| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Zbawienie Szatna obowiazkiem Kosciola. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 50 |
|
Wobec nauk Jezusa pozostajemy zobowiazani do zbawienia kazdego, kto tylko skloni sie ku Niemu.
|
|
|
|||
|
|||
|
niestety nie nieprzypominam sobie pismo swiete czytalem dawno temu i moalo co pamietam ale akurat o szatanie mialem ostatnio na religi wiec cos na ten temat wiem ;]
|
|
|
|||
|
|||||
|
assamite
A ja nie rozumiem co to znaczy "zbawi" i "nawrócić".
Nigdzie nie napisałem, że Lucyfer był człowiekiem.
Napisałem, że było dwóch braci. Dla ludzi na Ziemi byli to bogowie, bo wielkimi możliwociami dysponowali.
Lucyfer powiedział ludziom prawdę, czyli ich owiecił. Powiedział, że bogowie nie sš wcale tacy dobrzy i że właciwie nie sš bogami. To było to słynne poznanie dobrego i złego. Jahwe (pierwowzór Boga) natomiast chciał by ludzie pozostali w niewiadomoci i by można ich było dalej wykorzystywać.
Więc nie mylmy pojęć, nie mylmy historii Ziemi i przybyszów z kosmosu z Bogiem, czy Szatanem.
Bóg jest bytem niematerialnym, jest energiš spajajšcš wszystko, jest ródłem wszelkiego stworzenia. Zło natomiast możemy rozumieć jako dšżenie do zniszczenia.
Oprócz sytuacji skrajnych i oczywistych, bywa że pojęcia dobra i zła sš względne. To, co dla jednego jest dobre, dla kogo innego może być złe i odwrotnie. Po jakim czasie to, co wydawało się dla nas złe w danym momencie, może okazać się dobre w myl zasady: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło".
A tak w ogóle, to zapoznaj się assamite z poniższymi wštkami, a na pewno Cię to wzbogaci.
http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=85272
http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=91154&p=1
http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=87173&p=7
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Darek, gdzie można dostać przekazy Sumerów ? Zainteresowal mnie temat :)
|
|
|
Poszukaj Idiota w tym temacie:
http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=6784&p=4
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
otoz jestem w klasie maturalnej;] i moim zrodlem wiedzy nie jest tylko religia;] assamite mylisz ze religia jest tylko w podstawowce??;]
|
|
|
sa ludzie wierzacy i niewierzacy i kazda strona proboje nazucac "prawde" drugiej tak samo jak niektorzy proboja narzucic innym to w co sami wierza i myslia i nie licza sie z innym ;] tylko maja wlasna racje.. ;]
|
|
|
A wracajšc do głównego wštku, to włanie czytam ksišżeczkę, w której znalazłem co takiego:
Człowiek jest ograniczony, lecz ma poczucie nieskończonoci, pierwiastek duchowy, jaki on ma w sobie, pobudza go do zgłębiania zagadnień, które przechodzš obecnie granice jego rozumu. Jego duch, uwięziony w ciele, wyzwala się czasem i wznosi ku wyższym sferom myli, skšd spływajš nań owe wysokie poloty, po których niestety często następujš upadki w materię.
Każda dusza jest promieniem wielkiej Duszy wszechwiata, jest iskrš, która wytrysła z wiekuistego ogniska. Ale my sami siebie nie znamy, a ta niewiadomoć jest przyczynš naszych słaboci i wszelkich bied.
Jestemy cile złšczeni z Bogiem, jak skutek z przyczynš i jestemy tak potrzebni do Jego istnienia, jak On dla naszego. Bóg, Duch wszechwiata, przejawia się w przyrodzie, a człowiek jest na Ziemi najwyższym wyrazem przyrody. Jestemy dziełem i wyrazem Boga, który jest ródłem dobra. Lecz dobro to posiadamy tylko w zarodku i zadaniem naszym jest je rozwijać. Nasze kolejne żywoty, nasze wspinanie się po nieskończonej spirali bytów ma to włanie na celu.
Wszystko jest wyryte tajemniczymi zgłoskami w głębi duszy: Przeszłoć, z której się wynurzamy i którš winnimy zgłębić; przyszłoć, ku której się wznosimy, którš budujemy sobie sami, jak cudowny gmach, wzniesiony z wzniosłych myli, ze szlachetnych czynów, powięceń i ofiar.
Dzieło, jakiego każdy z nas ma dokonać, zamyka się w trzech słowach: Wiedzieć, wierzyć, chcieć. To znaczy: Wiedzieć, że mamy w sobie nieobliczalne rodki; wierzyć w skutecznoć naszego działania na obu wiatach, materii i ducha; chcieć dobra, kierujšc swoje myli ku temu, co piękne i wielkie, dostosowujšc swoje czyny do wiecznych praw pracy, sprawiedliwoci i miłoci.
Zrodzone z Boga, wszystkie dusze sš siostrami; wszystkie dzieci rodu ludzkiego sš złšczone cisłymi więzami braterstwa i solidarnoci. Toteż postępy jednego z nas odczuwane sš przez wszystkich, podobnie jak i upadek jednego wpływa na ogół.
Z ojcostwa Bożego wypływa braterstwo ludzi; wszelkie stosunki, jakie nas wišżš, pozostajš w zwišzku z tym faktem. Bóg, ojciec dusz, winien być uważany za Istotę wiadomš w całym tego słowa znaczeniu, a nie za abstrakcję. Ludzie o prawym sumieniu, owieceni wiatłem niebios, poznajš Boga i służš Mu w ludzkoci, która jest Jego córkš i dziełem.
Gdy człowiek doszedł do poznania swojej prawdziwej natury i swojej łšcznoci z Bogiem, gdy to pojęcie wniknęło w jego rozum i serce, wzniósł się ku najwyższej prawdzie. Opromieniony jej wiatłem, panuje nad niedolš ziemskš; znajduje siłę, która „góry przenosi”, która daje mu zwycięstwo w walce z namiętnociami, obojętnoć w obliczu niepowodzeń i mierci. Czyni wówczas cuda. Swš wolš, swojš wiarš bierze we władanie materię; przełamuje fatalizm materii; staje się niemal bogiem w oczach innych ludzi. Wielu w swej wędrówce ziemskiej doszło do tych wyżyn. Lecz jeden tylko Chrystus miał prawo powiedzieć o sobie w obliczu wszystkich: „Ja i Ojciec jednym jestemy; On jest we mnie, a ja w nim”.
Słowa te sš prawdziwe w pewnym znaczeniu i dla całej ludzkoci. Chrystus wiedział, że każdy człowiek musi dojć do zrozumienia swej wewnętrznej natury i w tym sensie powiedział do uczniów: „Bogami jestecie”. Mógłby dodać: „Bogami się stajecie”.
Nieznajomoć naszej własnej natury i drzemišcych w nas boskich sił, niedostateczne pojęcie, jakie sobie wyrobilimy o naszej roli i o prawach przeznaczenia, rzuca nas na pastwę wpływów niższych, tego co nazywamy złem. Nasza inteligencja jest zaciemniona; nasz rozum niemowlęcy potyka się o przeszkody na drodze; stšd błędy, upadki, dowiadczenia, cierpienia. Lecz wszystko to wyjdzie nam na dobre, jeli się to przyjmie jako rodki do odkupienia i podniesienia. Dusza winna je przebyć, by dojć do pojęcia wyższych prawd, do posiadania czšstki chwały i wiatła, które uczyni z niej wybrankę niebios, doskonałš wyrazicielkę nieskończonej Mocy i Miłoci. Każda istota posiada zawišzki inteligencji, która dosięgnie wyżyn geniuszu, a do rozwoju ma niezmierzonoć czasu. Każde życie ziemskie jest szkołš, szkołš u progu wiecznoci.
W powolnym wniebowstępowaniu, które podnosi istotę ku Bogu, szukamy przede wszystkim szczęcia, błogoci. Wszelako w swym stanie niewiedzy, człowiek nie zdołałby osišgnšć tych dóbr, bo szuka ich niemal zawsze tam, gdzie nie istniejš, w sferze złud i urojeń, a czyni to przy pomocy rodków, których mylnoć poznaje dopiero po wielu zawodach i cierpieniach. Cierpienia te nas owiecajš; boleci sš dla nas surowymi lekcjami; uczš nas, że prawdziwe szczęcie nie znajduje się w rzeczach materialnych, przejciowych i zmiennych, ale w doskonałoci moralnej. Nasze ponawiajšce się błędy i fatalne skutki, jakie one za sobš pocišgajš, dajš nam w rezultacie dowiadczenie, a to prowadzi nas do mšdroci, to jest do rozbudzenia wiadomoci wewnętrznej, do intuicji prawdy. Stanšwszy już na tym stałym gruncie, duch znów odczuje swój zwišzek z Bogiem i podšży pewniejszym krokiem. Z etapu na etap, ku wielkiej wiatłoci, nigdy nie gasnšcej.
Na drabinie życia wszystkie dusze sš powišzane różnorodnymi stosunkami. Solidarnoć, która je wišże, ugruntowana jest na tożsamoci ich natury, na podobieństwie przeznaczeń i celów.
Jak gwiazdy na niebie, tak i wszystkie dusze przycišgajš się wzajemnie. Materia wywiera na ducha tajemny wpływ. Przykuwa go do wiatów niższych, jak Prometeusza do skały. Dusza ludzka odczuwa wszystkie pokusy życia niższego, a równoczenie chwyta wołanie z góry.
W tej pracowitej, a na niższych planach ucišżliwej ewolucji, która pocišga istoty w górę, jest pewna okolicznoć pocieszajšca, na którš warto położyć nacisk: Oto na wszystkich stopniach swej wniebowstępujšcej drogi, jest dusza przycišgana, wspomagana, wspierana przez wyższe Istnoci. Wszystkie duchy w pochodzie swym w górę sš wspierane przez wyżej stojšcych braci i nawzajem winny pomagać tym, którzy stojš od nich niżej.
Dusza ludzka może rzeczywisty postęp osišgnšć tylko w życiu zbiorowym, pracujšc dla dobra wszystkich. Jednym ze skutków łšczšcej nas solidarnoci jest fakt, że widok cierpień jednych niepokoi i mšci pogodę drugim.
Dlatego też duchy wyższe troszczš się stale o to, by promienie swej myli i zachwyty miłoci nieć w sfery ciemne, dla dusz zapónionych na drogach namiętnoci i błędu. Żadna dusza nie może się zatracić: Wszystkie będš zbawione. Wród bolesnych przejć litoć i współczucie ich sióstr otula je i pocišga ku Bogu.
U dusz posuniętych w rozwoju uczucie solidarnoci staje się tak potężne, że przechodzi w ustawiczne obcowanie ze wszystkimi istotami i z Bogiem.
Dusza czysta obcuje z całš przyrodš; upaja się wspaniałociš nieskończonego dzieła. Wszystko – gwiazdy na niebie, kwiaty na łšce, pień strumyka, różnorodnoć krajobrazów ziemskich, niknšce w dali horyzonty morza, pogodna cisza przestworzy – wszystko przemawia do niej językiem harmonii. We wszystkich tych rzeczach widzialnych wrażliwa dusza odkrywa przejaw myli niewidzialnej, która ożywia Kosmos. Ten przybiera dla niej czarowne oblicze. Staje się scenš życia i komunii powszechnej, wzajemnego obcowania wszystkich istot ze sobš i z Bogiem.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Sumer
Sumer (Shumer, Sumeria, Shinar) – starożytna kraina leżšca w południowej częci Mezopotamii (dzisiaj południowy Irak). Zamieszkiwali jš Sumerowie, lud nieznanego pochodzenia, który stworzył wysoko rozwiniętš cywilizację, uznawanš za kolebkę kultur Bliskiego Wschodu i Europy. Sumerowie wybudowali na terenie Mezopotamii szereg miast, z których warto wymienić następujšce: Eridu, Ur, Lagasz, Umma, Uruk, Kisz, Sippar. Sippar
Religia
Skomplikowany system politeistyczny o rozwiniętej mitologii oraz formach kultu. Bogowie mezopotamscy byli uosobieniem sił natury, ciał niebieskich, żywiołów, uczuć, pojęć abstrakcyjnych - zwykle kilku takich kategorii jednoczenie. Każde miasto posiadało swojego boga-opiekuna, który był w wietle ideologii włacicielem owego miasta i zwierzchnikiem jego ziemskiego władcy. Najważniejsi bogowie:
- Anu - bóg nieba, ojciec bogów
- Enlil - król bogów, bóg nieba, syn Anu
- Szamasz - bóg słońca i sprawiedliwoci
- Sin - bóg księżyca
- Isztar - bogini utożsamiana z planetš Wenus, bogini piękna, miłoci, seksu, radoci, tańca, ale także wojny
- Ninurta - bóg wojny
- Ereszkigal - bogini wiata umarłych
- Adad - bóg burzy
- Marduk - syn Enlila, bóg-patron miasta Babilon i państwa babilońskiego
- Aszur - bóg-patron miasta Aszur i państwa asyryjskiego
-Anat - bóg wojny;
- Dumuzi - bóg pasterzy i podziemia, mšż Inany;
- Inana - bogini miłoci i walki, okrelana mianem Królowej Niebios, najważniejsza bogini sumeryjska
Religia Babilonii
Bogami religii babilońskiej, opartej na tradycjach Sumeru i Akadu, były siły przyrody: burza, słońce, księżyc. Bogowie ci stali się póniej bóstwami opiekuńczymi miast. Za najwyższe bóstwo i przyczynę istnienia uważano pierwotnie boga Anu, z wyobrażeniem którego najczęciej łšczono Enlila, pierwotnie boga powietrza. Jest on ojcem króla. Syn jego to bóg morza Ea, dobrotliwy opiekun ludzi. Z księżycem utożsamiano Sina, synem tegoż był Szamasz, bóg słońca i sprawiedliwoci, córkš Isztar, bogini wojny, radoci, miłoci (emocjonalnej i fizyczej) i płodnoci. Isztar jako gwiazda poranna jest istotš żeńskš, za jako gwiazda wieczorna męskš. Do naczelnego panteonu należał także bóg wojny Ninurta oraz Nergal i Ereszkigal, bóstwa wiata umarłych. Opiekunem miasta Babilon i państwa babilońskiego był Marduk, uważany za syna Enlila. Oddawanie czci bogu polegało głównie na składaniu ofiar. Kapłani zajmowali się astronomiš i astrologiš. Układali horoskopy, przepowiadali bieg całego życia ludzkiego, oraz wróżyli z wštroby owcy albo z wody i oliwy, zmieszanych w jednym pucharze. Babilończycy wyobrażali sobie Ziemię jako nieruchomš i umiejscowionš w rodku wszechwiata. rodek wiata miał znajdować się w Babilonie. Wypukły kształt Ziemi miał rozgraniczać znajdujšce się w jej wnętrzu pałac zmarłych i podziemny ocean od sklepienia niebieskiego w postaci klosza, po którym Słońce odbywało swojš wędrówkę w dzień, a Księżyc, gwiazdy i planety nocš. Babilończycy, jako pierwsi, wprowadzili podział roku na tygodnie. planety
Sumerowie
Sumerowie to lud niewiadomego pochodzenia, który pod koniec IV tysišclecia p.n.e. stworzył wysoko rozwiniętš cywilizację w dolnej Mezopotamii (Sumer). Według najnowszych badań ( m.in. polski orientalista Jan Braun ) Sumerowie przybyli z Tybetu oraz z Indii Północnych. Po 2000 roku p.n.e. zostali wchłonięci przez ludnoć należšcš do grupy semickiej. Sumerowie stworzyli kulturę, która najsilniej oddziaływała na terytorium całego dzisiejszego Iraku, północnej Syrii, południowo-wschodniej Turcji i południowo-zachodniego Iranu. Prowadzili oni osiadły tryb życia, zajmujšc się uprawš ziemi, hodowlš bydła, rybołówstwem, handlem i rzemiosłem. Zorganizowani byli w strukturach rodowych i plemiennych. Utworzyli pierwsze miasta-państwa, między innymi Eridu, Uruk i Ur. Inne ważne orodki miejskie Sumerów to : Adab, Larsa, Umma, Sippar, Lagasz, Szurupak, Kisz. Zamieszkiwali w nich głównie rolnicy, uprawiajšcy okoliczne tereny, ale także rzemielnicy, parajšcy się garncarstwem, budownictwem, tkactwem, odlewnictwem bršzu, oraz kupcy, którzy prowadzili wymianę towarów z Syriš, Palestynš, Egiptem, a nawet drogš morskš z mieszkańcami doliny Indusu. Społeczeństwa państw sumeryjskich miały strukturę klasowš, władzę w nich sprawował król-kapłan, za na dole drabiny społecznej znajdowali się niewolnicy. Zatrudniano ich głównie do budowy kanałów nawadniajšcych i regulacji często wylewajšcych rzek. Wierzenia Sumerów oparte były na kulcie sił przyrody i bóstw astralnych, a władcy sumeryjskich państw opierali się na radach astrologów i wróżbitów, bez których nie podejmowali poważniejszych decyzji. Panteon Sumerów był bardzo rozległy, a jego wpływy odcisnęły się na wierzeniach ludów na terenie Mezopotamii przez najbliższe tysišclecia. Do najważniejszych bóstw sumeryjskich należeli:
Być może to włanie Sumerowie wynaleli pismo klinowe złożone ze znaków, odciskanych w miękkiej glinie rylcem lub trzcinš o trójkštnym przekroju. Jednakże w obliczu odkryć najnowszych zabytków pisma klinowego w Niniwie i na obszarach Iranu, kwestia wynalezienia tego pisma przez Sumerów została podważona, ale nie wykluczona. Sumerowie zaczęli też stosować matematykę, wprowadzajšc między innymi szećdziesiętny system pomiaru czasu - 24 godziny, 60 minut, 60 sekund i 360 stopni w okręgu. Sumerowie stworzyli tez poemat o Gilgameszu - najstarszy epos, dzieło wierszowane. Ostatecznie powstał mniej więcej 2300-2200 lat p.n.e. Opiewa dzieje bohatera - króla Gilgamesza, władcy miasta Uruk nad Eufratem. Gilgamesz jest bogiem w dwóch trzecich, a w jednej trzeciej człowiekiem ( hybryda )- nie ma równych jego nadludzkiej sile - co denerwuje bogów. Wysyłajš przeciw Gilgameszowi człowieka ulepionego z gliny - Enkidu. Ale wrogowie Gilgamesz i Enkidu zostajš przyjaciółmi i ramię w ramię dokonujš wielkich bohaterskich czynów. Gilgamesz będzie też za wszelkš cenę próbował zdobyć dla Enkidu dar niemiertelnoci - wszak Enkidu jest tylko zwykłym człowiekiem. Bohater powędruje nawet do krainy zmarłych, by przynieć przyjacielowi na niemiertelnoć. Nie udało się to jednakże Gilgameszowi - ani nikomu innemu po dzisiejszy dzień.Enkidu - tylko człowiek - zmarł...
|
|
Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny. |
|
|||||||||
Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny. |
|
No cóż, to nie sš moje słowa, fragment pochodzi z ksišżki Leona Denisa pt. "Wielka Zagadka".
|
|||||||||||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Albo taka wspolpraca jak: Prodigy Vs Enya.
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Dodo napisala : "Bez nas Bóg by nie istniał ????"
Nie wiadomo !
|
|
|
Zadaj sobie może Wrona następujące pytania:
Po co istniejemy?
Do czego jesteśmy potrzebni Bogu?
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
kto to Szatna??
;)
|
|
http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 50 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |