głównie rolnicy, uprawiajšcy okoliczne tereny, ale także rzemieœlnicy, parajšcy się garncarstwem, budownictwem, tkactwem, odlewnictwem bršzu, oraz kupcy, którzy prowadzili wymianę towarów z Syriš, Palestynš, Egiptem, a nawet drogš morskš z mieszkańcami doliny Indusu. Społeczeństwa państw sumeryjskich miały strukturę klasowš, władzę w nich sprawował król-kapłan, zaœ na dole drabiny społecznej znajdowali się niewolnicy. Zatrudniano ich głównie do budowy kanałów nawadniajšcych i regulacji często wylewajšcych rzek. Wierzenia Sumerów oparte były na kulcie sił przyrody i bóstw astralnych, a władcy sumeryjskich państw opierali się na radach astrologów i wróżbitów, bez których nie podejmowali poważniejszych decyzji. Panteon Sumerów był bardzo rozległy, a jego wpływy odcisnęły się na wierzeniach ludów na terenie Mezopotamii przez najbliższe tysišclecia. Do najważniejszych bóstw sumeryjskich należeli: Być może to właœnie Sumerowie wynaleŸli pismo klinowe złożone ze znaków, odciskanych w miękkiej glinie rylcem lub trzcinš o trójkštnym przekroju. Jednakże w obliczu odkryć najnowszych zabytków pisma klinowego w Niniwie i na obszarach Iranu, kwestia wynalezienia tego pisma przez Sumerów została podważona, ale nie wykluczona. Sumerowie zaczęli też stosować matematykę, wprowadzajšc między innymi szeœćdziesiętny system pomiaru czasu - 24 godziny, 60 minut, 60 sekund i 360 stopni w okręgu. Sumerowie stworzyli tez poemat o Gilgameszu - najstarszy epos, dzieło wierszowane. Ostatecznie powstał mniej więcej 2300-2200 lat p.n.e. Opiewa dzieje bohatera - króla Gilgamesza, władcy miasta Uruk nad Eufratem. Gilgamesz jest bogiem w dwóch trzecich, a w jednej trzeciej człowiekiem ( hybryda )- nie ma równych jego nadludzkiej sile - co denerwuje bogów. Wysyłajš przeciw Gilgameszowi człowieka ulepionego z gliny - Enkidu. Ale wrogowie Gilgamesz i Enkidu zostajš przyjaciółmi i ramię w ramię dokonujš wielkich bohaterskich czynów. Gilgamesz będzie też za wszelkš cenę próbował zdobyć dla Enkidu dar nieœmiertelnoœci - wszak Enkidu jest tylko zwykłym człowiekiem. Bohater powędruje nawet do krainy zmarłych, by przynieœć przyjacielowi na nieœmiertelnoœć. Nie udało się to jednakże Gilgameszowi - ani nikomu innemu po dzisiejszy dzień.Enkidu - tylko człowiek - zmarł...

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

wendol:
Jesteœmy œciœle złšczeni z Bogiem, jak skutek z przyczynš i jesteœmy tak potrzebni do Jego istnienia, jak On dla naszego.
Bez nas Bóg by nie istniał ????
wendol:
Jesteœmy dziełem i wyrazem Boga, który jest Ÿródłem dobra. Lecz dobro to posiadamy tylko w zarodku i zadaniem naszym jest je rozwijać
Czyli Bóg jest Ÿródłem dobra, a kto jest Ÿródłem zła? Reszta to nic nowego , wizja autora i nic poza tym .....nie zmienia to faktu, że nie sš to prawdy absolutne. Wizję braterstwa głoszš też religie chrzeœcijańskie.
wendol:
Żadna dusza nie może się zatracić: Wszystkie będš zbawione.
Skšd ta pewnoœć ???
wendol:
Dzieło, jakiego każdy z nas ma dokonać, zamyka się w trzech słowach: Wiedzieć, wierzyć, chcieć
Wiedzieć - wiedzę trzeba jednak przesiać przez sito, nie każda wiedza jest prawdziwa. Wierzyć - w co? Kogo? to jest podstawa wiary. Chcieć- wielu jest takich co chce ale na samych chceniach bez rozeznania wiedzy prawdziwej od fałszywej i wiary w Kogo? lub co? jest jak chcieć a nie móc. Fajny tekst , niosšcy radoœć, nadzieję, poczucie , że choćby nie wiem co jak nie w tym, to w przyszłym zyciu się zrehabilituję przy pomocy œwiatłych dusz.....w końcu i moja dusza będzie zbawiona.

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

No cóż, to nie sš moje słowa, fragment pochodzi z ksišżki Leona Denisa pt. "Wielka Zagadka".
Dodo:
Bez nas Bóg by nie istniał ????
Pomyœl po co Bóg tworzy wszechœwiaty i wydziela z siebie czšstki tworzšc nowe dusze. W ten sposób wszystko stale się rozwija, Bóg też się wzbogaca w tym procesie. Nie tworzšc niczego stałby w miejscu i chyba by się nudził.
Dodo:
Czyli Bóg jest Ÿródłem dobra, a kto jest Ÿródłem zła?
Może raczej - co jest Ÿródłem zła? Moim zdaniem Ÿródłem zła jest skrajny egoizm, brak współodczuwania, brak poczucia łšcznoœci ze wszystkim, w tym z Bogiem. Brak odpowiedzi na niektóre pytania może być odbierane jako zło, ale pozostawienie ludzi z problemem, aby sami doszli do rozwišzania jest dobre. I pamiętaj, że nie ma jednej, najwłaœciwszej drogi, wszystko ma swoje plusy i minusy, wszystko może by㠟ródłem nauki i różnorodnoœci doœwiadczeń, Ÿródłem nowych przeżyć, wszystko to wzbogaca ogólny potencjał stworzenia i jest zapisywane w Kronice Akashy. Dostęp do tej kroniki uzyskujesz już w chwili œmierci, a stanowi ona Ÿródło poznania dla wszystkich dusz. Mało tego - inne dusze mogš otrzymać z tej kroniki wdruk do swej spirali rozwoju, co ogranicza potrzebę przeżywania przez nie niektórych rzeczy osobiœcie.
wendol:
Żadna dusza nie może się zatracić: Wszystkie będš zbawione.
Dodo:
Skšd ta pewnoœć ???
Dodo:
Fajny tekst , niosšcy radoœć, nadzieję, poczucie , że choćby nie wiem co jak nie w tym, to w przyszłym zyciu się zrehabilituję przy pomocy œwiatłych dusz.....w końcu i moja dusza będzie zbawiona.
No widzisz? Sama sobie odpowiedziałaœ na pytanie. To tylko kwestia rozpatrywania odpowiednio długiego odcinka czasu. Pamiętaj - nie jest ważny czas, tylko cel. Dzieło, jakiego każdy z nas ma dokonać, zamyka się w trzech słowach: Wiedzieć, wierzyć, chcieć. To znaczy: Wiedzieć, że mamy w sobie nieobliczalne œrodki; wierzyć w skutecznoœć naszego działania na obu œwiatach, materii i ducha; chcieć dobra, kierujšc swoje myœli ku temu, co piękne i wielkie, dostosowujšc swoje czyny do wiecznych praw pracy, sprawiedliwoœci i miłoœci.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Widziec, nie wierzyc, moc.

Albo taka wspolpraca jak: Prodigy Vs Enya.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

Dodo napisala : "Bez nas Bóg by nie istniał ????" Nie wiadomo !

Zadaj sobie może Wrona następujące pytania: Po co istniejemy? Do czego jesteśmy potrzebni Bogu?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

kto to Szatna?? ;)

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 50
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.