Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Wyprawy Krzyżowe fakty i mity
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 44

Czy dyskusje z Bratem Nie przypominają wam czasem wypraw krzyżowych, kiedy to rycerstwo chrześcijańskie stawało naprzeciw rycerstwu saraceńskiemu, chcąc podbijać ich terytoria, grabić i zabijać niewiernych, i gdy rozpoczynała się bitwa, chrześcijanie krzyczeli „Dla Boga”, a saraceni krzyczeli „Dla Boga”. I pomimo wszystko stawali naprzeciw siebie, gotowi się nawzajem wyżynać w imię Boga??? Teraz pytanie: Czy to Bóg zanim zmienił się w kochającego ludzi i pragnącego ich dobra pacyfistę musiał najpierw zasmakować krwi tysięcy ofiar. Czy może ludzie (dostojnicy kościoła, papieże) Dla poszerzenia swych wpływów i bogactw wprowadzali ludzi, królów chrześcijańskich w błąd (co do Bożych oczekiwań w stosunku do ludzi) „wymyślając przez tysiąclecia” dogmaty wiary które pozwalały zabijać w imię Boga??? Brat wali pięknymi sloganami KK dotyczącymi miłości Bożej itd… a jak te piękne słowa mają się do mojego powyższego pytania. Jakimi pięknymi przemowami kościół przekona ludzi iż robił to w imię Boga i że nadal jest instytucją Bosko-Ludzką… Jakimi słowami kościół mógłby przeprosić za swoje zbrodnie, co powiedział by swym ofiarom, ich rodzinom, jak odkupi swój grzech… Nie ma takich słów które mogą naprawić tyle zła, jedynie szczera chęć poprawy może coś zmienić w przyszłości, ale takiej chęci poprawy ze strony kościoła nie ma, fakt Papież przeprasza, ale przepraszam nie załatwi sprawy, kler nadal chce trzymać sumienia ludzi za ryj, chcą aby ludzie żyli w ciemnocie, aby wyznawali wiarę w kościół, chcą wygodnego życia za kasę wiernych, dziwka raz w tygodniu, nowy samochodzik, pozłacanie świątyń (aby wierni cieszyli się iż ich najświętszy budyneczek się rozrasta, u nas kościół już jak burdel wygląda, tyle tam zło ceń i próżności). Pozdrawiam :( Sew ________________________________________ Patrzcie w bojaźni - Aeria Gloris!!!

Dobrze Old - przepraszam ze nazwałem Cię rasistą, nie miałem do tego prawa nawet w zartach. Udowodniłeś że nie jest o kanibaliźmie? Hmm... nie wydaje mi się... chyba przeoczyłem - gdzie udowodniłeś?? ten tekst traktuje o Eucharystii w sposób mylny - bo nie uwzględniając nauki KRzK. To tak jakby pewna afrykanka ( znów rasizm ;) ) przyleciała do Polski i krytykowała zwyczaj mycia się, bo u niej czegoś takiego nigdy nie było. Piszecie na poczatku że wg wierzeń KRzK jest tak a tak. A potem dawaj wolna amerykanka... Wykazałem juz kiedyś ze twierdzenia jakie pojawiły się w tym tekście sa całkowicie mylne. Bo kanibalizm nie wchodził w grę kiedy kształtowała się Eucharystia. Jak można pisac o kimś, o czymś nie uwzględniajac zdania tej opisywanej osoby? Natomiast Ty pewnie jak zwykle mnie nie oceniłeś? Ojoj Old :)

Brat:""Udowodniłeś że nie jest o kanibaliźmie? Hmm... nie wydaje mi się... chyba przeoczyłem - gdzie udowodniłeś??" A Ty udowodniłeś, że jest??? To śmieszne Bracie, ten tekst sam się broni przed Twoim dziecinnymi fanaberiami. Podejmij polemikę z przesałniem tego tekstu, poprzyj to czymkolwiek, bo jak na razie znów Twoje słowa są puste, a na dodatek śmieszne i dziecinne. Brat:"ten tekst traktuje o Eucharystii w sposób mylny - bo nie uwzględniając nauki KRzK." Hah haha hahah!! Bracie, doprawdy, tylko tak dalej, śmiechu nigdy nie jest za mało :) Wykazałem juz kiedyś ze twierdzenia jakie pojawiły się w tym tekście sa całkowicie mylne. Bo kanibalizm nie wchodził w grę kiedy kształtowała się Eucharystia. Hahahahha!! Bracie bravo!! Proszę o jeszcze! Co wg. ciebie mówi poniższy fragment? "Pewne jest, że obrzęd biesiady eucharystycznej we wczesnym chrześcijaństwie nie wzorował się na obrzędach uczty paschalnej, ale na zwyczajach biesiad synagogalnych albo tych, które były uprawiane przez wspólnoty judaistyczne. Do takich wniosków dochodzi dzisiaj większość teologów - historyków liturgii." Gdzie tu mowa o kanibaliźmie?? Hahah Braciszku, a poniższy fagment? "List Pawła do Koryntian jest właśnie wyrazem walki między obu koncepcjami, która zakończyła się zwycięstwem Pawła, oddzielającej ryt wspominający śmierć i zmartwychwstanie od podstawowych ram biesiady, z których rozwinęła się pierwotnie eucharystia pojmowana wyłącznie jako "łamanie się chlebem". W drugiej koncepcji coraz większego znaczenia nabiera również dzielenie się winem, choć - jak to wynika źródeł - zwyczaj "picia krwi Pańskiej" spotykał się, jako czysto pogański, z licznymi oporami. Z czasem eucharystia w nowej formie staje się obrzędem, który już niewiele ma wspólnego z pierwotną ucztą. Jest już obrzędem w którym hierarchia kapłańska odgrywa przodującą rolę." Braciszku na swój emocjonalny sposób odniosłeś się do małego fragmentu tego dość obszernego tekstu (śmiem twierdzić, że nie przeczytałeś całości, chyba nie dziwisz się na czym moge opierać to przypouszczenie? :) ). W dodatku nie zrozumiałeś tego fargmentu. Autor ironicznie odnosi się do tego, że Jezus rzekomo był wyznawcą idei i wierzeń pogańskich. Dokładnie wyjaśnia, że to co stało się podczas ostatniej wieczerzy nie ma prawie niczego wspólnego z współczesnym kształtem Eucharystii i jej tłumaczeniem. "Twierdzenie, że ofiara mszy, jest taką samą ofiarą, co ofiara krzyżowa i że jest jej równa, jest nie tylko herezją, ale wprost bluźnierstwem przeciwko Bogu najwyższemu! Jezus bowiem nie ustanowił żadnego "misterium" eucharystycznego (w rozumieniu hierarchów Kościoła) ale wyłącznie obrządek upamiętniający jego zbawczą śmierć." O zgrozo, czytałes Bracie fragment dotyczący protonów, neutronów i elektronów wchodzących w skład zakonsekrowanej materii, jej atomy, cząsteczki, jony, zespoły molekularne, mikrokryształy - słowem całość składników, z których składa się chleb i wino, przestaje istnieć, przekształcając się w Ciało i Krew Chrystusa? Toż to dopiero farsa! Uśmialem się po pachy czytając te bzdury! Brat:"Jak można pisac o kimś, o czymś nie uwzględniajac zdania tej opisywanej osoby?" Tutaj udowodniłeś, że nie czytałeś tekstu w całości. Tekst ten właśnie - UWZGLĘDNIA postawę KRzK względem Eucharystii, przecież jest krytyką tej postawy!!! Bracie, gdy cokolwiek czytasz spróbuj prócz połknięcia czegoś na koncetrację dodatkowo jeszcze wyciągnąć grube "soczewki indoktrynacyjno -fanatyczne", przez pryzmat których na wszystko spoglądasz i które wypaczają Ci rzeczywisty obraz, lub spóbuj podnieść albo też zdemontować swój myśloszlaban. Brat:"Natomiast Ty pewnie jak zwykle mnie nie oceniłeś? Ojoj Old :)" To już naprawdę nudne. Braciszku, udowodnij, w którym miejscu w tym wątku to zrobilem? pozdrawiam

"Jest to symbol, alegoria, mistyczne staropogańskie (barbarzyńskie) łączenie się z bóstwem, jakże obrzydliwe w swojej wymowie. Ale należy zrozumieć i usprawiedliwić ten element wierzeń, gdyż w historii ludzkości, pokutuje on od najdawniejszych czasów. Tak zwana "komunia święta" odwołuje się do pogańskich wierzeń, w których główną cechą jest kanibalizm, a więc zgodnie z pierwotnymi wierzeniami, łączenie się "w jedno" człowieka z bóstwem. " Samo to zdanie jest śmieszne. A całość tekstu można posumować krótko: polemika profesora od techniki nad problemami filozoficznymi. jeśli nei pojmie się istoty katolicyzmu ( nie zechce się jej zrozumieć ) to można wypisywac ciekawsze od tych rzeczy.

Pzrytoczyłeś trzy zdania, a mówisz, ze jedno jest smieszne wg. Ciebie - które? W tym rzecz Braciszku, że żadne z przytoczonych przez ciebie zdań nie jest śmieszne, a tylko wydaje się takim chłopcu o zmaltretowanym przez katolicyzm umyśle, nie dostrzegającym w nim niczego innego po za tym co przytoczyłeś. To nie jest śmieszne, to tragiczne i smutne. Taka niestety jest rzeczywistość dotycząca Eucharystii. "Komunia święta" odwołuje się właśnie do pogańskich wierzeń, ponieważ analogie są nader jaskrawe. Tekst nie mówi o rozumieniu przez katolika (modyfikacji za pomocą manipulacyjnej indoktrynacji) Eucharystii, a jej RZECZYWISTYM wydźwięku i o aspektach, które wpływnęły na jej obecny kształt. Brat:"A całość tekstu można posumować krótko: polemika profesora od techniki nad problemami filozoficznymi." hahhahahah!! Braciszku wierzyłem, że stać Cię na cokolwiek, a tu nic :( Brat:"jeśli nei pojmie się istoty katolicyzmu ( nie zechce się jej zrozumieć ) to można wypisywac ciekawsze od tych rzeczy." Tak się składa, że autor tekstu dalece bardziej pojął istotę katolicyzm od Ciebie dziecinko. Pozdrawiam P.S. Przepraszam za "chłopca" i "dziecinkę", ale naprawdę trudno o inne, bardziej trafne określenie w obliczu tego co zdarzyło Cie skrobnąć.

Old... Nie masz racji: 1. Chrystus nie miał styczności z kultami pogańskimi 2. Ojcowie Kościoła nie mieli styczności z kultami pogańskimi 3. Eucharystia "została potwierdzona" przez liczne cuda Eucharystyczne. 4. Jezus Chrystus nakazał odprawianie Eucharystii - nie dla "pokazu" ale dla czci Boga. Co chciał to zrobił. Ciało i Krew to oczywiście symbole, a nie realne i dosłowne obrzędy. Zna lepiej? A kim jest, był ten człowiek? Pax vobiscum :)

1. Chrystus nie wprowadził Eucharystii. 2. Buehhehe. Więc byli nie oczytanymi głupcami? Hhahah 3. Łżesz, żadne tzw. "cuda" nie potwierdzają niczego, utwierdzają, a raczej utwardzają jedynie betony tłamszące umysły niektórych ludzi. Dlkatego napisałes w cudzysłowiu. Jeśli więc w cudzysłowiu, to żadne potwierdzenie. Zastanów się nad tym zdaniem: "Dla głupców nauka, dla mądrych zabawa". 4. Bzdura. Jezus bowiem nie ustanowił żadnego "misterium" eucharystycznego (w rozumieniu hierarchów Kościoła) ale wyłącznie obrządek upamiętniający jego zbawczą śmierć. Poszperaj braciszku, nie bedę jak już Ci mówiłem motorem napędowym Twojego wygodnictwa. A tak na marginesie zapytam - trzeba być katolikiem aby poznać doktrynę katolicką lepiej od kogoś, kto jedynie powiela i odwzorowuje obrządki i jej aspekty?

1. Chrystus wprowadził Eucharystię. Wszytko co mamy w KOściele wprowadził Chrystus. 2. nie rozumiem co to miało znaczyć. Wyjaśnij mi ten problem. Dobrze wiesz, ze nie było wtedy źródeł pisanych o barbarzyńcach więc z czego mieli czerpać wiedzę? 3. Dałem w cudzysłowiu, bo wiem że cuda nei potwierdzają niczego. Są jednak swoistym znakiem dla umocnienia wiary. Nie ma żadnego świetego bez cudu. Podobnie z Eucharystią. 4. "Misterium", jak to nazwałeś, Eucharystyczne to nic innego jak to co ustanowił Chrsytus. Co jest w Mszy czego nie ustanowił Chrystus? Zadaję to pytanie, bo wierzę w Twoją wiedzę na temat Katolicyzmu i w to, że nie zaczniesz wygadywać bzdur typu: "nie kazał czytać Ewangelii", bo owszem - nie kazał, ale wiesz co składa się na obrzęd Eucharystii. Msza to pojecie szersze - Eucharystia węższe. Msza to całość modlitw towarzyszących Eucharystii - Eucharystia to obrzęd ustanowiony bezpośrednio przez Chrystusa.

1. Nie kłam. Udowodnij, że teksty zadające kłam temu twierdzeniu są bezpodstawne! Dosyć bzdurnych gadek, zacznij przytaczać kontraargumenty, a nie śmieszne zaprzeczenia. Dostałeś na tacy dość tekstów przeczących tej tezie, więc jeśli jesteś szanującym się katolikiem - odeprzyj zawarte w nich argumenty! 2. Wtedy? Tzn. kiedy? 3. "Cuda? Nie ma ludu, który by ich nie miał, tak jak nie ma mędrca, który by nie uważał ich za bajki." (Ksiądz Meslier) 4. Nie prawda. Obal teksty mówiące o Ewangeliach jako o tekstach literackich, bajkach, obal teksty o mitach i oszustwach biblijnych. Obal teksty: "Historyczność Jezusa z Nazaret" i "Jezus nie założył nowej religi" oraz wiele innych, wszystko Ci podałem. Czekam. Skończ z śmiesznością szkółek niedzielnych. Albo podejmujesz się odparcia wskazanych tekstów, albo nie potafisz ich obalić, a więc Twoja wiara (pócz wiary w Boga) nie ma odpowiednich podstaw.

1. Jezus Chrystus w ewangelii, które są podstawą wiary i które przyjmujemy za prawdę ( wierzymy ) utanowił Eucharystię. To wszytko - nic więcej nie potrzeba. Niczego nie musze obalać ani udowadniać. To jeden i jedyny dowód, którego nie jest w stanie obalić również nic. 2. Doskonoale wiesz kiedy działali ojcowie kościoła 0 kidyś o tym sam pisałeś. 3. Podkreśl sobie słow: "uważał"... co do reszty mogę się zgodzić. 4. Old, po co mam odpierać coś co nie podważa słuszności Biblii. Gdyby jeden czy nawet kilkadziesiąt tekstów miały mieć rację naprzeciw tysiącom, mógłbym podjąć się dyskusji. Ale nie chcę tutaj niczego udowadniać. Nie podano żadnego dowodu na to, że moja wiara jest niełuszna. A polemizowac można na tysiącach płaszczyzn, ale szczerze - jeśli będe potrzebował takiej dyskusji, pójdę na forum teologiczne. Polemizowac można na tema tysięcy szczegółów dotyczących Jezusa, Jego zycia itp. Ale dopóki nei obalisz gównego założenia religii nie wykarzesz jej niesłuszności bądź też słuszności. Bić można w każdą religię, każdą filozofię. Ale rozbić jakąkolwiek to nad wyraz trudne zadanie. Jeśli chesz dyskutować o szczegółach - to nie tutaj i nie ze mną. W wielu sprawach mogę sie mylić. A to forum nie jest o tematyce religijnej ale "paranormalnej". mamy założony jeden temat - podaj konkretny i krótki zarzut na nim. odpowiem jak ja to rozumiem. Nie mam zamiaru obalać zasadności książek czy czegokolwiek jeszcze. jeśli chcesz dyskusji - zadaj pytanie. Pax vobiscum :)

Śmieszne. :) Ale może się włączę.... 1.a. Wszystko (WSZYSTKO !!) co mamy w Katolicyźmie wprowadził Szaweł z Tarsu. A NIE Chrystus. 1.b. KAŻDY, kto żył na obszarze ówczesnej Palestyny miał kontakt przynajmniej z kilkoma "kultami pogańskimi": Mitraizmem, Zoroastranizmem, wszelkimi sektami judaistycznymi (Esseńczycy, Nazirejczycy), a co najważniejsze, bardzo poważne były podówczas wpływy kultury Egipskiej (misteria Izydy i Ozyrysa - np. tzw. "modlitwa jezusowa" czyli "Ojcze nasz" jest wzorowana <mówiąc ordynarnie - zerżnięta> z misteriów ku czci Ozyrysa). 2. Jak wyżej. 3. Czuję się zagubiony. Może mi ktoś przytoczyć takie "cuda" ? A jeśli już o cudach mowa - to cuda jezusowe były mniej więcej tej klasy, co cuda "wyczyniane" przez wędrownych magó i innych szarlatanów - np. Szymon Mag, uważany przez wielu okultystów za "konkurencję" dla Jezusa, także jeśli chodzi o całość rytuałó - np. rolę Marii Magdaleny pełniła Helena z Tyru. Co ciekawsze, obie tradycyjnie "oskarża się" o niemoralne prowadzenie.... 4. Nie skomentuję. Wszystko zostało już powiedziane. [%sig%]

Do old spirit: Oto opis jednego z cudow eucharystycznych: "W miejscowoœci Lanciano w VIII w. żył zakonnik bardzo wykształcony, lecz pełen wštpliwoœci w sprawach wiary. Szczególnie nie dawała mu spokoju kwestia, czy Chrystus naprawdę jest obecny w Hostii i czy konsekrowane wino jest rzeczywiœcie Jego Krwiš. Pewnego razu, po konsekracji w czasie Mszy œw., wštpliwoœci odezwały się ze szczególnš siłš. Zakonnikowi wydało się niemożliwe, żeby chleb i wino uległy przeistoczeniu. I wtedy na własne oczy zobaczył, że chleb rzeczywiœcie stał się Ciałem, a wino Krwiš. Przeraził się, lecz po chwili poczuł radoœć z powodu łaski, jakiej doznał. Nie omieszkał opowiedzieć o tym zgromadzonym na Mszy œw. braciom. Wszyscy przybliżyli się do ołtarza, aby zobaczyć cud. Wieœć o zdarzeniu wnet rozeszła się po okolicy. Do klasztoru przychodzili wierni pragnšcy spojrzeć na Ciało Chrystusa i na Jego Krew, która niebawem skrzepła, zamieniajšc się w pięć nieregularnych bryłek. Zarówno cudownie przemieniona Hostia jak i bryłki zakrzepłej Krwi otoczono w Lanciano wyjštkowš czciš. Podjęto pierwsze próby badań fenomenu. Serce w relikwiarzu W 1971 r. materialne œwiadectwa cudu sprzed wieków poddano szczegółowym badaniom technikami dostępnymi współczesnej nauce. Zadanie wykonał prof. Linoli, specjalista w zakresie anatomii, chemii i mikroskopii klinicznej. Stwierdzono, że ciało znajdujšce się w relikwiarzu ma kolor jasnobrunatny. Jest okršgłe - grubsze w częœci brzegowej, cieńsze bliżej œrodka, z pustš przestrzeniš wewnštrz. Niewielkie bryłki zakrzepłej krwi majš nieregularne kształty, sš pomarszczone i twarde. W laboratorium zbadano mikroskopijne fragmenty relikwii. Okazało się, że jest to ludzka tkanka mięœnia sercowego. Œwiadczyły o tym m.in. znalezione komórki układu nerwowego typowe dla takiej właœnie tkanki. Pusta przestrzeń wewnštrz ciała odpowiada komorze sercowej. Mimo upływu czasu w fragmencie ciała nie znaleziono żadnych œladów substancji konserwujšcej. Nie stwierdzono też œladów cięć ostrym narzędziem, co wykluczyło możliwoœć pobrania tkanki z ciała ludzkiego." Takie zdarzenia, badane przez naukowcow, sa faktem, a nie wymyslem betonow. Gdyby koncepcja eucharystii zostala wymyslona tylko i wylacznie przez ludzi, tego typu wydarzenia nie powinny miec miejsca. A jesli sie myle, to w jaki sposobwg Ciebie doszlo do NIEMOZLIWEJ przemiany chleba w ludzkie cialo, ktore na dodatek mimo uplywu ponad 1200 lat jeszcze nie uleglo bodegradacji? I dlaczego nie jest to dowod na prawdziwosc slow Jezusa? Pozdrawiam

Wg mnie, drogi Sew'ie, jakkolwiek ten post jest stary, to wina ludzi. Jak można osšdzać...Boga? Przecież Bóg to odzwierciedlenie naszych wyobrażeń. Nie możemy oceniać Boga, czy był, czy nie był najpierw krwiożerczy, a póŸniej dobroczynny, bo tego nie wiemy! A ludzie? A czyny ludzi możemy przewidzieć. Poza tym,moja pani od histy mówiła, że to przez jakiegoœ papieża, czy kogoœ tam-Urbana któregoœ, a jej wierzę, bo fajna kobitka :) Pozdrawiam!

Z czasem poglady ludzi zmieniajš sie. Przeszłoœć przeczy terazniejszosi. Pamietajmy ze w tamtych czasach obowiazywały krucjaty. Obowiazywało wykupowanie grzechow... Ale to bylo jedynie postanowione przez ludzi.. BOg nie ma nic do tego.. to nie Jego wola tylko tamtejszego biskupstwa. TO było doœć pomysłowo.. w tamtych czasach nie chetnie ludzie przystepowali do armi wojskowej. Poswiecajac sie dla panstwa odkupowali swoje grzechy.. dostawali odpusty. Z dzisiejszego punktu widzenia bylo to chore i ze tez ludzie jak cmy do lampy ..slepo kroczyli w to. Ale juz w pozniejszym okresie juz nikt nie chcial odkupywac swoich grzechow cena smierci i ten nakaz został wzniesiony. Wiec moim skromnmym zdaniem Bog tutaj niezawinił..

Dla mnie wyprawy krzyżowe to jedna wielka, bezsensowna rzeŸ, a Urban II to nie człowiek. W którymœ poœcie ktoœ osšdzał Boga. Chyba mu się coœ pomyliło, popieram Arwenę. Dla mnie stwierdzenie ''To, czego Bóg dokonał rękami Franków'' ma dziwny wydŸwięk. To tylko i wyłšcznie wina fanatyków religijnych (w końcu œredniowieczu stawiano wiarę przed rozumem, nie tylko w militaryzmie). Teraz możemy tylko modlić się, aby coœ takiego się nie powtórzyło. Nie chcę tu krzewić żadnych idei, ale ja wierzę w Boga a nie w księdza. Dla mnie krzyżowcy byli barbarzyńcami i samozwańczymi katolikami. A Boga proszę mi tu nie mieszać!!! Pozdro dla wszystkich, Oski

Jak można " nawracać " siłš ...ogniem i mieczem, stosami na czarownice? Czy na takiej podstawie ma wzrastać dobro? w imię czego? kogo? OdpowiedŸ każdy sam dobrze zna! Nie ulega wštpliwoœci ,że koœciół zdobył władzę i " autorytet" własnie takimi sposobami. Z tymi haniebnymi rzeczami Bóg nie miał nic wspólnego. I gdzie tu nauki Jezusa? miłoœć bliŸniego? Pozdrawiam

Inkwizycja się Tobš zajmie heretyczko i czarownico! A jak nie Œwięta Inkwizycja to przynajmniej œwięty Ufita.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Trudno :) WiedŸmy los jest iœć na stos :) Ale nie tak szybko ! Czeka mnie jeszcze " bliskie spotkanie trzeciego stopnia " :)

He he, może nawet czwartego.

Któż to wie....może, może -----:))))) Ale spoko....czwartego stopnia ...to już byłaby nie z tej ziemi niespodzianka !

Jejku jaki to stary temat... i nawet nie odpowiedziałem na jednego posta Leto... Pax :-) [%sig%]
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 44
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.